ciszaprzedburza
27.11.10, 09:31
Dziewczyny, moja sytuacja pokrótce wygląda tak: jestem od niedawna stanikowo uświadomiona, mniej - więcej wiem, jaki rozmiar powinnam nosić (przynajmniej, jeśli chodzi o Panache), ale nie jest to na pewno mój stały rozmiar, bo, nie licząc migracji, od kilku miesięcy jestem na diecie i moja waga (a co za tym idzie, również rozmiar stanika - głównie obwód) systematycznie się zmienia. Stąd moja decyzja, że dopóki nie osiągnę wymarzonej wagi, bazuję na stanikowych używkach, głównie z allegro. I tak - jestem szczęśliwą posiadaczką m. in. Panache Tango II w rozmiarze 34H. Stanik leży dobrze, obwód trzyma, miski wypełnione, nie bułkuje. Jednak fiszbiny są moim zdaniem za szerokie (doczytałam na forum, że dla Panache, szczególnie tych o większych rozmiarowo miskach, to norma). Moje fiszbiny stanowczo nie celują w środek pachy, ale raczej za. Na forum doczytałam również, że nie bardzo te panachowe fiszbiny jest na co wymienić, bo długie i raczej niewymiarowe są. Stąd moje pytanie: czy w takim razie koniecznie i natychmiastowo powinnam poszukać czegoś lepszego, z węższą fiszbiną, która szczelnie obejmuje pierś, czy spokojnie mogę nosić Tango, a na przyszłość celować w coś węższego, np. a jakąś Freyę czy Effuniaka?
Zaznaczam, że poza fiszbiną Tango leży dobrze i dobrze się w nim czuję (jest trochę pancerny, ale na początek to chyba dobrze, a zimą mi to nie przeszkadza, bo rzadko noszę dekolty). Z drugiej zaś strony, jak już przeszłam na wyższy poziom uświadomienia, nie chciałabym znów pakować się w coś, co nie do końca dobrze robi moim piersiom :/
Podpowiedzcie coś.