Dodaj do ulubionych

Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz...

10.07.08, 21:40
Nie jestem oryginalna - jak widze dziewczyne w ewidentnie zlym
staniku to mnie swierzbi, zeby jej z dobrego serca poradzic. Na ogol
sie powstrzymuje, sugestie (nienachalne i taktowne) sa dla osob,
ktore znam dluzej/blizej.

Ostatnia moja kleska - podeslalam wspollokatorce link do
stanikomanii z "Biustem tygodnia", z wielka nadzieja, ze wreszcie
przestanie sie demonstracyjnie szokowac rozmiarami kupowanych przeze
mnie cycnikow (75G-70H). Niech obejrzy dziewczyna, mysle sobie
naiwnie, zdjecie takiego 65J, niech zobaczy, ze to wcale nie Lolo
Ferrari tylko calkiem normalna kobieca sylwetka sylwetka.

Obejrzala.
Po czym skomentowala z wyrazna LITOSCIA w glosie: Ale te biedne
dziewczyny musza miec problemy z kregoslupem, caly czas je plecy
bola!

Poddaje sie.
Odechcialo mi sie dyskusji z kims, kto z uporem wciska sie w 75B z
miseczkami skladajacymi sie w 2/3 z gabki, choc jest nizszy ode mnie
o pol glowy i szczuplejszy o dobre 15 kilo, a piersi ma srednich,
nie malych rozmiarow, narzeka ciagle na bol plecow i obwinia o to
rodzaj pracy (pracuje w tym samym miejscu i NIGDY mnie kregoslup nie
bolal, mowicie mi "terminator"...) a kazdy stanik zdejmuje
natychmiast po powrocie do domu, bo "niewygodny".
Na masochistki nie ma rady. One wiedza lepiej...

Mam tez inna znajoma, ktora moze o sobie powiedziec, ze ma nietypowa
figure - wzrost okolo 150 cm, waska w pupie, sylwetka rozszerza sie
ku gorze - pulchne ramiona i naprawde duuuzy biust, wydawalby sie
duzy nawet na kobiecie o wiele wiekszej. Na moje oko pod biustem ma
60, a miseczka K? (piersi ma chyba nawet wieksze od moich). A
dziewczyna wciska sie w 75E, oczywiscie zapiecie z tylu podjezdza
jej pod kark, a piersi z przodu wisza prawie do pepka (to nie
przenosnia, tylko stwierdzenie stanu faktycznego). W obcislej bluzce
wyglada jak reklama Michelin - kilka detek ulozonych na sobie.
Lepiej dla niej byloby chyba juz w ogole nie nosic biustonosza...
Teraz ma 23 lata, ciekawe jak bedzie wygladala za nastepnych 10? Tez
odporna na sugestie, dyplomatycznie nie wyskakiwalam do niej z "Kup
sobie dobry stanik!" tylko pochwalilam sie ostatnim zwiewnym
nabytkiem wyraznie akcentujac rozmiar, ba nawet zademonstrowalam, ze
cyc rzeczywiscie cala miseczke wypelnia i dalam pomacac, zeby nie
bylo, ze jakas gabka.
I co? I psinco!!! No dotarlo nic kompletnie.

No to ja daje sobie spokoj. Niech sobie nosza te koszmary i gadaja
glupoty. A ja bede nadal robic za unikat:D
Obserwuj wątek
    • panthera_tigris Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 10.07.08, 22:37
      Wiesz co, moze w końcu coś je zmusi/skusi do zmiany rozmiaru. Ja miałam podobny
      problem z mamą, od paru lat mówię, podpowiadam, pokazuję, przebąkuję o tych
      stanikach i nic...jak grochem o ścianę. Aż tu jakiś czas temu przychodzi do mnie
      i informuje mnie, że kobieta powinna się zmierzyć i dopiero wtedy wyliczyć
      rozmiar stanika! i czy ja o tym wiedziałam? O_o W gazecie wyczytała i coś pękło
      a jak ja się starałam tyle lat to zero reakcji :) Przy okazji dziękuję forum bo
      to Wasza zasługa, że artykuły się ukazują i moja mama od dziś ma 3 staniczki w
      nowym rozmiarze :))
      • kasica_k Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 10.07.08, 22:48
        W jakiej gazecie? Tak z ciekawości :)
        • panthera_tigris Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 10.07.08, 22:55
          ojej...w takim szoku byłam, że się nawet nie zapytałam :)
      • sheena777 panthera, z moją mamą jeszcze gorzej... :( 11.07.08, 12:31
        próbuję ją uświadomić od marca, bo nie moge patrzeć na te jej
        minimizery i wychodzące dołem piersi. próbowałam, powiedziała, że
        chce ją udusic wąskim obwodem a poza tym, rozmiar proponowany przeze
        mnie zrobi jej powpijane balerony na plecach i dwa razy większe
        piersi.

        ostatnio mnie dobiła, powiedziała mi, że była w sklepie zeby się
        dopytać czy któreż z moich "rewelacji" moga być sensowne, i pani ją
        zmierzyła, wyszło 85. pani powiedziała, ze przy takim obwodzi to
        tylko 85-tki może nosić i dziwi się, że córka chce ją "wcisnąć" w
        80. (o 75 nawet nie wspomnę). generalnie mama dała mi do
        zrozumienia, że ja pierdoły opowiadam, bo "pani mi przecież
        powiedziała jaki obwód mam nosić". normalnie tragedia :(
        • the_mariska Re: panthera, z moją mamą jeszcze gorzej... :( 11.07.08, 12:43
          Sheena, nie jesteś sama, moja mama też wczoraj dała czadu. Wynalazła
          nie wiadomo skąd jakąś bezrozmiarową skorupkę z napisem 40/90 (przy
          jej 72 centymetrach pod biustem?!) i przyszła się pochwalić, że
          zapłaciła za to tylko 10zł a ja takie drogie biustonosze kupuję.
          Zmierzyłam toto, w spoczynku 70 centymetrów, rozciąga się do ponad
          stu. Tłumaczę matce, że to nie ma szans jej pasować bo takie
          rozciągliwe, a ona na to, żebym tak nie robiła, bo jeszcze rozciągnę
          jej materiał. Stwierdziłam, że w ostateczności podszyję jej czyms
          ten obwód. Co z tego, kiedy fiszbiny odstają na parę cm od mostka, a
          o ich dociśnięciu pojawia się BUŁA...

          Załamałam się kompletnie, zwłaszcza że mamusia wyglądała już na w
          miarę uświadomioną, ma nawet stanik w rozmiarze 65F który zachwala
          strasznie... i dalej kupuje skorupki. :(

          Oczywiście skorupka
        • panthera_tigris Re: panthera, z moją mamą jeszcze gorzej... :( 11.07.08, 16:13
          przykre to, że tak ciężko te nasze mamy przekonać :( Moja mama wczoraj po
          zakupach nowych staniczków przyznała, że kiedyś to tak nie było, kto by tam
          rozmiarów szukał jak i tak pare było, staniki na dodatek w więkrzości miękkie,
          potem dopiero pojawiły się z drutami. Może one tak z przyzwyczajenia? Po co
          przymierzać inny rozmiar skoro zawsze taki nosiła? Może tak to działa,
          przynajmniej u mojej mamy, nieśmiertelny tekst "ZAWSZE B nosiłam, mam mały
          biust". na szczęście do czasu aż ten artykuł przeczytała i coś tam zaświtało :)
          Wiem, że się po kryjomu zmierzyła i B to jej nie wyszło ;) No i od tego momentu
          opór przed pójściem ze mną do sklepu osłabł. Ale w sklepie też było śmiesznie,
          bo oczywiście każdy mierzony model i rozmiar musiałam objrzeć, ocenić i pokazać
          co i jak :) Na szczęście wszystko dobrze się skonczyło, mama była pod wrażeniem
          biustu w arabelce i oświadczyła, że chyba wywali wszystkie stare staniki :)

          Może Twoja mama też się w końcu przekona, mogę Cię tylko pocieszyć, że mi to
          zajeło pare lat a koniec końców i tak to nie moja zasługa ;)
      • mamawaw Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 12.07.08, 16:45
        A teraz ja!!! i to na serio!
        Zabierzcie mnie na zakupy i pokażcie co dla moich obwisłych piersi będzie
        odpowiednie/rozmiar/kształt/materiał itp.
        Jak bardzo chciałabym znaleźć taką koleżankę w W-wie z którą poszłabym na
        zakupy/doradziłaby a ja byłabym prze szczęśliwa.
        Jak można się obrazić lub zignorować dobre rady!!!
        • kryklu Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 12.07.08, 17:36
          Zajrzyj tu :

          www.peachfield.pl/o_nas.html
          A potem umów się z panią Marysią , właścicielką tego sklepu . Będzie
          Ci jak najlepsza koleżanka , a jednocześnie doradzi życzliwie ,
          profesjonalnie i uczciwie .
    • koza-1985 Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 10.07.08, 23:02
      uświadamiałam kuzynkę, pomierzyła się, zaczęła szukać czegoś n a siebie
      (jeśli dobrze pamiętam to 32ff/g)

      niby wszystko ok
      dwa dni później w "newyorkerze" bierze do mierzenia 80d
      !!!!!!!!!!!!!

      a na moja sugestię że chyba za małe odpowiada
      zmieszczę się.........
      ręce i nogi opadają
    • exotique Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 10.07.08, 23:28
      SLUCHAJCIE, JEDNAK PRAWDA JEST TAKA, ze teoria teoria, ale ceny
      biustonoszy sa szokujace. Szczegolnie tych co sa rzadkie(czyli dla
      nas normalna rozmiarowka)
      Jak mozna w hm nabyc cyckonosz za 25 zeta, to po co wydawac 160-260?
      Mysle, ze furrore by zrobila polska firma z taka rozmiarowka i
      rozsadnymi cenami. Latwiej byloby przekonac ofiary masowek. Wiem, co
      mowie, bo tez mi troche szkoda kasy bylo .
      Ale sie odmienilo. Mimo ze cholerka w mostku cisnie :D
      • szprota Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 00:14
        Nie jestem przesadnie doświadczona w zakupach, bo do tej pory nabyłam trzy
        staniczki (+czwarty w drodze), ale każdy z nich kupiłam w granicach 70-80 zł
        mniej więcej. Ostatni nabytek - przy obecnym kursie funta - za niecałe 60.
        Oczywiście, że jak się porówna ceny w tańszych sklepach w galeriach handlowych
        czy wręcz z bazarową ofertą z kartonu, to ceny staników w dopasowanych
        rozmiarach wydają się o wiele wyższe. Ale po mojemu, lepiej mieć kilka dobrych
        niż multum złych, a przy odrobinie dobrej woli i aktualnych wyprzedażach
        naprawdę można kupić coś ładnego w niezłej cenie.
        • nessie-jp Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 02:03
          No, tak, tylko że zamawianie zza granicy, zza siedmiu mórz i siedmiu wzgórz, to
          jednak wymaga wysiłku. A taka panna przekonana, że jej 75B jest całkiem całkiem
          i w ogóle kokardkę ma, to przecież nie będzie inwestowała tyle czasu i wysiłku w
          sprawdzenie, czy 70F nie byłoby lepsze! Jakby wisiało w sklepie na wieszaku obok
          75B, w tym samym kolorze, w tej samej cenie
          • szprota Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 12:19
            Mnóstwo racji jest w tym, co piszesz. Oczywiście, że najlepiej by było, gdyby
            normalna rozmiarówka była w sklepach stacjonarnych i na wyciągnięcie ręki.
            Pozwoliłam sobie jedynie zwrócić uwagę mojej przepisczyni, że cena 160 zł za
            stanik nie musi być jedyną obowiązującą w aktualnych warunkach.
            A LB istnieje między innymi po to, by takie rozmiarówki stały się wreszcie
            powszechnie dostępne.
          • maith Ale teraz kupują złe i utrwalają ich nadprodukcję 02.10.08, 22:43
            To że na targu za 15 zł czy w masówce za 25 można kupić 75B a nie 70F jest
            dlatego, bo kobiety, choć im niewygodnie, biorą co jest i nie pytają o nic innego.
            Dlatego mamy wątek "Czy Ty też statystycznie uzasadniałaś"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=78090425&a=78090425
            Im bardziej kobiety będą świadome i wymagające, tym prędzej te staniki ładne i
            tanie znajdą się w ich sklepikach osiedlowych. Teraz niemodnej bluzki tanio nie
            kupią a oszpecający im figurę stanik owszem.
            Dlatego mamy wątek "Załatwiamy sobie śliczne, tanie staniki"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=82345880&a=82345880
            Bo zmieniać rzeczywistość można nie tylko kupując drogie staniki, ale też
            zgłaszając problem w swoim sklepiku na rogu, pisząc w necie o nowych możliwościach.

            Ale przydałoby się też dobry stanik przymierzyć i móc przestać kupować w tym
            sklepiku na rogu i ograniczać się tam tylko do sprawdzania co jakiś czas, czy
            już nie zaczął spełniać wymogów.
            Żeby to zrobić trzeba móc gdzieś, tanio, ten stanik kupić.
            Dlatego mamy Wątek oszczędny, udowadniający, że dobry stanik wcale nie musi
            kosztować 200 zł, a możliwości kupienia taniego stanika trochę jest:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=80397922&a=80397922
        • kokainistka Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 13:44
          jakos mi sie nie chce wierzyc w te ceny. ok, brytyjczyki w polskich
          sklepach nie sa najtansze, ale wsrod swoich krewnych-i-znajomych nie
          rejestruje zadnej, ktora kupilaby cos ponizej h&m. norma jest triumPH,
          w ktorym 80zeta za staniczek spokojnie sie zaplaci, jak nie wiecej. o
          samancie nie mowiac. moze obracam sie w burzujskich kregach ;) ale
          mysle, ze wiekszym problemem jest odpornosc na wiedze.
          • szprota Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 15:42
            Trudno mi powiedzieć, jak to jest wśród moich znajomych. Koleżanki z pracy, o
            których wiem, że zarabiają mniej więcej tyle samo, co ja - bo w korporacjach
            osoby na tym samym stanowisku mają w miarę zbliżone pensje - ciuszki kupują dość
            firmowe, a staniki - trudno orzec. Rodzinkę zaś mam raczej niebogatą, więc normą
            jest raczej bazarowy lub osiedlowy bieliźniak, na którym zresztą moja mama,
            początkowo oporna uświadamianiu, wyczesała 75F, jeszcze nie najlepiej
            dopasowane, ale już dużo lepsze od poprzedniego 80C.
          • adomix Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 19:16
            kokainistka napisała:

            > jakos mi sie nie chce wierzyc w te ceny. ok, brytyjczyki w
            polskich
            > sklepach nie sa najtansze, ale wsrod swoich krewnych-i-znajomych
            nie
            > rejestruje zadnej, ktora kupilaby cos ponizej h&m. norma jest
            triumPH,
            > w ktorym 80zeta za staniczek spokojnie sie zaplaci, jak nie
            wiecej. o
            > samancie nie mowiac. moze obracam sie w burzujskich kregach ;) ale
            > mysle, ze wiekszym problemem jest odpornosc na wiedze.

            Zgadzam się całkowicie z tą odpornością na wiedzę.Dochodzi jeszcze
            siła przyzwyczajenia,takie myślenie na zasadzie "jakiegoś mnie Panie
            Boże stworzył,takiego mnie masz".
            Usiłuję uświadomić moje znajome.Bronią się przed tą wiedzą rękami i
            nogami i to jeszcze zanim zdążę powiedzieć,że te nowe staniki to
            brytyjczyki i ile kosztują.Nie jest więc prawdą,że większość kobiet
            dałaby się uświadomić i kupowała właściwe staniki gdyby były tańsze.

            Fakt.Nie wszystkie kobiety stać na brytyjczyki.Jest też jednak wiele
            takich,które od lat kupują Triumpha.Ja,przed uświadomieniem,też
            nosiłam głównie Triumpha i rzadko udało mi się kupić poniżej 100 zł.
            Za zbliżoną cenę można kupić Freyę czy Panache.Trzeba tylko przyjąć
            do wiadomości trochę wiedzy,a przynajmniej spróbować przymierzyć
            stanik w nowym rozmiarze.
        • madzioreck Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 20:41
          Ja właśnie z powodu kosmicznych cen mam swoją jedną jedyną Arabelkę. Piorę ją
          codziennie, ale za to biust wygląda fantastycznie. Niedawno kupowałam jeszcze
          biustonosze po np. 40 czy 70 zł, i miałam 5 takich koszmarków... co najlepsze to
          były to Gaie i Allesy, 85F, albo coś, (teraz 70HH) i co z tego, jak wiecznie
          musiałam te piersi podrzucać do góry, poprawiać ramiączka i obwód... Wszystkie
          razem kosztowały ponad 200,00 zł... i poszły do wyrzucenia. A tu przynajmniej
          tej kasy nie wyrzuciłam w błoto.
      • mefistofelia Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 13:47
        prawda jest taka, ze w takim H&M gdzie wiekszosc zaopatrza sie w biustonosze
        spodnica czy zakiet zwykle kosztuje ponad 100zl (co w przypadku wiekszosci
        ciuchow rownie mnie dziwi jak sklepowe ceny freyi). staniki kupuje sie z podobna
        czestotliwoscia co spodnice czy zakiety (no moze na lobby czesciej :)) i
        podobnie jak stanik powinny byc dobrze dopasowane- kazda wam to powie. w takim
        razie dlaczego kupowanie spodnicy za tyle jest czyms normalnym a stanika juz
        nie? zreszta w przypadku stanikow podobnie jak w przypadku innych czesci
        garderoby czeka sie na przeceny.
        • terepak Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 14:47
          Hej. Czytam forum dośc intensywnie od początku roku i co nieco mi
          sie na biuście pozmieniało. Nadszed czas na mamę - superbiuściatą.
          Razem z siostrą przypuściłyśmy atak i .... zdziwko. Mimo lekkich
          oporów (przewidywałyśmy ogromne) dala sie obmierzyć. Po zmierzeniu
          mojego stanika o obwodzie 85 przy swoich 92-4cm pod powiedziala że
          ciaściejszy chce.
          Stwierdziła że nigdy w życiu nie miała dobrego stanika bo jak duża
          micha to jeszcze większy obwód. I że zawsze te obwody zwężała. No i
          powiedziała że słyszała o LOBBY w radio i czytła w poczytajkach
          (tygodniki). Teraz poluję dla niej na jakieś 80h(HH).
          Tak że lobby zaczyna przebijać mur nieiedzy, nieświadomości czy
          raczej braku możliwości.Pozdrawiam
          • karo_ka1 Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 15:58
            Uświadammiam, uświadamiam - Siostrze zakupiłam 2 staniki w nowym
            rozmiarze, trzeci właśnie pocztą dostała. Przedłużki kupiłam,
            dałam, bo jęczała, mowię - noś! A ona, że te co teraz nosi, za
            drogie były, żeby je wyrzucić (no fakt, Chantelle :( ), że ona
            nastroju nie ma na te miękkie, i w ogóle w rozmiarze 80C (padded)
            to ona ma piersi, a w 75DD miękkim to jej za mało z przodu, i w
            ogóle wszystko ją ciśnie i boli. Natomiast Mama wyraziła
            zainteresowanie, i jest bardzo ciekawa nowych staników ;)
            • yavanna86 Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 19:00
              No to ja tak mam z babcią.Wyraziła zainteresowanie tematem,przymierzyła stanik w
              kalkulatorowym rozmiarze (niestety-miska była jednak ZA DUżA,no może mocno
              rozwojowa)...i pokazała mi swoje staniki z miską mniejszą niż moje...a ma 16 cm
              więcej w biuście.
              Serce boli ale co zrobię?z Allegro jej nie będę kupować, bo nie da się
              zwrócić.Nie stać mnie na 40 zwrotów do Anglii :/
              • turzyca Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 19:02
                Dopasowac pierwszy stanik za pomoca polskiego internetowego, bo zwroty tansze,
                potem polowac. No Babcie trzeba wspomagac, zasluguja na to. :)
                • yavanna86 Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 12.07.08, 15:12
                  Wiem:( ale pointa całej rozmowy była taka - "zawsze miałam mały biust, mam mały
                  biust, ty masz inny, u mnie tak jest dobrze"(z tymi 85A przy 106 cm w biuście) -
                  a jednocześnie z zainteresowaniem obejrzała pokaz buł wykonany przeze mnie przy
                  użyciu złego stanika itd. Zrobię jeszcze 1-2 podejścia ... a jeszcze babcia chce
                  koniecznie bez fiszbin a one jednak mniej modelują :(
            • pierwszalitera Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 20:05
              karo_ka1 napisała:

              > Uświadammiam, uświadamiam - Siostrze zakupiłam 2 staniki w nowym
              > rozmiarze, trzeci właśnie pocztą dostała. Przedłużki kupiłam,
              > dałam, bo jęczała, mowię - noś! A ona, że te co teraz nosi, za
              > drogie były, żeby je wyrzucić (no fakt, Chantelle :( ), że ona
              > nastroju nie ma na te miękkie, i w ogóle w rozmiarze 80C (padded)
              > to ona ma piersi, a w 75DD miękkim to jej za mało z przodu, i w
              > ogóle wszystko ją ciśnie i boli.

              No to powiedz jej, że jak jej tak bardzo zależy, to nawet firmy zmieniać nie musi, 75DD (kont.75E) nawet u Chantelle dostanie. Miękkie i padded. :-)
        • madzioreck Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 20:48
          "staniki kupuje sie z podobna
          czestotliwoscia co spodnice czy zakiety (no moze na lobby czesciej :)) i
          podobnie jak stanik powinny byc dobrze dopasowane- kazda wam to powie. w takim
          razie dlaczego kupowanie spodnicy za tyle jest czyms normalnym a stanika juz
          nie? "

          Ano widzisz, może jakby tak jednej z drugą wsadzić stopę w but ze szpicem o
          dokładnie takiej długości jak stopa... przecież centymetry się zgadzają, nie? ;)
          Może wtedy dałyby się przekonać
          • madzioreck zapomniałam... 11.07.08, 20:52
            Jestem świeża, zapomniałam dodać, że cytowałam mefistofelię...
          • justinehh Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 22:17
            Niedawno kupiłam szorty, kolor genialny, leżą idealnie, a że wydałam ponad sto
            złotych, trudno.
    • grazyna510 A ja jestem jedną z tych " mamus" 11.07.08, 19:51
      trafilam na lobby przypadkiem, jestem w wieku Waszych mamus
      i ......to ja uswiadomilam moje dwie corki , ze powinny zmienic
      rozmiar!!!
      1. pierwsza z 90 D na 80 G
      2. druga z 80 A ... na 70D

      i prosze mi teraz pogratulowac!!!!
      :)
      mam jeszcze w zanadrzu.!!!!!!!..przestanikowaną szwagierke i jej
      dwie corki
      opieraly sie troche, ale po tym jak obejrzaly mnie w nowym
      staniku.....poszlo gladko
      :)
      Pozdrawiam
      "walenie glowa w mur"... czasem daje jednak dobre efekty
      :)
      • heidowata Re: A ja jestem jedną z tych " mamus" 11.07.08, 20:00
        Gratuluję i zazdroszcze córkom! Moja mama się ze mnie podśmiewa
        ("Cooo? EEEE? Hihi, przecież ja noszę C!"), ale przynajmniej mi te
        nowe staniki finansuje.
        I walę głową w mur tłumacząc jej, że duży biust nie musi wisieć
        smętnie i patrzeć na stopy. Mam nadzieję, że kiedyś ten mur przebiję.
        • sineira Re: A ja jestem jedną z tych " mamus" 11.07.08, 20:35
          Hmmm, narzekacie na oporne mamy? Ja nie będę. Pełna świętego zapału szykowałam
          się do uświadomienie mojej Dostojnej Rodzicielki. Fakt, że właściwie nigdy nie
          nosiłam źle dobranego biustonosza (dopiero po ciąży biuścisko mi wyskoczyło z
          uczciwego 75D) powinien był mi dać do myślenia... Nie znalazłam niczego, czego
          bym się mogła uczepić. Moja Szanowna nosi dobrze dobrane biustonosze i juś!
          Szczęśliwa posiadaczka "normalnego" rozmiaru, ech...
          A;e za to uświadomiłam moją kochaną Teściową (uwaga, to "kochaną" jest bez
          ironii!) i zamiast jakichś koszmarnych 95D kupiła sobie 80G i w dodatku
          stwierdziła, że zastanawia się nad czymś ciaśniejszym!
          W tym momencie to ja, z moim 75, wychodzę na "betona". Ratuje mnie tylko fakt,
          że te 75-tki są ściśliwe.
      • panthera_tigris Re: A ja jestem jedną z tych " mamus" 11.07.08, 21:54
        BRAWO! pozazdrościć tylko takiej mamy :)
    • nomina Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 11.07.08, 20:47
      Ale jak tu uświadamiać, kiedy dzisiaj zajrzałam do okolicznego Triumpha. Z
      głupia frant pytam o 65K-70J (taki cel pierwszy z kalkulatora, potem i tak będę
      przecież dobierać, nie?), a pani do mnie: "Na panią? Pani na pewno nie ma
      takiego rozmiaru. Mogę dać pani 75E". (Wedle właściwego rozmiaru ca 74/98.)Tu
      zgrzytnęłam zębami i mówię, że 75 to rozciąga się do prawie stu, a miski kończą
      mi się w połowie piersi. Pani zaprotestowała z pogardliwym prychnięciem - "NASZE
      na pewno nie". Zawrzałam i mówię: "Ano właśnie wasz". Pani coś jeszcze o moim
      rozmiarze i kosmicznych numerach, o których i bez LB wiem, że są dużo niedobre.
      Obok stoi klientka i jej potakuje, uśmiechając się (ze mnie?) z politowaniem. W
      końcu mówię zimno: "Pozwoli pani, że dobiorę rozmiar do mojego biustu". Ona: "Ja
      tu jestem FACHOWCEM" i dawaj mi z tym 75 E. W końcu obie popatrzyły na mnie jak
      na niedorozwinięte dziecko, uśmiały się i tyle było.
      Jak więc uświadamiać naród, kiedy "fachowcy" go psują?

      Na marginesie: czy naprawdę osoba, która ma metr pięćdziesiąt wzrostu i wygląd
      nastolatki musi być traktowana biuściasto jak dziecko sprzed dojrzewania? Nie
      noszę skorup, ubrania mam raczej tuszujące moje mankamenty figury, to mi i biust
      nie lata po oczach, ale bez przesady :/
      • maith Nomina, a ile masz w biodrach? 02.10.08, 23:20
        Bo w takiej sytuacji można (jak któraś forumka) chwycić to 75E, zapiąć na
        biodrach i stwierdzić, że to się nadaje do noszenia na pupie, a Ty potrzebujesz
        stanik na biust, z zapięciem pod biustem, a nie takim, co go można ściągnąć
        przez biodra. Pod biustem masz
        mniej niż w biodrach, jak każda kobieta.

        A w wersji mniej dla Ciebie stresującej przy potakującej klientce zawsze można
        rzucić "Ja wiem, że ludzie bywają naiwni (tu wymowne spojrzenie na potakującą
        klientkę ;) ale JA NIE KUPUJĘ w sklepach gdzie nie mają mojego rozmiaru.
        Odkręcić się na pięcie i wyjść.
    • grazyna510 Ekspedientki---fachowcow?...trzeb a szkolic 11.07.08, 23:12
      nie zrazac sie....glupimi tekstami.
      Ja ostatnio uslyszalam . ze nie wygladam na na 80 g .no moze nie
      wygladam , ale to mi pasuje ...a czasem 80 H.
      I pani w bardzo malej miescinie obiecala , ze bedzie pamietac o moim
      rozmiarze..........olej tego Triumpha
      :)
      • drzazga1 Re: Ekspedientki---fachowcow?...trzeb a szkolic 12.07.08, 02:10
        Ekspedientkom to w wiekszosci nalezaloby na poczatek patelnia w
        glowie przydzwonic. O, taka jak dzis kupilam, do fajitas, masywny
        kawal zelaza z wygodna raczka, w sam raz na wypadek wizyty
        wlamywacza;)))

        Grazyna - gratuluje sukcesow w nawracaniu:)

        Ja poki co bede podstepem dzialac i na firmowe imprezy zaczynam
        odziewac sie w mozliwie przezroczyste i obcisle bluzki - niech sobie
        kolezanki poogladaja te cuda z haftowanego tiulu na zywym modelu, na
        szczescie dzial babski, wiec koledzy nie beda przeszkadzac, bo ich
        nie ma:)
        Czekam wlasnie na zamowienie z brastopu, licze, ze dojdzie w
        przyszlym tygodniu, bo ma zawierac m.in. czarny satynowy gorset
        mniam, mniam...

        Za niecale dwa tygodnie za to zamierzam skorygowac wymiary rodzonej
        siostrze, po ciazy i karmieniu sporo schudla, biust jej sie znaczaco
        zmienil i nie bedzie litosci. Na szczescie mam kilka calkiem nowych
        nienoszonych stanikow w roznych wielkosciach, ktore obecnie maja
        sporo na mnie za mala miseczke, smarkata zostanie zmuszona do
        przymiarek wszystkiego, a jak sie juz rozmiar okresli to jej
        sprezentuje cos niecos:)

        Mama w zasadzie miala juz dobierany stanik, ale wlozyla ze dwa razy,
        na eleganckie uroczystosci, po czym odlozyla, bo uwieral ja. Pewnie,
        ze uwieral, skoro latami wciskala sie w zbyt male miski i za duze
        obwody i spora czesci piersi znalazla sie pod pachami. Musialabym ja
        pilnowac bez przerwy, a na codzien dzieli nas okolo 2 tys. km:(
      • nomina Re: Ekspedientki---fachowcow?...trzeb a szkolic 12.07.08, 14:11
        Pewnie. Pomyśl tylko, ile osób da się przekonać, że nie, no, te 70J to naprawdę
        przesada. W końcu literki powyżej G dla początkujących brzmią strasznie :)
      • grazyna510 Kuraiko....nie podlamuj sie 12.07.08, 16:38
        a od czego jest Alegro...tam naprawde mozna trafic ....cos fajnego
        za bardzo malą forse.
        j
        Jak ja ...hmmm.....stara baba znalazlam tam cos dla siebie, to
        Ty ...napewno znajdziesz
        :)
        Grazyna
        • kuraiko Re: Kuraiko....nie podlamuj sie 12.07.08, 19:23
          aa dzięki :)
          z tym, że ja muszę czekać na dwa spełnione warunki: jeden to kasa, a
          drugi - odpowiedni rozmiar... ostatnio przeglądałam allegro i mało
          co na mnie było :(
    • kuraiko Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 12.07.08, 15:07
      hmmm mam trochę do dodania w kwestii finansowej...
      ja mam obecnie związane ręce - nie mam kasy. nie udało mi się
      znaleźć pracy, oficjalnie jestem studentką. kieszonkowe od rodziców -
      100zł/miesiąc. ubrania sponsorują mi rodzice, ale raczej nie ma
      mowy o jakiś drogich, z markowych sklepów. Sama kupuję w lumpeksach
      bluzki, gorzej ze spodniami. część garderoby szyję u krawcowej.
      któraś z dziewczyn wspomniała, że lepiej mieć kilka dobrych staników
      niż masę złych...
      ja odkąd pamiętam miałam max 2 staniki "wyjściowe" i jeden "po
      domu", tak samo jak moja mama. Bo to oczywiście ona regulowała przez
      lata zakupy stanikowe.
      tak więc przerzucenie się z dwóch staników na powiedzmy przynajmniej
      dwa porządne, to wydatek ok 200zł...
      • szprota Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 12.07.08, 17:18
        Jak wspomniała wyżej Grażyna, jest allegro, jest też nasza wewnętrzna giełda (ja
        pierwszego zakupu dokonałam właśnie za jej pośrednictwem). Możesz zacząć od
        jednego, nie dwóch staniczków :) a po jakimś czasie - dokupić sobie drugi czy
        trzeci.
        Przyznam, że tez nie miałam więcej niż trzy-cztery staniki, aktualnie w miarę
        dopasowane (już ciut za luźne w obwodzie) mam dwa, po prostu sukcesywnie
        uzupełniam garderobę.
        • kuraiko Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 12.07.08, 19:20
          hehe tylko trzeba mieć w ogóle jakiekolwiek pieniądze ;)
          zastanawiam się, czy na jesieni nie kupić Dalii albo Samanty, a w
          okolicach Bożego Narodzenia nie zamówić jakiegoś brytyjskiego...
          chyba że zdarzy się cud i znajdę pracę :P
          jeden (ze sklepu) boję się zamawiać, bo a nuż nie spasi rozmiar...
          no i nie wiem, czy nie lepiej poczekać na chociaż minimalną migrację
          i poprawę stanu biustu...
    • mamawaw zabierzcie mnie na zakupy!!!! 12.07.08, 16:46


      A teraz ja!!! i to na serio!
      Zabierzcie mnie na zakupy i pokażcie co dla moich obwisłych piersi będzie
      odpowiednie/rozmiar/kształt/materiał itp.
      Jak bardzo chciałabym znaleźć taką koleżankę w W-wie z którą poszłabym na
      zakupy/doradziłaby a ja byłabym prze szczęśliwa.
      Jak można się obrazić lub zignorować dobre rady!!!
      • kryklu Re: zabierzcie mnie na zakupy!!!! 12.07.08, 17:54
        Zajrzyj tu :

        www.peachfield.pl/o_nas.html

        A potem umów się z panią Marysią , właścicielką tego sklepu . Będzie
        Ci jak najlepsza koleżanka , a jednocześnie doradzi życzliwie ,
        profesjonalnie i uczciwie .
        :)))
        • mamawaw Re: zabierzcie mnie na zakupy!!!! 12.07.08, 21:03
          bardzo bardzo dziękuje!!!znalazłam kostium którego szukałam!!!


          > Ci jak najlepsza koleżanka , a jednocześnie doradzi życzliwie ,
          > profesjonalnie i uczciwie .
          > :)))
    • dadaczka o rany drzazga! W koncu się tu pojawiłaś :-))))) 12.07.08, 21:06
      Już myslałam, ze tam gdzieś w swiecie zupełnie zaginęłaś. Miło Cię
      widzieć znowu :-)
      • drzazga1 Czesc Dada:) 12.07.08, 23:24
        Zlego diabli nie dali rady wziac;))

        Tez milo Cie widziec:)))
    • kuraiko no zwątpiłam... 02.10.08, 21:35
      wysłałam przyjaciółce linki z dwoma staniczkami wies manna, bo może
      rozm. 65E/F by jej podpasował...
      to ta sama, o której pisałam już nie raz, ta która mi wmawia, że nie
      mogę mieć nawet 75C bo mam mniejszy biust niż... (tutaj wstawiamy
      dowolną osobę :P) itd w końcu coś do niej dotarło jak porównała 70B
      z 80B ;) (czy jakoś tak)
      ja jej podsyłałam tabele, próbowałam wytłumaczyć.... a zawsze i tak
      dostawałam w odpowiedzi hasła, że chyba mi się nudzi i nie mam
      lepszych zajęć...
      dziewczyna nosi 70B/C i twierdzi że jest ok, no powiedzmy że ma ok
      86cm w biuście, pod na pewno 65 cm jeśli nie mniej więc 65E/F
      (polskie oczywiście) akurat powinno być spoko (pomijając fakt, że
      obwód i tak za szeroki...)

      a jaka odp. dostałam? "a co do stanikow, ty ciagle o tym intnsywnie
      rozmyslasz widze:P mi E czy F nie trzeba, wystarczy 65C i powinno
      byc dobrze bo ja tylko usztywniane"

      omg :/
      chociaż teraz jeszcze napisała, że ma 65B i jest przymałe i że 65C
      powinno być spoko, a jakby utyła kilka kg jak rok temu to i D
      mogłoby być.
      no ale jak to możliwe, że osoba nosząca 70C mówi że 65C powinno być
      ok :/ to tak jakbym ja założyła dajmy na to polskie 65E, bo teraz
      mam 70E... (no chwilowo za małe)
      • kuraiko Re: no zwątpiłam... 03.10.08, 17:14
        zresztą ja już sama nie wiem, ona teraz twierdzi że jak utyła, to
        kupiła 75B i miska była dobra (no to tak btw jak może uważać, że mam
        taką samą wielkość biustu :P), a jak schudła to ma maławe 65B
        i "dobre" 70B/C... wydaje mi się, że to po prostu ten typ, który
        klasyfikuje się poprzez "noszę miseczkę B"...
    • pinupgirl_dg Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 03.10.08, 15:11
      Uśiwadomisz, uświadomisz ;)... czas głos z drugiej strony barykady:

      Temat mojego biustu zszedł na dalszy plan po tym gdy ten niewdzięcznik mimo
      balsamów, ćwiczeń, zimnych prysznicy i tak wyglądał beznadziejnie. Stanik był mi
      potrzebny tylko po to, żebym mogła wyść do ludzi z biustem w okolicach klatki
      pieśiowej (a nie gdzieś niżej, pomimo zdecydowanie małego rozmiaru). Po co więc
      wydawać tyle kasy na to narzędzie tortur?

      Na początku żadnej terapii szokowej, przesiadka z 75B na 70C jest jeszcze
      bezbolesna dla naszej świadomości (wyczytałam kiedyś w gazecie, że statystyczna
      Polka tylko sądzi, że nosi 75B, powinno być coś koło 70C). Niestety parę lat
      temu nawet ten rozmiar było trudno upolować (fakt, nie szukałam zbyt dokładnie i
      szybko się poddałam)wróciłam do 75B które możnabyło dostać wszędzie.

      Co pomogło? Obietnica lepszego wyglądu bez stanika, prawia każda ma swojemu
      biustowi coś do zarzucenia. Potem z trudem do mnie dotarło, że biustonosz ma być
      wygodny.

      W przymieżalni możecie zastosować metodę "na kanapkę" pochwała-krytyka-pochwała.
      Podkreślić, że ten biustonosz jest ładny, ale to, to i to, podać bardziej
      dopasowany i wpaść w zachwyt ;). Powinno pomóc, postraszenie od razu rozmiarem
      65J uruchamia odruch obronny. Tak przekonywałam moją mamę (i ekspedientki, które
      nie mogły udawać, że nie widzą tych buł i podjeżdzającego obwodu), która dłuuugo
      nie dała się podejść, a teraz jest bardziej radykalna odemnie ;).

      A ekspedientki chyba bym tym stanikiem udusiła :[... na szczęście na takie
      betony jak opisujecie nie trawiłam. Sprzedawczyni też kobieta, niejedna marzy o
      tym, żeby stanik nie był udęką a piersi wyglądały dobrze.
    • vasylkova Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 03.10.08, 18:45
      Eech.. moja mama na moje uwagi o dopasowaniu stanika stwierdzila ze "zadna rewelacja" bo ona zawsze wiedziala, ze obwod musi dobrze trzymac, i jeszcze w starych czasach kupowala duzy, zeby miec miseczke ok, i zwezala, a z uporem nosi 80d, ze swoim ok. 75 pod, bo ja 75 za bardzo sciska i waleczki widac.

      Rzeczywiscie trudno odmowic racji - reczywiscie jak sie wiecej scisnie, to i waleczki wychodza. A ze z przodu wyglada lepiej, to dla niektorych nie argument.

      Poza tym moim zdaniem - powaznym problemem w uswiadamianiu jest to, ze, niestety, ale staniki w "prawidowych rozmiarach" sa o wiele brzydsze od "zwyklych". Dla kogos kto ma klasyczny gust (koronki, delikatne ramiaczka) zadna Freya ani Panache nie ma w ofercie wlasciwie nic.
    • nunia01 Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 03.10.08, 19:25
      Ja się poddałam w jednym przypadku.
      Ona wie lepiej. Nawet nie słucha. Kiedy poruszam ten temat robi przyjemny wyraz
      twarzy i patrzy na mnie z politowaniem we wzroku. Treść przekazu werbalnego
      puszcza mimo uszu.
      Ale jak się okazało to już taki typ. Jeśli robisz coś inaczej - znaczy, że
      robisz źle.
      Złośliwie ostanikowałam jej mamę (może nie do końca w dobrany rozmiar, ale mam
      trudno bo strasznie daleko).
      Jednym słowem udało mi się z nieśmiała panią o ugruntowanych przyzwyczajeniach,
      a odpuściłam sobie młodą dziewczynę o zdawałoby się otwartym umyśle.
      Może jak zobaczy zmiany w sylwetce mamy to się i jej zmieni:)
    • the_mariska Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 07.10.08, 18:57
      Nie wiem, czy to się nadaje bardziej tutaj, czy bardziej do stanikowych zboczeń.
      Siedzę z kumpelą na wykładzie, prowadzonym przez pana w słusznym wieku, o
      słusznej posturze i wyjątkowym darze przynudzania. Kumpela nagle z nudów zaczęło
      odbijać:
      - Mery, popatrz jakie on ma piersi! (szatański chichot za który będziemy się
      smażyć w piekle). Patrz jak mu obwisły, bo stanika nie nosił. (znów chichot,
      wszystkim panów z obwisłym biustem serdecznie teraz przepraszam). Jakbyś mu
      dobrała stanik od razu by lepiej wyglądał i miał piersi tam gdzie trzeba. Na
      jaki rozmiar go oceniasz? Bo dla mnie to takie 85B, może C (jestem w stanie się
      zgodzić z jej oceną)...

      Choroba ciężka, przecież ona wie dokładnie o co chodzi z dobieraniem staników,
      sama przejawia klasyczne objawy stanikowego ześwirowania, a do tej pory nosi...
      skorupki 75B. Gdzie sens i logika? Braku inteligencji nie można jej zarzucić,
      więc czemu nie chce nawet spróbować dobrego rozmiaru? Nie pojmę, po prostu nie
      pojmę...
      • the_mariska miało być "Kumpeli .. zaczyna odbijać" ofc n/t 07.10.08, 18:58

        • kasiuuunia1 Re: miało być "Kumpeli .. zaczyna odbijać" ofc n/ 07.10.08, 19:15
          Moja szwagierka :D, dziewczyna 27 lat, jak widzę jej stanik to mi się śmiać
          chce. Biust duży, obwód mały, a ona kupuje sobie stanik 85D :D, gdzie na moje
          oko ma 70 pod biustem, bo ja sama mam 80 a jestem szersza. Mówię jej że nie ma
          tyle, a ona za każdym razem że zawsze taki kupuje i zawsze pasuje. Tiaaaa tylko
          jak się nachyli, to stanik prawie ucieka na szyję a biust w drugą stronę.
          Zagroziłam jej że po wypłacie zabieram ją do sklepu i pokaże jej że nie nosi
          85D, tylko mniej pod biustem a miseczkę dużo większą, przynajmniej G lub H :D.
          Co do teściowej to się nie wypowiadam. Rozmiar ciuchów 38/40 i stanik także 85 w
          obwodzie i wieczne poprawianie bo po każdym podniesieniu rąk coś dołem ucieka :)

          Jeszcze jedno :D jak szwagierce powiedziałam na jakim poziomie jej biust
          powinien się znajdować to stwierdziła że jej odpowiada wiszący prawie do talii
          biust, bo jak by był wyżej to by się udusiła heh.
      • kizombalover tak, to zupełnie to co miałam dzisiaj 21.10.08, 21:59
        Koleżanka z pięknym, krągłym z natury biustem przymierzyła 65 FF, piękny
        wyszywany panache, wyglądała jak gwiazda. Po czym stwierdziła, że ona MUSI mieć
        poduszki pod spodem, bo ma mały biust. Ona wie, wszystko rozumie, ale ma to w
        głowie, i jej nie przekonam. Po czym założyła swój wypuszapowany 75B (małe be
        według niej), przykleiła sobie swoje piękne cycki do brzucha i stwierdziła, że
        teraz pewniej się czuje.
        Może właśnie o to chodzi: pewniej się czuje???
        Odizolowana gąbką od potencjalnych ocieraczy płci przeciwnej, ze świadomością
        protezy udającej biust większy niż rzeczywiście, bo na powiększenie operacyjne
        nie stać. A tego, że w 65 FF wygląda lepiej, zgrabniej, biust ma wyżej, wydaje
        się większy, po prostu nie chce zauważyć.
        Mówię: weź do domu, pokaż się mężowi.
        Ona: nie , bo nie.
        To nie mur, to sejf pancerny.
        • evolet Re: tak, to zupełnie to co miałam dzisiaj 22.10.08, 10:48
          To niech zmierzy obwód w biuście w tym Panache i w tym push-upie. Któraś z
          dziewczyn z LMB robiła taki eksperyment i wyszło, że w push-upie mniej, zresztą
          nawet mniej niż normalnie w biuście.
          • kuraiko Re: tak, to zupełnie to co miałam dzisiaj 22.10.08, 14:28
            mnie zawsze w staniku wychodzi mniej w obwodzie niż bez stanika, ale
            niestety w stanikach padded większy obwód...
    • tfu.tfu Re: Glowa w mur, czyli nie uswiadomisz... 21.10.08, 19:41
      lobbuję od niedawna i szczerze, jedyną uświadomioną osobą jest... mój facet :/
      no, ale to w jego interesie, nie? ;)
      kobiety są oporne! one nawet zajrzą, jak im się podlinkuje, ale jak ktoś 20 lat
      nosi blachopodobne paskudztwo z firmy na T (jak Tfutfu! ;)), to jak go
      przekonać, że zainwestowanie w zmianę jest niezbędne? (a mam koleżankę, która
      będzie mieć tak z 36/38 K albo coś na kształt :( )
      mogę se dać rękę uciąć, że poczyta, ale stwierdzi, że przeciez tyle lat było
      dobrze... ychhhhhhhhhh ;(
    • the.munsters Gdy biust skacze wyżej niż piłka... 21.10.08, 21:42
      Tak mi się ten tytuł przypomniał. Właściwie, to przypomina mi się za każdym
      razem kiedy jestem na W-Fie. Ja nie rozumiem, dlaczego do nich to nie dociera?
      Lubią jak im za przeproszeniem latają cycki na prawo i lewo? W górę i na dół?
      Zresztą, przesyłałam już im różne linki, dawałam piersiówki itd., NIC. Tylko się
      śmieją z tego mojego "dobierania staników". :/ Cóż, gimnazjum...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka