lolkalolka
16.07.08, 10:20
Właśnie przyszła do mnie Polly 32E (to moja druga próba po 30FF,
które się nie nadawało). Postaram się wieczorm wysłać zdjęcia (nie
mam dostępu bezpośrednio do galerii), ale tymczasem, po przymiarkach
Polly mam pytanie do doświadczonych :)
Jak to jest? Założyłam Polly i widzę, że pod pachami robią się
brzydkie bułeczki. Próbowałam je wygarniać, ale wracają na miejsce,
pewnie dlatego, że są "nad" stanikiem, a on jest mniej zabudowany
niż było 30FF. Czyli niby powinnam wziąć większa literkę, ale ja nie
o tym...
Po przymiarkach zakładam swój stary stanik - i nie mam w nim ani pół
bułki. Stanik to chińczyk, typowy usztywniany z bazarku, rozmiar
niewiadomy, bo napisane tylko 38/80. Obwód na pewno ma sporo
luźniejszy niż Polly, niemniej nie "jeździ", przynajmniej nie
zauważyłam. W każdym razie na pewno nie mam go "pod szyją" po całym
dniu noszenia, jeśli jeździ w ogóle, to minimalnie i nieodczuwalnie.
Miski natomiast - duuuużo mniejsze niż Polly.
Gdyby nie to, że to typowa skorupka, w której biust w środku lata i
gniecie się jak chce, to ja bym ten stanik dalej nosiła ;)
W kazdym razie zaczęłam sobie dumać teraz nad losem i genezą tych
bułek w Polly. ;))) Bo skoro w staniku o dużo mniejszej misce nie
mam ani pół malutkiej bułeczki, to wychodzi na to, że te bułki to
efekt ciasnego obwodu, który mnie pod pachą "ugniata". Czy się mylę?
czyli - bierzesz b. ciasny obwód - powstają bułki - potrzebujesz
większej miski, w którą je zgarniesz (o ile w ogóle się dadzą -u
mnie może być problem, a z kolei wyżej zabudowany stanik pod pachami
mnie uwiera - sprawdzone na tej 30FF :/).
Chodzi mi o to, czy to nie jest trochę takie błędne koło? Po
lekturze forum byłam 100% przekonana do Waszych racji w kwestii max.
ciasnego obwodu, a teraz zaczynam miec wątpliwości. Przez te bułki
właśnie.
Oświećcie mnie biedną ;) jak to jest...