Dodaj do ulubionych

Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściwy :)

    • end.of.world11 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 25.06.08, 22:56
      to głupie strasznie, ale skakałam z radości jak przyszła dziś u mnie w magazynie nowa dostawa Frei Rio :D oczywiście byłam pierwsza do segregacji na rozmiary :D
      mogę sobie w pracy poprzymierzać, pomacać, pooglądać, porównać :D i kupić ze zniżką :D

      przed nawróceniem nie zwracałam na nią uwagi :)a teraz tyyyyle radości :D
      • zarin OT 27.06.08, 00:14
        Prowadzisz sklep? Można zapytać, gdzie?
        • end.of.world11 Re: OT 07.07.08, 18:03
          niestety, nie :(
          pracuje w magazynie gdzie mamy m.in. bieliznę Triumpha, Naturany,
          coraz więcej Fantasie i Frei. Jako pracownik mogę kupić sobie ze
          zniżką. I jakby nie było, trochę pomarudzić jak nie ma jakiś
          rozmiarów :)) (a zazwyczaj zaczynają sprowadzać dopiero od 32!)
          i magazyn w UK, więc jakby kawałek :(
    • songor Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 31.07.08, 11:40
      - biust sie zaokrąglił
      - odzyskał swoją jędrność
      - nie musze nic poprawiać
      - nic i nie wypada gdy biegne do autobusu
      - nie bolą mnie plecy
      - biust jest wyżej przez co widać moją talię
      - zniknęły fałdki na plecach
      - i nie mam "tłuszczowych bułek" pod pachami
      - nie wbija mi sie nic w ramiona
      - i wyglądam piekniej :)
    • bez.papryki Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 31.07.08, 15:09
      - Przestałam wierzyć, że staniki to szatański wymysł, w którym po prostu nie może być wygodnie,
      - przestałam wierzyć, że mam "dziwny biust", na który żaden stanik nie może pasować,

      - jest mi wygodnie (nareszcie!),
      - kiedy ucieka mi autobus, to go gonię,
      - pozbyłam się zwyczaju sprawdzania położenia biustonosza po każdym gwałtowniejszym ruchu,
      - kiedy siedzę przy komputerze, nie podkładam już koszulki pod biust,
      - mogę jeździć samochodem z moim kolegą - wariatem za kierownicą - po wertepach - i nic mnie nie boli,
      - przed okresem zwracam uwagę na piersi tylko dlatego, że są większe, a nie dlatego, że bolesne,

      - mam talię! (a to naprawdę duże odkrycie, byłam pewna, że nie mam),
      - chodzę w sukienkach - też duża zmiana, no ale skoro mam talię...

      - i ostatnia rzecz, której się zupełnie nie spodziewałam:
      czuję się znacznie lepiej ze swoim ciałem.

      Nie wiem, jak to działa, ale działa.

      Dziękuję Wam.
    • marti_1983 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.08.08, 10:34
      Moją migrację można opisac tak - od mieszczę się w 75J w Avocado do
      mieszcze się w 34J lub 32K brytyjskie. Czy jak kto woli melissa z 75
      K na 70M.
      Co mi to dało ?
      Nie kupię już więcej marynarki w 46 rozmiarze bo się nie dopinam w
      piersiach (kiedyś się dopinałam, tylko wszędzie była na mnie za
      duża, teraz nie ma szans, strzelają guziki.
      Większość bluzek odcinanych pod biustem odcina mi się w połowie
      biustu.
      Mam nowe hobby - zakupy w internecie :)Poranek zaczynam od kawki i
      zakładki stanikowe sklepy.
      Nie bolą mnie plecy !!!! Kiedyś bolały codziennie.
      Z przyzwyczajenia zaglądam kobietom w dekolty i potem się muszę
      tłumaczyć.
      Organizuję czasami biusten party, że tak powiem.
      Czuję się bardziej kobieco, pewnie.
      Czasami podbiegnę do autobusu i nie boję się, że stracę zęby.
      jak coś mi się przypomnie to dopiszę.



    • korallina dużo :) 01.08.08, 11:29
      po noszeniyu dobrego stanika przez 3 tygodnie zauważyłam, że moje niewielkie bułeczki przy achach "rozpływają" się, biust robie się okrąglejszy, jest mi dużo wygodniej i - najfajniejsze - doopinam się w bluzki w których wcześniej rozchylały mi się guziki.

      O zachwycie męża nie wspomnę ;P

      Minusy - pustka na koncie :/
    • nat.alka Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 20.08.08, 12:59
      Trochę tak banalnie :) ale wizyty w toalecie (w domu, w pracy, w knajpie,
      generalnie we wszystkich toaletach świata...) służą temu czemu powinny służyć
      czyli w zestawie nie ma już: wizyta w toalecie = poprawianie/podciąganie
      biustonosza.
      Wolę nie myśleć ile czasu dzięki temu zaoszczędzam ;)
    • kociatko_biusciaste To teraz ja:) 31.08.08, 14:33
      Ponieważ zdarza mi się czasem narzekać na mały wybór modeli w moim rozmiarze etc (mam nadzieję, że nie zniechęciłam żadnej nowej forumki), czas najwyższy, żebym napisała coś pozytywnego:)

      Co mi dała zmiana rozmiaru:

      1. Doskonale podtrzymany i uniesiony biust
      Mogę biegać i skakać nawet w staniku bez ramiączek, a co dopiero w ramiączkowym, i nie skaczą mi piersi ani nawet nie muszę nic poprawiać po biegu. Koniec z przyciskaniem torebki do klaty podczas gonitwy za tramwajem!;)
      Oświecono mnie tu, że ramiączka się podciąga;) i odkryłam, że mam całkiem wysoko osadzony biust. Teraz jest fantastycznie wysoko wywindowany, a ja chodząc po mieście gapię się z zachwytem w wystawy i podziwiam własne cycki:D
      2. Biust ma ładny kształt w staniku
      Kiedyś nosiłam za małe bardotki, fiszbiny z przodu nawet nie zbliżały sie do mostka, więc piersi kipiały nad miseczką, co dawało efekt "sexy buł", ale pod bluzkami bez dekoltów wyglądało fatalnie. Piersi miały kształt dziobów zakrzywionych ku dołowi;) Teraz, w zależności od modelu, biustonosz wyczarowuje mi piękne, idealnie krągłe jabłuszka, ewentualnie noski zdarte w górę.
      3. Po kilku miesiącach noszenia dobrze dobranego stanika moje piersi stały się jeszcze bardziej jędrne i sterczące, niż kiedyś. :)
      4. Kiedyś ciągle musiałam poprawiać biustonosz, bo przesuwał się wychodziły mi buły etc. Przed wejściem do sali zawsze sprawdzałam, czy piersi na pewno są jeszcze w miseczkach i dyskretnie wpychałam je tam, bo nie były. Teraz w ogóle o tym nie myślę, bo piersi znajdują się zawsze tam, gdzie ich miejsce. Czuje się zawsze pewnie, jak z Alwaysami;)
      5. Zyskałam jeszcze większą pewność siebie i zadowolenie z własnego ciała. Kiedyś lubiłam mój biust i miałam duże problemy z kupieniem stanika, teraz uwielbiam moje piersi, a problemów z zakupami mam dużo mniej. Fakt, nie jest idealnie, bo mam niewiele modeli do wyboru, a są też niekompatybilne, ale nigdy nie wróciłabym do czasów sprzed uświadomienia.

      Koniec:) Kociątko i jej piersi żyły długo i szczęśliwie:)
    • gos.w :) 01.09.08, 11:54
      To ja powiem, ze oprocz wygody i tego wszystkiego, to- paradoksalnie dopiero
      teraz mam naprawde ładne staniki i to w dobrym rozmiarze. Wczesniej do głowy by
      mi nie przyszło, zeb sobie kupic fioletowy stanik albo co gorsza w różowa kratke:)
      No i przydarzyla mi sie taka historia jak charm.
      "Co Ty śpisz w staniku?"
      "Nieee"
      "A to mi sie wydawalo, bo masz taki kaształt biustu"
      Hihihi
      • kociatko_biusciaste Re: :) 01.09.08, 13:33
        No, ja też, mimo posuchy w rozmiarze 28HH, mam teraz ładniejsze staniki - mam
        różowy, czerwony, fioletowy, a kiedyś miałam tylko czarne (białych ani beżowych
        nie chciałam). A co to będzie, gdy przyjdą effuniaki:)
    • szamponetka1 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.09.08, 16:13
      To, że ile razy zakladam staniki we wlaściwym rozmiarze klnę na czym świat stoi
      na zabudowane pod pachami - tak że ni się wrzyna w pachy do krwi - a już prym w
      tym wiedzie tak popularne i ulubione przez wiele Rio - po pierwsze ku...e na
      wrzynanie sie pod pachę
      po drugie ku..e na te pierońskie metalowe wykończenia przy ramiączkach ktore mi
      ramiona masakruja :(((
      a z pozytywów - prężę bust do przochu i nie garbię się wcale a wcale :)
      • kociatko_biusciaste Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.09.08, 16:33
        To zmień metalowe wykończenia na plastikowe, a miski podwiń (odpruj ramiączko,
        bez żadnego odcinania ani psucia podwiń trochę materiału miski koło pachy pod
        spód, podszyj i potem przymocuj ramiączko). Możesz zamoczyć w zmiękczaczu do
        tkanin. Mnie tez się wrzynają przed pachami, więc Cie rozumiem.
        • szamponetka1 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 02.09.08, 13:05
          dzieki, spróbuje tak zrobić
      • ganbaja Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 20.10.08, 18:01
        szamponetka1 napisała:
        ulubione przez wiele Rio - po pierwsze ku...e na
        > wrzynanie sie pod pachę
        > po drugie ku..e na te pierońskie metalowe wykończenia przy ramiączkach ktore mi
        > ramiona masakruja :(((


        Te metalowe cusie w swoich Rio musiałam wypruć.
        Teraz się nosi wyśmienicie :-)
    • nancy_callahan Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 01.09.08, 19:41
      Przed zmianą - jakieś dramatyczne staniki typu 80D z H&M:(
      - biust skaczący dramatycznie przy każdym nawet nie bardzo
      gwałtowynym ruchu;
      - przerażające buły nadmiseczkowe i podpachwowe - klasyczna
      conajmniej czteropierś;
      - wyskakiwanie biustu w najmniej oczekiwanych sytuacjach, aż do
      brodawki:(
      - biust wyskakujący rownież dołem stanika;
      - brak jakiegokolwiek miękkiego stanika ładnie modelucjącego biust -
      same skorupki w zestawie z obowiązkowymi bułami;
      - brak jakiejkolwiek motywancji do zakupu staników - bo po co skoro
      i tak właściwego kupić mi się nie uda;
      - głęboka frustracja przy każdej konieczności zakupu stanika;
      - konieczność poprawiania stanika niemal non stop - co bywa w
      więkoszości wypadków baardzo klopotliwe

      Obecnie - rozmiar 32G:
      - mam coraz więcej ślicznych staniczków;
      - nic z nich nie wystaje, nie wylewa się, nie przesuwa, nie lata,
      nie biega, nie fruwa;
      - nie muszę w ciągu dnia poprawiać stanika;
      - piersi mam dobrze podtrzymane;
      - mam miękkie staniki, modelujące piersi, w których mam piersi a nie
      biust uwięziony w skorupce;
      - piersi stały się jędrniejsze:)
      To tyle z tego co przychodzi mi do głowy w pierwszej chwili.
      • schaetzchen Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 03.09.08, 07:34
        Do mojej wcześniejszej listy dodam jeszcze to, że mogę teraz nosić koronkowe staniki. Kiedyś nie do pomyślenia: za luźny (jeżdżący) obwód powodował swędzenie skóry od koronek, otarcia i tego typu "przyjemności". Teraz panaczowa Eliza (odpancerniona) to jeden z moich ulubionych staników! A będą następne koronki...
    • nathd Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 03.09.08, 11:55
      Przede wszystkim skończyłam kupować "małe miski w tym 70D", gdzie wybór był
      ograniczony, obwód za luźny i głupie komentarze, czego to ja chcę (65??? z taką
      DUŻĄ miską???) :)
      Koniec z bułami, fatalnym wyglądaniu w obcisłych bluzkach i komentarzami,że
      zrobił mi się 3 cycek ;p
      Wyglądam DUŻO szczuplej i wmawiam teraz sobie, że wcale nie jestem gruba :)
      (czego to nie robi autosugestia)
      Mój biust naprawdę lepiej wygląda (jest jędrniejszy i już tak strasznie nie wisi)
      Teraz wydaję mnóstwo kasy na staniki :D
    • fiu_bziu Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 03.09.08, 15:29
      Przede wszystkim diametralna zmiana nastawienia na plus :) Wcześniej byłam przekonana, że taki już mój ciężki "los" i choćbym wyczyniała cuda-wianki, ćwiczyła, masowała, wcierała najdroższe kosmetyki - mogę tylko czekać i patrzeć jak mi obwisa, skazana na niewygodę. Oczywiście do głowy mi nie przyszło, że to wina stanika. Odkąd tylko w wieku ok. 15 lat mój biust wystrzelił jak z procy nosiłam drogie i - jak mi się wydawało - dobre staniki (Triumph ;)). Strasznie żałuję, że wtedy nie miałam tej wiedzy, co teraz. Pamiętam, jakie uciążliwe było ćwiczenie na w-fie, podbieganie do autobusu. Wcześniej zazdrościłam innym kobietom małego, dziewczęcego biustu. Głównie ze względu na wygodę i pewną wolność ;)

      A teraz? Mój świat zakręcił o 180 stopni. Jestem pewna siebie, czuję się atrakcyjna jak nigdy. Już nie muszę nikomu niczego zazdrościć, bo wiem że w dobrze dobranym staniku jest nie mniej wygody i wolności co bez niego ;)) Biust stał się moją dumą. Myślałam, że już nic się nie da zrobić, tak się popsuł przez te lata. Bzdura! Efekty noszenia odpowiedniego stanika są jak dla mnie rewelacyjne! Żaden skalpel, rzeźnicka operacja - już tego nie potrzebuję. Nigdy bym w to nie uwierzyła, ale moje piersi naprawdę wracają do formy!

      Dzięki temu, że zostałam uświadomiona zyskałam także nowe wypasione HOBBY ;) Uwielbiam kupować, przymierzać, rozmawiać o stanikach, ostanikowałam już mamę i babcię. Zostałam więc prawdziwą stanikomaniaczką i czerpię z tego ogromną frajdę :)

      Wygrzebałam niedawno swoje stare Triumphy w rozmiarach 70E, 75E, 75D - tragedia. Jak ja to w ogóle mogłam nosić?? Mało - jak mogłam to nosić i wielce dziwić się, że mój biust się defasonuje? Że wypada górą albo dołem jeśli nie założę mega-obcisłego t-shirtu? W dobrym rozmiarze jakość mojego życia podniosła się niesamowicie. Tak jak i piersi :)
    • sharivari Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.09.08, 00:52
      Ha!! Dała mi na pewno nową misję w życiu!! Nową pasję, bo teraz ciągle sobie
      oglądam staniki i tylko planuję, planuję i planuję :). Baaardzo dużo radochy z
      tego, że noszę śliczności, a nie odwieczne snoopy.
      Najlepszy mój przyjaciel zauwazył, że wreszcie mi się nie wylewa biust z 75C.
      Podziw w oczach mojego mężczyzny, bo jak by się go nie uświadamiało, G to dla
      niego coś ogromnego, więc chyba mu moje piersi (które i tak zawsze lubił) urosły
      w oczach :D
      Dała mi to, że biust mi troszkę urósł, i bardzo się ujędrnił. I bardzo dużo
      nowej pewności siebie :)
      No i niestety, trochę nowych blizn, zanim zorientowałam się, że mogę wygiąć
      konce fiszbin tak, żeby mnie nie kaleczyły.
      Dzięki za moje uświadomienie!!
    • egrunia Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.09.08, 11:27
      Czuje sie zdecydowanie bardziej komfortowo.Nic nie skacze,nie
      ucieka:góra,dołem i bokami.Poprawiła mi sie tez samoocena-i to
      znacznie :):)
    • calineczka793 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.09.08, 12:30
      Zmiana rozmiaru dała wiele...w sumie to jeszcze szukam swojego rozmiaru,
      jednakże ze stanika na stanik jest już co raz lepiej:-)...


      *...komfort noszenia...przestałam notorycznie poprawiać miseczki,
      ramiączka...aktualnie tylko podnoszę koszulkę, coby się nacieszyć moim nowym
      stanikiem:-)
      *...przestałam się garbić...wyglądam szczuplej...w pracy faktycznie non stop się
      pytają jakiej diety używam...:-)
      *...wyleczyłam się z kompleksów...mam większą pewność siebie, częściej się
      uśmiecham...mmm...ja POKOCHAŁAM SWOJE PIERSI:-)
      *...błysk w oku osobistego małża jak zakładam maskaradkową polkę...

      Doti
    • alex331 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.09.08, 13:41
      Nosiłam 80D teraz 70F/FF,(75/98)

      przed zmianą cały czas poprawiałam stanik, podciągałam ramiączka,
      biust mi wychodził pod spodem, biegać nie dałam rady nie trzymając
      biustu, i byłam pewna, że mam ogromny biust, na który nie ma
      biustonoszy no chyba, że szyte u bieliźniarki.

      TERAZ mam piękny i całkiem nieduży biust, jest tam gdzie powinnien
      być, nie pocę się pod biustem, nie poprawiam stanika, jest pięknie
      uniesiony, nic mi nie przeszkadza i mam w końcu piękne biustonosze,
      przekonałam się do miękkich, marzę o przeźroczystości Arabeli i
      tylko nie mogę się oprzeć by nie podziwiać swojego nowego biustu w
      każdym lustrze.
      Pokochałam go na nowo:-))
    • kallistieris Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.09.08, 21:04
      wydaję mnóstwo kasy na staniki. właśnie do mnie przyszło burgundowe harmony i
      nie mogę opanować szczęścia :]
      nawracam koleżanki (mają mnie dość czasami ;)
      wreszcie nie boję się sportów (i biegania do autobusu). w bawełnianym 75DD z
      tesco to był horror. nosze obcisłe bluzeczki (bo mam pojedyncze, gładkie i
      okrągłe piersi) i w zasadzie uważam że mogłyby być większe troszke ;)
      no i buły znikają. i paradoksalnie lepiej wyglądam też bez stanika.
      tylko głębokiej kreski troche żal...
    • ederlezi1981 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 17.09.08, 23:40
      Ostatnio usłyszałam kilka komplemetów
      Jestm raczej niewysoka (161 cm), nieszczególnie szupła (ok. 62 kg w porywach plus minus 5 kg- czyli BMI w bardzo górnych granicach normy)
      1. wczoraj- impreza w knajpie, podrywa mnie facet, który podoba mi sie jakoś nieszczególnie, ale ja jemu ponoc tak, pytam dlaczego i co we mnie takiego fajnego jest(mam te przewage, ze jestem jedyna boleśnie trzeźwą osoba w towarzystwie- bynajmniej nie z powodu chronicznej abstynencji, no, ale czasem trzeba ;-), na co gość, ze fajna jestem, i madra i mam ładny biust
      2. koleżank oglada mnie po wakacjach, patrzy, patrzy i stwierdza, ze schudłam, co jest bzdura wierutna, ale akurat miałam tango II na sobie, które swym ortopedycznym kształtem nie tylko biust uklada, ale przypomina, o niegarbieniu się
      3. jakiś czas temu koleżanka- drobna dziewczyna, matka (tojgu)dzieciom, narzeka na wystający brzuch, ktoś ją pociesza, ze wcale nie na co ona spontanicznie "Basia (znaczy ja) ma wiekszy (świeta prawda), ale ona ma biust, to nie widać"
    • nesene Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 18.09.08, 03:05
      debet na koncie...
      :>
      • koalaa ogromna zmiana 18.09.08, 08:12
        po 1,5 roku widze ogromną zmianę. biust jest bardzo jędrny i ...
        wcale nie jest duży. podciągnęłam ramionczka odpowiednio do moich
        rozmiarów a nie do standartów. przestał więc robić wrażenie dużego.
        nawet teraz mam kompleksy, że mam mały biust. chyba przejdę do lobby
        małobiuściastych a was będę podczytywać z zazdrością
    • zmijunia.lbn Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 18.09.08, 13:00
      Zmieniła moje życie - nie śmiać się. :P
      Mój biust przestał być dla mnie ciężarem. Wcześniej uważałam, że jest za duży,
      brzydki, obleśny, tylko przeszkadza. Najpierw przestał mi przeszkadzać. Bo
      przestał zwisać, przestał ciążyć. Przestał wylewać się z biustonosza. A potem go
      polubiłam. I lubię go coraz bardziej. Jest moim atutem. Nie ukrywam go, tylko
      eksponuję. Jestem z niego dumna. :)
      No i właśnie - przestałam ukrywać nie tylko biust, ale w ogóle kobiecość. Tak,
      mam cycki, mam dupę, nawet talię mam i chciałabym, żeby cały świat to widział i
      mi zazdrościł. :D Przestałam udawać jakiegoś zniewieściałego chłopczyka i w
      pełni pogodziłam się z moją fizycznością i rolą w życiu. :)
      Trzecia bardzo ważna rzecz - akceptacja. Samej siebie. Zaakceptowałam biust, ale
      nie tylko. Teraz potrafię pogodzić się z tym, że mała urosłam, mam krzywe zęby i
      owłosione stopy. W końcu to nie moja wina, że taka się udałam, tak samo jak
      wielkość mojego biustu nie zależy ode mnie. ;)

      Dziękuję, Lobby! :)
    • kjustynak Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 18.09.08, 20:04
      Nie garbię się, :):):) (znika kompleks odstającego brzuszka)
      zapominam że mam biust,
      nic mi nie wypływa gorą, dołem, dzięki czemu przestaje nosić bluzki- worki
      no i biust nie "wisi" na brzuchu,
      i nie traktuje już stannika jako zło konieczne,
      no i mam już orzeczoną chorobę stannikową ;)- miło by było jakby na taką chorobę
      "cierpiało" nas jak najwięcej... (no ale twardo walczę:D)
      minusy to hmm...
      chyba tylko to, że więcej pieniążków ucieka z portfela rodziców, lecz przecież
      zdrowia nie można przeliczać na złotówki, czy funty...
      Wychodzi więc na to, że minusów nie ma :)
      może taki malutki, że od H wzwyż biustonosze takie zabudowane, ale niedługo się
      to pewnie zmieni;)
    • wikula23 Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 18.09.08, 21:16
      Od momentu kiedy stwierdziłam, że muszę sie poradzic w sprawie mojego rozmiaru straciłam 5 cm pod biustem o_O, teraz mam 69 cm i mam nadzieję że tak zostanie :)
      Moje buły podpachowe znikneły, znikneły również krwiaki spowodowane wrzynającymi fiszbinami.
      Nie mam problemu z poceniem się pod piersiami
      Nie boję się biegać z moimi córkami, wcześniej rezygnowałam od razu bo mój biust popełniał zawsze falstart:/


      A i teraz najważniejsze zaczełam inaczej patrzeć sie na swoje ciało, zaczynam dostrzegać jego zalety
      No i będę pomagała La_parisiene w ciuchach dla biuściastych więc wychodzi na to że jestem bardzo w normie, a nie anomalią:)
    • maith up:) nt/ 24.09.08, 03:14
    • urkye Torbiel nie boli:) 10.10.08, 19:01
      Czytam forum od ponad miesiąca... I praktycznie od razu postanowiłam zmienić
      stanik na dobry-z 75D-E mam teraz 65G :) Nie będę powtarzać tego, co dziewczyny
      pisały wcześniej (chociażby o wyskakujących piersiach przy każdym
      ruchu;)-tragedia), ze mną było dokładnie to samo:) Jednak zmianie rozmiaru
      zawdzięczam coś jeszcze-miałam problem z bólem w prawej piersi-pojawiła mi się
      torbiel w miejscu, gdzie uciskały ją fiszbiny od źle dobranych staników... Tak
      więc ostatni rok praktycznie chodziłam tylko w "i tak za małym" sportowym
      staniku bez fiszbin. Teraz mogę nosić piękne staniki, nic się nie wylewa - i co
      najważniejsze - NIC NIE BOLI!!!!!!!!!!!!! :)
    • tricomi Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 10.10.08, 19:40
      - mogę spokojnie chodzić i biegać bez obaw, że skaczący biust podbije mi oko
      - nie muszę ciągle poprawiać zjeżdżających ramiączek i przy najmniejszym ruchu wkładać piersi z powrotem do misek
      - być może uchroniłam się przed poważną chorobą, ponieważ mój lewy sutek był "wessany" do wewnątrz, robiłam nawet USG, ale odkąd nosze dobrze dobrane staniki problem zniknął, gdybym dalej nosiła przyciasne miski, kto wie jak by się to skończyło w przyszłości

      tak więc dzięki za Lobby! :]
      • milstar Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 12.10.08, 13:27
        tricomi napisała:

        > wkładać piersi z powrotem do misek
        > - być może uchroniłam się przed poważną chorobą, ponieważ mój lewy sutek był "w
        > essany" do wewnątrz, robiłam nawet USG, ale odkąd nosze dobrze dobrane staniki
        > problem zniknął, gdybym dalej nosiła przyciasne miski, kto wie jak by się to sk
        > ończyło w przyszłości

        Bez paniki proszę... Ja też mam taki problem z sutkiem, od zawsze. Dowiedziałam
        się, że to po prostu zbyt krótki przewód mlekowy, dziecko powinno pomóc przez
        ssanie.
        Bać się trzeba tylko wtedy, kiedy u kogoś, kto miał zawsze wypukłą brodawkę, ona
        się nagle wsysa, no i wtedy faktycznie dobrze żeby to lekarz obejrzał
        • hainaut Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 13.10.08, 15:13
          Wiecie co, ja dopiero jestem swiezynka taka, nowy rozmiar zalozylam
          jakis tyzien temu + zaczelam ogladac modele w internecie + zamowilam
          kilka z listkow i... poki co jedyny efekt - to podejrzliwe
          spojrzenie meza, ktory zaczal mnie posadzac o posiadanie
          kochanka. :P
        • tricomi Re: Co mi dała zmiana rozmiaru stanika na właściw 15.10.08, 11:20
          faktycznie niepotrzebnie panikuję ;]
          ale dobrze wiedzieć jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy, bo lekarz przy USG
          niestety nie był w stanie mi wytłumaczyć i skwitował to jedynie stwierdzeniem,
          że taka już uroda mojego biustu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka