kulki
17.10.09, 20:45
Temat może nie stanikowy, ale biuściasty :)
Zachęcam do lektury aktualnego Przekroju.
www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,5677.html
"Jeśli dwa tysiące kobiet przez dziesięć lat będzie co roku poddawało się
mammografii, statystycznie uratuje to życie jednej z nich. Dziesięć innych
zostanie bezpowrotnie i niepotrzebnie okaleczonych."
"Pozornie sprawa jest jasna: badania przesiewowe to błogosławieństwo
pozwalające wykryć nowotwór bardzo wcześnie, a dzięki temu go wyleczyć.
Ja jednak wiem, że w przypadku raka piersi (a także raka prostaty) wcale nie
jest to oczywiste. Wiele badań wskazuje na to, że znajdujemy i poddajemy
agresywnemu leczeniu nie to, co zabija. Są i znacznie bardziej niepokojące
sygnały – że sama diagnostyka pobudza nowotwory do wzrostu."