bebe.lapin Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 19.04.09, 20:46 Ostanikowałam kolezanke- z 80A/B na 75D, kuzynkę- z 75A(przy 67 cm pod!!)na 60E, pośrednio mamę kolezanki- przy samych zakupach (u Yoshi) nie byłam, ale zmiana rozmiaru to tylko dzieki mnie :D Te dwie malobiusciaste najpierw sie opieraly, marudzily na ciasne obwody, no i co one tam wloza ofkors, ale wczoraj dostalam sprawozdanie, ze biust sie powiekszyl juz ;)-po niecalym miesiacu!No i ladniej wygladaja, wiec sa bardzo zadowolone. Oprocz tego ostanikowalam mame-nie miala wiekszych oporow, oraz siostre, ktora mnie wysmiewala, ale biega juz w blekitnej arizie (tworzymy w domu Klan Arizy ;) Musze cos wymyslis dla babci, ale tu glownie problemy zakupowo-logistyczne. Aha, no i mamy na wspolnym koncie z dziewczynami z Poznania pewna niewinna istote, ktora wpadla w nasze rece podczas ostatniego spotkania ]:-> Wiedze nt rozmiarow przyjęla spokojnie, mam nadzieje, ze sobie cos ladnego dobierze na zakupach :) Odpowiedz Link
astrulek Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 21.04.09, 11:25 1-koleżanka nosiła dziwne chińczyki a teraz śliczny aragonik 70FF.Niestety szybko z niego "wyrośnie",ale już nastawiona i prawie z radością oczekuje tego "wyrośnięcia":) 2-koleżanka z 90D na śliczne Tango 85HH.Zachwycona,bo przestała już wierzyć,że jej piersi mogą nie leżeć na brzuchu:)) 3-i w końcu koleżanka w trakcie karmienia.Przymierzyła moją arabelkę65hh okazało się,że wygodna.Sama pojechała do Merkado,gdzie zajęła się nią nieoceniona pani Mirka,a teraz na kolejne staniki poluje na allegro:))Jestem z niej naprawdę dumna.Mam nadzieję że to nie koniec sukcesów:) - Odpowiedz Link
majkagra Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 28.04.09, 07:33 Złapałam "stanikowego" bakcyla dosłownie trzy tygodnie temu i już trzy koleżanki mają wybrać się do Pani Mirki z Mercado!:) Dopilnuję tego oczywiście;) A ja sama jeszcze takiego biustu jak w nowym staniku to nie miałam;) Odpowiedz Link
jul-kaa BARDZO POLOWICZNY sukces 05.05.09, 15:28 Wybralam sie z przyjaciolka do dopasowanej, gdzie zmierzyla tuzin stanikow i wyszla ze sliczna czarna Emily CK w rozmiarze 34F. Ciasno jej bylo, ale z przedluzka moze nosic. Marudna w ogole strasznie, wszystko ją pije, wrzyna się, obciera. Ale potem zadowolona - nie wiedziala, ze moze miec tak ladny biust. W zeszlym tygodniu polazla sama na zakupy (bo jeden stanik to za malo) i wyladowala gdzie? No zgadujemy... Tak, w sklepie na T... I wyszla z 34 DD... Z przedłużka... Moze owinąć się DWA RAZY. Miski koncza sie na klatce piersiowej, a jak jej wygarnelam z misek, to i tak bylo luzno. Po pierwsze - jak to mozliwe, ze przy takim rozmiarze ten stanik jest na nia za duzy? Po drugie - co jej zrobic, zeby nie robila takich glupot? Jak przekonac, ze takie wiszace elastyczne badziewie, nie jest stanikiem? Na razie jedyne argumenty, jakie mam, to: - nie mozesz nosic obwodu 80 (75+5 przedluzki), bo JA nosze 80 (a jestem otyla, a ona dosc szczupla) - zobacz, jakie masz bulki na plecach - ja nie mam! - noszac CK zlikwidowalas polowe bulek, a teraz one wroca ze zdwojona sila Argumenty w sumie dobre, ale jej nie przekonują... Teraz nic nie kupi, bo juz kasy dosc poszlo. Czuje, ze odnioslam porazke, mimo poczatkowego sukcesu. W dodatku nie mowie jej tego w taki sposob, jak opisalam, tylko BARDZO lagodnie, bo ona nie lubi, jak ktos sie wtraca w jej ciuchy. A ona i tak sie denerwuje. pomozcie... Odpowiedz Link
vesper_lynd Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 05.05.09, 21:24 Ostatnikowałam ostatnio koleżankę z bardzo nowej pracy. Sama się skarżyła, że po ciąży coś jej staniki dawne nie pasują, spytałam jaki rozmiar nosi - szczuplizna miała odpadające od biustu naparstki 85C. Teraz 65G. Nie zapierała się zbytnio, bo dawne staniki doprowadzały ją do takiej furii że przyjęła nowy rozmiar z lekkim tylko zaskoczeniem. Tyle, że fiszbiny ją uwierają pod pachami i na mostku (Freya, nie pamiętam modelu). Teraz jest lawina - koleżanka chodzi z piękną talią i biustem nastolatki (nie karmicielki gromadki dzieci!) jako żywa reklama mojego wariactwa ;) Intimo czeka szturm klientek... Odpowiedz Link
astrulek Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 22.05.09, 20:36 Bratowa ostanikowana !! Była ze mną na zlocie w Łodzi i tam najpierw bardzo marudziła,że to będzie ciasno ,że ona chce tylko biały stanik,że.......no takie tam;).Ale jak ostatecznie nic nie dobrałyśmy to wyszła zawiedziona.No i wczoraj ...sukces w Merkado:) Justyna wyszła ze sklepu w ślicznym różowym Cleo brooke:).Rozmiar 60H.Jej pierwszy komentarz:"ojej ,i jak biegnę to mam wolne ręce":)).Powiem wam -bezcenne.A na marginesie mam nadzieję ,że ją obejrzę jeszcze ,wypytam pomierzę stanik i pozwoli mi go opisać w wątku o cleo:) Odpowiedz Link
beniutka_bo Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 22.05.09, 20:51 koleżanka we freyi którejś (rozm. chyba 60DD): "łomatko,to całkiem nie mój fason. Cycki mam rozjechane,jak Morze Czerwone przed Mojżeszem" Czyli wie,co nie tak :) Dodam,ze sam stanik był mały-ta frajda na buźce-bezcenna! Odpowiedz Link
make_up_not_war Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 23.05.09, 09:37 ale ja lubię ten wątek :-) na razie 'sukcesów' brak, ale rozsiewam już ziarno, niedługo będą plony - jedna koleżanka mamy, pani1 ze swojego 75b jak usłyszała że powinna mniej-więcej zacząć od 60/65 F/E to mało się nie posikała z wrażenia że może mieć TAKI BIUST. każe mi podać adres jakiegoś sklepu blisko naszej małej miejscowości była tam też jedna pani z córką, moją znajomą. młoda dziewczyna, ładna a stanik... porażka;) pani2 jak zobaczyła moją cassie zielono-różową w 70G to zrobiła wielkie oczy i też chętnie poprosiła o link jakiś, wyślę jej zaraz bo zupełnie o tym zapomniałam. córka pani2 przeżyła moje wsadzenie dwóch rąk pod obwód, strzelenie gumą i komentarz - taki obwód możesz sobie okręcić dwa razy, moja droga K.! zobacz, podjeżdża Ci pod szyję! i też wyraziła zainteresowanie:) a jedna kol. ze studiów sama mnie wyciąga na prawidłowe ostanikowanie. wybierzemy się albo do piaseczna albo do mojego super ulubionego peachfield :) z kalkulatora wyszło jej 70C (jakim cudem cholera skoro jest ode mnie dużo szczuplesza pod biustem? pfff!), ale stawiam na 65 E/FF, pomierzę ją niedługo. zwołam pospolite babskie ruszenie i na pewno jakieś koleżanki będą chciały się z nami wybrać, chociażby z ciekawości. więc liczę na obfite "plony" :) Odpowiedz Link
aga.609 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 23.05.09, 23:25 a ja zacznę od podziękowań koleżance, która uświadomiła mnie, że istnieje 60 i 65 :D. namawiać mnie nie trzeba było długo... 65g, ale jeszcze trochę poczekam, może coś więcej się urodzi z mojego byłego 70e. teraz z tą koleżanką na studiach zaczęłyśmy propagandę, całkiem dobrze nam idzie... a teraz sukcesy: 1. siostra z 75c->75f->30h, na razie woli nie przeliczać na polskie rozmiary, ale już widać różnicę 2. współlokatorka z 75b->65dd(?), w tym tygodniu wyprawa do sklepu. komentarz: dobrze w wieku 28 lat dowiedzieć się jaki się stanik powinno nosić :D 3. koleżanki siostry: wspólny wypad na chmielną w warszawie, wszystkie już wiedzą co kupić.. cele na przyszłość: 1. ostanikować mamę, z racji odległości poczeka na lato 2. koleżanka ze studiów 75d... to zapewne co najwyżej 70 3. ostanikować ciotki :D to będzie ciekawe... Odpowiedz Link
aga.609 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 30.05.09, 22:44 aga.609 napisała: > 2. koleżanka ze studiów 75d... to zapewne co najwyżej 70 koleżanka ostanikowana w Li Parie. Doszło do rozmiaru 30ff :D obsługa przemiła, a koleżanka się nauczyła jak wygląda biust w dobrze dobranym staniku :D Odpowiedz Link
pumeczka sukces rodzinny, koleżeński klapa 24.05.09, 07:33 moją mamę wcięgnęło lobby tudzież programy tv z D.Welmann i M.Rogalską, już teraz wie że musi mierzyć,mierzyć, że biustonosz sie rozciąga czasami prawie dwa razy;) i żeby biust ładnie wyglądał trzeba mieć ścisły obwód i miseczkę odpowiednią, umie już jak prawidłowo zakładać biustonosz i inne takie kosmetycze że tak powiem szczegóły mamy siostry ida powoli w jej ślady, świadomość już jest ale sklepów z przymiarkami brak pod ręką co do koleżanek to totalna klapa, bo po pierwsze w hurtowniach gdzie zaopatrują swoje sklepiki najczęściej nabywają 75c, i jak twierdzą jest ok, oczywiście zapinają sie najciaśniej i jeszcze jest parę dłoni luzu;) o nieusztywnianych nie chcą nawet słyszeć, o przymiarkach używanych z giełdy forumowej także, dla nich biustonosz to osobista sprawa i musi być spod igły a nie używka no ale nic na siłę podsyłam linki, ale jakoś bez ozewu, nawet fotki realnych biustów w prawidłowych rozmiarach jakoś nie robią na nich wiekszego wrażenia chyba musze sie lepiej za to wziąć, bo na razie wyrabiam zbyt mały procent normy lobbystycznej;) Odpowiedz Link
skrzydlasta Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 25.05.09, 17:16 O karamba, ale tu się dużo dzieje! Jak tak dalej pójdzie to za parę lat Polska będzie najlepiej ostanikowanym krajem na świecie! Ale do rzeczy. W przypadku osób pokolenia mojej mamy o większym biuście najlepiej sprawdza mi się argument kręgosłupowy - obietnica, że przestanie boleć na ogół załatwia całą sprawę. Gratuluję wszystkim sukcesów. Odpowiedz Link
mrb62 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 10.06.09, 01:28 Jeżeli za sukces uznać przekonanie 70-latki całe życie noszącej stanik w jedynie słusznym rozmiarze 75B, że powinna nosić 65 o kosmicznej miseczce... F, to ja taki sukces odniosłam! Różnicę możecie osobiście ocenić w galerii, gdzie już zamieściłam nabiustne zdjęcia mojego sukcesu. :) Modelka co prawda jest moją mamą, a nie koleżanką, ale chyba mi to uznacie? ;) Odpowiedz Link
klaranyc Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 10.06.09, 18:28 Jakiś czas temu pisałam o tym, jakim niedowiarkiem stanikowym okazała się moja mama. Kupiłam jej nowe staniki w dobrym rozmiarze, a ona stwierdziła, że nie ma żadnej różnicy. Minęło kilka tygodni. Rozmawiałam z mamą, a ona nagle stwierdziła "wiesz, od jakiegoś czasu nie boli mnie kręgosłup. Nie wiedziałam dlaczego i tak sobie myślałam, myślałam i pomyślałam, że to na pewno przez te staniki, choć już dawno zapomniałam, że w ogóle je noszę, bo są tak wygodne". No i o to chodziło. Znaczy - cel został osiągnięty, mama już nie cierpi na kręgosłup. Na dodatek uwierzyła w moc prawidłowego stanika. Odpowiedz Link
klaranyc Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 10.06.09, 18:36 Zapomniałam o jeszcze jednym - koleżanka, Polka mieszkająca w Niemczech, wróciła niedawno z Warszawy i mówi: "wiesz, cała Polska szaleje na punkcie prawidłowego rozmiaru stanika!" Odpowiedz Link
yo_anka A jak szeleję rodzinnie - kolejna bratanica :) 15.06.09, 21:02 Ostanikowałm starszą siostrę, starszą bratanicę już rok temu, a w ten weekend wizyta w domu i nawracałam ostatnio młodszą bratanicę i mamę (próbuję mamie teraz dobrać dobry stanik) I jakoś pierwsze koty za płoty :) Młoda ma 18 lat i brak doświadczeń pozytywnych ze stanikami Nigdy się nie mierzyła, a nosiła oczywiście 75B skorupkę na 72/96 Więc ubrałam ją w Confetti straplesa 32FF który był dużo za mały na starszą siostrę (na 77/101) i hula! Sama się zdziwiłam ze weszła i wypełniła miskę w powinna brać niby 30FF Albo to conetti takie malutkie, albo za bardzo ją ścisnęłam ;\ Ale o niebo lepiej wyglądała. I jeszcze ją postraszyłam ze sobie biust zniszczy jak będzie nosiła takie skorupy i obwodzie szerszym od jej obwodu pod biustem. A stanik jako dobra chrzestna dałam w prezencie Teraz siostrze muszę nadal szukać czarnego i białego w 32FF I mam kolejne pomysły na prezenty dla całej babskiej części rodziny :) Odpowiedz Link
asiabudyn11 offtop-zaraz do wyskasowania 01.08.09, 23:55 Dziewczyny, wiem, że wątek nie ten, ale proszę przekierujcie mnie. Szukam rad jak ostanikować ciocię. Konkretnych rad. W jakim wątku mogę się wpisać? Odpowiedz Link
nightsong w końcu :P 03.09.09, 14:26 przyszła dziś koleżanka i mówi do mnie: "nawróciłam się, kupiłam wczoraj nowy stanik, 65FF" :D ale się cieszę, w końcu jakiś owoc mojego gadania :P Odpowiedz Link
abw-online Ostanikowana mama 18.09.09, 16:55 Przeklejam to co napisałam na LMB, ale muszę się podzielić swoją radością ;) <<Dawno nic nie pisałam na forum, ale tym muszę się pochwalić :). Właściwie to córka powinna napisać ten post, bo to ona była z babcią w Abrakadabrze i Lady's Place, ale to ja zaczęłam namawiać mamę na wymianę bielizny. Zaczęło się jakoś na wiosnę, kiedy to z grubsza mamę wymierzyłam i dałam do przymiarki stanik o znacznie węższym obwodzie niż te, które do tej pory nosiła. Niestety miseczka w nim była sporo za mała i u 75-ciolatki pojawiły się seksibuły ;). Uśmiałyśmy się wtedy co nie miara. Jednak mama załapała o co chodzi i wyraziła chęć pójścia do sklepu, żeby dobrać rozmiar. Umówiłam nas do dopasowanej jakoś w maju, ale mama "zrejterowała". Następna miała być Abrakadabra, ale i tym razem mama wycofała się "bo coś wypadło". Wtedy ostanikowanie babci zleciłam córce, która mieszka w Warszawie i łatwiej było jej "przypilnować" seniorki. I stało się. Wczoraj wreszcie nawiedziły Abrakadabrę. Niestety jej okolice rozmiarowe (obwody 80-85) były mocno przetrzebione i jedyne co mamie się spodobało, to stanik Feliny (nie wiem jaki model), który kosztował 200 zł. To niestety nie na emerycką kieszeń :(. Jako, że do 19-tej było jeszcze trochę czasu udały się do nowego przybytku Lady's Place i ta wizyta zakończyła się sukcesem. Mam wyszła ze sklepu nie "z", a "w" staniku Dalii model Loretta 85E. Początkowo miała go zapakować, ale po namyśle założyła zapowiadając, że stary stanik wyrzuci do najbliższego kosza na śmieci :). Wieczorem rozmawiałam z mamą przez telefon i ta zapowiedziała, że od dzisiaj zbiera pieniądze na następny stanik, bo potrzebuje jeszcze beżowego i czarnego. "Chociaż ten fioletowy, który oglądałam, był taki piekny i też mógłby być pod ciemne ubrania." - to jej słowa :). Mogłam jedynie skonstatować, że teraz już wie skąd się wzięła moja i córki stanikomania ;).>> Odpowiedz Link
nocarka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 18.09.09, 19:26 Wczoraj uświadomiłam panią sprzedawczynię w galerii Centrum. Nie chciała wierzyć, ale do Body ma się przejść :D Odpowiedz Link
czikiratka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 21.09.09, 12:03 Na razie nie ma ich wiele, więcej porażek :P ale jestem dumna, że dzięki mnie siostra (starsza) wreszcie nosi dobry rozmiar - z bodajże 75B (albo C) przeskoczyła na 70D, i z tej zmiany jest bardzo zadowolona :) A inne kobietki niestety oporne - jej za ciasno, ona woli jak jej wisi, niby biust wygląda lepiej, ale udusi się w czymś takim, a lepiej kupić badziewny stanik w złym rozmiarze taniej itd. itd. Odpowiedz Link
antyka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 22.09.09, 14:48 Nie pamietam, czy pisalam, ale chyba nie. Ostanikowalam corke pani w przychodni - mowila, ze corka skarzyla sie bardzo na duzy biust i w zwiazku z tym na bole kregoslupa - kobieta ostanikowana, babka z przychodni bardzo wdzieczna :) Mowilam mojej ginekolog o prawidlowym ostanikowaniu - na nastepnej wizycie przyniose ze soba piersiowke i dopisze adresy dobrych sklepow. No i wybralam sie z dwiema kolezankami z pracy do stacjonarnej dopasowanej - wygladaja przepieknie w nowych effuniakach. Odpowiedz Link
jul-kaa Moja porażka na całej linii 09.10.09, 19:24 Ostanikowałam przyjaciółkę, która z 75B przeszła na 75F (Curvy Kate), a potem (chyba tu o tym pisałam) kupiła sobie Triumpha. Ostatnio byłyśmy w sklepie mierzyła bluzkę, cały czas w tym rozciągniętym paskudztwie (nie będę opisywać, czego i gdzie nie trzyma, bo nie trzyma nigdzie i nic)). I patrzy na swoje wałeczki (a tam, wielkie buły!) na plecach i pod pachami. I stwierdza: (wstrzymajcie oddechy) "No, to oszukała mnie ta pani z (tu nazwa sklepu, w którym kupowała CK i gdzie pani ją uczyła wygarniania)! Nie przemigrowało mi nic!" Trzepnęło mnie, powiedziałam, dlaczego nie przemigrowało, ale cóż, nie uwierzyła... Odpowiedz Link
lilianna Re: Moja porażka na całej linii 11.10.09, 02:19 Moja przyjaciółka powiedziała, że czytała jakies porady lekarskie i wyczytała, że od ciasnych obwodów boli głowa z niedotlenienia. I zabrakło mi argumentów :( Odpowiedz Link
gochalip Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 12.10.09, 09:57 miałyście już do czynienia z upartą koleżanką? Mimo iż przymierzyła 80J (polskie) powiedziała, że i tak będzie kupować swój dawny rozmiar D!..... nijak nie mogę jej przekonać, a na forum nawet nie spojrzała. Zresztą to typ człowieka przekonany o swojej nieomylności. I co z taką zrobić? Odpowiedz Link
kasiulkasp Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 12.10.09, 10:36 No to i ja się pochwalę:) Nie ma co prawda tego dużo. Gosia, moja przyjaciółka, zaczęłam gadać że nie mogę znaleźć dobrego stanika(szukałam nowego nabytku), wytłumaczyłam jej wszystko, stwierdziła, że to ma sens i z 80C przerzuciła się na idealne 75D:)Oczywiście ucieszona. Moja siostra która nie ma biustu:P (według siebie) z okropnego 75B na 65D:) I wreszcie moja oporna mama ze swojego 80B na 75D:)jestem z niej dumna:) Mówiła, że D to wieeelka miska, obwód -że się w 75 nie zapnie, dałam jej swój stary 75D do przymiarki, to stwierdziła,że jest rozciągniety:P Tak. Z matką się nie dyskutuje:P Teraz już się ze mną zgadza:) Odpowiedz Link
jolunia01 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 13.10.09, 11:01 Czy odniosę sukces, to się okaże, ale batalia rozpoczęta. Zaczęło się niewinnie, wczoraj, od rozmowy o sukienkach, które dobre tu i ówdzie, strasznie spłaszczają biust. I wtedy się okazało, że dwie moje koleżanki z pracy (chudzielce, moim niepoprawnym politycznie zdaniem) noszą osławione 75B. Ja, kobieta słusznych rozmiarów, używajaca staników z obwodem 70, a jednego nawet 65, zbulwersowałam je stwierdzeniem, że to niemozliwe i dzisiaj przyniosłam centymetr i tabelki. Pomierzyłam. Uświadomiłam, skąd się biorą literki oznaczające wielkość miseczki. Zgorszyłam stwierdzeniem, że powinny miec staniczki z obwodem 65 (obie ciasno mierzone mają po 68, ale więcej się zanizyć nie da, bo żebra są nieśliśliwe, a na żebrach maja samą, i to cienką, skórę) z miseczką E, tak Eeeeeee, i uzyskałam obietnicę, że pójdą i przynajmniej przymierzą takie rozmiary. Odpowiedz Link
berkano8 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 31.01.10, 22:23 Czaiłam się na nią od dłuższego czasu,dziś wreszcie dopadłam i dałam kilka staników do przymierzenia.Nosiła 85D firmy krzak,a okazało się że najlepiej leży Arabelka 32J (miałam taką ledwo noszoną z początków ciąży, kiedy mój biust oszalał).Wiadomo,że obwód w tym modelu jest rozciągliwy a miski wielkie, więc podejrzewam,że poniżej 70 cm w obwodzie nie zejdzie, dopięła się ledwo-ledwo,miski leżały idealnie, ale u niej migracja może być spora. Jestem z siebie dumna:) Odpowiedz Link
kasia_grubasia Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 31.01.10, 22:33 No to ja się pochwalę, że udało mi się w końcu przekonać współlokatorkę, że 75-tki są na nią za luźne i że do zebrania biustu niepotrzebne są wkładki push-up :) Jedzie we wtorek do Manchesteru i idzie do Debenhamsa na zakupy stanikowe. Hurra!!! Odpowiedz Link
derenka sukces u siostry i przekonywanie mamy 27.02.10, 16:23 siostra nosiła 75A, zaś dziś kupiła w lubelskim Body 65D :) nie może sama wyjść z podziwu heh, a ja mamie na lumpku sprawiłam george 90F, bo nosiła jakies targowe rozciagliwce w rozm. 95DD lub 100D i powoli sie przekonuje do swego nowego rozmiaru Odpowiedz Link
ciociazlarada Sukcesy i porażka po całości 01.03.10, 12:10 Do tej pory udało mi się ostanikować bliskie przyjaciółki, poszło zupełnie bez oporów, jednej nawet użyczam karty kredytowej na zakupy i wymieniamy się nabytkami, jeśli coś nie leży. Udało mi się również ostanikować jeden holenderski przypadek beznadziejny w poprzedniej pracy. Dużo gorzej jest z moją bratową. Jesteśmy z dwóch kompletnie różnych planet jeśli chodzi o gusta odzieżowe i bieliźniane, więc bieganie topless i wymienianie się stanikami nie wchodzi w grę. Dziewczyna ma piękny, pełny biust, na oko jakieś 75F/FF (może 70G), niestety wisi jej prawie na wysokości talii. Nic dziwnego - widziałam jej staniki po praniu, jakieś obrzydliwie porozciągane bawełniane szmatki, które moim zdaniem nie nadają się nawet do spania. Wydaje mi się, że to beznadziejny przypadek bo staniki kupuje jej, po pierwsze, mama, po drugie cokolwiek powyżej 20-30 złotych to ekstrawagancja (z ciuchami jest podobnie)... Wysłałam linki do LB, Balkonetki i Bravissimo, obawiam się że z marnym skutkiem. Co jeszcze mogę zrobić? Odpowiedz Link
irenka65f Sukcesy w ostanikowaniu wielu kolezanek :) 01.03.10, 13:39 Zapomniałam, że jest wątek na którym mogę się pochwalić, a taki sukces miałam w końcu stycznia. Zwabiłam agugabi do Świdnicy i zaprosiłam 10 koleżanek. No i się zaczęło ;-)) Dobieranie, mierzenie, kupowanie, zamawianie. A to dopiero początek. Teraz czekamy na nowe kolekcje i już się następne dopytują kiedy? kiedy? A te co już coś kupiły nie mogą doczekać się następnych zakupów. Chyba "Instytut Stanikologii Stosowanej" założę :-)) Uczciwie przyznaję, że to wspólny sukces mój i agugabi i pani Justyny, która jej dzielnie pomagała. Ale niewątpliwie sukces jest. Odpowiedz Link
jolunia01 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.10, 13:56 Jeszcze nie sukces, ale jestem na dobrej drodze. Wczoraj koleżanka poprosiła mnie, żebym poszła obejrzeć przymiarkę sukni ślubnej jej córki. Żeby było "modnie, elegancko i efektownie" dziewczyna kupiła sobie 2 nowe staniki - oczywiście naszej ulubionej marki na T. Nie mogłam sie skupić na sukience, bo cały czas mi przeszkadzały widoki biustu: wiszącego z tyłu nad gorsetem, wyłażącego z dekoltu, opadającego pod własnym ciężarem. Podciągnęła jej ramiączka, niewiele to oczywiście dało, więc zapytałam o rozmiar. No i usłyszałam: 75D. Zważywszy, że jestem od niej starsza o jakieś 20 kg (przy porównywalnym wzroście) i używam 70 przystapiłam do uświadamiania. Przy okazji uświadomiłam (pobieżnie co prawda) personel i ze dwie klientki. Na wędrówke po sklepach umówiłam się na przyszły tydzień. Odpowiedz Link
indigo-rose Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 08.04.10, 21:54 Moim jedynym sukcesem jak na razie jest to, że moja przyjaciółka, która "coś tam słyszała o tych nowych rozmiarach, ale sama nie wie" ujrzała mój stanik beze mnie w środku, rzucony na ciuchy, i stwierdziła: no, faktycznie większe ma te miseczki... ...i na tym się skończyło. Jeszcze innym razem jej wyperswadowałam, że gorset w rozmiarze S źle leży, bo nie ma prawa dobrze leżeć, bo to do bani rozmiar, a potem wzdychałyśmy do maskaradek, ale nie zauważyłam związanej z tym woli zmiany rozmiaru na dobry. Chyba dostrzegam problem: kompleks małego biustu ("a kiedy się położę, to już w ogóle mam płaski"). Ona ma poczucie, że jej facet wolałby, żeby miała większy biust, że ma za mały. Pewnie się biedaczka wystraszyła na widok tych ogromnych mich i myśli, że to nie dla niej. Nie wiem, jak można coś delikatnie zasugerować. Odpowiedz Link
maith Indigo-rose 08.04.10, 23:04 Podrzuć jej doskonały artykuł Katinkovej o tym, jak w 3 minuty powiększyć biust z A do C :) b75.blox.pl/2008/01/Jak-w-3-minuty-powiekszyc-piersi-z-A-do-C.html I... czyżbyś zapomniała jej wspomnieć, jakie fantastyczne dziewczyny gadają ze sobą na Lobby Małobiuściastych? :) Odpowiedz Link
indigo-rose Re: Indigo-rose 08.04.10, 23:13 Poszło, dzięki! Mówiłam jej, jak coś wspominała o tym, że szuka ciekawego forum o czymkolwiek, bo jej się nudzi. Ale chyba tkwi w niej "co ja mam do gadania o stanikach, skoro mam taki mały biust". Może przeczyta i się przełamie :) Odpowiedz Link
indigo-rose mama 29.08.10, 21:56 Przy okazji większej uroczystości rodzinnej - nie było wymówki, że brak kasy czy czasu - mamę udało się ostanikować względnie. Względnie, bo musiałyśmy znaleźć coś w miarę tanio i bardzo szybko, co nam wybór ograniczyło do dwóch sklepów stacjonarnych, no i zamiast uczciwej 65 musiałyśmy się zadowolić jakimś w miarę ścisłym (polskim) 70F, które raczyło leżeć (bo większość fasonów była niekompatybilna albo 65 kończyły się na D). Co oznacza, że niedługo czeka nas podszywanie obwodu. Ale największym sukcesem jest fakt, że rodzicielka zauważyła różnicę, kiedy musiała założyć stare czarne 75C i obwód wylądował na karku. Czyli teraz czeka nas szukanie czarnego stanika, może to będzie ten najwłaściwszy :) Odpowiedz Link
eloquor Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 31.08.10, 09:12 To i ja się pochwalę:) Przestanikowałam przyjaciółkę z 80B na 65F. Najpierw się skarżyła że ciasno i że pije, ale wczoraj zadzwoniła do mnie, że musiała założyć stanik sprzed uświadomienia i jej niewygodnie:) Czyli sukces. Ale nie udało mi się ostanikować mamy i szefowej:( Nic to, nie ustaję w wysiłkach;) Odpowiedz Link