11.09.11, 07:44
Wątek poświęcony kosmetykom firmy ALTERRA (marka drogerii Rossman). Zapraszam do dzielenia się opiniami, dodając krótką charakterystykę skóry, włosów etc.

Opinie proszę dopisywać w odpowiednich kategoriach lub jeśli takiej brakuje, stworzyć nową kategorię odpowiadając na ten post.
Obserwuj wątek
      • izas55 Anti Age Orchidee 11.09.11, 08:35
        Seria dla cery dojrzałej i wymagającej w której skład wchodzi krem na dzień, na noc, pod oczy, tonik i mleczko.
        Testowałam wszystko oprócz mleczka. Wszystkie kosmetyki z serii mają dość intensywny zapach, który może niektórym przeszkadzać.

        Zaczęłam od kremu na noc i muszę przyznać że mam mieszane uczucia. Krem ma dość "unikalną" konsystencję. Przy pierwszym użyciu miałam ochotę rzucić w kąt właśnie ze względu na to. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że krem jest woskowy, ciężko się wchłania i wymaga krótkiego masażu. Pachnie wyraźnie alkoholem przy nakładaniu. Ale nie zostawia tłustej świecącej warstwy, tylko matową woskową. Może to być jakieś rozwiązanie dla tłustej skóry
        Po około tygodniu używania zauważyłam że moja skóra jest delikatniejsza i bardziej miękka. Z pewnością efekt spowodowany jest ograniczeniem parowanie wody w nocy i dużą zawartością olejów. Nie zauważyłam żeby ta spora ilość etanolu cokolwiek mi robiła złego poza zapachem. Zużyłam całe opakowanie i kupiłam następne, które czeka na chłodniejsze dni i włączone kaloryfery, kiedy będę potrzebowała czegoś bardziej konkretnego na noc.

        Skład: Aqua, Alcohol, Glycine Soja Oil*, Glycerin, Cera Alba, Glyceryl Stearate, Simmondsia Chinesis Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Sodium Citrate, Xanthan Gum, Rhus Verniciflua Peel Cera, Citric Acid, Parfum**, Sucrose Cocoate, Argania Spinosa Kernel Oil*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Ginko Biloba Leaf Extract, Prunus Armeniaca Kernel Oil*, Tocopherol, Geraniol**, Ubiquinone, Vanilla Planifolia Frui Extract.
        * z kontrolowanej biologicznie uprawy.
        ** z naturalnych olejków.

        Krem na dzień ma dużo lżejszą konsystencję. Świetnie się wchłania niemalże do matu. Nie zauważyłam żeby robił z moją skórą jakieś specjalne cuda. Nie mam zmarszczek więc nie wiem czy cokolwiek z nimi robi. Ale jest to dobry podstawowy krem za rozsądną cenę (kupiony za 7.99). W składzie głównie oleje. Może przy dłuższym użytkowaniu efekty byłyby widoczne. Jestem w trakcie pierwszego opakowania

        Skład: Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olea Europaea Fruit Oil*, Glycerin, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Palmitic Acid, Stearic Acid, Parfum**, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Cera Alba, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Alcohol, Sodium Hydroxide, Tocopherol, Helianthus Annus Seed Oil, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Bambusa Vulgaris Shoot Extract, Ubiquinone, Camellia Sinensis Leaf Extract*, Vanilla Planifolia Fruit Extract.

        Krem pod oczy, nic specjalnego, ale ma delikatną konsystencję i szybko się wchłania. Podoba mi się opakowanie, lubię tubki z dziubkiem. Nie mogę nigdzie znaleźć składu w tej chwili a opakowanie niestety wyrzuciłam. Cena jest jego dużą zaletą

        Tonik jak tonik, ale uwaga, ma bardzo intensywny zapach, który może wielu osobom przeszkadzać. Również kolor jest niespotykany, przypomina herbatę.

        Skład: Aqua, Alcohol, Glycerin, Parfum**, Polyglyceryl-10 Laurate, Gingko Biloba Leaf Extract, Sodium Hydroxide, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Argania Spinosa Kernel Oil*, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Ubiquinone.
        * - składnik z certyfikowanej organicznej uprawy.
        ** - z naturalnych olejków eterycznych.
        • zenobia44 Tonik Anti Age Orchidee 23.10.11, 23:47
          Nie wiem czy dobre miejsce w drzewku, ale seria dobra i chodzi o kosmetyk do twarzy.

          W ramach skrócenia sobie oczekiwania na paczkę z BU zaeksperymentowałam z Alterrą.

          Alterra, Anti-Age Gesichtswasser Orchidee (Tonik do twarzy z orchideą do cery dojrzalej i wymagającej)

          skład: Skład: Aqua, Alcohol, Glycerin, Parfum**, Polyglyceryl-10 Laurate, Gingko Biloba Leaf Extract, Sodium Hydroxide, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glutamate, Citric Acid, Argania Spinosa Kernel Oil*, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Ubiquinone.
          * - składnik z certyfikowanej organicznej uprawy.
          ** - z naturalnych olejków eterycznych.

          Cera ma średnio dojrzała, ale wymagająca. Tonik oblepia mnie filtrem (nie znoszę, ale na szczęście filtr nie za gruby), minimalnie odświeża, ale tylko na chwilę, potem czuję się lepko. Używam teraz, jesienią, ale już za te cechy latem wyrzuciłabym od razu.
          To jeszcze nic. Jego najgorszą cechą jest zapach, pudrowo-słodko-duszący. Na szczęście z twarzy ulatnia się szybko, niestety dla domowników - w pomieszczeniu pachnie długo. Pierwszej nocy w pomieszczeniu z butelką toniku nie mogłam zasnąć, na drugi dzień błagano mnie, żeby wyrzucić tego śmierdziela w ogóle poza domostwo, bo powoduje migrenę. Jego smród sprawiał to, co mogę porównać tylko z działaniem zapachu choinek samochodowych na osoby z chorobą lokomocyjną.
          Z plusów - nie uczulił mnie, krzywdy nie zrobił, ale jak na tonik (a nie np. hydrolat) jest średni.
          Zapach - księga rekordów Guinnessa w kategorii ohyda.
          Tylko dla lubiący oblep na twarzy i eksperymentalne, bardzo mocne zapachy w stylu "perfumy starszej pani". Nie polecam.
          cena 8 zł/150 ml.
        • coco_angel Re: Anti Age Orchidee 25.10.11, 07:47
          Z tej serii anti age orchidea sa jeszcze ampulki: 5 sztuk do stosowania jako kuracja..w swym skladzie maja ekstrakt z orchidei, skrzypu, olejek arganowy, gliceryne, kwas hialuronowy, milorzab japonski i zielona herbate..wszystko na alkoholu..zastosowalam ampulki po kuracji kwasami...bardzo ladnie sie wchalniaja nie daja tlustosci, mimo ze sa takiej konsystencji oleistej..Skora wprost wypila cala ampluke ktora raczje jets przenaczona na 2 razy..
          Bardzo dobry produkt, buzia napieta i gladka, dobrze odzywiona...nalepiej nakladac na lekko zwilzona twarz...
          Moim zdaniem najlepszy produkt z tej linii..
      • izas55 Seria Aloe Vera 11.09.11, 08:46
        Z serii mam krem na dzień i chusteczki do demakijażu. Nie widziałam w sklepie innych kremów, jedynie maseczkę

        Krem ma lekką konsystencję, wchłania się całkowicie. Na mojej tłustej skórze nie zostawia tłustego filmu, choć gdy nałoży się go zbyt dużo robi się taki lekko woskowy. Niektórym może przeszkadzać zapach, nie wiem również jak sobie poradzi z suchą skórą. Moja reaguje na niego dobrze, nie wyskakują mi po nm żadne niespodzianki. Porządny podstawowy krem na dzień. Zużyłam całe opakowanie, kolejne czeka w lodówce.

        Skład: Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Aloe Barbadensis Extract, Glyceryl Stearate Se, Persea Gratissima Oil, Glycerin, Simmondsia Chinensis Oil, Oryza Sativa Germ Oil, Parfum, Glyceryl Laurate, Camellia Sinensis Extract, Lanolin Alcohol, Sucrose Distearate, Sodium Pca, Xanthan Gum, Tocopherol, Sodium Citrate, Citric Acid, Alcohol, Silver Citrate, Limonene, Lainalool, Benzyl Benzoate, Geraniol.
        • anne_stesia Maseczka nawilżająca z aloesem 24.09.11, 15:41
          Pięknie pachnie, cudownie się rozprowadza, jest wydajna, ale kosmicznie podrażnia! Wręcz parzy twarz i wywołuje rumień na bardzo długo. Na wizażu praktycznie same nieprzychylne opinie, nie widziałam jeszcze kosmetyku, przed którym by tak ostrzegano. Przekonałam się na własnej skórze, że twarz piecze i puchnie. Nie polecam.
        • zenobia44 chusteczki do demakijażu Seria Aloe Vera 23.10.11, 23:58
          chusteczki do demakijażu Seria Aloe Vera
          Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Glycerin, Aloe Barbardensis Leaf Extract*, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum**, Linalool**, Geraniol**

          * z upraw ekologicznych
          ** naturalne olejki eteryczne

          Mam porównanie tylko do chusteczek dla dzieci:) i innych rossmanowskich do demakijażu i na tym tle te wypadają bardzo dobrze. Umieściłabym je w kategorii ekonomiczny i dobry produkt. Są bardzo mokre, bardzo delikatne (ale nie miałam wcześniej jakichś hiperproblemów ze skóra wokół oczu), nic nie uczulają, czyszczą mi twarz lepiej niż zestaw waciki+mleczko.

          Cena: 3,39zł / 25szt.

          ale ja kupiłam je na promocji za 2,5 złotego:)
      • izas55 Seria Wildrosenblute 11.09.11, 08:53
        Seria do młodej cery. Z serii mam krem na noc, nie widziałam w sklepach kremu na dzień.
        W porównaniu z kremem na noc z serii "Orchidea" ma dużo lżejszą i mniej woskową konsystencję. Podstawowy krem, moja skóra rano nie jest tłusta, nic mi po nim nie wyskakuje. Jak dla mnie niezły na noc na lato lub cieplejsze noce. Użyłam go zaledwie kilka razy więc nie mogę się za bardzo wypowiadać o jego ewentualnym działaniu.

        Skład: Aqua, Glycine Soja Oil*, Olea Europea Oil*, Alcohol*, Glycerin, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii Butter*, Rosa Canina Oil*, Vitis Vinifera Seed Oil, Argania Spinosa Oil*, Glucose Glutamate, Sodium Hyaluronate, Vitis Vinifera Fruit Extract*, Rosa Canina Fruit Extract*, Ubiquinone, Ceramide 3, Hydrogenated Palm Glycerides, Lecithin, Lysolecithin, Hydrogenated Lecithin, Xanthan Gum, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Helianthus Annuus Seed Oil, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Limonene**, Citronellol**, Geraniol**, Linallol**, Citral**
        * z kontrolowanej biologicznie uprawy.
        ** z naturalnych olejków.
      • izas55 Seria Sensitiv 11.09.11, 08:59
        Bezzapachowy krem dla bardzo wrażliwej cery. Ma delikatną konsystencję, świetnie się wchłania. Oszczędnie stosowany nie pozostawia tłustej warstwy. Jak dla mnie bardzo porządny podstawowy krem w przystępnej cenie.

        Skład: Aqua, Olea Europaea Oil*, Glycerin, Alcohol*, Carthamus Tinctorius Oil*, Myristyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Oenothera Biennis Oil*, Rhus Verniciflua Cera, Xanthan Gum, Prunus Armeniaca Kernel Oil*, Hydrogenated Lecithin, Dipotassium Glycyrrhizate, Helianthus Annuus Seed Oil, Levulinic Acid, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol.
        * Składniki z certyfikowanych upraw ekologicznych.
        • anne_stesia Re: Seria Sensitiv 19.01.12, 20:48
          Używam go od kilku dni. Ponieważ moja skóra zechciała się wysuszyć to zastosowałam uderzeniową kurację, której jednym ze składników, jako krem na dzień jest ten własnie.
          Wchłania się do matu, pozostawia skórę miękką. Jako jedyny nie szczypie mnie, kiedy mam tarkę na twarzy. Mam dziwne odczucie, że wypełnia mi pory skóry - nie wiem jak to opisać, ale są po nim wygładzone, w przeciwieństwie do wielu innych specyfików, po których skóra się błyszczała, a pory wyglądały jak kratery.
          Na razie jestem zachwycona nim :)
        • miss-alchemist Sensitiv 31.01.12, 12:24
          Mam go od pewnego czasu, kupiłam jak mi się mój Floslek skończył. Skusiła mnie niska cena i zacnie wyglądający skład ;)

          Skórę mam dosyć wrażliwą, czasem histeryczną ;) i ciężko mi dobrać krem, bo mam przetłuszczającą się strefę T i baaardzo suche policzki, zwłaszcza zimą.

          Bez dodatków zapachowych, więc ma taki zapach... Hm, trochę apteczny, nie za fajny dla mnie, ale niezbyt mocny i ulatnia się prawie od razu.

          Świeżo po użyciu mam niestety nieprzyjemne wrażenie ściągnięcia skóry, trochę jakby maski, ale nic nie szczypie. Całe szczęście dość szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, skóra jest miękka w dotyku.

          Swoje zadanie spełnia, bo mimo mrozów nie schodzi mi skóra z policzków, nie jest bardziej zaczerwieniona niż zwykle, podrażnień nie odnotowano. Krem jest wystarczająco lekki dla tłustych obszarów skóry i wystarczająco tłusty dla tych suchych. Nie jest to jednak mój ulubiony kosmetyk ze względu na to uczucie ściągnięcia skóry. Z pewnością spróbuję innych kremów do twarzy z Alterry, ale będę wiedzieć, że w razie wu mogę wrócić do tego, bo jest całkiem zacny i niedrogi.
        • aksanti Krem do twarzy Sensitiv 14.04.12, 13:12
          Chyba ten sam, który miala na myśli Iza.
          wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43409
          Od dłuższego czasu szukałam czegoś dla siebie, co sprawiłoby, że skóra przestanie się łuszczyć i jednocześnie świecić. Mam problem z określeniem, jakiego typu mam skórę - wydaje mi się, że mieszaną lub tłustą, dość wysuszoną więc reagującą przetłuszczeniem. Używam krem z Alterry na dzień i noc od 3 tygodni i mam wrażenie, że poziom nawilżenia jest lepszy. Jak rano wstaję to nie mam takiej zmęczonej skóry, jak jeszcze jakiś czas temu, jest też jakby bardziej napięta/wygładzona.

          Możliwe jednak, że to nie tylko zasługa tego kremu, ale zmiany sposobu pielęgnacji. Od ok miesiąca myję twarz wodą i pianką/żelem tylko rano, a wieczorny demakijaż robię płynem micelarnym AA:
          www.nokaut.pl/plyny-micelarne/oceanic-aa-ultra-odzywianie-plyn-micelarny-do-demakijazu-oczu-i-twarzy-14951.html
          Zanim kupiłam krem z Alterry użwałan na noc ten i już wtedy zauważyłam poprawę nawilżenia:
          fanlidla.pl/gazetka/2011.11.28.kosmetyki/3661,Intensywny,krem,nawilzajacy
      • metia Seria "Junge Pflege" 12.09.11, 23:41
        Krem do twarzy, do skóry przetłuszczającej się i zanieczyszczonej, z dodatkiem mięty nadwodnej. Kupiłam zachęcona opinią koleżanki na czas przeokresowy, kiedy się przetłuszczam i mam małe krostki. Niestety - nie było mi dane tego sprawdzić, bo po pierwszym użyciu czym prędzej go zmyłam z powodu zapachu. Bardzo mocna miętowa nuta, kojarząca mi się z kremem do stóp :/ Brrrrrrrr...
        Poza tym krem ma poważną wadę - jest bardzo rzadki i wychodzi z tubki w zbyt dużych ilościach. Również wtedy, kiedy tubka jest zakręcona. Bardzo niepraktyczne.
      • yo_anka alterra wildrosenblüte nachtcreme 06.02.13, 02:39
        (Krem przeciwzmarszczkowy na noc z wyciągiem z dzikiej róży)
        pierwszy po użyciu którego moja skóra jest ściągnięta
        bardzo głupie uczucie
        nie nawilża, tylko mam wrażenie ze wysusza
        :(
        gdzie sa i co robią jak ja śpię te cząsteczki "oleju arganowego i masła shea. Wartościowy olej z dzikiej róży w połączeniu z ekstraktem z winogron, oliwy z oliwek i oleju sojowego ma właściwości nawilżające i kojące. Ceramidy, kwas hialuronowy i naturalny koenzym Q10" z opisu?!?
        może na mnie nie działam bo to krem dla cery młodej? ;}
      • zarin Seria Granat i Aloes 11.09.11, 12:12
        Ogólnie zawiodłam się na tej firmie, głównie dlatego, że wszystko nieziemsko jedzie alkoholem. Maska i odżywka z tej serii to jedyne, co mi podeszło, jestem już w trakcie któregoś opakowania.

        Mają konsystencję niezbyt gęstego balsamu i bardzo przyjemnie pachną (ale zapach się nie utrzymuje na włosach). Opcja ze spłukiwaniem. To jest seria do włosów suchych i zniszczonych, ja nie mam wprawdzie ani suchych, ani zniszczonych, a nawet przetłuszczające się u nasady, za to bardzo długie i ze skłonnością do plątania się. Po tej odżywce/masce nie mam żadnego problemu z rozczesaniem włosów, co normalnie jest koszmarem, są przyjemnie miękkie i nawilżone, co czuć już po spłukaniu. Aha, nakładam tylko na długość, inaczej się chyba szybciej przetłuszczają.

        Minusy: są nieszczególnie wydajnie i nie ma właściwie różnicy między maską a odżywką.

        Szamponu nie próbowałam, nie lubię bez SLS.
        • heliamphora Re: Seria Granat i Aloes 11.09.11, 21:53
          Kilka razy próbowałam ta odżywką myć włosy, niestety porażka. Bardzo się po niej plączą, są osłabione i przesuszone i fruwają mi na wszystkie strony. Szkoda, bo zapach ładny (ale faktycznie na włosach go potem nie czuć).
        • edhelwen Re: Seria Granat i Aloes 23.10.11, 18:02
          Mam z tej serii szampon i odżywkę. Wypróbowałam chyba już wszystkie szampony z Alterry i dla mnie ten jest najsłabszy. Stosowany codziennie przez kilka dni powoduje u mnie łupież :/ Również swędzenie głowy. Dlatego stosuję go sporadycznie, jak umyję raz w tygodniu to nic wielkiego się nie dzieje. Po umyciu raczej muszę stosować odżywkę. Wydaje mi się, że nawilża włosy, bo są gładsze, mniej się elektryzują. Po dłuższym czasie zrobił się "glutowaty". Odżywka to moim zdaniem nic specjalnego. Przyjemna w użyciu, ułatwia rozczesywanie, ale nie nawilża szczególnie.
        • prostokvashino Re: Seria Granat i Aloes 25.10.11, 09:22
          Mi ten szampon nei podpasował, za szybko się przetłuszczały włosy po nim.
          Ale dla mojego faceta jest idealny, idzie już 2gie opakowanie. On ma takie szorstkie i sterczące włosy, miał problemy ogromne z łupierzem, bo nie mógł go od kilku lat wyleczyć Nizoralem i tym podobnym. Przy tym pomyślałam, ze może przesusza skórę głowy.
          Szampon ładnie je nawilżył, zmiękczył - są teraz takie milusie :) i po pierwszym opakowaniu problem z łupierzem praktycznie zniknął.
      • ananke666 Seria Morela i pszenica 13.09.11, 00:28
        Mam odżywkę.
        Dla moich problematycznych włosów kompletnie się nie nadaje. Obciąża, utrudnia rozczesywanie, nie dodaje gładkości. Użyta jako maska przed myciem nie robi nic sensownego. Nie nadaje się jako maska odżywka + olej, bo nie daje nic z siebie, a osłabia działanie oleju. Bardzo mocno pachnie. Zużywam, dodając czasem po troszku do Glorii, wciąż szukam zastosowania.

        Ma jedną zaletę. Świetnie się na nią goli.
        • metia Re: Seria Morela i pszenica 14.09.11, 18:10
          Mam szampon. Dobrany przez konsultankę Alterry w niemieckim Rossmannie po analizie stanu włosów. Miał robić ochy i achy, nie robi, włosy mam jak zwykle. Przy każdym użyciu mam wrażenie, że niedokładnie go zmyłam (włosy są jakby śliskie). Na dodatek ma konsystencję gęstego gluta, który po każdym wyciśnięciu w całości wraca do butelki - ciężko się go używa mając mokre ręce pod prysznicem, ciężgo go rozwodnić w dłoniach.
          Może za radą ananke666 spróbuje użyć do golenia ;)
          • coco_angel Re: Seria Morela i pszenica 25.10.11, 07:35
            Tez mam szampon morela i pszenica, podzielam zdanie poprzedniczki, wg mnie wlosy sa splatane, nieladnie sie roszczesuja, wcale nie sa ladniejsze w dotyku..bez odzywki ani rusz...Sam szampon do nakladania i wydajnosci - to na plus..Mam wlosy farbowane wiec chcialam odzywienia i wzmocnienia , uzywam od 3 tyg nie widze zadnych efektow...
            Za to olejki do ciala super:)
        • mszn Morela i pszenica - odżywka 09.10.11, 13:28
          Ha, a u mnie zupełnie odwrotnie. Jedna z moich ulubionych odżywek, muszę mieć zawsze na stanie. Nie obciąża włosów tak, jak robią to jej odpowiedniki z Alverde, fajnie nawilża i wyraźnie poprawia skręt. Wystarczy czas, w jakim biorę szybki prysznic, żeby włosy były miękkie i niesplątane.
        • edhelwen Re: Seria Morela i pszenica 23.10.11, 18:05
          Mam szampon, jestem bardzo zadowolona. Nie muszę używać odżywki po użyciu, żeby rozczesać włosy, chociaż i tak zazwyczaj używam jakiś odżywek, żeby włosy ładniej się układały, kręciły, itp. Czasem włosy mam po nim bardziej błyszczące. Fajnie się po nim kręcą, są lekkie.
        • miss-alchemist Odżywka 31.01.12, 12:31
          Absolutnie niezbędna w kosmetyczce ;)

          Włosy mam mocno przetłuszczające się, łatwo je przeciążyć, za to trudno rozczesać, bo bardzo się plączą.

          Odżywka ma w zasadzie same zalety:
          - ładnie pachnie,
          - jest wydajna (starcza mi na długo),
          - nie obciąża włosów,
          - łatwo się spłukuje,
          - ułatwia rozplątywanie.

          Używam od kilku miesięcy i prawdę mówiąc, nie mam ochoty na żadną inną ;) Jak mi raz jej zabrakło, to kupiłam na szybko Joannę Rzepę, którą kiedyś bardzo lubiłam... I potem z radością wróciłam do Alterry.

          Jak się pojawia na promocji w Rossmannie, to od razu można kupić więcej, bo niedrogo wychodzi.
      • pinupgirl_dg Seria Migdał i Jojoba 07.10.11, 17:39
        Mam tylko szampon.
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43227&next=1
        Kupiony, kiedy potrzebowałam szamponu w mniejszej butelce na wyjazdy i w ramach dania ostatniej szansy szamponom bez SLES. O dziwo, sprawdził się... potem na forum doczytałam, że Sodium Coco-Sulfate z drugie miejsca w składzie do to samo, SLES, więc wszystko jasne ;).
        Trudno mi oceniać, bo u mnie wszystkie szampony działają podobnie. Generalnie myje dobrze, mnie nie podrażnił, łatwo się spłukuje, chociaż nie widzę specjalnej różnicy między tym szamponem, a szamponami o połowę tańszymi. Nie wiem, czy jeszcze kupię, może wypróbuję kiedyś odżywkę z tej serii lub inne szampony.
        • teresa104 Szampon 26.10.11, 20:52
          Moim zdaniem jest żrący i wysuszający. Myje jak "stare" szampony, po których włosy były tępe i nierozczesywalne. Głowa umyta parokrotnie tym szamponem zaczyna mieć objawy poważnego wysuszenia - skóra zaczyna się łuszczyć, włosy zaczynają się przetłuszczać. Szampon idzie do namaczania pięt.

          Po lekturze tego wątku i moich doświadczeniach z produktami Alterry (szampon, krem aloesowy - jakby świeczką pysk natrzeć, maska do włosów, co nic nie robi) rezygnuję z tej firmy.
      • izas55 Intensiv Koerpermilch 11.09.11, 07:58
        Niespecjalnie przepadam za balsamami do ciała, bo strasznie mnie drażni jak się długo wchłaniają i zostawiają tłusta warstwę. Niestety, dość mocno przesusza mi się skóra na rękach i nogach, poszukuję więc nieustająco lekkiego balsamu. Próbuję więc różne, które niestety lądują w szafce po kilku użyciach.

        Ostatnio kupiłam bezzapachowe mleczko do ciała Alterry i jestem w trakcie testowania pierwszego opakowania.Ma dość rzadką konsystencję i dobrze się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, choć nie jestem pewna czy będzie dostatecznie treściwy dla bardzo suchej skóry. Ma również bardzo delikatny zapach, pochodzący z pewnością od użytych składników.
        W składzie występują głównie oleje, na opakowaniu zaznaczone jest, że niektóre z nich pochodzą z certyfikowanych upraw i że produkt jest wegański

        Skład: Aqua, Olea Europaea Oil, Helianthus Annuus Oil, Alcohol, Glycerin, Myristyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Oenothera Biennis Oil, Mangifera Indica Seed Butter, Xanthan Gum, Prunus Armenica Kernel Oil, Hydrogenated Lecithin, Helianthus Annuus Seed Oil, Levulinic Acid, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol.
      • ananke666 Re: Balsamy do ciała 13.09.11, 00:15
        Miałam z trawą cytrynową i morelą, teraz mam ten z liczi.
        Dziiwne. Dość opornie się wchłaniają, niemożebnie mocno powiedzmy, że pachną, początkowo denerwują, bo skóra jakaś taka tępa, ale później nie wiedzieć czemu robią nieźle. Skóra gładka i miła w dotyku. Świetnie działają na stopy i łokcie, na stopy u mnie sprawdzają się lepiej niż niejeden krem do stóp. Używam głównie na tyłek i nogi, bo akurat kuper i łydki najbardziej mi się przesuszają. Najgorsze, że zapach po jakimś czasie zmienia się na jakiś taki lewy...
        Spróbuję dokupić ten bezzapachowy i wymieszać jeden z drugim, bo ogólnie jednak działają całkiem dobrze. Co za idiota tak mocno wyperfumował te kosmetyki?!
      • miss-alchemist Pomarańcza i wanilia 31.01.12, 12:46
        W ramach szału zakupowego w Rossmannie w zestawieniu z promocją kupiłam ten oto balsam (albo raczej mleczko) ;)

        Pierwsze, co przychodzi mi do głowy po użyciu go - mocno, mocno wyperfumowany. Mnie jednak ten zapach bardzo, bardzo się podoba, lubię takie słodkości, więc totalnie mi to nie przeszkadza.

        Skład:
        Aqua, Glycine Soja Oil, Alcohol, Glycerin, Myristyl Myristate, Elaeis Guineensis Oil, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Glyceryl Stearate, Parfum, Sorbitol, Butyrospermum Parkii Butter, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Persica Kernel Oil, Vanilla Planiflora Fruit Extract, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, p-Anisic Acid, Tocopherol, Linalool, Limolene, Disodium Cocoyl Glutamate, Helianthus Annus Seed Oil, Sodium Hydroxide, Sodium Cocoyl Glutamate, Citral.

        Jak widać, olejków dużo. Trochę jednak oszukują, bo obiecane masło shea, olej migdałowy, olej z awokado, olej z pestek brzoskwini i wanilia są w składzie już za zapachem, więc pewnie nie jest to oszałamiająca ilość. Z drugiej strony, kosmetyk pachnie tak mocno, że wcale nie musi być tych olejków bardzo mało (chociaż słonecznikowy to chyba tylko po to dodali, żeby skład dłuższy był). Niemniej jednak jest olej sojowy i palmowy na pocieszenie.

        Balsam dość szybko się wchłania, skóra jest po nim przyjemnie miękka i pachnąca ;) Jestem zadowolona, bo zimą zawsze mam problem z wysychającą skórą, a ten balsam daje radę, przy tym jest niedrogi. Przetestuję pewnie inne balsamy, ale ten miał dla mnie najfajniejszy zapach.
      • metia Re: Kremy do rąk 12.09.11, 23:35
        Seria granat i aloes. Z plusów - bardzo ładny zapach i pozostawianie na rękach tylko lekkiego tłustego filmu (mam z tym zawsze problem, a tu wystarczy dodanie 1/4 objętości żelu aloesowego, do innych remów muszę go dodawać w proporcji pół na pół). Lubię również poręczność opakowania (nieduża tuba, łato mieści się do torebki) i cenę :)
        Jest to również ulubiony krem do rak mojej przyjaciółki.
        • zarin Re: Kremy do rąk 15.09.11, 20:53
          Kupiłam mając nadzieję, że będzie mieć zapach taki jak ta seria do włosów. Niestety, nie do końca - jest bardziej słodko-owocowy, czego nie lubię. Poza tym normalny przyzwoity krem, nawilża, szybko się wchłania, nie tłuści. No i bez tego nieszczęsnego alkoholu na pierwszym miejscu w składzie po wodzie.
    • pinupgirl_dg Dezodoranty 07.10.11, 17:48
      Mam dezodorant z melisą i szałwią:
      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42644&next=1
      Na wizażu dziewczyny nie zostawiają na nim suchej nitki, a mi podszedł, chociaż zdarzało się, że niektóre dezodoranty w połączeniu z moim zapachem dawały mieszankę wybuchową. To dezodorant, nie antyperspirant, nie chroni przed poceniem. Ale odświeża i nie podrażnia mnie, nawet po goleniu (może trochę szczypać, ale generalnie mi nie zrobił żadnej krzywdy). Jest przyjemny w użyciu wygodny, mam go zawsze pod ręką. Nie jest to może mój numer 1, ale całkiem miły produkt.
      • pinupgirl_dg Re: Dezodoranty 05.04.12, 18:56
        Kończy mi się drugie opakowanie i muszę przyznać, że naprawdę jest fajny ten dezodorant. Czasami go zdradzam, ale najprzyjemniej mi się go używa. Może na rozmowę o pracę wybrałabym coś mocniejszego, ale na co dzień - nie mam się do czego przyczepić. Może nawet rzeczywiście coś pielęgnuje, śmiało używam po goleniu i nic się nie dzieje (chyba, że się trochę przytnę - alkohol w składzie), zdecydowanie jest różnica, jeśli go nie użyję.
    • pinupgirl_dg Balsamy do ust 07.10.11, 20:17
      Mam te pomadkę:

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19240&next=1
      Tym razem prawdziwy hit. Rewelacyjnie koi usta, jest naprawdę fantastyczna, robi wszystko, czego można oczekiwać od balsamu do ust, nie "uzależnia", efekt jest długotrwały. Awaryjnie do skórek paznokci też się świetnie nadaje ;). Moim zdaniem jest lepsza od Carmexu i Tisane, chociaż tamte też nie są złe, wolę Alterrę. Mam już drugie opakowanie i na tym się chyba nie skończy.
      • mszn Re: Balsamy do ust 09.10.11, 13:24
        Mogę się podpisać pod Twoją recenzją. Dodam jeszcze nienarzucający się zapach, mam teraz tę Alterrę w torebce i Tisane w pracy, i Tisane, mimo, że fajnie nawilża, to wkurza mnie mocnym, miodowo-woskowym zapachem. Alterry w ogóle nie czuję, i przy nakładaniu, i potem na ustach.
      • ananke666 Re: Balsamy do ust 24.10.11, 13:05
        Też mam tę pomadkę i jest naprawdę dobra. Najpierw nie byłam nią zachwycona, dopóki nie odkryłam, że najlepiej nakładać ją bardzo cienko i dać jej trochę czasu na wchłonięcie. Obecnie moja ulubiona.
    • red_boots Olejki do masażu 31.01.12, 19:24
      kiedy je kupowałam, były nowością, kosztowały mnie po 13 zł każdy (100 ml). cena niska, jak na taką jakość. mam dwa: migdały i papaja, granat i awokado. pierwszego używam do ciała zamiast balsamu, zapach obłędny :), smaruję też nim twarz. drugi mam zamiar spożytkować na włosy, bo jednak zapach nie do konca mi podchodzi.

      skład (migdały i papaja): Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Zea Mays Germ Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Carica Papaya Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Parfum, Limonene, Tocopherol, Linalool, Geraniol, Helianthus Annuus Seed Oil, Citral, Citronellol, Farnesol

      skład drugiego olejku (granat i awokado) różni się jednym składnikiem.
      olejek szybko się wchłania i mam wrażenie, że działa leczniczo na wypryski/ krostki. ten drugi (granat i awokado) będę stosować na włosy, a że ma olej rycynowy na drugim miejscu w składzie myślę, że będzie skuteczny :)
      • metia Re: Olejki do masażu 18.02.12, 21:01
        Mam dwa - antycellulitowy oraz awokado i granat.
        Antcellulitowy jakos specjalnie antycellulitowo nie działa, ale za to daje dobry poślizg pod masaż bańką chińską (lepszy niz oliwka ziaji). Niestety szybko go ubywa przy używaniu do tego celu.
        Awokado i granat używam do twarzy, więc opiszę go w poście poniżej.
      • gosiakot2 Re: Olejki do masażu 18.01.13, 09:49
        w sumie na rynku jest sporo tych wszystkich olejków, oliwek itp., ale mi zdecydowanie najlepiej podpasowały oliwki dr Beta, bo są najbardziej wydajne z tych wszystkich, które miałam do tej pory
        • izas55 Re: Olejki do masażu 18.01.13, 11:32
          Ale to jest wątek o kosmetykach Alterra. Jeżeli chcesz się podzielić z nami opiniami na temat kosmetyków dr. Beta, załóż proszę nowy wątek na ten temat, łatwiej będzie wtedy odnaleźć informacje w przyszłości.
    • red_boots Olejki do ciała 31.01.12, 19:30
      dawno nie byłam w Rossmannie, a okazuje się, że Alterra wypuściła też olejki do ciała :)

      Olejek do ciała Limetka i oliwa

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47461
      Olejek do ciała Limetka i aloes

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=46720
      • metia Re: Olejki do ciała 18.02.12, 21:05
        Ponieważ nie używam olejku awokado i granat do masażu, tylko do twarzy i ciała, postanowiłam opisać go tutaj :)
        Jak dla mnie jest świetny. Używam go zarówno do zmywania twarzy, jak i po zmywaniu, jako dodatku do kremu (2 razy dziennie 2 krople). Odkąd go używam (jakieś 2tyg.), przestała mi sie przetłuszczać skóra na czole, nosie, koło nosą i na brodzie. Świetnie sprawdził się w mrozy. Pięknie pachnie (ale uwaga - zapach jest intensywny, może przeszkadzać).
        Używam go również razem z olejkiem kokosowym do włosów (sam się nie sprawdził).
        • teresa104 Olejek granat i awokado 18.02.12, 22:42
          Kupiłam dziś. No i dla mnie właśnie ten zapach jest nie do zniesienia, nie jest jednak bardzo trwały na skórze (trwały na ubraniu). Kwaśny, trochę octowy, trochę acetonowy, trochę żelatynowy, przypomina mi jedzoną na sucho galaretkę agrestową. Na szczęście to tylko 100 mililitrów, jestem duża, szybko się zużyje. Może te inne pachną dla mnie bardziej do przyjęcia.
            • teresa104 Bo to wtedy nie była Mamba 19.02.12, 12:51
              tylko Maoam:)
              Czyli zgadza się kwas, żelatyna, owocowość skisła jakaś:) Wysmarowałam się dziś obficie, najdalej za dwa tygodnie będzie po olejku. Skóra jest miękka, miła w dotyku, wygląda, że ten olejek dobrze się sprawdza po myciu.

              A z dzieciństwem kojarzy mi się zapach wykładziny dywanowej, w przedszkolu tak pachniało, a raczej śmierdziało. W Comforcie dostaję małpiego rozumu, zupełnie jak podczas przymusowego leżakowania po obiedzie.
          • ananke666 Re: Olejek granat i awokado 19.02.12, 14:11
            Wszystkie wypróbowane przeze mnie kosmetyki Alterry mniej lub bardziej śmierdzą. No, może oprócz pomadki ochronnej. Miałam odżywkę, cztery balsamy, krem do rąk i wymieniony olejek - wszystkie z pewnym trudem dają się znieść. Z czego niestety najbardziej śmierdzi kosmetyk najlepszy, przynajmniej najlepszy dla mnie: balsam do ciała z morelą i trawą cytrynową. Działa świetnie, śmierdzi strasznie, a co gorsza, zapach po paru godzinach ewoluuje i wtedy już wali nie PRL-owską landryną czy inną brzoskwiniową galaretą z cytrynowym odświeżaczem do kibla, tylko tym samym, ale naniesionym na nieświeże cielsko, albo może czymś innym, ale równie urokliwym. Trudno opisać, woń jest okropna. Gdyby nie ona, kupowałabym nałogowo. Żaden tak tani balsam nie dawał mi tak gładziutkich łokci, tyłka i łydek. A ten dodatkowo świetnie nawilża stopy. Tylko kurna śmierdzi!
            • teresa104 Re: Olejek granat i awokado 19.02.12, 14:39
              No ja też siedzę teraz w odorze tego olejku i czuję, że grzmoci ode mnie mieszaniną szatni, taniego wińska i wody z wazonu. Bardzo nieświeżo mi jest. Chyba zużyję olejek na mężczyznę.
              Przydałby im się jakiś sensoryk przy produkcji, na pół etatu bodaj.
              • ananke666 Re: Olejek granat i awokado 19.02.12, 15:29
                Poszłam powąchać swój. Moim zdaniem to mieszanina deptanych spoconymi stopami owocowych odrzutów z bazaru i wody kwiatowej typu " "Czar PGR-u", z dodatkiem chemicznej landryny o smaku ogólnoowocowym.

                Najbardziej poraża mnie natężenie woni. Smrody pewnie byłyby znośniejsze, gdyby zawartość zapachu w opakowaniu obcięto o trzy czwarte.
                • metia :))))))))))) 19.02.12, 17:29
                  Dziewczyny, ubawiłyście mnie na całe popołudnie :D
                  Aczkolwiek wydaje mi się, że odbieranie zapachów do bardzo idnywidualna sprawa. Dla mnie olejek awokado/granat pachnie rewelacyjnie, podbnie jak krem do rąk (bodajże) granat/aloes. Za to krem do twarzy z mietą śmierdział tak, że musiałam umyć twarz kilka razy, plus do tego jeszcze umyć włosy ;) A moja przyjaciólka uzywa go regularnie i jej nie śmierdzi ;)))
              • zenobia44 posmarowałam się na noc 20.02.12, 00:55
                i w środku nocy zwrócono mi uwagę, że odór jest nie do zniesienia:/
                Moim zdaniem ma w sobie coś przyjemnego tylko przez pierwsze 3 sekundy (może to mamba?), potem to śmierdzi mutacją choinki samochodowej/tanich perfum/galaretki owocowej, ale wszystko chyba z fabryki z Chinach. Na szczęście po około godzinie się ulatnia porażająca intensywność, zostaje choinka o zapachu landryny. Ta firma to porażka dla mnie i w ogóle i w szczególe (pomadka do ust tylko potwierdza regułę).
    • ananke666 Wycofują? 08.02.13, 14:09
      W poszukiwaniu ulubionego, acz nieco śmierdzącego balsamu do ciała wanilia&pomarańcza obleciałam wrocławskie Rossmanny - nigdzie ich nie znalazłam. Były tylko olejki, też niewiele, jeden z papają bodajże, a drugi z brzozą i pomarańczą. Jestem trochę wkurzona, bo mimo zapachu był to naprawdę skuteczny balsam - bez niego znowu będę musiała wypróbowywać i liczyć na to, że trafię na coś dla siebie. A mało co mi pasuje :(
      • fanaberia.fanaberia Re: Wycofują? 08.02.13, 15:09
        Tego nie wie nikt. U mnie jakiś czas temu te balsamy stały na osobnym regale z "ceną na do widzenia". Później nie interesowałam się ich losem. Ale na podobnym regale stały też kremy rasy orchidea, a teraz wróciły na normalne półki.
        Jak chcesz, to sprawdzę, czy u mnie są, rossmanna mam za winklem. Jak będą, to mogę Ci zrobić zapas. Nadto z rzeczonej wyprzy mam dwie nówki sztuki, mogę odstąpić bez wielkiego żalu. A jedną to całkiem bez. Przynajmniej na czas poszukiwania zamiennika byś miała.
      • fanaberia.fanaberia Nie ma żadnego 08.02.13, 19:24
        Byłam. Balsamu Alterry nie ma żadnego, z wyjątkiem tego najnowszego "masła", które jest w słoiczku, nie w butelce. "Miałyśmy, ale teraz nie mamy." Żele kąpielowe w pełnym wyborze. Z ciekawości sprawdzę inne sklepy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka