Dodaj do ulubionych

Jakość zdjęć polskiej bielizny

03.12.13, 13:07
Tak mnie wczoraj wzięło na wspomnienia i poczytałam sobie stare, bardzo stare notki ze Stanikomanii, takie sprzed 5-6 lat :) Przypomniałam sobie, w jakich mrokach bieliźnianego średniowiecza się wtedy znajdowałyśmy w naszym kraju, i w sumie nie tylko w naszym.

Ale do rzeczy - nie wiem czy pamiętacie czasy, gdy fotki za małych, źle leżących staników w polskich sklepach internetowych i katalogach polskiej bielizny były nagminne. Odstające na kilometr mostki, fiszbiny wiszące w powietrzu kilometr od ciała, buły prawdziwe lub domalowane photoshopem...Teraz co prawda stosunkowo rzadko oglądam polską bieliznę, ale chyba dawno już nie widziałam takich kwiatków, jak np. ten:

https://stanikomania.blox.pl/resource/twojabielizna.jpg

Ciekawa jestem, jakie są Wasze obserwacje - czy większość fotek jest teraz do przyjęcia, a może są firmy, które jeszcze nie zmieniły wizerunku swoich produktów pod wpływem brafittingowej rewolucji? :) Co jest najbardziej denerwujące w zdjęciach polskiej bielizny?
Obserwuj wątek
    • sybla1 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 19:39
      W niektórych ofertach katalogowych nadal pokutują podobne kwiatki :)
      Ale chyba najbardziej mnie denerwuje wszechobecny i nadmierny fotoszop, niektóre modelki są tak mocno wyretuszowane, że wyglądają jak nieprawdziwe.
    • martvica Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 19:45
      Fotoszop, skóra wygładzona tak bardzo że mogli zaoszczędzić na modelce i zrobić sesję na manekinie.
      To chyba najbardziej.
      • indigo-rose Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 19:52
        Oprócz tego nadal zdarzają się miny i pozy sugerujące, że modelka reklamuje dom publiczny albo co najmniej fatałaszki z sex shopu, a nie bieliznę do codziennego noszenia pod ubraniem.
        Właściwie nie wiem, czy bardziej mnie wkurza ten fotoszop, czy to rozerotyzowanie zdjęć.
        • nelyen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 21:32
          do tej pory moim faworytem jeśli chodzi o koszmarną stylistykę fotek był Krisline, zawsze tyle fotoszopa ile fabryka dała, modelki stylizowane na wczesną Pamelę Anderson, koszmarki takie jak to:
          Tekst linka

          a obecna kolekcja? fotki zupełnie przyjemne, zachęcające i ładnie pokazujące produkty. (chociaż blond modelka moim zdaniem ta sama, ale teraz o wiele przyjemniej się patrzy)

          jak patrzę to dalej u takich firm jak Konrad, Kinga, Wiessmann, Mat, Corin i inne nie przeszła jeszcze do końca moda na tęgiego fotoszopa miejscami...

          a nachalna tania erotyka? to chyba na szczęście mija na rzecz póz i min nieco subtelniejszych oraz delikatniejszych scenerii
          • martvica Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 21:47
            Jeśli chodzi o tanią erotykę, to moim faworytem było Mardo. Widzę że zmienili modelkę na subtelniejszą, ale wcześniej mogli prowadzić warsztaty 'jak wyglądać wulgarnie w beżowym bezfiszbinowcu', powaga.
            • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 22:19
              Zachęciłaś mnie do zapoznania się z tą marką i znalazłam taki oto koszmarek: image.ceneo.pl/data/products/1413016/a4b2e264-81dd-400e-94b1-15c00f74befb_i-mardo-biustonosz-anita.jpg
              Dziwna poza: rozchylone usta, dziwacznie podniesiona ręka i rozkraczone nogi, dosłownie: "bierz mnie". Ale pomysłodawcy sesji chyba zapomnieli, że bielizna jest kierowana raczej do kobiet...
              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 22:43
                azmika88 napisała:

                Ale pomysłodawcy sesji chyba zapomnieli, że bielizna je
                > st kierowana raczej do kobiet...

                To ty nie wiesz, że kobiety nie kupują odzieży i bielizny dla siebie, tylko wyłącznie po to, by spodobać się facetom? ;-) Przynajmniej takie priorytety ma ciągle jeszcze Polka zdaniem marketingowców. I prawdę mówiąc, trochę zarobiłyśmy same na ten imidż, bo seksowne, opięte na ciele fatałaszaki i buty na wysokich obcasach, to standard na polskich ulicach. Ktoś te polskie staniki przecież kupuje, więc istnieją kobiety i to wcale nie mało, którym podobna reklama nie przeszkadza, a nawet trafia w gusta. Wiele kobiet widzi się bowiem tylko oczami (potencjalnych) partnerów seksualnych.
                • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 22:49
                  pierwszalitera napisała:

                  > Wiele kobiet widzi się bowiem tylko oczami (p
                  > otencjalnych) partnerów seksualnych.

                  Przerażasz mnie :P Ale dobrze, że nie wszystkie kobiety :P
                • kis-moho Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 14:08
                  I prawdę mówiąc, trochę zarobiłyśmy s
                  > ame na ten imidż, bo seksowne, opięte na ciele fatałaszaki i buty na wysokich
                  > obcasach, to standard na polskich ulicach.

                  Wiem, ze temat juz byl, ale ciekawosc mnie zzera dokad Ty jezdzisz? Na pewno w inne miejsca niz ja. Zawsze bedac w kraju mam wrazenie, ze wygladam jak zaniedbana krewna, laski wokol mnie ubrane ze smakiem, fajnie zgrane kolory, ciekawe dodatki, ostatnie trendy, a ja znowu w dzinsach i swetrzystku. Dziewczac, ktore zgubily sie po drodze z remizy raczej nie widuje. Na Slasku tez czasem bywam, fakt, ze w malej miejsowosci, i tam takiej dbalosci o detale jak u warszawianek nie widze, ale remizowego stylu tym bardziej nie.
                  • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 14:42
                    Ja widuje i ubrane modnie, i niszowo, i zachowawczo, i wreszcie - tandetnie. Proporcjonalnie imo dwoch ostatnich jest wiecej niz dwoch pierwszych, ale badan nie prowadzilam :P
                  • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 18:17
                    kis-moho napisała:

                    Dziewczac, ktore
                    > zgubily sie po drodze z remizy raczej nie widuje.

                    A kto mówi, że one wyglądają jak z remizy? Polki bardzo podkreślają swoją seksualną atrakcyjność i ja widzę to już na lotnisku. I właśnie dlatego masz wrażenie, że w wygodnym stroju dopasowanym do sytuacji wyglądasz jak zaniedbana krewna, bo widzisz wokoło tylko laski.
                    • kis-moho Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:24
                      Nie, seksualnosci w nadmiarze wlasnie nie widze, jedynie dbalosc o szczegoly, fajne dodatki itp. Mini i szpilki absolutnie mi sie nie rzucaja w oczy.
                      Oczywiscie moze byc tak, ze kazdy zauwaza cos innego, ale ja za kazdym razem jestem pod wrazeniem stylu warszawianek.
                      • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:42
                        kis-moho napisała:

                        > Oczywiscie moze byc tak, ze kazdy zauwaza cos innego, ale ja za kazdym razem je
                        > stem pod wrazeniem stylu warszawianek.

                        Ja cię bardzo przepraszam, ale Polska ma 38 ml mieszkańców, a Warszawa tylko około 1,7 więc oceniane całego kraju na podstawie jednego miasta, to nieporozumienie.
                        • kis-moho Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 20:05
                          Ale napisalam przeciez, ze bywam tez w malym miasteczku na Slasku - takiego lansu jak wsrod Warszawianek nie widuje, ale tez seks nie wylewa sie z dekoltow. Powiedzialabym, ze kroluje styl praktyczno-tradycyjny. I nadal nie wiem, gdzie sa te epatujace udem czy biustem kobiety? Moze nad morzem, tam faktycznie nie bywam :o)
                          • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 20:10
                            W krakowskich autobusach ;)

                            Z drugiej strony, może to też kwestia definicji tego epatowania? Podobnie jak były spory w kwestii definicji, czy bluzka jest już obcisła czy dopiero dopasowana ;)
                            • kis-moho Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 22:03
                              Pewnie tak. Ale ja nadal nie widzę związku tego potencjalnego epatowania z kiepskiej jakości zdjęciami karpiowatych pań. Nawet jak ktoś lubi przymałe spodnie to niekoniecznie od razu musi być fanem takich tandetnych stylizacji, nie? Bo jednak argument ze polki lubią być seksi jak z plakatu w warsztacie samochodowym do mnie nie przemawia.
                      • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:46
                        No to może w tej stolicy taka dbałość o modę, ale w Kraku notorycznie widuję dziewczyny, które przed wyjściem powinny się zapoznać z tym obrazkiem. Do tego zwykle krótka kurtka, obcas, nie do końca neutralny fryz i makijaż, i jednak wygląda to średnio.
                        Nie jest to może od razu mega wulgarne, ale jednak pierwsze skojarzenie to jest epatowanie seksualnością, a nie wygodny ciuch do pracy ;)
                        • kis-moho Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 20:08
                          Obrazek dobry :o)
                          Ale ja bym go raczej zaserwowala dziewczynom u mnie w miescie, a nie w Warszawie. No ale rozumiem, ze swiat nie konczy sie na stolicy, a ja bywam w podejrzanie spokojnych modowo miejscowosciach.
                • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 14:12
                  Pierwszalitero, popieram Cię w całej dyskusji.
                  Uważam, że wiele osób nie widzi różnicy w jakości/stylistyce/retuszu sesji zdjęciowych, nie tylko modelek czy zdolności fotografa.
                  Nawet zdjęcie EM "fotoszopowane" jest przesadnie zrobione. Można było uzyskać ten sam efekt, którego totalnie nikt by nie zauważył, jeśli by nie było porównania z oryginałem, a przekaz byłby osiągnięty. To tylko udowadnianie swoich słabych umiejętności w tym zakresie. To swego rodzaju dowód: nie umiemy tak jak nasza konkurencja, więc ich wyśmiejemy. Nie ma sensu się kłócić, zawiść ujawnia się w każdej tego typu rozmowie i nie mam na to siły.
        • darchangel Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 22:41
          indigo-rose napisała:

          > Właściwie nie wiem, czy bardziej mnie wkurza ten fotoszop, czy to rozerotyzowan
          > ie zdjęć.

          Mnie bardziej wkurza ta nachalna erotyka. Jak chcieli robić zdjęcia do magazynu dla panów, to trzeba było się 100 razy zastanowić przed wyborem branży.
          Chociaż wygładzona skóra i dorysowywane piersi też mnie irytują, ja bym chciała wiedzieć, jak stanik naprawdę leży na modelce, a nie jak to sobie fotoszopen wyobraża. Ale to jednak na drugim miejscu. I uważam, że porządny fotograf potrafi tak ustawić światło i modelkę, żeby się ona korzystnie prezentowała w bieliźnie, więc nadmiar ingerencji graficznej w zdjęcia uważam za zbyteczny (ok, zlikwidować pryszcz czy nierówną opaleniznę, ale likwidować kolana i fakturę skóry*? Nie!)

          *i tak nie zawsze widoczną spod makijażu
    • inez69 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 22:26
      Jeśli rozmawiamy o polskiej bieliźnie, to musimy wspomnieć o Ewie Michalak. Zdjęcia tej firmy pokazuja jak wiele zmieniło się na naszym rynku i w którym kierunku wszystko idzie. Szkoda, że nie zrobiono do tej pory sesji tematycznych takich jak np. Gaia w krainie czarów itp., ale może doczekamy się czegoś z większym polotem. Jestem wielką fanka modelek i naturalności ich zdjęć.
      • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 22:44
        Przejrzałam Gaię w krainie czarów i uważam te zdjęcia za mało naturalne. Gaia wypada z nowościami całkiem słabo - sesja na sztucznym tle...
        Ewa Michalak ma jedne z najlepszych sesji bielizny, bez sztuczności, dziwnych póz, z naturalnie uśmiechniętymi modelkami.
      • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 23:00
        inez69 napisała:

        > Jestem wielką fanka modelek i naturalności ich zdjęć.

        Chyba jesteś zbyt optymistyczna. Firma Ewa Michalak ma może zamiast profesjonalnych modelek nromalne kobiety, z którymi łatwiej można się identyfikować, ale klimat zdjęć jest moim zdaniem podobnie erotyczny i stapia się doskonale w polskie oczekiwania uwodzicielki w bieliźnie. I odrobinę fotoshopa naprawdę nie zaszkodzi. Nie trzeba od razu wpadać w drugą skrajność. Na stronie sklepu pojawiło się bowiem zdjęcie nowej czarnej mgiełki i moim zdaniem jest ono tak okropne, że gdybym nie wiedziała co to za staniki, to uciekałabym z tej strony jak najszybciej. Czerwone blizny na dekolcie z krechą pośrodku mnie do zakupu nie zachęcają. To nawet nie jest seksi, to jest tylko przaśne, ale być może dla niektórego mniej wymagającego męskiego oka wystarczająco ucieszne.

        • kerima71 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 23:10
          dla mnie klimat zdjęć modelek Ewy Michalak nie jest erotyczny.Mi zdjęcia podobają się.
          • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:36
            kerima71 napisał(a):

            > dla mnie klimat zdjęć modelek Ewy Michalak nie jest erotyczny.Mi zdjęcia podob
            > ają się.

            Pewnie nie zaglądasz na FB. W taki sposób producentka podpisuje swoje zdjęcia - wybór ostatnich tekstów:

            ..." bo we mnie jest sex "....
            Oraz 3DM, by posiadaczki skromniejszych biustów kusiły z taką sama mocą
            .... co tam odrobina, więcej pikanterii też jest potrzebne ku zdrowotności
            odrobina pikanterii jeszcze nikomu nie zaszkodziła ...
            ... i niech mi ktoś powie, że pikanteria jest zarezerwowana tylko dla mniejszych rozmiarów ....

            Plus idiotyczny dowcip dotyczący wyobraźni facetów.
            • jesiennamgla Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 12:33
              Co innego trochę erotyzmu, a co innego wulgarność. Rozkraczone modelki z wydętymi wargami tj. ustami- nie, ciut pikanterii- tak.
              • teresa104 Rozkrok 04.12.13, 12:57
                A może ten rozkrok ma prezentować zalety majtek?;) Wszystkie wiemy, jaki to koszmar, kiedy majtki są za wąskie w kroku.

                U nas "dupa" sprzedaje nawet gips, czemu się dziwić producentom bielizny. Zmienia się to, ale nie skokowo, jak byśmy sobie życzyły.
                • pinupgirl_dg Re: Rozkrok 04.12.13, 13:29
                  > U nas "dupa" sprzedaje nawet gips, czemu się dziwić producentom bielizny.

                  Ja mam wrażenie, że czasami producenci smarów i łożysk są jednak bardziej subtelni. Jednak grzechem numer jeden dla mnie jest nieumiarkowanie użyciu programów graficznych, zwykle na tych zdjęciach nie można się doszukać ani detali bielizny, ani kolan modelki.
                  Na plus - dawno nie widziałam koszmarnego (nie)dopasowania, ale też za bardzo się już zdjęciom części polskich producentów nie przyglądam z wyżej wymienionych powodów.
                • azmika88 Re: Rozkrok 04.12.13, 16:56
                  Hm... A to dziwne, jeszcze nie spotkałam się z majtkami za wąskimi w kroku, zdecydowana większość na jaką trafiam jest wręcz za szeroka w tym miejscu. Jak widać na zdjęciu wrzuconym przeze mnie:image.ceneo.pl/data/products/1413016/a4b2e264-81dd-400e-94b1-15c00f74befb_i-mardo-biustonosz-anita.jpg te majtki są wręcz karykaturalnie za szerokie w kroku.
                  • teresa104 To zapewne temat na osobny wątek 04.12.13, 20:54
                    ale jak już się zgadało, to jadziem.

                    Ja za to spotkałam wiele majtek, które, zamiast uczciwie obejmować wzgórek i trzymać się brzegami w pachwinach, dążą ku środkowi i pragną całe się tam wepchnąć. Pewno naoglądały się reklam siatki ogrodzeniowej.
                    NIE:
                    www.kappahl.pl/article/stringi_541573
                    TAK:
                    www.kappahl.pl/article/majtki_561290
                    A ostatnio wywaliłam z tego powodu takie, pierwotnie sprawujące się dobrze:
                    www.kappahl.pl/article/biodrowki_537209
                    Po kilku praniach koronka się rozwlekła, majtki zamiast siedzieć na miejscu zaczęły migrować, gdybym miała prącie, mogłabym korzystać z urynału bez zdejmowania majtek, prącie jeno nogawicą dobywszy.
                    • azmika88 Re: To zapewne temat na osobny wątek 04.12.13, 21:19
                      teresa104 napisała:

                      > gdybym miała prącie, mogłabym korzystać z urynału bez zdejmowani
                      > a majtek, prącie jeno nogawicą dobywszy.

                      Hahaha, niezły tekst.
                      Ale to wynikało z kiepskiego materiału nie z jego wymiarów. A stringi to już oddzielna kategoria wpijania się tam gdzie trzeba i nie trzeba :P
                      • teresa104 Re: To zapewne temat na osobny wątek 04.12.13, 21:31
                        Ale gdyby były szersze w kroku, to po prostu odruchowo podciągnęłabym je wyżej, do kontaktu krok majtek z moim krokiem, i nosiła dalej na zdrowie. A ponieważ szerokość miały graniczną od samego początku, to ich lekkie zeszmacenie od razu obnażyło ten defekt.

                        No ale zapewne i tutaj mamy kwestię po prostu rozmiaru tego, co gatki mają objąć. Nie sądzę, żebym jakoś przodowała w tym względzie, ale uczciwie przyznaję, że wielu wzgórków w życiu nie widziałam, a nawet jak widziałam, to nie byłam nastawiona do nich analitycznie, moja samoocena może być zatem zakłamana.
                  • maith Re: Rozkrok 09.12.13, 00:49
                    azmika88 napisała:

                    > Jak widać na zdjęciu wrzuconym przeze mnie: href="image.ceneo.pl/data/products/1413016/a4b2e264-81dd-400e-94b1-15c00f74befb_i-mardo-biustonosz-anita.jpg" target="_blank"
                    rel="nofollow">image.ceneo.pl/data/products/1413016/a4b2e264-81dd-400e-94b1-15c00f74befb_i-mardo-biustonosz-anita.jpg te majtki są
                    >wręcz karykaturalnie za szerokie w kroku.

                    O i wyjaśniło się, czemu ta modelka jest tak rozkraczona. Żeby nie było widać błędu konstrukcyjnego. Jakby stanęła normalnie, to gatki by się pewnie marszczyły ;)
                    • felisdomestica Re: Rozkrok 09.12.13, 01:09
                      Te majtki są na modelkę nałożone fotoszopem.
                      • teresa104 Może pierwotnie bez gaci była? 09.12.13, 09:28
                        A może ktoś jej uda od wewnątrz "wyszczuplił" i ją tak podciął elegancko na gładko?

                        Tak czy siak ja poproszę gacie za szerokie w kroku, nigdy takich nie miałam, chętnie przetestuję i się dowiem, na czym polega dyskomfort.
                • tfu.tfu Re: Rozkrok 04.12.13, 18:55
                  żeby tylko gips... nawet siatki ogrodzeniowe :-D (w Kielcach jest se taki wielkoformatowy z panią ino w kabaretkach ;-))
                  • azmika88 Re: Rozkrok 04.12.13, 18:59
                    A w Gdańsku jakaś hurtownia budowlana miała na billboardzie prawie nagą kobietę i napisz: "Gratis dajemy Ci puszki"
              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 18:32
                jesiennamgla napisał(a):

                > Co innego trochę erotyzmu, a co innego wulgarność. Rozkraczone modelki z wydęty
                > mi wargami tj. ustami- nie, ciut pikanterii- tak.

                Rozumiem, że po rozkraczonych modelkach wszystko inne wygląda niewinnie. Gdy wchodzę do drogiego sklepu z butami, gdy dyzajnerskie modele kosztują ponad 1tys dolarów, to buty w okolicach 400-600 dolarów wydają mi się tanie. Ale w porównaniu z prorządnymi butami za 200 dolarów to ciągle drożyzna. Prezentacja Ewy Michalak jest więc subtelniejsza, ale to ciągle jest nastawienie na seks. Ja osobiście nie mam nic przeciwko pikanterii, ale to nie musi być przecież jedyny sposób na sprzedawanie bielizny, a wygląda jednak na to, że w Polsce nie ma innych pomysłów. Szkoda, bo nawet blogerki kupujące bieliznę marki Michalak mają odrobinę więcej fantazji.
            • kerima71 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 13:33
              ale ja mówię o klimacie zdjęć a nie podpisami pod nimi
              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 18:10
                kerima71 napisał(a):

                > ale ja mówię o klimacie zdjęć a nie podpisami pod nimi

                Ale tego nie możesz rozdzielić. Twoim zdaniem zdjęcia nie są w erotycznych klimatach, dla producentki jednak tak, bo inaczej nie używałaby takich podpisów. Więc to chyba ja lepiej zrozumiałam przekaz.
                • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:00
                  Między kuszącym zdjęciem a erotyzmem jest przepaść...
                  • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:37
                    azmika88 napisała:

                    > Między kuszącym zdjęciem a erotyzmem jest przepaść...

                    Niby jaka? Kuszenie kobiecym ciałem w bieliźnie pod tytułem "bo w mnie jest seks", to nie erotyzm?
                    • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 21:22
                      "Kuszący - ponętny, uwodzicielski; zachęcający, nęcący"
                      "Erotyczny - dotyczący seksu, miłosny, zmysłowy".
                      Pojęcia ze słownika języka polskiego, ja widzę różnicę.
                      • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 09:23
                        azmika88 napisała:

                        > "Kuszący - ponętny, uwodzicielski; zachęcający, nęcący"
                        > "Erotyczny - dotyczący seksu, miłosny, zmysłowy".
                        > Pojęcia ze słownika języka polskiego, ja widzę różnicę.

                        A którego słowa w zdaniu "bo we mnie jest seks" nie zrozumiałaś?
                        • jesiennamgla Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 10:22
                          W każdym człowieku jest sex, jesteśmy istotami seksualnymi, co zrobić :) I fajnie, moim zdaniem.
                          • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 10:54
                            jesiennamgla napisał(a):

                            > W każdym człowieku jest sex, jesteśmy istotami seksualnymi, co zrobić :) I fajn
                            > ie, moim zdaniem.

                            Trywialność. Ja też uprawiam seks z własnej nieprzymuszonej woli, tylko co z tego? Trzeba mi ciągle przypominać, że bielizna służy w pierwszej linii do kuszenia i mając coś takiego na sobie mam w sobie seks i pikanterię? I gdyby nawet chodziło tu o seksualne gadżety (może by tak wibratory i żele do intymnego masażu też wprowadzić w sklepie?) to naprawdę macie takich ograniczonych facetów, którzy tylko na widok biustu i tyłka w czarno-czerwonej kombinacji dostają wzwodu? Nie wierzę.
                            • jesiennamgla Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 11:25
                              Oj, Pierwszalitero, zagalopowałaś się nieco. Ja się Twojej sypialni nie czepiam, ani faceta w niej tez. To są już wycieczki osobiste, oddalone od tematu dyskusji.
                              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 12:12
                                jesiennamgla napisał(a):

                                > Oj, Pierwszalitero, zagalopowałaś się nieco. Ja się Twojej sypialni nie czepiam
                                > , ani faceta w niej tez. To są już wycieczki osobiste, oddalone od tematu dysku
                                > sji.

                                Naprawdę osobiste wycieczki? Przecież ja zadałam tylko pytanie. Moim zdaniem uzasadnione, bo chciałabym zrozumieć, o co w końcu chodzi. Czy w zdjęciach Ewy Michalak jest epatowanie seksem, czy go nie ma? Czy tani seks to tylko wulgarne usta i rozkroczone nogi, czy czarno- czerwona bielizna z podpisem bo we mnie jest seks (pewie dla tych, którzy nie zakumali) też wpada w tą kategorię? Jeżeli chcemy już koniecznie kusić biustem i tyłkiem w bieliźnie, kto decyduje, co jest zmysłowe? Oklepane stereotypy, na widok których docelowy target (w domyśle faceci) też już pewnie ziewa? A w innych kolorach nie można już kusić? I na koniec, nie ma też innych sposobów na reklamę bielizny? Musi być zawsze sex sells? Ciekawe jest, że producentka uznała za konieczne dopisywanie odpowiednich tytułów, jakby się bała, że brak rozkrotu uczyni erotykę jej zdjęć za mało rozpoznawalną. Fakt, wiele osób bez tego nie zauważyło. Czy w Polsce trzeba zawsze z grubej rury, by nie uchodzić za, uchowaj Boże, aseksualną kobietę?
                                • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 23:44
                                  Oceniałam zdjęcia, nie podpisy pod nimi. Zdjęcia nie są erotyczne w żadnym wypadku. A co do podpisów: zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
                • kerima71 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 20:27
                  oczywiście pierwszalitero ,jednak to Ty lepiej zrozumiałaś przekaz,inni (czyli ja też)zrozumieli źle (tzn.inaczej niż Ty)
                  • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 20:58
                    kerima71 napisał(a):

                    > oczywiście pierwszalitero ,jednak to Ty lepiej zrozumiałaś przekaz,inni (czyli
                    > ja też)zrozumieli źle (tzn.inaczej niż Ty)

                    Naturalnie można też uważać, że czołgi to estetyczne gadżety do upiększanie salonów, ale ta funkcja nie była chyba zamierzeniem producenta. Ja do zrozumienia przekazu zdjęć marki Ewa Michalak posłużyłam się właśnie wskazówkami z pierwszej ręki, czyli od producenta marki Ewa Michalak, (dowody są na FB), więc co mnie obchodzą interpretacje innych? Inni wiedzą lepiej od autora?
                    • effuniak Pierwsza - for you 04.12.13, 21:06
                      https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/1451380_645450165497879_422672403_n.jpg
                      • yaga7 Re: Pierwsza - for you 04.12.13, 21:07
                        Czy to jakiś miękus? :)
                        • effuniak Yaga - tak 04.12.13, 21:12
                          Nazywa się Bogini i będzie dostępny przed Walentynkami
                          • teresa104 Bożyca 04.12.13, 21:18
                            Wargi nie za małe?
                            • azmika88 Re: Bożyca 04.12.13, 21:23
                              Pępek za mały... yyy... a nie, nie ma go wcale o.O :P
                              • neiti89 Re: Bożyca 04.12.13, 22:48
                                Na lobby brakuje przycisku "Lubię to" :D
                      • miss-alchemist ROTFL 04.12.13, 21:16
                        Made my day :D
                      • indigo-rose Re: Pierwsza - for you 04.12.13, 23:03
                        Effu dobrze kombinujesz, cudowna gładkość i brak pępka, ale ja bym dała jeszcze bardziej wydęte wargi i wypięty zadek :D
                      • dora.103 Re: Pierwsza - for you 04.12.13, 23:06
                        Boskie. Zabila mnie ta fota. Ktos niezle polecial. Pepka ni ma, cyc jak donic a prawe ramie jest w trakcie zanikania
                      • linalia Re: Pierwsza - for you 04.12.13, 23:22
                        Oplułam herbata monitor :DDD Lubie to!
                        • kerima71 Re: Pierwsza - for you 05.12.13, 09:19
                          nie dziwię się ,że oplułaś monitor.Na mnie też zdjęcie zrobiło DUŻE wrażenie!!!
                      • madzioreck Leżę i kwicze :D 04.12.13, 23:38
                        Boskie :D
                      • pierwszalitera Re: Pierwsza - for you 05.12.13, 09:28
                        Dziękuję ślicznie, ale modelka może się seksownie wyprężać, a przepraszam, kusić ile chce, kolejna czarno- czerwona kombinacja wywołuje u mnie tylko znudzone ziewnięcie.
        • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 00:44
          Akurat to zdjęcie jest bez szału, ale obejrzyj wszystkie. A to nie blizny tylko pieprzyki. Nie masz pieprzyków? Wolałabyś ciało całkowicie wygładzone photoshopem?
          • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 10:33
            azmika88 napisała:

            > Akurat to zdjęcie jest bez szału, ale obejrzyj wszystkie. A to nie blizny tylko
            > pieprzyki. Nie masz pieprzyków? Wolałabyś ciało całkowicie wygładzone photosho
            > pem?

            Ale tu nie chodzi o wszystkie, a właśnie o to jedno krzyczące do mnie ze strony głównej. I nie o pieprzyki mi chodziło, a o te czerwone plamy na lewej piersi modelki. Nie wiem, czy to pieprzyki, znamiona, czy blizny po czymś tam, w każdym razie wyglądają nieładnie i można je bardzo prosto wymazać. I nie, ja w tym miejscu nie mam pieprzyków i do tego nie jestem modelką bielizny. I tak, wolę estetyczne fotki. Zdjęcia już zawsze się retuszowało, ale to nie jest to samo, co wykreowanie plastikowej laski. Zresztą nawet odrobina make upu na skórze by już wystarczyła. Albo inna modelka. Istnieje cała masa kobiet z ładną i jednolitą skórą dekoltu. Gdyby chodziło też o "samą naturę", to nie potrzebne by były staniki Ewy Michalak, to w końcu ona sama chce nas przekonać o estetycznych przemianach ciała po założeniu jej stanika.
            • jesiennamgla Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 10:52
              Nie chcę bronić tych zdjęć, bo wybitne nie są. Myślę, że to jest zapowiedź zapowiedzi, biust Ewy lub kogoś kto był pod ręką. Rolą zdjęć, jak sądzę, było pokazanie co tam producentka kombinuje w temacie mgiełek.
              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:24
                jesiennamgla napisał(a):

                Myślę, że to jest zapowiedź zapo
                > wiedzi, biust Ewy lub kogoś kto był pod ręką. Rolą zdjęć, jak sądzę, było pokaz
                > anie co tam producentka kombinuje w temacie mgiełek.

                Ależ ja też tego się domyślam. Chociaż w tym marketingowym chaosie prezentowanym przez firmę trudno o jakieś jasne wnioski. Producentka została sama zaskoczona nowym modelem, że musiała brać pierwszy lepszy biust, czy jak rozumieć to pośpieszne pojawienie się niezapowiadanego stanika? Ceny są przecież profesjonalne, a kolekcje i pojedyncze modele pokazują się jakby były szyte przez hobbystki w zależności od wolnego czasu i resztek materiałów w szufladzie. My dyskutujemy tu jednak o prezentacji produktów, a nie o sensie, czy bezsensie marki. W jakiś sposób jednak ten ogólny brak planu widać także w tym zdjęciu. To klientka musi czegoś się domyślać, bo prezentacja nie ma spójnego przekazu.
                • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 17:01
                  Według mnie po prostu działała spontanicznie. Na profesjonalną sesję przyjdzie czas. Nie przesadzaj z tym marketingowym chaosem.
                  • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 18:23
                    azmika88 napisała:

                    > Według mnie po prostu działała spontanicznie. Na profesjonalną sesję przyjdzie
                    > czas. Nie przesadzaj z tym marketingowym chaosem.

                    No przestań. Staniki w sklepie spadają z nieba, kolejne czarno -czerwone modele, bez zapowiedzi, bez żadnych kolekcji dającej szansę klientce na rozplanowanie zakupów, a dla ciebie to nie jest chaos? No i na kija wstawiać przedwcześnie marną fotkę, jak można poczekać na profesjonalną sesję? Profesjonalista pokazałby te nowe mgiełki dopiero za trzy miesiące, gdy te stare byłyby wysprzedane, wyrzucanie kilku podobnych modeli na raz, to przecież mniejszy zarobek.
                    • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:10
                      Masz na myśli to, że nie ma od razu katalogu na cały sezon, tylko pojawiają się co jakiś czas nowości tak? W sumie, po przemyśleniu, to może jednak być denerwujące, bo kupisz coś co Ci się spodoba, a za dwa tygodnie będzie w sprzedaży nowszy i ładniejszy model...
                      Ale nie uważam tego za "chaos marketingowy", tylko raczej za chwyt marketingowy, który pewnie zakłada taki scenariusz:
                      Kupujesz piękny biustonosz, powiedzmy model 3D, bardzo Ci się podoba, powiedzmy, że fason też nawet nawet. A za dwa tygodnie pojawia się o wiele ładniejszy model, np. w fasonie S i w Twoim ulubionym kolorze. I stwierdzasz, że musisz go mieć. Tym sposobem kupujesz dwa staniki zamiast jednego, który byś kupiła, jakby cała kolekcja była od razu udostępniona :P
                      Nie twierdzę, że to jest ok, ale Pani Ewa ma prawo prowadzić taką politykę...
                      • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 19:33
                        azmika88 napisała:

                        > Ale nie uważam tego za "chaos marketingowy", tylko raczej za chwyt marketingowy
                        > , który pewnie zakłada taki scenariusz:

                        Też już o tym myślałam, ale śmiem wątpić, że tak jest. Owszem, kupiłabym kilka staników jeden po drugim, gdyby były to staniki bardziej różniące się między sobą. Ale w tym sezonie masz prawie na raz kilka bardzo mocno do siebie podobnych. Jeżeli ktoś kupił sobie czarno-beżową albo czaro-czerwoną mgiełkę, to raczej nie kupi sobie teraz tylko czarnej albo tylko czerwonej mgiełki. Mgiełkę w innych kolorach owszem. Ktoś, kto nie zamówił jeszcze niczego, ma wprawdzie nagle większy wybór, ale producentka niekoniecznie więcej sprzeda. A co niektóre kobiety, które wolałyby raczej jednokolorową mgiełkę, ale kupiły z braku zapowiedzi tych nowych dwukolorową będą zawiedzione i rozczarowane, że za bardzo się pośpieszyły. Negatywne uczucia, to nie jest najlepszy sposób na reklamę marki. Nie z samych kolekcjonerek rozrywających każdy nowy stanik firma bowiem żyje. Za trzy miesiące te nowe mgiełki nie irtytowałyby tak bardzo i sprzedawałyby się lepiej.
            • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 19:33
              Przepraszam, ale chyba coś tu nie halo. Jakiś dysonans wprowadzasz. Z jednej strony zżymasz się na obecne (twoim zdaniem) w zdjęciach i tekstach na stronie Ewy Michalak prezentowanie kobiecego ciała jako przedmiotu male gaze, a z drugiej strony wprowadzasz dyskryminujące, wartościujące oceny kobiecego ciała. Kto dał tobie mandat, abyś oceniała, co jest "estetyczne" czyli godne publicznego pokazywania, a co nie jest (=powinno być ukryte)? Pamiętaj, normy tego rodzaju to też głównie umowny konstrukt kulturowy.

              Jako uprzywilejowana ("ja w tym miejscu nie mam pieprzyków") pozwalasz sobie z pozycji siły na wartościujące i wykluczające ocenianie skóry modelki (czy "modelki") mgiełek? oj nieładnie, nieładnie, a jaką hipokryzją trąci...
              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 22:07
                syncc napisała:

                > Przepraszam, ale chyba coś tu nie halo. Jakiś dysonans wprowadzasz. Z jednej st
                > rony zżymasz się na obecne (twoim zdaniem) w zdjęciach i tekstach na stronie Ew
                > y Michalak prezentowanie kobiecego ciała jako przedmiotu male gaze, a z drugiej
                > strony wprowadzasz dyskryminujące, wartościujące oceny kobiecego ciała.

                Przypraszam, a gdzie te dyskryminujące kogokolwiek oceny? Proszę o dowody, bo sorry, ale twoje zarzuty są bezdpodstawne. Sama nie jestem idealna, ale podobają mi się idealne kobiety. Co w ogóle nie przeszkadza mi przyjaźnić się innymi także nie końca idealnymi, bo podobać, podziwać w estetycznym sensie, to nie to samo, co lubić, czy doceniać jako człowieka. Uroda to nie wszystko, co kobieta ma do zaproponowania. A jak wychodzi mi pryszcz, to go maskuję. Na zdjęciach jest nawet jeszcze łatwiej, niż w realu.
                • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 13:15
                  > Przypraszam, a gdzie te dyskryminujące kogokolwiek oceny? Proszę o dowody [...]

                  Chcesz usuwać "niedoskonałe" ciała z przestrzenie publicznej (niech tam sobie będą, ale nie jako modelki... nie na widoku...) i serio nie widzisz, co robisz?
                  • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 14:15
                    syncc napisała:

                    > Chcesz usuwać "niedoskonałe" ciała z przestrzenie publicznej (niech tam sobie b
                    > ędą, ale nie jako modelki... nie na widoku...) i serio nie widzisz, co robisz?

                    Wiesz, rzadko piszę coś takiego, ale odbiło ci? Gdzie ja piszę, że chcę usuwać te kobiety z przestrzeni publicznej? Przecież mogą sobie świetnie radzić jako aktorki, moderatorki, dziennikarki, profesorki, czy sędziny. Do tych zawodów też trzeba mieć jednak jakieś predyspozycje. Czy modelka bielizny, to jedna szansa na spełnienie się?
                    Poza tym pisałam o moich preferencjach estetycznych. Nic nie poradzę, że podobają mi się szczupłe kobiety o ładnych proporcjach i takie lubię oglądać w katalogach. Daj mi spokój koleżanko, bo niepotrzebnie się spinasz.
                    • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:39
                      > Wiesz, rzadko piszę coś takiego, ale odbiło ci? Gdzie ja piszę, że chcę usuwać
                      > te kobiety z przestrzeni publicznej?

                      Chcesz usuwać je z reklam produktów, ukazujących kobiety i adresowanych do kobiet. To nie mi odbiło, to ty jesteś wyraźnie do tytułu z dyskusją na temat obrazu ciała w przekazie medialnym.
                      • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:06
                        syncc napisała:


                        > Chcesz usuwać je z reklam produktów, ukazujących kobiety i adresowanych do kobi
                        > et. To nie mi odbiło, to ty jesteś wyraźnie do tytułu z dyskusją na temat obraz
                        > u ciała w przekazie medialnym.

                        To ty jesteś wyraźnie do tyłu, bo nie zauważyłaś, że kobiece deklaracje nie przekładają się na rzeczywistość. W wielu krajach próbowano już wprowadzać do przekazu medialnego "normalne" kobiety. Niestety kończy się to klapą, bo same kobiety takich wzorów nie przyjmują, spadają nakłady i liczby sprzedaży. Kilka entuzjastek na FB to nie wszystko, a i te ideologizują sobie tylko wybór marki, bo chcą po prostu mieć te staniki i kupowałaby je też, gdyby modelki wyglądały jak w pornosach. Ja też kupuję u Ewy Michalak, chociaż te zdjęcia mi się nie podobają. Ze zgrzytaniem zębów zaglądam na FB i muszę czytać te tytuły i dopiski do zdjęć, ale nie mam innego wyjścia, to jedyne miejsce, gdzie można poinformować się o nowych produktach marki.
                        • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 13:01
                          Ja przez te zdjecia w ogole nie mam ochoty na zakupy. Katalogi np. Masquerade mnie zachecaja, bo przedstawiaja idealne (nie plastikowe!) kobiety w pieknych wnetrzach i automatycznie podswiadomosc wlacza mi obrazek mnie samej - jesli zaloze taki komplet, bede tak wspaniala jak te modelki. Tymczasem jak modelki Effuniak to ja juz wygladam, wiec po co mi te staniki? ;)
                          • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 18:34
                            Czyli wolisz oglądać modelki wyfotoszopowane i kupować bieliznę takich firm, niż Ewy Michalak, bo jej modelki za bardzo przypominają Ci siebie?
                            • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 19:08
                              Ciebie*
                            • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 19:22
                              > Czyli wolisz oglądać modelki wyfotoszopowane i kupować bieliznę takich firm, ni
                              > ż Ewy Michalak, bo jej modelki za bardzo przypominają Ci siebie?

                              Wole ogladac modelki piekne i eleganckie, skad ci sie wzial fotoszop? Z tego, ze napisalam "nie plastikowe!"? :P Jesli modelka jest na moim poziomie albo nie daj buk wrecz mniej atrakcyjna, to jasna sprawa, ze do produktu mnie nie zacheci.
                              • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 19:32
                                Ja mam trochę inne odczucia - na co dzień nie wyglądamy tak, jak modelki podrasowane do sesji zdjęciowej ;) Nawet jeśli noszą ze 2 rozmiary więcej. Modelki przeważnie mają ładne buzie, ciało niezależnie od rozmiaru (a jeśli nie do końca, to trochę im się wygładzi w fotoszopie ;P), zrobioną fryzurę, mejkap, atrakcyjne oświetlenie. Natomiast siebie w bieliźnie widzimy całkowicie saute i pewnie z nie do końca korzystnej perspektywy ;) (nie mówię o potworach rodem z fotoszopa i w stylizacji jak z ulotki agencji towarzyskiej)
                                • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:56
                                  edhelwen napisała:

                                  "Ja mam trochę inne odczucia - na co dzień nie wyglądamy tak, jak modelki podrasowane do sesji zdjęciowej ;) Nawet jeśli noszą ze 2 rozmiary więcej. Modelki przeważnie mają ładne buzie, ciało niezależnie od rozmiaru (a jeśli nie do końca, to trochę im się wygładzi w fotoszopie ;P), zrobioną fryzurę, mejkap, atrakcyjne oświetlenie. Natomiast siebie w bieliźnie widzimy całkowicie saute i pewnie z nie do końca korzystnej perspektywy ;) (nie mówię o potworach rodem z fotoszopa i w stylizacji jak z ulotki agencji towarzyskiej)"

                                  Ja siebie tak widzę. Widzę, że jak nałożę makijaż, zrobię fryzurę, pójdę zrobić zdjęcia, wybiorę te korzystne, obrobię je, to wygląda to dobrze. Jest to niezależne od mojego samopoczucia w danym dniu. Jestem raczej przeciętna. Kwestia ćwiczeń i akceptacji. No i sprzęt. Komórką dobrych zdjęć się nie da. Oczywiście potrafię sobie wyobrazić jak taka laska wygląda bez makijażu, w naturalnej scenerii. Ważne, żeby odróżniać fikcję marketingową od prawdziwego życia samodzielnie w swojej głowie. Nie można wymagać rezygnacji z profesjonalnego marketingu tylko dlatego, że ludzie źle interpretują możliwości techniczne fotografii i obróbki graficznej.
                          • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 19:58
                            > Ja przez te zdjecia w ogole nie mam ochoty na zakupy. Katalogi np. Masquerade m
                            > nie zachecaja, bo przedstawiaja idealne (nie plastikowe!) kobiety w pieknych wn
                            > etrzach i automatycznie podswiadomosc wlacza mi obrazek mnie samej - jesli zalo
                            > ze taki komplet, bede tak wspaniala jak te modelki.

                            A nie prościej zainwestować w karnet na siłownie i remont ;)? Może zresztą stąd te wszystkie roznegliżowane modelki w reklamach gipsu....
                            • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 13:07
                              > A nie prościej zainwestować w karnet na siłownie i remont ;)? Może zresztą stąd
                              > te wszystkie roznegliżowane modelki w reklamach gipsu....

                              Nie, nie prosciej. Kupic taki stanik to dwa klikniecia i 200 zl, karnet na silownie sam nic nie da, a remont to juz grube pieniadze (zreszta najpierw trzeba miec odpowiedni metraz i w ogole wlasny dom).
                              • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:09
                                > Nie, nie prosciej. Kupic taki stanik to dwa klikniecia i 200 zl, karnet na silo
                                > wnie sam nic nie da, a remont to juz grube pieniadze (zreszta najpierw trzeba m
                                > iec odpowiedni metraz i w ogole wlasny dom).

                                Hmm, ja mam wrażenie, że mojej bieliźniarce leży już równowartość szafy do zabudowy, na tle której prezentowałabym się na pewno lepiej, niż na tle wystających rur (chociaż co kto lubi). Może nie byłoby to wczesne rokokoko, ale zawsze coś. Gdyby ten czas spędzony na klikaniu zagospodarowała w siłowni, pewnie biłabym na głowę modelki. Dlatego jestem bardzo ostrożna, gdy włączają mi się pozytywne skojarzenia z marką, nie tego w końcu oczekuję.
                                Nie zgadzam się też z tym, że EM nie uprawia tej samej gry. No ale ja nie wyglądam jak jej modelki, jak pisałam, mniej neta, więcej siłowni i może ;).
                                • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:36
                                  > Hmm, ja mam wrażenie, że mojej bieliźniarce leży już równowartość szafy do zabu
                                  > dowy, na tle której prezentowałabym się na pewno lepiej, niż na tle wystających
                                  > rur (chociaż co kto lubi). Może nie byłoby to wczesne rokokoko, ale zawsze coś
                                  > . Gdyby ten czas spędzony na klikaniu zagospodarowała w siłowni, pewnie biłabym
                                  > na głowę modelki.

                                  Ale nie spedzilas, bo to trudniejsze. CBDU.
                                  • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:44
                                    Ale też nie jestem ani kroku bliżej celu. Więc na widok reklamy, które obiecują nową, lepszą (dużo lepszą) mnie włącza mi się czerwona lampka. Wolę, jeśli są cieńszą nicią szyte. Więc, powiedzmy, raczej modelka w stylu EM na tle szafy do zabudowy.
                              • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:41
                                Już się nie tłumacz :) Jeśli zakupy trzeba racjonalizować, to jest to znak, że były niepotrzebne.
                          • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 21:12
                            Serio tak Ci się podświadomość włącza???

                            Bo ja po żadnej reklamie w życiu nie miałam takiej myśli, że jak kupię produkt X, to będę wyglądać / czuć się jak na reklamie. Dlatego jest mi kompletnie rybka, czy sesje zdjęciowe bielizny wyglądają tak czy siak, bo nie wpływa to na to, czy produkt kupię czy nie.
                            Dużo ważniejsze jest to, żebym na zdjęciach widziała wyraźnie stanik i tyle. Bo to, jak będzie NA MNIE leżeć, żadne zdjęcie mi nie powie, niezależnie od tego, czy będzie prezentować bieliznę dziewczyna mega szczupła, bardziej krągła, czy dużo bardziej krągła :) Dlatego gdyby nagle wszystkie firmy bieliźniane miały zróżnicowane modelki, nie wpłynęłoby to kompletnie na moje kupowanie staników.
                            Takie zdjęcie + odpowiednie powiększenie jest dla mnie całkowicie wystarczające, żeby kupić stanik i sprawdzić, czy mi pasuje, czy nie.

                            W sumie podobnie jest z ciuchami. Co z tego, że modelka będzie mieć figurę podobną do mojej w sensie rozmiaru, skoro i tak bary pewnie będzie mieć węższe, tułów krótszy itp. więc i tak nie powie mi to nic o tym, jak dany ciuch będzie leżeć NA MNIE. To już równie dobrze może mieć standardowy rozmiar modelki ze standardowym biustem, ja i tak to muszę zmierzyć.
                            • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 23:56
                              > Serio tak Ci się podświadomość włącza???

                              Nie, wymyslilam to sobie, bo mi sie nudzilo :P Cala sztuka reklamy sie na tym opiera. To, ze wiem, ze kupno reklamowanego produktu nie zmieni calego mojego zycia nie ma zadnego znaczenia - produkt budzi mile skojarzenia, wiec bardziej mi sie podoba i bardziej chce go miec.
                              • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:44
                                Nie no, ja wiem, że na tym się opiera reklama, ale ja po prostu nie pamiętam, kiedy u siebie zaobserwowałam tego typu proces: "produkt budzi mile skojarzenia, wiec bardziej mi sie podoba i bardziej chce go miec. "
                                Nie mówię, że nigdy, ale na serio nie pamiętam.
                                A już chyba w życiu nie kupiłam czegoś z myślą, że jak kupię to coś, to będę wyglądać / czuć się tak, jak na reklamie. Albo że mi zmarszczki znikną, jak u jakiejś wyfotoszopowanej pani po kremie przeciwzmarszczkowym ;)
                                • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 15:11
                                  yaga7 napisała:

                                  > Nie no, ja wiem, że na tym się opiera reklama, ale ja po prostu nie pamiętam, k
                                  > iedy u siebie zaobserwowałam tego typu proces: "produkt budzi mile skojarzenia,
                                  > wiec bardziej mi sie podoba i bardziej chce go miec. "
                                  > Nie mówię, że nigdy, ale na serio nie pamiętam.
                                  > A już chyba w życiu nie kupiłam czegoś z myślą, że jak kupię to coś, to będę wy
                                  > glądać / czuć się tak, jak na reklamie. Albo że mi zmarszczki znikną, jak u jak
                                  > iejś wyfotoszopowanej pani po kremie przeciwzmarszczkowym ;)

                                  Gdybyś zaobserwowała, to nie stosowano by tej zasady w reklamie, bo te procesy przebiegają niestety, bezwiednie na płaszczyźnie podświadomości. Każdy (naprawdę każdy) na coś tam reaguje, z czymś kojarzy, coś przy tym odczuwa (pozytwnego, czy negatywnego), a emocje (nie mylić ze stanami dużego sytuacyjnego wzburzenia, które są nam świadome i potrafimy je jednoznacznie nazwać) nadają sią wspaniale jako motywatory do zakupów. Nie mamy na to często dużego wpływu, nawet jak reguła jest nam znana. Polecam ci bardzo lekturę klasycznego podręcznika "Wywieranie wpływu na ludzi" - Robert B. Cialdini.
                                  • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 15:16
                                    Tak, ja wiem, że te mechanizmy istnieją, no ale to nie znaczy, że na mnie będą działać wszystkie, prawda? Może akurat te, które są stosowane przy stanikach, na mnie nie działają, a te, które są stosowane przy czymś innym będą działać. I w sumie chętnie bym się dowiedziała, co działa ;)
                                    • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 15:36
                                      yaga7 napisała:

                                      > Tak, ja wiem, że te mechanizmy istnieją, no ale to nie znaczy, że na mnie będą
                                      > działać wszystkie, prawda? Może akurat te, które są stosowane przy stanikach, n
                                      > a mnie nie działają, a te, które są stosowane przy czymś innym będą działać. I
                                      > w sumie chętnie bym się dowiedziała, co działa ;)

                                      Nie jestem pewna, że te przy stanikach na ciebie nie działają, bo wtedy kupowałabyś tylko absolutne minimum. ;-) Produkty, które kupuejemy z racjonalnych pobudek, to te którymi się nie zajmujemy i kupujemy zwykle bardzo rzadko, czyli tylko wtedy, gdy istnieje taka konieczność. Jak na przykład codzienne mleko do kawy. Chociaż na racjonalność nie ma też jednoznacznej definicji, bo nawet przy mleku można preferować jakąś markę i osobistą preferencją racjonalizować, czyli po prostu usprawiedliwać przed samym sobą. Oczywiście medialne przekazy, jeeli są dobrze zrobione, są adresowane zwykle do potencjalnego targetu i u tego działają najlepiej. Ale nawet gdy nie jesteśmy targetem, to jakaś tam reklama może podobać się nam bardziej, inna mniej. Nie ulegamy wprawdzie natychmiast i nie lecimy od razu kupować, ale marka wydaje nam się automatycznie mniej lub bardziej sympatyczna i to zostało odpowiednio w naszych mózgach zakodowane.
                                      • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 15:42
                                        Ale nie wydaje mi się, żebym kupowała te staniki, których reklama do mnie przemawia, tylko kupuję te staniki, które spełniają pewien zestaw cech - racjonalnych cech czy nie, to nie jest istotne, bo nie są to cechy, które występują w reklamach tych staników, tylko są to cechy, które są istotnie dla mnie. Jak np. dobre dopasowanie, które jest ważne dla każdej z nas, chyba ;) I co mi z tego, że marka X będzie mieć świetną reklamę, która mi się będzie podobać, skoro wiem, że albo nie jestem w rozmiarówce, albo po prostu nie jestem kompatybilna. Przecież nie będę kupować staników, które na mnie nie leżą tylko dlatego, że reklama jest fajna.
                                        Natomiast będę kupować staniki, które na mnie leżą (i spełniają te inne wymagania), nawet jeżeli ich reklamy mi się nie podobają i do mnie nie przemawiają.

                                        Na przykład: dużo bardziej podobają mi się balkonetki Fantasie i ichnie zdjęcia katalogowe, ale co z tego, skoro nie jestem kompatybilna. Dużo mniej podobają mi się balkonetki Panache Cleo i kolorystycznie też momentami są od czapy, no ale kupuję, bo na mnie leżą :)
                                        • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 16:09
                                          yaga7 napisała:

                                          > Na przykład: dużo bardziej podobają mi się balkonetki Fantasie i ichnie zdjęcia
                                          > katalogowe, ale co z tego, skoro nie jestem kompatybilna. Dużo mniej podobają
                                          > mi się balkonetki Panache Cleo i kolorystycznie też momentami są od czapy, no a
                                          > le kupuję, bo na mnie leżą :)

                                          Oczywiście, bo pomiędzy emocjami, a decyzją jest jeszcze kawałek drogi. Ale sama przyznałaś, że Fantasie podoba ci się bardziej niż Cleo. Więc gdyby Fanasie robiło staniki leżące na tobie tak jak Cleo, to wybierałabyś pewnie Fantasie, a na Cleo nie zwracałabyś większej uwagi. O wiele większą przyjemność robiłoby ci robienie zakupów u Fantasie i właśnie o tą przyjemność chodzi.
                                          • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 16:20
                                            Och, na pewno większą przyjemność :)

                                            Ale czy to jest związane z reklamą jako taką czy jednak bardziej z dizajnem, konstrukcją i wykonaniem tych staników? Bo mnie się wydaje, że właśnie z tym drugim, nie z pierwszym.
                                • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 22:10
                                  > A już chyba w życiu nie kupiłam czegoś z myślą, że jak kupię to coś, to będę wy
                                  > glądać / czuć się tak, jak na reklamie. Albo że mi zmarszczki znikną, jak u jak
                                  > iejś wyfotoszopowanej pani po kremie przeciwzmarszczkowym ;)

                                  Ja tez od wielu lat nie kupilam nic z taka MYSLA (w zyciu sie zdarzalo, jak bylam mloda i glupia). Na poziomie refleksji wiem bowiem, ze to nie dziala, zdaje sobie sprawe jednak z czego wynika moja chetka i czasem jej ulegam.
                            • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 23:58
                              > Taki
                              > e zdjęcie
                              + odpowiednie powiększenie jest dla mnie całkowicie wystarczają
                              > ce, żeby kupić stanik i sprawdzić, czy mi pasuje, czy nie.

                              Akurat Avocado ma elegancka strone internetowa, takiez produkty i sposob ich prezentacji. To, ze nie sa to zdjecia na modelkach nie ma znaczenia - oprawa jest luksusowa i znow, ciagnie mnie do tej marki.
                              • yaga7 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 14:46
                                W tym konkretnym przypadku chodziło mi wyłącznie o samo zdjęcie, bez tego kontekstu firmy, elegancji itp. Mnie po prostu wystarczają tego typu foty na białym tle. Tyle :)
                        • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 11:44
                          Tak a propos dyskusji o wizerunku ciała w przestrzeni publicznej:

                          zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,130513,15089481,Manekiny_wzorowane_na_sylwetkach_osob_niepelnosprawnych.html#BoxLSTxt
          • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:10
            > Akurat to zdjęcie jest bez szału, ale obejrzyj wszystkie. A to nie blizny tylko
            > pieprzyki. Nie masz pieprzyków? Wolałabyś ciało całkowicie wygładzone
            > photoshopem?

            Aż specjalnie weszłam jeszcze raz na stronę, żeby zobaczyć, co z tym dekoltem jest nieestetycznego.
            • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:27
              pinupgirl_dg napisała:

              > Aż specjalnie weszłam jeszcze raz na stronę, żeby zobaczyć, co z tym dekoltem j
              > est nieestetycznego.

              A nie jest? To czemu na nowym zdjęciu na FB plama została zlikwidowana? Swoją drogą, to samo zdjęcie, a podobno inny model. Klientki firmy muszą mieć sporą wyobraźnię.
              • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:34
                > A nie jest? To czemu na nowym zdjęciu na FB plama została zlikwidowana?
                > Swoją drogą, to samo zdjęcie, a podobno inny model. Klientki firmy muszą
                > mieć sporą wyobraźnię.

                Widać nie aż tak, bo za pierwszym razem nie zauważyłam wcale plam czy pieprzyków :). Ale może przez to, że moją uwagę skupił stanik. Na FB nie zaglądałam.
                • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 18:36
                  pinupgirl_dg napisała:

                  > Na FB nie zaglądałam.


                  A ja nie znam katalogów omawianych tu polskich firm. Znaczy to, że nie ma tam rozkraczonych modelek i ust karpia? Prezentacja marki, to prezentacja marki, obojętnie gdzie się pokazuje.
                  • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 18:47
                    > A ja nie znam katalogów omawianych tu polskich firm.

                    Nie ma czego żałować...

                    > Znaczy to, że nie ma tam rozkraczonych modelek i ust karpia?
                    > Prezentacja marki, to prezentacja marki, obojętnie gdzie się pokazuje.

                    Ale ja nie twierdzę, że EM nie pisze na fejsbuku tego, co zacytowałaś, ale trudno mi się wypowiadać na temat jej wpisów, skoro ich na oczy nie widziałam. Oceniłam tylko zdjęcie na stronie głównej, może nie jest profesjonalne, ale nie zauważyłam brzydkiego dekoltu.
                    Również nie mam nic przeciw użyciu retuszu, ale w przypadku polskich firm bieliźnianych powinno być to prawnie zakazane, mam wrażenie, że niewiele się zmieniło od czasu tego wpisu:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,96801562,101715847,Re_Polski_sklep_int_na_photoshop_disasters.html
            • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 23:31
              Moim zdaniem na lewej piersi jest pryszcz :/
    • kerima71 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 03.12.13, 23:02
      ja oglądałam katalog Kingi.Straszny,okropny fotoshop.Zdjęcia niezachęcające do zakupu.Modelka na niektórych zdjęciach w pozach ,rozchylone usta .Widziałam i przymierzałam ich dwa modele neon i fashion .Bardzo mi się podobały.Chyba się na nie skuszę.Niestety katalog OKROPNY!!!!
      Przyjemnie ogląda się w-d mnie katalog Dalii i Agio.
      • jesiennamgla Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 08:39
        Mnie drażni pokazywanie bielizny na sztucznym biuście. Stanik, w nim dwie kule, nad nimi karpie usta.
        • martvica Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 09:40
          Och, zupełnie nie wiem dlaczego ale skojarzyło mi się z ostatnią modelką Ewy Bien :P
          • inez69 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:21
            Jakies dziwne skojarzenia masz ;)
          • mokta Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 11:25
            Trafiłaś w samo sedno.
            • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 17:06
              Ewa Bień i koszmarna sesja z wiankiem, akcentami mającymi kojarzyć się "ludowo" (?), ze sztucznym tłem w maki i pole...
    • mokta Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 04.12.13, 12:27
      Swojego czasu La Vantil bardzo mocno reklamował się u mnie w mieście. Plakaty pań z przysłowiowymi kurwikami w oczach wisialy dosłownie wszędzie i nawet jeździły na autobusach.
      Teraz jest ciut lepiej ale kiedy ogląda sie ich strone dalej są podobne nieeleganckie akcenty.

      Przyczepię się ogólnie do ostrości fotek. Zwłaszcza jasnych staników bo często muszę wytężać oczy aby dokładnie obejrzeć wzór.
    • victoria08 nie rozumiem 04.12.13, 21:35
      Wyjdzie, że reklamuję ale z polskich producentów to naprawdę nowe zdjęcia Krisline, Ewy Michalak prawie od zawsze, Agio i Dalii uważam za bardzo fajne.
      Z naciskiem chyba na Ewę, bo jednak ma db dopasowane biustonosze i właśnie najbardziej figlarne wesołe pozy i pokazuje jak Krisline - różne figury i biusty:)
      A że przy Pieprzyku był podpis "bo we mnie jest seks", to się ani troche nie dziwię, to stanik seksowny, przy takim Satine go nie było np. bo to stanik codzienny.
      I co złego jest w ładnej, klimatycznej erotyce? EM ma sesje zależne od serii - jedne grzeczniejsze, do babydoll i pieprzyka "pieprzniejsze" bo i tematyka nie o gotowaniu ciasta ale o kuszeniu.
      Bielizna ma różne cele, każdy model jest inny i ma inne przeznaczenie. Myślę, że dużo tu zależy od naszej własnej seksualności i tego czy akceptujemy ładne sesje nawet erotyzujące czy wolimy by ta strefa była nie wiem? chowana? bo jak pokazać seksowną bieliznę w grzecznej pozie? no ja nie mam pomysłu.
      Pozdrawiam dyskutujące:)
      • victoria08 bliznopieprzyk 04.12.13, 21:51
        naszukałam się i znalazłam. mały blizno-pieprzyk, jaśniejszy niż pozostałe.
        I o to całe zamieszanie, że to nie zostało usunięte photoshopem?
        Swoją drogą ciekawe podejście, jednak chcemy Photoshopa.. tylko tak by nie było widać, że był uzyty.. nie chcemy widzieć fałdek, cellulitu, blizn, rozstępów, bo przecież "prawdziwe" kobiety go nie mają, prawda?
        a potem kobiety dążą na siłowniach do ideału, który nie zawsze da się osiągnąć, a faceci wzdychają do photoshopowych wytworów grafików..
        • azmika88 Re: bliznopieprzyk 04.12.13, 22:11
          Dokładnie, czepianie się, że "bliznopieprzyk" nie został usunięty w photoshopie jest conajmniej dziwne według mnie. Przecież nie każdy ma idealną skórę i mi np. podoba się to zdjęcie i z pieprzykami i z "bliznopieprzykami".
        • pierwszalitera Re: bliznopieprzyk 05.12.13, 10:27
          victoria08 napisała:

          > Swoją drogą ciekawe podejście, jednak chcemy Photoshopa.. tylko tak by nie było
          > widać, że był uzyty.. nie chcemy widzieć fałdek, cellulitu, blizn, rozstępów,
          > bo przecież "prawdziwe" kobiety go nie mają, prawda?

          Ach, chcemy samą naturę? To po co się pielęgnujemy, dbamy o skórę, używamy make upu, farbujemy włosy, tuszujemy pryszcze, kontrolujemy wagę i biegamy na sport, by ujędrnić pośladki? I po co nosimy w końcu te dobrze dopasowane staniki wypychające biust w górę i do przodu? Nie rozśmieszaj mnie. Większość chce oglądać ładne kobiety. Zresztą brak cellulitu i pryszczów, to jeszcze żaden wyczn, wiele "prawdziwych" kobiet nie potrzebuje do tego photoshopa. A na zdjęciach Ewy Michalak modelka z nadwagą ma też w wielu ujęciach wygładzone uda. I ja nie mam nic przeciwko.
          • victoria08 Re: bliznopieprzyk 05.12.13, 13:47
            ja lubię rozśmieszać:D także cieszę się, że Cię pierwszalitero rozśmieszyłam:)
      • kerima71 Re: nie rozumiem 05.12.13, 09:16
        victoria08 całkowicie zgadzam się z Tobą
    • moopie23 zdjęcia Bravissimo 05.12.13, 12:34
      Dla mnie zawsze ideałem są zdjęcia bielizny w wykonaniu Bravissimo, takie jak tu:

      https://images.bravissimo.com/products/bp-cl112bmuz-large.jpg

      albo tu:
      https://4.bp.blogspot.com/-gOTIp_lmS-E/UbpYakklgZI/AAAAAAAAGK8/d-SoxYuQwpE/s320/bp-au01lez-large.jpg

      Proste, bezpretensjonalne, nie epatujące seksem. Przyznam szczerze, że ja szukam raczej bielizny codziennej, komfortowej, pasującej do mojego stylu. I nawet w dziecinnych groszkach na błękitnym tle potrafię się czuć kobieco i seksownie, nie potrzebne mi do tego "seksowne kompleciki" ;)
      Moim zdaniem zdjęcia Effuniaków były najlepsze w kolekcji wiosennej (kiedy były np. Ivette i Malinka). One właśnie były takie lekkie i bezpretensjonalne. Zdjęcia do kolekcji jesienno-zimowej są moim zdaniem kiepskie, a nowa modelka w seksownych pozach i z rozchylonymi ustami coraz bardziej przypomina modelki Ewy Bień lub KrisLine...
      • moopie23 Re: zdjęcia Bravissimo 05.12.13, 12:35
        Ups, sorry za pierwsze zdjęcie... Coś nie wyszło, miało być to.
      • victoria08 Re: zdjęcia Bravissimo 05.12.13, 13:51
        Lubię zdjęcia Bravissimo, jednocześnie powiedzmy sobie szczerze firma Bravissimo ma zupełnie inne budżety na sesję niż Ewa Michalak. Świadczą o tym chociażby wnętrza i rekwizyty w tle sesji.
        No i sesja wiosenna od jesiennej - bardziej "pieprznej", różni się wg mnie, bo i bielizna jest inna - pasy do pończoch, babydolki, sporo przezroczystości i czerwieni.
        To jak pokazuje erotyzująco zdjęcia EM dla mnie osobiście jest bardzo ładne.
        Bravissimo są urocze, ale to troche takie dziewczęta i "porządne" kobietki, a czasami trochę pieprzyku właśnie sie przydaje. Każda firma ma inną filozofię po prostu.
        My jako konsumentki mamy wybór co kupujemy.
      • darchangel Re: zdjęcia Bravissimo 05.12.13, 22:55
        No to są np. zdjęcia Comeximu - takie zwyczajne, nie epatujące seksem, może nie we wnętrzach, choć i takie były, jak dobrze pamiętam (tak, dobrze, np. tutaj), z fajną modelką, dobrym światłem, nierzucającym się w oczy retuszem.
        • kis-moho Re: zdjęcia Bravissimo 05.12.13, 23:06
          Chodzi mi po głowie filmik jednej z firm, coś w orientalnych klientach, też odstajacy od typowego schematu. Ale zupełnie nie mogę tego znaleźć. Ktoś pamięta? Ewa Bień?
        • gruby_elf Re: zdjęcia Bravissimo 09.12.13, 00:18
          Oj z tym retuszem... to dopiero chyba obecna zimowa sesja wygląda pod tym względem ok. Wcześniej były fioletowe włosy i rozmywające się twarze. Ogólnie postprodukcję można by dopracować. Z światłem też imho jest różnie. Sama modelka nadrabia dużo.
    • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 14:33
      Różnie bywa z tą jakością zdjęć. Sądzę, że każda firma teraz bardziej się stara na swój sposób.
      Podejrzewam, że opalone lasensje w koronkach kilku przodujących w tej dziedzinie marek są całkowicie akceptowalne przez większość społeczeństwa i stanowią wzór dla przyszłych kolekcji. W naszym światku jednak ten wzorzec spotyka się z dezaprobatą ze względu na użycie ulepszających zabiegów jak np. diffuse glow polepszający wygląd skóry. Muszę rozczarować większość krytykantek. Widziałam inne zdjęcia tych modelek w zupełnie różnych stylizacjach. Zdecydowana większość z nich po prostu tak wygląda i zdjęcia zrobione przez profesjonalistę nie potrzebują za wielu poprawek, a przynajmniej nie większej ilości poprawek niż zdjęcia z osławionego Bravissimo. Pojawia się zatem pytanie: dlaczego polscy producenci nie chcą mieć zdjęć jak z Bravissimo czy Curvy Kate? Podejrzewam, że chodzi o różnice kulturowe miedzy wschodem i zachodem. Eleganckie Rosjanki nie utożsamiają się z pulchnymi wesołymi Brytyjkami. U nas, mimo, że jako lobby dążymy do brytyjskiego wzorca, to jednak większość Polek woli ten wschodni model kobiecości. Jeśli dodamy do tego polską kreatywność i brak profesjonalizmu wychodzi czasem ciekawy twór do niczego nie podobny. Samych błędów w dopasowaniu na zdjęciach produktów jest coraz mniej i to się chwali.
      • dora.103 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 18:24
        czyli z czym? co to jest ten wschodni model kobiecosci i z czym utorzsamiaja sie eleganckie Rosjanki? zaciekawilo mnie to
        • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 19:55
          dora.103 napisał(a):

