Dodaj do ulubionych

Marszcząca się pianka

07.08.12, 15:05
Czyli pytanie z cyklu problem straszny i jeszcze gorszy :o)
Nabyłam ostatnio nowy stanik, lekko usztywniany (OH, wykładany gąbką podobną do Effuniakowych). Wszystko jest świetnie, oderwałam więc metki i wrzuciłam do pralki na program do prania ręcznego z kompletnie wyłączonym wirowaniem. Pralka mi się niestety zbiesiła i nie wiadomo czemu zaczęła wirować - szybko wyłączyłam, ale chwilę mi staniki pokręciła. Bałam się, że wylezą/uszkodzą się fiszbiny, ale im się nic nie stało, natomiast pianka od środka miski jest pomarszczona jak skóra słonia :o) Nie ma to absolutnie żadnego wpływu na to, jak stanik się prezentuje, we wszystkich moich stanikach widzę mniej lub bardziej taki efekt, ale miałam wrażenie, że pianka marszczy się stopniowo z upływem czasu, a nie od razu po pierwszym praniu. Nie przeszkadza mi to specjalnie, ale ciekawa jestem, czy takie wirowanie wpływa na stan gąbki?
Kieruje mną wyłącznie ciekawość, staników i tak nie wiruję ze względu na fiszbiny, ale nie wiem, na ile mam kląć moją nieposłuszną pralkę :o)
Obserwuj wątek
    • yaga7 Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 15:35
      Ja wiruję wszystkie staniki, przy 800 :) Usztywniane, gąbkowane, wszystkie. I nigdy nic mi się nie stało z żadną gąbką, no ale OH nie mam, więc nie wiem, jaka jest ich gąbka.
      • kis-moho Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 15:45
        Z gąbką nic się nie stało, pomarczyła się lekko od środka, ale to jest problem li i jedynie estetyczny, od zewnętrznej strony miski nic nie widać. Gąbka jest na moje oko taka sama jak w Effuniakach, taki cienki materiał którym wykładane są miseczki.
        Inne staniki też tak z czasem miały, ale je piorę zawszę ręcznie/na ręcznym programie w pralce, i stąd zastanawiam się, czy nie przyłożyłam piance tym wirowaniem. Trochę mi po prostu szkoda, bo miałam nówkę sztukę, a teraz już tak nie błyszczy.
        • yaga7 Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 16:43
          Tak jak pisałam, ja wiruję zawsze i nigdy nie miałam żadnych problemów estetycznych z pianką :)
          Dlatego nie sądzę, żeby winne było wirowanie.
          • kis-moho Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 16:51
            A nie boisz się, że wyjdą/zniszczą się fiszbiny? Szczerze mówiąc nieco mnie irytuje, że muszę tak powiesić staniki, żeby mi nie zakapały podłogi (nie mam suszarki w łazience ani balkonu), ale zawsze się bałam, że skoro producenci nie zalecają wirowania to może mi się z fiszbinami coś stać...
            • yaga7 Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 17:02
              Nigdy żadne fiszbiny mi na spacer nie wyszły ;) W sumie nawet przez myśl mi nie przeszło, że coś się może stać z fiszbinami, zawsze myślałam, że to chodzi o to, żeby pralki nie uszkodzić, jeżeli już wyjdą.

              Staniki wrzucam do woreczka (a raczej worka, bo mam spory), oprócz tego do pralki jakieś bluzki, program pranie delikatne (mam też ręczne bez wirowania, ale na tym nigdy nie piorę), 40 stopni i nigdy mi się nic nie stało.
            • madzioreck Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 17:07
              Powiem szczerze, że piorę staniki w pralce od lat 5 - fiszbiny wyszły raz, przy skandalicznym przeładowaniu wsadu (mostek tarł o szybę przy wirowaniu) - a właściwie nie wyszły, tylko kanalik się przedziurawił, a fiszbina zgrzała z materiałem. Z żadnego innego nic mi nie wylazło, a piorę i wiruję normalnie z innymi rzeczami. Piorę ciemne, to wsadzam dżinsy, ręcznik, stanik, gacie, stanik...
              Teraz producenci różne rzeczy zastrzegają - na dżinsach mam, żeby prac na programie do delikatnego, na jakimś ręczniku, że max 60 st.
              • kis-moho Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 17:12
                > Teraz producenci różne rzeczy zastrzegają - na dżinsach mam, żeby prac na progr
                > amie do delikatnego, na jakimś ręczniku, że max 60 st.

                Też prawda... Trafiłam już na bawełniane prześcieradło, które można było prać do max. 30 stopni. Z tym, że ze stanikami trochę się obawiam - ostatnio wylazła mi z jednego fiszbina, mogę z czystym sumieniem reklamować. Gdybym prała w pralce, to bym pewnie mocno klęła, bo już bym nie mogła odesłać.
                Czyli mówicie, że ta moja pianka tak po prostu ma? Szkoda trochę, chciałam się chwilę nacieszyć nówką... Aczkolwiek to są moje czysto estetyczne obsesje, z zewnątrz stanika nic nie widać (przymierzę jak doschnie, ale wygląda OK).
    • nathd Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 17:36
      Staników nie powinno prać się w pralce ze względu na fiszbiny, a właściwie kanaliki. Po takim praniu kanaliki, w których są fiszbiny ulegają skróceniu i wtedy wyłazi fiszbina, bo nie ma miejsca. Jest to niestety zależne od użytej temperatury i materiału kanalika. Przy paraniu ręcznym też trzeba uważać na temperaturę wody. Widziałam "ugotowane" staniki prane właśnie ręcznie :)
      Osobiście piorę ręcznie, nigdy nie miałam z niczym problemów, ale może dlatego, że dawne "chińczyki" wrzucałam do pralki i to co się działo uczuliło mnie na lata:)
      A karbowanie pianki może wynikać z takich a nie innych właściwości pianki. Wiem, że te prane ręcznie się nie karbują.
      • kis-moho Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 18:00
        est to niestety zależne od użytej tempera
        > tury i materiału kanalika. Przy paraniu ręcznym też trzeba uważać na temperatur
        > ę wody. Widziałam "ugotowane" staniki prane właśnie ręcznie :)

        Dlatego wydaje mi się, że pralka (bez wirowania) może być bezpieczniejsza, bo jest kontrola temperatury. W ręcznym można się przeliczyć nieco i dać za ciepłą wodę.

        > A karbowanie pianki może wynikać z takich a nie innych właściwości pianki. Wiem
        > , że te prane ręcznie się nie karbują.

        No to zależy od pralki czy od pianki? :o)
    • irenka65f Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 22:06
      Mi też w latte pomarszczyła się pianka. Na biuście się rozprostowuje. Widać taka jej uroda. Piorę na 30 stopni na programie delikatne i włożone do woreczków (każdy stanik do osobnego) i poza tym jednym nigdy mi się żadna pianka nie pomarszczyła. Mam jeszcze wrażenie, że minimalnie się zbiegły miseczki, ale może to mój biust bo wszystkie staniki jakby ciut przymałe :-((
    • miss-alchemist Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 22:22
      W moim Espresso pianka jest wymiętolona i pomarszczona, a prany li i wyłącznie ręcznie w wodzie letniej. Nawet specjalnie mocno go nie wyciskam po praniu, kapie sobie z niego woda do miski. Tylko, że moje Espresso to już staruszek, niemniej jednak wg mnie to cecha tej pianki, a nie wina wirowania, wirowanie mogło co najwyżej przyspieszyć ten proces.

      Wymiętolona pianka nie przeszkadza w noszeniu, w zasadzie widać ją tylko od środka, a mojemu biustowi wszystko jedno, jak wygląda ta pianka.
      • kis-moho Re: Marszcząca się pianka 08.08.12, 09:03
        > W moim Espresso pianka jest wymiętolona i pomarszczona, a prany li i wyłącznie
        > ręcznie w wodzie letniej. Nawet specjalnie mocno go nie wyciskam po praniu, kap
        > ie sobie z niego woda do miski. Tylko, że moje Espresso to już staruszek, niemn
        > iej jednak wg mnie to cecha tej pianki, a nie wina wirowania, wirowanie mogło c
        > o najwyżej przyspieszyć ten proces.

        Moje starsze Latte też tak ma, i też jest prany bez wirowania, ale to właśnie przyszło z czasem.

        > Wymiętolona pianka nie przeszkadza w noszeniu, w zasadzie widać ją tylko od śro
        > dka, a mojemu biustowi wszystko jedno, jak wygląda ta pianka.

        Jasne, dlatego było to pytanie z cyklu straszne i jeszcze gorsze :o)
    • kasiadj07 Re: Marszcząca się pianka 07.08.12, 22:47
      Noszę tylko piankowe Effuniaki, zawsze piorę w pralce, w 30 stopniach, zazwyczaj na programie delikatnym, chociaż jak zapomnę, to na zwykłym do bawełny z wirowaniem 1200. Zawsze wiruję (choć nie zawsze tak mocno:) bo mam ich zazwyczaj naraz na tyle mało, żeby czekać dwa dni na wykapanie i wyschnięcie. Nigdy stanik mi się nie popsuł, a niektóre mają po 2 lata. Zmieniam tylko ze względu na rozmiar.
      Jeśli chodzi o tę nieszczęsną piankę, to tak, ona się marszczy, ale dla mnie to nie dziwne, skoro miska jest wypukła. W końcu ta spodnia warstwa pianki krojona jest taka sama jak wierzchnia (bo chyba jest do niej przyklejona), więc po wygięciu robi jej się tak jakby trochę za dużo. Ja zawsze po praniu delikatnie naciągam miski we wszystkich kierunkach i moje staniki wyglądają bardzo dobrze:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka