Dodaj do ulubionych

"śmierć" stanika?

09.02.10, 19:44
już wyjaśniam nieco dziwny tytuł - moja CK Portia nie przeżyła kolejnego
prania w pralce - wylazła piękna, dorodna, metalowa fiszbina;)i to nie
kawałek, a prawie cała.Wyjęłam, wsadzić nie da rady.Nosić bez jednej fiszbiny?
Przedtem, kiedy fiszbina wychodziła tylko trochę-wpychałam i zaszywałam, ale
raniło mi pachę...
chyba mam argument, by kupić arabelkę;)
Obserwuj wątek
    • kotwtrampkach Re: "śmierć" stanika? 09.02.10, 23:07
      to nie jest sugestia, ale moze warto się zastanowić?

      nosiłam kiedyś staniki z małymi miseczkami - fiszbiny wyłaziły mi często i
      namietnie, zaszywanie tunelików pomagało na chwilę - zabezpieczałam je
      materiałami, papierem, plastikiem (końcówki fiszbin przed zaszyciem) i nie
      pamietam czym jeszcze, a i tak szybko wyłaziły znów.
      Odkąd w doborze stanika pomagały mi lobbystki - ani raz fiszbina nie wylazła. I
      uprzedzam - nie jestem stanikomaniaczką bogatą - mam jednocześnie 3-4 pasujące
      biustonosze. Uprawiałam również kowalstwo fiszbinowe w tangu i nosiłam ten
      stanik po zaszyciu tunelików - nie wylazły..

      wsadzisz fiszbinę, tylko musisz "trafić" w odpowiednie miejsce w tuneliku:-)
    • bobeka005 Re: "śmierć" stanika? 09.02.10, 23:54
      Mi wprawdzie tylko raz w życiu wyszła fiszbina i przyznaję - starałam się wtedy za wszelką cenę uratować stanik. Wszyłam fiszbinę jeszcze raz - wylazła, wszyłam znów i przez jakiś czas nawet się trzymała, ale to niestety już nie to samo, przynajmniej w moim odczuciu...

      Stanik w efekcie znalazł się w koszu na śmieci, bo bez fiszbin nie dało się nosić.
      Jeśli Twój stanik nie jest jakiś bardzo zużyty (rozciągnięty czy nawet przetarty) to chyba można spróbować tą fiszbinę włożyć i dobrze zaszyć, może nie wyjdzie znów.
    • magdalaena1977 Re: "śmierć" stanika? 10.02.10, 01:18
      w żadnym z moich brytyjskich staników fiszbiny nie wychodziły. Ale w czarnym
      effuniaku już ze trzy razy musiałam ją zaszywać i jest coraz mniej wygodnie.
      • effuniak Magdalaena 10.02.10, 04:43
        To czemu nie odesłałaś dfo poprawy ?

        To, że fiszbina wylezie - nic szczególnego , zdarza się
        I jest to spowodowane bardzo często kiepskim zakończeniem fiszbiny czyli
        końcówką mającą zabezpieczyc drut z jakiego są wykonane fiszbiny właśnie przed
        przecinaniem tuneli i ranieniem ciała
        I jeśli ta końcówka jest uszkodzona, pęknięta czy ostra to żadne szycie nie
        utrzyma jej w tunelu tylko ZAWSZE za jakiś czas przetnie nici i wylezie

        Pomóc może tylko wymiana fiszbiny na nową
        • marciasek Re: Magdalaena 12.02.10, 15:36
          > I jeśli ta końcówka jest uszkodzona, pęknięta czy ostra to żadne szycie nie
          > utrzyma jej w tunelu tylko ZAWSZE za jakiś czas przetnie nici i wylezie

          Święta racja i dlatego też przed wszyciem fiszbiny radze autorce zabezpieczyć końcówkę. Można to zrobić:
          - przy pomocy kilku warstw lakieru do paznokci (sposób "babski", prostszy lecz mniej skuteczny - zamaczasz końcówkę w lakierze, czekasz aż kropla wyschnie, a po wyschnięciu jeszcze raz i tak az do skutku)
          - przy pomocy kleju, np. z pistoletu - nakładasz kroplę kleju na końcówkę fiszbiny, a po zaschnięciu opiłowujesz pilnikiem do pożądanego kształtu.
    • nientepaura Re: "śmierć" stanika? 13.02.10, 14:03
      update;)
      namozoliłam się, zaklajstrowałam lakierem, wepchnęłam, zaszyłam.A i tak nosić
      się nie da, bo boli;/.Stanik umarł, a nowiutka arabelka już do mnie jedzie;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka