Dodaj do ulubionych

wątek rozpaczliwy

    • tatoo i ja też się tu dopiszę, bo już nie mam siły... 09.07.08, 16:01
      Upolowałam panache tango plunge w rozmiarze 65gg (mam 72/100), przyszedl
      dzisiaj, plunge, to cos, o czym marze, jeszcze 65! bo te wysokie fiszbiny na
      mostku maltretuja mi biust. Obwód akurat, nawet te boczne fiszbiny, niby dalej
      niz srodek pachy, ale ok (do tej pory nosilam tylko freye), ale miski! za male!
      bulkuja! :[
      za male... <rozpacza>
      • wredulka ja też nie mam już siły... :((( 10.07.08, 10:36
        mówią "Szukajcie a znajdziecie..." ile można??? od 3 miesięcy szukam :( i co? i
        nic!!! W promieniu przynajmniej 200 km. nie ma żadnego porządnego sklepu
        stacjonarnego... Tzn. są, ale panie na mój rozmiar robią wielkie oczy. Ostatnio
        trochę przytyłam, więc nawet dotychczasowe staniki już mi za bardzo nie pasują.
        Że bułkują, to za mało powiedziane :( Kupiłam sobie Tango II. Już nawet
        przebolałam to, że fiszbiny pod pachą mi szorują. Chodzę w nim po domu, bo w
        ludzi nie wyjdę w takim staniku, w którym piersi rozjeżdżają się na boki i
        wyglądają na 2x większe.
        Jeszcze żeby ta piep**** Poczta Polska nie okradała tych paczek!!! zwroty nie
        dochodzą do sklepów i nawet nie ma jak wymienić sobie na inny model... ech...
        InPost też ostatnio w kulki se leci i paczki nie dochodzą :(
        Niedługo wyjezdzam na 2 tyg. i nawet nie mam normalnego stanika :(
        Wyć mi się chce... :(
    • angella456 Stanikologia skomplikowana jest:( 10.07.08, 12:41
      Obwód w biuście mi się zmienił. Z 99/100 na 102. Lilly 30GG na większej piersi
      zaczyna bułkować - dobra, czas niestety na 30H przejść... A figę.
      Najpierw popsioczyłam na wybór w 30H. Potem zamówiłam Rio 30GG i Tango Classic
      30H. I figa. Oba za duże. I do tego Tango jest... no, namiotem. Totalnie
      aseksualnym stanikiem babcinym.
      Idę płakać i kombinować na co wymienić Tango o ile w ogóle. Bo Rio mi się
      podoba, spróbuję rozmiar mniejsze.
      • wredulka Re: Stanikologia skomplikowana jest:( 10.07.08, 12:52
        Nie płacz... Ja właśnie w takim namiocie teraz siedzę. Bo innego nie mam. A
        jeśli mam wybierać ten, czy to co było kiedyś, to chyba wolę ten namiot, kiedy
        nikt mnie nie widzi ;)
        • angella456 Re: Stanikologia skomplikowana jest:( 10.07.08, 13:52
          Będę płakać. Bo zaczynałam od 70F, potem było 70FF, teraz to 30GG i z każdą
          zmianą wybór coraz mniejszy. A ja mam gust "buduarowy".
          Też wolę nawet namiot od starego 80C, ale do jasnej cholery, czy to nie mógłby
          być namiot z czerwonej koronki?
          • wredulka Re: Stanikologia skomplikowana jest:( 10.07.08, 19:20
            wiesz... ja teraz mam 30H. Dopiero zaczelam nosić "prawie dobrze" dobrany
            stanik, więc wolę nie myśleć co będzie jak piersi zaczną migrować i zwęży się
            obwód a zwiększy w biuście...
            i nie chodzi mi o wielkość piersi, lecz po prostu o wybór staników...
            • angella456 Re: Stanikologia skomplikowana jest:( 10.07.08, 23:37
              No, ja Cię w pełni rozumiem. Teraz mnie przeraza perspektywa migracji
              (zwłaszcza, że lubię plunge, a z Panache, jedynym co je robi powyżej G jestem
              mało kompatybilna), mało tego, chociaż dzieci na razie nie planuję, już się
              zaczynam za głowę łapać co będzie w ciąży i po ciąży...
              Lubię mój biust, właściwie nawet chętnie bym przyjęła fakt jego naturalnego
              powiększenia, gdybym tylko miała w co go wtedy ubrać...
    • stasiowamama Nakrzyczcie na mnie! 14.07.08, 16:34
      Mój biust znowu zaczął bułkować, więc szukam nowych staników. Noszę Freye 65HH (najciaśniejsze haftki). Dotąd zadowolona byłam z zakupów na ebay-u. A tam teraz wysyp tanich Arabelek 30J. Przeczytałam, wszystko co znalazłam na forum, wiem, że potrafią rozciągnąć się do 90 cm,wiem, że niezbyt dobrze podtrzymują biust, wcale nie są przeźroczyste w tym rozmiarze, a i tak mnie kuszą. Proszę napiszcie mi wprost:NIE kupuj!!!
      A poza tym smutno mi, bo zaraz kończy mi się rozmiarówka Freyi, a Panache i inne szerokofiszbinowce zupełnie nie dla mnie :((
      Stasiowamama.
      • zuzia_8 Re: Nakrzyczcie na mnie! 14.07.08, 16:43
        ja noszę arabelkę 65HH, kolor sorbet. uwielbiam ją i uważam, że jest
        boska!!!
      • szelmiasta Re: Nakrzyczcie na mnie! 14.07.08, 17:02
        Arabelka 30 przy Twoim normalnym 65 będzie niestety po paru
        tygodniach/miesiącach za szeroka - i, jak widać, dobrze o tym wiesz ;-). Zawsze
        możesz spróbować podszyć obwód - nie wiem z autopsji, jak to działa, bo bardzo
        jestem mało zdolna manualnie, ale jest to jakaś opcja.
      • luliluli Re: Nakrzyczcie na mnie! 15.07.08, 10:47
        Stasiowamama - NIE KUPUJ! bo bedziesz musiała od ręki zwężać,
        wycinać, przemieszczac i jak omsknie Ci się ręka, to sobie
        zniszczysz tę piekną przezroczystość. Za miesiąc będziesz mogła na
        tej Arabelli rozwieszać pranie na szerokim balkonie, a do tego yyyy
        jak będzie źle leżec po kupieniu, uznasz, ze to od pancerności
        duzego rozmiaru, odpancernisz, popatrzysz, a tu nic - tylko kacze
        dzioby i kurza dupa i trzeba szukać od nowa czegoś ładnego;)
        • maith Re: Nakrzyczcie na mnie! 03.08.08, 19:25
          I wcale nie jest oczywiste, czy się da odpancernić. Ja kupiłam z tą myślą i
          okazało się, że się wycwanili i zrobili na dole TYLKO szmatę. Nic nie wytnę, bu.
        • madzioreck Re: Nakrzyczcie na mnie! 05.08.08, 19:53
          Nie kupuj, racja. Ja się tak strasznie napaliłam na Arabelkę, obwód rozciągnął
          się pioruńsko, po miesiącu zapinałam na ostatnią haftkę a i tak podjeżdża do
          karku, choć jak kupowałam to ledwo zapięłam na najluźniejszą... i kacze dzioby
          robi, owszem, mnie przynajmniej.
    • m.arta.m kryzys :/ 30.07.08, 00:09
      - mam tylko jeden, zabudowaaaany (moim zdaniem)stanik kostiumowy, a
      szykują mi się dwa nadmorskie wyjazdy. równie dobrze mogłabym
      chodzić na plażę w koszulce. Albo owijać się superszerokim bandażem.
      Gdzieś mam jeszcze zeszłoroczne trójkąty w rozmiarze minimini-
      przynajmniej się opalę...

      - dostałam fajną sukienkę, w sam raz na wakacyjne spacerki, jedyny
      stanik jaki mogę pod nią założyć to Inferno. Sukienka jest czarna,
      stanik- różowy. Gdyby wystawał mniej lub bardziej- zdzierżyłabym. A
      tak wystaje jak zza krzoka. Gdzieś mam jeszcze zeszłoroczne trójkąty
      w rozmiarze minimini- przynajmniej nie będą wystawać spod sukienki...

      - jestem głupia i nie załatwiłam sobie jeszcze konta w mbanku i
      karty do niego (strajk poczty, sesja, wyjazd do domu, w związku z
      czym nie wiedząc, jak długo przesyłka potrwa- nie wiedziałam, na
      który adres zamówić. następnie się zagapiłam, przekonana, że
      przecież mi się nie spieszy; że jak już będę tę kartę mieć, to
      stracę głowę i kupię wszystko,co się będzie dało... mnie się nie
      spieszyło, kostiumom do wychodzenia ze sklepów- a i owszem)

      - zaczynam wskakiwać na GG, a może nawet i na H

      boziu, ratuj mnie i wszystkie H&My i Tesco, które jutro
      przetrząsnę.wiem, że nie mają odpowiednich rozmiarów, ale może
      chociaż duże trójkąty na szerszych paskach (nie na piłujących
      sznurkach) znajdę...

      ehh, tylko Wam mogłam się wyżalić, bo tylko Wy mnie zrozumiecie
      • olusimama Re: kryzys :/ 30.07.08, 10:26
        m.arta.m napisała:

        > - mam tylko jeden, zabudowaaaany (moim zdaniem)stanik kostiumowy, a
        > szykują mi się dwa nadmorskie wyjazdy. równie dobrze mogłabym
        > chodzić na plażę w koszulce. Albo owijać się superszerokim bandażem.
        > Gdzieś mam jeszcze zeszłoroczne trójkąty w rozmiarze minimini-
        > przynajmniej się opalę...

        Kochana, opalenizna jest już dawno niemodna (co prawda nie wiedzą o tym te
        dzikie tłumy, które codziennie kładą się na plaży tu w Świnoujściu, hehe) A w
        zabudowanym i trzymającym staniku przynajmniej w piłkę pograsz i popływasz,
        zamiast leżeć i nerwowo wpychać piersi pod materiał.

        > - dostałam fajną sukienkę, w sam raz na wakacyjne spacerki, jedyny
        > stanik jaki mogę pod nią założyć to Inferno. Sukienka jest czarna,
        > stanik- różowy. Gdyby wystawał mniej lub bardziej- zdzierżyłabym. A
        > tak wystaje jak zza krzoka. Gdzieś mam jeszcze zeszłoroczne trójkąty
        > w rozmiarze minimini- przynajmniej nie będą wystawać spod

        A co to szkodzi? Różowe Inferno ma piekny kolor i niech sobei wystaje. Możesz
        udawać, że masz pod sukienką górę od kostiumu ;-)

        > - jestem głupia i nie załatwiłam sobie jeszcze konta w mbanku i
        > karty do niego (strajk poczty, sesja, wyjazd do domu, w związku z
        > czym nie wiedząc, jak długo przesyłka potrwa- nie wiedziałam, na
        > który adres zamówić. następnie się zagapiłam, przekonana, że
        > przecież mi się nie spieszy; że jak już będę tę kartę mieć, to
        > stracę głowę i kupię wszystko,co się będzie dało... mnie się nie
        > spieszyło, kostiumom do wychodzenia ze sklepów- a i owszem)

        Są jeszcze jakieś kostiumy w polskich sklepach, popatrz w Intimo, Peachfield,
        Karoline.


        > - zaczynam wskakiwać na GG, a może nawet i na H

        łączę się w smutku, właśnie mi zaczynają GG bułkować, oszaleję.


        > boziu, ratuj mnie i wszystkie H&My i Tesco, które jutro
        > przetrząsnę.wiem, że nie mają odpowiednich rozmiarów, ale może
        > chociaż duże trójkąty na szerszych paskach (nie na piłujących
        > sznurkach) znajdę...

        Nie kupuj tego!!
        • m.arta.m Re: kryzys :/ 30.07.08, 12:42
          > m.arta.m napisała:
          >
          > > - mam tylko jeden, zabudowaaaany (moim zdaniem)stanik
          kostiumowy, a
          > > szykują mi się dwa nadmorskie wyjazdy. równie dobrze mogłabym
          > > chodzić na plażę w koszulce. Albo owijać się superszerokim
          bandażem.
          > > Gdzieś mam jeszcze zeszłoroczne trójkąty w rozmiarze minimini-
          > > przynajmniej się opalę...
          >
          > Kochana, opalenizna jest już dawno niemodna (co prawda nie wiedzą
          o tym te
          > dzikie tłumy, które codziennie kładą się na plaży tu w
          Świnoujściu, hehe) A w
          > zabudowanym i trzymającym staniku przynajmniej w piłkę pograsz i
          popływasz,
          > zamiast leżeć i nerwowo wpychać piersi pod materiał.

          hah, co roku mam plan, by się w ogóle nie opalić, zostać bladą jak
          ściana i szczycić się swą bladością. Jednak jak tylko zobaczę morze,
          plażę, basen i szczupłe brązowiutkie dziewczyny, to porzucam swoje
          postanowienie :)
          Poza tym byłoby zbrodnią jechać do "ciepłych krajów" i się nie
          opalić ;) (chociaż zdaryzło mi się po powrocie usłyszeć, że byłam
          chyba na innym wyjeździe niż moi towarzysze podróży, bo ja taka
          biała;) )


          > > - dostałam fajną sukienkę, w sam raz na wakacyjne spacerki,
          jedyny
          > > stanik jaki mogę pod nią założyć to Inferno. Sukienka jest
          czarna,
          > > stanik- różowy. Gdyby wystawał mniej lub bardziej-
          zdzierżyłabym. A
          > > tak wystaje jak zza krzoka. Gdzieś mam jeszcze zeszłoroczne
          trójkąty
          > > w rozmiarze minimini- przynajmniej nie będą wystawać spod
          >
          > A co to szkodzi? Różowe Inferno ma piekny kolor i niech sobei
          wystaje. Możesz
          > udawać, że masz pod sukienką górę od kostiumu ;-)

          ogólnie rzecz biorąc nie przeszkadza mi stanik wystający spod
          ubrania, ale to inferno jakieś takie toporne jest. mam wrażenie, że
          jest większe ode mnie...
          w nocy wymyśliłam, żeby go może przefarbować na czarno (absolutnie
          nie potrzebuję stu różowych staników)


          > > - jestem głupia i nie załatwiłam sobie jeszcze konta w mbanku i
          > > karty do niego (strajk poczty, sesja, wyjazd do domu, w związku
          z
          > > czym nie wiedząc, jak długo przesyłka potrwa- nie wiedziałam, na
          > > który adres zamówić. następnie się zagapiłam, przekonana, że
          > > przecież mi się nie spieszy; że jak już będę tę kartę mieć, to
          > > stracę głowę i kupię wszystko,co się będzie dało... mnie się nie
          > > spieszyło, kostiumom do wychodzenia ze sklepów- a i owszem)
          >
          > Są jeszcze jakieś kostiumy w polskich sklepach, popatrz w Intimo,
          Peachfield,
          > Karoline.

          znalazłam w biel.com.pl Freyę sodę. już chciałam kupić z luźniejszym
          obwodem, bo mojego rozmiaru nie było. Ale napisałam do nich mejla i
          okazalo sie, że nie mają go, musieliby sprowadzać z Anglii, przez co
          przed wyjazdem nie dojdzie na pewno.
          Intimo, które bardzo lubię, to ceny rzędu 200zł za stanik, niestety.
          A i tak nie ma nic, co by mi podpasowało.

          > > boziu, ratuj mnie i wszystkie H&My i Tesco, które jutro
          > > przetrząsnę.wiem, że nie mają odpowiednich rozmiarów, ale może
          > > chociaż duże trójkąty na szerszych paskach (nie na piłujących
          > > sznurkach) znajdę...
          >
          > Nie kupuj tego!!

          Musze mieć jakiś kostium na zmianę, kupię coś w rozmarze 100B i
          przerobię tak, żeby mi biust nie uciekał dołem i pierwszego dnia
          żeby mi głowy nie odcięło ;)


          P.S. Nie mam PMSa ;)
          • adryjanna Re: kryzys :/ 30.07.08, 13:07
            Rozumiem doskonale problem ze znalezieniem kostiumu - też to miałam
            w tym roku. Zakupy w H&M i innych takich odradzam - mam 65F a w nic
            się nie mieśćiłam i wyłam jak bóbr w co drugiej przymierzalni.
            Upolowałam w końcu paskudztwo z H&Ma w rozmiarze 44 góra i - żeby
            było śmiesznie - do kompletu 34 dół ;) I tak miałam najlepiej
            dobrany stanik na jedynej plaży na której byłam w tym roku, co nie
            zmienia faktu, że piłuje tragicznie i podtrzymanie raczej słabe ;)
    • prostokvashino Re: wątek rozpaczliwy 03.08.08, 15:48
      Ehh, A ja trafiłam na stanikomanie na początku maja. Zmierzyłam się zamówiłam w
      brastopie biustonosze, potem upolowałam fajną okazję na ebay - i przyszedł
      strajk, wszystkie rpzesyłki zaginęły, w międzyczasie zmalałam w obwodach pod i
      w, wyliczyłam 65E, odkupiłam od forumowiczki freyę , ale jest ciut przymała i za
      małe fiszbiny ma. Podejrzewam, ze jestem panachowym dzieckiem, zamówiłam znów z
      UK kilka panache i mija już miesiąc i nie ma:(((
      W międzyczasie odkupiłam od forumowiczki 65F panache i jest jednak za duże.
      Już mamy sierpień, nie mam dobrego stanika i kilka za msłych (polskich 70D, ale
      i tak lepiej niż 75B) i wygląda na to że wszystkie przesyłki z UK, poza płytami
      i 1 sportowym staniku - ktoś chamsko kradnie:((( A naliczę ich zaraz 6:((((
    • armyofme Re: wątek rozpaczliwy 03.08.08, 18:38
      Moim problemem jest jak myślę dość kiepsko kompatybilny biust. Przeleciałam
      masę wątków i oto jaki wynik uzyskałam.
      Jestem wąskofiszbinowa. Freyowa mocno. W końcu te staniki nie wbijają mi się w
      pachę! Jednak na każdym mierzonym modelu Frei robi mi się tzw. freyowa
      zmarcha, czyli prawdopodobnie nie ten krój stanika :( Najmniejszą zmarchę robi
      Pollyanna (biała) i dość fajnie leży ale nie jest idealnie. Zmarcha dalej
      istnieje choć w mniejszej formie. Dodatkowo mam biust wysoko osadzony, więc
      potrzebuję nisko zabudowane staniki. Dziś na zakupach mierzyłam milion
      dwieście różności. Tylko ta Pollyanna była znośna. Mam wymiary obecnie
      83/100-101. Wszystkie dzisiejsze mierzyłam z obwodem 32 i było ok. Widocznie
      jestem dość mocno ściśliwa bo w moich dotychczasowych stanikach ( już po
      uświadomieniu) w obwodzie 34 mogę zapiąć się ze swobodą na ostatnią haftkę.
      Czyli doszłam do wniosku że nic nie ma dla mnie :( Nie mogę znaleźć żadnego
      stanika kompatybilnego z tymi wszystkimi cechami!:(


      Dodam jeszcze, że w każdym staniku ( z obwodem 34 i 32) mam podpachowe i
      naplecne buły:( Nie mogę się niczym ich pozbyć.
      Pomocy.
      • maith Armyofme 03.08.08, 19:34
        Armyofme - podobne problemy były opisywane jako charakterystyczne
        dla części dziewczyn z LMB. One sobie tam szukają modeli pod tym kątem (warto
        sprawdzić, co znalazły) i lobbują w tym kierunku, żeby coś na nie było. Dlatego
        najlepiej wkleić to pytanie od razu i tam :)
    • justinehh nie mam siły 03.08.08, 19:42
      Czy naprawdę nikt nie chce prawie nowej Sienny??? Czy naprawdę nikomu się nie
      podoba? Leży w szufladzie i straszy, blokuje fundusze na coś pasującego.
      • maith Re: nie mam siły 03.08.08, 23:00
        Żartujesz, taki fajny model?
        To pewnie przez wakacje.
      • molowiak Re: nie mam siły 03.08.08, 23:07
        może wystaw na allegro?
        • justinehh Re: nie mam siły 03.08.08, 23:37
          Ta, po raz czwarty, w parze z nieszczęsnym Avocado Rialto...
          • armyofme Re: nie mam siły 03.08.08, 23:42
            A jaki rozmiar Avocado? :)
            • justinehh Re: nie mam siły 03.08.08, 23:53
              70 G, ale polskie, mniejsze od brytyjskiego
              • armyofme Re: nie mam siły 04.08.08, 01:13
                justinehh napisała:

                > 70 G, ale polskie, mniejsze od brytyjskiego
                To wychodzi 32 F czy FF brytyjskie? :) Może byłabym chętna :))
                • justinehh Re: nie mam siły 04.08.08, 17:35
                  szczerze mówiąc, nie mam pojęcia i nie chcę zmyślać, w każdym razie buły
                  podpachowe robi mi ogromniaste ...
    • lenuuusia Re: wątek rozpaczliwy 04.08.08, 12:35
      zaczełam w końcu przerzucać się na 65tki wcześniej było 70E-F i oczywiście "piękne" bułeczki, jak przymierzyłam 65G freye madison mój luby zrobił tylko wielkie oczy... wytłumaczyłam mu o co chodzi ze musze mieć staniki w odpowiednim rozmiarze, to powiedział że mu się te "buły" w starych stanikach podobają... a mi ręce opadły:( nic mu się nie podoba bo wszystkie są zabudowane a "dużo lepiej wygląda jak piersi wychodzą ze stanika, facetom się coś takiego podoba" koszmar po prostu... ja tu walcze cały czas ze stanikami w ciągu ostatnich dni kupe kasy poszło na zamawianie nowych... ale kiepsko mi z tym że mając dobrze dobrany biustonosz jemu nic się nie będzie podobało:( może jednak jak już dotra do mnie staniczki to jak zobaczy to mu się coś spodoba:) licze że w zamówionej retro plunge dekolt będzie wyglądał korzystnie mimo tego że stanik wg faceta "nijaki":) ręce opadają do piwnicy:P na szczęście nieźle znosi moje lobbowanie i ciągłe rozmyślanie o stanikach:)
      • m.arta.m Re: wątek rozpaczliwy 04.08.08, 18:07
        na podobanie są np. Masquerade :)
        Chociaż moim zdaniem nawet taka Arabelka jest na podobanie się
        świetna, bo choć zabudowana, to maksymalnie przezroczysta (do G).

        A przede wsyztskim spodoba mu się zadowolona z siebie, niechowająca
        biustu kobieta. Szczuplejsza, bardziej dumna.

        Po stanikaqch "korekcyjnych" przychodzi pora na te do zadań
        specjalnych :)
    • beauty-gosiek Re: wątek rozpaczliwy 05.08.08, 08:51
      to ja też się tu wpiszę, bo mam dość kupowania staników.
      po prostu dość, co który zamówię żaden nie pasuje.
      Ten za mały, ten za duży, ten za szeroki w obwodzie,.
      Do tego co rusz mi inne wymiary pod biustne i na biustne wychodzą i mnie coś trafia!
      Najpierw pod biustem było 80, potem 78, dziś 77, w biuście było 99, potem 100,
      potem 101, dziś się zmierzyłam i o zgrozo biust mi zmalał i znów ma 99.
      I jak tu dobrać dobry stanik, skoro mój biust się zmienia i do tego każdy może
      mieć źle wszytą metkę albo coś..
      Zamawiać i odsyłać lub sprzedawać i tak bez końca, obawiam się że z pół roku mi
      zejdzie zanim utrafię w swój pierwszy dobry stanik buuu
      • beauty-gosiek Re: wątek rozpaczliwy 05.08.08, 08:54
        beauty-gosiek napisała:

        > I jak tu dobrać dobry stanik, skoro mój biust się zmienia i do tego każdy może
        mieć źle wszytą metkę albo coś..

        tzn. nie biust ma źle wszytą metkę a staniki :) źle mi się napisało..
    • madzioreck To ja też się wyżalę :( 05.08.08, 20:03
      Co ja mam począć ze swoim 32JJ... ? W czerwcu kupiłam Arabellę 32HH, jest już za
      mała w misce i za duża w obwodzie. I robi mi nieciekawy kształt piersi, chociaż
      przynajmniej nie dyndają przy każdym kroku i nie wypadają (na razie...) dołem.
      Kilka dni temu podkusiło mnie i wpisałam się w rozmiarowy, no bo skoro Arabella
      jest dużomiseczkowcem, to jaki mam rozmiar regularny... i masz babo placek, JJ
      jakieś. Latam po necie, ale zadne stanikowe eldorado - nawet w brytyjczykach...
      No chyba ze ja szukać nie umiem. A tak marzyłam o Inferno. Że o kostiumie nie
      wspomnę. Niech mnie ktoś przytuli, buuuuuuuu :(
    • ticon też się pożalę 05.08.08, 22:11
      A myślałam, ze nigdy nie będę potrzebowała tu się wpisywać...

      Otóż mój biust (32G) zaczyna się tuż pod brodą. Prawie na obojczykach. Jestem
      dość niska osobą, dodatkowo mocno krótką w górnej części ciała - króciutka talia
      (dobrze, ze choć wcięta) i ta część, na której rośnie biust, też krótka. Wygląda
      to fatalnie. A odkryłam to teraz, chodząc na pilates w sali pełnej luster. W
      sumie zamiast ćwiczyć, patrzę na inne panie i porównuję je ze sobą. Żadna -
      przysięgam, żadna - nie ma biustu tak bezsensownie wysoko. A opuścić go też nie
      mam gdzie, bo niżej zaraz są biodra...

      Da się to jakoś zakamuflować?... Stanikiem, ubraniem?...
    • ava.adore Re: wątek rozpaczliwy 08.08.08, 09:55
      Dziewczęta, pocieszcie, bo się załamię.
      Kiedy tydzień temu przyszła nowa Eleanorka i była dobra, strasznie się ucieszyłam, że mam w końcu cztery dobre staniki. Nie jest to jakaś oszałamiająca liczba, ale przynajmniej nie musiałam gorączkowo prać ich zaraz po przyjściu do domu i mieć nadzieję, że do rana wyschną. Radość trwała całe dwa dni – założyłam moje Regency 30FF po dłuższej przerwie i niemal natychmiast zdjęłam: zaczęło spłaszczać mnie wręcz kuriozalnie (kombinacja za szerokiego obwodu i za płytkich misek). Trudno, myślę sobie, z kasą krucho, ale co robić, sprzedam i kupię coś nowego, na szczęście jesienne kolekcje obfitują w śliczne staniki w ciemnych tonacjach. W sumie dobrze, że stało się to już po tym, jak przyszła oliwkowa Eleanorka, przynajmniej mam jakiś stanik pod ciemne rzeczy.
      Wczoraj za to, wciągnęłam na cycki karmelową Pollyannę również 30FF. Nawet szczególnie się sobie nie przypatrywałam w lustrze, bo to tej pory był to mój najlepiej dopasowany stanik – zawsze dobrze się układał, nie wystawał spod niczego i jedyną jego wadą było to, że się drań przebarwił, najpierw pod pachami, a potem przy fiszbinach. Powściekałam się trochę, kiedy to odkryłam, ale stanika dla mnie to w żaden sposób nie dyskwalifikowało, dalej lubiłam w nim chodzić. I co? I gucio. Wytrzymałam w nim dwie godziny, potem musiałam zdjąć – podpaszne końcówki fiszbin zaczęły mi się wbijać w piersi i odkrawać je po kawałeczku :((( Też by wypadało sprzedać i kupić coś w nowym, lepszym rozmiarze, ale z takimi odbarwieniami to wstyd ludziom pokazywać.
      Zostałam z Arabelką i Eleanorką, obie 28G. I obie zresztą winne tego stanu rzeczy – jak je kupiłam miały trochę luzu w miseczce i widać jeszcze coś mi przemigrowało, bo układają się coraz lepiej. W normalnomiseczkowcach powinnam więc celować w 28GG, ewentualnie 30G, choć 30 miałam już nie kupować, bo się za szybko rozciagają, a fiszbiny w GG drapią mnie po plecach. Zostają mi ściśliwce (pod biustem mam 69 cm) i wielkomiseczkowce, a to i tak dopiero jak się odkuję finansowo. W czym ja teraz będę chodzić? ;(((
      • jaagna Re: wątek rozpaczliwy 08.08.08, 10:00
        Biedulka...
        co do Pollyanny, to dźganie fiszbinami w ciało jest oznaką zbyt szerokiego obwodu. Albo schudłąś, albo sie dranica rozciągnęła. Próbuj ją zapiąć ciaśniej, a jeśli juz jest to niemozliwe, to podszyj obwód (pocztaj o tym w robótkach ręcznych) - powinno pomóc.
        • ava.adore Re: wątek rozpaczliwy 08.08.08, 10:06
          Dzięki za dobre słowo :)

          Rzeczywiście musiałabym podszywać, bo Polly noszę już na ostatnią haftkę, ale po pierwsze - mam dwie lewe ręce do szycia ;) A po drugie i ważniejsze - ona i tak jest przymała, węższy obwód oznacza megabuły :/
    • lenuuusia Re: wątek rozpaczliwy 08.08.08, 15:37
      moja upragniona od dawna freya retro 65G jakos mi nie leży:( a musze mieć plungi bo nosze same dekolty:) może jak inferno zamienie z 65FF na 65G to chociaż on będzie dobry... droga do szczęścia jest długa i bardzo kręta:P
      • jaagna Re: wątek rozpaczliwy 08.08.08, 16:12
        Przy miseczce G masz mnóstwo plungów. Ciesz sie, żeś nie GG.
        Spróbuj Tango plunge - jest całkiem fajne. Chyba, że potrzebujesz spektakularnych efektów ;-), wtedy rzeczywiście Retro lub Inferno (ale nie noś ich codziennie, tylko na specjalne okazje).
        Eleanor plunge mi się podoba (ale ja jestem GG, wiec zachwycam sie każdym niżej zabudowanym stanikiem, bo zazwyczaj na mnie są tylko balkonetki).
      • lenuuusia Re: inferno i retro na codzień? 11.08.08, 10:05
        inferno i retro nie można na codzień?:( nosze same dekolty i inne wystają strasznie i nie nadają się do moich bluzek:( buuu
        • jaagna Re: inferno i retro na codzień? 11.08.08, 10:15
          Raczej nie są polecane do noszenia na codzień: ściskają i deformują biust. Ale: twóje piersi, twój wybór. Nikt ci głowy za to nie utnie, najwyżej za jakiś czas "podziekują" ci za to piersi. :-(
          A Tango plunge nie mogłabyś nosić? To plunge, w dodatku ma miękkie miseczki, więc nie powinno wyrządzić krzywdy.
    • evolet abu 10.08.08, 14:18
      Wyrosłam z większości staników i nie wiem, czy je sprzedawać, czy zostawić, bo
      chcę schudnąć 5kg:/
      Ktoś wie jak schudnąć od pasa w dół?:/
      Nie mam w czym chodzić, a w środę chyba zbankrutuję, jak w Poznaniu się sklep
      otworzy:/
      • bathilda Re: abu 10.08.08, 15:37
        Też tak mam. Ja powoli sprzedaję staniki w złym rozmiarze, wychodząc z założenia
        że nie ma co trzymać szuflady staników w złym rozmiarze z myślą "a moze jeszcze
        kiedyś będą dobre". A za uzbierane pieniążki kupuję nowe staniki. Możliwe że za
        jakiś czas będzie powtórka, ale co sobie w nich pochodzę to moje :)
        • evolet Re: abu 10.08.08, 15:42
          pewnie też tak zrobię, ale jak sobie myślę, ile się znów napoluję na maskaradki,
          to mi się odechciewa.
          dlaczego ten rozmiar biustu musi być taki niestabilny!
    • monika3411 Pobiadolę sobie.... 25.08.08, 20:07
      Dzisiaj dostałam kupiony na giełdzie biały Kalyani natural charm.
      Rozmiar 32HH jest idealny w innych stanikach, a ten jest za duży :-(
      Tak się na niego cieszyłam, ale te miski są jakieś ogromne :-( W
      górnej części jest naprawdę bardzo dużo luzu... Obwód też od razu
      zapięłam na środkową haftkę. Ramiączka przy maksymalnym skróceniu
      nadal są zbyt długie :-(
      PS To 32HH kupiłam na wymiary 80/112
      :-((((((((((
      • jaagna Re: Pobiadolę sobie.... 25.08.08, 20:23
        A moze ci biust zmigruje i miski się wypełnią? Wtedy sobie odelstycznisz obwód i stanik będzie pasował! :-)
    • wredulka kolejna porażka 26.08.08, 12:28
      normalnie chyba depresję złapię przez te staniki :(
      Dziś przyszedł mój wyczekany, upragniony Panache Harmony. Ach, jakże szczęśliwa
      byłam, że dorwałam błękitny, niedrogo w swoim rozmiarze (30H). no i zonk!
      Obwód zapinam na najwęższą haftkę i nie czuję super scisku (wolę nie myśleć co
      będzie jak się trochę rozciągnie). Miseczki ciut przymałe, choć to byłabym w
      stanie jeszcze im darować. Ale za to fiszbiny, to zamiast celować w środek
      pachy, to są prawie na plecach. Mam wtedy głupie wrażenie, że część miseczki
      jest "niewykorzystana", niby zalicza się do miseczki, a tak na prawdę, to jest
      "płaska" i idzie aż pod pachę.
      Nie wspomnę już o tym potrójnych haftkach, które działają mi na nerwy swoją
      szerokością i uporczywym zapinaniem. Aż ręce czasami bolą zanim wszystkie 3 zapnę.
      no i dalej nie mam żadnego extra-dopasowanego stanika
      mam kryzys :( :( :(
      • villanden Re: kolejna porażka 26.08.08, 21:44
        Wspolczuje rozczarowania... Ale (mimo, ze nie jestem zadna
        specjalistka) mam jednoczesnie taka propozycje, zebys poczekala z
        ewentualnym odsylaniem kilka dni- mi zdarzylo sie tak, ze stanik
        poczatkowo odrzucony po kilku dniach (w innej fazie cyklu?) zaczal
        lezec lepiej, a po miesiacu, kiedy wszystko sie "powypelnialo" lezy
        wrecz idealnie... Co do fiszbin, to wydaje mi sie, ze ja tez jestem
        bardziej Freyowa (czyt. waskofiszbinowa), ale to kostium panache
        wydaje mi sie najwygodniejszy - i to pomimo tego, ze fiszbiny celuja
        daleeeeko za srodek pachy.
        Reasumujac: -Jak to Harmony ksztaltuje Ci biust?
        -Czy jest wygodne?
        -Czy robia ci sie bulki?
        Trzymam kciuki za Twoje poszukiwania i zycze znalezienia tego
        naprawde idealnego biustonosza.
        • ewajan-2 Re: kolejna porażka 26.08.08, 23:01
          Ja też wolę staniki o wąskich fiszbinach, ale mimo to skusiłam się
          i kupiłam tangoII i daisy .Ostatnio podoginałam te szerokie fiszbiny
          i wreszcie mogę te staniki nosić- okazały się bardzowygodne. Może
          spróbu też je podoginać, to bardzo proste a naprawde dużo daje.
        • wredulka Re: kolejna porażka 27.08.08, 18:59
          Dzięki za radę, ale niestety, ja nie mam na co liczyć. Po dłuższym noszeniu
          miseczki bułkują, a obwód jest jakby troszkę za luźny. Wole nie myśleć co
          będzie, jak się rozciągnie podczas użytkowania. Kiedyś bym taki staniczek
          zostawiała, ale teraz - postanowiłam znaleźć na prawdę dobrze dopasowany.
          Wystarczająco dużo w swoim życiu nakupowałam staników "z kompromisem" z
          nadzieją, że może będzie jeszcze dobry.
          odp na "reasumując": :)
          - Kształtuje fajnie i z chęcią kupię sobie 28J - jeśli takowy dorwę gdzieś, już
          nawet nie będę się upierać przy tym ślicznym kolorze. Te szerokie fiszbiny
          jeszcze da się przeżyć.
          - wygodny jest i to bardzo.
          - Tak, robią się bułki

          Dzięki za kciuki :)
    • jaagna wrrrrrrr....... 26.08.08, 22:07
      No szlag mnie trafi! Wyrosłam ze swoich staników! Jestem na Lobby od niemal początku, więc dobrze dobrane staniki noszę od dawna. Nieraz zmieniałam rozmiar (zrzuciłam parę kilogramów). Teraz moja waga jest stabilna, swój rozmiar 32GG noszę od dawna. A tu nagle migracji przypomniało się o mnie: wzystkie moje staniki robią mi BUŁY! Raczej nie przytyłam, bo obwody nie są wąskie (zapinam się na środkową i najciaśniejszą haftkę), wchodzę we wszystkie swoje kiecki i bluzki. ALE CYCKI MI UROSŁY! Zastanawiam sie, czy to nie z przyczyny innej diety (miesiac żywiłam się poza domem, zdana byłam na posilki serwowane przez ośrodek wypoczynkowy) ;-) Przed wyjazdem biustnosze pasowały idealnie, teraz - wszystkie miseczki są za małe.
      Może znowu dopasują mi sie do rozmiaru 32GG, gdy sama zacznę sobie gotować??? Liczę na to, bo w tej chwili mam kilkanaście fajnych staniczków, a w rozmiarze 32H niewiele jest niepancernych biustonoszy. Raczej liczyłam, że biust mi znaleje do 32G. bo wciaż mam zamiar zrzucić kilka kilogramów...
      Matko kochana...
      Nowe Tango plunge (sztuk 3 - kupione krótko przed wyjazdem), nowa Daisy Chain, nowa oliwkowa Eleanor, Arabelki i pozostałe staniki: do oddania??? ;-(((
      • wredulka Re: wrrrrrrr....... 27.08.08, 19:06
        specjalistą żadnym nie jestem. Ale serce mi podpowiada, żebyś się ich nie
        pozbywała. Szczególnie, że masz jeszcze zamiar schudnąć. Poczekaj trochę. Może
        rzeczywiście to za sprawą wakacyjnej "diety".
        jak masz taką możliwość, to kup sobie jakiś stanik w dobrym, nowym rozmiarze,
        nawet "pancerny" i noś go z nadzieją że jeszcze wrócisz do starych, a ten
        sprzedasz :)
        a na pocieszenie Ci powiem, że w 30J jest jeszcze mniej niepancernych, więc uszy
        do góry :)
    • kuraiko pustka w sklepach chyba zacznę tłuc głową o ścianę 01.09.08, 22:54
      potrzebuję pilnie nowego stanika. schudło mi się, a staniki się
      rozciągnęły... i tak nie miałam żadnego jasnego o dobranym rozmiarze
      (jeno 75D zapinane od początku na ostatnią haftkę...).
      no i dzisiaj zajrzałam do Oblicie i fuks, bo akurat przeceny. (mogę
      wydać max 65zł)
      niestety - jasny stanik w rozmiarze 70E, ewentualnie 70F, miękki na
      fiszbinach - sztuk JEDEN firmy Milavitsa. nawiasem mówiąc nieco
      ponad miesiąc temu mierzyłam 70F i ledwo co się dopięłam i nawet
      leżał, teraz 70F za duże, a dopinam się bez problemu i obwód nieco
      luźnawy :( 70E nawet ładnie leży, ale czuję, że to "nie to". był
      jeszcze jakiś brudny róż, ale ja nie lubię tego koloru, jasna zieleń
      po 35zł (!!!), ale rozmiaru brak, no jeszcze bardziej "babciowe"
      fasony, na co mój facet "nie bierz czegoś tylko dlatego, że jest
      rozmiar"... (ale i tak rozmiaru nie było...)
      zajrzałam jeszcze do La Vantil - a tam staników do 65zł jasnych,
      miękkich na fiszbinach jak na lekarstwo. owszem Samanta, ale ceny
      powyżej 100zł, Gaia - powyżej 80zł... znalazłam JEDEN stanik, białą
      Ivette Dalii 70E, niestety nie podobało mi się jak leżała, miałam
      wrażenie, że mnie spłaszcza, fiszbiny gniotły na mostku i po bokach,
      w ogóle hm nie był taki ładny jak Milavitsa ;) może 70F byłby
      lepszy, ale nie było :(((( tyle, że obwód ciaśniejszy...

      tak więc - DWA staniki... jeszcze mam dwa sklepy do obczajenia, ale
      też wiele sobie nie obiecuję (w jednym sprowadzają DWA miękkie
      modele Dalii), a w drugim jeszcze nie byłam, więc może tam coś
      będzie. inne sklepy w moim mieście znam i wiem, że nie mam czego
      szukać w takiej cenie...

      tak więc, rozpacz i gorycz. na dodatek byłam z facetem i już nie
      mógł słuchać mojego jękolenia o zbyt luźnym obwodzie Milavitsy, bo
      jemu się stanik podobał, fakt śliczny - jasny błękit i srebrno-
      błękitne hafty (oczywiście rzecz gustu...)
      dlaczego nie robią 65-tek? :(((((
      poza tym tak szliśmy ulicą i minęło mnie sporo szczupłych zgrabnych
      dziewczyn i tak sobie pomyślałam... skoro JA mam problem i na mnie
      byłoby dobre 65, to co dopiero te szczuplutkie dziewczyny... O__o

    • anka.ha Re: wątek rozpaczliwy 12.09.08, 14:13
      Effuniak, zamówiony na poznańskim zlocie, doszedł do mnie wczoraj pocztą... i jest piękny... i nie pasuje :(
      Ponieważ na zlocie miał za długie ramiączka, zostały one skrócone, tylko, że niefortunnie łączenie wypada teraz na środku ramienia i to bardzo boli, a ramiączka wydają się być za krótkie :(
      i72.photobucket.com/albums/i192/AnkaHa/IMG_0048.jpg
      Druga sprawa to spora buła wychodząca z lewej miseczki górą :(
      i72.photobucket.com/albums/i192/AnkaHa/IMG_0055.jpg
      moje wymiary 73/94 rozmiar effuniaka to chyba 70/94.
      Pomijam już fakt, że kiedy mierzyłam go na zlocie w miseczkach było jeszcze sporo miejsca, koronka odstawała.

      ech :(

      a oto i effuniak w całej okazałości
      i72.photobucket.com/albums/i192/AnkaHa/IMG_0064.jpg

      • beauty-gosiek Re: wątek rozpaczliwy 12.09.08, 14:24
        przepiękny..
        nie możesz go wymienić?
        • kuraiko Re: wątek rozpaczliwy 13.09.08, 04:07
          zgadzam się, ja też taki chcęęęęę ;) może kiedyś, ech....
      • jaagna Re: wątek rozpaczliwy 12.09.08, 16:14
        Wrzuć ten staniczek na nasze forum sprzedażowe! Może dziewczyny powinny stworzyć tam jeszcze jeden wątek "Effuniaki" ( bo mają rozmiarówkę inną niż brytyjczyki). Dokładnie opisz jakie masz wymiary i jakie w tej chwili rozmiary brytyjskie nosisz. Powinien sie sprzedać, bo jest ładny.
        • evolet Re: wątek rozpaczliwy 12.09.08, 16:26
          ano cudny jest.
          możesz też pod poznańskim wątkiem napisać, może któraś z dziewczyn by się
          osobiście na przymiarkę umówiła.
          • anka.ha Re: wątek rozpaczliwy 12.09.08, 17:54
            Chyba nie mogę go sprzedać bo nie zapłaciłam za niego, tzn odbierając list zapłaciłam 26 zł ale to wydaje mi się być kwotą za przesyłkę, a nie za stanik.
            Nie wiem co robić. Póki co wymysliłam, że napiszę do sekretariatu effuniak :)
    • jaagna Antośka Maskaradkowa (dla mnie - Maszkaradkowa) 12.09.08, 17:51
      Szukałam, szukałam, napisałam nawet ofertę kupna na wiadomym Forum. Znalazłam, kupiła i kicha. No tak paskudnie to w żadnym staniku nie wygladałam. Romiar dobry: nie bułkuje, miski nie są zbyt głębokie, obwód nie duzi i nie lata po plecach. Ale wygladam (w bluzce i bez) OKROPNIE. Taka szeroka, gruba baba z bazaru; z profilu mam kule armatnie, albo kulisty parapet - jak kto woli. Wyglądam aseksualnie; już bardziej pociagająca jestem w niebieskim Tango plunge, e tam, w apricotowym seksi kobita ze mnie!
      jednym słowem: PASKUDZTWO. Jednak lepiej mi w stanikach tworzących linie ukośne (balkoniki, plunge) niż leżacych tak poziomo jak bandeau. Moze jestem dla tego modelu za mała i za guba? Chyba trzeba mieć odpowiednie proporcje, by dobrze w nim wygladać.
      Odysłam, choć jeśli ktoś chciałby kupić czerwoną Antośkę 34G i szorty L - niech pisze (do poniedziałku)
      • marisella Re: Antośka Maskaradkowa (dla mnie - Maszkaradkow 13.09.08, 08:12
        jaagna napisała:
        > już bardziej pociagająca jestem w niebieskim Tango plunge, e tam, w
        > apricotowym seksi kobita ze mnie!

        ROTFL :-D Widzę siebie w Tangu na codzień (nie mam wyboru) i jakoś ciężko mi
        uwierzyć, wybacz ;-) Chyba, że to plunge, to odwołuję :-D

        > jednym słowem: PASKUDZTWO.

        Może spróbuj w tym znaleźć dobrą stronę? Przynajmniej już wiesz, że to nie dla
        Ciebie marka i nie będziesz do niej wzdychać, ślinić się i śnić po nocach, że
        zaczęli ją robić do K (ja tak mam :-D)
        Ale tak naprawdę to okropne - to jak czekać w upał w ogromnej kolejce po loda,
        patrzeć jak wsyszcy jedzą ze smakiem a potem dostać własnego i odkryć, że jest
        paskudny ;-)

        Trzymaj się - nie ma tego złego, przynajmniej masz duży wybór innych modeli i
        większość z nich jest jeszcze niepancerna :-)
        Buziaki,
        mari.
      • aadrianka Re: Antośka Maskaradkowa (dla mnie - Maszkaradkow 13.09.08, 08:50
        Doskonale Cię rozumiem. W Antośce miałam biust w stylu fale Dunaju -
        na wysokości wszycia ramiączka biust dzielił mi się pionowo na pół i
        zewnętrzna strona spływała swobodnie na bok. Odsprzedałam z płaczem.
    • madzioreck no to porozpaczam... 12.09.08, 22:33
      Obawiam się, że w moim przypadku odpada Panache... A to zła wiadomość, bo i tak
      nie ma na mnie za wielu modeli. Fiszbiny Tango II celują w plecy... A miseczka
      jako taka mogłaby być... 32J, w sam raz na migrację. Zresztą u mnie i Freya
      celuje za pachę :/
      • ycik madzioreck 13.09.08, 22:54
        nie ma co rozpaczac! JEST PRZECIEZ EFFUNIAK!!!
      • ycik madzioreck 13.09.08, 23:00
        nie ma co rozpaczac! JEST PRZECIEZ EFFUNIAK!!! Ona na pewno pomoze Ci z
        fiszbinami i nie tylko!:) A widzialas jej staniki nowe jakie pieknosci? Jak dla
        mnie to wiekszosc panache sie nie umywa. Poza tym sklep rodzimy, nie musisz zza
        granicy zamawiac, gospodarkę polską wspomożesz:D
        Jedyny minus, ale taki naprawde maly i do zniesienia to to, ze trzeba jeszcze
        poczekac troche :)
        • madzioreck Re: madzioreck 28.09.08, 22:03
          Wiem, kochana, masz rację, tylko że u mnie się już migracja zatrzymała przez
          brak... Stanik powinnam wymienić już po miesiącu noszenia, a noszę czwarty
          miesiąc, bo innych brak :( Uderzę do Effuniaka.
          • madzioreck Dziękuję za wewsparcie :) n/t 28.09.08, 22:04

    • semele2 Re: wątek rozpaczliwy 27.09.08, 08:53
      Uwaga, będę się nad sobą użalać. Chcę Freyę Eleanor. Strasznie chcę Freyę
      Eleanor. Ona jest piękna, zielona, urocza, subtelna i w ogóle. A nie mogę jej
      mieć, bo się nie mieszczę w rozmiarówce i się nie zmieszczę, czego bym nie
      robiła. Czemu byłam taka głupia i nie kupiłam jej, kiedy nosiłam 32J?
      Mam zamówionego effuniaka i może jak go dostanę, to przeboleję tę Eleanor. A jak
      nawet wtedy nie przeboleję, to pojadę do Freyi, oflaguję się na ich routerze i
      powiem, że będę tam siedzieć, dopóki mi nie uszyją na miarę.
      • jaagna Może ci troche pomogę semele2 ;-) 27.09.08, 11:15
        Właśnie w tej chwili mam na sobie Eleanor oliwkową (32G, choć powinnam 30HH).
        WADY:
        - koszmarnie grube i toporne ramiączka (mały plusik: nie są jednobarwne, tylko lekko cieniowane),
        - rozciagliwa paskudnie,
        - jak zapnę sie na najciśniejszą haftkę (i tak ma podszyty obwód, bo się rozciagałą i rolowała) i mnie materiał gryzie w tłuszczyk plecowy),
        - ROLUJE się (po odealstycznieniu trochę mniej, ale jednak) z tyłu na tłuszczyku plecowym,
        - w rozmiarze od GG w górę jest koszmarna: PANCERNA GRUBA BERTA - wysoki mostek, podszyty dól miseczki. Paskudztwo (miałam Arabelki w rozmiarze GG+ i naprawdę są brzydkie w porównaniu do wersji do G),
        - skóra piersi w siateczkowych miseczkach nie w każdym miejscu wyglada ładnie (tak sie "zaciaga" - chyba że masz jędrny biust nastolatki
        - hafdt odboija mi się na piersiach (fiszbiny i wszystkie szwy też, nie wspominam o otarciach od obwodu)
        - kolor nie bardzo mi się podoba - taki wojskowy (seksi wersja dla żołnierek na poligonie? - bo naprawdę ma barwy maskujące)

        Czujesz się lepiej?? ;-)
        • the_mariska Re: Może ci troche pomogę semele2 ;-) 27.09.08, 11:22
          Jaagna, proszę cię ślicznie, powtórz mi to wszystko, kiedy zadzwonią do mnie z
          Buduaru że sprowadzili Eleanorki. Bo ja ostatnio jak zobaczę ładny stanik, to
          nie jestem w stanie mu odmówić...
          • jaagna the_mariska 27.09.08, 17:15
            the_mariska, ja też mam silną wolę w zaniku... rozumiem Cię.
            Eleanorki nie planowałam kupować, bo kolor nie mój, ale jakoś tak zachciało mi się ktoregoś dnia czegoś zielonego/zielonkawego (a zapomniałam, że mam już limonkowe Kalyani Be a Sweetie), nie potrafiłam się sobie oprzeć i zamówiłam w Peachfield... Powinnam była wziąć 30H/HH, ale nie chciałam pancernika pod samą brodę, więc teraz muszę odelastyczniać stanik (mam 32G).
            Niedawno odesłałam Antośkę Masquerade, bo (na szczęście) jesteśmy niekompatybilne, ale właśnie czekam na zbyt szeroką (32 zam 30) ale ładniejszą Arabelkę sorbetową (peony przyszła tydzień temu), czerwone Rio spoglada na mnie od półtora tygodnia.
            W tej chwili chodzi mi po głowie Black Rose i Fresia Comeximu. I jak tu je sobie wybić z głowy???? Chyba będę musiała coś wyprzedać z mojej kolekcji... albo kota wydzierżawić.
        • semele2 Re: Może ci troche pomogę semele2 ;-) 27.09.08, 15:02
          W kwestii rozciągliwości dużo lepiej. Reszta nie za bardzo do mnie trafia, bo
          nie lubię przezroczystych staników ;). Ja Eleanor kilka razy macałam i
          mierzyłam, strasznie mi się podoba. Ale ten rozciągliwym obwód przekonuje, dzięki.

          W ogóle wypadałam z brytyjskiej rozmiarówki i jest mi źle. O!
    • eriu Re: wątek rozpaczliwy 27.09.08, 15:01
      Trochę się tego nazbierało:
      Żal numer 1 czyli na dolinkę nie mam szans, ale chcę dekolty nosić!!
      Dlaczego wydaje mi się, że te wszystkie dziewczyny w źle dobranych stanikach
      mają takie cudowne dekolty?? Ba one w ogóle mogą nosić głębokie dekolty, z
      których wystają im piersi z dolinkami, przegródkami itp. A ja? W prawie dobrym
      staniku (do tego też zaraz dojdę) nie mogę nosić dekoltów, bo WYSTAJE! I chodzę
      sobie taka zabudowana (a ja kocham dekolty!! Zresztą bez dekoltu jest mi
      zwyczajnie za gorąco- taka moja przypadłość). Że tak brzydko powiem: też chcę
      świecić cyckami jak one!! To po co ja się męczę 5 miesięcy z migracją, ileś
      jeszcze miesięcy w perspektywie??? Zgroza!! Do tego nawet w dobrym staniku nie
      posiadam takiej dolinki jak te dziewczyny. Interno na mnie nie działa. Mogę
      sobie upychać piersi w moim przymaławym Inferno, po czym po 3 machnięciach
      rękami piersi powracają na swoje miejsce i zostaje mi tylko efekt golfu (jak
      było dobre rozmiarowo efektu nawet po upychaniu nie było). Podobny efekt jest po
      upchnięciu piersi w Interno i chodzeniu z rękami przylepionymi do kadłuba.
      Piersi w tajemnicy sposób odbywają wędrówkę po Inferno w poszukiwaniu swej
      naturalnej pozycji i lokują się jak żołnierze w okopach- niby wiemy że tak są,
      ale ich wcale nie widać!

      Żal numer 2 czyli w poszukiwaniu stanika idealnego:
      Każda z nas to przechodziła. Wiem. Ale po 5 miesiącach, po zmigrowaniu 5 cm do
      biustu i 4 cm spod biustu jest mi trudniej znaleźć stanik niż wcześniej! Nagle
      dziwnie okazało się, że nie mieszczą mi się na mostku fiszbiny! Kiedyś się
      mieściły, teraz już się nie mieszczą (oczywiście nie mówię o jednym staniku, ale
      o stanikach dobrych przy danych wymiarach). Stanik jest dobry, a fiszbiny
      pięknie leżą jeden na drugim jak naleśniki na moim mostku. Niestety nie jest to
      chyba kwestia obwodu ani miski. Teraz noszę 60, ale w Playtex Jewel 65G było tak
      samo. Do tego ramiączka są zbyt szeroko rozstawione nawet w 60 i są za długie.
      Dlatego staram się wybierać staniki z możliwością regulacji ramiączek na całej
      długości.

      Jednak coś trzeba nosić. Zamówiłam Emily Curry Kate 60H i 60HH dla porównania
      (wg tabelki powinno być dobre 60H) w kolorze kremowym, ponieważ ostatnio
      zaopatrzyłam się w kilka białych bluzek. Rozmiar tabelkowy nadawał brzydki
      kształt i robił wrażenie przymałego, zresztą pomna na migrację zdecydowałam się
      na większy. Niby jest dobrze, ale… Te fiszbiny na mostku! Na szczęście w
      tunelikach było miejsce więc wepchnęłam fiszbiny do końca i dzięki temu są niżej
      i się nie nakładają. Za to stanik pije pod pachami i wystaje z każdej bluzki bez
      rękawów, a ja takie preferuję. Zapomniałabym. Mogę zapomnieć o noszeniu go pod
      białymi bluzkami. Prześwituje! Większość moich bluzek jest ciemna. Jedno mnie
      pociesza - przynajmniej jest ładny.

      Aż się boję szukać nowego stanika, a wiem że mnie to niedługo znowu czeka, a
      wybór jak się okazuje coraz mniejszy. Do tego to mój jedyny dobry stanik, bo
      szybko zmieniają mi się wymiary i to czasem w dość zaskakujących momentach, więc
      póki rozmiar mi się nie ustabilizuje staram się posiadać jeden dobry stanik by
      nie wyrzucać pieniędzy.

      Podsumowując mając małą klatkę piersiową, małe ramiona, ale posiadając przy tym
      biust muszę chyba zacząć szyć staniki na miarę.

      Dziękuję za uwagę i cierpliwość. Pozdrawiam wszystkie zrozpaczone foremki i te nie!
      • maith Eriu 28.09.08, 23:29
        Jeśli chodzi o dekolty, to nie do przebicia są effuniaki. I biust ma w nich
        takie piękne jabłuszka :) Jedyna wada, to że na rozwinięcie masowej produkcji
        musimy jeszcze chwilkę poczekać.

        Co do problemu nr 2 - wyślij zdjęcia przedstawiające problem do naszej
        zamkniętej galerii. Na pewno coś da się na to poradzić :)
      • pierwszalitera Re: wątek rozpaczliwy 29.09.08, 00:27
        Czytając teksty podobne do twojego zastanawiam się, czy część z nas nie była przypadkiem przed uświadomieniem szczęśliwsza? ;-)
        Problem dekoltowy rozwiązuję po prostu kompromisem. Nie kupuję stanika leżącego niby idealnie, ale zasłaniającego mi biust po obojczyk i rozstawiającego mi piersi. Acha, fiszbiny też się w takim na mostku nie mieszczą, bo są zaraz sporo wyższe. Zakładam więc miseczkę o rozmiar mniejszą, lekko bułkującą, mam rewelacyjną dolinkę i w rozcięciach wygląda to ładnie. W obcisłych sweterkach mniej, ale do tych mam full cup z wystarczająco dużą miseczką, ale z odrobinę szerszym obwodem. I nawet się trzyma. Nie mam zamiaru się przejmować, że staniki rozmiarowo idealne, nie są idealne dla mnie i nie spełniają moich wyobrażeń o biustonoszach. ;-)
        • kuraiko Re: wątek rozpaczliwy 29.09.08, 00:32
          o tak, ja byłam szczęśliwsza ;))) siedziałabym teraz w szmatkowatym
          staniku i nie przejmowałabym się niczym :P
    • kuraiko załamka :( nie mam w czym chodzić po domu 28.09.08, 22:49
      załamka.... chodzę po domu w Avie, ale obwód się rozciągnął, tzn od
      początku zapinałam na ostatnią haftkę, bo to 75 :( potem przeszyłam
      haftki o 5mm dalej (tylko tyle się dało) i niestety szybko i to
      przestało wystarczać.
      więc zakładam Avę na kilka godzin, a jak już mnie szlag trafia to
      zakładam M&S 65-tkę plunge z przedłużką i niby spoko, ale... ma za
      szeroki mostek :((( i mi spycha piersi ze środka na boki :(((
      a ja nie mam kasy na nowy stanik, mamy o pieniądze nie poproszę :/
      (bo kupiłam w tym roku 3 nowe staniki pomijając M&S co jest
      absolutnym rekordem) a w lumpeksach na razie porażka, tzn jak miski
      pasują, to oczywiście obwód za szeroki :(
      • maith Re: załamka :( nie mam w czym chodzić po domu 28.09.08, 23:39
        Hmm, można sprzedać wszystkie złe i może stąd uzbiera się na coś lepszego... Co
        do M&S, to jakby ktoś potrafił, to mostek powinno dać się zwęzić.
        Oto mój (może nie aż taki durny ;) pomysł:
        Docisnąć fiszbiny do siebie, obszywając nitką (przypomina wiązanie przestępców
        na filmach) Jak będzie ok, to miejsce związania należy czymś zasłonić (różyczką,
        minikokardką, czy czymś takim z pasmanterii. Jak będzie źle, to zaletą metody
        jest odwracalność (chyba ;). Wystarczy przeciąć i wyjąć nitkę.
        • kuraiko Re: załamka :( nie mam w czym chodzić po domu 28.09.08, 23:56
          chodzi o ten, który jest w galerii - on jest padded i plunge, to się
          dałoby na takim?
          a co do sprzedania, to próbowałam sprzedać Triumpha plunge 75C, moim
          zdaniem bardzo ładny, w sumie nie zniszczony i tylko straciłam na
          tym kilka zł, bo dodałam kilka zdjęć i dałam miniaturkę plus aukcja
          z ceną minimalną, a za to wszystko nie zwracają kasy, a stanika nikt
          nie chciał licytować :((( więc teraz nawet boję się cokolwiek
          wystawiać, bo mam na koncie minus i jeszcze wiszę allegro 6zł :/
          • maith Re: załamka :( nie mam w czym chodzić po domu 29.09.08, 00:52
            Nie widzę Cię w galerii w żadnym M&S.
            Nigdy nie próbowałam zwężać mostków, bo zawsze od razu unikałam staników z
            szerszymi mostkami.
            W takim wyszukiwaniu w przyszłości może pomóc np. ten wątek
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74455372&a=74455372
            Zawsze możesz sprawdzić i ew. dopytać, czy ktoś się akurat nie pozbywa tanio
            któregoś z modeli o węższym mostku, w Twoim rozmiarze.
            • kuraiko Re: załamka :( nie mam w czym chodzić po domu 29.09.08, 02:01
              nie ma zdjęcia w galerii w M&S? O__o a to dziwne, przecież nawet
              dziewczyny komentowały...
              a ten stanik to był kupiony w lumpeksie :P poza tym mnie się prawie
              wszystkie mostki wydają szerokie... tzn jak patrzę na zdjęcia
              katalogowe...
              • plica Re: załamka :( nie mam w czym chodzić po domu 30.09.08, 07:32
                kuraiko - nie wszystkie. tez myslalam ze wszystkie M&S tak maja, ale okazuje sie, ze nie. sa takie z niskim i wezszym mostkiem, a nawet trafil mi sie taki, co mial fiszbiny strasznie bliziutko, praktycznie bez przerwy. tez zwracam na to uwage, ale czasami ponosze takie z szerszym mostkiem.
    • madzioreck Nie no, mam dosyć :( 29.09.08, 23:48
      Kurna, obwód gra, miska mogłaby być, a fiszbiny na plecach. I tak jest ze
      wszystkimi stanikami jakie na mnie mają :(
      • molowiak Re: Nie no, mam dosyć :( 30.09.08, 12:36
        nie wiem czy to cię pocieszy, ale - witaj w klubie przy moich 75JJ mam to samo
        z utęsknieniem czekam na effuniaki a póki co przed każdym założeniem próbuję
        przyginać moje panasze,
        w "robótkach ręcznych" jest też instrukcja zwężania fiszbin przy pomocy ognia i
        kombinerek,ale ja nie próbowałam
        • madzioreck Re: Nie no, mam dosyć :( 30.09.08, 13:21
          Ale z tymi fiszbinami to już wyższa szkoła jazdy... Że nie wspomnę, że ta Eliza
          przy tym rozmiarze jest po prostu paskudna :( Dzięki w każdym razie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka