cycusia
28.01.08, 18:49
Moze i mam mało jedrny biust ale są chwile w mym życiu gdy chciałabym założyć na siebie jakąs słodką,frywolną bieliznę. Chociażby satynową lub tiulową koszulke na cieniutkich naramkach i nic więcej.
Albo mieć taki półbiustonosz co to oferuja czasem aż do miseczki...D .
Przeciez teraz nosze stanik 24h na dobe :-)
Nigdzie nie znalazłam takich koszulek z wydzielona częścią miseczkowa na fiszbinie albo chociaż bez fiszbin za to od F w górę. To samo z gorsetami czy tez raczej ich atrapami...
Co z tego ,ze produkuja jakieś seksowne ciuszki w rozmiarze XXL jeśli rozmiar miseczki się nie zmienia.
Czy kobiety z biustem,który lepiej wygląda podtrzymywany nie mają zapotrzebowania na takie fatałaszki?
Przecież to nie musi tak dobrze trzymac jak stanik.
Wiem,że mogę sobie coś doszyc do bardziej seksownego staniczka i bedę miała jakąś namiastkę ale czuje się dyskryminowana. A może zle szukałam?
Widocznie powinnam się cieszyć z tego, ze nie muszę nosić biustu w dwóch siatkach ani pod pachami no i cieszę sie. Naprawde się cieszę,że mogę sobie odpuścić "miłe" panie w firmowych sklepach i kupić fajny ,dobrze trzymający stanik.
Ale kobieta ma wiele twarzy.
A tak się skada,że jestem kobietą...