Dodaj do ulubionych

matki i córki

03.12.06, 15:04
a teraz temat ktory spedza mi ostatnio sen z powiek. planuje ciaze i
strasznie sie boje ze jak urodzi sie coreczka to tez bedzie przechodzila
przez ten sam koszmar co ja. a jest to prawie pewne (moje mama, babcia tez
maja duzy biust).
jak sobie przypomne okres szkoly podstawowej i srednej - koszmar. do dzis mam
problemy emocjonalne.
moze wy wybijecie mi te mysli z glowy
Obserwuj wątek
    • besame.mucho Re: matki i córki 03.12.06, 16:27
      A jakie biusty mają kobiety z rodziny ojca? Od tego też dużo zależy. Dla przykładu - w mojej rodzinie kobiety ze strony mamy mają biusty raczej mniejsze, natomiast ze strony taty jest kilka biuściastych. Tak więc ja, jakkolwiek głupio by to ni zabrzmiało w kwestii biustu, wdałam się w tatusia ;-).

      To nie znaczy, że geny odpowiadające za duży biust muszą być zawsze dominujące, a za mały recesuwne - bo u mojej przyjaciółki sytuacja jest zupełnie orwrotna. Niemal wszystkie kobiety ze strony mamy biuściaste, a przyjaciółka nosi AA.
      • annmarie Re: matki i córki 09.12.06, 16:56
        Hihi, to samo pomyślałam. Moja babcia od strony mamy i mama mają raczej
        standardowe wg producentów, biusty (ok. 75B), podobny ma moja siostrzyczka.
        Natomiast mama taty jest malutką kobietą z okazałym biustem (155 i - jak była
        młodsza - ok. 75 F). Ja jestem od niej wyższa, ale i biust mam większy. Czyli -
        nie da się ukryć- jak besame - wdałam się z biustem w tatę ;)
    • maith Re: matki i córki 03.12.06, 17:19
      Zacznijmy od wybicia Ci z głowy nieuzasadnionego przekonania, że biust
      dziedziczy się "po mamusi" ;-)
      Zatem:
      -po pierwsze biust dziewczynka może odziedziczyć także po rodzinie ojca (czyli
      Twoje "prawie pewne" to bzdury - ma najwyżej 50% szans
      -geny to nie tylko to, co "widać" - mając jedne cechy możesz być nosicielem cech
      całkiem innych - należy zatem przyjąć, że nawet Ty teoretycznie masz szansę
      przekazać dziecku gen mniejszego biustu
      -przekazanie dużego biustu to jedno, a przekazanie szybszego rozwinięcia biustu,
      to drugie - dziewczynka zatem może biust otrzymać dopiero później
      -no i możesz mieć też synka, to on już biustu mieć nie będzie wcale.

      Inna sprawa, że jeśli Cię Bóg postanowi pokarać, to będziesz mieć płaską córkę
      wypłakującą Ci kompleksy w rękaw i trującą się coraz to nowszymi "cudownymi
      środkami na porost biustu" ;-)

      • maith A tak w ogóle to 03.12.06, 17:20
        A tak w ogóle to jaki masz ten rozmiar, że tak się tego obawiasz?

        I niezależnie od tego, jakie będzie Twoje dziecko - najważniejsze co możesz mu
        przekazać to samoakceptację i pewność siebie :-)
        • agafka2 Re: A tak w ogóle to 03.12.06, 18:56
          70g/h po 2 operacjach zminiejszenia. przed operacja rozmiar nie do okreslenia
          od zawsze. ze nie koniecznie mozna dziedziczyc duzy biust po mamusi tylko po
          tatusiu to nie wiedzialam. i cieszy to.
          co by sie nie zdarzylo czy bedzie plaski czy duzy to jest pewne ze wsparcie
          bedzie miala ode mnie. nie ma o czym mowic.
          • kasica_k Re: A tak w ogóle to 03.12.06, 23:26
            Ja tez nie odziedziczylam po mamusi, a po krewnych ze strony tatusia wlasnie.
            A duzy biust nie musi byc wcale koszmarem - mysle, ze wiele z nas tutaj
            podchodzi juz do tego calkiem inaczej :)
            • maith Re: A tak w ogóle to 04.12.06, 12:38
              Afrafka nie martwi się samym dużym biustem, tylko tym, że biust rośnie jej dalej
              mimo zmniejszania, a przed zmniejszeniami miała nieokreślony rozmiar znacznie
              większy niż H, czyli w jej wypadku to nie jest tylko kwestia nastawienia.
              Inna sprawa, że gdyby mogła dorastając korzystać z takiego forum, to byłoby jej
              na pewno łatwiej :-) Jak nam wszystkim :-)
    • maheda Re: matki i córki 03.12.06, 21:51
      Moja mama biuściasta, obydwie babcie biuściaste, ja biuściasta... i moja siostra
      z maksymalnie B ;)
      Jest BARDZO różnie. Bardzo.
    • magdalaena1977 Re: matki i córki 03.12.06, 23:48
      agafka2 napisała:

      > a teraz temat ktory spedza mi ostatnio sen z powiek. planuje ciaze i
      > strasznie sie boje ze jak urodzi sie coreczka to tez bedzie przechodzila
      > przez ten sam koszmar co ja.
      > Jak sobie przypomnę okres szkoły podstawowej i średnej - koszmar. do dzis mam
      > problemy emocjonalne.
      Ale dlaczego koszmar ? Co jest tak strasznego w dużym biuście ? Ja całe życie
      byłam raczej zadowolona ( a w zasadzie biust jest jedną z rzeczy, do której nie
      mam zastrzeżeń).
      Czy koledzy Ci dokuczali ? Mam obrzydzała ?
      Zresztą jeśli Ty masz na punkcie biustu kompleksy, to musisz pamiętać i zrobić
      wszystko , żeby ich córce nie przekazać.
    • anna-pia Re: matki i córki 04.12.06, 09:50
      Geny rzecz dziwna. Ja mam duży biust po mamie, a moje siostry mają A. Ale ja
      urodziłam i wykarmiłam dwoje dzieci, i prawie zawsze miałam problemy z nadwagą,
      a one nie. Tak więc daj sobie spokój, pomartwisz się za 15 lat :) A wtedy
      zdążysz nauczyć córkę, że jest śliczna i już :)
      • ewcia1992 Re: matki i córki 04.02.07, 20:57
        > Geny rzecz dziwna. Ja mam duży biust po mamie, a moje siostry mają A.

        Własnie te geny. Moja mama ma b, siostra (lat 19) ma a, w porywach b. Ja mam d,
        a mam 15 lat. I skąd ja to wziełam ;-)
        Co więcej mama taty tez raczej nie ma sie czym pochwalić.
        A pry okazji jestem bardzo podobna do mamy zarówno z twarzy jak i z figury, z
        pewnym małym (duzym) wyjatkiem ;-))))
        • myszencja6 Re: matki i córki 04.02.07, 21:01
          a tak poza tym to mozesz miec syna!:-) a jakie on wymiary odziedziczy, to niech
          sie tatus martwi;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka