Dodaj do ulubionych

moje 70F (Freya) a inne marki - prośba o poradę

24.05.12, 10:31
witam wszystkie forumowiczki.
w jednym ze sklepow brafitterka dobrala mi biustonosz i w chwili obecnej jestem posiadaczką dwóch modeli Freyi, jeden 70E(wybranego przeze mnie w drugim rzucie przez pomylke, jest troszke ciasniejszy, ale lepiej zbiera mi piersi i jest blizej skory) , który to noszę dzielnie i 70F( wybranego przez brafitterke), ktory tez dzielnie noszę szczegolnie gdy jestem w okresie okolomenstruacyjnym, ze tak to okresle.

chcialabym stopniowo powiekszac swoja kolekcje i moze pojsc takze w strone biustonoszy miekkich? Te usztywniane są wybitnie ciezkie na skorze gdy na zewnatrz 30'C.

W chwili obecnej poszukuje biustonosza miekkiego, cielisty/pudrowy roz. Moze macie jakies typy? Pod moja kiecke slubna na lata 20ste. Czy smialo moge szukac tego samego rozmiaru 70E-F w innych firmach niz Freya i robic zakupy online, czy tutaj wizyta w sklepie i przymierzanie jest nieuniknione?
Freya jest swietna, jestem b.zadowolona z tych dwoch egzemplarzy, ktore posiadam, choc ramiaczka mimo, ze sa solidne lekkie mi sie zaczely 'podpruwać'... Ale chetnie poznam i inne marki.

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • clarisse Re: moje 70F (Freya) a inne marki - prośba o pora 24.05.12, 12:49
      Odnośnie konkretnych biustonoszy nie pomogę, bo to nie mój zakres rozmiarowy :)

      Powiem tylko że "dwa modele Freyi" to może być za mało, żeby do czegoś porównać - trzeba jeszcze znać nazwy modeli - jeśli ich nie znasz, może wystarczyć opis / obrazek. Biustonosze mocno różnią się od siebie, także w ramach jednego producenta.

      Z mojego doświadczenia wynika, że Freya jest generalnie luźniejsza niż np. Panache (więc teoretycznie jeśli Freya w obwodzie 70 jest ciasna, to Panache może być lepsze w obwodzie 75 z odpowiednio przeliczoną miseczką. Ale to tylko teoria, bo nie zawsze sie sprawdza, a marek biustonoszy, zagranicznych i polskich, jest takie zatrzęsienie, że hoho :D

      Zasada jest taka:
      - rozmiarowo nic nie jest pewne; czasem różni się nawet ten sam model tego samego producenta w zależności od koloru albo roku produkcji; o różnicach między modelami i producentami nie wspominam nawet; do tego dochodzą różnice wynikające z fasonów - dlatego od mierzenia nie uciekniesz.
      ALE
      - jeśli masz dość czasu do ślubu, to kupowanie przez internet jest jak najbardziej wskazane; każdy sklep internetowy ma obowiązek przyjąć zwrot nieużywanego i ometkowanego towaru w ciągu bodajże 10 dni od chwili gdy klient go dostał; więc jeśli masz czas, to możesz zamawiać i odsyłać; a jeśli czasu masz mniej, ale możesz zamrozić jednorazowo większą kwotę, to warto kupić klika różnych modeli w sąsiadujących rozmiarach i wybrać pasujący, a pozostałe odesłać

      Zaletą sklepu internetowego - a raczej sklepów internetowych - jest to, że możesz (jeśli masz fundusze) porównać jednocześnie więcej biustonoszy, niż potencjalnie znajdziesz w jednym sklepie stacjonarnym. Zamówisz, przymierzysz 10 na raz i od razu będzie wiadomo. Pochodzisz po domu 5 minut, bez presji, że ekspedientka nad Tobą stoi, że inne klientki czekają. Niepasujące odeślesz. Koszt jednego biustonosza może być mniejszy niż w sklepie. Jeśli nie masz tyle kasy, ale masz dużo czasu, kupujesz po 2 sztuki i porównujesz, odsyłasz, wymieniasz -aż trafisz.

      Zaletą sklepu stacjonarnego jest to, że żadnej gotówki nie zamrażasz. Jedziesz do sklepu i przymierzasz wszystko co jest, bez konieczności czekania aż przyjdzie. Możesz przymierzyć nie płacąc. Możesz skorzystać z usług i porady brafitterki - a jeśli trafisz na dobrą brafitterkę, to będzie wiedziała, co Ci doradzić odnośnie fasonu dla Twojego kształtu biustu. No ale z drugiej strony, może się okazać, że trzeba będzie kilka stacjonarnych objeździć.

      Wszystko ma swoje wady i zalety :)
      Powodzenia w poszukiwaniach :)
    • pierwszalitera Effuniak Magnolia i Finezja 24.05.12, 14:07
      Nie noszę Freyi, ale podobny brytyjski rozmiar 70E. Jeżeli poszukujesz jasnego miękkiego biustonosza, to zainteresuj się half cupami Effuniaka. Polecam leciutko brzoskwiniową Magnolię, albo różowawą Finezję. Ten pierwszy jest wspaniały jeżeli posiadasz raczej ciepły odcień cery, drugi świetny jest przy chłodnej. Sama posiadam Magnolię (cerę mam ciepłą, ale bardzo jasną), to zwiewny, lekki siateczkowy biustonosz, jak tatuaż na skórze, żadna ceratka, doskonały na upały. Niewidoczny pod białymi i innymi bardzo jasnymi bluzkami, które noszę zwykle do pracy. No i jako half cup robi duży, śliczny dekolt. Do wyciętej sukienki w sam raz. Nigdzie nie jest powiedziane, że ślubna bielizna musi być biała, albo cielista.
      Effuniak ma inną rozmiarówkę, trzeba dopasować, ale kupowanie (i odsyłanie) online z polskiego sklepu i ewentualna korespondencja ze sklepem, są chyba mniej kłopotliwe i kosztowne niż ze sklepów brytyjskich. Ja z moimi brytyjskim 70E noszę u Effuniaka 75DD albo 80D (kalkultor jest na stronie sklepu). Magnolię mam 80D, ale ja nie lubię zbyt ciasnych staników i zapinam ją na środkową haftkę, by mieć możliwość przepięcia na luźniej. Przy upałach to świetna opcja. ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka