catsumi
07.08.07, 21:40
Dzięki wam odkryłam wspaniałe brytyjskie staniki i zastanawiam się
jak przez tak długi czas mogłam nosić za małą samantę i uważać ze
jest wspaniała :)) No i po początkowym zachłyśnięciu się brytyjskimi
stanikami (kupiłam już kilka) dalej poszukuję ideału... Chodzi mi o
to ze te staniki troszkę "za naturalnie" leżą... Chciałabym żeby po
prostu trochę ładniej eksponowały dekolt, bardziej zbliżały piersi
do siebie i bardziej unosiły... Tzn absolutnie nie narzekam bo są
cudowne i wreszcie fiszbina dotyka mi mostka i kończy się tam gdzie
trzeba, obwód nie podjeżdża do góry i ramiączka nie uwierają i za
nic bym ich nie oddała ale... piersi są tak troszkę za mało
uniesione :( Nie wiem dlaczego tak jest... ramiączek nie chcę
mocniej podciągać bo już wtedy ramiona napewno by bolały i zamiast
na obwodzie trzymał by się własnie na ramiączkach. Najlepiej leży
freya millie, , piersi są najbardziej uniesione. Na początku byłam
własnie zachwycona pollyanną i faktycznie leżała cudownie ale po
paru dniach, nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia czy
rozciągnięcia, piersi w niej jakoś opadły i leżą już trochę "za
naturalnie" jak na mój gust... :( Z kolei model tigerlilly- kolory
przecudowne, strasznie wygodny i przepiękny ale piersi też jakby za
nisko :((
Nie chodzi mi o staniki typu retro (freya) które naprawdę bardzo
zbliżają piersi bo tu efekt jest jak dla mnie trochę za mocny ale
po prostu o modele które naprawdę ładnie unoszą i zbliżają biust...
Może ktoś odkrył już coś takiego i może polecić?