pietrusskowa
10.01.11, 12:55
Witam :) Postanowiłam zapytać lobby o radę w kwestii,jak się zapewne domyślacie, biuściastej. Mam 18 lat i jakieś pół roku temu przestawiłam się na swój rzeczywisty rozmiar, 32F, wcześniej też ze mną nie było tragicznie, bo nosiłam Cubusowe cosie 75E (więc bardzo blisko).
Mimo młodego wieku mój biust już nie wygląda zbyt dobrze, wszystko z powodu dużej utraty wagi w bardzo krótkim czasie, jakieś półtora roku temu, 20 kilo w ciągu pół roku. Na mój rozmiar składa się więc przede wszystkim... zwisająca skóra ;) a same piersi mają raczej galaretowatą konsystencję. O ile przed odchudzaniem czułam się z nimi dobrze, miały kształt cytryn i nie sprawiały mi problemów, o tyle teraz nie za bardzo wiem, co z nimi robić. Dotąd udawało mi się ukryć ich kształt w balkonetkach typu Panache Cleo Sadie, ale nie można takiej Saide nosić całe życie - czasem trzeba założyć jakiś przeźroczysty, delikatny stanik, który od razu zdradzi wszystkie smętne trójkątno-opadające tajemnice.
Czy jest na to jakaś rada, poza wiecznym trzymaniem rąk w górze? Jakoś mi się nie wydaje żeby jedyną opcją osoby w takim wieku jak mój była wycieczka pod skalpel! Może jakieś ćwiczenia albo typ stanika?