Dodaj do ulubionych

postal order - co to?

12.12.07, 17:17
Złożyłam zamówienie w Bella Luso, oczywiście musiałam się rąbnąć przy
płatności przez PayPal i zamiast 26EUR posłałam im 26PLN :/ Kazali mi dopłacić
resztę już w PLN< ale ten &%^$(*& PayPal nie chce autoryzować kolejnej
transakcji i z tego, co się dowiedziałam nijak nie można na to wpłynąć, bo to
jakieś ich chore zabezpieczenia. Sklep zaproponował mi albo zapłatę przez czek
albo właśnie "postal order". Nie mam pojęcia jak to rozumieć?? Dokładniej
napisali tak "You can get a postal order from your post office(where you send
your mail from)." Czy ktoś wie o co chodzi?
Ewentualnie mogę jeszcze telefonicznie im podać namiary na moją kartę , ale
sama tam nie zadzwonię, bo angielskiego tak dobrze nie znam, więc zanim kogoś
w to wrobię ;) wolałabym się dowiedzieć co to to całe "postal order", może
będzie łatwiejsze do wykonania.
Obserwuj wątek
    • blue_jean Re: postal order - co to? 12.12.07, 17:58
      Postal order to zwyczajny przekaz pocztowy. :-)
      • mauzonka Re: postal order - co to? 12.12.07, 18:23
        A może prześlij im mejlem ten numer karty? Tylko nie pisz cyferkami, a słowami (żeby Sergiey i Larry nie przechwycili:), czyli tak na przyklad:
        one two three... zamist 123
        valid till november two zero zero eight...
        Może to lamerskie, ale skoro się boisz dzwonić (zresztą, to kosztuje, chyba że skajpem), to chyba łatwiej tak, niż przekazem pocztowym...
    • kasica_k Re: postal order - co to? 12.12.07, 17:59
      Przekaz pocztowy. Nie mam pojęcia, jak toto funkcjonuje przy wysyłaniu kasy za
      granicę (mieszkasz w Polsce?). Ja w analogicznej sytuacji zadzwoniłam i podałam
      nr karty - szybko i skutecznie :)
      • magda-fl Re: postal order - co to? 12.12.07, 22:09
        No tak, przekaz :o Że też na to nie wpadłam...
        Ale i tak przekazu puszczać im nie będę, pewnie kosztuje sporo, a iść też będzie
        trochę. Jakoś nie ufam naszej kochanej Poczcie Polskiej :/

        Póki co poprosiłam siostrę, żeby mi zadzwoniła, ona akurat w UK siedzi, więc
        chyba ją taniej wyjdzie. No i ona się z pewnością dogada. Tylko nie wie czy da
        jutro radę, bo pracuje cały dzień, no ale może. A jak nie to chyba wyślę im
        numer karty sama, mailem, tak jak mówicie :D Nie pomyślałam o tym, żeby tak zapisać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka