Dodaj do ulubionych

sukienka na duzy biust... hmmm....

31.01.07, 22:59
moda.gazeta.pl/moda/1,77803,3841397.html
i jeszcze sugerują, że ciężarna w tym dobrze wygląda
jakbym założyła coś takiego, to z 75F i piątym miesiącem (oraz 163 cm wzrostu)
wyglądałabym jak bałwanek na nogach
mowy nie ma - w pierwszej ciąży miałam taką sukienkę i założyłam ją raz, na 5
minut
może po porodzie spróbuję

a wy jak? która by założyła tą niewątpliwie ładną sukienkę?
Obserwuj wątek
    • kasica_k Ja bym nie zalozyla 31.01.07, 23:06
      bo bym w niej wygladala jak w osmym miesiacu. To jest sukienka dla
      ciezarnych w tym sensie, ze z kazdej zrobi ciezarna :) Moze trzeba
      byc chuda jak patyk, wtedy nie zrobi.

      No i powiem szczerze, naprawde wpienia mnie kojarzenie duzego biustu z wulgarnym
      wygladem ("Duży biust, aby nie był wulgarny...") Ludzie, jak biust sam w sobie
      moze byc wulgarny? Dobrze, ze chociaz na dekolty nam pozwalaja.
    • besame.mucho Re: sukienka na duzy biust... hmmm.... 31.01.07, 23:34
      Brrr, nie ma mowy.
      Jakby to odcięcie pod biustem nie było takim cienkim paseczkiem, ale szerszym kawałkiem materiału, a
      sukienka by się robiła rozkloszowana później - to czemu nie. Ale taka? W życiu :)) !
      Swoją drogą wrzucanie do jednego worka kobiet po prostu biuściastych i kobiet w ciąży to czysty
      idiotyzm. No ja bardzo przepraszam, jak będę w ciąży to będę się pewnie z ciążowego brzuszka cieszyć,
      ale to nie znaczy, że już teraz chcę zakładać ubrania, które będą udawały, że jestem w szóstym
      miesiącu ;-).
      • kasica_k Re: sukienka na duzy biust... hmmm.... 31.01.07, 23:45
        No bo kto ma duzy biust? Tylko ciezarne i karmiace. Sa jeszcze te, co sobie
        powiekszyly. Albo wulgarne.
        Wrrr...
        • besame.mucho Re: sukienka na duzy biust... hmmm.... 31.01.07, 23:52
          Bo to po prostu jest tak, że wszystkie biuściaste są tak wulgarne, że właściwie przez 99% czasu są w ciąży
          (bo przez swoją wulgarność zachodzą w ciążę z każdym przypadkowo napotkanym mężczyzną). I już
          wszystko jasne.
        • butters77 Kasico, 01.02.07, 18:41
          Kasico, zapomniałaś jeszcze o kategorii "otyłe"! Przecież z niczego się ten duży
          biust nie bierze!;) Za dużo kiełbasy pożeramy, ot co...
    • veev Re: sukienka na duzy biust... hmmm.... 31.01.07, 23:48
      ja lubie kiecki i bluzki odcinane pod biustem, ale zeby na wysokosci talii byly
      waskie, a nie mialy tego strasznego marszczenia. pod koniec ciazy nosilam takie
      tuniki - ale do spodni (najchetniej waskich, lekko rozszerzanych na dole);
      sukienki w takim fasonie, do kolan czy dluzszej, bym w zyciu nie ubrala, bo
      jakos nie lubie wygladac jak snopek siana... i nawet mierzylam podobne bluzki
      niedawno (w H&M maja sporo, a mnie te dekolty kusily), ale wygladalam jak w
      ciazy wlasnie, wiec stwierdzilam, ze dziekuje, poczekam na ewentualny drugi raz ;)

      v.
    • maith Tragedia 01.02.07, 00:34
      Nawet ta wychudzona modelka, co to by jej w Madrycie nie dopuścili nawet w
      pobliże wybiegu wygląda w tej kiecce grubo i na 5 miesiąc przynajmniej.

      Ktoś kto to napisał nie ma zielonego pojęcia o biuściastych figurach. Wylosował
      tę kieckę czy co?

      A propozycja nr 3 nie przewiduje nawet włożenia pod spód stanika (pod luźne nie
      wiadomo co.
      Czy ten niedouczony człowiek naprawdę nie mógł się domyślić, że coś, co jest
      dobre dla dziewczyny absolutnie płaskiej nie jest dobre dla biuściastej?

      Przy pomyśle z kokardą pod biustem zaczęło chyba do niego docierać, że pomylił
      tematy ;-)
    • maith Chyba wiem, co się stało ;-) 01.02.07, 00:37
      Chyba wiem, co się stało. Koleś napisał artykuł o ubiorach dla kobiet płaskich,
      ale redakcja kazała mu to zmienić, uznając, że to nikogo nie zainteresuje. Ma
      być o biuściastych. I tą metodą artykuł o płaskiej modzie, zilustrowany płaskimi
      modelkami został w ostatniej chwili, na kolanie, przerobiony na artykuł o dużym
      biuście. Oczywiście bez zmieniania pomysłów i zdjęć, bo na to już zabrakło czasu
      ;-))))
    • ananke666 Duży biust, aby nie był wulgarny... 01.02.07, 16:52
      Do szału mnie doprowadzają takie teksty. Ciekawam wielce, czemu to akurat duży biust ma być wulgarny, a gruby tyłek - nie?! Albo odwrotnie, dlaczego to duży biust ma być wulgarny, a szczupłe, długie nogi, gęste, lśniące włosy i płaski brzuch nie? Przecież te wszystkie cechy są wpisane w kanon urody. Niby wszędzie gadki o podkreślaniu walorów, a jednocześnie 8/10 z tych rad, to jak nie podkreślać wielkości biustu, żeby przypadkiem nie wydał się za duży. Niby moje DD/E to żaden biust (moim zdaniem - niewielki), ale i tak mnie takie uwagi denerwują. Żebrowany głęboki dekolt z pasem startowym między miseczkami A/B ma nie być wulgarny, ale krągły, z odrobiną rowka między piersiami - tak. Zazdrość jak nic.
      Kiecka jest okropna. Rzeczy odcinane pod biustem, w stylu empire, mogą być ładne i fajnie wyglądać, pod warunkiem, że poniżej delikatnie spływają, a nie mają gigantyczne marszczenie, takie co to ze szczapy wyprodukuje 6 miesiąc ciąży. I jeszcze se kokardy zawiążmy. Nie ma to jak zrobić z siebie bałwana z trzema głowami, przewiązanego kokardą.
      • kasica_k Sto procent racji 01.02.07, 17:14
        Mnie to wpienilo na maksa :)

        Swoja droga, obejrzalam sobie dokladniej ten album "The Big Book
        of Breasts" (chyba go kupie w koncu) - i uderzylo mnie naturalne
        piekno tych biusciastych pan. A pamietam, ze za pierwszym
        razem sie ciut zszokowalam - widac przerzucajac trafilam na te
        najbardziej ekstremalne :) Naprawde przyjemnie sie oglada
        prawdziwe, kobiece kobiety, nie te chude dziewczynki bez piersi,
        ktorych pelno wszedzie. Szlag mnie juz trafia na to
        lansowanie niedojrzalosci. Jakim cudem ja, baba po trzydziestce,
        mam byc podobna do 15-latki??? Swoja droga, ja w wieku
        15 lat pokazny biust mialam.
        • maheda Re: Sto procent racji 01.02.07, 17:16
          kasica_k napisała:
          > Naprawde przyjemnie sie oglada
          > prawdziwe, kobiece kobiety, nie te chude dziewczynki bez piersi,
          > ktorych pelno wszedzie. Szlag mnie juz trafia na to
          > lansowanie niedojrzalosci. Jakim cudem ja, baba po trzydziestce,
          > mam byc podobna do 15-latki???

          Pięknieś to napisała :-)
          Wydrukuję i przybiję sobie do drzwi wejściowych ;-)
        • ananke666 Re: Sto procent racji 01.02.07, 17:33
          Ja uważam, że różnorodność jest fajna, a nie pakowanie wszystkich pod jedno kopyto. Widziałam już piękne panie w rozmiarach XS i płaściutkie do tego, widziałam całą galerię pań od S do XL i również pięknych, a także bardzo zadbane panie w rozmiarach XXL, które moim zdaniem miały nadwagę i to sporą, a mimo to były na swój sposób atrakcyjne. Piękno a rozmiar to dwie różne rzeczy. A nie tak, że lansują jeden typ - wysoka małolata z niedowagą i biustem najwyżej B. Sama przez długie lata byłam chudzielcem o całkiem pokaźnym biuście, za to z kościstym tyłkiem i patykowatymi nogami i bynajmniej nie uważałam tego za największe szczęście świata.
          • kasica_k Re: Sto procent racji 01.02.07, 17:53
            No wlasnie o to mi chodzi - lansuje sie jeden obowiazujacy model, a
            tymczasem piekno niejedno ma imie ;)

            Mam wrazenie, ze szczegolnie Polki sa podatne na syndrom "nie pasuje
            do szufladki, wiec sie schowam pod stol". Pamietam,
            jak raz padlam z zachwytu prawie na widok dziewczyny w wieku
            moze 20-25, ktora widzialam w sklepie promodu (obok miejsca,
            gdzie kiedys byl najwiejszy w-wski M&S - ten, w ktorym
            kupowalam swoje niegdysiejsze DD i E). Kobitka byla ewidentnie
            zagraniczna, zdecydowanie sie wyrozniala. Byla okragla, ale
            nie otyla, za to proporcjonalna. Miala na sobie biodrowy przewiazane
            jakims fredzlastym kolorowym czyms i raczej krotkawy sweterek, tez
            wcale nie luzny, i wygladala super mimo widocznych objawow nadmiaru
            tkanki tluszczowej :) I bil z niej taki pozytyw, ze az mialam ochote
            jej powiedziec, ze swietnie wyglada. Mysle, ze kazdy facet na
            ulicy by sie za nia obejrzal. A nie miala nic wspolnego z obecnie
            lansowanym idealem piekna, moze oprocz ladnej buzi.
      • kasiamat00 Re: Duży biust, aby nie był wulgarny... 01.02.07, 17:44
        > Żebrowany głęboki dekolt z pasem startowym między miseczkami A/B ma nie być
        > wulgarny, ale krągły, z odrobiną rowka między piersiami - tak.

        No tak, bo osoba pisząca ten artykuł nie zna języka polskiego. Dla niej
        wulgarne=atrakcyjne :). No i głęboki dekolt z wystającymi żebrami rzeczywiście
        nie jest wulgarny - jest co najwyżej odpychający.

        > Zazdrość jak nic.

        :)
        • limonka_01 Re: Duży biust, aby nie był wulgarny... 01.02.07, 23:32
          Chyba miało być seksowny, ale im przez wewnętrzną cenzurę nie przeszło.
          Hipokryci!
      • butters77 Ananke:)) 01.02.07, 18:36
        ananke666 napisała:

        > I jeszcze se kokardy zawiążmy. Nie ma to jak zrobić z siebie bałwana
        > z trzema głowami, przewiązanego kokardą.

        Ananke, rozbroiłaś mnie:)))

        100% racji!
        • ananke666 Re: Ananke:)) 01.02.07, 23:16
          :)
          Cóż, ja miałam natychmiastowe skojarzenie, wielka bania centralna, nad nią dwie bańki i wyżej trzecia. Wypisz wymaluj bałwan z trzema głowami. Kokarda jako akcent oniryczno-groteskowy. Najlepszy efekt w sukience białej z czarnymi guziczkami, z makijażem oka typu smoky eye i marchewą w zębach (z mocowania na nosie rezygnujemy ze względu na trudność umocowania).
    • limonka_01 to nie koniec porad Avanti 01.02.07, 23:40
      Avanti ma cały dział porad dla takich jak my:
      serwisy.gazeta.pl/avanti/8,53381,3431245.html
      • maheda Odnośnie staników, to się popisali... 02.02.07, 00:10
        serwisy.gazeta.pl/avanti/1,53381,3431251.html
        "Tak: Dziewczyny z dużym biustem powinny wybierać takie biustonosze, które
        utrzymają jego ciężar. Optymalne są usztywnione pod biustem (czyli z
        fiszbinami), i szerokimi ramiączkami.

        Doskonale sprawdzają się staniki typu "push-up". Zbierają biust i ładnie
        eksponują, wypychając lekko do przodu. To opcja dla tych, które chcą go pokazać."

        Uhum, ja chcę pokazać. Proszę mi przedstawić chociaż JEDEN model push-up. :-)

        No widzicie?
        A miękkie staniki? Otóż miękkim stanikom mówimy stanowcze NIE!

        "Nie: Sportowe modele staników (miękkie, bez usztywnień). Nie utrzymają piersi,
        sprawią, że biust będzie się deformował."

        Ciekawe, czemu sportowe to miękkie i bez usztywnień? Mój ma usztywnienia.
        Właściwie cały jest jednym wielkim usztywnieniem.

        I na koniec jeszcze jedna UWAGA:

        "Uwaga: noszenie za małego biustonosza nie zmniejszy optycznie piersi! Stanik ze
        zbyt małymi miseczkami i obwodem pod biustem będzie cię uciskać, a piersi zaczną
        się z niego brzydko "wylewać"."

        Konia z rzędem temu, kto widział w PL dziewczynę z ZA MAŁYM obwodem pod biustem
        plus za małe miseczki ;-)
      • maith Dziewczyny, zacznijmy to komentować też tam 02.02.07, 00:34
        Dziewczyny, zacznijmy to komentować też pod samymi artykułami.
        To się musi skończyć.
        I ten kretyński tekst "Marzą o nim bardzo szczupłe dziewczyny"
        To tak, jakby ktoś uznał, że duże oczy mogą mieć tylko puszyste.
        Irytujące są te mity, że szczupła dziewczyna nie może mieć naturalnie dużego biustu.
        Kto w ogóle wypisuje te bzdury?
    • mary_lu Re: sukienka na duzy biust... hmmm.... 02.02.07, 00:01
      Pierdzielę, jutro dzień wulgarności. Zakładam sukienkę z największym dekoltem i
      do tego obcisłą. W bombkach niech sobie chodzi pani redaktorka.

      Kurna, zmarznę, a będę straszyć seksem. Co to jest do cholery, że nasze piękne
      biusty wiecznie na cenzurowanym?
    • ananke666 Ja się przewrócę! 02.02.07, 11:22
      serwisy.gazeta.pl/avanti/1,53381,3431251.html
      obok zdjęcie stanika podpisane:
      Diana Push-up z wkładkami. Poliamid, elastan. Rozmiary: 70B-85D, 45 zł.
      Super. No to rzeczywiście jest na duży biust. Ciekawe, jakie też rozmiarki są w 70, może być i D, ale równie dobrze może być do C. Zresztą, co ja wam będę gadać, same doceniacie absurd. I niech jeszcze łaskawie pokażą push-upy na DUŻE biusty.

      "Nie: Sportowe modele staników (miękkie, bez usztywnień). Nie utrzymają piersi, sprawią, że biust będzie się deformował."

      Jak wszystkie wiemy, porządny sportowy stanik to jest taki miękki, najlepiej rozciągliwy, który niczego nie trzyma. Stworzony do tego, żeby w nim skakać, biegać itp.

      serwisy.gazeta.pl/avanti/8,53381,3431245.html
      Kolejne kwiatki: "Marzą o nim bardzo szczupłe dziewczyny" - duży biust mają tylko kaszaloty. Poglądy ekspedientek się kłaniają.
      " Pamiętaj! Z dużych piersi możesz uczynić atut." - no kurde jakbym sama nie wiedziała! Zapomnieli tylko dopisać, że duży biust JEST atutem. Solidarność płaskich, czy co? Wszędzie pełno porad jak powiększyć, ale jak go masz, to jesteś kaszalotem, który skupia się wokół ukrywania. Łaskawie ci przypomną, że to nie tragedia.
      "(...) fason wysmukla szyję i sprawia, że duży biust nie zaczyna się tuż pod brodą."
      Arghhhhhhh ktoś opuścił zajęcia z anatomii??? Może jeszcze za uszami ten duży biust wyrasta?? Bo mnie się coś zdaje, że chociaż są dziewczyny, które mają duży i wysoko osadzony biust, to jednak pod brodą się on znajduje nader rzadko. I skoro on taki spod brody wystający, to na cholerę doradzają push-upy?!
      "Idealnym fasonem jest bluzka/koszulka z głębokim dekoltem bądź dekolt w serek, który dzieli klatkę piersiową pionowo i wyodrębnia piersi."
      Co robi przepraszam?!
      A w dziale porad "Duży biust" czytamy:
      "Wszystko, co zapinasz pod samą szyją, powiększa optycznie piersi."
      Błeeeeeeehehhehehee. Ale mam problem, nie? Chyba sobie coś zapnę.
      "Koszulki polo z kołnierzykiem sprawiają, że biust wygląda tak, jakby wyrastał z szyi."
      Magiczny fason, słowo daję. I po co komu lifting i push-up?
      • aska01 Re: Ja się przewrócę! 03.02.07, 00:42
        > Wszędzie pełno porad jak powiększyć, ale jak go masz, to jesteś ka
        > szalotem, który skupia się wokół ukrywania. Łaskawie ci przypomną, że to nie tr
        > agedia.
        Bo widzisz, tak się nakręca spiralę potrzeb - najpierw biust powiększamy, a
        potem wymieniamy garderobę, żeby to ukrywała. I cały efekt diabli biorą;)
        A jeśli chodzi o biust wyrastający z szyi i odpowiednie fasony: jak sobie
        zwizualizowałam, na ile sposobów biust może tak wyrastać (późno jest), to
        stwierdziłam, że zdecydowanie należy to ukryć :D
        • ananke666 Re: Ja się przewrócę! 04.02.07, 19:30
          Tak, tak. Szyja to pikuś. Pomyśl, jakby wyrastał na przykład koło nosa. Albo na czole. Albo na łydkach czy wręcz nad piętami. Ileż to trudu z ukrywaniem i fasonami.
          :D
          • aska01 Re: Ja się przewrócę! 04.02.07, 19:39
            Popłakałam się:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka