bathilda
21.08.07, 09:16
Drogie Doświadczone Biuściaste. Pomóżcie bo jestem bliska powrotu do błędów
młodości. Sprawa wygląda tak.
Odkąd miałam 16 lat nosiłam stanik 75E i uważałam się za biuściastą
uświadomioną (bo nie dawałam sobie nigdy wcisnąć 85C). Czasem mąż pytał czy
ten stanik to nie za mały bo mi spłaszcza biust, ale ja zawsze z wyższością
odpowiadałam, że "większych to już NAPRAWDĘ nie produkują".
No i trafiłam na Lobby. Z rad i porad rozmiarowych wyszło mi że przy 73 pod
biustem i 104 w biuście to raczej 70 K/65 L. Więc zamówiłam sobie w Melissie
<a href="
www.melissa.com.pl/kolekcja/Melissa0110.php" target="_blank">model
0110</a>, w rozmiarze 70J bo zawsze piszecie że na początku biust nie odkrywa
pełni swoich kształtów. Czekałam jak na szpilkach. Wczoraj przyszedł. I się
prawie zbeczałam. Najlepszą recenzję dał mąż, który przecież miał paść z
wrażenia na widok mojego wreszcie dobrze ostanikowanego biustu "no ładny, ale
przestań już się wgapiać w lustro i zrób mi kolację" (dobra strasznie głodny
był, ale przecież wrażenie miało go z nóg zwalić, głód pokonać i w ogóle). Ale
do rzeczy:
- wyglądam jak dojna krowa: moje piersi są tak nienaturalnie wielkie że aż
przykro patrzeć - czy to w ogóle możliwe że one są takie wielkie tylko dotąd
tego nie widziałam? TO chyba mi z tym dobrze było ...
- miska leży jakoś dziwnie, od tunelika z fiszbinem do piersi mam tak
pale-półtora luzu tj. materiał leży płasko na mostku(widziałam w niedawnym
wątku ze tak może być ale to strasznie dziwnie wygląda) a jak wsunę pierś tak
żeby zajmowała całą miseczkę to się robi jakaś graniasta i nieforemna;
- że wyglądam jak babcia Tekla to już nie wspomnę, sama wybrałam taki
zabudowany stanik, ale wydawał mi się idealny na karmnik;
- jak się rucham to na pewno biust lata mniej niż dotąd, ale jednak podskakuje.
No i po obejrzeniu się w negliżu i w bluzce postanowiłam zapomnieć o lobby i
wrócić do ukochaneg, sprawdzonego 75E. Ale przespałam się ze sprawą i
postanowiłam zapytać - co zrobiłam nie tak?