          > czyli z czym? co to jest ten wschodni model kobiecosci i z czym utorzsamiaja si
          > e eleganckie Rosjanki? zaciekawilo mnie to

          Pierwszą informacją po wrzuceniu do niemieckiego googla jest zdanie: Rosjanki używają dużo make upu i zwracają uwagę na szykowne ubranie nawet w niepasujących do tego sytuacjach...
          Po polsku oznacza to, są wypindrzone na super laski. Kiedy w sobotnie popołudnie spotykam w parku kobiety na wysokich obcasach, to są to na 99 procent Rosjanki. Co wygląda groteskowo, bo towarzyszący im mężczyźni mają zwykle na sobie, jak reszta ludzi dookoła, coś sportowego. A na stronach towarzyskich prezentują się Rosjanki chętnie tak. Albo nawet tak. Poniekąd atrakcyjna kobieta, gdyby ją inaczej wystylizować. Nie mam nic przeciwko Rosjankom, to często niesamowicie piękne kobiety, ale mają dużą skłonność do kiczu i zaprzepaszczają w ten sposób potencjał własnej urody. Chyba, że są modelkami, ale wtedy robione są i ubierane przez innych.
          • dora.103 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 21:14
            Dziekuje. Ubawilam sie :-)))
            Ale ja jako Polka,nie czuje,zeby mi bylo bliskoe do takiego sposobu prezentowania siebie. raczej wole chyba te tzw "pulchne Brytyjki " heheheh
            Poza tym krolujaca w Polsce moda na chudosc obijajaca sie o anorekcje/bulimie jest dla mnie nie do przyjecia.
            Nie kazda chuda jest atrakcyjna/piekna i nie kazda atrakcyjna/piekna jest chuda
            • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 21:43
              Zgadza się. Kiedyś zdarzyło mi się widzieć odcinek amerykańskiego reality show o grupie kobiet pochodzenia rosyjskiego w futrach, wysokich szpilkach i mocnym makijażem. Ten stereotyp jest gdzieś tam zakorzeniony w świadomości ludzi spoza obszaru wpływów ZSRR. U nas to się miesza troszkę z francuską lekkością, troszkę z infantylnymi wzorami dla dziewczynek i wszechstronnością t-shirt bra.
              W zależności od aspiracji marki, zdjęcia bywają różne. Jaki asortyment, takie zdjęcia.
          • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 13:09
            Fajnie to bylo widac w Irlandii - emigrantki ubrane i umalowane na co dzien (zakupy, praca, spacery) jak Irlandki co weekend ;) Ja tez sie wyroznialam, bo 365 dni w roku chodzilam w dzinsach, zamiast pon-pt w dresach, a imprezowo w mini-sukienkach i z doklejonymi rzesami.
      • madzioreck Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 21:31
        Pojawia się zatem pytanie: dlaczego polscy producenci
        > nie chcą mieć zdjęć jak z Bravissimo czy Curvy Kate?

        Którzy polscy producenci? Wszyscy mają do dupy zdjęcia? Czy tylko niektórzy? Czy aby nie za bardzo jesteśmy zagapieni na to wszystko brytyjskie? Myślisz, ze w UK to tylko Bravissimo i CK istnieją, a nie ma tysiąca innych firm i firemek z "takimi" zdjęciami? Ludzie no ogarnijcie czasem coś więcej... łącznie z tym, że porównywanie małych, polskich firm z gigantami brytyjskimi to nieporozumienie i jest nie fair. To jak zestawienie zwykłej kobiety z wyszopowaną na ideał modelką - ale tu wszyscy robią wielkie "auć!".
        • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 21:52
          Przytoczyłam te marki dlatego, że często czyta się, że "model bravissimo" jest ideałem dziewczyny z sąsiedztwa oraz Curvy Kate stało się popularne w polskim internecie poprzez demotywator "Facet nie pies - na kości nie poleci" i "Prawdziwe kobiety mają krągłości".
          Znam co najmniej kilkanaście małych marek bielizny krajów anglojęzycznych, np. Karolina Laskowska czy Hopeless Lingerie, które mają fajne fotki i dość małą sprzedaż. Jest to jednak zupełnie inny segment biznesu bieliźnianego nastawiony na nieduży nakład i ciekawe wzornictwo.
        • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 21:54
          madzioreck napisała:

          Myślisz, ze w
          > UK to tylko Bravissimo i CK istnieją, a nie ma tysiąca innych firm i firemek z
          > "takimi" zdjęciami? Ludzie no ogarnijcie czasem coś więcej... łącznie z tym, ż
          > e porównywanie małych, polskich firm z gigantami brytyjskimi to nieporozumienie
          > i jest nie fair. To jak zestawienie zwykłej kobiety z wyszopowaną na ideał mod
          > elką - ale tu wszyscy robią wielkie "auć!".

          Ale to jest argument z kategorii "a u was biją murzynów". My rozmawiamy tu o polskim rynku, a nie brytyjskim i wytykamy polskie wady, a nie brytyjskie. I to chyba oczywiste, że porównuje się przy tym do najlepszych, bo wzorowanie się na najlepszych nie przynosi wstydu. Przypadkowo Bravissimo i Curvy Kate, to całkiem dobre wzory. Co do normalnych kobiet w reklamie, to bardzo popularne niemieckie czasopismo dla kobiet Brigitte od dłuższego czasu rezygnuje z profesjonalnych modelek i do wszystkich sesji wykorzystuje normalne kobiety, najczęściej chętne czytelniczki. Na stronie internetowej czasopisma można się zgłosić. To jednak ciągle są ładne, zgrabne i atrakcyjne kobiety, bo takie po prostu też istnieją. I jest ich cała masa, w różnym wieku. Normalna kobieta, to nie jest przecież automatycznie brzydka kobieta. Tylko, że sesje i fotografie są profesjonalne, by pokazać te kobiety z jak najlepszej strony. Takie coś zachęca do zabaw z modą i do zakupów bardziej, niż potwierdzenie, że inne kobiety mają też pryszcze i cellulit.
          • madzioreck Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 05.12.13, 23:09
            > Ale to jest argument z kategorii "a u was biją murzynów". My rozmawiamy tu o po
            > lskim rynku, a nie brytyjskim i wytykamy polskie wady, a nie brytyjskie. I to c
            > hyba oczywiste, że porównuje się przy tym do najlepszych, bo wzorowanie się na
            > najlepszych nie przynosi wstydu. Przypadkowo Bravissimo i Curvy Kate, to całki
            > em dobre wzory.

            Dla jednego dobre, dla innego nuda, choć nie powiem, ładna nuda. Ja np. wolę sesje zdjęciowe Dalii i Ewy właśnie (choć są zupełnie różne), Kris też ma od jakiegoś czasu fajne zdjęcia. Na pewno wolę to, niż sugerowane na effufejsie zdjęcia w bieliźnie przy garach, żeby było "normalnie", a nie za seksownie.

            Normalna kobieta, to nie jest przecie
            > ż automatycznie brzydka kobieta.

            A pewno, że nie. Tyle, że niekoniecznie zawsze tak samo tak idealnie szczupła, tu i ówdzie ma pieprzyk albo rozstęp albo małą fałdkę. Pamiętasz jedną z pierwszych sesji Onlyher? Szczupłej, ślicznej dziewczynie fałdki wmawiano, oburzenie było, że to nieestetyczne. Sesje Dove były mocno krytykowane. Jak myślisz, czemu?
            • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 11:53
              madzioreck napisała:

              Szczupłej, ślicznej dziewczynie fałdki wmawiano, oburzenie
              > było, że to nieestetyczne. Sesje Dove były mocno krytykowane. Jak myślisz, czem
              > u?

              Ja wiem dlaczego, bo studiowałm psychologię i temat był do tego szeroko wałkowany w niemieckich mediach. Nie tylko w Polsce kobiety reagują bowiem sceptycznie na "normalne" kobiety w rolach modelek. Modelki Dove są też retuszowane i nawet grafik w jakimś tam wywiadzie skarżył się, że ma z tymi zdjęciami więcej roboty. Bo profesjonalne modelki z idealnymi ciałami retuszuje się łatwiej, ale kobiety z "wadami" wyretuszować, tak by wyglądały ładnie, ale ciągle jeszcze prawdziwie, jest o wiele trudniej. Kobiety deklarują wprawdzie, że chcą natury i takich jak one na zdjęciach, ale to jest rozbieżność, dysonas, pomiędzy tym, co chciałybyśmy chcieć a tym co naprawdę chcemy. Tak jak w psychologicznych testach, gdzie zakreślamy cechy charakteryzujące naszą osobowość. Najczęściej nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, a tylko z naszym wyborażeniem o sobie, z tym, jaką osobą chciałbyśmy być. I tu jest podobnie. Naprawdę przemawia do nas bowiem idealne piękno, chcemy oglądać kobiety z idealnymi proporcjami i idealnym ciałem. To jest wielkrotnie sprawdzone. Ludzie od mediów to wiedą, dlatego nie rezygnują z wygładzonej reklamy. Od kiedy niemiecka Brigitte, czasopismo dla wykształconych, feministycznie nastawionych kobiet, wprowadziła te normalne kobiety jako modelki, spadły nakłady. Deklaracje nie pokrywają się więc z realiami. Normalne kobiety to chciałbyśmy może, bo solidaryzujemy się z "ofiarami" medialnych wymagań. Jak myślisz dlaczego najwięcej komplementów na FB dostaje najgrubsza modelka? Założę się, że piszą to kobiety, które mają o wiele lepsze figury, oglądają chętnie programy typu top model i informują się o możliwościach zrzucenia brzucha na siłowni. Ja nie jestem hipokrytką i nie bawię się w polityczne poprawności, dlatego mogę napisać, że ja oglądam chętnie kobiety typu 90/60/90 w katalogach. To jest mój ideał, którego pewnie już nie osiągnę, ale wszystko na drodze do tego wzoru jest dla mnie też już sukcesem i cieszy, w końcu nie muszę być modelką. Modelki Cury Kate są wprawdzie nieco pulchniejsze i mają kilka centymetrów tu i tam więcej, ale nie znowu aż tak dużo i odpowiadają też temu kanonowi kobiecej urody. Dla mnie ta pulchna modelka u Ewy Michalak w ogóle nie wygląda fajnie, a szkoda, bo moim zdaniem jest najbardziej fotogeniczna i ma największy talent do tego zawodu. Ale niestety nie ciało.


              > Dla jednego dobre, dla innego nuda, choć nie powiem, ładna nuda. Ja np. wolę se
              > sje zdjęciowe Dalii i Ewy właśnie (choć są zupełnie różne), Kris też ma od jaki
              > egoś czasu fajne zdjęcia. Na pewno wolę to, niż sugerowane na effufejsie zdjęci
              > a w bieliźnie przy garach, żeby było "normalnie", a nie za seksownie.

              Wiesz, ja nie mam nic przeciwko seksownym zdjęciom, ale niechyby miały naprawdę erotyczny przekaz, ale dla kobiet. Podkładnie się męskiemu oku jak materac, to nie jest tak naprawdę nasza seksualna potrzeba. Nie musimy facetów aż tak bardzo wizualnie kusić, przekonać ich trzeba raczej w tracie aktu, bo pięknych kobiet w kuszącej bieliźnie jest wszędzie od pierona. A ja przynajmniej nie chcę być wymienna i martwić się, czy kuszę wystarczająco dobrze. Chcę też uprawiać seks dla własnej przyjemności i chcę być także podmiotem w erotycznych reklamach. Kobietą, na widok której pytamy się, co ona właśnie robi, o czym myśli, jakie ma potrzeby, kim naprawdę jest, a nie tylko kokieteryjnym podkładem dla męskiej chuci. To jest dla mnie na przykład seksowne:
              https://2.bp.blogspot.com/_sNdsFvG82no/TN5MIQXoY-I/AAAAAAAACdU/SR0mDN6Xoak/s320/La+Perla+2ymvggj.preview.jpg https://cs305503.vk.me/v305503554/6208/7S75AVKRsmA.jpg
              https://www.farbundstil.de/wp-content/uploads/2010/03/la-perla.jpg
              • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 13:48
                > Dla mnie ta pulchna modelka u Ewy Michalak w ogóle nie wygląda fajnie, a
                > szkoda, bo moim zdaniem jest najbardziej fotogeniczna i ma największy
                > talent do tego zawodu. Ale niestety nie ciało.

                I może za to właśnie dostaje te komplementy od szczupłych, wysportowanych kobiet? No cóż, mi się ona po prostu bardzo podoba. W naszej ocenie atrakcyjności podobno największe znaczenie ma twarz. Wypatrzyłam ją już w czasie konkursu, niesamowite było to, że na każdym zdjęciu potrafi wyglądać jak zupełnie inna kobieta. To, że ma parę kilo więcej, nie ma dla mnie znaczenia. Uważam też, że da się jej zrobić lepsze zdjęcia, niż na stronie Effuniak (lepsze, tzn. takie, które by mi się bardziej podobały).
                • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:11
                  Moim zdaniem krzywdzą ją makijażem...
              • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 20:04
                Oczywiście, że jesteśmy ewolucyjnie zaprogramowani na oglądanie zdrowych i młodych ciał, z którymi chcielibyśmy się identyfikować.

                > Dla mnie ta pulchna modelk
                > a u Ewy Michalak w ogóle nie wygląda fajnie, a szkoda, bo moim zdaniem jest naj
                > bardziej fotogeniczna i ma największy talent do tego zawodu. Ale niestety nie c
                > iało.

                A dla mnie to chapeau bas dla projektantki, która dała radę zrobić tak skuteczne gizmo, tak doskonale unoszące tych rozmiarów biust. Widzę na stronie Ewy Michalak różne konstrukcje, działające na różnych biustach = wierzę, że produkt na mój biust będzie skuteczny/wygodny.

                Twoje o modelkach Curvy Kate, "odpowiadają też temu kanonowi kobiecej urody", znowu wywołuje u mnie dreszcze i to bynajmniej nie podniecenia. Jako można na jednym oddechu domagać się praw kobiet (ich wolności od wzorców kulturowych) i wykluczać/deprecjonować kobiety (niepasujące do wzorca)?

                > Podkładnie się męskiemu oku jak mate
                > rac, to nie jest tak naprawdę nasza seksualna potrzeba.

                Napisz raczej: to nie jest moja seksualna potrzeba, będzie rzetelniej.

                > Chcę też uprawiać seks dla własnej przyjemności

                A z kim chcesz uprawiać ten seks? bo jeśli z heteroseksualnym mężczyzną, być może jednak warto byłoby go jakoś do tego seksu zachęcić - czy może powinno to polegać na spisaniu kontraktu albo (wyłącznie) dialogach o Slavoju Žižku?

                > Kobietą, na widok której pytamy się, co ona właśnie robi, o czym
                > myśli, jakie ma potrzeby, kim naprawdę jest, a nie tylko kokieteryjnym podkład
                > em dla męskiej chuci.

                Tak mi przykro, ale zalinkowałaś zdjęcia, które nie ilustrują tych założeń. O to chodziło? Np. fotka z panną młodą, w stroju białym, czyli sugerującym niewinność, umówioną kulturowo w epoce wiktoriańskiej (z czym to się je powinnaś chyba wiedzieć), na skraju łóżka, niepewną, na progu wtajemniczenia, obserwowaną przez dziurkę od klucza, bierną, ocenianą z daleka.

                Daj jakieś inne fotki.

                Moje zdanie: nie wmawiajmy kobietom, że gdy zachowują się w sposób potencjalnie prowokujący męską uwagę, to nie wiedzą, co czynią, i stają się ofiarami.



                • pierwszalitera [...] 06.12.13, 23:02
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 12:31
                    > No ciekawe. Jak można na jednym oddechu domagać się praw kobiet (ich wolności o
                    > d wzorców kulturowych) i jednocześnie czerpać przyjemność z tradycyjnego kobiec
                    > ego obowiązku kręcenia partnera? ;-) Pewnie orgazmy też udajesz, by miso dobrze
                    > się poczuł? ;-)

                    To już są bardzo nieładne, osobiste wycieczki. Nie Twoja sprawa, co kto w łóżku robi.
                    No i też nie rozumiem tego podziału na kobiece i męskie potrzeby seksualne, proszę, wytłumacz mi, czego jako kobieta powinnam potrzebować w łóżku, już wyciągam kajecik i zaczynam robić notatki.
                  • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 13:40
                    > No to super dla ciebie, jak masz biust w rozmiarze największej modelki

                    Nie mam biustu w tym rozmiarze, co nie przeszkadza mi wnioskować i przez analogię oczekiwać, że także inne staniki będą doskonale zaprojektowane. Mierzenia nic nie zastąpi, ale już przynajmniej wiem, że będzie warto mierzyć.

                    > Kobiety niepaujące do tego wzorca nie wykluczam, istnieje
                    > jednak masa innych zawodów nie każda musi być modelką.

                    Weź się zastanów, co piszesz. "Nie wykluczam" ale wykluczam, doskonałe.

                    > > Napisz raczej: to nie jest moja seksualna potrzeba, będzie rzetelniej.
                    >
                    > No ciekawe. Jak można na jednym oddechu domagać się praw kobiet (ich wolności o
                    > d wzorców kulturowych) i jednocześnie czerpać przyjemność z tradycyjnego kobiec
                    > ego obowiązku kręcenia partnera? ;-) Pewnie orgazmy też udajesz, by miso dobrze
                    > się poczuł? ;-)

                    Powiedzmy tak. Moje kręcenie partnera nie jest dla mnie przykrym obowiązkiem, który ktoś mi narzucił. Jest moim wyborem, który podejmuję, bo lubię. Kręcę, bo z kręcenia mam efekt - podkręconego partnera = satysfakcjonujący mnie seks. Nie muszę udawać orgazmów, ponieważ, patrz wyżej, mój seks, inicjowany przeze mnie kiedy tego potrzebuję, jest satysfakcjonujący - owszem, mnie tak samo, jak i partnera. Mój partner jest moim partnerem nie tylko dlatego, że odczuwa erotyczny pociąg do mojego ciała (tak, o Žižku też lubimy pogadać :) ), co nie znaczy, że dla przyjemności (mojej) nie mogę (kiedy chcę) pobawić się w koronki czy może ascetyczne monochromatyczne dessousy, czy cokolwiek.

                    > Chyba mało wiesz o uwodzeniu, skoro zdjęcia Ewy Michalak uważasz za bardziej er
                    > otyczne.

                    Nie dotarło. Nie pisałam, że zdjęcia Ewy Michalak są bardziej erotyczne. Skup się. Pisałam, że te które podałaś przedmiotowo traktują kobietę, nawet bardziej przedmiotowo, niż z lekka kiczowate fotki od Ewy Michalak. Nie widzę w tym fotkach tego obiecywanego wyzwolenia od male gaze. Wręcz przeciwnie.

                    > > Moje zdanie: nie wmawiajmy kobietom, że gdy zachowują się w sposób potenc
                    > jalnie
                    > > prowokujący męską uwagę, to nie wiedzą, co czynią, i stają się ofiarami.
                    > >
                    >
                    > Nigdzie nie napisałam, że nie wiedzą co czynią.

                    Cały czas piszesz o np. fotkach Ewy Michalak jako narzędziach zniewolenia.

                    > Ja się tylko pytam, po co one t
                    > o robią?

                    Bo, wyobraź sobie, mają na to ochotę?

                    > Faceci też się tak seksualnie o nie starają?

                    Faceci starają się stosując inne kody. Też zrytualizowane i też poddawane (słusznie) krytyce i negocjacjom.

                    > A jak któraś tak nie chce, to co?

                    To nic. To jej wybór.

                    > Jest mniej erotyczna i nie ma w niej już seksu?

                    Nigdzie tego nie sugerowałam, proszę mi nie wmawiać. Nie, nie jest mniej erotyczna, jest erotyczna na swój sposób, w inny sposób, co jest dobre, bo wnosi różnorodność i wzbogaca kulturę.

                    > I nie mieszaj w to dyskusji o nieświadomej kobiecej prowokacji i ofiarach (w do
                    > myśle gwałtu), bo piszemy o jednoznaczych sytuacjach erotycznego kuszenia.

                    Cały czas jedziesz ideą "kobieta jako ofiara podporządkowania male gaze", nie trzeba w to mieszać gwałtu, zgadzam się (bo też i tego nie robię).

                    > Jeż
                    > eli jednak traktujemy facetów jak idiotów lecących tylko na prymitywne sygnały
                    > dupy i cycków (najlepiej w czarno- czerwonych koronkach) , to nie dziwmy się, g
                    > dy nie łapią niuansów kobiecego zachowania.

                    Faceci lecą na wiele rzeczy. Nie są idiotami. Dupa i cycki (pardon my French, ale cytuję) mogą być pociągające. Inne rzeczy też mogą być pociągające. Jeśli ktoś ma ochotę pobawić się konwencją "dupy i cycków na czarno-czerwono", nie staje się przez to gorszy od wyrafinowanej pierwszejlitery. Dyskusja przypomnę dotyczy (w tym momencie) Ewy Michalak i jej fotek, które oceniasz negatywizująco.
                    • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 14:01
                      > > Faceci też się tak seksualnie o nie starają?
                      >
                      > Faceci starają się stosując inne kody. Też zrytualizowane i też poddawane (słus
                      > znie) krytyce i negocjacjom.

                      Zgadzam się. Wierzę, że np. spędzają godziny na siłowni dla własnej satysfakcji, ale nie sądzę, żeby im przeszkadzały pełne podziwu spojrzenia opalonych piękności rzucane ukradkiem w stronę ich starannie wyeksponowanych ramion. Co, oczywiście, nie znaczy, że można kusić tylko bickiem, innej kobiecie prędzej będzie do łóżka z facetem w stylu Woodiego Alena, ale seks jest ogromną siłą napędową dla naszych zachowań. Czy kusimy tak, czy inaczej.
                      Nie jestem też tak naiwna by sądzić, że facet o trochę bardziej wyrafinowanym guście nie może mnie potraktować jako wymienny materac. Może co najwyżej zrobi to z trochę większą klasą, nawet na tyle zgrabnie, że się tak od razu nie zorientuje ;).
                      • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:02
                        pinupgirl_dg napisała:

                        Co, oczyw
                        > iście, nie znaczy, że można kusić tylko bickiem, innej kobiecie prędzej będzie
                        > do łóżka z facetem w stylu Woodiego Alena, ale seks jest ogromną siłą napędową
                        > dla naszych zachowań.

                        Fajnie, więc facet może kusić inteligencją, kreatywnością i humorem, a kobieta jest seksowna tylko w czarnych koronkach? Kobieta do kuszenia musi się więc wypindrzyć, wypchnąć biust, a męski symbol seksu może wyglądać tak?

                        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9a/Serge_Gainsbourg_par_Claude_Truong-Ngoc_1981.jpg/240px-Serge_Gainsbourg_par_Claude_Truong-Ngoc_1981.jpg

                        Na zdjęciu jest Serge Gainsbourg, Francuz, do którego laski się masowo kleiły. Jego kochanką była także Brigitte Bardot.
                        • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:17
                          To akurat chyba nie najlepszych przykład, bo facet nie odbiega tak daleko od "wzoru" seksownego faceta. Spokojnie mógłby wystąpić w reklamie jakiejś wody po goleniu i nie byłoby sensacji. Czy mógłby reklamować bokserki - nie wiem, bo dałaś zdjęcie od szyi w górę. O jego poczuciu humoru i kreatywności też nic nie wiem. Równie dobrze można pokazać Monicę Belluci i na jej przykładzie udowadniać, że krągłości mogą być seksowne :).
                          Każdy kusi, jak umie. Natura mnie obdarzyła urodą dość oszczędnie, więc korzystam (albo nie) głównie z innych atutów, z powodzeniem zresztą. Ale nie uważam, że zainteresowanie, które wzbudzam, jest lepsze czy bardziej głębokie, niż gdybym kusiła pięknymi rysami czy zgrabnymi nogami.
                        • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:20
                          Kleiły się, bo był artystą ;) Gdyby był księgowym/mleczarzem/kanalarzem itp., to nie sądzę, żeby ustawiały się kolejki.
                          • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:48
                            edhelwen napisała:

                            > Kleiły się, bo był artystą ;) Gdyby był księgowym/mleczarzem/kanalarzem itp., t
                            > o nie sądzę, żeby ustawiały się kolejki.
                            >

                            Każdy (każda) według własnych możliwości. ;-) Wiele sławnych uwodzicielek, to też niekonieczenie kobiety wizualnie szalenie erotyczne. Zresztą porównaj sobie losy Marilyn Monroe i Jackie Bouvier, obie miały podobno w łóżku tego samego faceta. Pierwsza kuszący bielizną symbol seksu, druga ikona elegancji w zapiętej skormnie pod szyję garsonce. A jednak ta pierwsza skończyła młodo i marnie jako psychicznie załamana narkomanka, a drugą nosiła nazwisko Kennedy i Onassis oraz spełniała się zawodowo w drugiej połowie życia jako lektorka w znanym wydawnictwie. Wnioski wyciągnij sobie sama.
                            • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:55
                              Niestety jestem zbyt tępa aby zrozumieć analogię z losami Marylin i Jackie. I really, nie musisz dokładnie wyjaśniać kto kim był i jak skończył, to powszechna wiedza popkulturowa :/
                              Mogę stwierdzić tyle, że Jackie miała dobrą pozycję, a Marylin nie (jeśli chodzi o ich dalsze losy). Nie wiem jak to ma się do spania z Kennedym, który miał wiele kochanek.
                            • kerima71 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 18:26
                              ale mnie rozśmieszyłaś porównaniem "sławnych uwodzicielek "Marilyn Monroe i Jackie Bouvier.Widocznie nie wiesz dlaczego pani Bouvier nosiła najpierw nazwisko Kennedy a później Onassis.
                              • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 21:22
                                kerima71 napisał(a):

                                > ale mnie rozśmieszyłaś porównaniem "sławnych uwodzicielek "Marilyn Monroe i Jac
                                > kie Bouvier.Widocznie nie wiesz dlaczego pani Bouvier nosiła najpierw nazwisko
                                > Kennedy a później Onassis.

                                A ty mnie teraz rozśmieszasz, bo skora pisałam, że słynne uwodzicielki nie były zawsze wizualnie szalenie erotyczne, to nie miałam na myśli ani Marilyn Monroe, ani Jackie Bouvier, która przecież też była atrakcyjną kobietą. Obie reprezentują jednak dwa przeciwstawne wzory kobiecej erotyki i obie na swój sposób przyciągały facetów. Ta która stawiła tylko na seks, gorzej na tym jednak wyszła. I co masz na myśli, twierdząć, że nie wiem dlaczego pani Bouvier nosiła najpierw nazwisko Kennedy a później Onassis? Wiem dlaczego, ci mężczyzni zdecydowali się tą kobietę poślubić.
                                • kerima71 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 21:53
                                  tak wiem ,że nie miałaś na myśli ani Bouvier ani Monroe .Tylko tak... mimochodem ,przez czysty przypadek ,tak akurat te dwa nazwiska przyszły Tobie na myśl i napisałaś je w wypowiedzi o uwodzicielkach.Przecież wiem,że zupełnie o coś innego Ci chodziło.Tylko szkoda ,że nie ma na forum Andrzeja Drzycimskiego,który wytłumaczyłby "co Pan Prezydent miał na myśli".
                                  Pozdrawiam
                                • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 21:55
                                  Niezbyt często korzystam z lobby biuściastych - czy można wyłączyć niechciane offtopy?
                                  Przycisk "ignoruj te długie posty nie na temat" byłby tu bardzo pomocny.
                                  • moderacja.lb Zoe-lin 08.12.13, 00:21
                                    Jak chcesz mieć dodatkowe przyciski, to pisz w tej sprawie do administracji forum gazeta.pl.

                                    Rozwiązanie tymczasowe jest takie, że zgłaszasz do tutejszej moderacji (moderacja.lb) info o rozwalającym wątek offtopie (a ona go tnie lub stawia znak Stop). Najlepiej wskazać konkretnie paluszkiem skąd-dokąd jest ten offtop (moderacja też nie lubi tracić swojego cennego czasu na czytanie wszystkiego jak leci).
                                    • zoe-lin Re: Zoe-lin 08.12.13, 16:00
                                      Dziękuję za tą cenną informację.
                                • moderacja.lb Pierwszalitera 08.12.13, 00:27
                                  Poleciał (na razie) tylko jeden twój post, ten, który kilka osób zgłosiło jako naruszający cywilizowany poziom dyskusji. Ale wystarczy szybki rzut oka na cały wątek, żeby stwierdzić, że wycieczki osobiste czy kąśliwe uwagi rzucasz tu na prawo i lewo.
                                  Jeśli nie chcesz zarobić bana (na LB), bądź łaskawa od tej pory powściągać swój język i nie używać obraźliwych wyrażeń wobec współforumek.
                                  • pierwszalitera Re: Pierwszalitera 08.12.13, 11:58
                                    moderacja.lb napisała:

                                    > Poleciał (na razie) tylko jeden twój post, ten, który kilka osób zgłosiło jako
                                    > naruszający cywilizowany poziom dyskusji. Ale wystarczy szybki rzut oka na cały
                                    > wątek, żeby stwierdzić, że wycieczki osobiste czy kąśliwe uwagi rzucasz tu na
                                    > prawo i lewo.
                                    > Jeśli nie chcesz zarobić bana (na LB), bądź łaskawa od tej pory powściągać swój
                                    > język i nie używać obraźliwych wyrażeń wobec współforumek.

                                    Jeden post kwalifikujący się do wycięcia, to chyba nie rzucanie kąśiliwych, osobistych uwag na lewo i prawo? Dostosowuję zresztą swój język do postów napisanych do mnie. Proszę więc nie stosować tutaj podwójnych standardów i nie kierować się przy ocenie osobistymi animozjami. W żadnym wypadku nie zasłużyłam na bana na LB, a jeżli ktoś tak twierdzi, to proszę o twarde dowody. Z pewnością znajdę tu na forum posty naprawdę wulgarne, naprawdę urażające godności forumek, takie pisane były także do mnie. Często bywały wycięte, ale nie spotkały się jednak z podobnym ostrzeżeniem. Jeżeli jestem jednak z jakiegoś powodu persona non grata, to wystarczy nazwać ten powód po imieniu, ale nie wytykać mi grzechy, których nie popełniłam. Rzadko używam języka wartościującego rozmówczynię, spieram się tylko z jej poglądami, z którymi nie muszę się zgadazać.
                        • madzioreck Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 01:40
                          Fajnie, więc facet może kusić inteligencją, kreatywnością i humorem, a kobieta
                          > jest seksowna tylko w czarnych koronkach?

                          Ale to Ty nam wmawiasz takie założenie, nikt tak nie twierdzi. To Ty nam wmawiasz, ze te koronki to coś gorszego i symbol tego tam male gaze.
                          Mnie tam na przykład kręci seksowny i zgrabny męski tyłek, uda, fajna klata - traktuję przedmiotowo? Bo powinna tylko inteligencja? No już nie udawajmy, że człowiek składa się tylko z cech osobowości...
                          Dla mnie facet, któregoś podlinkowałaś, jest zupełnie nieatrakcyjny, więc znów - to, co kręci jednych, innych niekoniecznie.
                          • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 12:34
                            madzioreck napisała:

                            > Ale to Ty nam wmawiasz takie założenie, nikt tak nie twierdzi. To Ty nam wmawia
                            > sz, ze te koronki to coś gorszego i symbol tego tam male gaze.

                            Madzioreck, mnie się już nie chce powtarzać wszystkiego w kółko, bo wyraziłam już mój punkt widzenia wielokrotnie, z wielu perspektw i chyba zbyt często, albo naprawdę tak nieudolnie, że nikt nie zrozumiał. Napiszę więc na koniec tylko jedno. Nikomu nie chcę wmawiać, że koronki są gorsze. Zdaje się, że wątku, jeżeli nie będzie czytało się tylko wybiórczo, co akurat pasuje, znajdziesz potwierdzenie moich słów. Ja tylko nie chcę, by czarne koronki nie były jedynym sposobem na kobiecą seksualność i chcę kupować bieliznę w sklepie, gdzie sprzedają także bez erotyki. Swoją drogą, dla mnie ten facet też jest nieatrakcyjny, ale ja nie znałam go osobiście, a był podobno niesamowitym mężczyzną i możliwe, że uległabym jego sztuce uwodzenia. Podwójne standardy polegają właśnie na tym, że facet ma do dyspozycji wiele sposobów na seksualną atrakcyjność, może być interesującym brzydalem, albo mister uniwersum z jędrnymi pośladkami, w zależności od predyspozycji. A teraz wyobraź sobie erotyczną kobietę. I co widzisz? Pociągające, kuszące ciało, w seksownych ciuszkach, nie za gruba, ale także nie za chuda, z odpowiednimi krągłościami. Mnie jest to po prostu za mało i z tego cała ta dyskusja. Wcale nie chodzi mi więc o to, by mniej atrakcyjnym fizycznie kobietom ułatwić prezentację w mediach w seksownych fatałaszkach, by inne mniej atrakcyjne fizycznie też poczuły się seksownie i miały do tego uczucia dostęp. Kogo chcemy tu oszukiwać? Za seksowną uchodzić będzie ciągle ta atrakcyjna, a takich jest niemało, więc porównanie zawsze będzie. Fajnie by było, gdyby kobiety, te ładne i brzydkie, mogły czuć się seksownie i atrakcyjnie także bez tych fatałaszków oraz podniesionych biustów. By miały wybór i mogły powiedzieć, bo we mnie jest seks mając na sobie powyciągany sweter, bo potrafią kusić także czymś innym. Tak jak mogą to mężczyźni. O promowanie alternatyw (albo przynajmniej o dyskuję na ten temat) mi chodzi, a nie o ciągłe, w kółko Macieju, utrwalenie nudnych bieliźnianych skojrzeń i oburzanie, że ratunku, ktoś chce nam te koronki zabrać. Nikt nie chce, ja je też kupuję, tylko do innych celów. Finito.
                    • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 14:49
                      syncc napisała:

                      > Powiedzmy tak. Moje kręcenie partnera nie jest dla mnie przykrym obowiązkiem, k
                      > tóry ktoś mi narzucił.

                      No to super, kręć swojego faceta czym chcesz, niektórzy używają do tego kajdanek i pejczów (znajdziesz w sekshopie), nic mi do tego. Ale proszę nie narzucać mi przekazem sklepu z bielizną, że służy ona (ta bielizna) głównie do kręcenia. Bitej śmietany też zwykle nie reklamuje się jako seksualnego gadżeta, chociaż co niektórzy pewnie tylko po to ją kupują.


                      > Nie dotarło. Nie pisałam, że zdjęcia Ewy Michalak są bardziej erotyczne. Skup s
                      > ię. Pisałam, że te które podałaś przedmiotowo traktują kobietę, nawet bardziej
                      > przedmiotowo, niż z lekka kiczowate fotki od Ewy Michalak. Nie widzę w tym fotk
                      > ach tego obiecywanego wyzwolenia od male gaze. Wręcz przeciwnie.

                      Acha, czyli jesteś ogólnie przeciwko zdjęciom kobiet w bieliźnie. Dotarło. ;-)


                      > Cały czas piszesz o np. fotkach Ewy Michalak jako narzędziach zniewolenia.

                      Ha, ha, ha, narzędzie zniewolenia. Zapamiętam sobie to melodramatyczne wyrażenie i może kiedyś naprawdę użyję.


                      > Nigdzie tego nie sugerowałam, proszę mi nie wmawiać. Nie, nie jest mniej erotyc
                      > zna, jest erotyczna na swój sposób, w inny sposób, co jest dobre, bo wnosi różn
                      > orodność i wzbogaca kulturę.

                      No i nareszcie jesteśmy wspólnego zdania. A teraz proszę o uwzględnienie tego innego sposobu ujmowania erotyczności także przy sprzedawaniu bielizny.


                      > Faceci lecą na wiele rzeczy. Nie są idiotami. Dupa i cycki (pardon my French, a
                      > le cytuję) mogą być pociągające. Inne rzeczy też mogą być pociągające. Jeśli kt
                      > oś ma ochotę pobawić się konwencją "dupy i cycków na czarno-czerwono", nie staj
                      > e się przez to gorszy od wyrafinowanej pierwszejlitery. Dyskusja przypomnę doty
                      > czy (w tym momencie) Ewy Michalak i jej fotek, które oceniasz negatywizująco.

                      Oceniam negatywnie, bo te fotki mi się nie podobają. Jeżeli jestem przez to wyrafinowana, to trudno. I nic mi do tego, co kto robi w domowej sypialni. Jak ktoś chce kusić bielizną, to niech to robi. Nie podoba mi się jednak, że to jedyny sposób ujmowania kobiecej seksualności w mediach.

                      A tak ogólnie, to mogłabyś zdobyć się na odwagę i podpisać się swoim prawdziwym nickiem, bo wyskoczyłaś jak Filip z konopii, wyciągasz wnioski z kosmosu i udajesz, że nie chodzi ci o osobisty atak.
                      • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:00
                        > Ale proszę nie narzucać m
                        > i przekazem sklepu z bielizną, że służy ona (ta bielizna) głównie do kręcenia.

                        No a kto zmusza ciebie akurat do zakupów w internetowym sklepie Ewy Michalak? Sama podałaś przykłady firm, które tworzą przekaz wizualny w innej stylistyce.

                        > Acha, czyli jesteś ogólnie przeciwko zdjęciom kobiet w bieliźnie. Dotarło. ;-)

                        Nie, nie dotarło. Nadal nie odnosisz się do konkretnego odczytanego przeze mnie zdjęcia (panna młoda obserwowana jak przez dziurkę od klucza, na skraju łoża, w białej bieliźnie).

                        Są zdjęcia bardziej i mniej neutralne w ukazywaniu kobiet jako obiektów seksualnych. Według ciebie paluszek przy buzi i wypięty boczek (jak od Michalak) są ukazywaniem kobiety jako obiektu seksualnego, z czym się zgodzę, z moim zastrzeżeniem, że już usytuowanie tego ukazania może być różne (czyli w pewnym kontekście może kobiecie odbierać siłę, a w pewnym dodawać siły, to nie kwestia zdjęcia, a interpretacji zdjęcia).

                        Jeśli pytasz o moje zdanie, większość zdjęć kobiet w bieliźnie, nawet te silnie nacechowane erotycznie, mieści się w moim pojęciu "akceptowana fotka kobiety w bieliźnie", oczywiście nie wszystkie są w moim guście, i oczywiście jeśli reklamują one bieliznę, a nie "do każdego zamówienia 10 ton gipsu daje ci puszki farby".

                        Dałaś jako przykład zdjęcia "pozytywnego", lepszego od zdjęć Michalak, akurat zdjęcie bardzo silnie uprzedmiotawiające kobietę, choć nie w tak oczywisty sposób "seksi". I nie jesteś w stanie się do tego odnieść. A zdjęcie może być "nie-seksi" a uprzedmiotawiać kobietę w paskudny dość sposób (a że ty tego nie widzisz, to już inna rzecz).

                        > > Cały czas piszesz o np. fotkach Ewy Michalak jako narzędziach zniewolenia
                        > .
                        >
                        > Ha, ha, ha, narzędzie zniewolenia. Zapamiętam sobie to melodramatyczne w
                        > yrażenie i może kiedyś naprawdę użyję.

                        Jak na osobę posługującą się pewnymi (wybiórczo wybranymi) koncepcjami badań nad płcią kulturową, wykazałaś się właśnie cudowną ignorancją. Q. E. D.

                        > A tak ogólnie, to mogłabyś zdobyć się na odwagę i podpisać się swoim prawdziwym
                        > nickiem, bo wyskoczyłaś jak Filip z konopii, wyciągasz wnioski z kosmosu i uda
                        > jesz, że nie chodzi ci o osobisty atak.

                        Nie rozumiem, dlaczego mój nick jest "nieprawdziwy"? Dlatego, że do tej pory prawie wcale nie zabierałam głosu na tym forum? A to, że czegoś nie ogarniasz, albo się z tym nie zgadzasz, nie oznacza od razu, że jest to wniosek z kosmosu.

                        > Nie podoba mi się jednak, że to jedy
                        > ny sposób ujmowania kobiecej seksualności w mediach.

                        Sama sobie zaprzeczyłaś, wklejając fotki innych firm.
                        • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:35
                          syncc napisała:

                          > No a kto zmusza ciebie akurat do zakupów w internetowym sklepie Ewy Michalak? S
                          > ama podałaś przykłady firm, które tworzą przekaz wizualny w innej stylistyce.

                          O rany boskie, jak mi się nie podoba, to mogę sobie iść z piaskownicy?


                          > Nie, nie dotarło. Nadal nie odnosisz się do konkretnego odczytanego przeze mnie
                          > zdjęcia (panna młoda obserwowana jak przez dziurkę od klucza, na skraju łoża,
                          > w białej bieliźnie).

                          No i jest obserowana. Ale czy ona zachowuje się seksualnie? Kusi? Kręci faceta? Uśmiecha się przymilająco? Wysyła mu słodkie całuski? Nie. Być może siedzi sobie na łóżku przed założeniem sukienki i zastanawia, czy wyjście za mąż ma w ogóle sens. Zdaje się też, że chodzi tu o pokazanie ślubnej bielizny.


                          > Dałaś jako przykład zdjęcia "pozytywnego", lepszego od zdjęć Michalak, akurat z
                          > djęcie bardzo silnie uprzedmiotawiające kobietę, choć nie w tak oczywisty sposó
                          > b "seksi"

                          Wytłumacz mi gdzie to uprzedmiotowienie, bo biała sukienka to chyba banał i nikt normalny nie dopatruje się w niej jakiegoś narzędzia zniewolenia? Zresztą biała sukienka do ślubu jest wynikiem mody powstałej w 18 wieku i nie była wcale symbolem niewinności tylko bogactwa i luksusu. Białe sukienki nie nadawały się bowiem do noszenia w normalnym życiu. Ślub był zawsze imprezą zastaw się i pokaż się, więc moda na białą sukienkę przeszła także na niższe warstwy społeczne i przypadkowo mamy ją do dzisiaj.


                          > Jak na osobę posługującą się pewnymi (wybiórczo wybranymi) koncepcjami badań na
                          > d płcią kulturową, wykazałaś się właśnie cudowną ignorancją.

                          Zobacz wyżej, właśnie użyłam wynaganego przez ciebie do merytorycznej dyskusji języka.


                          > Nie rozumiem, dlaczego mój nick jest "nieprawdziwy"? Dlatego, że do tej pory pr
                          > awie wcale nie zabierałam głosu na tym forum? A to, że czegoś nie ogarniasz, al
                          > bo się z tym nie zgadzasz, nie oznacza od razu, że jest to wniosek z kosmosu.

                          No tak, zupełny przypadek. Syncc postanowiła przeżyć swój coming out na forum dyskutując z pierwszliterą i posługując się przy tym psudofeministycznym bełkotem.


                          > Sama sobie zaprzeczyłaś, wklejając fotki innych firm.

                          Trudno, nie zrozumiałaś różnicy. Nie każdy musi.
                          • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.12.13, 00:48
                            > O rany boskie, jak mi się nie podoba, to mogę sobie iść z piaskownicy?

                            Przede wszystkim możesz zagłosować portfelem czy tam kartą płatniczą.

                            Możesz także podać swoje argumenty czy przedstawić opinie na forum. Co robisz. A ponieważ to robisz, spotykasz się z kontrargumentami i opiniami innych osób. Moja np. jest taka, że ostatecznie decyduje rynek. Stąd uwaga o głosowaniu portfelem. Ewie Michalak widać nadal się opłaca to co robi, a że to co robi dobrze wpasowuje się w realistyczne ukazanie kobiet w przestrzeni publicznej/medialnej, ja to lubię.

                            (Nawiasem mówiąc, dyskusja o ukazywaniu ciała kobiet toczy się w mediach i w świecie akademickim równolegle do czysto biznesowych kalkulacji producentów i dystrybutorów; o ile wiem, nadal założenie jest takie, że odrealnione ukazanie ciała nie służy dobrze kobietom, a to, że niektóre firmy przekalkulowały czy źle wstrzeliły się w czas i okazję i straciły część zysków pokazując kobiety typowe, czyli w mediach atypowe, to inna sprawa.)

                            > No i jest obserowana. Ale czy ona zachowuje się seksualnie?

                            A choćby przez analogię do innych tego typu przedstawień kobiety w malarstwie, wiesz, jednak tak. Nie tyle "zachowuje", ile jest przedstawiana jako taka. W zamkniętym pomieszczeniu, wpasowana w rolę, bierna. To już wolę aktywne panie od Michalak, w końcu nie możesz powiedzieć, czy się wypinają przed facetem, czy przed kobietą, czy przed lustrem. I coś robią. Nie siedzą jak lalka, jak obiekt.

                            > biała sukienka to chyba banał i nik
                            > t normalny nie dopatruje się w niej jakiegoś narzędzia zniewolenia? Zresztą b
                            > iała sukienka do ślubu jest wynikiem mody powstałej w 18 wieku i nie była wcale
                            > symbolem niewinności tylko bogactwa i luksusu

                            I właśnie w tym rzecz. Nie pisałam, że biała sukienka = niewinność. Biała sukienka = bezsensownie niepraktyczna rzecz na jeden dzień, dla kobiety z klasy uprzywilejowanej, którą stać na takie marnotrawstwo zasobów. O pardon, nie tyle ją stać, ile jej rodzinę albo/oraz męża (historycznie). Biała sukienka jest symbolem wpasowywania się w normy, wejścia w rolę. Choćby udawanej niewinności, bo jednak takie skojarzenie (choć o tym nie pisałam) jest mimo twojego sprzeciwu silne.

                            Oczywiście, to jest _interpretacja_ zdjęcia. Ty możesz mieć taką samą "rację", jak i ja. Wydaje mi się jednak, sądząc po tonie twoich postów, że to stawiasz raczej na swoją nieomylność, ale może i ja się mylę?

                            > > Nie rozumiem, dlaczego mój nick jest "nieprawdziwy"? Dlatego, że do tej p
                            > ory pr
                            > > awie wcale nie zabierałam głosu na tym forum? A to, że czegoś nie ogarnia
                            > sz, al
                            > > bo się z tym nie zgadzasz, nie oznacza od razu, że jest to wniosek z kosm
                            > osu.
                            >
                            > No tak, zupełny przypadek. Syncc postanowiła przeżyć swój coming out na forum d
                            > yskutując z pierwszliterą i posługując się przy tym psudofeministycznym bełkote
                            > m.

                            Czy jest to "bełkot", czy nie "bełkot", to twoje zdanie. Czy jest "pseudofeministyczny" czy nie, podobnie. Jeśli mój "bełkot" jest "pseudofeministyczny", to jak określić twój?

                            Nie wiedziałam, że aby pisać na tym forum, trzeba mieć pozwoleństwo od pierwszejlitery, ale czekaj, czekaj - przecież nie trzeba! To otwarte forum, wystarczy się zalogować i pisać posty. Swoją drogą, bardzo mnie ciekawi, o bycie jakim nickiem z lobby mnie podejrzewasz.
              • jul-kaa Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 09:20
                Zawsze mnie zastanawiało, jakiemu typowi kobiet podobają się zdjęcia w takim stylu. Teraz już wiem :)
                • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 12:00
                  jul-kaa napisała:

                  > Zawsze mnie zastanawiało, jakiemu typowi kobiet podobają się zdjęcia w takim st
                  > ylu. Teraz już wiem :)

                  Chodzi ci o to, że te modelki takie szczupłe? Otóż, na urodę modelek i stopień szczupłości nie zwracałam przy wyborze zdjęć w ogóle uwagi. Interesował mnie tylko przekaz i charakter sytuacji. A brzydkie te kobiety też nie są.
                  • jul-kaa Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 12:17
                    pierwszalitera napisała:
                    > Chodzi ci o to, że te modelki takie szczupłe?

                    Nie, zupełnie nie chodzi o szczupłość, tylko właśnie o przekaz i stylizację.
                • slotna Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 13:23
                  > Zawsze mnie zastanawiało, jakiemu typowi kobiet podobają się zdjęcia w takim st
                  > ylu. Teraz już wiem :)

                  Mnie sie najbardziej podobaja wlasnie takie zdjecia (na drugim miejscu sa radosne fotki Bravissimo) i najbardziej zachecaja mnie do kupna. Jakim jestem typem? ;)
              • beauty-gosiek Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 11:30
                pierwszalitera napisała:


                Jak myślisz dlaczego najwięcej komplementó
                > w na FB dostaje najgrubsza modelka? Założę się, że piszą to kobiety, które mają
                > o wiele lepsze figury, oglądają chętnie programy typu top model i informują si
                > ę o możliwościach zrzucenia brzucha na siłowni. Ja nie jestem hipokrytką i n
                > ie bawię się w polityczne poprawności, dlatego mogę napisać, że ja oglądam chęt
                > nie kobiety typu 90/60/90 w katalogach. Dla mnie ta pulchna modelk
                > a u Ewy Michalak w ogóle nie wygląda fajnie, a szkoda, bo moim zdaniem jest naj
                > bardziej fotogeniczna i ma największy talent do tego zawodu. Ale niestety nie c
                > iało.

                myślę że ta modelka zbiera komplementy dlatego że jest piękna i ma w sobie coś takiego że tamte pozostałe przy niej bledną, nie mam pojęcia czemu tak ją odbieram (zazwyczaj podobały mi się szczupłe modelki).
                • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 11:45
                  beauty-gosiek napisała:

                  > myślę że ta modelka zbiera komplementy dlatego że jest piękna i ma w sobie coś
                  > takiego że tamte pozostałe przy niej bledną, nie mam pojęcia czemu tak ją odbie
                  > ram (zazwyczaj podobały mi się szczupłe modelki).

                  Napisałam, że jest najbardziej fotogeniczna i ma do tego bardzo ładną twarz. Ale ona wygląda na zdjęciach najlepiej pomimo swojej figury, a nie dlatego, że sylwetką i biustem przypomina bardziej statystyczną kobietę. Mnie ona naprawdę nie przeszkadza i na pewno jest cudowną kobietą, ale jako modelka bielizny mnie po prostu nie zachwyca.
              • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:12
                Litero ---> czy zdjęcie La Perla ma aby na pewno erotyczny przekaz dla kobiet? Tu kobieta się przegląda właśnie w oczach mężczyzny.
                • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:28
                  edhelwen napisała:

                  > Litero ---> czy zdjęcie La Perla ma aby na pewno erotyczny przekaz dla kobi
                  > et? Tu kobieta się przegląda właśnie w oczach mężczyzny.
                  >

                  Nie, ona nie patrzy w oczy mężczyzny, tylko w stronę aparatu. I w tym wzroku nie ma żadnej kokieterii. Możliwe, że zaraz zacznie kusić obecnego mężczyznę, możliwe jednak też, że rzuci w niego wazonem, albo poprosi by podał jej sukienkę, to wszystko są możliwe opcje do interpretacji, nie ma narzuconego przekazu.
                  • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 15:49
                    to była przenośnia z tym przeglądaniem się w oczach... Rzuci w niego wazonem? :P jasne. Co do kokieterii się nie wypowiem, bo zdjęcie jest za małe. Już sama obecność faceta jest odnośnikiem. Dla mnie dokładnie tak samo jak kobieta w reklamie wody toaletowej dla mężczyzn.
                    • syncc Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:02
                      > Już sama obecność faceta jest odnośnikiem. Dla mnie dokładnie tak samo jak kobieta w rekl
                      > amie wody toaletowej dla mężczyzn.

                      No i właśnie.
                    • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:11
                      edhelwen napisała:

                      Już sama o
                      > becność faceta jest odnośnikiem.

                      Odnośnikiem do czego? Zdaje się, że ja wiele razy podkreśliłam, że nie mam nic przeciwko erotyce, seksualności i spaniu z facetami. Nie chodzi mi o reklamę dla zakonnic. Chodzi o to, kto jest na zdjęciu podmiotem i o czyją seksualność tu chodzi. Nie udawaj proszę, że nie rozumiesz różnicy.
                      • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:17
                        bosh... a po co miałabym cokolwiek udawać w dyskusji o jakimś głupim zdjęciu :/ Facet na zdjęciu ----> kobieta ubiera się seksownie DLA faceta. Albo dla SIEBIE, ale żeby zdobyć FACETA. Logika jak z Cosmo. Jeśli chodzi o samo zdjęcie, to technicznie mi się podoba.
                      • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:21
                        > Chodzi o to, kto jest na zdjęciu podmiotem i o czyją seksualność tu
                        > chodzi.

                        No to jeszcze raz proszę mi wytłumaczyć, czym się ta kobieca seksualność różni od męskiej. Sama piszesz, że wielu mężczyzn ziewa na widok czarno-czerwonej koronki, spora część na widok kobiety z drapieżnie wydętymi ustami ucieka, bo woli być stroną aktywną i inicjującą, są też kobiety, które gustują w ostrym porno i wszelka zabawa w subtelności je nudzi. Dlaczego panna młoda skromnie siedząca na brzegu łóżka ma być bardziej kobieca, niż wypięta modelka oblizująca usta?
                        • pierwszalitera Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 16:47
                          pinupgirl_dg napisała:

                          > No to jeszcze raz proszę mi wytłumaczyć, czym się ta kobieca seksualność różni
                          > od męskiej.

                          Jestem pewna, że jest to sprawa indywidualna i mnie nie chodzi o zmienianie tych preferencji. Nie chcę tylko, by pokazywać tylko w kółko jedną wersję, kusząca kokietka w bieliźnie i facet odbiorca reagujący tylko na burdelową erotykę. Na pewno istnieją faceci, których to kręci, godzinami można by zresztą wymieniać co facetów jeszcze kręci, jesteśmy w tym specjalistkami, a jak ktoraś jest niedoinformowana, to znajdzie wszędzie odpowiednie wskazówki. Tylko co kręci kobiety? Widzisz, ja też tego dokładnie nie wiem, bo to jeszcze nieodkryta planeta. I nikt jej nie odkrywa, bo po co? Przecież wystarczy jak facet jest nakręcony. Ja wiem tylko, co mnie kręci i nie jest to burleskowa kokieteria.
                          • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 17:07
                            > Jestem pewna, że jest to sprawa indywidualna i mnie nie chodzi o zmienianie tyc
                            > h preferencji. Nie chcę tylko, by pokazywać tylko w kółko jedną wersję, kusząca
                            > kokietka w bieliźnie i facet odbiorca reagujący tylko na burdelową erotykę. Na
                            > pewno istnieją faceci, których to kręci, godzinami można by zresztą wymieniać
                            > co facetów jeszcze kręci, jesteśmy w tym specjalistkami, a jak ktoraś jest nied
                            > oinformowana, to znajdzie wszędzie odpowiednie wskazówki. Tylko co kręci kobiet
                            > y? Widzisz, ja też tego dokładnie nie wiem, bo to jeszcze nieodkryta planeta. I
                            > nikt jej nie odkrywa, bo po co? Przecież wystarczy jak facet jest nakręcony.
                            > Ja wiem tylko, co mnie kręci i nie jest to burleskowa kokieteria.

                            Zgadzam się z Tobą, że to bardzo indywidualna kwestia, zarówno jeśli chodzi o mężczyzn, jak i kobiety. Też mnie denerwuje serwowany w kółko wzorzec w reklamach bielizny, chociaż takie zdjęcia często zdecydowanie bardziej ranią moją estetykę, niż poglądy. Tak szczerze, to generalnie nie działa na mnie wykorzystywanie erotyki w reklamie, jest jej teraz tak dużo, że straciła siłę rażenia, a ja nie odnajduję siebie ani w zdjęciach, które wkleiłaś, ani w rozkroku na sofie.
                          • edhelwen Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 19:25
                            Niestety u E.M. "kusidełkowe" są głównie czerwono-czarne/czerwone/czarne komplety. W nowych kolekcjach aż za dużo :/ Pewnie takie są gusta większości, dla mnie to jest zbyt oklepane. Nie chodzi koniecznie o burleskowość, wzornictwo jak z Moulin Rouge (nie twierdzę, że takie jest), ale o te kolory, właśnie takie oklepane i stereotypowe.
                            Przykłady: Pieprzyk, Nana, Wiśniówka, Milady, Carmen, Bad Girl, Famme Fatale, babydollki, z zapowiedzi Bogini i Mgiełka, ze starszych np. Miłość/Szmaragd/Krokodyl.
            • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 12:54
              Sesje dove... były zrobione profesjonalnie i są mocno rzeźbione pod gusta tych "normalnych kobiet".
              Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że na dobrze oświetlonych, dobrze wykadrowanych, dobrze ustawionych, po prostu dobrych zdjęciach wszystkie wyglądamy lepiej i retusz blizn, pieprzyków i fałdek wcale nie jest konieczny? Może tu i ówdzie razi w wielkoformatowym wydruku, dlatego się to poprawia. To jest ignorancja wynikająca z niewiedzy na temat fotografii. Modelki poza aparatem są całkiem normalne, ale dbają o skórę i uprawiają sport. Nie róbmy z tych tysięcy dziewczyn jakiegoś wynaturzenia.

              W tym temacie powinny być poruszane kwestie techniczne, a nie jakie ciało się komu podoba. Dopasowanie staników i to, czy sesja danej kolekcji ma dobrą atmosferę przyjazną dla klienta, się liczy.

              Zachęcam wszystkie młode dziewczyny, matki i dojrzałe kobiety do spróbowania swoich sił przed aparatem w bieliźnie. Dopiero wtedy można wyrobić sobie jakiś pogląd na to, czy chcemy amatorek w branży bieliźnianej czy jednak wolimy osobę, która pracuje ciałem. Najłatwiej krytykować jak się jest obserwatorem. Fotografia bieliźniana to nie jest łatwy kawałek chleba. Nawet (głównie początkujące) modelki, które często robią fashion nie nadają się do modelowania staników.
              • madzioreck Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 21:40
                > Sesje dove... były zrobione profesjonalnie i są mocno rzeźbione pod gusta tych
                > "normalnych kobiet".

                Modelka z nadwagą nie jest "pod mój gust", a jednak wolę oglądać ją, niż osobę o figurze i proporcjach nieosiągalnych dla większości kobiet.

                > Zachęcam wszystkie młode dziewczyny, matki i dojrzałe kobiety do spróbowania sw
                > oich sił przed aparatem w bieliźnie. Dopiero wtedy można wyrobić sobie jakiś po
                > gląd na to, czy chcemy amatorek w branży bieliźnianej czy jednak wolimy osobę,
                > która pracuje ciałem. Najłatwiej krytykować jak się jest obserwatorem.

                No jeśli chodzi o mnie, to akurat nie trafiłaś.
                • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 00:40
                  Jaką rolę podczas zdjęć bielizny odgrywasz? Z jakiego punktu widzenia jest ta ocena?
                  To jest bardzo ważne.
    • gruby_elf Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 13:53
      Moim zdaniem niektóre polskie firmy po prostu nadal nie stać na full wypas. Ile osób pracuje przy sesji zdjęciowej takiej małej polskiej firmy? Cztery (fotograf, modelka, makijażystka + ew. producent we własnej osobie) albo czasem nawet dwie... W tym początkujący fotograf i modelka amatorka ;) I wszystko się dzieje tydzień (jeżeli nie dzień) przed wejściem danych modeli do sprzedaży :P Dla porównania można sobie obejrzeć filmik na YT z sesji Freyi, gdzie jest osobna osoba do układania kosmyków włosów we właściwym miejscu ;) Plus materiały promocyjne powstają z pół roku wcześniej.

      O czym my w ogóle rozmawiamy...
      Przy takim zapleczu uważam, że i tak efekty są zadowalające.
      Z polskich firm, które robią coś w miarę z rozmachem, i nawet mi się podoba: Dalia. Ostatnia wiosenna sesja była bardzo udana. Zimowa już jest nudniejsza...
      • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 06.12.13, 14:01
        > Moim zdaniem niektóre polskie firmy po prostu nadal nie stać na full wypas. Ile
        > osób pracuje przy sesji zdjęciowej takiej małej polskiej firmy? Cztery (fotogr
        > af, modelka, makijażystka + ew. producent we własnej osobie) albo czasem nawet
        > dwie... W tym początkujący fotograf i modelka amatorka ;) I wszystko się dzieje
        > tydzień (jeżeli nie dzień) przed wejściem danych modeli do sprzedaży :P Dla po
        > równania można sobie obejrzeć filmik na YT z sesji Freyi, gdzie jest osobna oso
        > ba do układania kosmyków włosów we właściwym miejscu ;) Plus materiały promocyj
        > ne powstają z pół roku wcześniej.

        Mi się też wydaje, że to jednak kwestia gustów. Miss Euro nie jest chyba modelką amatorką, a styl ten sam. Tu nawet nie o porównanie z Freyą chodzi, ale chociażby przytoczone tu sesje Comeximu czy Onlyher. Jak widać da się to zrobić inaczej, nawet małej firmie, z modelkami amatorkami. A u większości firm sesje wyglądaję tak, jak by zatrudniały tego samego fotografa i grafika, co konkurencja. Myślę, że firmy wiedzą, co robią i w jakiś sposób ta strategia musi się opłacać.
    • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 00:57
      Przepraszam za drugi post w bezpośredniej odpowiedzi na pytanie Kasicy. Jest to spowodowane podniesieniem pewnego wątku, który z pewnych powodów był wyciągnięty na światło dzienne.

      Komu zdjęcia bielizny mają się podobać? Kobietom? Czy ich partnerom? Czy to zupełnie nieistotne ze względu na samą estetykę sesji zdjęciowych?

      Oto, co ja na ten temat myślę. Uważam, że sama jakość zdjęć nie powinna być uzależniona od płci widza. To, że kobiety hetero wykorzystują bieliznę jako kusidełko dla swojego mężczyzny jest brana za pewnik i stała się przykrym stereotypem.

      Polecam zapoznanie się z blogiem thelingerielesbian.com/ , gdzie autorka podejmuje temat seksualności i tematy pokrewne typu jak nosić bieliznę dla samej siebie a jak nosić ją dla drugiej osoby. Poza tym jest tam dużo recenzji małych marek (np. Avocado) i różnych rzeczy z pogranicza boudoir'u. Wszystko estetycznie podane bez wulgarności i obsceniczności. Ważna pozycja, obok The Lingerie Addict, do poczytania od czasu do czasu.
      • pinupgirl_dg Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 12:52
        > Oto, co ja na ten temat myślę. Uważam, że sama jakość zdjęć nie powinna być
        > uzależniona od płci widza.

        Tu się zgadzam. Prawdę pisząc, nie zauważałam takie zależności jeśli chodzi o płeć, nie sądzę, żeby większość mężczyzn podzielała gusta naszych fotografów i grafików. Myślę, że gust nie jest uzależniony od płci, są faceci, którzy lubią gładką, bawełnianą bieliznę na modelce w stylu Bravissimo i kobiety, którym się podoba opalona modelka w rozkroku na sofie w stylu wczesne rokokoko.
        Zgadzam się co do stereotypu, natomiast nie uważam, że jeśli ktoś kupuje bieliznę "do łóżka" zasługuje na jakąkolwiek krytykę.
        • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 22:08
          Równie dobrze ktoś może zakładać te fatałaszki na dmuchane lale. W tym temacie nie ma to żadnego znaczenia. Chodzi o to, że spodobało mu się i kupił. Zakup jest końcowym efektem działania kampanii reklamowej. Ewentualnie potem poprzez użytkowanie klient może się przekonać do tej marki i kupować znowu, ale tutaj kampania już nie działa, tylko inne walory produktu.
          Ludzie produkujący grafikę robią to, czego wymaga klient. Ich gusta nie mają znaczenia. Pewne wyczucie smaku i znajomość trendów są pomocne przy zdobywaniu klientów, ale decydujące zdanie ma zleceniodawca. To nie jest tak, że firma idzie do fotografa, fotograf nacyka coś, a potem grafik to powykręca na wszystkie strony fotoszopem, a biedny zleceniodawca musi brać co jest bo na drugą sesję go nie stać. Nie róbmy z firm ofiar bez prawa głosu...
          ... ani z facetów grupy docelowej marketingu firm bieliźnianych. Widzę, że w tym kierunku zmierza dyskusja. Uważam to zupełnie zbędne. Zostawmy sprawę profesjonalistom.
          • madzioreck Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 01:52
            > ... ani z facetów grupy docelowej marketingu firm bieliźnianych.

            Przestaję cokolwiek z tej dyskusji rozumieć.
            Jestem jakaś nienormalna, że to ja czuję się grupą docelową marketingu firm bieliźnianych? Nawet, jeśli ten marketing to wypięta pupa w czarno-czerwonych koronkach?
            • zoe-lin Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 08.12.13, 14:04
              Wydaje mi się, że domyślną grupą docelową damskiej bielizny są kobiety, czyli klient bezpośredni (zakup dla siebie).
    • miss-alchemist Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 07.12.13, 08:57
      Bardzo ładne zdjęcia ma moim zdaniem Dalia. Katalog zimowy 2012 oraz wiosna 2013 bardzo udane, zima 2013 trochę mniej mi się podoba. Aczkolwiek nadal gdzieniegdzie bułki przy mostku ;) Ogólnie jednak kierunek jest dobry. Często też ładne zdjęcia są w Agio, ale to może być kwestia po prostu ślicznej modelki.

      Podoba mi się też kierunek, w którym idą Ewa Michalak oraz Kris Line, czyli modelki w różnych rozmiarach. To ma znaczenie szczególnie wtedy, gdy dany wzór występuje w różnych krojach. W ogóle chyba w żadnej innej polskiej firmie nie widać takiego postępu zdjęciowego, jak w Krisie. Sam katalog jest godny uwagi, bo ma bardzo przejrzysty układ i przyjemnie się go przegląda.

      Na zdjęciach denerwuje mnie widoczne niedopasowanie, takie duże - bo małe można wytłumaczyć tym, że modelka często jest jedna i np. danego dnia ma górkę rozmiarową. Całe szczęście, w tych "lepszych" firmach zdarza się to coraz rzadziej. Strasznie denerwuje mnie też, kiedy detale biustonosza na każdym zdjęciu pozakrywane są włosami, szalami, falbankami i innymi mało istotnymi rzeczami. To się zdarza nawet w brytyjczykach, był kiedyś taki wątek na forum odnośnie CK - przy jednym modelu nie było chyba ani jednego zdjęcia, na którym byłoby widać ramiączka ;) Nie lubię też nadmiaru photoshopa. Nie chodzi mi nawet o wygładzanie, nabłyszczanie, zagęszczanie włosów czy inne cuda, ale jak modelka zaczyna mieć nieproporcjonalne kończyny, to odwraca to moją uwagę od bielizny :)
      • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.01.14, 19:53
        Odnośnie Kris Line:
        www.krisline.com/product,products,187.html
        Zdjęcie z dzieckiem? Serio? A może tylko ja myślę, że to jest co najmniej dziwne?
        • azymut17 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.01.14, 20:33
          To moje ulubione zdjęcie Krisa ;-) Powala normalnie, tyyyle szczegółów stanika widać, że żadne zbliżenie niepotrzebne :-D
        • madzioreck Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 10.01.14, 01:04
          A co konkretnie jest dziwnego w zdjęciu z dzieckiem?
          • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 10.01.14, 01:15
            Już piszę. Dziecko jest głównym elementem tego zdjęcia i w dużej części zasłania bieliznę, to raz. A dwa, czy dobrze zrozumiałam, że dziecko ma sugerować, że ten biustonosz jest do karmienia? Bo z tego co widzę (a widzę tak gdzieś 40% całości) to nie wygląda na karmnik. Nie widać ani ramiączek, ani wykończenia górnego misek. Więc jeśli to ma być zdjęcie katalogowe konkretnego modelu biustonosza, to raczej im to nie wyszło, bo biustonosza prawie nie widać.
            Poza tym brakuje opisu biustonosza - jak już zrobili takie "słabo informujące" zdjęcie, to mogli chociaż wysilić się i zrobić opis produktu.
    • azmika88 Re: Jakość zdjęć polskiej bielizny 09.01.14, 19:42
      Przeglądałam strony różnych producentów i moją uwagę przykuła czeluść ziejąca między piersiami modelki na tym zdjęciu:
      www.gorteks.com.pl/product-pol-390-Yvette-B4-biustonosz-usztywniany.html
      Aż kipi od photoshopa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka