twoj_aniol_stroz Biorę winę na siebie... 08.10.08, 22:07 ... i bardzo proszę o rozgrzeszenie z rozmiaru 90D i 95C :( Teraz jako zadośćuczynienie wyznaję, że ostanikowałam: mamę, teściową (lat 81), trzy koleżanki i pracuję nad bratową i jej siostrą. Chodzę i trąbię o lobby biuściastych gdzie się da i komu się da. Jak się nie daje to też trąbię, a co! Odpowiedz Link
nesene Winna... 21.10.08, 00:38 Czuję się winna bo zrobiłam coś o WIELE WIELE gorszego. Podszyłam sobie w koncu obwody kilku staników tylko po to zeby sie dowiedzieć ze są o wiele, wiele, wiele za małe... Mam fobie literkową, czuję się winna... Odpowiedz Link
alex331 Re: Czy Ty też "statystycznie uzasadniałaś"? Winn 21.10.08, 11:20 Winna i to jeszcze jak. Od 75B do 80D (w czasie ciąży i po) przed ostanikowaniem, a tuż przed trafieniem na lobby o mały włos nie kupiłam 80C według jakiejś "słusznej" tabelki. Teraz 70F/FF Odpowiedz Link
przedsesja Re: Czy Ty też "statystycznie uzasadniałaś"? Winn 21.10.08, 14:00 matko, ja uzasadniałam od początku noszenia staników przed mniej więcej 25 laty, wtedy było jakies 15-18 kg mniej, staniki 75B, dzisiaj +15 kg, obwód ten sam, a miska FF lub G. Wychodzi mi, ze powinnam zacząć od 60FF! Ale wtedy nikt nie słyszał o takich rozmiarach..... za to o 75B wszyscy słyszeli.... wyrzucone pieniadze, te 20 lat temu równie dobrze mogłam się obejść bez stanika, haha! przed nawróceniem nosiłam 80-85 D-E i starałam sie dyskretnie yupychać z powrotem, co wyłaziło, do rozpaczy doprowadzały mnie buły podpachowe! Wydawało mnie się że jestem straszliwie gruba i nic mi juz nie pomoże... a tu - patrzcie 70GG, 75FF....cudnie... ale w Polsce staników juz nie kupuję... Odpowiedz Link
dariamax Niewinna 21.10.08, 14:26 Ja jestem niewinna już w 1982 kupowałam 75DD lub polską dużą 4.Biust nadal rósł i w polska produkcje się nie mieściłam. A po co wydawać 100 i więcej na stanik w którym wyglądałam tak samo źle jak w takim za 10zł na rynku, bo doszłam do 100E przy rozmiarach 82/123. Jedyna nadzieja na dobry stanik jest dla mnie Effuniak, bo gotowce niestety nie dla mnie.Nic dobrego dla mnie nie ma, z tych paru jakie są produkowane w moim rozmiarze. Odpowiedz Link
pinupgirl_dg Powiem tak... 21.10.08, 19:41 .. to mnie zawdzięczacie rewelacyjne zaopatrzenie naszych sklepów w rozmiar 75B. Nosiłam taki tylko dlatego, że mam fobie literkową jeśli chodzi o pierwszą literę alfabetu. Teraz noszę sobie 65DD/E-70D i moje piesi czują się lepiej, i moja próżność ;). Pozdrowienia! Odpowiedz Link
tfu.tfu Winna :( 21.10.08, 20:21 statystyczne było 75E ostatnio, więc i tak lepiej niż 80D przedostatnio ;) Odpowiedz Link
madzioreck I ja także winna 21.10.08, 20:33 Uzasadniałam, a jak... Uzasadniałam nadprodukcję 85F. Wiedziałam, oczywiście, że powinien być mniejszy obwód i większa miska, i mogłam sobie się najeść tą wiedzą, bo jak pytałam o największe miseczki przy obwodach 70/75, to się okazywało, że największe za małe i lądowałam w obwodzie 85. A miski i tak były za małe, ale nie wiedziałam, że da się gdziekolwiek kupić dobry. Tym bardziej, że na ulicach nie widziałam prawidłowo ostanikowanych kobiet moich gabarytów... Odpowiedz Link
jelonek_k Re: Czy Ty też "statystycznie uzasadniałaś"? Winn 21.10.08, 21:29 Uzasadniałam 75F, potem się zgodziłam na 80F, odpuściłam kiedy ekspedientka na prośbę o G odpowiedziała: niemożliwe A potem się zdenerwowałam i poszłam do Intimo :) Odpowiedz Link
sybilla777 I ja też jestem WINNA!!! 22.10.08, 11:47 Na samo wspomnienie tamtych zakupów stanikowych przechodzą mi ciarki po plecach. Dodam, że jedyny sklep, który miał taką "gigantyczną rozmiarówkę" Triumph i Felina. Kupowałam przez lata największy dostępny tam rozmiar miseczek czyli 75E! Nie muszę dodawać, że leżały one na mnie delikatnie mówiąc kiepsko. Odpowiedz Link
plecionka I ja winna... 25.11.08, 12:44 Ale juz nie uzasadniam i wiecej uzasadniac nie bede, wiec moze choc troche swoja wine odkupie:) Odpowiedz Link
wera9954 Przyznaję się :( 25.11.08, 13:03 Winna nadprodukcji: 70A, 70B i 70C :( (te dwa pierwsze rozmiary nosiłam mając 10-11 lat) Odpowiedz Link
clarisse No ja troszkę też 25.11.08, 15:15 Jako nastolatka kupowałam różne obwody z miseczką D. Nie pasowało toto w obwodzie, ale cyc się mieścił. Potem zmądrzałam i przeszłam na 75F, ale że mały był wybór, fasony "nie moje", to kupowałam też 80E/DD. Ale wtedy to powinnam była chyba nosić jakieś 70J (polskie, nie brytyjskie mam na myśli) Jestem też winna propagowania firmy na T, bo Doreen to mój jedyny ukochany fason był wtedy. Zresztą tak Bogiem a prawdą nadal go lubię - tylko nie produkują w moim rozmiarze łobuzy :) Odpowiedz Link
wera9954 Re: No ja troszkę też 25.11.08, 20:51 A ja wolałam upychać biust w masakrycznie za małych miseczkach niż zwiększać obwód. Przyznaję się też, że w czasach potwornie małej miseczki propagowałam Atlantica. Potem trafiłam do Rudej @ i zaczęłam propagować T****** i Felinę w nowych stanikach 70F. Odpowiedz Link
jolina3 Re: Czy Ty też "statystycznie uzasadniałaś"? Winn 26.11.08, 00:45 Ja też, ja też! :( Ciągle mi coś nie pasowało, ale wypłaszana ze wszystkich sklepów myślałam, że nic się nie da zrobić. Dopiero niedawno poszłam po rozum do głowy i kierując się zasadą, że jeżeli "czegoś nie ma w Google, to znaczy że to nie istnieje" :P wygooglowałam Lobby i jestem przeszczęśliwa :) Odpowiedz Link
ulawit nie do końca winna 26.11.08, 01:23 Przed 15 laty moja mama prowadziła sklep z bielizną. Za każdym razem będąc w hurtowniach zwracała uwagę na potrzeby węższych obwodów i największych miseczek. Dostawcy tylko obiecywali. I nic więcej. Zawsze wygarniałyśmy z hurtowni 70 dd (e to naprawde chyba raz się zdażyło) bo większych nie było. Statystycznie jednak najlepiej sprzedawało się 75b i c. Odpowiedz Link
maith Re: nie do końca winna 26.11.08, 12:20 To Wy byłyście prekursorkami normalności :) Odpowiedz Link
wera9954 Re: nie do końca winna 26.11.08, 17:21 No to Wy byłyście normalne :) I wiedziałyście o co chodzi w stanikologii :) Odpowiedz Link
ulawit Re: nie do końca winna 26.11.08, 20:54 My po prostu szukałyśmy czegoś dla siebie, więc to troche egoizm był;) Ale nie było niestety w czym wybierać. Ja miałam tylko jeden pasujący wzór stanika. Reszta to były włoskie biustonosze którym skracałam obwody. Pięknie skrojone i wykończone, ale co z tego! - rozmiarówka włoska jest według mnie najgłupszą na świecie: 1 2 3 4 5... no jaki masz rozmiar? Odpowiedz Link