Dodaj do ulubionych

Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściwy :)

    • czerwona_pomadka Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 04.06.09, 16:41
      oj...duuużo :)

      jestem bardzo zadowolona z tego, że dzięki odpowiednio dobranym biustonoszom
      zaczęłam też ubierać bluzki dobrze podkreślające moją sylwetkę, ogólnie zwracam
      uwagę teraz na dopasowanie ubrań do sylwetki i świetnie się czuję :)

      poza tym w końcu nie czuję się jak mutant na którego każdy ładny stanik jest za mały
    • upcinka Hmm. 06.06.09, 00:38
      Witam panie. Staniki w dobrych rozmiarach noszę od sierpnia 2008, ale szczerze
      mówiąc nie zauważyłam jakiejś większej zmiany jeżeli chodzi o wygląd moich
      piersi mimo że rozmiar mam dobry a piersi są w staniku dobrze ułożone. Wprawdzie
      nie muszę już wyciągać piersi spod pachy i układać je w miskach ale i tak
      niewiele się zmieniło w ich wyglądzie. Nadal są niejędrne i mocno obwisłe :(
      Natomiast jeżeli chodzi o wygodę to bez porównania ze starymi, złymi stanikami.
      Piersi przestały być dla mnie czymś co tylko i wyłącznie przeszkadza w
      codziennym życiu. W końcu skończył się mój dylemat z wypadającymi piersiami i
      ciągłym poprawianiem stanika i uważaniem by znowu nie wypadły gdzieś podczas
      zwykłego marszu. O tym ile to trzeba było się garbić by bułek nie było widać
      nawet nie wspomnę. I co najlepsze w końcu mogę kupować bluzki takie jakie mi się
      podobają a nie takie które ukryją piersi. Oczywiście sam biust, w dobrze
      dobranych i o dobrym rozmiarze stanikach, układa się rewelacyjnie i wygląda
      rzecz jasna seksownie, foremnie, zgrabnie.

      Jutro wybieram się do sklepu po nowy stanik i tak przy okazji chciałam się
      spytać czy powinnam dalej (po prawie roku noszenia) kupować staniki dla
      początkujących czy może powinnam/mogę przerzucić się też na inne?
      • kasica_k Re: Hmm. 06.06.09, 01:01
        upcinka napisała:
        >
        > Jutro wybieram się do sklepu po nowy stanik i tak przy okazji chciałam się
        > spytać czy powinnam dalej (po prawie roku noszenia) kupować staniki dla
        > początkujących czy może powinnam/mogę przerzucić się też na inne?

        Moim zdaniem spokojnie możesz kupować to, co ci się podoba :) Po takim czasie
        znasz już potrzeby swojego biustu, wiesz, jak powinien się układać dobrze
        dobrany biustonosz, potrafisz dobrać rozmiar. Staniki polecane przez dziewczyny
        jako "dobre dla początkujących" to przeważnie dość uniwersalne modele, które na
        większości osób dobrze leżą i nie sprawiają niespodzianek rozmiarowych - takie
        "gwarancje sukcesu" w dziedzinie dobrego ostanikowania :) Nie polecamy zaczynać
        od modeli "trudnych", bo zwykle oznacza to dużo więcej problemów z decyzją, a w
        przypadku zakupów zdalnych - odsyłki.
        • upcinka Re: Hmm. 06.06.09, 01:34
          W tym cały problem że ja nadal mieszam się z doborem rozmiaru a dokładnie rzecz
          biorąc przymierzałam staniki o takiej samej miseczce a mniejszym obwodzie i
          miska była za mała jednak nie we wszystkich modelach. Dalej nie wiem czy biorąc
          mniejszy obwód powinnam wybierać większą miseczkę czy taką samą przez co jutro
          czeka mnie kolejna godzina przymierzania.
          A ponieważ mogę wybierać już staniki jakie mi się tylko spodobają ta godzina
          może przemienić się w co najmniej trzy :D

          I czy ze stanikami do sportu jest taka sama sytuacja z rozmiarami?
          • grenlandia33 Re: Hmm. 08.07.09, 11:36
            Problem moze brac sie stad, ze nie wszystkie modele trzymaja wymiar
            tzn. sa takie ktore maja zanizony lub zawyzony rozmiar miseczki-
            dlatego nie istnieje cos takiego jak jeden uniwersalny rozmiar
            stanika-w zaleznosci od firmy, modelu a nawet wersji kolorystycznej
            to moze roznie wypadac (np. Aragon Masquerade oyster ma mniejsza niz
            standartowa miseczke ale juz turkusowy uchodzi za duzomiseczkowca).
            Dlatego pozostaje mierzenie + poczytanie na forum jak wypada dany
            model i jaki rozmiar pasuje na dziewczyny o zblizonych wymiarach.
            Natomiast jesliw tym samym modelu zmniejszasz obwod (bo np jest
            rozciagliwcem i dodatkowo trzeba wiecej znizyc obwod) to miseczka
            idzie w gore (o oczko albo dwa -znowu trzeba sprobowac ktory system
            sprawdza sie w twoim przypadku).
            • baba67 Re: Hmm. 08.07.09, 13:27
              Ja zmienilam z 85 D na 80 F DZIEKI WAM. Nie mialam tak dramatycznych problemow z
              poprzednimi stanikami, moze dlatego ze byly to pancerno-zakonne doreenki.
              Niemniej przeszkadzalo mi ze zapiecie podjezdza z tylu a biost sie (w miskach)
              zsuwa na dol.Teraz wszystko siedzi gdzie powinno. No i mysle o innych modelach
              choc ma milosc do doreenek jest nieuleczalna:-)
    • estrelka84 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 06.06.09, 20:09
      Przede wszystkim dużo większą swobodę ruchu.
      W dobrze dobranym staniku mogę swobodnie podbiec do autobusu, schylać się do
      woli w pracy i potem nie ma mi wstyd przy ludziach, że mi biust górą wypada.
      Nie spadają mi nagminnie ramiączka no i nie zjeżdża mi do pępka stanik z powodu
      zbyt szerokiego obwodu.
      Stałam się po prostu szczęśliwsza, bo te wszystkie rzeczy to był mój koszmar.
      • luthien_slowik Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 09.06.09, 13:52
        Biust trzyma się na wysokości. :-) Po paru ruchach, pochyleniu się czy
        podskoczeniu nie muszę już konspiracyjnie upychać piersi wylanych górą. Łyżwy?
        Rower? Gonienie za autobusem? Wszystko stało się możliwe. Jak ramiączko zsunie
        mi się z ramienia, to stanik nie przestaje kompletnie pełnić swojej funkcji,
        woooow. Pod ubraniem piersi wyglądają cudnie, jak dwa jabłuszka, a nie jak coś
        zwisającego z przodu. I nie czuję siły ciążenia. :-) Pozdrawiam!!!
    • jeanjo Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 28.06.09, 22:16
      Zostałam skutecznie uświadomiona przez koleżankę, która obśmiała (rzeczowo i
      konstruktywnie) mój najulubieńszy stanik o rozmiarze 75C. W moim odczuciu nie
      był zły tak do końca, ale... te 70F, które zakupiłam po uświadomieniu, okazało
      się być znacznie lepsze!!!

      Plusy:
      -nic się nie kolebie przy intensywniejszym ruchu (typu bieg, taniec, nawet
      szybszy marsz),
      -piersi nie próbują wyskoczyć górą ani wypełznąć dołem z miseczek,
      -ramiączka nie zsuwają się,
      -byłam święcie przekonana, że tylko w usztywnionej miseczce moj biust prezentuje
      się dobrze. Cieszę się niezmiernie, że się myliłam:)

      Już zauważam że obwód pod biustem się zmniejsza - posiadłam nawet egzemplarz
      65F (tak, ta miseczka okazuje się być ok, ale zaczynam się już przygotowywać na
      zmiany).

      Minusy:
      -ciężko jest się przestawić na węższy obwód po tylu latach luzu;)

      Niezmiernie żałuję, że nikt mi tego co wiem teraz, mając lat 26, nie powiedział
      12 lat temu, gdy zaczęłam nosić pierwszy stanik.Te wszystkie szkolne koszmary z
      rozpinającymi się stanikami, które nieustannie trzeba poprawiać, że o
      znienawidzonych lekcjach wf nie wspomnę nawet, ehh.
      I co najgorsze: przez rok niecały dane mi było mieszkać w UK. Przez niecały rok
      mogłam naręczami kupować staniki w moim właściwym rozmiarze (nie mówiąc już o
      wspomaganiu biuściastej rodziny czy koleżanek!). A kupiłam te moje 75C - no bo
      przecież nie było źle! Nawet nie szukałam innego rozmiaru:( Pozostaje mi co
      najwyżej, pluć sobie w brodę, tfu.
    • elrosa Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 28.06.09, 22:32
      Dodam jeszcze kilka plusów, widocznych po dłuższym noszeniu dobrego stanika :) (w moim przypadku - od listopada)
      - biust nabiera bardziej "zwartej" konsystencji, wygląda jakoś jędrniej i ładniej nawet bez biustonosza (choć nie odważę się go nie nosić :))
      - rozstępy zrobiły się jakieś takie mniejsze i mniej widoczne, nowe przestały się pojawiać
      - i ostatnie, choć dla mnie to minus raczej - od czasu, gdy zaczęłam nosić dobry biustonosz, obwód pod biustem spadł mi o 5 cm, a w biuście o tyle wzrósł. I mam wrażenie, że to jeszcze nie jego ostatnie słowo, bo co sobie kupię nowy (większy) stanik, to zaraz z niego wyrastam... grr!
      Aha, jeśli idzie o zabiegi pielęgnacyjne, to przez jakiś miesiąc wmasowywałam krem, potem mi się znudziło, spanie w staniku też, niewygodnie mi było, zresztą stanik i tak był za mały ;-)
    • irenka65f Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 29.06.09, 13:03
      Mnóstwo radości z nowych zakupów. Konieczność zweryfikowania ubrań, które noszę
      bo te nowe staniki wystają spod pachy. Świadomość posiadania duuużego biustu
      (wiecie to F, a teraz to nawet FF i G - jak małe). Opinię nieszkodliwej wariatki
      co to każdej stanik by zmieniła. Wyprostowane plecy. I, najważniejsze,
      ładniejszy biust. Niby obwód się nie zmienił, ale miseczka musi być większa i
      lepiej wygląda nawet bez biustonosza. A to dopiero niespełna 2 miesiące!
    • fieruska Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 07.07.09, 19:29
      no wiec tak
      nareszcie piersi nie wychodza mi dolem poniewaz mialam za duzy
      obwod,nie robia mi sie podwojne piersi ktore wychodzily mi za kazdym
      razem kiedy sie nachylilam ,siedzac w pracy nie mysle o tym kiedy
      wkoncu pojde do domu zeby zdjac stanik i przebrac na inny tak samo
      beznadziejny ,caly czas nosilam rozmiar 75 d a teraz nosze 70 e
      jestem prawie zadowolona chociaz chcialabym nosic usztywniane
      biustonosze ,narazie wyglad piersi specjalnie sie nie zmienil
      niewiem moze po dluzszym czasie to nastapi
    • anuula12 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 08.07.09, 15:12
      - UWIELBIAM kupować bieliznę
      - mam piersi znacznie bliżej siebie
      - lepiej niż kiedyś wyglądam bez bielizny
      - mogę biegać, skakać, kręcić się, wszystko co mi przyjdzie do głowy!
      - no i wreszcie mam wygodny stanik ;p

      Oczywiście budżet jest teraz...cóż...USZCZUPLONY. Tak.
    • rennya Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 08.07.09, 22:45
      chyba rok temu nabyłam dwa plungi - nie pasowały mi na początku; nie
      zrażając się tym faktem czekały spokojnie w szafie, a ja nosiłam
      dalej te 32H
      tego lata: założyłam plunga (próbowałam w obydwu, chodziłam cały
      dzień) i nic mi nie wyłazi środkiem (a wychodziła lewa większa pierś)
      czyli dobry stanik poprawia kondycję biustu
    • aglow33 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 20.08.09, 13:46
      -mam ŁADNE piersi na swoim miejscu :-)
      -ubrania dobrze leżą
      -nie muszę przerabiać bluzek z dużym wycięciem na plecach "bo stanik wyłazi"
      -lubię oglądać swoje zdjęcia wiedząc że biust nie jest na wysokości pasa
      -wiem że jak jakiś pan/pani patrzy na wiadomy poziom to patrzy z
      pożądaniem/zazdrością a nie z niesmakiem ;P
      -bez stanika piersi są w znacznie lepszej kondycji
      -pokochałam je i już nie chcę zmienić na mniejsze!!!!!
    • lucynadia Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 20.08.09, 21:35
      Przede wszystkim inaczej spojrzałam na swój biust. Zaczęłam bronić swoich poglądów na temat dobierania staników, kiedy po raz kolejny koleżanka wyśmiała, że noszę 60FF ('do chudych nie należysz, a cycki mam większe, choć noszę 75C'). Pomogłam mamie uporać się z bułkami (mama rozmiar 30FF), jej biust wygląda lepiej. Poprawiłam kształt własnego biustu. Zmieniłam zdanie na jego temat- zawsze myślałam, że jest za mały na dolinkę, a guzik prawda, to wcześniejsze staniki były za małe, bym mogła ją osiągnąć. Bardziej dbam o swój biust. Stał się moją ulubioną częścią ciała:) Czuję się przy tym pewniejsza siebie. Zyskałam nową pasję. Najgorzej ucierpi na tym mój portfel, ale powtarzam sobie, że warto!
    • bileterka Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 22.08.09, 18:09
      Przestałam nienawidzić mój biust. Wszystko inne jest następstwem
      tego, że już go nie nienawidzę. To było najważniejsze i teraz są
      same plusy – dokładnie takie jak opisywane w tym wątku, min:
      - nic mi nie wychodzi w żadnym kierunku
      - jestem pewniejsza siebie
      - nie muszę bać się prześwitujących bluzek
      - nigdy w życiu nie kupię stanika z serii Classic Luxe Triumpha, a
      te które miałam pocięłam uroczyście nożyczkami (karty zniżkowej nie
      pocięłam, ponieważ gdzieś ją zgubiłam)
      - mogę nosić ładne staniki a nie tylko brzydkie i okropne
      - mogę nosić ulubione t-shirty z napisami i nie krępuje mnie jak
      ktoś czyta
      - wiele by wymieniać

      Przede wszystkim jak napisała Charm 1,5 roku temu – mam ładny biust
      na właściwym miejscu.
      • alitea Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 23.08.09, 22:57
        > - mogę nosić ulubione t-shirty z napisami i nie krępuje mnie jak
        > ktoś czyta

        Takiego argumentu chyba tu jeszcze nie było :D
    • gemmavera Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 28.08.09, 23:13
      Oprócz wszystkich oczywistych plusów (typu: lepsze podtrzymanie, biust
      niewylewający się górą, niepodjeżdżający obwód itd.) jest jeszcze jeden:
      otóż nauczyłam się zapinać stanik z tyłu, znaczy na plecach. :)))
      Wcześniej zapinałam go z przodu, po czym elegancko przekręcałam chomąto na
      miejsce. Po zmniejszeniu obwodu nie ma szans na swobodne kręcenie stanikiem
      wokół ciała, więc siłą rzeczy nauczyłam się zakładać bieliznę bardziej po
      ludzku. ;) I pomyśleć, że kiedyś zastanawiałam się, jak inne kobiety to robią... ;))
      • gemini50 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 03.09.09, 11:10
        Przede wszystkim LEPSZE SAMOPOCZUCIE!
        No i zaczęłam nosić dekolty, co wcześniej w moim wydaniu było nie do
        pomyślenia!
    • nabecka Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 09.09.09, 11:38
      Co dała mi zmiana?
      bardzoooo wiele !
      nareszcie nie musze co chwile poprawiać biustu aby leżał na miejscu , nosząc
      obcisłe bluzki biust wygląda jak powinien a nie jakiś krzywy trapez z którego
      ciągle coś wyplywa ,
      nareszcie nie boli mnie kręgosłup i nie staram sie podtrzymywac czasami biustu
      w jakis sposob zeby troche mi było lżej
      to na prawde było męczące ,
      a kupowałam najwiekszy rozmiar w sklepie 85D i ten i tak był za mały
      teraz jestem posiadaczką 75FF i LEPEL 65G z czego 65g chyba jest jeszcze lepsze :)
      zabrałam sie za uświadamianie koleżanek, by i im było wygodnie:)

      a staniki nie są takie drogie bo 75ff kupilam za 20 zł nowy i LEPEL 65G tak
      samo :)
      • lana33 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 02.10.09, 09:18
        Znikneły fałdy tłuszczu na brzuchu i pojawił się biust w prawdziwym
        rozmiarze, a nie dwa poziome wałki. Widać talię, której wcześniej
        nie dało się zauważyć, a sam biust - rewelacja ! Bez dodatkowego
        wsparcia ma piekny kształ i jest większy przynajmniej o dwa
        rozmiary. Uświadamianie koleżanek na sucho idzie bardzo opornie.
        Zdziwienie pojawia się w chwili, kiedy same mogą na żywo pooglądać
        czyjąś przemianę. Ze starego 80 C przeszłam na 75 E, a najlepszy
        jest ostatni nabytek w rozmiarze 70 F :-)). Zobaczymy, jak będzie
        dalej, bo to pierwsza zmiana z porządnym wygarnianiem biustu do
        przodu.
    • mssmith Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 08.11.09, 08:15
      stanowczo więcej pewności siebie :) po ciąży nie czułam się zbyt dobrze z nowym
      gorszym biustem, dobry biustonosz sprawił, że na nowo czuję się seeeexowna dla
      męża :)
      szkoda tylko, że libido mi się nie zwiększyło :P
    • kindafunny co to są "szeroko rozstawione"? 30.11.09, 10:58
      Bardzo często, np. w wątku rozmiarowym, mamy okazję zobaczyć narzekania nieostanikowanych kobiet na ich biusty "szeroko rozstawione". To znaczy jakie? Nie chodzi mi tu o "prawidłową" definicję szeroko rozstawionych piersi, tzn. takich które mają dużo miejsca na mostek, ale o tę nieuświadomioną definicję.
      Mnie samej nigdy nie wydawało się, że mam szeroko rozstawione piersi, i chyba zawsze kojarzyłam ten termin z osadzeniem piersi na mostku.

    • irenka65f Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 25.12.09, 23:22
      Już tu pisałam po 2 miesiącach noszenia nowych rozmiarów. A teraz minęło pół
      roku i ... Biust ładniejszy, ale moje wymagania rosną ;-))
      Znów wątpliwości przy doborze rozmiaru - pilnuję, żeby obwody nie były za
      ciasne, a ramiączka za krótkie. Zaczynam tworzyć własną listę "must have", ale
      już jako stara stanikomaniaczka nie zachwycam się wszystkim co zobaczę. Zrobiłam
      się wybredna.
      A ostatnio uświadomiłam sobie, że już nie myślę o moich piersiach w kategoriach
      "jak by je możliwie mało inwazyjnie poprawić", ale "jaki stanik leżałby na nich
      najlepiej". I to jest najlepsze.
      W ogóle jakoś tak bardziej się akceptuję. Mam duże wymagania do ciuchów i jak mi
      coś nie leży to bez żalu odwieszam w sklepie, a kiedyś myślałam np. "jakbym
      miała dłuższe nogi, węższe biodra itp to leżałoby lepiej" teraz, co najwyżej,
      myślę, że projektanci ubrań to dupki. A najczęściej nie zawracam sobie tym w
      ogóle głowy i wolę mieć mniej, ale lepiej leżących i lepszej jakości.
    • agn44 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 30.12.09, 12:36
      W moich starych stanikach albo robiły mi się buły, albo odstawały miski przy
      schylaniu (staniki usztywniane). Piersi mam nisko osadzone, a w niektórych
      stanikach miałam wrażenie, że prawie sięgają mi pasa. Obwód był na tyle luźny,
      że często fiszbiny nachodziły mi na piersi.
      Teraz nie boję się już pochylać w bluzkach z dekoltem, piersi są na właściwym
      poziomie - wyglądają znacznie korzystniej, jestem mniej zakompleksiona.
      Jedyny minus "uświadomienia" to to, że teraz jestem biedniejsza ;( No bo nigdzie
      nie kupię dobrego (obwód i miska) stanika za 15zł, a tyle kosztują na bazarach.
    • blackcurrant82 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 15.02.10, 19:30
      Wpisałam się w innym wątku, ale skierowano mnie tu, więc produkuję
      kolejny pean pochwalny :)

      Do sierpnia 2009 fruwające po ciele 85B i biust wiszący w rejonie
      łokcia :) Po lekturze forum 80F i ujarzmiony biust, umieszczony
      prawie na właściwym miejscu. Na noc stanik, masażyk (czasem), jakieś
      mazidło (jak mi się przypomni) i po 2 miesiącach prawie nowy biust :)
      Bez katowania się zimnymi prysznicami, lodem i czym tam jeszcze. A
      tak nawiasem mówiąc, kto to wymyślił??!! Pewnie facet :D Jakoś nie
      słyszałam, żeby sobie to i owo ujędrniali zimnymi masażami :)

      Wraz z poprawą wyglądu poszła w górę samoocena, zrobiłam się
      pewniejsza siebie i wstyd się przyznać, ale czasem z premedytacją
      używam mojej nowej broni :) Dzięki lekturze tego forum zaakceptowałam
      siebie, jesteście lepsze od psychologa ;)
    • aleksandralm Co mi dała zmiana rozmiaru stanika...- artykul 17.02.10, 13:38
      Dziewczyny, jestem w trakcie pisania artykulu na bloga o tym co dala
      nam zmiana rozmiaru stanika. Artykul bedzie sie skladal w
      przewazajacej czesci z cytatow... Czy zyczycie sobie byc wymienione
      z nickow czy wolicie byc anonimowe? Wszystkich wypowiedzi oczywiscie
      nie zacytuje - duzo sie tego zrobilo:) Staram sie wybierac takie
      prezentujace rozne aspekty zmiany, jak rowniez te co brzmia
      dramatycznie, smiesznie itd. I przyznam sie ze ciezko jest wybrac...
      Czesc pewnie troche skroce (wykropkuje), bo wiadomo duzo sie
      powtarza, szczegolnie to o wygodzie...
    • wronki12 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.02.10, 13:50
      Przed zmianą rozmiaru jakieś dwa lata temu myślałam, że mam szeroko rozstawione
      piersi. Po zmianie rozmiaru na właściwy, okazało się że moje piersi są bliżej
      niż myślałam ;)
    • monimon Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 13.03.10, 22:22
      Od zakupu pierwszego "uświadomionego" stanika minął dokładnie tydzień. Wrażenia
      po zmianie z 75C na 60FF:
      1) Ten stanik nie tylko dobrze leży (to takie robią??) ale dodatkowo po prostu
      jest śliczny :)
      2) Nie myślałam że od samej zmiany stanika biust może urosnąć. Niby 2 cm obwodu
      w biuście to nie taka znowu ogromna różnica, ale W TYDZIEŃ?
      3) kształt też się zmienił. Okazało się, że moje piersi nie są nisko osadzone (o
      czym byłam przekonana przez całe życie, i co zwalałam na genetykę, bo mama ma
      ten sam problem) ani nie mają "zeza rozbieżnego", ani nie są płaskie i szerokie.
      Pełne energii podskoczyły mi żwawo do góry i do przodu :) Efekt widoczny w
      bluzce, w samym staniku, a nawet bez niego.

      Ale, żeby nie było, wady też są.
      1) Nie usłyszycie ode mnie opinii że już nie muszę poprawiać stanika w ciągu
      dnia. Wręcz przeciwnie... Dopiero po uświadomieniu zaczęłam go poprawiać w ciągu
      dnia. Wcześniej trzymał się mniej-więcej na miejscu (że pod pojęciem "na
      miejscu" rozumiałam względnie zasłonięte sutki i fiszbiny wjeżdżające na pierś
      od dołu, co swoją drogą zapobiegało efektowi podjeżdżającego obwodu, to inna
      bajka...) W tej chwili nie mogę się przyzwyczaić do tak wąskiego obwodu.
      Fiszbinom zdarza się uciskać mnie w mostek lub pod żebrem. Zakładam że to
      kwestia braku przyzwyczajenia a nie złego dopasowania, w końcu miska leży
      idealnie, obwód jest 60, a centymetr pod biustem pokazuje 63, więc większego
      nijak nie powinnam nosić...
      2) Moje finanse mocno ucierpią, bo nie dość że muszę wymienić całą bieliznę, to
      jeszcze połowę ciuchów. Otóż nagle okazało się, że bluzki które do tej pory z
      trudem, ale jakoś się dopinały, niestety nadają się tylko do śmieci :(
      • iq133 garderoba do wymiany 14.03.10, 11:12
        O korzyściach było całe mnóstwo wypowiedzi wcześniej i są one oczywiste, więc się nie będę powtarzała, ale już dawno chciałam powiedzieć to, o czym napisała przedmówczyni, a o czym mało kto wspomina. Bo prawda jest taka, że w naszych nowych, dobrze dopasowanych i pięknych biustonoszach wyglądamy doskonale, ale po założeniu na nie naszych starych, dobrych (do tej pory), dobrze dopasowanych (przedtem)i pięknych ubrań - fatalnie. I tu kończą się żarty, zaczynają się schody: garderoba do wymiany, a co się uda - do przeróbki.
        • iq133 Re: garderoba do wymiany 14.03.10, 11:16
          Chciałam jeszcze dodać że u mnie zmiana rozmiarowa nie była drastyczna (od kontynentalnego 75G do brytyjskiego 32H), a i tak powyższy problem mnie dotknął i dał po kieszeni, więc wyobrażam sobie jak to musiało wyglądać przy bardziej spektakularnych "przeobrażeniach".
          • agn44 Re: garderoba do wymiany 14.03.10, 12:38
            w mojej szafie są głównie bluzki z rozciągliwych materiałów, więc nie musiałam
            ich wymieniać na nowe. natomiast jeśli chodzi o koszule to nie zauważyłam aż
            takiej różnicy - zawsze mi się odrobinę rozchodziły na piersiach, więc mama
            przyszyła mi dodatkowe zatrzaski w tym miejscu :) no cóż jak miałam do wyboru
            koszulę o 2-3 rozmiary za dużą, albo w miarę dopasowaną+zatrzaski to wybierałam
            zatrzaski :)
            • iq133 Re: garderoba do wymiany 14.03.10, 19:46
              U mnie w szafie też królowały dzianiny i większości z nich nie musiałam się wprawdzie pozbywać, ale przerabiać, dostosowując do innych, nowych proporcji sylwetki. Nie zmieniła mi się waga, nie zmieniły się obwody, a jednak ubrania układały się zupełnie inaczej niż poprzednio (oczywiście gorzej). Wystarczy nawet niewielkie podniesienie biustu z jednoczesnym zebraniem go i przesunięciem do przodu i przy tej samej wadze i obwodach mamy zupełnie inną sylwetkę. I nie jest to tylko problem rozchodzącego się zapięcia, ale np. za długiego tyłu i jednocześnie za krótkiego przodu. Na mnie np. moje dzianinowe bluzki zrobiły się za szerokie w talii i jednocześnie za długie, a w sukienkach nadmiar materiału marszczył się nad talią (tyły opierały na lędźwiach). Musiałam się naprawdę napracować, żeby mieć co założyć na moje nowe biustonosze i nie zbankrutować. Całe szczęście, że umiem szyć, inaczej poszłabym z torbami i to w samej bieliźnie, ale za to nowej, ładnej i dobrze dopasowanej.
            • monimon Re: garderoba do wymiany 15.03.10, 22:45
              Hmm, na pomysł z zatrzaskami nie wpadłam, ale rozwiązywałam to w inny, bardziej
              doraźny sposób. W bluzkach koszulowych tam, gdzie materiał między guzikami
              rozchodził się za bardzo, wpinałam sobie od lewej strony agrafkę :) A problem
              mam teraz właśnie z teoretycznie rozciągliwymi bluzkami dzianino-podobnymi. Albo
              mi się fatalnie marszczą między pachą a szczytem piersi, albo, co gorsza, szew
              boczny przesuwa się s stronę przodu właśnie. A co się stało ze stosem bluzeczek
              odcinanych pod biustem? No ok, kiedyś były odcinane na 1/4 wysokości biustu, co
              wyglądało jeszcze dobrze. Teraz odcięcie wypada na samym szczycie piersi. I
              rzeczywiście jak ktoś już tu zauważył, wszystkie bluzki długości "akurat do
              paska spodni" nagle skróciły się do "akurat do pępka". A myślałam że wcześniej
              było mi trudno znaleźć cokolwiek na moją figurę :D
              • black_halo Re: garderoba do wymiany 16.03.10, 17:00
                A ja myslalam, ze utylam bo te wszystkie bluzki takie ciasne i krotkie
                sie zrobily. Mam identyczny problem i mnostwo ulubionych koszulek,
                ktorych zal mi oddac czy wyrzucic. Mam tez kilka starszych kopertwoych,
                ktore teraz wiecej odslaniaja niz zaslaniaja :O
    • walenwalen Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 14.03.10, 12:15
      -> Już nie słyszę "chciałabym mieć większe piersi, ale nie takie jak ty"
      -> Wciskam się w mniejszy rozmiar bluzek, bardziej dopasowane fasony
      -> Na koncerty nie chodzę już w minimajzerach, nie boję się że piersi polecą w kosmos kiedy sobie poszaleję
      -> Rozstępy znikają, a biust wygląda lepiej niż parę lat temu, teraz najchętniej bym chodziła w samej bieliźnie
      -> Mój portfel aż tak nie ucierpiał, ponieważ kiedy się postanowiłam ostanikować, to akurat w esotiq wprowadzili troszeczkę większe rozmiary. A ponieważ ja mam jedyne 70F to nie mam większego problemu ze znalezieniem tam stanika :)
      • walenwalen Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 14.03.10, 12:27
        Nie no, ale rozstępy jeszcze są. Staram się z nimi walczyć, ale nie wychodzi :((
        Ale biust do góry, trzeba myśleć pozytywnie!
    • anna-na migracja 14.03.10, 13:10
      Po roku noszenia dobrze dobranego biustonosza uwierzyłam w migrację. Pewne
      modele staników, które nosiłam jako moje pierwsze "świadome", teraz
      najzwyczajniej nie leżą na mnie (np. fiszbiny odstają od mostka niezależnie od
      rozmiaru stanika). Doszło więc do zmiany kształtu piersi i osadzenia ich jakoś
      tak bliżej siebie.
      Jestem najlepszym dowodem na możliwość migracji - to tak dla niedowiarków :)
    • black_halo Nic mi nie dala ... 15.03.10, 09:08
      1. Codziennie przegladam ebay w poszukiwaniu nowych okazji przez co
      zaniedbuje obowiazki

      2. Wszystkie extra pieniadze wydaje na biustonosze

      3. Moj facet ma mnie dosc a na dzwiek slowa biustonosz dostaje gesiej
      skorki i ciagle pyta po co mi tyle bielizny i dlaczego musze
      sprowadzac az z UK skoro on sobie gacie i skarpety kupuje hurtowo w
      makro a tam taaaaaaaaaaaaaki wybor w biustonosz.

      4. Ciagle chce miec cos nowego na kazda okazje i ciagle cos mi wpada
      w oko. Ostatnio upolowalam Georgeous Debbenhams za niecale 9
      funciakow z przesylka ale przewaznie moje zkupy sa troche drozsze.
      jak bym miala kupowac w cenie regularniej to bakructwo murowane.

      5. Idzie wiosna a ja zamiast chodzic po sklepach i kupowac nowe
      ciuchy to przegladam ebay w poszukiwaniu stanikow !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka