Dodaj do ulubionych

Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :)

    • myszka.xww Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 17.05.08, 23:44
      - jedna noszaca 80D. Dostala moj niepasujacy z obwodem 75 i wieksza
      miska (niepamietam, bo dostala ich narecze w roznych rozmiarach).
      Proba powrotu do starego stanika okazala sie dosc traumatycznym
      przezyciem. Planujemy wycieczke do Intimo ]:o>

      - druga z klasycznym, polskim 75B. Szczupla, zgrabna niewiasta z
      nieolbrzymim i nienajmniejszym biustem (tak na oko, to 65D-E, ale
      wiadomo, ze na oko to chlop w szpitalu wyladowal). Zobaczyla, co
      lobby zrobilo z moimi cycami. Planujemy wycieczke do Intimo ]:o>

      - Mama i kolezanka Mamy pierwszej (obwody, a jakze, 85 i wiecej)-
      dostaly moje staniki spadkowe (w tym zdobyczne 80G i 75F).
      Zachwycone, poki co jedynie ukierunkowane, ale na dobrej drodze.

      - pierwsza i druga kolezanka planuja stanikowe pranie mozgu swoim
      kolezankom i... zgadnijcie co?
      Tak, wygrala Pani biusthalter - wycieczke do Intimo ]:o>
      • klymenystra Myszko 20.05.08, 19:06
        ocalilas moja przyjaciolke. mi nie chciala wierzyc :)))) dziekuje :***
        • myszka.xww Re: Myszko 20.05.08, 21:51
          A nie ma za co :)

          Nawet nie wiedzialam, ze mam zdolnosci telepatyczne - zeby tak przez
          net... na odleglosc... wyzsza forma wtajemniczenia?


          BTW - moja Ginka. Dalej chyba nie musze?
          • klymenystra Re: Myszko 20.05.08, 22:00
            Jedna sekta, teraz to juz wrecz podwojna :)

            --
            --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

            Nakarm głodne dziecko
    • rockiemar Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 18.05.08, 01:22
      Jak na razie najbardziej oporne sa moje kolezanki. Udalo sie juz
      dobrze ostanikowac mame i babcie w prosty, bezbolesny sposob -
      kupilam im po prostu po kilka tanich stanikow na ebayu i kazalam
      zalozyc. I tyle:) A kupowalam rozne, zeby moc ocenic kwestie fiszbin
      i potencjalnej scisliwosci, w cenach nie przekraczajacych 3 funtow
      za jeden ;)

      Poprawne ostanikowywanie zatacza juz coraz szersze kregi, bo babcia
      zaczela zglaszac do mnie kolejne kolezanki, ktore probuja sie
      dowiedziec, jakim cudem nagle odzyskala talie, hehe. A to podobno na
      starosc czlowiek sie robi uparty... Dlaczego babci kolezanki daja
      sie przekonac, ba, same sie dopytuje o dobre staniki, a mlode
      dziewczyny wola chodzic w rozciagnietych i znieksztalcajacych
      koszmarkach?
      • effuniak Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 19.05.08, 14:42
        A ja się pochwalę tym, że nie dość iż obmierzyłam, to jeszcze i
        ostanikowałam koleżankę która nosiła 75E a ja jej uszyłam 65GG i to
        z ramiączkami szer.1cm !!
        Prawie jej oczy wyszły na wierzch , jak ją zapięłam a wyglądała
        jakby się miała udusić:))
        Po jednym dniu noszenia okazało się, że miski są za małe i teraz
        szykuję dla niej rozm. 65H
        Inna , nosząca dotychczas 85D dała się zmierzyć i okazało się że
        powinna mieć 80HH
        W czwartek idę do niej na imieniny z prezentem oczywistym - pochwalę
        się jak mi wyszło.
        Trzymajcie za mnie kciuki :DD
        • luliluli Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 20.05.08, 11:00
          effuniak, a Ty gorseciarką jesteś czy jak udaje Ci sie coś uszyć??:))
          • effuniak Luliluli 20.05.08, 17:58
            Wstyd się przyznać - ale jestem
            ...i to podobno jedną z lepszych
            a dopiero tutaj dowiedziałam się baaaarzo wielu nowych rzeczy.

            Wiem, że to wprawdzie nie jest uaprawiedliwienie, ale uwierzcie -
            NIE MA SKĄD SIĘ TEGO WSZYSTKIEGO DOWIEDZIEĆ
            Dopiero to, co piszecie jest bezcenną wskazówką
            Najlepsze jest to, że mam tylko JEDEN dobry stanik !
            ... i masę pytań, ale troszkę boję się pytać...
            • agafka88 Re: Luliluli 20.05.08, 18:21
              effuniak - nie bój się pytać, my tu na forum jesteśmy chętne uświadamiać osoby, które mogą coś zmienić w branzy bieliźniarskiej.

              Z tego co pamiętam, pisałaś u Kasicy na blogu o tym, że uszyłaś plunge z niskim mostkiem itp. Czy mogłabyś dać namiary na swoją firmę czy stronę internetową? Czy podejmiesz się uszyć "biusciasty" stanik? Jeżeli tak, to ja jestem chętna zostać Twoją pierwszą klientką.

              Konkrety proszę ;)
              • kociatko_biusciaste EFFUNIAK 20.05.08, 21:44
                Podaj jakies namiary, ja właśnie szukam gorseciarki, która by mi uszyła super
                hiper głęboki plunge (nie powiem jaki, żeby Cie nie przestraszyć) na moje
                65/93-95. Jeśli szukasz klientek, oczywiście;)
                • effuniak Re: EFFUNIAK 20.05.08, 22:53
                  Na razie nie szukam klientek , tylko kogos kto konstruktywnie czy
                  jest już dobrze czy nadal trzeba coś zmienić a do tego potrzeba
                  osoby UŚWIADOMIONEJ
                  Kociątko,Ciebie już zaczepiłam na Stanikomanii :)
                  Masz rozmiar raptem o dwie miski większy więc nic dramatycznego
                  Uwazam, że nie ma stanika nie do zrobienia sa tylko takie na które
                  trzeba poświęcić więcej czasu
                  Napisz do mnie na gazetowego maila

                  A teraz mam pytanie : czy Wy tez macie ślady po zdjęciu dopasowanego
                  stanika ?

                  • kociatko_biusciaste napisałam na gazetowego n/t 21.05.08, 17:33
                • effuniak Kociatko 20.05.08, 22:56
                  czy podwójny obwód oznacza że masz asymetrię, cze to wymiary w
                  staniku i bez ?
    • wkroplideszczu moje sukcesy jeszcze nie nadeszły:P 18.05.08, 13:45
      Jak narazie to tylko mama z 85C przeszła na dobry rozmiar 32GG

      Jeszcze dwie koleżanki szykują się do zakupów, jedna to nieprawidłowo
      ostanikowane 30E druga tak samo:)
    • keltoi Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek i Rodziny 19.05.08, 15:06
      1. Kuzynka, ale bardziej traktowana jako przyjaciółka - z 90D na 80H.

      2. Przyjaciółka z niewiadomego rozmiaru na 65F (i z tego, co wiem, jest zadowolona bardzo, bardzo), molestuje Melissę i co tylko dają w sieci.

      3. MOJA MAMA - WRESZCIE!!! Zmierzyła się, pokazałam jej staniki, zamówiłam je i zaordynowałam wysyłkę do Niej do domu, bez dyskusji. No sama była w szoku, że 70E (z 80B!!). I nie może się nazachwycać - jakie wygodne, jakie komfortowe, jak nic nie uciska, jak może cały dzień w staniku chodzić i nie ma problemów... No nieprrrrrrrrrawdopodobne! XD Najlepsze jest to, że na wejście wybrała sobie model beżowy, taki zwykły i ... maksymalnie seksowne, czarno-granatowe (black-royal blue) cacko z kokardami, koronką, fikuśnymi ramiączkami etc.. :giggles: A tak się zapierała!
    • zblazowana a ja nie zdążam z uświadomieniem zazwyczaj :D 20.05.08, 10:50
      z mamą jestem lekko zawiedziona, bo wiedza rozmiarowa przyszła do
      niej równolegle, i to w bieliźniaku(!) - roztropna pani ekspedientka
      powiedziała jej czemu jej obwód podjeżdża i co z tym zrobić, ale
      niestety nie dysponowała odpowiednim biustonoszem (az tak różowo
      wszak nie mogło byc :>). i to dokładnie tego samego dnia, kiedy ja
      pełna entuzjazmu neofitki wpadłam do domu podzielić się radosną
      biuściastą nowiną, szlag by to :)

      za to mama wciąz nie chce uwierzyc, że ma 75h/j, celuje raczej w g,
      ma nawet jednego allesa (bo tani i jest w bieliźniakach) o
      dramatycznie za małej misce (biust jej sie wbija pod fiszbiny na
      mostku...), więc moje zapędy misyjne przeniosłam na zagonienie jej
      na strone melissy (jak juz musi tanio), nakaz wybrania wzoru i
      zostawienia reszty mnie. nastepnie zamówiłam jej trzy sąsiadujące
      rozmiary i teraz czekam na efekty (tj. na przesyłkę, bo melissie sie
      nie spieszy od kilku tygodni)

