Dodaj do ulubionych

Najglupsze teksty ekspedientek:)

    • nighthrill Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 24.02.08, 12:49
      Dzisiejsza wizyta w H&M ( pojechałam po taki pięciopak bawełnianych majtek,
      największy rozmiar to 42, ale wzięłam, chyba wejdę) - przeglądam staniki,
      wszystkie haftowane, kolorowe push upy z gąbką w środku, największy to 80C.
      Nawet nie pytałam czy jest coś większego, tylko przeniosłam się do działu
      big&beautiful, a tam - niespodzianka - też są staniki. Jakie? Od 80 B do 95 C maks.
      Wniosek? Według H&M kobiety z nadwagą mają wielkie obwody, ale miseczkę nadal B
      lub C, bo "innych przecież nie ma". Kurde, nawet D nie było, a ja potrzebuję
      minimum 80 F. Ale i tak nie liczyłam, że coś tam kupię.
      • mahda_88 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 24.02.08, 16:58
        Ja to w ogóle nie rozumiem ewenementu H&M, gdzieś tu jeszcze wisi historia jak
        ekspedientka powiedziała mi, kiedy zapytałam o mój rozmiar, że ich oferta jest
        raczej do osób młodszych skierowana . No i tego właśnie nie rozumiem. Są w
        stanie uszyć 100C (widziałam taki) a już z obwodem 70 mają problem że nie
        wspomnę o połączeniu tego z większą miseczką. No i teraz zagadka ile z tej
        "docelowej młodej grupy" powinno nosić to ich 100C? Przecież takich osób jest
        naprawdę niewiele, a ile jest młodych dziewczyn szczupłych w żebrach i z
        większym biustem? A kończy się niestety tym, że bidulki się zawijają w to 100C
        dwa razy. A szkoda bo część bielizny H&M ma naprawdę ładną i ceny przystępne.
        • effka454 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 24.02.08, 18:43
          mahda_88 napisała:

          [...]
          > A kończy się niestety tym, że bidulki się zawijają w to 100C
          > dwa razy.
          [...]
          I obie piersi upychają w jedną miseczkę :D
    • martvica Z forum fantastycznego: 27.02.08, 18:32
      'Namówiłam siostrę na zmianę rozmiaru z 80/75B (TRAGEDIA) na 70D (docelowo 65E).
      Marudziła nieziemsko, bo ona przecież jest płaska i gdzie taka miseczka i w
      ogóle bez sensu. Dziś stwierdziła, że w sumie w tej 70-tce to też jej luźno i
      chyba mam rację, a w ogóle to nawet to D to jest tak naprawdę zbyt płytkie.
      Teraz mnie przeklina, bo jak nosiła 75/80 B, to w każdym sklepie coś było i to
      za niewielkie pieniądze (ok 40-50 zł) a od zmiany nie może nic dostać (magia
      65-tek...). Dziś znowu byłyśmy na polowaniu, niestety stałyśmy się wrogami
      ekspedientek (bo nie ma nic gorszego niż klientka, która wie, co potrzebuje
      :evil: ). Siostra przymierzyła 10 staników, nie pasował żaden i kiedy ja
      zapytałam grzecznie o 70G to pani nie wytrzymała, spojrzała mi w oczy, następnie
      zjechała wzrokiem na biust (który jest pełny, ale nie jakiś wielki) i
      uśmiechnęła się z ironią a następnie podała mi 80J mówiąc: jak pani uważa, że ma
      taki wielki biust, to może ten? Nie muszę chyba dodawać, że trzasnęłyśmy drzwiami.'

      Zamurowało mnie :o
      • martulka_s Re: Z forum fantastycznego: 27.02.08, 19:43
        Ożesz!!! Aż mnie zatrzęsło. Co za bezczelna pi pi pi pi pi! Że sobie tak pozwolę
        brzydko.
      • maith Re: Z forum fantastycznego: 27.02.08, 19:59
        Na to jest tylko jedno wyjście.
        Mówienie dużymi literami i z pogardliwymi przerwami.
        Powiedziałam. SIE-dem-dzie-siąt. Giee.
        NIE O-siem-dzie-siąt. Joooot. Tylko SIEdemdziesiąt i GIE.
        Czy widziała pani KIEDYKOLWIEK na oczy rozmiar 70G?
        Bo trzeba być mocno niezorientowanym, żeby go pomylić z 80J.

        Kobita powinna się wstydzić, że nie widzi różnicy.
      • pitupitu10 Re: Z forum fantastycznego: 28.02.08, 15:48
        Oooo.... Mi by nie dało. Dotarłabym do właściciela/ki sklepu i sklęła babę na
        czym świat stoi.
        • mefistofelia ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 01:05
          bylam w sklepie na pl konstytucji gdzie niepotrzebnie wdalam sie w dyskusje na
          temat braku mniej zabudowanych stanikow w wiekszych rozmiarach. panie oczywiscie
          stwierdzily, ze to bzdura i ze powinnam nosic mniejsze miseczki to takie
          zabudowane nie beda. zaczely narzekac na bogu ducha winna (w tym przypadku)
          pania hanie ze smolnej, ktora wciska kobiety w za ciasne staniki o brzydkich
          wielgachnych miskach.
          po raz kolejny uslyszalam te sama poruszajaca historie o tym jak to pokrzywdzone
          przez p hanie kobiety, ktore sie katuja ciasnym obwodem by upajac sie wieksza
          literka przychodza do nich a one bohatersko uswiadamiaja je, ze piers to nie
          konczy sie pod pacha (no nonsens prosze panstwa!) i ze NORMALNE ROZMIARY jednak
          na nie pasuja! wprawdzie wychodza z mniejsza miseczke ale za to z zadowoleniem
          na twarzy.
          zaintrygowalo mnie to po raz kolejny wiec jak zaproponowaly dobor stanika to
          chetnie sie zgodzilam. daly mi 70B ( czyli rozmiar na 6cm!!! mniej niz mam w
          biuscie). stwierdzily, ze to falujace cialo przy koncu miseczki to na pewno nie
          moja piers (w rzeczywistosci jej polowa!) i ze w zwiazku z tym powinnam miec
          szersze fiszbiny przy tym samym rozmiarze miseczki (moze sprobuje 70B z panache?:P)
          znad miseczki tez sie wylewalo, ale to chyba akurat efekt pozadany.

          poradzily bym patrzac w lustro zadecydowala kto ma racje...mityczna p hania vel
          bielizniany potwor monopolista czy one. trudny orzech do zgryzienia...
          • baryszka Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 08:57
            Gdzie jest ten sklep?!? Chcę tam iść! :D:D:D W którym miejscu na placu?
            • bathilda Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 10:40
              Ja też, ja też! I pokaże im moje Avocado Orient Express 65J. Albo Arabelkę
              czarną. I niech odszczekują wszystko.
              • baryszka Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 11:20
                To byłoby niezłe,tak przyatakować w ciągu tygodnia parę razy,za każdym inna
                dziewczyna ;)
                • charm Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 11:33
                  > To byłoby niezłe,tak przyatakować w ciągu tygodnia parę razy,za
                  > każdym inna dziewczyna ;)
                  Chętnie bym się przyłączyła, ale do w-wy za daleko :(
                  • szarsz Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 12:23
                    hyhy, a ja parę dni temu przechodziłam koło triumfa w złym humorze i
                    weszłam tam udając głupią i poprosiłam o pomoc w doborze bielizny
                    (miałam na sobie moje wściekle czerwone Rio). "jakiś taki stanik,
                    tylko wie Pani, wiosna idzie, mniej zabudowany troszeczkę. Taki do
                    dekoltów"
                    • charm Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 12:54
                      szarsz napisała:
                      > hyhy, a ja parę dni temu przechodziłam koło triumfa w złym humorze i
                      > weszłam tam udając głupią i poprosiłam o pomoc w doborze bielizny
                      > (miałam na sobie moje wściekle czerwone Rio). "jakiś taki stanik,
                      > tylko wie Pani, wiosna idzie, mniej zabudowany troszeczkę. Taki do
                      > dekoltów"
                      A jak rezultat? Co zaproponowały? ]:->
                      • szarsz Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 13:08
                        biały fullcup w rozmiarze 75F. Jedyny taki w całym sklepie...

                        Ale przynajmniej miałam satysfakcję, że zobaczyły dobry stanik na
                        własne oczy. Czerwień tego mojego Rio tak biła po oczach, że nawet
                        nie próbowały dyskutować.
            • the_mariska Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 12:38
              Idąc od strony Metra Politechnika, sklep jest w jedynym dużym budynku po lewej
              stronie, koło sklepu muzycznego i czegoś jeszcze. No, chyba że to nie ten. Jak
              się będziesz wybierać, to daj znać, chętnie się przejdę z tobą :)
              • bathilda Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 29.02.08, 13:00
                Czy to ta wspaniała ekskluzywna galeria bielizny Lejaby bodajże? Uuu to będzie
                wyzwanie :) W przyszłym tygodniu pewnie się nie zbiorę, ale tak ogólnie nie
                przepuszczę. Jak się zdecyduję to się pochwalę efektami ...
                • blue_jean Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 08.07.08, 15:01
                  Ha! Miałam się spytać czy ktoś był w tym sklepie i jakie ma z niego
                  wrażenia, bo nigdzie nie widziałam jako polecany. A to właśnie w
                  tej "Galerii" na moje pytanie o karmnik, ekspedientka odpowiedziała,
                  że one sprzedają ELEGANCKĄ bieliznę. :-))))
                  • blue_jean Re: ...a ja dzis stracilam cierpliwosc 08.07.08, 15:03
                    Przepraszam - wyszukiwarka wypluła mi ten stary wątek i dlatego go
                    wyciągnęłam. Przeeepraaaszaaaam! :-)
          • kasiamat00 rada na rajdy po sklepach 29.02.08, 18:12
            Dziewczyny, jeśli chcecie się żreć z ekspedientkami (ja nie mam ochoty), to
            idźcie na taką wyprawę ubrane w obcisłą bluzkę, najlepiej bez dekoltu albo i z
            golfem. W takim czymś będzie idealnie widać, w którym staniku lepiej wyglądacie :)
    • rynka_k Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 10.03.08, 14:34
      Miejsce akcji: sklep z bielizną (z biustonoszy Alles i Gaja) w 14
      tysięcznym miasteczku

      Moje dziecię (65B)zażyczyło sobie biustonosz z odpinanymi
      ramiączkami (właściwie chce przepiąć na silikonowe). Udałam się z
      nadzieją do sklepu i zapytałam o allesa. (ja w tym sklepie kupuję
      tylko rajstopy). Przy czym napatoczył się Bardzo Wazny i Nadęty
      Przedstawiciel WW firmy i twierdzi, że alles nie produkuje ŻADNEGO
      biustonosza 65 pod biustem (jak wspomniałam, że na allegro
      widziałam, to pan zgryźliwie zapytał , czemu tam nie kupiłam)). Pan
      autorytatywnie stwierdził, że i tak nikt do sklepu takiego rozmiaru
      nie weźmie, bo jak biorą z innych firm, to te 65 im zostają i oni je
      oddają.
      Z ciekawości zapytałam, jakie rozmiary najbardziej "schodzą" - pan
      stweirdził, że ostatnio bardzo się to zmieniło, bo kiedyś było 75B,
      a teraz jest 80C .
      Jak panu powiedziałam, że ja mam angielskie 70G, to stwierdził, że
      to kwestia gustu 0- niektórzy lubią , jak im się coś wrzyna w
      ciało!!!
      Po krótkiej próbie rozmowy z mojej strony, pan z obrażoną miną
      oddalił się w kierunku zaplecza.

    • the_mariska warszawski Buduar szaleje :) 11.03.08, 15:08
      Spytałam grzecznie panią ekspedientkę o obwody 65. Wyciągnęła mi kilka Frej, w
      tym najpiękniejszą na świecie czarną Arabellkę, tłumacząc mi grzecznie że ten
      stanik ma duże miski i w F się mogę zmieścić. Dla samej przyjemności mierzenia
      Arabellki spróbowałam, z bardzo kiepskim skutkiem.

      I tak się zaczęłam zastanawiać czy lepiej wziąć FF czy G, bo w końcu te miski są
      duże i G nawet Bathildzie pasuje i poprosiłam o FF. A pani ekspedientka mi na
      to, że oni nie sprowadzają tych podwójnych literek bo nie potrzebują aż tylu
      różnych rozmiarów. Naprawdę musiałam się mocno powstrzymywać, żeby nie wybuchnąć
      śmiechem.

      Ale że obiecali mi sprowadzić ten stanik w 65G, bez żadnych zobowiązań, to się
      troszkę zrehabilitowali :)
      • kasiamat00 Re: warszawski Buduar szaleje :) 11.03.08, 17:43
        A, czyli nie mam tam nawet co zachodzić. F będzie za małe, w G się utopię. Miło
        mi, jedna potencjalna klientka z głowy.
    • zielonykoralik Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 13.03.08, 23:16
      Przechodziłyśmy dziś z mamą obok naszego osiedlowego bieliźniaka i
      ze zdumieniem zauważyłyśmy karteczkę „duże rozmiary G,H, I, J”.
      Wstąpiłyśmy- a nóż widelec okaże się, że mamy skarb pod nosem, a nic
      o tym nie wiemy;)
      Oto, czego się dowiedziałyśmy po moim pytaniu o jakikolwiek stanik w
      rozmiarze 65h:

      1) Dlaczego- skoro jestem niby taka zgrabna- mam na sobie grubą
      kurtkę i nie pokazuję ciała? (hmm może dlatego, że jest zimno i
      mokro :P).
      2) Mój rozmiar nie istnieje (Po moim stwierdzeniu, że właśnie mam
      taki na sobie ekspedientka zapałała chęcią mordu i zrobiła się
      agresywna).
      3) Polscy producenci nie produkują nic poniżej 70 (cieeekawe Melissa
      ma nawet 60tki).
      4) Nawet jeśli produkowaliby 60 i 65tki to by ich nie sprowadzała,
      bo nikt takiego rozmiaru nie nosi i nie kupi.
      5) Brytyjska rozmiarówka jest inna- ichnie 65 jest nasza 70tką lub
      75tką.

      Niestety ta pani wyglądała na niereformowalną - typ zabijesz, a nie
      przekonasz;) nie bardzo przemawiało do niej to, co mówiłyśmy.
      W sklepie zmienił się właściciel, a wraz z nim załoga:( . Wielka
      szkoda, bo za czasów kiedy mieściłam się jeszcze w rozmiarówce
      Samanty, sprzedawała tam świetna babeczka, która zawsze sprawdzała
      jak stanik leży i czy nie robią mi się nigdzie bułki.
    • martulka_s Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 14.03.08, 16:07
      Poszukiwałam ostatnio w mojej mieścinie 75 G i H dla mamusi i tak sobie
      biegałyśmy. Przed sklepem, który zostawiłam na deser, wskoczyłyśmy jeszcze do
      Triumpha i do jednego takiego wielkiego bieliźniaka, gdzie jest full polskich
      marek ( m.in. Gaia, Alles i duuużo mniejbiuściastych). Pytam się w Triumphie o
      te kosmiczne rozmiary, a pani oczywiście, że nie mają i nawet nie zaproponowała
      80F. A w tym drugim pytam panią czy mają jakieś 75H albo chociaż G, a ona mi, że
      mają śliczne, koronkowe 75E. Tak błysnęła zaopatrzeniem, chyba się chwaliła, bo
      75 E to i mama i ja możemy sobie założyć na łokieć : / Nie wiem czy ona liczyła,
      że chociaż to śliczne 75E mama przymierzy??? Podziękowałyśmy grzecznie
      kompetentnej pani i wyszłyśmy. Bo co tu nawet powiedzieć jej, chyba sama powinna
      wiedzieć : /
      • martvica Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.03.08, 14:47
        martulka_s napisała:

        > mają śliczne, koronkowe 75E. Tak błysnęła zaopatrzeniem, chyba się chwaliła, bo
        > 75 E to i mama i ja możemy sobie założyć na łokieć : / Nie wiem czy ona liczyła
        > że chociaż to śliczne 75E mama przymierzy???

        No popatrz, od razu mi się przypomina sytuacja z ubiegłego tygodnia.
        Szłam sobie ulicą Długą w Krakowie, widzę sklep z napisem typu 'Bielizna dla
        Ciebie', weszłam, poczekałam z uśmiechem aż pani skończy rozmawiać z
        klientką/znajomą, ze wskazaniem na to drugie, po czym zapytałam czy dostanę coś
        w 70F. Pani wytrzeszczyła oczy, a potem spojrzała porozumiewawczo na tę znajomą.
        Potem obeszła sklep naokoło, mamrocząc '70F' jak mantrę. Pokazała mi 70E, białe,
        podkreślając że jest piękne i koronkowe. Zgodziłam się, ale stwierdziłam ze za
        małe. No to powiedziała mi że ma 75, a 70 'z taką miską' nie ma i mieć nie
        będzie. Podziękowałam i wyszłam, nie wiem co mnie obchodzi że ma 70F i ma
        75-tki, jak ja chcę 70F? Może trzeba było pytać o 65H najpierw :/
        A sklep jest naprawdę całkiem spory. Wkurzające to jest. I poczułam sie jak
        kosmitka :/
        • martulka_s Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.03.08, 17:29
          martvica napisała:

          > Podziękowałam i wyszłam, nie wiem co mnie obchodzi że ma 70F i ma
          > 75-tki, jak ja chcę 70F? Może trzeba było pytać o 65H najpierw :/
          > A sklep jest naprawdę całkiem spory. Wkurzające to jest. I poczułam sie jak
          > kosmitka :/

          Wiesz, martvica, poza tym, że mnie też nie obchodzi, że ona ma "śiczne,
          koronkowe 75E" to jakie są realne szanse, że kupi je moja mama z rozmiarem 75H?
          Po diabła ona mi to pokazuje? To ona chyba jest kosmitką jakąś?!
          • martvica Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.03.08, 18:22
            No właśnie tez nie wiem o co chodzi, to tak jakbym szukała butów 36 a ona by
            pokazała 39, ale za to jakie śliczne :)
    • metalmia Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.03.08, 13:59
      Ja jakiś czas temu złapałam fazę, żeby mieć stanik czerwony, bordowy, albo chociaż ciemnoróżowy. Z radosnym uśmiechem wchodziłam więc do sklepów, gdzie za każdym razem grzecznie mówiłam: "Dzień dobry, czy dostanę czerwony biustonosz, rozmiar 90C?" [teraz stwierdzam, że mam chyba źle dobrany rozmiar, no ale mówię, jak było :P] i dwa razy odpowiedziało mi smutne "Ojjj nieeeee..." + spojrzenie na mój biust, jakbym z klatki piersiowej zwisało mi coś martwego, nad czym się trzeba użalać. Tylko czekałam, aż wręczą mi wiązankę z napisem "Ostatnie pożegnanie". Wiem, że jak na niespełna 16 lat to całkiem spory rozmiar i do małych nie należę, no ale ton żałobny to trochę przesada^^

      Przemilczę, że pani w Triumphie z uporem maniaczki przynosiła mi staniki rozmiaru 85C i 80D. Ale bardzo mnie rozbawiło, kiedy dała mi jeszcze 85C z gąbką dla rozmiaru, ja wiem, A? Może chciała, żebym nosiła jako opaskę na oczy, taką do spania.

      Pozdrawiam i witam, bo to mój pierwszy post ;P
      • isaari Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.03.08, 14:10
        A mnie się czekoladowego zachciało. Kiedyś w Pruszkowie czekając na
        pociąg weszłam do bieliżniaka naprzeciw stacji, "Gorsecik" się
        nazywa. Spytałam o 70 E w tym kolorze. I usłyszalam : "To
        problematyczny rozmiar. A pani na dodatek brązowy chce... "
      • the_mariska Witamy :) 16.03.08, 14:15
        Ale się schowałaś tutaj ze swoim pierwszym postem :)

        Na dobry początek zapraszamy do wątku rozmiarowego, założę się, że to twoje 90C
        zastąpimy czymś leżącym dużo lepiej :) Pamiętaj, żeby zmiarzyć się ciasno pod
        biustem i luźno w biuście.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76994342
        A po zweryfikowaniu swojego rozmiaru zobacz sobie spis sklepów internetowych (
        tnij.com/P8iR ) i stacjonarnych ( tnij.com/R0Fp ), w których nikt
        się nie dziwi dużymi rozmiarami :)
    • semele2 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 16.03.08, 15:02
      Wrocław, Galeria Dominikańska, Triumph. Weszłam i zapytałam o 75H. Pani
      wybuchnęła śmiechem. Też się uśmiechnęłam i zapytałam o 65D dla koleżanki. Pani
      powtórnie wybuchnęła śmiechem. Też się uśmiechnęłam i wyszłam.
      Jakiś czas później znowu wlazłam z ciekawości poprosiłam o ichni katalog.
      Wiecie, jakiej rozrywki może dostarczyć oglądanie katalogu Triumpha? :D
      • babazgaga Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 21.03.08, 22:09
        Oooo, te dwie ślumy z Triumfa w GD to one słynne są. No ja nie wiem, ale one
        powinny być w Sevres zamknięte, jako wzorzec ślumy z Triumfa. Koleżanka
        opowiadała, jak to spytała, czy w określonym modelu 80C będzie na nią dobre, czy
        powinna wziąć inny rozmiar - a ta mniejsza do niej - a co to ja mam wiedzieć co
        będzie na Panią dobre?
        Ja z kolei jakiś czas temu, zapytałam czy mają 80f ale żeby był plunge. A ta
        mała woła tą większą - ty, co to jest plansz??? I do mnie, już obie - pierwsze
        słyszę takie słowo, każdy producent ma swoją rozmiarówkę (?!?)
        • lowca.stanikow Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 21.03.08, 22:23
          och, nabieram ochoty do biegania po sklepach Triumpha i pytania
          o "plansze"... na mnie czyli na moje 80/105... chyba zacznie mnie to
          bawić (szczególnie, że mam już w czym chodzić) :)))
          • aadrianka Plandż:) 25.03.08, 22:06
            Dzisiaj w ramach chwili wolnej wlazłam do TriumPHa w Madisonie w
            Gdańsku, miła dziewoja podbiega: mogę w czymś pomóc?
            - Tak - mówię pogodnie i życzliwie - szukam jakiegoś fajnego plunge,
            najlepiej czarny lub bakłażan.
            - Oj, bakłażana nie mamy. Czarne będą... to ma być pas do pończoch?
            (ke? no ale ok, ja rzeczywiście niewyraźnie mówię.)
            - Nie, PLANDŻ - powtórzyłam z naciskiem (patrz-mi-na-usta-plandż).
            - A co to jest to "plandż", bo my nie wiemy? - spłoszyła się
            dziewoja.
            Obrzuciłam ją długim i wymownym spojrzeniem i udzieliłam wyjaśnień.
            Pokazała mi przerażona dwa modele usztywniane, na moje pytanie, czy
            są miękkie na fiszbinach pokręciła jeszcze bardziej przerażona
            głową, więc zrezygnowałam z planowanego ciągu dalszego ("70H
            poproszę, bo obwodów poniżej 70 widzę państwo jakoś nie mają...").
            W drugim bieliźniaku z TriumPHem panie nie zaszczyciły mnie uwagą,
            więc nie wystąpiłam z kabaretem:)
    • rockiemar Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) - Hiszpania 16.03.08, 15:27
      Postanowilam w miescie Granada znalezc choc jeden sensowny sklep z
      bielizna. Nachodzilam sie sporo, ale jak do tej pory mi sie to
      jeszcze nie udalo. O 60G nawet nie probuje sie pytac, bo
      sprzedawczynie slyszac moj troche inny akcent mysla, ze pomylily mi
      sie slowa. Zaczelam wiec pytac o 65F. Nie istnieje. W tym rozmiarze
      moze sobie co najwyzej kupic 13-latka miseczke A. Z rozpaczy i
      ciekawosci wiec pytam sie o miseczke 70E... Jak na razie dostepna
      byla w 2 sklepach - w najwiekszym centrum handlowym w Granadzie,
      gdzie pol gigantycznego pietra zajmuje bielizna (oczywiscie 70E bylo
      w dziale Triumpha, modele dostepne, ktorych nawet mojej babci bym
      nie polecila, bo nie chcialaby ich nosic) oraz w sklepie z
      przesliczna bielizna w porazajacych cenach (nie pamietam nazwy tej
      firmy).

      Zapis rozmowy z uprzejma (przynajmniej ekspedientki sa sympatyczne w
      Hiszpanii) pania:
      - Czy dostane rozmiar 65F?
      - 65F? - krytyczne spojrzenie w strone mojego biustu przyslonietego
      kurtka - F? Yyy, nie takich rozmiarow nie mamy. Ale za to mam
      sliczne 70E.
      - Ale ja nie chce 70E, jest za duzy pod biustem.
      - Nie, jestem na 100% pewna, ze bedzie dobry. Pani przymierzy. O,
      prosze jakie sliczne. - rozklada przede mna kilka na ladzie.
      - No, rzeczywiscie ladny. Ale ta miseczka bedzie na mnie za mala.
      - Niemozliwe. A, i pani przymierzy jeszcze ten. - podaje mi 70D.
      - Mowie Pani, ze ten to juz na pewno bedzie za maly. - ale
      poslusznie ide do przymierzalni, dla samej przyjemnosci mierzenia
      takich ladnych stanikow.

      Zakladam 70D, ktory mi przyslania sutki. Zdejmuje. Zakladam 70E.
      Dochodze do wniosku, ze ta firma ma jakas dziwna numeracje, bo
      stanik ten w rzeczywistosci ma obwod 75 i jest niewiarygodnie
      rozciagliwy, natomiast miseczki przyslaniaja mi troche wiecej niz
      sutki. Pani wchodzi za mna do przymierzalni.

      - O, juz pani ten drugi zalozyla?
      - Mowilam, ze D bedzie za male. Zreszta ten tez jest za maly, mam w
      nim bulki.
      - Co pani mowi, slicznie lezy.
      - Nie lezy slicznie, bo ma za male miseczki, a obwodem moge sie 2
      razy owinac.
      - A ja pani mowie, ze jest idealny. A obwodem nie ma sie co
      przejmowac, przeciez wystarczy go zwezic.
      - Jak to zwezic?
      - No tak, wiekszosc naszych klientek to robi, jak im obwod nie
      pasuje. Przeciez to proste szycie.

      Zalamalam sie, podziekowalam i wyszlam ze sklepu.

      W Hiszpanii, w ktorej rynek kapitalistyczny funkcjonuje sporo juz
      dluzej niz w Polsce, ekspedientka proponuje mi zwezic stanik, w
      cenie ktorego w Bravissimo mam 2, i to lezace na mnie idealnie?
      • pierwszalitera Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) - Niemcy 16.03.08, 20:05
        A propos kapitalistycznych rynków - podobne doświadczenia zrobiłam w Niemczech. A szukam "tylko" nieskomplikowanych 70E-F. Oprócz babcinych Triumphów trudno znaleść coś innego. Nawet tych strasznie drogich francuskich modeli, w katalogu w moich rozmiarach, prawie nie uświadczysz w stacjonarnych sklepach. Kilka dni temu poszłam na otwarcie nowego olbrzymiego działu z bielizną w centrum handlowym w większym niemieckim mieście, bo myślałam, że przynajmniej na początku będą mieli moje rozmiary i chociaż tej drogiej Chantelle kupić nie zamierzałam, to chciałam sobie przynajmniej poprzymierzać. 70- tek nie mieli prawie wcale, a jak już, to tylko do D. :-/ Na moje pytanie dlaczego, skoro firma proponuje niektóre modele nawet do 70G, pani ekspedientka mówi, że 70 to malutki obwód na baaaardzo szczuplutkie kobiety i by zobrazować co ma na myśli, pokazuje między dłońmi odstęp szerokości 10cm. :-) No to ja odpinam płaszcz, wywalam moje "baaardzo szczupłe" 60kg i mówię, że mam właśnie na sobie 70E, a ona troszkę speszona - "śpieszyłyśmy się na dzisiejsze otwarcie i całego towaru jeszcze nie zdążyłyśmy wypakować" :-/ Ciekawe co zrobi jak przyjdę za kilka dni? ;-) A gdzie tu kupić 65, albo nawet 60 to nie mam zielonego pojęcia.
    • plecha1 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 17.03.08, 00:20
      Wtedy jeszcze szukałam 65D. Weszłam do sklepu i spytałam o ten rozmiar, natomiast pani oznajmiła "Niestety nie mamy, ale mogę pani pokazać 65A"
    • karola1008 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 17.03.08, 10:16
      Noszę 70 F. Dialog w aptece:
      Ja: Poproszę, eee, yyy, no, umknęło mi słowo (chciałam podpaski)....
      Aptekarka, patrząc na mój biust: Wkładki laktacyjne.
      PO czym nie czekając na moje potwierdzenie lub zaprzeczenie, podała
      mi te wkładki, które doprawdy nie były mi potrzebne.
      • szalicja Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 17.03.08, 10:46
        Normalnie w plebistycie na najgłubszy tekst, a raczej sytuację, te
        wkładki laktacyjne byłyby na 1-szym miejscu!!!
      • butters77 Re:!!!@&*%!!! 17.03.08, 12:51
        Nie do wiary, co za babsztyl! Idź do drogerii po lakier do paznokci, to Ci "na
        oko" podadzą krem na rozstępy. Bo jak masz biust, to tylko biustem żyjesz, wiadomo:)
    • marusia.7 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 17.03.08, 15:59
      jest taka baba w sklepie, która na pytanie ile mają w biuście te
      śliczne piżamki na wystawie? zareagowała tak:
      "Pani w życiu sie w nie nie wćiśnie"
      zrobiło mi sie strasznie głupio...
      minęło kilka miesiecy i musiałam na JUŻ kupić kilka par majtek i
      pończochy, wróciłam do sklepu. Czekam sobie grzecznie w skepie vis a
      vis półek ze stanikami 75 A B C a pani sprzedawczyni mówi tak:
      "Żal mi pani, pani ma takie DUUUŻE piersi"
      spojrzałam na nią i ze spokojem odparłam:
      "może i mam duże piersi, ale za to nie mam wąsa"
      • marusia.7 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 17.03.08, 16:11
        Sklep Triumpha w Poznaniu, w Starym Browarze.
        czekam na koleżankę i z nudów do niego zachodzę, wracają wspomnienia
        że kiedyś (1,5roku temu) chodziłam w Complimencie 85E albo w 90D
        (zgroza!)
        sprzedawczyni zerka na mój biust i w końcu mówi:"u nas raczej pani
        niczego nie znajdzie"
        ja na to: "racja, szukam czegoś ŁADNEGO"

    • olama1 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 18.03.08, 13:40
      10 lat temu szukałam stanika do sukni ślubnej. Miałam wtedy pod
      autentyczne 65D (bez odejmowania 5 cm i zaokrąglania w dół)
      Wybrałam się do centrum i zaczęłam szukać po wszystkich możliwych
      sklepach, gdzie nikt nawet nie słyszał o takim rozmiarze.. ale dwie
      panie w ostatnim sklepie zwyczajnie mnie zabiły. Na pytanie o 65D
      popatrzyły po sobie, uśmiechnęły się złośliwie i jedna mówi: "no wie
      pani.. Taki biust to sie powienien SAM trzymać" czy nie urocze?
    • victoria08 CH Galeria Bałtycka w Gdańsku, sklep Lanoro 21.03.08, 17:17
      wczoraj byłam w Galerii Bałtyckiej w Gdansku jest sklep na dole z bielizna
      Barbara,Lejaby, Elixir.. ta 1sza 179zl ledwie mieli 75E i oczywiscie Pani
      wmawiała mi że jest dobre
      a w ogole to idealne bedzie Eliksirowskie 80E bo to samo co 75F, ten stanik to
      juz jedyne 349zl kosztowal:wink: ja na to ze na najwezsza haftke sie zapinam i
      po praniu sie rozejdzie i bedzie lipa. a pani na to:no co pani mowi to
      <strong>FRANCUSKA </strong>FIRMA ONA SIE NIE ROZCIAGA:bigsmile:
      i patrzy jak na glupią gdzie ja cycki wloze w te wielkie staniki. i o czym ja
      mowie ze obwod 80tka to mi sie na plecach bedzie ciagnal do gory.
      sklep z lux bielizna a takie bałwany..:neutral:
      • aadrianka Re: CH Galeria Bałtycka w Gdańsku, sklep Lanoro 21.03.08, 17:23
        Taak, mi też pani z lanoro wciskała info o tym, że to są termicznie
        modelowane materiały (w obwodzie??) i się nie rozciągają... Zapewne
        nitki tytanowe tam wplatają, to niejako usprawiedliwiałoby cenę:)
        Eliksiry mają dobrą opinię na forum, ale ja po występie pani z
        Lanoro mam z nimi jak najgorsze skojarzenia.
        • victoria08 Re: CH Galeria Bałtycka w Gdańsku, sklep Lanoro 26.03.08, 14:40
          no kurczę za cenę 349zł to jakosc juz chyba musi byc?;)
    • lowca.stanikow Katowice, wytworny sklepik 21.03.08, 17:38
      głównie La Perla, ale nie tylko
      wchodzę zwabiona ślicznymi koronkami na wystawie, pytam o miseczkę E
      (wtedy mi się wydawało, że taką noszę), pełna pogardy odpowiedź -

      ależ proszę pani, ekskluzywne firmy nie produkują TAKICH rozmiarów!

      nawet nie miałam siły polemizować, wyszłam bez słowa...
      • besame.mucho Re: Katowice, wytworny sklepik 21.03.08, 18:03
        :)). Szkoda, że nie miałaś na sobie jakiegoś stanika Rigby&Peller i nie mogłaś go pokazać i zapytać czy ekspedientka uważa, że firma szyjąca staniki dla brytyjskiej królowej jest wystarczająco EKSKLUZYWNA.
        • lowca.stanikow Re: Katowice, wytworny sklepik 21.03.08, 21:57
          besame.mucho napisała:

          > :)). Szkoda, że nie miałaś na sobie jakiegoś stanika Rigby&Peller
          i nie mogłaś
          > go pokazać i zapytać czy ekspedientka uważa, że firma szyjąca
          staniki dla bryty
          > jskiej królowej jest wystarczająco EKSKLUZYWNA.

          wiesz co, nie miałam i pewnie nie będę miała - ale przecież
          wystarczy Twój tekst POWIEDZIEĆ bez zadzierania bluzki :)
          wielkie dzięki, nauczę się nazwy tej firmy i będą nią jadowicie przy
          takich okazjach rzucała :)))
          specjalnie zacznę chodzić po takich EKSKLUZYWNYCH, hihi :)
        • maith Re: Katowice, "wytworny" sklepik 23.03.08, 21:55
          Dobry trop, ale nie poddawałabym niczego ocenie kretynki. To ją należało poddać
          ocenie ;) Następnym razem powiedz, że najbardziej ekskluzywna firma świata to
          Rigby&Peller. Skoro nawet brytyjska królowa otwarcie przyznaje, że nosi ich
          bieliznę.
          Jeśli sklepik jest NAPRAWDĘ wytworny, będzie miał Rigbiego.
          Rigby ma rozmiarówkę do HH :))

          A jak Ci się baba zdziwi, że gdzie się niby przyznaje, to powiedz z wyższością,
          że jakby miała pojęcie o wytwornej bieliźnie, to wiedziałaby, że Rigby ma
          podwójne metki [na drugiej jest informacja, że to oficjalny dostawca bielizny
          dla Queen Elizabeth II :)]

          A że wytwornym kobietom nie proponuje się wciskania w zły rozmiar, to Rigby ma
          jak pisałam rozmiarówkę do HH (bo to nie bazar, gdzie klientka ma się dopasować,
          bo za tą cenę lepiej nie będzie)
          • lowca.stanikow Re: Katowice, "wytworny" sklepik 23.03.08, 22:47
            nie pozostaje mi nic innego jak tam iść i nie wyjść, póki nie
            usłyszę wywoławczego tekstu o "wytwornych firmach" :)))

            ale jak miło mieć miejsce, gdzie się można wyżalić, wysłuchają
            człowieka, pocieszą i mądrze doradzą :)
            bo mój szanowny (tak poza tym ok) to jak słyszał moje żałosne- nie
            mogę kupić stanika na siebie - zawsze radośnie odpowiadał - to chodź
            BEZ! wrrrr!
    • besame.mucho Satine, mazowiecka 21.03.08, 18:06
      Zapomniałam tu umieścić najlepszy ze skierowanych do mnie tekstów :). Jakiś czas temu po dłuższej wymianie zdań na temat braku w sklepie obwodów <70 i mojej niechęci do kupienia 70 i zwężenia:
      "jeszcze pani dorośnie i dojrzeje do zwężania staników".
    • kaniuniu86 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 21.03.08, 21:46
      o lobby wiem od dwóch tygodni, ale wcześniej i tak nosiłam 75e, potem G.

      centrum handlowe, Wrocław, markowy sklep, trzy lata temu.

      dzień dobry, chciałabym zapytać o jakieś modele staników, z rozmiarem 75E.

      jakim?

      75E.

      kobieta patrzy na nie i wzdycha.(wtedy byłam dziewczyną 19-letnią, 165 i 55kg)
      no ale jaki pani chce, usztywniany, nieusztywniany, jasny ciemny?

      wszystko jedno.

      kobieta przewraca oczami. "no ale nie wiem, czego mam szukać na Panią"

      75E, mówię. (przecież i tak chodzi mi tylko o to, żeby był dobry)

      znalazła. na calym sklepie były dwa staniki w tym rozmiarze, jeden ecri usztywniany, drugi niebieski, ale i tak za małe miski.

      kobieta się zdziwiła, kiedy naprawdę wzięłam ten 75E. i wzięłam ten ecri, usztywniany. i niby o jaki miałam prosić, o czerwone koronki, skoro na sklepie i tak tylko jedna sztuka w tym rozmiarze...?

      ...

      inna sytuacja-
      arkady wrocławskie.

      w czymś pomóc?

      ma pani coś w 75E?

      kobieta robi wielkie oczy, po chwili uśmiecha się.
      nasza firma takich nie produkuje, ale mam na panią takie duże C.

      ja też się uśmiechnęłam. dziękuję, do widzenia.
    • wieczorynka79 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 21.03.08, 23:34
      To ja proszac o stanik rozmiar F Pani odp ,,o taki duzy to ja musze
      zamowic specjalnie,ale bedzie to kosztowalo 10zl drozej,,
      • velika Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 22.03.08, 12:51
        Miejsce akcji- Poznań, La Senza w Starym Browarze.
        Chodziłam sobie i oglądałam staniki ciężko wzdychając, aż zainteresowała się mną
        pani ekspedientka.
        E:Może pani w czymś pomóc?
        Ja: Czy macie państwo coś w rozmiarze 70 F?( nie chciałam straszyć 65 G:P)
        E:Nie mamy, ale mogę dać pani De :D:D:D
        Ja: Oj, to dziękuję, ja się w to w życiu nie wcisnę.
        Zostawiłam panią z rozdziawioną ze zdziwienia buzią;D
        Ale generalnie wszędzie spotykam się z krótkim "nie ma". W triumphie
        zaproponowano mi 75 E, a co:) niedługo zacznę pytać o 65 G, to się dopiero
        uśmieję:D
        • super-patata Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 23.03.08, 12:36
          ja natomias odkad mieszkam we wloszech nie slysze juz glupich
          tekstow,nosze 85E.tutaj powazne firmy oznaczaja w inny sposob nie
          zwsze numerami 1,2,3...itd. moj np.to 40E. A glupich tekstow nie
          slysze dlatego ze zazwyczaj biustonosz wybieram sama. ale tez musze
          zaznaczyc ze kupuje takie ktore kosztuja wiecej niz 100zl.
          • chrumpsowa Super Patata 23.03.08, 15:23
            Ooo a gdzie mieszkasz tzn. w jakim regionie? Ja glupie uwagi tzn. propozycje, zebym kupila ZA DUZY stanik a sklep mi go dopasuje za dodatkowa oplata slyszalam wiele razy.W innym przypadku odmowiono mi stanika 75E, bo to nie na moje duze piersi, a co mi wcisnieto 80D a jakze! Tak wiec na serio ciekawa jestem gdzie mozna w IT dobrze sie ostanikowac? A 1,2,3 to TRADYCYJNA rozmiarowka wloska patrz firmy Intimissimi, Ymamamay, Pompea... Przejrzyj wloskie fora tam dziewczyny albo mowia o sobie, jestem jedynka, dwojka, czworka a jesli nie mieszcza sie we Wloska rozmiarowke to staniki Playtexa kupuja (pewnie za szerokie w obwodzie a za male w miskach). Inny producent wloski Lovable produkuje rozmiary AZ do E ;). Naprawde nie chce atakowac, ale moje doswiadczenie jesli chodzi o staniki w IT jest zgola odmienne od Twojego i ciekawa jestem gdzie sa sklepy, ktore maja dobra rozmiarowke (obwody od 65, miski chocby do G) za w miare przystepna cene. Chetnie przeszlabym sie do sklepu i poprzymierzala. Szczerze Ci powiem, ze niestety obserwacja ulic wloskich czyli te podjezdzajaca na kark staniki, nie swiadcza dobrze o uswiadomieniu Wloszek...
            • zuzalinda28 Re: Super Patata 23.03.08, 22:32
              Ja co prawda nie usłyszałam żadnego głupiego komentarza ekspedientek, ale po
              sobotnim wypadzie do sklepów w poszukiwaniu biustonosza jestem załamana.
              Nie wiem dlaczego ale zrobiło mi sie wstyd że mam taki duży biust. Zamiast pytać
              czy jest biustonosz w rozmiarze 90H zaniżyłam sobie rozmiarówkę do E. Oczywiście
              nawet E nie było. Z każdego sklepu wychodziłam coraz bardziej zdołowana bo nie
              dość, że nic nie kupiłam, to jeszcze te głupie spojrzenia sprzedawczyń.:(
              • maith Zuzalindo :) 24.03.08, 00:11
                Zuzalindo, a byłaś już w naszym wątku rozmiarowym?
                I to tam zalecono Ci 90H?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77283194
                • zuzalinda28 Re: Zuzalindo :) 28.03.08, 00:09
                  maith napisała:

                  > Zuzalindo, a byłaś już w naszym wątku rozmiarowym?
                  > I to tam zalecono Ci 90H?
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77283194

                  Mith tak byłam i to nawet to ty mi wyliczyłaś ten wymiar, z którym nie za bardzo
                  psychicznie się umiem zgodzić. Tak jakoś mi wstyd. Ech moje życie przed
                  uświadomieniem było takie bez stresowe z tym moim DD.
          • pierwszalitera Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 23.03.08, 22:41
            A co z firmą La Perla? O ile wiem to całkiem poważny (piekielnie drogi) producent bielizny, ale też proponuje rozmiary 1, 2, 3 itd. Czasem dzieli jeszcze poszczególne rozmiary na miseczki B i C, ale to już wszystko. Potwierdza więc włoską regułę.
            • limonka_01 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 24.03.08, 08:54
              pierwszalitera napisała:

              > A co z firmą La Perla? O ile wiem to całkiem poważny (piekielnie
              drogi) produce
              > nt bielizny, ale też proponuje rozmiary 1, 2, 3 itd. Czasem dzieli
              jeszcze posz
              > czególne rozmiary na miseczki B i C, ale to już wszystko.
              Potwierdza więc włosk
              > ą regułę.

              Są firmy szyjące "staniki dla biustu" i "staniki dla ozdoby". La
              Perla zalicza się do tej drugiej grupy. Firma być może poważna, ale
              podejście do biustów klientek ma całkiem nie poważne.
    • semele2 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 24.03.08, 00:47
      Tekst głupi nie padł, natomiast sytuacja była miodna.

      Szukałam na gwałt żakietu, bo szłam na ustny egzamin, a jedyną marynarkę (prawda, raczej sportową) inteligentnie zostawiłam u chłopaka na drugim końcu Polski. Weszłam do sklepu, ale pani miała tylko takie żakiety do pół uda, no nie założę czegoś takiego do spódnicy. Krótki może mi sprowadzić z hurtowni. Na następny dzień. Tylko jaki rozmiar? Rezolutnie stwierdziłam, że nie mam pojęcia, w szafie wiszą ciuchy od 40 do 44 i wszystkie dobre, skąd mam wiedzieć, jaką rozmiarówkę ma akurat ten producent? Pani wpadła na genialny pomysł. Ona mnie zmierzy w biuście i według tego pomiaru przywiezie.
      Przywiozła. Żakiet miał na metce "46", w talii zmieściłyby się mnie dwie, na każdym ramieniu mogłabym nosić słuszny sztucer z dwoma granatami przywiązanymi do spustu, a na brzuchu zmieściłaby się jeszcze skrzyneczka z nabojami. Ale w biuście był dobry!

      Że tak zapytam retorycznie - skąd wzięło się przekonanie, że biuściaste nie mają talii?

      Z innych cudów: przy poszukiwaniu kostiumu kąpielowego wysłałam do Bellissimy pytanie, jaki rozmiar dołu ma jednoczęściowy strój, który mnie interesował. Moja koleżanka wysłała z czystej, zdrożnej ciekawości pytanie o ten sam model, tylko inny rozmiar (zresztą nie własny, a wzięty z kosmosu). Obie dostałyśmy taką samą odpowiedź. A ja zobaczyłam oczami wyobraźni wciskanie kobiety z 70J i 90D w takie same majtki. Pewnie, teoretycznie możliwe, że będą miały ten sam rozmiar. I rozumiem, że taki materiał się mocno rozciąga. Ale założenie, że absolutnie każda kobieta będzie w stanie założyć kostium o jednym obwodzie bioder jest dość odważne.
    • plecha1 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 27.03.08, 16:22
      Dzisiaj zaczęłam rozglądać się za ładnymi stanikami dla mamy (chcę ją dobrze ostanikować, a jeszcze kręci nosem, więc wolę uniknąć sytuacji, że będzie ze mną latała po sklepach, w których nic nie będzie, bo może się zniechęcić). Wchodzę o sklepu i pytam o 75D, pani powyciągała mnóstwo modeli. Ja wspomniałam, że noszę 65 w kierunku 60, a po pięciu minutach panią olśniło, że ten obwód 75 będzie na mnie dobry. Spytała, czy może go na mnie zapiąć. Zgodziłam się, bo co mi zależy. Pani zapięła na mój stanik z fiszbinami, bluzkę i oświadczyła, że leży idealnie. Pociągnęłam za obwód, zmieściłoby się jeszcze pół mnie. A pani:
      - Ale to się zawsze tak rozciąga!
      Uśmiałam się i nie chciałam już pani mówić, że 75 to idealny obwód, owszem, ale na moich biodrach, a jak powszechnie wiadomo, stanika nie nosimy na tyłku.
      • semele2 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 27.03.08, 20:40
        No popatrz, a od miesiąca marzyłaś, żeby ktoś Ci kazał mierzyć 75 :D. A co do
        spostrzeżenia pani ekspedientki: skądinąd słuszne. No bo przecież się rozciąga!
        Może faktycznie warto w celach demonstracyjnych zacząć w sklepach zapinać za
        duże obwody na tyłku?
        • plecha1 Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 27.03.08, 23:18
          Eee, marzyłam o 70B. Ale 75 też było miodne ;)

          W zaciszu domowym dorwałam 75 - leżało w biodrach idealnie, nawet jeszcze ciut luzu było. Powinnam rozważać ubieranie bioder w 70 ;) Niestety, jestem stanikową tradycjonalistką. Chcę biustonosz nosić na cyckach, a nie na tyłku... ;)
          • the_mariska Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 28.03.08, 00:48
            Główny problem z noszeniem biustonosza na tyłku jest taki, że nikt nie produkuje
            odpowiednich miseczek, które pomieściłyby moje urocze pośladki. Powinny być duże
            powierzchniowo i raczej mniej głębokie niż w staniku przeznaczonym do noszenia
            na biuście. Dobrym pomysłem byłoby na przykład kupowanie 'dużych D' i zwężanie
            ich w obwodzie. Zastanawiam się jeszcze co zrobić z ramiączkami - być może
            dobrym rozwiązaniem byłoby zakładanie ich na nogi. na moje 100 centymetrów w
            biodrach podejrzewam, że 80D by wystarczyło :)))))
            • aadrianka Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 28.03.08, 06:50
              No coś Ty, jakie 80, chcesz się ściskać?:D 100D będzie akurat, a jak
              nie, to se zwęzisz:) a ramiączka wyregulujesz tak, żeby zrobić
              szelki, coby konstrukcja z tyłka nie zjechała:D
              • schnee_wittchen Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 09.04.08, 15:26
                a czy jest jakakolwiek szansa, że pod wpływem dobrze dobranego biustonosza
                (puponosza?) pośladki zaczną migrować i zrobią się bardziej jędrne? :D
    • loheng Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 29.03.08, 20:37
      Nie wiedziałam, gdzie zaliczyć to, co chcę napisać :) ale
      zdecydowałam, że tutaj, bądź co bądź- dotyczy oferty handlowej.
      Głupie teksty pisane...

      Ostatnio byłam w H&M, odruchowo w końcu skierowałam się do bielizny
      i cóż to wisiało na ścianie? Otóż, drogie Panie, cenne rady i porady
      jak korzystać z wywieszonego towaru. Coś w duchu "Jeśli masz mały
      biust, wybierz miseczkę A. Jeśli masz średni biust, miseczka dla
      Ciebie to B. Przy dużym biuście wybierz miseczkę C." Ende. W
      domyśle, mutantom i histeryczkom dziękujemy...

      Katalog odzieży wysyłkowej, tym razem ręczę za ścisłość cytatu:
      "Ważne przy bieliźnie: zmierz się dwa razy!
      Obwód pod biustem: Miara musi przylegać, ale nie może być napięta.
      Zmierzony obwód odpowiada rozmiarowi w systemie 5-centymetrowym:
      77 cm= rozmiar 75
      78 cm= rozmiar 80"

      chlip
    • maheda Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 29.03.08, 21:38
      Dzisiaj :)
      Zachęcona informacjami z Wrocławia, gdzie panie w Gorseterii mają zamiar
      sprowadzić Freyę, zajrzałam do krakowskiej Galerii Kazimierz, którą mam prawie
      pod nosem, żeby sprawdzić, co w krakowskiej Gorseterii piszczy.

      Na moje pytanie, czy nie zamierzają sprowadzać większych misek, niż Felinowe H,
      młoda szczupła dziewczyna odpowiedziała mi zimno, że NIE, nie zamierzają (jestem
      ciekawa, którą byłam tego dnia klientką, pytającą o to).
      Wyszłam prawie ze sklepu, ale wróciłam, zostawiając w otwartych drzwiach córkę i
      swojego przyjaciela, nieźle już obcykanego w stanikologii.
      Pytam jeszcze, czy mają na stanie (ew. mają zamiar prowadzić) staniki z obwodami
      65 i 60, na co dziewczyna już w ogóle tonem z żelaza i spiżu odpowiedziała mi,
      że absolutnie nie zamierzają, na co ja się szczerze zdziwiłam mówiąc, że wydaje
      mi się, że w Polsce jest sporo kobiet DUŻO ode mnie szczuplejszych (wymowne
      spojrzenie na jej obwód pod biustem, naprawdę śliczna i szczuplutka dziewczyna),
      więc skoro ja noszę 75, to nie wydaje mi się, żeby wprowadzenie 65tek i 60tek
      było jakąś fanaberią... i tutaj dziewczyna odparła, że - uwaga - ona się mieści
      w 70tki :D
      Wywołało to wybuch radości i niedowierzania z mojej strony i mówię dziewczynie,
      że ja np. też WCHODZĘ w ubrania rozmiar 56, co nie znaczy, że mam akurat w tym
      rozmiarze chodzić :-))) Laska wybuchu radości nie podzieliła i stwierdziła
      zimno, że obwodów 65 oraz 60 NIE MA I NIE BĘDZIE!

      W drzwiach - więc tak, żeby laska słyszała - podzieliłam się głośno z
      Przyjacielem informacją, że laska WCHODZI w obwód 70 :-) Na co ów parsknął tylko
      śmiechem i stwierdził, że pewnie w 80 też wchodzi :)
      Do uszu owej panny niewątpliwie obydwa teksty doszły, ale jakoś nie miałam
      ochoty już nawet patrzeć, jaką ma minę, bo tylko kurz otrzepałam z sandałów ;)
      Temu sklepowi wróżę szybką śmierć, jeśli istotnie nie poprawi rozmiarówki.
      :-) Wasza - ubawiona - Maheda.
      • lowca.stanikow Re: Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 29.03.08, 21:58
        jak tak czytam co wyprawiacie w PORZĄDNYCH sklepach, to się
        zastanawiam kiedy zaczną wzywać policję na sam widok Biuściastej w
        drzwiach :)
      • wieczorynka79 Re: Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 29.03.08, 22:01
        Jednym slowem Polskie sklepy z bielizna zacofane :(Ale dobrze
        jej ,,pojechalas,, ja bym chyba nie opanowala sie i bym ostrzej
        pojechala.
      • semele2 Triumph! 29.03.08, 22:52
        Złapałam się na tym, że wchodzę do Triumpha tylko po to, żeby się pobawić...
        Zapytałam panią o tabelkę z rozmiarami. Powiedziała, że miała na kalendarzach,
        ale już nie ma. Stwierdziłam, że potrzebuję z obwodem 70, na 110 w biuście.
        Pani: "Nie wiem, jaka to będzie miseczka". 70 w ogóle będą mieli tylko do E (75
        dochodzi już do H, zachciało mi się chudnąć w żebrach, to mam za swoje).
        Dowiedziałam się, że 70E to duży biust. Panie kazały mi zaglądać, powiedziały,
        że właśnie robią zamówienie i będzie dostawa.

        W domu wzięłam sobie grzecznie ten ichni kalendarzyk, co to paniom w sklepie
        zabrakło, a ja, wredna biuściasta, swego czasu zachomikowałam. Okazało się, że:
        - w sumie to mityczne 70H jest na 98 cm w biuście (no to po cholerę mam
        "zaglądać"?), toteż panie totalnie nie wiedzą, co mają. Ja rozumiem pomyłkę o 1
        miseczkę, ale o 12cm???
        - tabelka w ogóle jest cudem, bo rozmiary konfekcyjne są przeliczane wg obwodów
        pod biustem. Wiecie, rozumiecie: czy kobita ma 70A, czy 70H, jej rozmiar to
        36-38. Idę powiedzieć mojemu żakietowi (rozmiar 44), że jest niewymiarowy i
        powinien się wstydzić.
        • bathilda Re: Triumph! 30.03.08, 09:28
          > - tabelka w ogóle jest cudem, bo rozmiary konfekcyjne są przeliczane wg obwodów
          > pod biustem. Wiecie, rozumiecie: czy kobita ma 70A, czy 70H, jej rozmiar to
          > 36-38. Idę powiedzieć mojemu żakietowi (rozmiar 44), że jest niewymiarowy i
          > powinien się wstydzić.

          Oj widzisz, sprawa jest bardziej skomplikowana. Bo to prawda że przy obwodzie 70
          powinien być rozmiar 38 tylko że z odpowiednio dużym miejscem na biust. A taki
          to już ciężko znaleźć :(. Ja nosząc pod biustem 65 i w biuście mając ok. 100
          zwykłam nosić żakiety i koszule 40-42. I wyglądać w nich smętnie. A ostatnio się
          zaparłam i kupuję tylko rzeczy z dużym miejscem w biuście, za to w rozmiarze 36.
          Nie jest łatwo takie znaleźć, ale efekt wart jest starań - kilka z nich było w
          Galerii i głosy dziewczyn były co do tego zgodne.

          Najlepszym dowodem na to, że ta tabelka ma rację są ciuchy z Bravissimo, gdzie
          wiele z nas ma pierwszy raz w życiu problem z zza dużym ciuchem w rozmiarze 38
          czy 36.
          • kocio-kocio Re: Triumph! 30.03.08, 10:26
            To nie prawda, że przy obwodzie 70 powinien być rozmiar 38.
            Bo poza pod biustem ma się jeszcze talię na przykład, co ma znaczenie także przy
            bluzkach.
            Ja mam w tej chwili pod biustem (przepisowo mierzone) 74 cm, luźno jakieś 77-78 cm.
            A w talii 83.
            A to jak znalazł wymiar z rozmiaru 44. No czasem 42.
            Tak samo z bluzkami: 38 jest duuuużoooo za wąskie w plecach. Zwykle 42 też. I to
            nie kwestia biustu, bo to obserwacje z moich ostatnich poszukiwań bluzki
            koszulowej: plecy i ramiona były za wąskie przed zapięciem guzików.
            A biustonosze noszę 70 i 65.
            • pierwszalitera Re: Triumph! 30.03.08, 13:53
              kocio-kocio napisała:

              > To nie prawda, że przy obwodzie 70 powinien być rozmiar 38.
              > Bo poza pod biustem ma się jeszcze talię na przykład, co ma znaczenie także prz
              > y
              > bluzkach.
              > Ja mam w tej chwili pod biustem (przepisowo mierzone) 74 cm, luźno jakieś 77-78
              > cm.
              > A w talii 83.
              > A to jak znalazł wymiar z rozmiaru 44. No czasem 42.
              > Tak samo z bluzkami: 38 jest duuuużoooo za wąskie w plecach. Zwykle 42 też. I t
              > o
              > nie kwestia biustu, bo to obserwacje z moich ostatnich poszukiwań bluzki
              > koszulowej: plecy i ramiona były za wąskie przed zapięciem guzików.
              > A biustonosze noszę 70 i 65.
              >


              To znaczyłoby, że teza, że Polki są szczupłe i dlatego często powinny nosić obwody 65 to wielkie uogólnienie i nie do końca prawdziwe. Bo okazje się, że dziewczyna może nosić obwód 65 i wcale nie być takim chucherkiem. Ja przy obwodzie pod biustem 76 na dusząco i luźniej 78-79, i talią 70cm ze sporym wysiłkiem wbijam się w 70-tki i jestem wdzięczna, gdy po kilku dniach się odrobinkę poluzją. Mam nawet jeden 75 i czasem też go noszę bez problemu przesuwania obwodu do góry. I wchodzę na dole swobodnie w rozmiar 38. W plecach też wszystko leży idealnie, tylko z przodu mogłoby być odrobinkę więcej miejsca. Dlatego kupuję zwykle 40, co często nieładnie leży, bo zwisa na ramionach. Czyli u mnie reguła: obwód 70 równa się 38 prawie działa. Działała by lepiej gdybym mogła nosić tylko miseczkę 70D, powyżej wychodzi się chyba ze standartu. :-)
            • the_mariska To jest chyba jeszcze bardziej skomplikowane... 30.03.08, 14:19
              Patrząc na tabelki rozmiarów, gdyby nie biust mieszczę się w 38, biust mieści
              się w 42 (98-72-99, obwód pod biustem 68) ;) Zazwyczaj z rozciągliwych rzeczy
              noszę 38, z nierozciągliwych typu koszule czy żakiety raczej 40stki, w których
              wyglądam jakbym pożyczyła je od starszej siostry. Dlatego unikam tego typu
              garderoby jak ognia.

              Największym problemem jest to, że przy mojej figurze wiolonczeli wszystkie
              żakiety i bluzki, które leżą jako tako w biuście są sporo za duże w ramionach, a
              jeżeli coś leży na mnie w ramionach, to w biuście stanowczo się nie dopnę. Co
              ciekawsze, moja rodzona matka która jest ode mnie szczuplejsza, ale ma zupełnie
              inną budowę (szerokie ramiona, mniejszy biust i większy brzuszek) w tych samych
              żakietach wygląda rewelacyjnie, chociaż tabelkowo powinna nosić mniejsze.

              Coś mi się zdaje, że rozmiary konfekcyjne to jeszcze bardziej skompliowana magia
              niż dobieranie stanika, a obwód stanika na pewno nie da się na to przeliczyć...
              • swierszczowa1 Re: To jest chyba jeszcze bardziej skomplikowane. 30.03.08, 14:32
                Obwodu stanika nie da się przeliczyć na nic. załóżmy ze zacznę
                pływać, ale jednocześnie będę się odżywiać na tyle dobrze żeby nie
                chudnąć:) obwód pod biustem przy odrobinie szczęścia mi się
                powiększy ale nie zmienię ani wzrostu, ani samego biustu ani brzucha
                ani tyłka. Z 60gg przejdę na 65G czy nawet ff a wyglądać będę jak
                wyglądałam.
          • baryszka Re: Triumph! 30.03.08, 13:26
            bathilda napisała:


            >
            > Oj widzisz, sprawa jest bardziej skomplikowana. Bo to prawda że przy obwodzie 7
            > 0
            > powinien być rozmiar 38 tylko że z odpowiednio dużym miejscem na biust. A taki
            > to już ciężko znaleźć :(. Ja nosząc pod biustem 65 i w biuście mając ok. 100
            > zwykłam nosić żakiety i koszule 40-42. I wyglądać w nich smętnie. A ostatnio si
            > ę
            > zaparłam i kupuję tylko rzeczy z dużym miejscem w biuście, za to w rozmiarze 36
            > .
            >


            No ja się nie zgodzę z tym,że na 70 pod biustem to rozmiar 38 z miejscem na
            biust... ja nie jestem najszczuplejsza i rozmiar 38 zwyczajnie nie wszedłby mi
            na ramiona,ani nie ogarnął bioder. Mnie jest potrzebne 42 w porywach do 44 (ale
            nawet i te rozmiary mają za mało w biuście :])
          • maith Re: Triumph! 09.04.08, 15:04
            bathilda napisała:
            > Najlepszym dowodem na to, że ta tabelka ma rację są ciuchy z
            > Bravissimo, gdzie wiele z nas ma pierwszy raz w życiu problem z zza
            > dużym ciuchem w rozmiarze 38 czy 36.

            Już tu ktoś kiedyś pisał, że tak naprawdę, to my walczymy o stosowanie się do
            tabelek Triumpha :)
            Przez wszystkich. Z Triumphem włącznie :))
            To było w związku z tym, żeby osoba z obwodem np. 82 NAPRAWDĘ mogła sobie kupić
            stanik z obwodem 80, żeby były wystarczająco ścisłe :) Jak widać z konfekcją
            jest podobnie. Triumph to powinien się do nas przyłączyć, wykazując więcej
            szacunku dla własnych tabelek ;)
      • bebak21 Re: Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 30.03.08, 10:13
        Też miałam przejścia z tą dziewczyną w Gorseterii :-/ Po tym jak do
        przymierzalni podała mi kilka staników 75 E i F, zamiast 70G o które prosiłam(a
        które i tak okazało się za małe),usiłowała mi wytłumaczyć, że ja NIE MOGĘ nosić
        70-tek (o 65 nawet nie chciałam pytać), bo przecież taki obwód to ona nosi (z
        moimi 59kg poczułam się wtedy jak słonica :-/ ).
        Więcej do tego sklepu nie pójdę!
        • maheda Re: Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 30.03.08, 13:41
          No idiotka z tej laski, no... zaimpregnowana na wiedzę, jak nie wiem, a przecież
          Felina, której staniki laska ma w ofercie... SZYJE 65TKI!
          :/
          Swoją szosą - na przykład ten model mają na pewno do 65F (inna sprawa, że
          miseczka nie powala na kolana, ale zawsze to coś):
          www.dladam.pl/produkt,bielizna-big,1355.htm
          :) W opisie: "Miękki biustonosz przeznaczony dla Pań o średnim i dużym biuście.
          Komfort noszenia zapewniają szerokie ramiaczka, odbrze podtrzymujące biust." :D
          • plecha1 Re: Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 30.03.08, 14:02
            Bu, miałam być w maju w Krakowie i w końcu jadę gdzie indziej. Przespacerowałabym się do tego sklepu i porozmawiała z panią. Jestem typem raczej bezczelnego klienta, gdy zachowanie sprzedawcy jest rażące.
        • irjakrk Re: Dawna Gorseteria, Kraków, Galeria Kazimierz 02.04.08, 19:55
          Ja śmiałam kupować w tym sklepie koronkowe, balerinkowate wiązane skarpetki.

          Też ta pani na mnie syczała, a o mityczne rozmiary mojego nieforemnego biustu
          nawet nie usiłowałam się oceirać.
    • lowca.stanikow opisy sprzedających na Allegro 29.03.08, 22:14
      zauważyłyście, że przy tytułach aukcji "naszych" rozmiarów (i to nie
      tych największych tylko F, G) sprzedawcy używają często określeń
      typu: "stanik na MEGA biuścik", "na DUUUŻY biust" itd?
      chcą obrazić swoje potencjalne klientki, czy też uważają, że nam to
      pochlebia??? :)
      • wieczorynka79 Re: opisy sprzedających na Allegro 29.03.08, 22:16
        Dla mnie bez sensu takie okreslenia.Bo stanik to stanik kazdy ma
        swoj rozmiar a maly czy duzy to juz zalezy jak dla kogo.
        Ja mam 32J ktos moglby powiedziec,ze wielki,inny zas duzy a dla
        mojego meza normalny :)
        • lowca.stanikow Re: opisy sprzedających na Allegro 29.03.08, 22:34
          raz, że sensu nie ma, ale dwa - dlaczego akurat na biustach tak to
          podkreślają?
          nie widziałam tytułów aukcji stylu:
          "wysokie szpilki dla MEGAkrótkich nóżek"
          czy
          "DUUUŻE majtki dla dużej dupci"
          • the_mariska ROTFL, ostrzegaj przed takimi tekstami.. :)))) 30.03.08, 03:23
            bo jeszcze zrobię krzywdę mojemu laptopowi :) Duuuże majtki dla dużej pupci
            ubawiły mnie do łez :)))
      • schnee_wittchen to wina nieuswiadomienia wiekszosci biusciastych 09.04.08, 16:11
        i chociaz takie podpisy nam moga sie wydawac irytujace, to poki co chyba jednak
        sa potrzebne. zwiekszaja szanse na to, ze jednak sie sprzeda, ze jakas
        biusciasta kobieta zwroci na stanik uwage. Bo jak obok takiego 65H ktos napisze,
        ze to na duuuzy biust, to sie moze kobieta zdziwi i zainteresuje. A bez podpisu
        zerknelaby, uznala, ze taki obwod to musi byc malenstwo jakies, i kontynuowala
        rozgladanie sie ze jakims 80C. :(
        • anka.matusewicz Re: to wina nieuswiadomienia wiekszosci biusciast 09.04.08, 21:48
          Dzisiaj w Esotiq szukałam 75D/E do przymiarki, E oczywiście nie było, a D w całym sklepie tylko 2 sztuki... I jak po kilku próbach oddałam z tekstem "za mały", babka uporczywie wpatrywała się w mój biust kalkulując, jak to za mały? :)
          Ale muszę przyznać, że była bardzo uprzejma i bardzo taktowna (poza tym gapieniem się).
    • ewawuem Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 02.04.08, 15:49
      przeczytałam wszystko i myślałam, że umrę ze śmiechu!! oplułąm cały
      komputer!
      Oczywiście przezyłam to samo... takiego rozmiaru nie produkują, to
      ma pani tu 75 zmierzy to sobei pani przeszyje i będzie jak ulał...

      jak kilka dni temu zapytałam o to czy do sklepu tej pani dotarły już
      staniczki o obwodzie 65 to myślałam, że mnie zagryzie ;P Bo takich
      nie produkują a ja śmiem twierdzić, że i 60 są ;P
    • l-u-l-u Re: Najglupsze teksty ekspedientek:) 02.04.08, 16:06
      No ja dziś się dowiedziałam, że 80E to to samo co 70G więc czego ja chcę. Na
      moje pytanie "skoro to samo to czemu nazywa się 80E a nie 70G ? " panie nie
      umiała mi odpowiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka