Dodaj do ulubionych

Doradztwo Bellissimy

04.07.07, 00:01
Zamowilam u nich stanik i dostalam maila z lista pytan. Troche sie poczulam
zbyt wyedukowana przez was, odpowiedzialam pani, ze mniej wiecej rozmiar
znam, ale musze przymierzyc konkretne modele, zeby zobaczyc czy pasuja.
Dordzono mi 60HH. To jakas nowosc. Moze nawet pomysl nieglupi, tyle ze
Bellissima nie ma nic w tym rozmiarze. W ogole wyjscie poza 70G z obwodem w
dol a miska w gore, to samobojstwo stanikowe. Jak 65GG nie bedzie dobry, to
zaczne chyba zamawiac 70G i chodzic do pani Hani z prosba o zwezenie.
Ale porada bardzo fachowa, pani opowiedziala mi o wszystkim, o czym czytalam
juz na forum.
Zastanawiam sie dlaczego sklepy stacjonarne tak bardzo nie chca sprowadzac
ladnych stanikow. Skoro w edenie mozna kupic Freye Rio w rozmairze 32G, to
dlaczego nie mozna kupc nic ladniejszego? To prawda, ze Rio ladnie trzyma
biust, ale uroda nie zachwyca. Nie wierze w teorie spiskowa, ale zastanawiam
sie dlaczego z uporem maniaka sklepy, ktorym na klientkach powinno zalezec,
wciskaja biusciastym rzeczy brzydkie, a drogie. Ładne staniki drozsze wcale
nie sa, jak ktos chce zainwestowac prawie 200 zl w stanik, to sadze, ze
chetniej zrobi to przy ladnym modelu.
A tak przy okazji. Spojrzalam dzis na swoj biust i wydal mi sie ladniejszy.
Moze jednak pol roku w lepszych stanikach (idealu nadal brak) i poradach pani
Hani zrobilo swoje. W cuda nie wierze, to, co wisi sterczec nie zacznie, ale
ksztalt jakby ladniejszy. Tylko obwod sie jakos dramatycznie zmniejsza, a na
pewno nie schudlam.
I jeszcze jedna obserwacja. Nikt juz nie gapi sie na moj biust. Moge nosic
dekolty i nic. Na ulicy mezczyzni ogladaja sie za kobietami jojo. Nie martwi
mnie to specjalnie, ale wychodzi na to, ze biust wylewajacy sie i dyndajacy
przy akzdym kroku oznacza biust seksowny. A wiekszy, trzymajacy sie stabilnie
nie robi wrazenie. Jeszcze ejden plus dobrych stanikow - swiety spokoj,
zadnych zaczepek i zagladania w dekolt.
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 00:08
      "Spojrzalam dzis na swoj biust i wydal mi sie ladniejszy. Moze jednak pol roku
      w lepszych stanikach (idealu nadal brak) i poradach pani Hani zrobilo swoje. W
      cuda nie wierze, to, co wisi sterczec nie zacznie, ale ksztalt jakby ladniejszy.
      Tylko obwod sie jakos dramatycznie zmniejsza, a na pewno nie schudlam."

      To co opisujesz nie odbiega od normy. Biust jest miekki, wiec ukladanie go w
      ladny ksztalt daje w efekcie ladny ksztalt. Tak jak rozsmarowywanie po klatce
      daje efekt malego plaskatego biustu.
      Zmniejszajacy sie obwod to tez czeste zjawisko. Po pierwsze zanikaja Ci dwie
      podpiersne piersi, po drugie tluszczyk na zebrach, bokach i plecach tez sie
      inaczej rozmiescil. Gdybys zrobila sobie zdjecie od tylu pol roku temu i teraz w
      identycznej pozie to pewnie bys odkryla, ze sylwetka Ci sie odrobine zmienila.
      Bardzo prawidlowe zjawiska obserwujesz.
    • molowiak Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 00:13
      mela1 napisała:
      > dlaczego z uporem maniaka sklepy, ktorym na klientkach powinno zalezec,
      > wciskaja biusciastym rzeczy brzydkie, a drogie. Ładne staniki drozsze wcale
      > nie sa, jak ktos chce zainwestowac prawie 200 zl w stanik, to sadze, ze
      > chetniej zrobi to przy ladnym modelu.

