black_halo
19.01.10, 10:51
Wiem, ze taki watek juz jest ale niech mi ktos tu wytlumaczy, czarno
na bialym, skad sie biora te orgromne roznice. Wlasnie sobie
sprawdzam, Freya Polyanna - 28£ w Bravissimo i Figleaves, na
Brasandhoney za 25.99 w pelnej rozmiarowce, w poskim sklepie
internetowym Millie - 219 zl czyli 47 funtow po dzisieszym kursie.
Rozumiem sklepy stacjonarne, maja wyzsze koszty. Ale jakie wyzsze
koszty maja sklepy internetowe? Przeciez nie wmowi mi nikt, ze ani
pracujaca w polskim sklepie zarabia wiecej niz jej brytyjska
kolezanka.
I moje ostatnie pytanie brzmi: jakies sa mniej wiecej ceny w
stacjonarnych sklepach brytyjskich. Pytam, bo moze na przymiarki
warto sie przejechac do UK - nie tak znowu daleko ode mnie. Naprawde
bym chciala wesprzec polskie sklepy ale nie moge kiedy ceny sa wziete
w z kosmosu chyba.