Dodaj do ulubionych

Najglupsze teksty ekspedientek:)

    • miotlica Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.07.07, 14:50
      Niedawno uświadomiłam moją siostrę zanosząc jej do przymierzenia moją Melissę
      70G - okazał się na nią i d e a l n y. Ucieszyła się bardzo i opowiedziała
      niedawną przygodę, gdy przeczuwając, że coś z jej stanikami 80D jest nie tak,
      spróbowała zapytać w sklepie o większy rozmiar a ekspedientka obrzuciła ją
      krytycznym wzrokiem i powiedziała: "Wie pani co, na takie biusty jak pani to się
      biustonoszy nie produkuje".

      Wyobrażacie to sobie???!!!! Niestety moja siostra nie miała wtedy pojęcia o
      biuściastych markach, a teraz mamy ochotę wrócić tam razem i sprowadzić tą
      sprzedawczynię na ziemię.
    • nighthrill Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 20.07.07, 14:13
      Dziś skusiła mnie wyprzedaż w Triumphie ( jakby kogoś interesowało _ Toruń, ul.
      Podmurna, wszystkie staniki po 19 zł, nawet te, co kosztowały ponad 200).
      Weszłam, poprosiłam o 80E, które mi tutaj na forum doradzono.
      Pani oczywiście "Nie mam, ale dam pani 85 D i 75 E, proszę zmierzyć". 85 D
      oczywiście za małe miseczki, buły się robiły. 75E za ciasny obwód, wrzynały mi
      się ramiączka. W dodatku oba staniki były śnieżnobiałe, wykokardkowane do
      obrzydliwości, a ja noszę w zasadzie tylko ciemną bieliznę.
      Pani bardzo się zdziwiła, gdy oddałam staniki mówiąc, że obydwa za małe:) - już
      się nie wdawałam w opowieści, gdzie za małe i dlaczego. Wpatrzyła się w mój
      biust, doskonale obciśnięty koszulką w paski, z wyrazem szczerego
      zaintrygowania. Na szczęście nie miała czasu próbować wciskać mi czegoś innego,
      bo zajęta była facetem, który kupował całe komplety bielizny chyba dla córki,
      konsultując się z nią telefonicznie - na zasadzie "Biały już ma, to wezmę
      czerwony, nie wiem, ten chyba będzie dobry...". I dziwić się, że dziewczyny mają
      źle dobrane...
      • turzyca Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 21.07.07, 09:16
        Siedze u kolezanki, dzwoni jej matka, slysze fragment rozmowy "tak, ze dwa,
        tylko wiesz nieco wieksze, ...no miseczke C" i zastanawiam sie czy dziewczyne
        zabic czy usciskac. Bo nosila 75B podczas gdy powinna 75E/F lub nawet 80D/DD....
        Ale z drugiej strony ta zmiana miski to moze pomyslny znak? Eeeech zabiore ja na
        jesieni do avocado i niech sobie pomysli sama, w czym lepiej wyglada.
    • mantha Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 23.07.07, 15:23
      Szkoda, wielka szkoda, ze tak sie sprawy maja :-(
      mysle, ze pracowanie w sklepie bielizniarskim, czy prowadzenie takiego sklepu
      to super przyjemna sprawa - ja bym sie nauczyla o stanikach wszystkiego co
      mozliwe i uszczesliwiala setki i tysiace kobiet - czy to nie jest przyjemne??
      czy te kobiety nie widza co sie dzieje na ulicach czy w telewizorni? ze co
      kobieta to biust??? i ze rozmiar 75B nie rozwiazuje kwestii stanikowej w
      polsce? stawiam na pospolitą bezmyślność i lenistwo.
      a teraz siedze i caly czas sie obmacuje po biuscie, podciagam ramiaczka i
      zagladam sobie w dekolt bo wyraznie juz czuje ze stanik dużo za luzny... :-)))
      • mayaneire Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 25.07.07, 22:57
        Wchodze raz do najwiekszego sklepu z bielizna w dosc malej miejscowosci. Pytam
        pania, czy dostane staniczki w wiekszym rozmiarze. Pani z wielkim usmiechem
        odpowiada "tak, mamy NAWET F!" Szkoda tylko, ze ja nosze G. :P

        Wchodze do innego sklepu, spogladam na ekspedientke i zanim otworzylam usta ona
        juz kiwala glowa na NIEEEEE
        • szazza Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 26.07.07, 18:45
          Zasłyszane (stanik miał być nie dla kupującej, tylko dla osoby trzeciej):

          -To gdzie ona nosi ten stanik?? Na miednicy??


          Chodziło o rozmiar bodajże 70E.
          • brunetka24 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 28.07.07, 16:59
            Nie pamiętam już wszystkich tekstów, przypominam sobie jednak tylko to,że panie
            zawsze robiły wielkie oczy (takie okrąąąąąąąąąąąągłe), kiedy prosilam o rozmiar
            65D... Dziś natomiast - to pamiętam, bo to bylo dziś;D - weszlam do sklepu no i
            pytam standardowo, czy są jakieś staniczki w obwodzie 65 pod biustem, najlepiej
            z miseczką "D", od biedy może być też "C", ale wolalabym jednak "D". Pani się
            zdziwila i powiedziala coś, co mnie dosłownie dobiło: "Nie, niestety nie ma z
            obwodem 65, ale jeśli pani chce, to mogę pani dać coś w rozmiarze 70A."
            !!!!!!!!!!!!!!!!!To mnie dobilo!!!!!!!! Skąd ona to wytrzasnęła to ja nie wiem.
            Całe życie nosialm 70B (mam przez to masakre z biustem) i wiem, jak to wygląda w
            porownaniu do 65D, a ona mi tu wyskakuje z 70A... Rozumiem, gdyby mi
            zaproponowala 70C i powiedziala, że może obwod bedzie ciaśniejszy albo coś i
            moge sprobować przymierzyć (kiedyś w Triumphie tak zrobilam, przymierzylam 70C,
            obwod był ciaśniutki, ale miska za mala). No,ale nic...Odpowiedzialam jej tylko,
            że 70 -tką mogę się owinąć trzy razy a o miseczce A to już w ogole mowy nie ma.
            I poszlam. Skandal, doslownie skandal!
            • pitupitu10 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 28.07.07, 19:54
              Prawie spadłam z krzesła. :D
            • marti_1983 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 02.08.07, 16:23
              Nie skandal, tylko alternatywa.
              Powinnaś nosić to 70 a a nie wybrzydzać.
              Wtedy zapięcie podjeżdża Ci do karku, a biust radośnie wypada z miseczki ..
              górą... bokiem...dołem.... i gdzie jeszcze może.
              A zastraszenie bezbronnych sprzedawczyń, które wiedzą lepiej, rozmiarami
              których nie ma, spotka Cię niechybnie kara.
              Że to niby twój biust? I co z tego, one i tak wiedzą lepiej.
              Jak to powiedziła kiedyś sprzedawczyni z samanty na szembeka:

              "Zmieści się pani, a dobrze leży, wiem lepiej, bo na stanikach to ja zjadłam
              zęby.... "
              • anna-pia Marti, a gdzie ta Samanta na Szembeka? 02.08.07, 21:04
                marti_1983 napisała:

                > Nie skandal, tylko alternatywa.
                > Powinnaś nosić to 70 a a nie wybrzydzać.
                > Wtedy zapięcie podjeżdża Ci do karku, a biust radośnie wypada z miseczki ..
                > górą... bokiem...dołem.... i gdzie jeszcze może.
                > A zastraszenie bezbronnych sprzedawczyń, które wiedzą lepiej, rozmiarami
                > których nie ma, spotka Cię niechybnie kara.
                > Że to niby twój biust? I co z tego, one i tak wiedzą lepiej.
                > Jak to powiedziła kiedyś sprzedawczyni z samanty na szembeka:
                >
                > "Zmieści się pani, a dobrze leży, wiem lepiej, bo na stanikach to ja zjadłam
                > zęby.... "


                Mieszkam niedaleko, chętnie pójdę i paniom podokuczam ;)
                • marti_1983 Re: Marti, a gdzie ta Samanta na Szembeka? 02.08.07, 21:44
                  AAa samanta jest na bazarku, chociaż dokłanie to w tym nowym budynku szumnie
                  nazywanym centrum handlowym (ten duży budynek) na pierwszym piętrze. Stoisko z
                  bielizną, mają bień i samantę (przez tą ostatnią są nawet wymieniani jako
                  sklep firmowy)
                  Baby tam paskudne (ma pani duże e) (może i mogłybyśmy sprowadzić to f, to da
                  pani numer)
                  Numer dałam po czym otrzymałam radosny telefon - mamy dla pani 90 e... i kilka
                  innych staników w równie mi nie potrzebnych rozmiarach. Były agresywne i nawet
                  próbowały mi udowodnić, że ja te staniki muszę kupować (o nigdzie pani na te
                  swoje ... nie dostanie)
                  Byłabym wdzięczna gdybyś im potrafiła wytłumaczyć proste zasady dobierania
                  stanika, chociażby to, że zapiecie nie może podjeżdżać pod kark.
                  Mają niestety sporo klientek i potafia wcisnąć duuuużo za mały stanik.
                  Ja próbowałam coś tłumaczyć, ale co można wytłumaczyć komuś co to zjadł na
                  stanikach zęby? :))
                  • anna-pia Re: Marti, a gdzie ta Samanta na Szembeka? 03.08.07, 00:31
                    Wiesz co, zupełnie nie kojarzę. Muszę iśc tam na spokojnie, czyli pewnie we
                    wrześniu, jak średni do przedszkola pójdzie, mam nadzieję.
      • beauty-gosiek Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 28.07.08, 17:18
        mantha napisała:
        > mysle, ze pracowanie w sklepie bielizniarskim, czy prowadzenie takiego sklepu
        > to super przyjemna sprawa - ja bym sie nauczyla o stanikach wszystkiego co
        > mozliwe i uszczesliwiala setki i tysiace kobiet - czy to nie jest przyjemne??

        ano właśnie, to powinna być super sprawa zarówno dla sprzedającej jak i kupującej, szkoda że tak nie zawsze jest.
        ech, gdybym się tak wyszkoliła to też z przyjemnością uszczęśliwiałabym setki i tysiące kobiet, a przy okazji i siebie,
        bo wiadomo że dzielone dobro pomnaża się :)
    • ximim Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 03.08.07, 09:46
      A mnie strasznie rozczarowała ostatnio pani z świetnej jak do tej pory Amazonki
      w Poznaniu. Na moje pytanie czy mają 65h (bo chyba musze dla świętego spokoju
      spróbowac taki rozmiar bo 70 jednak mi minimalnie ale jednak podjeżdza do góry)
      powiedziała, że takich staników nie ma :-(. Dopiero gdy kilka razy
      powiedziałam, że na pewno są to przyznała, że może i są ale nie z firm które
      oni mają (fakt mają dalie i biggi w wiekszych rozmiarach niż klasyczne 75b)
      Czyli jednak nie minie mnie wycieczka do avocado żeby spróbowac 65h
      • pitupitu10 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 25.08.07, 11:56
        Znalezione na Forum Humorum:

        noie napisała:
        szukalam kiedys stanika....podeszlam do kobitki i sie pytam czy ma moj rozmiar
        a ta patrzy na mnie i mowi a po co mi taki wielki,przeciez ja mniejsze mam...ja
        jej na to ze chyba wiem jaki rozmiar potrzebuje i my tak obie az podszedl moj
        stary i wtedy sie zaczelo...zaczal sie z nia klocic bo ON przeciez wie jakie ja
        cycki mam! odsuneli mnie na boczek i zaczeli dyskusje ....az moj niewytrzymal i
        mowi do mnie : podciagnij ta bluzke i pokaz co masz!
        ja tak sobie spokojnie stalam,ze smiechu juz plakalam a kobieta sie tak
        podenerwowala ze chyba jakies leki musiala uzyc bo po tym hasle od starego to
        znikla wolajac do kolezanki ze ona teraz przerwe ma ....
        • gama2003 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 25.08.07, 13:45
          W pewnym sklepiku do ktorego nigdy, nigdy, nigdy juz nie
          pojde...Zapytalam o swoj rozmiar- 70 F- (bezpieczniejsze u nas
          pytanie niz o 65 G)... powiedziala ze nie ma, nie istnieja .. i ze -
          na jej oko to wygladam na gora
    • balbina11 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 06.09.07, 12:52
      Już o tym wcześniej pisałam, ale teraz opiszę ze szczegółami. Moja młodsza
      siostra jest w ciąży. Obecnie początek 4-go miesiąca i biust jej rośnie. Ogólnie
      jest bardzo szczuplutka. Przed ciążą ważyła jakieś 50 kg przy 170 cm wzrostu.
      Pod biustem ma jakieś 73 cm, w biuście 85. Weszłyśmy do Triumfa w rybnickiej
      Plazie. Siostra pyta o 65D, albo ciasny 70C. Pani (też w ciąży) mówi, że ma 80B
      i będzie dobry. Zaznaczam, że siostra była w obcisłej bluzeczce. Wyszłam z nią
      ze sklepu i utwierdziłam się w przekonaniu, że nie da sobie wcisnąć niczego
      luźniejszego niż 70...
      • takajakwszystkie Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 06.09.07, 13:21
        Pytam kobiety, jakie ma miseczki największe do obwodu 70, że chciałabym F.. a
        ona takie współczucie na twarz, pokazuje mi 70 B i mówi tak.. nie mam większych,
        ale (przyjmuje konspiracyjny ton) niech sobie pani kupi bylejaki obwód, byle
        miski były dobre i sobie pani zwezi po bokach. Po czym puściła do mnie oczko.
        :D
    • edytaf5 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 06.09.07, 14:25
      A ja akurat mam maly biust i kiedys chciac kupic stanik na bazarku uslyszalam,
      ze takich malych to to nie ma :/
      Potem zaczelam chodzic do sklepow. Sprzedawczynie byly bardzo mile, doradzaly,
      cierpliwie czekaly az wszystko poprzymierzam. No a ostatnio to tylko
      samoobslugowy h&m ;) Wtedy to juz w ogole czuje ogromny komfort tego, ze nikt
      nie spojrzy na mnie i nie pomysli, ze dorosla kobieta a biust jak u nastolatki.
      • i.petrus Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 06.09.07, 14:46
        Również mam "problem" z małym stanikiem. Noszę rozmiar 60C/D...nikt
        takich nie produkuje. :( 65 też jest ciężko znaleźć...
        • edytaf5 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 06.09.07, 23:04
          To jaki teraz rozmiar nosisz?
          • i.petrus Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 07.09.07, 09:38
            Niestety mam zwężany obwód z 70C.
            • anna-pia Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 07.09.07, 11:31
              i.petrus napisała:

              > Niestety mam zwężany obwód z 70C.

              A po co? Są obwody od 60, z miską od A do K (brytyjskiego!), po co zwężać????
              • i.petrus Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 07.09.07, 11:44
                Bo w Polsce nie ma takiego rozmiaru, tzn. ja się nie spotkałam, a
                dopiero nie dawno zostałam "uświadomiona", że w brytyjskich sklepach
                internetowych są. Natomiast nie jestem przekonana do kupowania
                biustonoszy przez internet, bo rozmiar to jedna sprawa, ale jest
                jeszcze kwestia czy dany model będzie odpowiedni (kształt). Zawsze
                wolę przymierzyć stanik zanim kupię.
                • prawie_jak_artystka Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 07.09.07, 15:55
                  Jeśli kształt/fason Ci nie pasuje, to możesz oddać i zwrócą kasę. Masz prawo w
                  ciągu 10 dni oddać nieużywany z metkami bez podania przyczyn i tak jest w całej UE.
                  Niektóre sklepy mają w swoich regulaminach inne terminy zwrotów, ale jeśli nawet
                  chcą w ciągu tygodnia, napisz maila, że jesteś z Polski i nie mozesz
                  zagwarantować, że poczta zdaży i spytaj czy przyjmą o te kilka dni więcej. Mi z
                  Belle Lingerie pani odpisała, że spoza Wysp zwroty przyjmują dłużej, na
                  szczęście nie było takiej potrzeby.
                  Polska Bellissima - sklep polski, sprowadza staniki brytyjskie - ma formularz
                  zwrotu, w którym zaznaczasz, czy oddajesz bo zły rozmiar,czy bo Ci się nie
                  podoba kolor albo fason. Tylko tam to strasznie długo trwa zanim rozpakują
                  paczkę ze zwrotem, którą dostali i zwrócą kasę. Szybciej miałam zwrot kasy z
                  Kontri.pl, ale tam tez nie mają poniżej 70 i jednak polskiego stanika nie kupię
                  więcej, bo się rozwlekają szybko.
                  Ogólnie nie ma sie czego bać. coś nie tak, to odsyłasz z powrotem.
                • swierszczowa1 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 07.09.07, 19:12
                  Ja zawsze przymierzam moje 60G:) W domu! A co to mierzenie w domu
                  gorsze od mierzenia w sklepie? Przynajmniej mam pod ręką wszystkie
                  bluzki i mogę sprawdzić czy w każdej piersi prezentują się równie
                  super:) do sklepu przecież całej szafy taszczyć nie będę:). No image
                  się zastanawiać 10 dni czy chce dany stanik, a nie kilka minut w
                  przebieralni. A jak upierasz się ze wolisz mierzyć w sklepie to w
                  Krakowie możesz pomierzyć 60-ątki w Intimo:).
    • szerida Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 09.09.07, 22:00
      Witajcie,
      Popłakałam się ze śmiechu, widzę, że nie tylko ja cierpię katusze w sklepach z bielizną. Kilka anegdotek z mojego doświadczenia:
      Poszłam kiedyś z kumpelką na zakupy (ona 70A, ja 36FF), wchodzimy do sklepu z samymi stanikami. Po wymianie grzeczności, pani sprzedawczyni z zainteresowaniem nas zapytała:
      - Czy panie chcę kupić biustonosze? Hmm lekko zdziwiona pytaniem, bo wydawało mi się, że w sklepie ze stanikami właśnie to się kupuje, przytaknęłam... Na co Pani obrzuciła nas wzrokiem i powiedziała:
      - Dla Pani to zmniejszający, żeby nie razić takim biustem, a dla koleżanki to jakiś powiększający, bo deska jest.
      Po takim podsumowaniu wyszłyśmy, a sklepu już nie ma i jakoś mnie to nie dziwi:-)
      Z tekstów mniej standardowych, bo te już były kiedyś przytaczane, jedna z „wybitnych ekspedientek” rzuciła mi hasłem:
      - No wie Pani dla takich Pań grubych to jest 110 C, a nie jakieś 80 czy 85.
      Inna, na mój zdecydowany protest, że nie chcę tak zabudowanego i wolę coś seksowniejszego oświeciła mnie:
      - Jak się ma taki biust to się nie wybrzydza i nie ma po co być seksownym.
      No cóż jak widać panie są świetnie przeszkolone i wiedzą jak skutecznie zniechęcić do zakupów:-)
      Pozdrawiam
      • marti_1983 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 10.09.07, 19:17
        Wybacz, ale jakby mi ktoś coś takiego powiedział, to najłagodniej
        kazałabym spadać na drzewo. A zasób złosliwych ozdywek mam spory.
        Powinno się najgorsze sklepy zbiorowo nachodzić i dręczyć
        sprzedawczynie. Szyczególnie takie. Skąd się takie biorą?

        Nie razić biustem, też coś. Powinna się baba schować w piwnicy na
        resztę życia, żeby nie razić niewinnych ludzi.
      • maith Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 23.09.07, 19:33
        szerida napisała:
        > Pani obrzuciła nas wzrokiem i powiedziała:
        > - Dla Pani to zmniejszający, żeby nie razić takim biustem, a dla
        > koleżanki to jakiś powiększający, bo deska jest.
        > Po takim podsumowaniu wyszłyśmy, a sklepu już nie ma i jakoś mnie
        > to nie dziwi:)

        Klasyka i do tego z morałem :) To jest świetne :)

        > - Jak się ma taki biust to się nie wybrzydza i nie ma po co być
        > seksownym.
        > No cóż jak widać panie są świetnie przeszkolone i wiedzą jak
        > skutecznie zniechęcić do zakupów:-)

        Ano ewidentnie wiedzą ;) Dlatego wiadomo, czego im tu wszystkie życzymy ;)
    • oshinka5 najgorsze są spojrzenia 09.09.07, 23:40
      Mnie tam żadna ekspedientka nigdy nie podejrzewała, że zawyżam rozmiar stanika,
      nawet kiedy nie znałam właściwego. Już proszenie o rozmiar F było wystarczająco
      kosmiczne (obwód 95). Czy mówiłam 95F, czy 85JJ (teraz), to dla nich jednakowo
      baśniowa kwestia. Zawsze jednak drażni mnie to współczujące spojrzenie.

      Na szczęście majtki sobie mogę kupować w H&M (w rozmiarze 2) - na tony. W ten
      sposób rekompensuję sobie niemożność kupienia kilkunastu ładnych biustonoszy.

      Nie wiem, czy to kogoś pocieszy, ale wiecie co - ja mam też problem z butami.
      Jak pytam o tęgość H, to patrzą na mnie jak na ufoludka. A ja mam szeroką stopę
      i to szeroką w palcach. No i co? Nie dość, że nie mogę nosić gotowych marynarek
      (trzeba szyć), to jeszcze nie dla mnie wszelkie pantofle.
      • ganbaja Re: najgorsze są spojrzenia 10.09.07, 19:22
        O mój Boże! Jesteś prawdziwa?
        Ja też mam koszmarny problem z zakupem butów :-( Wszystkie są dla mnie za
        wąskie, właśnie w palcach.
        Buty i staniki są dla mnie prawdziwym problemem.
        Tylko, że teraz już wiem jak zaradzić kłopotom stanikowym a nadal nie wiem jak
        obuwniczym :-(
        Ale to ntg. więc znikam :-)
        • bruxelka11 Re: najgorsze są spojrzenia 16.11.07, 12:13
          :))) Ja rozwiązałam problem z butami! Od czasu do czasu robie sobie
          luksus i zamawiam robione na miarę przez szewca :))) Za to ze
          stanikami nadal sprawa nierozwikłana. Najchętniej staniki też
          szyłabym na miarę :) Tylko gdzie taka krawcowa? :))))
          • turzyca Re: najgorsze są spojrzenia 23.11.07, 01:08
            Po prostu u nas i staniki i buty sa dostepne w jedynym slusznym rozmiarze. ;]
            W takich Stanach w malej galerii na prowincji panie mialy buty nie dosc, ze w
            moim rozmiarze (polskie 35) to jeszcze w kilku tegosciach do wyboru.
            Zas Brytyjczycy maja pelniejsza rozmiarowke stanikow.

            No i gdzie ta globalizacja?!



            PS Rylko ma dwie tegosci butow (stopy) i trzy szerokosci cholewki, moze to Wam
            jakos pomoze?
      • beauty-gosiek Re: najgorsze są spojrzenia 28.07.08, 17:35
        oshinka5 napisała:
        > Nie wiem, czy to kogoś pocieszy, ale wiecie co - ja mam też problem z butami.
        > Jak pytam o tęgość H, to patrzą na mnie jak na ufoludka. A ja mam szeroką stopę

        No ja też mam problem z butami (tęgość G), wybór już nie ten co w "standardowej" tęgości no i żeby kupić to się muszę ołazić i omierzyć, bo prawie żadna ekspedientka nie wie które buty są szersze lub co to tęgość G.
        Jak ja nie cierpię standardowego czy to uniwersalnego rozmiaru, bo skoro ja się w niego nie mieszczę to czuję się jak jakiś kaszalot i kosmita co to nie jest w normalnych wymiarach
    • swierszczowa1 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 23.09.07, 18:58
      Wczoraj przechadzałam się po centrum handlowym w Gliwicach "forum".
      Kilka sklepów z bielizną (nie wchodziłam wygłupiać się z rozmiarem
      60G), na wystawie manekiny odziane w to co proponują sklepy. Ze
      zdziwieniem odkryłam że wszystkie manekiny mają obwód na karku.
      Przecież te staniki nawet nie musiały tym manekinom piersi podnosić
      bo one były plastikowe i same z siebie podniesione? wiec jak to
      możliwe ze obwód się nawet im podnosił?, Może jakby osoby które
      ubierały te manekiny spuściły ramiączka to obwód z przodu by
      odstawał 10cm od żeber manekina a tak to przynajmniej z przodu ten
      manekin jakoś wyglądał. Dodam ze manekiny wcale nie były bardzo
      chude i bardzo biusciaste. Raczej takie małobiusciaste. Na oko
      jakieś 60-65 F-G
      • effka454 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 23.09.07, 19:25
        > Dodam ze manekiny wcale nie były bardzo
        > chude i bardzo biusciaste. Raczej takie małobiusciaste. Na oko
        > jakieś 60-65 F-G

        Ale ubrane w "jedyny właściwy rozmiar 75B" ;D
    • loheng Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 08.11.07, 18:01
      dziś było... Kraków, Floriańska.
      Ja: dzień dobry, ma pani obwodowe 70?
      Pani: jaka miska?
      Ja (nieśmiało): H...
      Pani: O. O, no nie ma nie ma, ale proszę zaglądać, bo czasem bywa, my lubimy
      mieć takie dziwne rzeczy w sklepie...

      jednak jestem mutantem?...
      • maheda W którym to było sklepie? :) 08.11.07, 18:32
        Zobaczę, czy na moje zmutowane piersi coś będą mieć za jakiś czas ;-)
        • loheng Re: W którym to było sklepie? :) 13.11.07, 13:52
          już Ci, mutanciku, mówię... :)
          Było to w sklepie z bielizną (naprawdę! ;) ) chyba "Barbra" czy coś w tym duchu,
          na Floriańskiej, naprzeciw Orsaya.
    • martulka_s Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 11.11.07, 11:45
      Jak jeszcze nosiłam rozmiar 70F, co, już teraz wiem, było błędem,napotkałam
      ciekawą panią ekspedientkę do kolekcji ;))) W czasie mierzenia jednej z wielu
      sukienek ślubnych przed moim ślubem jak zwykle biust układał mi się nie tak jak
      chciałam. W związku z tym w przebieralni z moją przyjaciółką od lat 20(która nie
      raz ze mną próbowała kupić stanik) omawiałyśmy możliwości co za biustonosz
      mógłby poprawić sytuację. Nagle władowała nam się do środka bez uprzedzenia Pani
      Ekspedientka i zaczęła nas agresywnie przekonywać, że najlepszy będzie
      samoprzylepny biustonosz silikonowy(nie pamiętam już jak ona go nazwała). Na to
      ja usiłowałam pani grzecznie wytłumaczyć, że w moim rozmiarze takowych nie
      produkują, a ona zmierzyła mnie wzrokiem i rzecze: "Pani, co Pani mówi! Jak to
      nie produkują! JA JUŻ TYLE CYCEK WIDZIAŁAM I NA WSZYSTKIE PRODUKUJĄ!!!
      Z takim argumentem to ja się jeszcze nigdy nie spotkałam a nie raz już ktoś znał
      mój rozmiar lepiej ode mnie. To się nazywa kompetencja!!!
      • kasica_k Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 11.11.07, 17:18
        martulka_s napisała:
        > "Pani, co Pani mówi! Jak to
        > nie produkują! JA JUŻ TYLE CYCEK WIDZIAŁAM I NA WSZYSTKIE
        > PRODUKUJĄ!!!
        > Z takim argumentem to ja się jeszcze nigdy nie spotkałam a nie raz
        > już ktoś znał mój rozmiar lepiej ode mnie. To się nazywa
        > kompetencja!!!

        No, jak ktoś już tyle "cycek" widział, to nikt mu w kompetencji nie dorówna :)
        • kociatko_biusciaste Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 02.02.08, 14:28
          Wiadomo powszechnie, że każda kobieta ma dwie cycki - cyckę lewą i cyckę prawą.
          Co sie tak dziwicie?;)
    • mahda_88 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 15.11.07, 22:11
      Ja swojego czasu w H&M kiedy zapytałam o coś większego od D spotkałam się ze
      spłoszonym wzrokiem ekspedientki i hasłem "nie, nasza oferta jest kierowana
      raczej do młodych dziewczyn" No tak. ja mając 19 lat i duży biust do kategorii
      młodych już się zapewne nie zaliczam. Innym razem sprzedawczyni błysnęła
      inteligencją mrucząc: " i po co pani taki wielki biust?" O ja głupia! Faktycznie
      mogłam go zostawić w domu i wziąć sobie jakiś mniejszy. ;)
      • maith Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 15.11.07, 22:59
        Hehehe, super tekst o zostawianiu biustu w domu ;)
        A co do samych sprzedawczyń - jakby głupota umiała latać ;)
    • fiolkast Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 22.11.07, 22:20

      nowy sposób dobierania rozmiaru - tragikomedia
      fiolkast 22.11.07, 18:12 Odpowiedz
      Założe się że tej metody nie znacie:
      Poszłam do sklepu (akurat triumph to był) gatki sobie zakupić, a
      pani proponuje również staniczek. Ja mówie, że nie ma w tym sklepie
      mojego rozmiaru (aktualnie celuję w 34J)a pani na to: a założymy
      się że jest?? Jaki nosi pani rozmiar np bluzki, żakietu? ja na to
      46,A pani na to - no to musi być 90 pod biustem!!!!!!!!!!!!!!!!
      No i co ?! mine musiałam chyba mieć z kosmosu , a pani się suma
      sumarum chyba obraziła że próbuję ją pouczać w sprawie rozmiaru.
      Ale tak sobie myślę że może wrócę i przymierzę to 90 i jak już mi
      samo opadnie spod biustu (mam 85-86 cm) na biodra to dopiero będzie
      heca!! ciekawe co pani na to powie.....
      Rzecz zdarzyła sie kilka dni temu, ale ciągle jestem pod
      wrażeniem!!!!!


      Re: nowy sposób dobierania rozmiaru - tragikomedi
      prazanka2 22.11.07, 18:22 Odpowiedz
      Oplulam monitor ... Smutne to jednak raczej, ale prawdziwe.


      Re: nowy sposób dobierania rozmiaru - tragikomedi
      bruxelka11 22.11.07, 18:38 Odpowiedz
      A ja KOCHAM panie z Galerii Centrum... :))) Kiedyś poszłam z moim
      mężczyzną po garnitur dla niego. Pytam się go jaki ma rozmiar, żeby
      od czegoś zacząć poszukiwania a na to wtraca się pani sprzedawczyni
      z kamienną twarzą "Pan nie musi nic mówić" :))))) To się nazywa mieć
      miarkę w oku :)))
      Ostatnio byłam tam też n dziale bielizny. Panie sprzedawczynie
      bardzo się zaangazowaly. Jak spytałam o 65F (tak tylko, żeby
      zobaczyć czy może jednak jakiś cud zaszedł) to pokiwały głowami, że
      przyszła kolejna nieboraczka po przejsciach na Grochowskiej, że jak
      słyszą o Grochowskiej to nóż im się w kieszeni otwiera na te
      głupoty. Przyniosły mi naręcze Triumfów z obwodami 70D i E i
      pouczały, że trzeba zapinać na ostatnią haftkę i obciągać obwód w
      dół (no ale nie bardzo to szło bo mój cięzki biust przeważał wiszący
      z tyłu obwód), a te bułeczki co sie robią z przodu to sie nie
      przejmować , bo miska sie rozciągnie :)))


      Re: nowy sposób dobierania rozmiaru - tragikomedi
      martvica 22.11.07, 18:40 Odpowiedz
      > pouczały, że trzeba zapinać na ostatnią haftkę i obciągać obwód w
      > dół

      yyyy, 15 razy na godzinę?
      :D
      • mefistofelia Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 05.12.07, 22:29
        heh to wypowiem sie i ja

        doswiadczenia z satine na pulawskiej (o ktorym btw czytalam pozytywne opnie tutaj)
        ja: chcialabym przymierzyc jakis biustonosz w rozmiarze 70e
        pani- mi pani na c wyglada
        ja: bylam w sklepie na smolnej gdzie dowiedzialam sie ze mam 70e
        pani: duzo tutaj dziewczyn ze smolnej przychodzi i kazda zly rozmiar podaje!
        wszystkie wychodza zadowolone ze stanikami o miseczkach c lub d. zaraz pani cos
        dobiore. na pewnoi bedzie pani zadowolona

        p- to niech pani sprobuje c75
        ja- (po zalozeniu) wydaje mi sie ze obwod jest jednak za luzny. dlatego chcialam 70
        p- idealny przeciez. w 70 to sie pani dopnie w ogole?!

        p- pani to moze nosic tylko i wylacznie usztywniane. inne pani nie pasuja. no
        niech pani tylko zobaczy (wskazuje na mnie ubrana w nieusztywniane 70d z lekko
        zmarszczona miseczka) pani tu odstaje miseczka, a tu (wskazuje instrukcje
        wlasciwego doboru stanika- taka jak na stronie internetowej) jest napisane, ze
        jak jeden model nie pasuje to trzeba przymierzyc inny w takim samym rozmiarze.
        (jak wiadomo jest tylko jeden rodzaj nieusztywnianych stanikow)
    • masaiimara Kupowanie przedłużki 18.12.07, 15:56
      Usiłowałam dziś nabyć ten wynalazek - przedłużkę obwodu stanika - co
      okazało się wyczynem trudnym w warunkach bydgoskich. Schodziłam dwie
      główniejsze ulice i nic, wszędzie proponowano mi pasmanteryjne
      końcówki do wszycia w stanik. W końcu trafiłam do całkiem sporej
      pasmanterii, gdzie na moje pytanie o przedłużkę pani entuzjastycznie
      krzyknęła: "Mamy!!!". Doprecyzowałam, że nie chodzi o to-to do
      wszycia, tylko do wpięcia. Tak, tak, jasne, że mamy! No to super:) I
      tu padło zaskakujące pytanie (zaskakujące w kontekście zakupu) :
      "A to dla Pani ma być?".
      "No dla mnie".
      "A to nie mamy. Bo są tylko takie 2-rzędowe, do wielkich staników
      dla grubych bab", tu nastąpił porozumiewawczy uśmiech połączony z
      takimże mrugnięciem.
      Na co ja - osoba szczupła raczej (63kg przy 171 cm wzrostu)
      odpaliłam: "A to szkoda, bo ja potrzebuję takiej 3-rzędowej" po czym
      mrugnęłam jak należy i poszłam. Pani oniemiała;)
      • turzyca Re: Kupowanie przedłużki 19.12.07, 01:39
        Boskie! :D

        Ale trzeba bylo pania zmolestowac, zeby Ci sciagnela z hurtowni odpowiedni
        rozmiar, bo tak bedziesz musiala kupowac przez neta. Skorka za wyprawke.
        • masaiimara Re: Kupowanie przedłużki 19.12.07, 16:43
          Ha! Świadomie się na panią wypięłam, bo ponoć są jeszcze przedłużki
          w jednym sklepie:) A sytuacja była tak kusząca że nie mogłam sobie
          odmówić;)
    • blueann Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 20.12.07, 13:11
      W pewnym małym sklepiku dostrzegłam koszulkę z wbudowanym biustonoszem i
      radośnie się na nią rzuciłam, pytając: "Czy jest rozmiar 70D?", na co otrzymałam
      od obrażonej ekspedientki odpowiedź... "Nie ma! Oni nigdy takiego rozmiaru nie
      produkowali, więc trzeba mierzyć to, co jest!".

      Ach, więc zamiast dopasowywać stanik do siebie, mam dopasować siebie do
      stanika... :)
    • malvasia Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 20.12.07, 18:20
      Szukałam biustonosza bez ramiączek 70E i w jednym sklepie usłyszałam, że żaden szanujący się producent bielizny nie zrobi biustonosza bez ramiączek z miseczką większą niż D, bo to przecież nie ma najmniejszych szans się trzymać ;)

      A koleżanka ma biustonosz bez ramiączek 70G i może w nim skakać i nie spada :D
      • maith Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 20.12.07, 19:05
        Hehe, ciekawe czemu od razu przypomniały mi się te noszone w dawnych czasach
        gatki na szelkach ;))
    • toka78 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 30.12.07, 23:13
      Sytuacja miala miejsce na Grochowskiej u slynnej pani Hani. Nie znalam jeszcze
      wtedy Lobby wiec wyslalam swoja biusciasta przyjaciolke w jedyne sensowne znane
      mi miejsce.
      Podczas przymiarki klientka niesmialo prosi o stanik bez ramiaczek do sukni
      slubnaj na co p. Hania odpowiada:
      - prosze pani, pani nie ma C, pani nie ma D, pani nawet niema E ani F, pani ma
      G! (jak garnek - w myslach stanelo mojej przyjaciolce)
      Mimo wszystko zaczekala na swoja kolej i po raz pierwszy w zyciu zaznala uczucia
      posiadania dobrego stanika (75 G- jak garnek). ;-)
      • maith Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 31.12.07, 01:20
        Cóż, pani Hania to jednak jest odległe stadium ewolucji ;)
        Na 75G do ślubnych sukni bez ramiączek są np. takie cudeńka:
        stanikomania.blox.pl/2007/12/Nagie-ramiona-gladkosc-porcelany.html
        www.bellissima.com.pl/strona.php?site=wyswietlanie_szczegol&id_inne=764&kategoria=
        Inna sprawa, że skoro ta cała pani Hania dała jej 75G, to w wersji brytyjskiej
        dziewczyna może mieć w ogóle ledwie 75F :)
        • wielebnna Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 10.01.08, 15:42
          uznała, że moge mieć 85 G ale do przymierzenia uparcie proponowała mi 85E z
          tekstem: "ale może jednak okaże się dobry?"
          nie było aż tak źle
    • angella456 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.01.08, 19:57
      Weszłam dziś do LaVantil w lubelskim Leclercu. Ot tak, bo wiem, że w
      stacjonarnych staników dla siebie nie znajdę, ale chciałabym
      Mówię, że chciałabym stanik na 70 pod biustem (75 mam, ale juz odruchowo obwód
      wyuczony powiedziałam) i na 100 w. 3 ekspedientki wytrzeszczyły na mnie oczy i
      zadały inteligentne pytanie "a jaka to będzie miska?". Szczyt kompetencji
      powiedziałabym.
      Okazało się, że największe 70 mają F. Poszłam z tym do przymierzalni, głownie po
      to, żeby sobie obejrzeć tabelkę z rozmiarami, co tam wisi. Mnie juz tabelka
      nie obejmuje;), bo ja mam biust wielki, monstrualny, i chyba się już do
      zmniejszenia kwalifikuję...;) (70FF)
      • angella456 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.01.08, 19:58
        wcięlo mi kawałek - miało być:
        > Weszłam dziś do LaVantil w lubelskim Leclercu. Ot tak, bo wiem, że w
        > stacjonarnych staników dla siebie nie znajdę, ale chciałabym
        ale chciałam pójść sobie do sklepu pierwszy raz jako ta "coraz bardziej
        uświadomiona"
        • melmire Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 02.02.08, 10:31
          Tez sie przejde po sklepach, jak juz dojdzie do mnie moj brytyjczyk (zeby moc
          okazywac rozmiar niedowiarkom). Nic nie znajde, ale moze kogos uswiadomie, a
          zawsze sie posmieje. Dla jaj pojde do Galerie Lafayette,caaaaale pietro stanikow
          roznych producentow... :D
    • blue_jean Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 01.02.08, 21:09
      Może nie najgłupszy, ale... ;-)

      Miejsce akcji: 'centrum bielizny' w centrum Warszawy
      bohaterki akcji: ja - w 9 miesiącu ciąży oraz ekspedientka w ww.
      ja: dzień dobry, czy dostanę u państwa karmn... znaczy - staniki do
      karmienia?
      eksp: nie, nie mamy takich staników. Rozumie pani, my tu mamy
      ELEGANCKĄ bieliznę...

      :-)
      • say_say elygancką chyba... 01.02.08, 23:43
        no tak bo kobiecie w ciąży nie wyp,ada być elekancką nie mówiąz już
        o tym, że mogłby byc po prostu seksowna...
      • martulka_s i jeszcze pewnie spojrzenie z politowaniem 01.02.08, 23:46
        Czego to się babie zachciało. To sklep dla eleganckich kobiet jest, a nie
        ciężarnych.
      • maith Wypowiedź jest na pewno nieelegancka 02.02.08, 01:46
        Polskie sklepy stacjonarne, to niestety jeszcze cały czas głęboki komunizm (poza
        paroma znanymi nam tu wyjątkami)
        • la.lupa Re: Wypowiedź jest na pewno nieelegancka 02.02.08, 10:25
          Ah te sklepy...przed trafieniem na lobby nosilam dumnie 80D i nie
          mialam zadnych problemow ze znalezieniem czegos dla siebie...tuz po
          pierwszych podchodach pod 75G hmm...:P
          pani nr1) (po okazaniu koszulki z fiszbinami) ja:czy wszystkie musza
          miec takie grube ramiaczka?(przyklad pytania retorycznego;))
          pani nr1:(z oburzeniem)przeciez na TAK OBFITY biust MUSZA byc
          szerokie ramiaczka bo on musi sie przeciez na czyms trzymac...
          (w tym momencie rozpielam kurtke i zapytalam czy jej zdaniem mam TAK
          OBFITY biust-mina bezcenna :)no i to zdziwienie:pani AZ TAKI
          potrzebuje
          pani nr2) mila sympatyczna ale...do pierwszej przymiarki dostalam
          2staniczki 75F,pozniej bylo juz tylko gorzej-na prozbe o G
          otrzymalam narecza staniczkow od 80E przez 80F i jedna feline G
          ktora sie chyba przez przypadek tam znalazla;)) komunikacja przede
          wszystkim
          pani nr3) w sklepie ktory nawiedzalam przed uswiadomieniem:)pytam o
          G i tu cyt: Czy panie sie umowily dzisiaj? jest pani kolejna ktora
          pyta o G,a my przed dostawa jestesmy... w tym momencie ugryzlam sie
          w jezyk ze chyba te wszystkie pytajace zagladaja w jedno biusciaste
          miejsce:D moj chlopak stojacy nieopodal pomyslal sobie dokladnie to
          samo-dobrana z nas para:P

          ps:to do jakiej kategorii nalezy zaliczyc biustonosze dla mam
          karmiacych...do odziezy roboczej? :/
          • kasiamat00 Re: Wypowiedź jest na pewno nieelegancka 02.02.08, 12:25
            > Czy panie sie umowily dzisiaj? jest pani kolejna ktora pyta o G,a my przed
            dostawa
            > jestesmy...

            Szkoda, że nie tuż przed złożeniem zamówienia. Może kogoś by tknęło i zamówił
            więcej tych G?
            • mahda_88 sytuacja odwrotna 11.02.08, 22:18
              A ja dzisiaj o dziwo widziałam sytuacje odwrotną. w zwykłym sklepie (chociaż
              miseczka i tak sięga do E a to już postęp) próbowałam dobrać kolorystycznie
              jakieś stringi do mojej nowej freyi i usłyszałam jak ekspedientka (naprawdę
              bardzo sympatyczna babka) próbowała wytłumaczyć klientce, że jeśli bierze
              mniejszy obwód to doradzałaby większą miseczkę, ale wszystko to i tak jak
              grochem o ścianę bo kobieta stwierdziła, że ona ma B i już i ona nie będzie
              mierzyć żadnego C ani D, a sprzedawczyni jej to pewnie wciska bo nikt nie
              kupuje. Niestety spieszyłam się i nie wiem na czym się sprawa skończyła. Ale
              znając życie pewnie na niczym.
              A tak dla równowagi żeby nie było za różowo to odwiedziłam dzisiaj także Buduar
              w katowickiej Silesii i jak zapytałam o coś w 65JJ to pan (tak PAN) spojrzał na
              mnie, na mój biust, znowu na mnie i tylko z niedowierzeniem pokręcił głową.
              • anershja Re: sytuacja odwrotna 11.02.08, 22:24
                ja sobie myslę,ze te kobiety w sklepie,które nie znaja rozmiarów innych niż A B
                C to bedą patrzeć jak na głupka kiedy poproszę o rozmiar 65 E kiedy ona "widzi"
                ze to najwyzej b lub c... pomyśli,że wyobrażam sobie,że mam niewiadomo jak duży
                biust:D hehehe
              • martulka_s Re: sytuacja odwrotna 11.02.08, 23:28
                mahda_88 napisała:

                > w katowickiej Silesii i jak zapytałam o coś w 65JJ to pan (tak PAN) spojrzał na
                > mnie, na mój biust, znowu na mnie i tylko z niedowierzeniem pokręcił głową.

                Przecież widział, że masz najwyżej duże D ; ) Myślał, że sobie z niego
                żartujesz, pewnie.
                • mahda_88 Re: sytuacja odwrotna 12.02.08, 11:59
                  tia "duże D", a skończyło się na Freyi 65H. To by się dopiero zdziwił. ;)
              • ewik-mysza Re: sytuacja odwrotna 21.03.08, 22:26
                byłam tam, byłam..
                prosiłam o 90 z miseczką G (to jeszcze przed uświadomieniem)
                i panie pokiwały głowami i stwierdziły - że bywają tu panie które
                też pytają o miseczki G ;P
    • pitupitu10 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 13:25
      A korespondencja ze sprzedającymi na Allegro może być?

      ja:
      Dlaczego pisze Pani w tytule aukcji, że stanik [Freya] jest w rozmiarze 70E,
      skoro na metce widać, że jest to 70FF?

      sprzedająca:
      "Jest to angielska rozmiarówka, także zdecydowanie inna niż europejska. Stanik
      ma też 70/75 cm pod biustem także miseczka nie jest monstrualna. Sama noszę 75
      D i stanik jest dla mnie troche za duzy, więc zdecydowanie będzie to miseczka E.
      Myśle że metką nie ma co się sugerować, wiem że brytyjskie FF to polska miseczka
      H. A miseczka H jest bardzo duża, sama sprzedawałam na aukcjach takie, wiem więc
      jak wyglądają te staniki. A negatywnych komentarzy nie mam co znaczy że opis był
      zgodny z rzeczą którą sprzedawałam. Nikt reklamacji nie zgłaszał:) A na zdjęciu
      nawet jak sie patrzy zdecydowanienie widac ze to miseczka "niby H" NIE JEST !"
      [ostatnie zdanie czerwoną czcionką]


      Próbowałam uświadomić. Jeszcze naiwna myślałam, że skoro nosi 75D, to jeszcze mi
      podziękuje. Odpowiedzi nie będę cytować, bo by wam się ciśnienie podniosło. :(
      • baryszka Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 19:28
        Zacytuj,ja mam ciśnienie malutkie,przyda mi się podwyżka ;)
        • kocio-kocio Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 19:38
          Oj tak, cytuj, bo i ja naleśnik :o)
      • elenion_ankalima Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 19:48
        Też z tą panią miałam przyjemność... Absolutnie niereformowalna

        Pani:Na Wyspach Brytyjskich, gdzie jest najwięcej najładniejszych staników na duży biust stosują swoją rozmiarówkę, inną niż europejska. Można zwrócić uwagę też że, miseczka np.F wyliczona dla obwodu 65 to zupełnie co innego, niż miseczka F dla obwodu 85. Aby to pojąć, warto jest zrobić prosty test. Przy pierwszej okazji (np w supermarkecie) wziąć sobie kilka staników o różnych obwodach ale o tym tym samym oznaczeniu miseczki, np. 75C, 80C, 85C, 90C ( te na pewno będą na półkach) i porównać. Łatwo wtedy zauważyć, że te miseczki NIE SĄ takie same, i co za tym idzie, łatwiej zrozumieć, że miseczka np. F dla małego obwodu, 65 czy 70, też nie będzie monstrualna.
        Jak patrzy Pani na zdjęcie raczej wątpie, żeby Pani widziała w tym staniku rozmiar H - bo nie wydaje mi się !!!! Sama noszę D i stanik jest dla mnie za duży trochę, więc spokojnie będzie pasował na osobę noszącą E.
        Raczej nie będe pisać w aukcji że UK 32FF = EUR 70H bo w tym momencie bym wprowadziła ogromny błąd dla Allegrowiczów, wiedząc że rozmiarówki brytyjskie i ich przeliczniki są zupełnie inne niż europejskie.

        A marka M&S nie ma nic wspólnego z Freyą, to doskonale wiem. Wazne co jest napisane w aukcji i jej opisie , że jest wiarygodny a nie zwracać taką szczególną uwage na tytuł.


        ja: Doskonale zdaję sobię sprawę, że miseczki wyliczane dla innych obwodów są różne(np. noszę 30dd- maleństwo, większe będzie 34D) Ale miseczka "duże d" nie istnieje. Duze d też uważa się osoby, które noszą 75j brytyjskie. Poza tym nie może Pani nosić samej miseczki- jeśli D to jakie? Właśnie pisząc że jest to "duże d" wprowadza pani w błąd allegrowiczów. Apropo miseczki
        wypadają tak aa,a,b,c,d,dd,e,f,ff,g,gg,h,hh, itd. Miski polskie idą co 2cm a brytyjskie co 2,5cm. Chyba ma Pani źle dobrany stanik i nikłą wiedzę bieliźnianą.


        Pani: Na aukcji operuje eur. rozmiarami, więc nie bede pisać, że eur 75D=uk75j. A jeśli już wcześniej pisze że obwód pod biustem wynosi 70/75 cm to nie będe pisać po raz trzeci tego samego jak krowie na granicy. I nie wynika to z tego że niby nie wiem, że pisze się miseczkę+cm pod biustem. Wiem jakie są miseczki w UK, wiem że mierzy sie w calach. I jak wcześniej wspomniałam nie będe tu nic dokładnie przeliczac bo wyjdą bzdury typu, że stanik oferowany na aukcji jest niby rozmiaru UK 32FF=70H EUR. Faktycznie wiedząć że jest mniejszy
        • baryszka Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 19:55
          HAHAHAAAAAA. Dobre dobre... Rzeczywiście,z takimi ciężko :]
        • kocio-kocio Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 19:56
          Hehehehe :o)
        • panistrusia Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 20:05
          A co to za pani? Też bym jej chętnie kilka pytań zadała:D
          Zaraz się kobieta sama poczuje "krową na granicy".
        • pitupitu10 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.02.08, 20:14
          Aaa... To już wiem, dlaczego mail do mnie zaczynał się od słów "Czy wyście się
          kobiety zmówiły??" :)


          Do poszukiwaczy mocnych wrażeń: Wiadomość od tej Pani już zdążyłam permanentnie
          skasować, chcę już zapomnieć o całym zdarzeniu.
          Ogólnie to było to mniej więcej to samo co dostała elenion, tylko dwa stopnie
          wk*rwienia wyżej.

          A najbardziej mi żal klientek tej Pani.


          Dziewczyny, dzięki, że jesteście :) Od razu mi milej.
          • isaari Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 15.02.08, 11:52
            To mój debiut na forum, jakiś tydzień temu dowiedziałam się, że mój
            rozmiar to nie 80B (nabywane rutynowo, od lat, niezaleznie od skoków
            wagi), a 70DD, czasem 70E. Przede wszystkim dzięki za uświadomienie,
            wieeelka rzecz! Mieszkam w małej mieścinie podwarszawskiej, sklepy z
            bielizną to głównie budki bazarowe, ale postanowiłam zaryzykować i
            zacząć poszukiwania czegoś na swój "nowy" biust blisko domu. Pani w
            sklepie, po dłuższej rozmowie (oczy jej rosły i rosły), po kopaniu
            w stanikach w poszukiwaniu czegoś węższego od 75, powiedziała w
            końcu: Aaaa, juz wiem o co pani chodzi - niektóre klientki chcą taki
            o rozmiar mniejszy, żeby im piersi górą wyskakiwały, ale ja tam wolę
            wygodę...
            Pani była bardziej rosyjsko- niż polskojęzyczna, więc zrezygnowałam
            z dalszej rozmowy, ale o dziwo nie wyszłam stamtąd z pustymi rękami.
            Nabyłam tam 70D (jedyny taki rozmiar w moim mieście), za całe 18 zł,
            mogłam się w domu dokładnie obejrzeć i stwierdzić co naprawdę jest
            mi do szczęścia potrzebne. Co zresztą potwierdziły zakupy
            warszawskie. Ale ten pierwszy stanik, ciut przymały i tak zrobił
            niesamowite wrazenie na moim mężu, czasem będę go zakładać...
        • edytaf5 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.02.08, 20:34
          A nie moze po prostu napisac tego co jest na metce?
          Wkurza mnie jak ktos wymysla sam sobie rozmiarowke. Nieraz widze w opisie
          stanika, ze na metce jest np. 32b ale wg sprzedawcy to jest "raczej" 32a. Mniej
          wkurzona bylabym na sprzedawce, gdyby podal, ze to jest 32b i by ten stanik nie
          pasowal, niz gdyby mi sugerowal, ze mam brac cos innego...
          • szarsz Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.02.08, 13:04
            edytaf5 napisała:
            > A nie moze po prostu napisac tego co jest na metce?
            > Wkurza mnie jak ktos wymysla sam sobie rozmiarowke. Nieraz widze w
            > opisie stanika, ze na metce jest np. 32b ale wg sprzedawcy to
            > jest "raczej" 32a.

            A dlaczego Cię to wkurza? Jeśli ktoś sprzedaje np. Kalyani, znane z
            małych miseczek i szerokich obwodów, to chyba dobrze, że uprzedzi
            nieznających marki?
            • charm Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.02.08, 13:23
              szarsz napisała:

              > edytaf5 napisała:
              > > A nie moze po prostu napisac tego co jest na metce?
              > > Wkurza mnie jak ktos wymysla sam sobie rozmiarowke. Nieraz widze w
              > > opisie stanika, ze na metce jest np. 32b ale wg sprzedawcy to
              > > jest "raczej" 32a.
              >
              > A dlaczego Cię to wkurza? Jeśli ktoś sprzedaje np. Kalyani, znane z
              > małych miseczek i szerokich obwodów, to chyba dobrze, że uprzedzi
              > nieznających marki?
              Nie można generalizować.
              Jeśli ktoś sprzedaje małomiseczkowca, i pisze, że ma małe miseczki to jest jak
              najbardziej ok.
              Ale jak ktoś pisze "Na metce pisze 32G, ale to raczej D, bo ja mam C a jest mi
              trochę za duży, poza tym G jest ogromne a ten nie wygląda na taki" to znaczy, że
              ktoś nie wie, co pisze...

              Widziałam już np w opisie aukcji "60FF na MEGA PIERSI" - odpisałam, że skoro ma
              ten biustonosz, to chyba widzi, że nie jest taki olbrzymi, że to normalny biust
              u szczupłej dziewczyny... ale odzewu nie było...
    • nena_soyle Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 15.02.08, 14:19
      Taaak... Chciałam napisać o mojej próbie wymiany stanika,
      otrzymanego przez męża (stanik przepiękny, rozmiar niesety nie
      trafiony mimo podpowiedzi)Kobita w sklepie wcisnęła mu 80C zamiast
      75D, czyli tradycyjnie.
      Stanik w obwodzie latał mimo najwęższej haftki, miski z gąbką w
      środku. Nawet bez najmniejszej próby usadowienia stanika na miejscu
      biust w większej części był "nad" niż "w".
      Więc przychodzimy do sklepiku, pytam czy jest jakieś 75D (z tego
      modelu oczywiście nie było). Pani stwierdziła że ani jednego o tych
      parametrach nie posiada ale... da 80C i będzie dobrze.
      Nie dała sobie przetłumaczyć, kazała przymierzać. Na moje obiekcje
      że w obwodzie lata stwierdziła że tak ma być bo to ja się uparłam na
      zły rozmiar... Wściekłam się, mąż już prawie mnie zaczął uspokajać.
      Wyszłam z bielizną zamienioną na gustowną piżamkę i 2 pary majtek...
      Bo kasy zwrócić nie chciała mimo że w sklepie nie było ANI JEDNEGO
      pasującego stanika. A przecież nie mam aż takiego rozmiaru, żeby nie
      można było dostać stanika (78 pod i 94 w biuście)
      • maith Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 15.02.08, 23:55
        Wytłumacz mężowi, że to tak, jakbyś Ty dała sobie wmówić, że jemu lepiej będą na
        nodze leżały buty np. w rozmiarze 46 i takie mu kupiła. Co z tego, że będą mu
        latać, skoro sprzedawca nie ma jego prawdziwego rozmiaru, a COŚ MUSI WCISNĄĆ. I
        że bieliznę kupuje się ZAWSZE z mierzeniem.
      • turzyca Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.02.08, 13:20
        nena, wyprobuj nastepnym razem polskie 70G albo brytyjskie 70E. Powinno lepiej
        lezec. Mam te same wymiary i sprawdzilam empirycznie :) (a po pewnym czasie
        doszlam do stanikow o obwodzie 65, ale to inna bajka.)
    • ptysiowa_7 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 15.02.08, 20:36
      Mój brat pojechał dzisiaj do Złotych Tarasów w Warszawie kupić
      dziewczynie komplet bielizny. Dziewczyna nosi oczywiście rozmiar
      75B. Zadzwonił do mnie i mówi, że pani w Triumphie twierdzi, że to
      to samo co 70C i 80A. Zagotowało się we mnie i mówię, że to
      nieprawda, że baba chce mu wcisnąć to, co akurat jest w sklepie. (W
      ogóle co to za wymysł, te "zamienniki"? Przecież rozmiary butow 38 i
      40 to nie są żadne "zamienniki" rozmiaru 39, tylko inne rozmiary,
      ktore mają konkretną inną wielkość...) Powiedziałam, żeby nie
      kupował i poszedł gdzie indziej. A po chwili poszłam po rozum do
      głowy i kazałam mu kupić 70C, na pewno będzie lepsze niż 75B
      (zakładam, że nie ma takiego rozmiaru, chociaż dziewczyny na oczy
      nie widziałam). Niestety, mój brat wydał 140 zł i kupił... 80A.
      Powiedziałam mu, że z dziewczyną, która ma taki rozmiar, nigdy by
      się nie umówił, bo pod biustem musiałaby mieć 90 cm, czyli więcej
      niż ja w biuście (mam 66/88). Wytłumaczyłam mu, że obwody są
      rozciągliwe i tak dalej. Ostatecznie stwierdził, że jakby co, to
      komplet odda, a dziewczyna będzie go nosiła rzadko. Ale smutno mi
      się zrobiło, że nie było 70C, to na pewno by było lepsze. Kurczę,
      chyba pójdę do tego Triumpha w ZT popytać o rozmiar 60FF...
      • pitupitu10 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.02.08, 10:31
        Nie wiem, czy dziewczyna będzie zachwycona faktem, że jej chłopak uważa ją za a)
        grubszą b) z mniejszymi cyckami niż w rzeczywistości ;P

        To przecież tak, jakby nosiła majty S, a dostała L... Ach ci faceci... Zero
        pomyślunku.
        • maith I to jest rozwiązanie 16.02.08, 12:56
          pitupitu10 napisała:

          > Nie wiem, czy dziewczyna będzie zachwycona faktem, że jej chłopak
          > uważa ją za a)grubszą b) z mniejszymi cyckami niż w rzeczywistości
          > To przecież tak, jakby nosiła majty S, a dostała L... Ach ci
          > faceci... Zero pomyślunku.

          Trzeba wytłumaczyć facetowi, że W TĄ STRONĘ pomylić się nie wolno NIGDY :)
          Jak już się "mylić" to tylko widząc dziewczynę jako szczuplejszą, a jej biust
          jako większy :)
          • ptysiowa_7 Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 13:11
            Tłumaczyłam, że lepsze będzie na pewno 70C... Ale widocznie nie
            było. Kurczę, smutno mi się zrobiło, chociaż dziewczyny na oczy nie
            widziałam, ale wyobraziłam sobie, że będzie się biedaczka męczyć w
            tym 80A i rozsmarowywać biust po klacie. Cały wieczór nie dawało mi
            to spokoju...
            • turzyca Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 13:21
              Trzeba poprosic dziewczyny o zrobienie tych gustownych babek z roznym biustem
              (tych z dyskusji o "C") i pokazac czym sie rozni 80A od 70C. :)
            • maith Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 18:13
              Chodzi o wytłumaczenie mu, że ją obraża. Bo z tego wynika, że uważa ją za
              grubszą (horror! ;) I że nie dostrzega w dużej mierze jej biustu.
              To tak, jakby ona kupiła mu spodnie dla faceta o 10 cm niższego, albo nie wiem,
              prezerwatywy XXS, na peniski-miniaturki. Tego typu (dostosowanych do rozmówcy
              ;)) argumentów używaj, żeby uznał że w ten sposób zrobi sobie u niej tyły...
              • ptysiowa_7 Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 18:34
                Mniej więcej tak mu tłumaczyłam. Na szczęście stanik okazał się
                naprawdę niepasujący i brat go wymieni:)
                • maith Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 18:47
                  To może korzystając z okazji pomóż jej dobrać rozmiar? :)
                  • ptysiowa_7 Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 22:38
                    Chciałabym, ale nigdy jej nie widziałam. Ona nie mieszka w
                    Warszawie, brat do niej jeździ co weekend 100 km. Chyba, że poproszę
                    go o jej wymiary...
                    • turzyca Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 22:47
                      Albo wetknij bratu wizytowke, jak juz ja opracujemy. ;)
                      A przed kolejnymi zakupami przypilnuj, zeby kupil 70C, moze jest inteligentna i
                      sama zaskoczy. :)
              • the_mariska Re: I to jest rozwiązanie 16.02.08, 18:54
                "prezerwatywy XXS, na peniski-miniaturki"

                Właśnie oplułam monitor :)))
    • martvica Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 17.02.08, 10:33
      Pozwolę sobie przekleić wypowiedź koleżanki z innego forum :)

      'Wchodzę do sklepu na Narutowicza (ten z garniturami i bielizną. Swoją drogą
      niezły pomysł: faceci przychodzą po garnitury i koszule ale jednocześnie
      popatrzeć na babki mierzące staniki jak się tylko da) bo na zewnątrz mają
      gablotkę i było tam cudo czarno-czerwone. Pytam jaki jest najmniejszy obwód pod
      i największa do tego miseczka. 70D. Westchłam i proszę, a nuż a widelec się
      jednak wepcham? A cudo cudem. Dooopa, pod za luźne, w za małe. Jak tak
      powiedziałam to usłyszałam:
      -Marudzi pani, tu se pani zwęzi, a jak górą wychodzą to to się seksi nazywa.
      Nie wytrzymałam.
      Powiedziałam pani, że jest to skrajny objaw niekompetencji, co to znaczy "tu
      sobie pani zwęzi", przecież miseczki się rozjadą i spłaszczą, ja to wiem, a
      sprzedawczyni staników nie? Poza tym, że mają beznadziejną rozmiarówkę (E
      wyglądało... prababcia za Hitlera ładniejsze nosiła i bardziej seksowne.
      Oczywiście był w brudnym beżu) to jak można do klientki powiedzieć że marudzi?
      Na koniec powiedziałam że ją obsmaruję na stanikowych forach.
      Grrrrrrrrrr

      edit: wcześniej oczywiście usłyszałam, że nie mam takiego rozmiaru jaki mam.'
    • vasylkova Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.02.08, 20:06
      i mnie to w koncu spotkalo...
      - 70E?? Chyba Pani zle metke przeczytala. Czy pani sobie wyobraza jakie to sa piersi - E?
      Powiedzialam, ze nie musze sobie wyobrazac, bo je widuje codziennie ;)
      Ale wg pani u mnie to na B bardziej ciagnie ;)
      • maith Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.02.08, 20:26
        Ciekawe, ile ta pani (sprzedawczyni! ;) zna "rozmiarów E". Pewnie jeden albo dwa
        (duże E i małe E ;))))
        A to znaczy, że o większości nie słyszała :)
        • the_mariska Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.02.08, 21:40
          aż mi się przypomina klasyfikacja miseczek z JoeMonster: od A = 'A tu powinien
          być biust' do E = 'Eeee... widziałeś kiedyś takie cyce?'. Żenada.
        • vasylkova Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.02.08, 22:59
          no Pani slyszla tylko o jednym E - ogromnym. Az sobie na placach policzyla, ze to piatka bedzie ;)
    • vasylkova odwoluje, odszczekuje 20.02.08, 19:14
      ... to co powiedzialam: ze mieszkam w bieliznianym raju.... co prawda z rozmiarami u nas o wiele lepiej niz w PL, ale raj to na pewno nie jest. Kto by w raju uraczyl tekstem:
      - 70E? to nie na pania, rozumiem?
      Obeszlam kilkanascie sklepow i spotkalam sie z ignorancja, niekompetencja i wciskaniem mnie w 75c przez ekspedientke, ktora miala za maly stanik o jakies 3-4 rozmiary.
      Tak sie zestresowalam, ze az setke musialam sobie walnac ;)
      • vasylkova Re: odwoluje, odszczekuje 20.02.08, 19:15
        aha, zapomnialam dodac, ze w koncu kupilam sliczny komplecik za ok. 130 zl, przynajmniej jeden profesjonalny sklep jednak jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka