Dodaj do ulubionych

Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemnym...

25.07.07, 23:45
Witajcie:)
na fali poszukiwań weszłam do polecanego w wątku o sklepach stacjonarnych
sklepu w ŁODZI, Narutowicza przy pl. Dąbrowskiego.
Pani ma tam bardzo duzy wybór bielizny polskiej.
Ponieważ jakąś tam wiedzę już dzięki forum mam, postanowiłam trochę
podyskutować.Wyłuszczyłam czego chcę, co stanik ma robić, poprzymierzałam,
jedyne co było do przyjęcia to przepięknie wykonany i naprawdę wielce
urokliwy stanik z Gaii, nowy model "202 Severine". Bardzo dobrze trzyma
biust, fiszbiny obejmują całą pierś, w miarę zaokrągla, jest wygodny
przynajmniej przy mierzeniu. Dla mnie oczywiście średnio odpowiedni, bo póki
co w każdym 'nie-sztywniaku' mam wrażenie posiadania biustu w rozmiarze A.
Cena niższa niż w sieci:61 pln.
(ptzy okazji: pani twierdzi, że Gaia ma ciasne obwody i choć dla mnie
właściwy jest 75, to 80 leżała w sam raz zapięta na pierwszą haftkę - prawda
to z tym ściślistwem Gaii??)
Poza tym dowiedziałam się, że mam biust 'gruszkę', a upieram się na staniki
na 'jabłko'.Nie do końca wiem czy ją zrozumiałam, ale fakt, kształt jabłka
byłby porządany.

A teraz najciekawsze: wiedząc, że kobieta na 100% nie posiada i mieć nie
będzie żadnych marek zagranicznych, zapytałam jednak o Freyę i inne
brytyjskie firmy, w kontekście większych misek i kształtowania takich biustów.
Usłyszałam, że to nasza Polska kochana jest w Europie potentatem w produkcji
staników, ZWŁASZCZA na duże biusty, że polskie firmy robią na zgniłym
zachodzie kokosy na sprzedaży ww bielizny, że "proszę pani! to Angielki
przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu pięknej i dużej bielizny!!".
Owszem pokazała mi kilka naprawdę dużych modeli, pięknie wykonanych, z
koronkami przeróżnej maści, ale jak to wygląda na człowieku, to tylko Wy
możecie ocenić, bo ja z moim 75E to nie przetestuję misek G, H itd.
Były to modele bodajże z firmy Hirsch.

No.I co Wy na to...

No to tyle refleksji na dziś.
Dobrej nocy:)
s.

ps. a potem zaszłam do Triumpha. Cos tam pomierzyłam, tradycyjnie bez
sukcesu, dodam, że sklep w centrum miasta, wiem, że kobieta prowadzi go z 8
lat jak nic i co słyszę?:
'jak to 75E na pania ciasne to weźmie pani 80D i wszystko będzie świetnie
leżeć! przeciez pani ma conajmniej 85 pod biustem, no to nic dziwnego, że w
75 pani ciasno!".
To tak a'propos mego wątku o braku edukacji.Tym razem nawet długoletnich
ekspedientek.
A pod biustem nie mam conajmniej 85, tylko równe 85:))))))
Obserwuj wątek
    • silie Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 25.07.07, 23:49
      Ale wstyd:((( Oczywiście miałam na mysli poŻądany kształt:(((
    • zazulla Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 01:07
      silie napisała:


      > Owszem pokazała mi kilka naprawdę dużych modeli, pięknie wykonanych, z
      > koronkami przeróżnej maści, ale jak to wygląda na człowieku, to tylko Wy
      > możecie ocenić, bo ja z moim 75E to nie przetestuję misek G, H itd.
      > Były to modele bodajże z firmy Hirsch.

      Ich strona marnie prezentuje te duze rozmiary :/
      www.hirsch.poznan.pl
      • joannea Hirsch 27.07.07, 00:00
        Hirsch już się pojawił u nas na forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=55093658&v=2&s=0
        Mają sklep firmowy w Poznaniu.
    • maith Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 01:50
      silie napisała:

      > prawda to z tym ściślistwem Gaii??)

      Ja tam swoją mogę zapiąć na... biodrach.
      A bodaj Ananke poniosło, jak bezpośrednio po zakupie miała podobny objaw -
      momentalne rozciągnięcie. Ale może mają jakiś nowy super model, który
      przynajmniej na początku trzyma.
      Reasumując, nic nam nie wiadomo o ściśliwości Gai.

      > Poza tym dowiedziałam się, że mam biust 'gruszkę', a upieram się na staniki
      > na 'jabłko'

      To mi coś przypomina... wiem, już wiem! Ten słynny idiotyczny tekst "poradniczy"
      na stronie jednego z polskich sklepów internetowych.
      Jak ktoś go podrzuci, to będziesz miała zabawę, bo to był taki zestaw bzdur
      wyssanych z palca.
      No więc tam piszący to kompletnie zielony w tych kwestiach facet sugerował coś w
      stylu, że naturalną pozycją dla dużych biustów ma być obwisłość i takich
      staników należy szukać.
      Włóż to między bajki :)
      > Usłyszałam, że to nasza Polska kochana jest w Europie potentatem w produkcji
      > staników, ZWŁASZCZA na duże biusty, że polskie firmy robią na zgniłym
      > zachodzie kokosy na sprzedaży ww bielizny
      Oooo, taaak. Działa to w prosty sposób. Polska firma za pomocą fotoszopa
      przerabia zdjęcie modelki tak, że panna wygląda na 65Z+ w stanikach dostępnych
      najwyżej w 75H. To się pewnie na początku parę osób nabierze. One owszem
      wyglądają ładnie, ale nic nam nie wiadomo, żeby jakość przebiła brytyjską.
      > Były to modele bodajże z firmy Hirsch.
      Nie słyszałam, ale weszłam na stronę.
      Weszłam nawet w parę modeli. I co?
      Najczęściej widzę 70A-80D
      O, już wiem, o co im chodzi!;) Pewnie o ten jeden brzydki jak noc model w
      70D-100E ;)
      To jesteśmy w domu - staniki na duży biust, czytaj duży... obwód ;)

      Co ciekawe - Twoja sprzedawczyni nie ma najwyraźniej zielonego pojęcia o
      prawdziwych biuściastych polskich markach - Avocado do H i Melissie do L.

      A co do pani prowadzącej sklepik od 8 lat. Niestety czasem 8 lat złego
      doświadczenia jest gorszy niż jego całkowity brak. Bo przy braku nie ma się
      chociaż złych nawyków.
      • maith i jeszcze uściślenie 26.07.07, 01:53
        Drobne uściślenie. W tym tekście:
        > Oooo, taaak. Działa to w prosty sposób. Polska firma za pomocą fotoszopa
        > przerabia zdjęcie modelki tak, że panna wygląda na 65Z+ w stanikach dostępnych
        > najwyżej w 75H
        powinnam była jeszcze zwrócić uwagę, że mowa o polskim 75H, czyli realnie będzie
        to w najlepszym razie odpowiednik brytyjskiego 75G ;)
      • szarsz Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 08:43
        maith napisała:
        > No więc tam piszący to kompletnie zielony w tych kwestiach facet sugerował
        > coś w stylu, że naturalną pozycją dla dużych biustów ma być obwisłość i takich
        > staników należy szukać.

        To na biust.pl
        Ostatnio tam zajrzałam i wszystko mi opadło - z wyjątkiem biustu, Freya jednak
        dobrze trzyma ;)
      • ananke666 Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 15:27
        > A bodaj Ananke poniosło, jak bezpośrednio po zakupie miała podobny objaw -
        > momentalne rozciągnięcie...

        Potwierdzam, od Gaiowego modelu Rossi Nova (po mojemu - Rossi Kupa) należy trzymać się jak najdalej. 70 bez problemu zapinałam na tyłku, po w napadzie agresji zwęziłam go, wycinając kawałki i wszywając szersze zapięcie. Po czym... dalej zapinam go na tyłku.
        Niedawno na blog wsadziłam notkę wojenną, powinnam dopisać ten stanik, nadaje się najwyżej na procę.
        Ścisława jest Antalia. Mam w wersji brzoskwiniowej, jest całkiem ładniutka, rozciągnęła się, ale nie jakoś bardzo potwornie. Nowa była ścisła, oj ścisła. Tyle, że ten model (przynajmniej mój kolorek) ma małe miseczki. Bułkuje jak cholera, powinnam mieć 70F, nie E.
        • ananke666 Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 15:28
          Tfu! Miało być "po kilku praniach w napadzie agresji..."
        • bajgla właśnie sprawdziłam i moje rossi nova 70D też 26.07.07, 21:08
          zapniam na tyłku o obwodzie 91cm :DDD Tylko mi się pośladki do miseczek nie mieszczą :P
    • bianna Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 10:36
      Ja już nawet nie zachodzę do sklepów naziemnych bo mi się agresja włącza .... :)
      • silie Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 12:05
        Haha, no wiedziałam, że ona jednak bzdury wygaduje :)))
        Co do tej firmy Hirsch: własnie nie jestem pewna, czy o tej samej firmie
        mówimy - po przyjsciu do domu wynalazłam tę stronę którą podajecie i: po 1 są
        tam zupełnie inne staniki niz oglądałam w sklepie, po 2 rozmiarówka wiadomo
        jaka - tragiczna.
        Zrobimy tak, że ja się tam jeszcze raz przejdę, może w poniedziałek i sprawdzę
        dokładnie nazwę firmy, ponieważ pani używała nazwy "Hirscha" a nie "Hirsch".
        Niby pisownia zbyt nietypowa, żeby to była pomyłka, ale kto wie.
        Oglądałam taki mały katalog i tam większość staników występowała do romiaru H,
        I - dlatego sprawdzę to ponownie, zwłaszcza, że były naprawdę urodziwe, dość
        oryginalne koronkowe wykończenia, kolorowe.

        Pzdr, s.
    • popea1 niewiedza czy zarobek? 26.07.07, 11:59
      A ja się zastanawiam, czy ekspedientki faktycznie nie wiedzą jak dobierać
      stanik itp, czyli nie znaja się na towarze, który sprzedają, czy też się znają,
      tylko że zależy im na sprzedaniu bielizny i dlatego proponują klientce
      cokolwiek, co może w miarę pasować, byle tylko zarobić?
      • bianna Re: Stawiam na niewiedzę 26.07.07, 12:24
        Sama dopiero niedawno zostałam uświadomiona. Zarobek w drugiej kolejności.
        Dobry, uświadomiony sprzedawca umiałby według mnie namówić klientkę na
        odpowiedni rozmiar, no i co większa - posiadać go na stanie i sprzedawać...
    • mary_lu Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 12:47
      Severine ma wyjątkowo ścisły obwód jak na Gaię. Mam ok.82 cm pod biustem,
      kupiłam 80-tkę i jest dobra nawet po kilku praniach w pralce.

      W Anglii też nie brakuje kiepskich sklepów i nieuświadomionych babek. Niedawno
      spotkałam w sklepie w Gdańsku fajną, inteligentną dziewczynę, która nie umiałą
      znaleźć na siebie stanika w angielskim sklepie (ok.80E) i w popłochu
      przedślubnym kursowała po naszych sklepach...

      Niektóre ekspedientki są bardziej nieuświadomione, niż wyrachowane. Moja
      siostra zaciągnęła swoją koleżankę do sklepu albo Konrada, albo Kris Line (nie
      pomnę) chcąc ją koniecznie przestawić z 85C na jakieś 75F. Koleżanka była
      oporna i niezbyt przekonana (było jej baaardzo wygodnie w pushupie C, z obwodem
      85 na łopatkach), ale sprawę ostatecznie spaprała pani ekspedientka, która choć
      miała w sklepie odpowiednie rozmiary, to po oszacowaniu swoim magicznym okiem
      dziewczyny, stwierdziła "a gdzie tam pani ma F"...
      • popea1 Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 12:59
        mary_lu napisała:

        > Niektóre ekspedientki są bardziej nieuświadomione, niż wyrachowane.

        A to smutne. Wyrachowanie rozumiem, ale głupoty i niechęć do poznania towaru,
        który się sprzedaje - nie.
        A Pani Hania? Ona proponuje zwężanie, bo wąskich np.65 niby nie szyją. Ale wg
        Pani Hani - nie szyją wcale, po prostu nikt takich wąskich nie szyje, czy też
        nie szyją te Firmy, których staniki sprowadza do swego sklepu? Czym motywuje
        zwężanie? Mam nadzieję, że ona nie wciska kitu, że "tak ich to się nie
        produkuje" (przypominam: Avocado ulicę dalej)?Bo jeśli Pani Hania wie, że 65
        istnieją (a kto jak kto, ona na pewno to wie), to dlaczego ich nie sprowadzi?
        Przecież mogłaby bez problemu sprzedawać nawet najdroższe modele, już to robi.
        • swierszczowa1 Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 17:43
          Ja tez postępowania pani Hani pojać nie mogę. Skoro nie zależy jej żeby
          klientki miały dobre staniki to czemu sprzedaje te wszystkie G i H zamaist C,D?
          A jak jej zależy to czemu 65 i 60 po prostu nie sprowadzi? Przecież to dla niej
          tylko zarobek? Brak logiki w tym jest zupełny:/
          • swierszczowa1 Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 17:46
            A wciskanie takiego kitu jak "nie produkują" jest mocno denerwujace. Rozumiem
            że każdy chce zarobić ale pewne chwyty są poniżej pasa. (te działajace na
            szkode klienta)
        • metalowiec77 Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 23:15
          popea1 napisała:

          > mary_lu napisała:
          >
          > > Niektóre ekspedientki są bardziej nieuświadomione, niż wyrachowane.
          >
          > A to smutne. Wyrachowanie rozumiem, ale głupoty i niechęć do poznania towaru,
          > który się sprzedaje - nie.
          > A Pani Hania? Ona proponuje zwężanie, bo wąskich np.65 niby nie szyją. Ale wg
          > Pani Hani - nie szyją wcale, po prostu nikt takich wąskich nie szyje, czy też
          > nie szyją te Firmy, których staniki sprowadza do swego sklepu? Czym motywuje
          > zwężanie? Mam nadzieję, że ona nie wciska kitu, że "tak ich to się nie
          > produkuje" (przypominam: Avocado ulicę dalej)?Bo jeśli Pani Hania wie, że 65
          > istnieją (a kto jak kto, ona na pewno to wie), to dlaczego ich nie sprowadzi?
          > Przecież mogłaby bez problemu sprzedawać nawet najdroższe modele, już to
          robi.
          >
          >

          Myślę, że po pierwsze p. H. naprawdę może nie mieć rozeznania w całym rynku
          stanikowym, tym bardziej, że obwody 60-65 są tak rzadkie.
          Po drugie, może o tym nie wiedzieć, bo od lat bazuje na stałej liście dostawców
          (Felina?) i nie chce jej się/nie opłaca/nie przyszło jej do głowy szukać nowych.
          Po trzecie, klientki mogą mieć wrażenie, że kupując u niej zwężane staniki,
          kupują tak jakby staniki na miarę. p. H. zwęża, z tego co wyczytałam, także o 3
          czy 7 cm wprowadzając w ten sposób całkiem nowe rozmiary bielizny (choć
          wystarczyłaby normalna rozmiarówka ewentualnie z przedłużką). Większość z nas
          wolałaby mieć szyte na miarę spodnie na bazie tylko-troszkę-przerobionego
          modelu renomowanej, za jaką uchodzi w PL, Feliny.
          Po czwarte, widzi masę klientek zadowolonych, więc myśli, że wszystko jest ok.
          Po co miałaby cokolwiek zmieniać, tym bardziej, jeśli nikt nie uświadomi jej,
          jak bezsensowna jest jej działalność.
          Po piąte, p.H. wszystko wie lepiej ;)
          Po szóste, znam dwie wielbicielki p. H. i jakoś zupełnie nie dały się przekonać
          do idei Lobby i kupowania przez net. No bo kto im tak doradzi jak p. H??
          Uzależnienie?

          Aha, weźmy też pod uwagę fakt, że jeśli "z sukcesem" prowadzi poradnictwo
          stanikowe od -ilu? 10,15 lat? - mogła zwyczajnie nie załapać, że są min. 2
          firmy polskie szyjące od niedawna od 60-65. Tym bardziej, że obie zdają się nad
          wyraz niechętnie sprzedawać innym hurtownikom (był gdzieś wątek dziewczyny,
          która chciała założyć sklep m.in. z Melissą).
          • maith Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 26.07.07, 23:36
            A mi trudno uwierzyć, że p.H. nie zorientowała się, że takie rozmiary są szyte,
            szczególnie że w brytyjczykach istnieją od dawna, a z polskich firm jedna
            założyła jej sklep tuż pod nosem.
            Swoją drogą na miejscu Avocado wywiesiłabym gdzieś niedaleko wejścia do p.H.
            reklamę z informacją "Jeśli ktoś Ci wmawia, że obwodów 65 'nie produkują'
            zajrzyj do nas. To dwa kroki stąd" ;)

            Ja po prostu nie mogę słuchać kolejnych historii o tym, jak stanik zwężony o 10
            cm jednak okazał się kiepski, bo w tej sytuacji z przodu wyszły bułki, a
            kosztował tyle co 2-3 inne staniki.
            Jak jeszcze uświadomię sobie, że to Felina, to nóż się w kieszeni otwiera.
            Kiedyś też ją nosiłam, ale dopiero po zobaczeniu brytyjczyków dotarło do mnie,
            że kształt felinowy, to naprawdę dzioby i wcale tak nie musi być.

            Jej działania miały sens jeszcze 5 lat temu.
            Teraz nadal w Internecie można wyczytać relacje o jej wcześniejszych chamskich
            tekstach.
            Za rok, dwa zostaną informacje od klientek, którym ta kobieta wmówiła, że
            obwodów poniżej 70 "się nie produkuje", chociaż to już wtedy od dawna nie było
            prawdą. Ona sprzedaje mnóstwo zwężanych staników. Ok, jeśli ktoś się na to
            godzi, mając inny wybór, jego sprawa. Ale jeśli się godzi po informacji, że to
            jedyna istniejąca opcja, bo "się nie produkuje", to to już jest oszukiwanie
            klientów.
            • szarsz Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 27.07.07, 09:26
              A ja myślę, że jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, zanim klientki zorientują
              się, że ktoś ich robi w konia.

              A p. Hania w tym czasie uzbiera na cztery emerytury...
              • silie Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 27.07.07, 12:21
                Maith - świetny pomysł z tą 'tabliczką' :)))
                A swoją drogą mam takie pytanie, bo nie wiem czy w wątku o Avocado znajdę
                odpowiedź: piszecie, że Avocado, to 'polska marka'. Mnie się wydawało, że oni
                po prostu sprowadzają staniki z zagramanicy. Np. kostiumy kapielowe to raczej
                na pewno? Jestem w błędzie? Te cuda po 300 zł szaleńczo koronkowo kolorowe
                mieniące się złotem i srebrem to polski wyrób na potrzeby Avocado??
                Pzdr, s.
                • maith Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 27.07.07, 14:59
                  To jest polska marka (generalnie kojarzona z szaleńczą koronkowością i
                  mienieniem się - teraz to już jest mały pikuś, wczesne Avocado to dopiero była
                  jazda ;), ale te najdroższe staniki są angielskie. Reasumując - sprzedają i
                  własną markę i nie tylko.
                • kasica_k Avocado 27.07.07, 16:34
                  Staniki Avocado sa projektowane przez Polaków i szyte w Polsce.

                  Oprocz wlasnych wyrobow Avocado sprzedaje: staniki francuskiej marki Empreinte,
                  niemieckiej Anity (glownie do karmienia) oraz kostiumy kapielowe angielskie.
                  Niebawem do sklepow Avocado maja zawitac angielskie staniki, ale jeszcze ich tam
                  nie ma.
                • turzyca Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 27.07.07, 18:32
                  silie - po obejrzeniu Avocado na zywca stwierdzam, ze design jest tak polski, ze
                  bardziej byc nie moze. Polski czyli dokladnie posrodku miedzy Europa Zachodnia i
                  Wschodnia.
                  • silie Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 28.07.07, 00:43
                    :)))))))))
                    Turzyca, chyba więc wybiorę się do stolycy celem konfrontacji:)
                    No ja naprawdę myslałam, że to wszystko nie nasze i sprowadzane.
                    Na razie jestem w szoku i idę dobrze przyjrzeć się papierowemu katalogowi -
                    mało tam wprawdzie modeli, ale zawsze coś:))
                    s.
                    • kasica_k Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 28.07.07, 03:18
                      Hie, hie. A nie dalo Ci do myslenia, ze np. Bravissimo nie sprzedaje Avocadowych
                      staników? ;)
                  • chatn0ir Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 28.07.07, 13:44
                    Najdroższe w Avocado są staniki francuskie. Moim zdaniem design Avocado jest
                    bardzo francuski, a jeśli chodzi o koronkowatość i ozdoby, to Avocado jest
                    bardzo stonowane w porównaniu z Lise Charmel, Aubade i Ravage:) Mnie się ta
                    bielizna bardzo podoba na żywo, bardziej niż na zdjęciach. A tak przy okazji -
                    nową markę bielizny na duży biust wprowadziło właśnie Lejaby (Elixir de Lejaby):)
                    • turzyca Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 28.07.07, 13:53
                      Porownuje moje staniki - cale dwa - jeden francuski, jeden z avocado. Jest pewna
                      roznica w stylu. I nie umiem tego doprecyzowac opisujac poszczegolne detale, ale
                      istnieje cos takiego jak polski styl (w pozytywnym tego slowa znaczeniu) i moim
                      zdaniem daje sie to wychwycic.
                      • chatn0ir Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 28.07.07, 14:25
                        A ja mam tak z firmą Corin:) Dla mnie oni polski styl, a słyszałam, że we
                        Francji Corin uchodzi za markę francuską. Z drugiej strony od zawsze wiedziałam,
                        że Corin jest polską marką, a o Avocado długo myślałam, że francuską - może to
                        jakoś rzutuje na mój odbiór. Generalnie "flagowa" bielizna francuska kojarzy mi
                        się z pewną ekstrawagancją, a polska z "seksownością" w złym tego słowa
                        znaczeniu, choć to oczywiście takie ogólne skojarzenia, bo np. Chantelle nie
                        jest ekstrawagancka (a to jest najlepiej sprzedająca się marka francuska na
                        świecie) a polska bielizna staje się coraz bardziej elegancka.
                        • kasica_k Re: Czego można dowiedzieć się w sklepie naziemny 28.07.07, 14:58
                          Mnie tez sie Avocado francusko kojarzy, choc nigdy nie sadzilam, ze jest
                          francuskie, wiec pewnie cos w tym jest :) Na pewno Avocado bardziej rozwineloby
                          skrzydla, wprowadzajac wiecej koloru. Bardzo mi sie podoba w Avocado ten caly
                          przepych i luksus, choc do zlotych i srebrnych nitek mam stosunek ambiwalentny.
                          Chantelle to jednak przede wszystkim bielizna codzienna, choc elegancka. O
                          Elixirze by Lejaby byla juz mowa, ale moim zdaniem za malo go jest stanowczo :)

                          Co do polskiej bielizny w ogolnosci - zrobila sie strasznie strojna, co nie
                          zawsze wychodzi jej na dobre, taka "przefajnowana" i nie zawsze z gustem niestety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka