Dodaj do ulubionych

Staniki w sklepach z odzieżą używaną.

16.06.07, 22:27
Czytając forum zauważyłam, że w takich sklepach da się kupic całkiem ładne i
w dobrym stanie staniczki, czasem nawet nowe. Jest już wątek o sklepach
stacjonarnych, gdzie można kupic staniki w większych rozmiarach, więc
pomyślałam, że możnaby założyc wątek o Lumpeksach, gdzie da się trafic na
stanikową okazję:-). Mnie najbardziej interesowałby takie sklepy w Bydgoszcz
i w Toruniu. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • magdalaena1977 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 22:50
      W ogóle nie mam szczęścia do lumpeksów, nigdy nic tam nie kupiłam i przestałam
      szukać.
      Ale nigdy (no może gdybym była samotną bezrobotną matką pięciorga dzieci) nie
      kupiłabym używanej bielizny. Wydawałoby mi się to takie niehigieniczne.
      Wolałabym najnędzniejszy nowy stanik, jakiegoś białego Allesa niż kolorowy ze
      szmatexu.
      • maith To nie było na temat 16.06.07, 23:01
        Magdaleno, ten temat nie musi Cię po prostu interesować. Co nie jest powodem,
        żeby bronić tego innym. Skoro mamy tu wątek Rigby&Peller i nikt uczestniczkom
        nie sugeruje reakcyjnych, burżuazyjnych konotacji ;) to powinnyśmy mieć też
        wątek o szmateksach. Szczególnie, że jednym z podstawowych stereotypów jest
        myślenie, że żeby mieć dobry stanik, to trzeba mieć od razu furę pieniędzy. A
        właśnie, że nie trzeba. Nie każdy reaguje tak jak Ty, a tego typu piętnujące
        teksty mogą zupełnie niepotrzebnie zniechęcać dziewczyny do dzielenia się
        przydatnymi informacjami.
        • magdalaena1977 Re: To nie było na temat 17.06.07, 23:32
          maith napisała:
          > Magdaleno, ten temat nie musi Cię po prostu interesować.
          Dlaczego ? Od dłuższego czasu zastanawiałam się, kto kupuje bieliznę w
          lumpeksach .

          > Co nie jest powodem, żeby bronić tego innym.
          Skąd przekonanie, że bronię innym noszenia używanej bielizny ?
          Wszystkie moje opinie odnosiły się do mnie i wyraźnie zaznaczałam, że piszę o
          swoich uczuciach.

          > Nie każdy reaguje tak jak Ty, a tego typu piętnujące
          > teksty mogą zupełnie niepotrzebnie zniechęcać dziewczyny do dzielenia się
          > przydatnymi informacjami.
          Wyjaśnij mi, co w moim tekście jest piętnującego.
          Nienoszenie bielizny, którą ktoś inny wcześniej nosił wpojono mi w dzieciństwie
          jako jedną z podstawowych zasad higieny osobistej i nie wiem co jest
          piętnującego w takim przekonaniu.
      • swierszczowa1 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 23:11
        Ja też tak kiedys myślałam, az pewnego dnia koleżanka mi pokazła w szmateksie
        staniki we wszystkich kolorach tęczy i egzotycznych rozmairach.Sama była
        biuściasta i kupowała tylko tam. Jak zobaczyłam te staniki.... Kupiłam tak wiec
        staniki malinowe, granatowe, czerwone. Były piekne ale najawzniejsze: jak
        leżały!!! Rozmiar musial być w okolicach 70E a że było to w małym mieście
        w "normalnych" sklepach wciskali mi 75D. Doszlam do wniosku że w Polsce nie ma
        staników w moim rozmairze i ze taki rozmair mozna dostac tylko w ciucholandzie.
        Wystarczyło ze raz przymioerzyłam te kolorowe staniki za 6 zł, i juz całe LO
        prawie nie kupowałam w zwyczajnych sklepach. Niby też nie były do konca
        dopasowane ale leżały super w porównaniu do tych sklepowych. Dopiero gdy
        zaczynajac studia przenbiosłam sie do wiekszego miasta odkrylam z eistnieje 70E
        w normalnych sklepach, a teraz odkryłam ze istnieją też 60-ątki:)
        • in_di_ra Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 23:25
          Nie życzę Ci, Magdaleno, bycia samotną matką z piątka dzieci, ale uwierz mi, ze
          będąc studentką w Warszawie, wcale nie jest łatwo ubierać się w normalnych
          sklepach, zwłaszcza ze w tychże sklepach za dość wysoką cenę jakoś nie jest
          fenomenalna, nie mówiąc już o tym ze moje duże rozmiary nie zawsze bywają.
          Lumpeksy, z biedy owszem, odkryła moja mama i jestem jej wdzięczna bardzo.tanio,
          w moim rozmiarze i wyjątkowo - tam sie ciuchy nie powtarzają za bardzo (nie to
          co h&m:).
          tyle o lumpeksach w ogóle:)
          co do bielizny to jak najbardziej kupuję tam staniki - majtki mam z supermarketu
          (kolorowsze są:)
          w zeszłym roku chorowałam na granatowy stanik i taki kupiłam za około 2 zł. dzis
          wiem ze był źle dobrany ale uratował mi życie i całe wakacje.chodziłam w nim non
          stop aż sie biedaczek rozleciał :D
          w kwestii wątpliwości co do higieny, owszem są uzasadnione ale wszystko co jest
          w lumpeksie jest dezynfekowane. zdarzają sie rzeczy brudne ale rzeczy kupione w
          lumpie ZAWSZE sie pierze przed założeniem:)
          kocham to forum :)
      • chocochoco Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 23:16
        A ja wolę używany kolorowy stanik dobrej firmy, niż nowe byle co. Może jak bedę
        miała 30 lat i dobrą pracę to będę kupowała same nowe staniki, a na razie mnie
        po prostu na to nie stac. Poza tym nie widzę nic złego w używanym staniku,
        przecież pierś to tylko skóra, czym to się różni od używanej bluzki?? Dla mnie
        niczym.
    • swierszczowa1 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 23:24
      Niewatplową zaletą szmateksów jest to ze staniki tam są ZAGRANICZNE, i rozmiary
      też mają ZAGRANICZNE, czyli pasujące na przecietną Polkę.
      • limonka_01 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 23:30
        swierszczowa1 napisała:

        > Niewatplową zaletą szmateksów jest to ze staniki tam są ZAGRANICZNE, i rozmiary
        > też mają ZAGRANICZNE, czyli pasujące na przecietną Polkę.

        A największą zaletą są ceny. To dobry sposób, aby mieć porządny i dobrej jakości
        stanik za przystępną cenę.
      • kasica_k Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 16.06.07, 23:34
        swierszczowa1 napisała:
        > rozmiary też mają ZAGRANICZNE, czyli pasujące na przecietną Polkę.

        Dobra uwaga.
        Caly czas nie moge sie nadziwic, jak to jest, ze przecietna Polka nie jest w
        stanie sie "ostaniczyć" u przecietnego polskiego producenta...
        • agus122 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 10:16
          ja zaraziłam sie bieganiem po lumpeksach od tesciowej, uwielbiam takie
          polowanie, gdzie za niewielkie pieniadze mozna się świetnie ubrać i mieć coś
          czego inni nie maja.nie lubie normalnych sklepów i targowisk, gdzie wszytsko
          made in china, w sklepach jeden fason-kilka sztuk..a potem ide ulica i laska ma
          to samo na sobie,jak sie ubiore w lumpikach to nigdy mi sie nie zdarzyło zebym
          miała to samo co kolezanka...jka zaszłam w ciąże ubierałam sie również w
          lumpikach, trafiłam ekstra spodnie bluzki...kombinezony H&M mama...zbierałam
          malenkie cudenka na mojego szkraba co nie rujnowało mojego budzetu..bop tu taz
          body za 2 zł, tu komplet za 3 zł..jak urodził mi się syn..miałam dla niego cała
          szfe pieknych ciuszków np. z disneya...teraz kazdy sie na ulicy pyta gdzie ja
          go tak ładnie ubieram...hihi...
          co do bielizny..
          kupuje tylko staniki...
          gatki jesli sa nowe z metka to czemu nie.
          A staniki to super okazja..pisałam pare dni we watku ze znalazłam Freya swoj
          idelany rozmiar za 6 zł!!!!tak sie z niego ciesze ze szok..nie umiem wydac
          ponad 100 zł w normalnym sklepie skoro mogę miec cudenka za pare groszy.Ijak
          ktos wczesniej napisał wole uzywane ale dobrej marki niż byle co ale
          nowe...Ostatnio udało mi się wyhaczyc trimpha...a rok temu na swoj biust (80F)
          trafiłam nowiusienki z metką piękny strój kąpielowy, pieknie usztywniany..nie
          jakiś babciny..
          W swojej małej miejscowości mam mało lumpików ale jak tylko jade do tesciowej
          zaczynamy obie szalenstwo!!!wracam np. z cała reklamówką za 100 zł..i tak się
          cieszę z takich fajnych łupów.Znam takie lumpeksy gdzie stoi kolejka przed
          otwarciem..to naprawde super sprawa z tymi lumpeksami..i pbez wyrzutów mogę
          sobie kupowac rożne rzeczy i cieszyc sie z nich a nie jedna bluzke za np. 100 zł

          Dziewczyny staniki czy bielizna zawsze mozna porzadnie uprac, wygotowac..to już
          zalezy jak kto sie czuje...ja mam ogromna frajde jak wyhacze stanik z
          freyi...hihi
          pozdrawiam
    • masaiimara Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 11:03
      Moja teściowa ma sklep z odzieżą używaną, w małym miasteczku na Kaszubach. I trafiają się tam prawdziwe cudeńka, choć niestety najczęściej w dużych obwodach - niestety dla mnie, bo ja jestem 60/65:) Ale charnosy, ballety, panache, freya wszelkiej maści to norma. I kosztują 3-6 złotych za sztukę, a nieraz są zupełnie nowe. Trafiają się też Shock Absorbery. A kupujące je panie niestety nie mają pojęcia, co dostają do ręki i że trafiło im się jak ślepej kurze ziarnko, więc uparcie kierują się zasadą "nie mój rozmiar ale pasuje(!) więc za takie pieniądze to wezmę". A mnie się serce kraje:(
      • joannea Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 11:11
        Masaiimaro, tu otwiera się pole do popisu na Allegro - wszystkie wiemy, jak
        kosmiczne ceny może osiągnąć używana Freya na licytacji ;) Pogadaj z teściową,
        toż to idealne źródło dodatkowego dochodu :) A i lobby by na pewno skorzystało...
        • masaiimara Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 12:43
          Tak wiem Joanneo, myślałam już o tym - może nie tyle, żeby zbijać fortunę na Allegro ale po prostu podsuwać staniki za te 3-5 złotych tutaj, Wam. Ale niestety - moja teściowa ( a właściwie mama wieloletniego chłopaka) jest handlowcem starej daty - tzn. uważa, że po tylu latach nie powinna zmniejszać asortymentu oferowanego starym klientkom, a tym bardziej sprzedawać na Allegro np. za 30-40 złtych stanika, który dla niej ma wartość 5 złotych. Ale pracuję nad tym:)
      • agus122 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 20:36
        Masaiimaro gdybyś jednak dogadała się z tesciowa to ja siępisze na 80F!!!!!z
        chęcią kupie cudenka...
        pozdrawiam
      • zuz-anka a napiszesz gdzie? 18.06.07, 22:54
        tak z ciekawości, bo najlepsze sztuki wszystkiego, co kupiłam dla siebie i
        dzieci, mam z Kaszub wlaśnie - a siedzę tam 2 miesiace, bo na inne wakacje mnie
        nie stać:)
        Uwielbiam te polowania, i tylko majtek nie kupuję - tym bardziej, że miewam
        często :kobiece" problemy.
        Najwiecej radochy mam i tak z dziecięcych - choć starsza nie chce nic nosić, za
        to młodsza ubierze wszystko i w każdym rozmiarze:)
        Dobrze, ze do noszenia staników mają jeszcze kupę lat!
    • nunia01 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 11:10
      Kiedyś moja koleżanka - zafascynowana jakimś mistycyzmem - powiedziała mi, że
      nie powinno sie nosić używanych ciuchów - bo przejmuje się od nich niedobrą
      energię:)))
      Nosiłam używane ciuszki kiedy na bazarku gdzie handlował mój tata otworzyło się
      kilka takich budek i zaprzyjaźnieni sprzedawcy zostawiali dla znajomych fajne
      ubrania.
      Niestety sama nie potrafię nic wygrzebać. Moja siostra kupuje sobie czasami
      wystrzałowe sztuki.
      Ostatnio w pracy podpytałam szalenie elegancko ubraną panią (taką większą,
      większą nawet niż ja) gdzie kupuje te świetne spódnice - a ona z pewnym
      zawstydzeniem (?) powiedziała, że w lumpeksach.
      Zachęcona jej poradami udałam się na wycieczkę po kilku, ale oczywiście nic nie
      znalazłam - wygląda na to, że nie mam 'oka'.
      O stanikach nie wiedziałam, że warto im się przyglądać. Ale teraz, jeśli się
      jeszcze zdecyduję na takie wycieczki, to popatrzę i siostrze też podpowiem.
    • chocochoco jutro idę na polowanie:-) 17.06.07, 12:26
      Jutro przejrzę ofertę Lumpików w mojej okolicy tj. Bydgoszcz-Fordon :-). Może
      uda mi się znalźc coś ciekawego.
    • onyx.4 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 22:46
      Popieram w całej rozciągłości (jutro też zahaczę o niedaleki sklepik...)Wiele
      moich staników miało w nich swój przystanek. Kiedyś kupiłam tam 3 staniki w
      duużych rozmiarach (wtedy 75 F) jeszcze z papierowymi metkami!!!!
      Myśję,że ta magdalena...już się nie odezwie :))
      Pozdrawiam
      • magdalaena1977 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 17.06.07, 23:19
        onyx.4 napisała:
        > Myśję,że ta magdalena...już się nie odezwie :))
        Dlaczego twoim zdaniem mam się nie odzywać ?
        • onyx.4 Re: Staniki w sklepach z odzieżą używaną. 18.06.07, 13:39
          Miałam na myśli ton twojej wypowiedzi (drwiący...) i całą górę zaprzeczających
          twoim stwierdzeniom (zasadom,przyzwyczajeniom...)komentarzy.
          Po prostu.
          • masaiimara Kontrowersje wokół lumpeksów 18.06.07, 14:06
            Myślę, że nie ma sensu rozpoczynanie tu dłuższej debaty światopoglądowej na temat - co kto sądzi o lumpeksach. Kupowanie w nich lub nie jest indywidualnym wyborem każdej z nas. Ale nie na miejscu jest też wrzucanie klientek takich sklepów do jednego wora "samotne matki pięciorga dzieci", bo po pierwsze to zupełnie niezgodne ze stanem faktycznym, a po drugie - może dotknąć matkę pięciorga czy nawet dwojga dzieci, której nie stać na kupowanie w innych miejscach. Pomijam fakt, że w lumpeksach ubierają się też całkiem zamożne panie, a przede wszystkim te, którę chcą nosić rzeczy lepszej jakości niż na bazarze lub bardziej oryginalne niż połowa osób na ulicy.
            • magdalaena1977 odpowiedź 18.06.07, 14:50
    • metalowiec77 ja też kupuję 18.06.07, 22:19
      sporadycznie zdarza mi się znaleźć zbliżony rozmiar, szkoda że nie za często;)
      Czasem kupuję jakąś bluzeczkę, wyłącznie z tych co podkreślają biust oczywiście
      (mój jest na tyle mały że nawet w podkreślających nie wyglądam jak Ewa Sonet ;))
      Nierzadko kupuję coś z kategorii 'ubrania-rozbieranki', gorset, haleczkę,
      przeźroczyste coś.
      Do niedawna nie wyobrażałam sobie, jak można nosić coś używanego, ale
      wystarczyły jedne udane zakupy i wszystko sie zmieniło... Nigdy nie kupię
      majtek, ale pozostałe rzeczy- nie ma problemu.
      W Warszawie duże rozmiary widziałam na Ochocie, ul. Daleka albo Tarczyńska. I
      jeszcze między metrem Politechnika a placem Polit. z lewej.
      • kasiamat00 Re: ja też kupuję 18.06.07, 23:08
        > W Warszawie duże rozmiary widziałam na Ochocie, ul. Daleka albo Tarczyńska. I
        > jeszcze między metrem Politechnika a placem Polit. z lewej.

        Napisz jeszcze, że mają małe obwody i stare kolekcje Freyi, a zniknie moja
        wieloletnia niechęć do lumpeksów :) Jak na złość podałaś adresy blisko mojego
        miejsca zamieszkania... Grrr.... ;)
        • malma11 uszczypnij mnie bo nie wierzę 19.06.07, 12:31
          Słuchajcie, przed chwila, jak wracałam z egzaminu to weszłam do ciucholandu
          obok bloku, bo dziś była dostawa i wygrzebałam sobie panache special occasio
          strapless bra!!!! czrną w moim rozmiarze, czyli 65FF!!!!!10 razy sprawdzałam
          metkę, bo nie
          mogłam w to uwierzyc!!!Boże, jaka jestem szczęśliwa!!! i kosztowała tylko 5
          zł!!!.Stan idealny, jak nowa!!!!!narazie siedzę w niej od 15 minut, ale nic nie
          obciera się, nie zsuwa, no i super trzyma. jak wrócę z pracy to wyślę zdjęcie
          do galerii to ocenicie same!!!!No ale ostateczna opinia będzie dopiero po kilku
          dniach noszenia a teraz stanik wędruje do prania.
          • chocochoco Re: uszczypnij mnie bo nie wierzę 19.06.07, 19:23
            No to gratuluje. Ja się przeszłam i nic nie znalazłam, a szukam podobnego
            rozmiaru 65FF lub G, ale nie zniechęcam się, może kiedyś:-).
            • malma11 Re: uszczypnij mnie bo nie wierzę 19.06.07, 20:58
              ja tez nie wierzyłam. 2 tygodnie temu widziałam tam 2 freye, duże obwody,no i
              kupiłam figi panache piękne, nowe, z papierowymi metkami za 3 zeta. Wiec
              pomyślałam, że może teraz będzie stanik? no i był.a miałam akurat ten model
              zamówic w bellisimie... Jaka to oszczędnośc gotówki taki ciucholand!!!
              • magdarrr Re: uszczypnij mnie bo nie wierzę 19.06.07, 22:19
                ja jeszcze nigdy nie kupiłam stanika w second-hand dla siebie, ale mamie to i
                owszem... We wzorcowni na Chmielnej kupiłam jej nową freye za 25zł. Malma11,
                zazdroszczę Ci tego panace bez ramiączek, bo sama też o nim marzę:)
                • malma11 Re: uszczypnij mnie bo nie wierzę 19.06.07, 22:32
                  no niezły jest, ale pewnie takie okazje nie zdazają sie często. Nie wiem czy
                  jeszcze jakąś trafię. ale mojej mamy koleżanka ma ciucholand w radomiu, jutro
                  dostawa i podobno tym razem jest towar tylko z anglii. Zapisałam mamie rozmiary
                  panache i frei, ma podac tej kolezance to ona będzie dla mnie odkładac
                • anna-pia Re: uszczypnij mnie bo nie wierzę 20.06.07, 00:39
                  magdarrr napisała:

                  > ja jeszcze nigdy nie kupiłam stanika w second-hand dla siebie, ale mamie to i
                  > owszem... We wzorcowni na Chmielnej kupiłam jej nową freye za 25zł. Malma11,
                  > zazdroszczę Ci tego panace bez ramiączek, bo sama też o nim marzę:)

                  Co masz na myśli, pisząc o wzorcowni na Chmielnej? Zakładam, że chodzi o Warszawę.
                  • magdarrr Re: uszczypnij mnie bo nie wierzę 20.06.07, 08:57
                    tak, pisałam o warszawie. wzorcownia-mam nadzieję, że nie pomyliłam nazwy-jest
                    przy kinie Atlantic.
        • metalowiec77 Re: ja też kupuję 20.06.07, 12:25
          kasiamat00 napisała:
          >
          > Napisz jeszcze, że mają małe obwody i stare kolekcje Freyi, a zniknie moja
          > wieloletnia niechęć do lumpeksów :) Jak na złość podałaś adresy blisko mojego
          > miejsca zamieszkania... Grrr.... ;)
          >
          No niestety nie jest tak, że sklep "ma" małe obwody i Freyę do tego... Z tego
          co pytałam w różnych sklepach, po prostu się zdarzają takie "ewenementy" i
          trzeba liczyć na szczęście. Freyę Millie widziałam coś koło 65G/70H na
          Marszałkowskiej przy Hożej, ale miała obcięte ramiaczka;))))
          Statystycznie mogę powiedzieć, że odwiedzając przeróżne warszawskie lumpeksy, z
          co trzeciej wizyty wychodzę zadowolona - jesli nie stanik, to jakaś bluzeczka,
          dołów raczej nie kupuję. Myślę więc, że warto;)
    • chocochoco Kupiłam cos i nie wiem co to, pomóżcie:-) 25.06.07, 12:53
      Kupiłam w Lumpeksie za 5 zł staniczek bez ramiączek, beżowow złotawy, wysoka
      jakośc wykonania, rozmiar ok 70F. Wygląda mi na coś jakiejś znanej firmy.
      Niesety ma wyciętą metkę. Czy może wiecie co to może byc??:-)
      img105.imageshack.us/my.php?image=bezowyio6.jpg
      img522.imageshack.us/my.php?image=beowysr8.jpg
      • malma11 Re: Kupiłam cos i nie wiem co to, pomóżcie:-) 25.06.07, 13:45
        Podobny do fantasie. A czy ważne jakiej jest firmy?najważniejsze jest to, żeby
        dobrze leżał
        • chocochoco niby tak... 25.06.07, 14:26
          ale jestem ciekawa po prostu:-). Leży świetnie, wszysłam sobie go troszke i mam
          65G:D.
          • butters77 Re: niby tak... 25.06.07, 15:13
            Oczywiście, że warto znać markę - po to, by wiedzieć, jakiej firmy staniki
            kupować w przyszłości, bo dobrze na nas leżą:)
    • tantawi Poznań 29.06.07, 22:07
      A ja polecam sklep z używaną odzieżą, dość nowy, ul. Wierzbięcice ( kawałek za
      Urzędem Miasta w stronę PKS) schodzi się po schódkach.
      Mają czasem nowe(!!!) lub wyglądające na nienoszone komplety bielizny, lub nowe
      majtki i biustonosze. Leżą sobie takie cudeńka , trafiłam na Freyę, Triumphy (
      głównie majty) oraz Schiesser ( tu raczej sportowe fasony, a najlepszym moim
      strzałem był Fantasie Serenity- noszę go już dwa lata i nadal dobry! A kupiłam
      go za całe 3 zł :)
      • tantawi Re: Poznań 29.06.07, 22:08
        tantawi napisała:

        > A ja polecam sklep z używaną odzieżą, dość nowy, ul. Wierzbięcice ( kawałek za
        > Urzędem Miasta w stronę PKS) schodzi się po schódkach.
        > Mają czasem nowe(!!!) lub wyglądające na nienoszone komplety bielizny, lub nowe
        > majtki i biustonosze. Leżą sobie takie cudeńka , trafiłam na Freyę, Triumphy (
        > głównie majty) oraz Schiesser ( tu raczej sportowe fasony, a najlepszym moim
        > strzałem był Fantasie Serenity- noszę go już dwa lata i nadal dobry! A kupiłam
        > go za całe 3 zł :)

        Ten ostatni w sklepie przy ul.28 czerwca , na rogu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka