Dziewczyny, czy razi Was używanie w recenzjach i rozmowach na Lobby takich określeń, jak "bazarowa stylistyka", "wygląda tandetnie", "ciotkowaty", "babciny design", "wzór jak z zasłony", "niemodny? Czy sądzicie, ze osoba, której podoba się np. stanik przez inną określany jako "bazarowy", słusznie może się czuć urażona? Czy takie określenia są używane po to, żeby urazić innych (producentów, inne forumki)? Wreszcie: czy powinnyśmy dopuszczać ich używanie na Lobby?