metalowiec77
23.11.06, 14:05
nie mam pojęcia, jak zatytułowac ten wątek...
Chodzi mi o miejsce złączenia ramiączek i pasa biustonosza, na plecach. Czy
zauważyłyście różnicę w przypadku różnych rodzajów tych złączeń?
Takie jak tutaj:
www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=ADR-RL3025&mci=&size=32f&colour=&image=r432581-p432556-front
www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=BNH-BN020&mci=&size=32f&colour=&image=r312689-p313050-front
www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=PA-3761&mci=&size=32f&colour=&image=r326422-p326479-front
w ogóle mi nie odpowiadają. Mam wrażenie, że podciągają mi stanik do góry, co
z przodu skutkuje znienawidzonym zwiśnięciem piersi.
Natomiast w takich jest o wiele lepiej:
www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=TH-200R&mci=&size=32f&colour=&image=r1583-p386232-front
www.figleaves.com/uk/product.asp?product_id=PE-3231&mci=&size=32f&colour=&image=r1669-p326721-front
Pas stanika dosyć stabilnie pozostaje na miejscu, i to niezaleźnie od
rozmiaru - 70 i 75, nawet te rozciągnięte. Co najwyżej taki stanik nie unosi
mi piersi, ale przynamniej nie ściąga ich w dół z przodu. W takim staniku
czuję się pewnie, podniesienie rąk, pochylenie nie oznacza pociągnięcia za
sobą pasa, a więc destabilizacji całego osprzętu:) Często takie prostopadłe
złączenie jest w stanikach z odpinanymi ramiączkami.
Może problem wynika z tego, ze mam dość szerokie plecy. Te staniki z ukośnym
zaczepem nie obejmują mi całych pleców w szerokości, nie dają poczucia
stabilności, no ale to chyba wygląda na głupawe wyjaśnienie.
Jak jest u Was?