      nie ty pierwsza sie nad tym zastanawiasz :) myślę, że
      po pierwsze wród sprzedawców panuje przekonanie, że klientka chętniej kupi drogą
      rzecz wtedy kiedy będzie praktyczna, czyli pasująca "do wszystkiego"
      po drugie - "jak ktoś ma duży biust to ma mało staników" - tak usłyszałam kiedyś
      w sklepie z bielizną
      i wreszcie po trzecie - takie wielkie michy to mają tylko kaszaloty, które nie
      potrzebują ładnych staników, bo niby po co :/

      dlatego część z nas prowadzi akcję uświadamiania sprzedawców i łazi po sklepach
      w swoich najładniejszych stanikach prosząc o "nieistniejące" rozmiary w
      niestandardowych kolorach i w odpowiedzi na "nie produkuje się" od niechcenia
      pokazuje kolorowe ramiączko :)
    • maith Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 01:09
      mela1 napisała:

      > I jeszcze jedna obserwacja. Nikt juz nie gapi sie na moj biust. Moge nosic
      > dekolty i nic. Na ulicy mezczyzni ogladaja sie za kobietami jojo. Nie martwi
      > mnie to specjalnie, ale wychodzi na to, ze biust wylewajacy sie i dyndajacy
      > przy akzdym kroku oznacza biust seksowny. A wiekszy, trzymajacy sie stabilnie
      > nie robi wrazenie. Jeszcze ejden plus dobrych stanikow - swiety spokoj,
      > zadnych zaczepek i zagladania w dekolt.

      Istotna uwaga. Warto by ją było jakoś rozpropagować :)
      • kasica_k Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 02:08
        Maith, to chyba Ty (a moze limonka_01?) pisalas niedawno o biuscie eleganckim.
        Tj. o tym, ze biust w dobrze dobranym staniku wyglada elegancko. Nie dziwacznie,
        nie wyzywajaco, tylko wlasnie elegancko.

        A biust "jojo" sie ciagle rusza - nic dziwnego, ze zgodnie z prawami biologii
        przyciaga wzrok, mocniej niz elementy nieruchome ;)
        • limonka_01 Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 08:17
          To chyba Maith napisała i dużo w tym racji. Z dużym biustem można wygladać jak
          królowa angielska albo jak, no nie wiem kto, może mi podpowiecie jakąś znaną
          osobę jojo. Dyndający biust jest po prostu niepoważny. Można wyglądać
          perfekcyjnie, ale jak dynda to klapa. "Duży biust, aby nie był wulgarny" musi
          być odziany w dobrze dopasowany stanik.
          • swierszczowa1 Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 08:22
            super to obrazuje nowy odcinek stanikomani. Na zdjeciach w dobrze dobranym
            biustonoszu pani Helena to taka elegancka osoba. W dobrym satniku wygląda na
            osobę bardziej zadbaną, bez porównania elegantszą, ładnejszą, lepiej ubraną i
            wogóle wogóle...
            • szarsz Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 09:32
              A ja zauważyłam, że odczepili się żule i maniacy seksualni, ale zwracają na
              mnie dużo większą uwagę fajniejsi faceci, co jest sympatyczne, bo swój podziw
              okazują w cywilizowany i delikatny sposób. A to jest bardzo miłe.

              Od pół roku - może roku, odkąd mam lepsze staniki, nic mi nie dynda, nic mi nie
              wisi, nie chodzę też w worach pokutnych, żeby dyndania nie było widać.

              Pracuję na uczelni wyższej i słuchajcie, nigdy nie miałam tylu studentów na
              konsultacjach! Czyli nie dość, że mój kręgosłup jest mi wdzięczny, to jeszcze
              podnosi się poziom wiedzy naszych absolwentów ;)
              Współpracownicy (w 90% mężczyźni) przyglądaja mi się podejrzliwie i nie raz już
              przyłapałam ich na szybkim, acz ukradkowym szacowaniu mojej sylwetki. Często
              słyszę komplementy natury ogólnej, bo tak jak dziewczyny mówią, tu nie chodzi
              tylko o biust, tu zmienia się cała sylwetka. Wczoraj zaproponowano mi
              kierowanie elektronicznym nauczaniem jednego z kluczowych przedmiotów na
              wydziale... Nie, oczywiście nie dlatego, że mam ładne staniki, ale cześciowo na
              pewno dlatego, że wzrosła moja samoocena i pewność siebie.

              I w ogóle czuję się jak brzydkie kaczątko ;)
              • turzyca Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 09:43
                rozumiem, ze to brzydkie kaczatko na etapie labedzia?

                Britnejka ma zle staniki.
                • silie Re: Doradztwo Bellissimy 04.07.07, 11:41
                  Kurcze, aż trudno uwierzyć, że prawidłowy stanik może zmienić całą sylwetkę,
                  ale po zdjęciach pani Heleny, ciężko miec dalej wątpliwości...
                  A ta cholerna poczta strajkuje i na moja pierwszą przymiarkę brytyjczyka
                  przyjdzie mi jeszcze poczekać:(

                  s.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka