silie
25.07.07, 23:45
Witajcie:)
na fali poszukiwań weszłam do polecanego w wątku o sklepach stacjonarnych
sklepu w ŁODZI, Narutowicza przy pl. Dąbrowskiego.
Pani ma tam bardzo duzy wybór bielizny polskiej.
Ponieważ jakąś tam wiedzę już dzięki forum mam, postanowiłam trochę
podyskutować.Wyłuszczyłam czego chcę, co stanik ma robić, poprzymierzałam,
jedyne co było do przyjęcia to przepięknie wykonany i naprawdę wielce
urokliwy stanik z Gaii, nowy model "202 Severine". Bardzo dobrze trzyma
biust, fiszbiny obejmują całą pierś, w miarę zaokrągla, jest wygodny
przynajmniej przy mierzeniu. Dla mnie oczywiście średnio odpowiedni, bo póki
co w każdym 'nie-sztywniaku' mam wrażenie posiadania biustu w rozmiarze A.
Cena niższa niż w sieci:61 pln.
(ptzy okazji: pani twierdzi, że Gaia ma ciasne obwody i choć dla mnie
właściwy jest 75, to 80 leżała w sam raz zapięta na pierwszą haftkę - prawda
to z tym ściślistwem Gaii??)
Poza tym dowiedziałam się, że mam biust 'gruszkę', a upieram się na staniki
na 'jabłko'.Nie do końca wiem czy ją zrozumiałam, ale fakt, kształt jabłka
byłby porządany.
A teraz najciekawsze: wiedząc, że kobieta na 100% nie posiada i mieć nie
będzie żadnych marek zagranicznych, zapytałam jednak o Freyę i inne
brytyjskie firmy, w kontekście większych misek i kształtowania takich biustów.
Usłyszałam, że to nasza Polska kochana jest w Europie potentatem w produkcji
staników, ZWŁASZCZA na duże biusty, że polskie firmy robią na zgniłym
zachodzie kokosy na sprzedaży ww bielizny, że "proszę pani! to Angielki
przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu pięknej i dużej bielizny!!".
Owszem pokazała mi kilka naprawdę dużych modeli, pięknie wykonanych, z
koronkami przeróżnej maści, ale jak to wygląda na człowieku, to tylko Wy
możecie ocenić, bo ja z moim 75E to nie przetestuję misek G, H itd.
Były to modele bodajże z firmy Hirsch.
No.I co Wy na to...
No to tyle refleksji na dziś.
Dobrej nocy:)
s.
ps. a potem zaszłam do Triumpha. Cos tam pomierzyłam, tradycyjnie bez
sukcesu, dodam, że sklep w centrum miasta, wiem, że kobieta prowadzi go z 8
lat jak nic i co słyszę?:
'jak to 75E na pania ciasne to weźmie pani 80D i wszystko będzie świetnie
leżeć! przeciez pani ma conajmniej 85 pod biustem, no to nic dziwnego, że w
75 pani ciasno!".
To tak a'propos mego wątku o braku edukacji.Tym razem nawet długoletnich
ekspedientek.
A pod biustem nie mam conajmniej 85, tylko równe 85:))))))