      zas co do koleżanek - w pracy jak wyjechałam z tekstem o nowym
      staniku mojej kierowniczce, to mi opowiedziała o swojej wieloletniej
      znajomości z mityczna p. Hanią, więc wiadomo :D (cholera nie ma kogo
      nawracać :D)

      pierwszy raz udało mi się kogos zaskoczyć tymi całymi stanikami
      dopiero ostatnio - koleżanka z ewidentnym (na oko :P) 75hh/70j (?)
      nosi od kiedy ją znam piersi na wysokości pępka, ale to typ "zosia
      samosia", wiedziałam zatem, że indoktrynacją agresywną nic nie
      zdziałam, więc po prostu odesłałąm ją do biustów tygodnia na
      stanikomanii oraz elektronicznego bra-fittera i pokazałam włąsne
      70F :)

      niestety później nastąpiła klęska, bo przeceniłam warszawski buduar
      i ją tam zawlokłam na przymierzanie, tymczasem panie z braku laku
      dały jej jakies chyba 75ff robiące wielkie rakiety

      wniosek przemądrzałej koleżanki? "może i ja sie cisnę tymi swoimi
      75d i 75e, ale przynajmniej mam jakieś kulopodobne kształty, a tych
      to stożki jak madonna ze starych teledysków"

      dżizzzzzz

      na szczęście po analizie porównawczej moich jabłuszek w antoinette
      freya i szpiców w arabelli zgodziła się, że to nie "te moje staniki
      z dużymi michami" są brzydkie tylko rozmiar i krój musi inny
      przymierzyć, więc jest nadzieja :)
    • villanden Mama i 3 kolezanki 20.05.08, 11:04
      Z czego mama jest najbardziej spektakularnym sukcesem, jako ze po
      przejsciu z 90C na 80E od kazdej napotkanej osoby slyszy ze bardzo
      schudla :-))
      Kolezanki nie zwariowaly stanikowo tak jak ja, ale przynajmniej
      przesiadly sie na nizsze obwody i wieksze miseczki.
      Ubocznym efektem nawrocenia, jest wykonczony psychicznie facet,
      zmuszony do ogladania modeli i wysluchiwania wykladow
    • nunia01 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 20.05.08, 11:40
      Zaczęłam od siostry, która ma biust większy niż mój i nosiła zmniejszane w
      obwodzie staniory - rozmiar obecny 80 H/HH.

      Później była mama i zmiana na 70 H.

      Koleżanka nr 1 - odesłana do Intimo dziękuje do tej pory.

      Później próbowałam w pracy, ale nie wiem czy do kogoś coś dotarło, bo zmieniłam
      pracę.

      Ciężarna koleżanka przesiadła się z 85 ? na 75 F, teraz karmi w tym 75, a
      później ją przerobię na 70 przy pomocy pani Marysi.

      W nowej pracy 2 koleżanki na 60 E i 75 E, pierwsza migruje w stronę F.

      Obecnie pracuję nad ciocią - pierwsza samodzielna jej przesiadka to z 95 B na 90
      C, zamówione 80 F okazało się za małe w misce i ciut ciasne w obwodzie. Już
      jedzie nowe zamówienie pełne 85F i 80 G. Ciocia na razie moją starą zetę 80 FF
      nosi (z zawstydzonym zachwytem) a ja cierpię myśląc o jej bułach.

      Mam też niestety na koncie 2 porażki - kuzynkę z 80 B (a dziewczyna jest jak pół
      mnie, w dodatku w ciąży i będzie następna, której ciąża i karmienie zniszczą
      biust) i koleżankę 70 A, która powinna nosić 60 C/D, ale jest oporna i nie
      zamierzam dla niej blokować własnej kasy robiąc zamówienia w UK.

      Za to w trakcie znalazłam jedną niezależnie dobrze ostanikowaną w 80 D -
      faktycznie ma taki rozmiar i nosi staniki z bazarku, macałam - dobrane ma dobrze.
    • myszka.xww Re: Sukcesy (...) bazarkowo 20.05.08, 18:15
      zajrzalam dzisiaj na stoisko, gdzie sie zaopatrywalam w gacie typu
      mamasize bawelniany zagiel (a dziewczyna niesustannie szukala mi
      czegos na cycki, co nie byloby namiotem czteroosobowym z
      przedsionkiem). Pokazalam jej cichcem moj panache tango 70JJ.
      Byla zachwycona. Przyznala sie do karygodnego noszenia 75B pusiapko-
      spłaściapko-rozciapek. Obwod, jak sadze, 60-65 ]:o> Podalam jej
      adres Intimo i Dluga ;)
    • miss.et Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 22.05.08, 13:37
      Ja co prawda ciągle na etapie poszukiwań idealnego biustonosza, ale nie
      omieszkałam się podzielić radosną, stanikową nowiną ;D Na pierwszy ogień poszła
      biuściasta przyjaciółka - akurat była w UK jak jej podesłałam linka do artykułu
      w WO i kalkulatora, więc się obłowiła i przy okazji nawróciła mamę. Wczoraj
      pracowałyśmy nad jej kuzynką - bardzo przyjemne 75G wciśnięte w 80B(!)... Ale
      pojęła i jest żądna zmiany ;)
      Gorzej poszło mi z inną przyjaciółką - wciśnięta w nieśmiertelną skorupkę 75B,
      bo "ona naprawdę nie ma czego już spod pachy wygarniać", a jest szczuplutka i 65
      a może i 60 byłoby bardziej adekwatne...
      Jeszcze mi mama i siostry zostały, ale rzadko w domu bywam i misja jest
      utrudniona ;> No nic, najwyżej wezmę z zaskoczenia, wymierzę i przywiozę z
      wakacji w Anglii jakiś bieliźniany drobiazg ;>
    • bathilda Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 22.05.08, 14:39
      Koleżanka z 70B na 60E :)
    • didulina Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 22.05.08, 23:54
      Szwagierka wyznała, że po pobieżnym przejrzeniu artykułu w WO
      wybrała się do sporego sklepu bieliźnianego gdzie poprosiła o
      miseczkę D w swoim obwodzie. Poprosiła bez przekonania...
      To D było dla niej za małe 8-O
      Mimo tego eksperymentu wciąź tkwi w niej jak mantra pogląd, że "D to
      taka wielka miska" :(
      Doniosę o efektach końcowych - dałam jej katalog Bravissimo; tam
      rozmiarówka zaczyna się od D :)))
    • morgen_stern Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 24.05.08, 18:51
      Nooo, musze się pochwalić - dokonałam stanikowego prania mozgu na 13-
      letniej siostrzenicy ;-) Młode to i podatne ;-) a poważnie to
      chwytała zagadnienia w lot i od razu zrozumiała, o co się rozchodzi.

      Wprawdzie siostra po półgodzinnej rozmowie powiedziała, że jak
      jeszcze raz usłyszy słowo "stanik" to dostanie herzklekoten, ale
      myślę, że jak zobaczy jak pięknie leży nowo zakupiony dla jej córki
      stanik to może zmieni zdanie.
      Oczywiście jaki obie noszą rozmiar... 75B... Owszem, obie wysokie i
      szczupłe, ale o kompletnie różnych figurach.. Dorosła kobieta i
      trzynastolatka.. Siostra zmierzyć sie nie dala, ale małoletnia się
      wymierzyła wg moich wskazówek i z naszego kalkulatora wyszło jej
      70C. Znalazłam w miarę przyzwoity miękki stanik w triumfie (na
      pierwszy raz wystarczy, potem poszukam czegoś Frei) i leży na moje
      oko idealnie. Siostrzenica zachwycona i powiedziała, że wyedukuje
      koleżanki w klasie ;-)

      A najlepsza była moja przyjaciółka. Nagadałam się, naopowiadałam,
      wymierzyła się, sprawdziłyśmy.. i okazało się, że nosi dobry
      rozmiar. Musiałybyście widzieć moją minę :P
      • agafka88 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 24.05.08, 18:55
        oooo, pogtatuluj przyjaciółce :D pierwsza osoba jaką znam, która sama z siebie
        nosi dobry rozmiar :) a tak z ciekawości, to jaki to jest rozmiar? :)
        • morgen_stern Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 24.05.08, 18:57
          Nie jestem pewna, ale chyba 75 F. To już jakiś czas temu było. Z
          tego, co pamiętam, to mogłaby spróbować ciaśniejszy obwód, jakoś tak
          na pograniczu była, ale i tak jak bylo niemal na sicher.
    • aadrianka Naraiłam Lobby fotoreporterce z GW:) 27.05.08, 19:18
      Miałam dziś sesję zdjęciową do artykułu o kostiumach kąpielowych
      do "Wysokich Obcasów" (przygotowywanego przez autorkę "Namiotów w
      brudnym beżu") i chyba udało mi się zainteresować tematem
      fotoreporterkę. W każdym razie słuchała z zaciekawieniem,
      przyznając, że sama ma jeden stanik... jeśli pani Renata się pojawi,
      to witam serdecznie:)
      • agafka88 Re: Naraiłam Lobby fotoreporterce z GW:) 27.05.08, 19:22
        kiedy będzie można Cię podziwiać? :)
        • aadrianka Re: Naraiłam Lobby fotoreporterce z GW:) 27.05.08, 19:34
          Artykuł ma być 7 czerwca, ale nie jestem jego główną gwiazdą:) o ile
          wiem, więcej forumek się zgłosiło i pewnie obfocą też inne:) Ja
          tylko prosiłam o zdjęcie, na którym jak najmniej moją twarz widać:)
          W każdym razie w czasie sesji bawiłam się świetnie, zwłaszcza udając
          manekin na wystawie Benettona:)
          • kk345 Re: Naraiłam Lobby fotoreporterce z GW:) 08.06.08, 22:04
            aadrianka, właśnie patrzę na Twoje zdjęcie, świetne jest. Ładnie wyszedł ten
            dobrze ostanikowany biust.
            • aadrianka Dziękuję za miłe słowa n/t 08.06.08, 22:14

    • womaninblue Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 27.05.08, 20:43
      No to ja tez sie pochwale, choc w porownaniu do Was zielona jestem
      jeszcze,(ale swoje dwa pierwsze staniki mam od poltora miesiaca - na
      razie rozmiar sie ustala:)))
      Na pierwsze swoje zakupy zabralam ze soba 3 kolezanki -i wszystkie 4
      kupilysmy nowe biustonosze: 3 z nas nosily .... 75B - a jakze:) i
      wyszlo nam: 65D, 75DD, 60D. Czwarta, ktora nosila chyba 75D
      przesiadla sie na 65F.
      W ten weekend wybieram sie na kolejne lowy z nastepna kolezanka,
      napalila sie niezle, ale nawijalam jej chyba z 2 godziny, lacznie z
      demonstracja na sobie oraz na Stanikomanii:)) Celowac bedziemy w
      65F :)))
      Dzieki za Lobby!!!
    • nisiaczek28 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 27.05.08, 22:00
      Ja uświadomiłam dwie koleżanki - jedną z 75C na 70E(polskie),a drugą z 75D na
      60FF :) I do tego wszystkim znajomym rozdaje adres Intimo w Krakowie :)))
    • a.n.u.l.a Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 28.05.08, 01:43
      Mój jedyny dotychczasowy sukces - siostra z 75B/C do brytyjskiego 70E.
      Mama stwierdziła że ma dużo staników i nowych nie potrzebuje, a to moje 70F/G to jakaś inna numeracja po prostu.
      Chłopak nie rozumiał o co mi chodzi, uparłam się na jakieś drogie staniki w dziwnych rozmiarach - teraz zachwyca się arabellą czy aragonem, a za starymi nie tęskni;)
      Przyjaciółka najpierw stwierdziła że zaczynam wydziwiać i co mi się wogóle ubzdurało, przecież nie mam takich znowu większych niż ona, a jej wygodnie w 75B. Jak jej przypomniałam, że od lat kupno stanika i jego noszenie to była dla mnie droga przez mękę, bo nic nie pasowało więc brałam cokolwiek, a później obwód podjeżdżał, ramiączka się zsuwały, no ale przecież tak ma być;) to w końcu uznała moją rację. Druga wysłuchała spokojnie i stwierdziła że to ma sens, ale obie jakoś nie czują potrzeby wymiany szuflad z bielizną. Ich wybór - teraz dostały torbę staników moich i siostry 75B/C - nam się już nie przydadzą...
    • anhes Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 30.05.08, 00:01
      A ja chciałam się przed moją matką powymądrzać i na jej teksty że
      nosi 75 c stwierdziłam że na 100% nie i mi kopara opadła jak ją
      zmierzyłam i się okazało że pod biustem miała 88 cm. No co miałam
      powiedzieć? argumenty zostały mi z ręki wytrącone :-))) i nie mam
      się czym pochwalić ;-P
      • luliluli Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 02.06.08, 09:30
        to przekonaj ją, że nie powinna nosić C:) no chyba, że jest
        małobiuściasta! moja mam przeszła z 75D (tez pod biustem idealnie)
        na 75FF - idealne tez W biuscie;)
    • myszka.xww ostanikowalam jom! 01.06.08, 19:26
      Wlasnom mamunie :D Mimo protestow i metody niebieskiej (nie, bo):D
      Blogoslawie panie z Intimo i ich cierpliwosc :D Mimo, ze nie chciala
      pod zadnym pozorem obwodu mniejszego niz 80, wsadzilam ja znienacka
      w 75FF fantasie ]:o> obiecujac przedluzke :P i wiecie co? Pasuje!!
      Mama wyglada jak laska :> Ubrala juz dzisiaj i zakosila mi bluzke
      O_o Wygladala o niebo mlodziej i o dwa nieba lepiej :D
      Maith - dziekuje za trop rozmiarowo - miskowy :D

      A teraz modle sie, zeby fiszbiny nie daly odczynu alergicznego....

      PS. Przeszla z rozmiaru 95 A-D...
      • szprota Re: ostanikowalam jom! 01.06.08, 20:06
        Toż chyba jakiś wysyp, bo i mama (wcześniej upierająca się, że nie zwęzi obwodu,
        bo ma chore serce i nie chce, by jej uciskało) dała się ostanikować. Nie jest to
        jeszcze ideał, ale zwęziła obwód i zwiększyła miseczkę i już widzę, że jest lepiej!
        Co więcej, przystąpiła do kampanii uświadamiającej. Chwilowo trafiła na mocno
        nieprzemakalną sąsiadkę, btw pokoleniem bliższą mnie niż mamuni, która
        stwierdziła, że nie ma cycków, więc nie ma po co szukać większej miseczki niż
        nosi ani się ściskać, skoro jej tak wygodnie. Nosi - tadam!- 75A, a moim zdaniem
        70 to maks, może nawet 65, bo choć nie wiotka, to jednak dość drobna jest.
    • alex_k Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 02.06.08, 09:16
      Właściwie całkiem niedawno sama dowiedziałam się, ze noszę zły
      stanik, bo moje 70D wg kalkulatora na stanikomanii powinam zamienić
      na 60E/F, względnie 65FF/G ( nie jestam jeszcze pewna). Dziś ma
      przyjść mój pierwszy staniczek (Fantasie 65E), ale póki co
      uszczęśliwiłam moją koleżankę, noszącą do tej pory 70A lub B, która
      po przymierzeniu mojego dotychczasowego 70D jest zachwycona, chociaż
      gotowa była się założyć, że na jej biuściątko bedą z pewnością za
      duże. Rozmiar okazał się dla niej idealny, piersi naprawdę są
      większe. Łatwiej było jej spróbować, ponieważ nie wiązało sie to z
      inwestycją, przejęła po prostu moje nietrafione stanikowe zakupy
      (niestety, w ostatnim czasie zdązyłam jeszcze takowych kilka nabyć).
    • niesia79 Sukcesów brak. 04.06.08, 01:22
      Po rozmowach z kobietami w swoim otoczeniu mam wrażenie, że pragnienia są dwa -
      albo chęć wyzwolenia się z okowów stanika raz na zawsze i powiewania piersią
      spod pachy lub spod pępka albo ściśnięcie się jak najtwardsza skorupka
      koniecznie "B" żeby widać było maxi sexi buły a nie biust:(

      Kobiety, które próbowałam nawrócić na "jedyna słuszną drogę":)

      Koleżanka nr 1 - bo ona ma małe piersi, szeroki rozstaw, nisko osadzone, nie
      lubi się ściskać i w ogóle to najlepiej się czuje bez stanika. W rzeczywistości
      piersi ma średnie, jest szerokofiszbinowcem, a piersi to jej już opadać
      zaczynają. Nie pomaga ani agitacja moja ani jej męża. Reaguje oślim uporem "bo
      nie", "ona wie lepiej", "nie chce jej się mierzyć" i "tak musi być". Ręce i
      cycki opadają.

      Koleżanka nr 2 - ściska w za małych puszapach 75B i to tak skutecznie, ze nawet
      nie próbuję odgadnąć jej rozmiaru, ale na sam widok mnie bolą piersi. Bo po
      pierwsze to ona ma mały biust, a po drugie to kto to widział stanikami się
      przejmować, fanaberie. A wizję "rozheblowanych zwisów" za kilka lat przyjmuje
      jako naturalną kolej rzeczy, bo kto by się o cycki troszczył w tym wieku (35
      lat!). Jej mąż po artykule w Oliwii jest bardziej chętny do ostanikowania jej
      niż ona sama.

      Koleżanka nr 3 - wysoka, postawna, biust spory, zwisający prawie do pasa, obwód
      za to prawie na karku. Zwolenniczka chińczyków. Nosi miseczkę "aż Deeee" i obwód
      85-90. Seksi dla niej są buły, które osiąga sie za pomocą sztywnych puszapów.
      To, że fiszbina w 85D wbija jej się w pierś tłumaczyła za ciasnym obwodem.
      Jednym słowem stanik za mały, lepiej kupić 90D, a jeszcze lepiej 95C, żeby się i
      bułki i kreseczka zrobiły.
      Wytłumaczyłam jej w czym rzecz, jest minimalna szansa, że przy okazji następnych
      zakupów pójdzie do zwykłego bieliźniaka i kupi coś 75 albo nawet 80 z
      odpowiednio większa miseczką.

      Ja nie mam siły przekonywania, mój biust w nowych stanikach robi co prawda
      wrażenie, ale uznają to za zwykłą fanaberię, że niby nie mam co robić to
      stanikami się zajmuję. Normalnym ludziom to niepotrzebne.

      Jedynie moja mama dała się obmierzyć i mam teraz misję zaopatrzenia jej w staniki.

    • nunia01 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 04.06.08, 09:52
      Wczoraj pojechałam po bandzie - na poważne zajęcia z angielskiego przygotowałam
      prezentację o poszukiwaniu właściwego rozmiaru - 5 bab + prowadzący wysłuchali z
      wypiekami na twarzy. W przyszłym tygodniu zaniosę im piersiówkę. Oczywiście
      później jedna z kobitek mi marudziła - ja mam b jakie c, c jest za duże - no tak
      nosi 70 B i wcale się nie dziwię, że 70 C jest za duże, tyle, ze powinna nosić
      65 D albo 60 E, a może nawet i więcej - bo przecież widzę, że biust ma - ale 65
      jest ciasne - i jak jej tłumaczyć, że 65 B jest ciasne a z miską D może okazać
      się za luźne.
      W każdym bądź razie to pierwszy raz kiedy uświadamiałam publicznie w zasadzie
      obce mi osoby.
    • truscaveczka Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 04.06.08, 11:03
      Moja najukochańsza przyjaciółka z 80 c właśnie przeskoczyła na 70F <jupi>
      Moja mama chce zmian, za miesiac do niej pojadę i poszukamy.
      Jeszcze siostry namówić nie mogę na ciaśniejszy obwód
      jest chudziutka, a obwody nosi 80-85 - więcej, niż stukilowa ja :/
    • thorrey Słowo pisane przemawia! 07.06.08, 08:11
      Ostanikowałam koleżankę! Za pomoca mojej Polyanny Caramel, której
      jakoś dobrze nie przymiarzyłam i oderwałam metki a ona bułkowała od
      początku.
      Otóż powiedziałam koleżance, że mam stanik na zbyciu, bo dla mnie za
      mały, ale świeżo kupiony. Pierwsza reakcja, No coś ty, przecież ja
      mam większy biust niż ty. A na moje oko jakie 3-4 centymetry mniej
      pod biustem i w biuście też . Czyli za mała i ciasna piekelnie w
      obwodzie Polly mogłaby by być na nią dobra.
      Wraz z ze stanikiem włożyłam do torebki wydartą z Oliwii stronę o
      dobieraniu staników, tę taką skróconą piersiówkę (nie mam możliwości
      wydrukowania zwykłej). Po pierwszym dniu przymiarki koleżanka
      stwierdziała, że obwód za ciasny. Miski w porządku. No to mówię, że
      tak ma być, że obwód MA BYĆ względnie ścisły. Zgodziła
      się "poeksperymentować" jeszcze jeden dzień. Na drugi dzień mówi, że
      przeczytała "instrukcję obsługi" i teraz ma obrawy, czy stanik nie
      jest... za mały w miskach!

      Obejrzałam sobie - bułek nie było widać leżał dosyć dobrze, wszystko
      wygarnięte spod pach. Stanik został u koleżanki.

      Niestety, druga kobitka, 85 pod biustem (podejrzewam, że źle
      zmierzone) i 104 w biuście, za nic nie chciała przyjąc do
      wiadomości, że musi nosić 80 albo nawet 75. Na poparcie swojej
      teorii mówiła, że mierzyła Triumpha 85 i nie mogła się dopiąć bo
      prakowała 5 cm! Dopiero po chwili wpadłam, czemu mogło brakować 5
      cm - jeśli mierzyła stanik 85 D to jasne, że mając 104 w biuście nie
      mogła się dopiąć, bo miski zatrzymywały się na czubkach biustu.
      Widzę teraz, że trzeba jednak wydrukować jakiś sposobem piersiówkę i
      rozdać koleżankom, bo słowo pisane jakoś chyba bardziej przemawia.
    • daslicht Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 07.06.08, 21:18
      Moja ciotka zawsze narzekała że producenci to za szerokie obwody
      szyją i nosiła z konieczności 75D, bo węższych nie ma
      Dzisiaj przyszła, została wymierzona i czarna Fiesta w rozmiarze
      65GG już nadpływa, powinna być w przyszłym tygodniu :)
      Powiem szczerze ze się zdziwiłam, ciotka wygląda na potoczne B/C, ja
      jej szacowałam F, tymczasem z obliczeń wyszło GG
    • quintafalsa Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 07.06.08, 22:54
      Niewiele tego na razie, ale kilka koleżanek czeka jeszcze na zmierzenie. Jak do
      tej pory udane:

      1) Koleżanka drobniutka,zapakowana w 75A (bo przecież ma mały biust!). W
      pierwszej rozmowie prawie się na mnie obraziła, bo przecież 70 ją ciśnie, wiec
      co ja za farmazony opowiadam. Ale ziarno zostało zasiane i koleżanka sama
      doczytała, sama się obmierzyła i dziś się śmieje, że owszem 70A nadal ją ciśnie
      ale w 65D czuje się świetnie, choć wolałaby 60E i na nie poluje. A poza tym
      głosi dobrą nowinę na prawo i lewo. Ostanikowała już mamę i mierzy wszystko co
      się rusza.

      2) Mama - ciężki przypadek, ale "in progress". Biust zapakowany w nieśmiertelne
      75B. Na wszystkie próby uświadomienia reagowała złością, że zwariowałam, bo
      zawsze było dobrze, a teraz wydziwiam. Więc jej też dobrze w 75B (yhy - kacze
      dzioby, bo obwód niczego nie podtrzymywał - no ale "to tak jest w tym wieku").
      Aż pewnego dnia przyszła moja Samba Panache 30DD/65DD. Jak zobaczyła jak to
      wygląda, wzięła do zmierzenia moje "przejściowe" 70D. Poczuła się fantastycznie
      i zakosiła mi natychmiast. Jako, ze pod biustem ma 71, planuję z czasem
      przesadzić ją na 65, ale ona musi się z tym oswoić. Dobrze przynajmniej, ze już
      nie ma 75.

      :)
      • semele2 Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 10.06.08, 00:21
        O, to Twoja mama coś tak, jak moja. Najpierw nie chciało jej się obmierzyć.
        Potem na mnie warczała, że ja ciągle o stanikach. A potem przyszło moje osobiste
        Tango Balconette. Zrobiła wieeelkie oczy na widok fiszbin przylegających do
        mostka i jeszcze większe na widok mnie ODDYCHAJĄCEJ w 70. Coś się zaczęło łamać.
        Któregoś dnia rano odruchem Pawłowa pokazałam jej na jej własnym przykładzie,
        jak wyglądają buły pod pachami. Przejęła moją starą Anitę 80G, z buł zrobiły się
        bułeczki. W końcu dała się zmierzyć. Nosi teraz tę moją starą Anitę na przemian
        z przejściowym, złapanym okazyjnie na Allegro niezidentyfikowanym Fantasie 36H
        (za duża miseczka). Teraz obie czekamy na przesyłkę z Bravissimo - matuś na
        Fantasie Belle 36GG (to jest nie fair - ona uwielbia fullcupy i nie przeszkadza
        jej żadna monotonia, a nie weszła w strefę GG+, ja bym sobie poszalała z jakimś
        wyborem, a mam 32JJ...), a ja na wymarzone Panache Confetti.
        • klaranyc Re: Sukcesy w ostanikowaniu kolezanek :) 05.05.09, 21:23
          Miło się czyta na tym forum o sukcesach w uświadamianiu koleżanek.
          Czytając podobny wątek na siostrzanym forum miałam wrażenie, że
          jestem jakaś dziwna, bo mnie się udaje nawracać (mimo że sama jestem
          nowa), a tam naczytałam się o tylu opornych osobach, zwłaszcza
          młodych.

          To teraz do rzeczy:
          - nie-bratowa, lat 24 - w zasadzie nie trzeba było przekonywać,
          uwierzyła od razu, poszła do Yoshi, ale było zamknięte, wybiera się
          w tym tygodniu, powinna mieć chyba 65 D lub DD;
          - koleżanka 1, lat 45, również nie musiałam namawiać, wystarczyło
          wspomnieć, niedawno czytała też artykuł na ten temat, wybiera się do
          gorseciarki;
          - koleżanka 2,lat 26,duży biust. To moja współlokatorka z daaaawnych
          czasów, pamiętam, jak latem cierpiałą, bo biust ocierał jej się o
          skórę na brzuchu i zostawiał odparzenia. Posłałąm jej mailem info o
          Lobby i Stanikomanii, po godzinie dostałam odpowiedź: "Klara, jak ja
          Cię uwielbiam!", wybiera się na najbliższe spotkanie bra-fittingowe;
          - Mama - poprosiłam, aby się zmierzyła, kupiłam staniki i wysłałam,
          akurat zbiegają się urodziny, imieniny i dzień matki, dostała je w
          prezencie. Cieszy się i mówi, że pasują, nie jest jednak przekonana
          do teorii stanikologii, że już o stanikologii stosowanej nie
          wspomnę. Staniki nosi, stare odłożyła na dno szuflady, czyli
          pierwsze koty za płoty. Mam sprzymierzeńca w postaci uświadomionej
          nie-bratowej, więc będziemy Mamę nadal przekonywać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka