joankb
10.09.08, 14:49
Ostatnio poluje na ebayu na staniki mniej znanych firm.
W różnych krajach :DDD, korespondencja bywa utrudniona :DDD
Mam problem z rozpoznawaniem co właściwie kupuję.
Jeśli francuski stanik kupuję u Francuzki i ona pisze 80G to jest duża szansa,
że to będzie brytyjskie 65F i stanik będzie dobry.
Jeśli kupuję go u Niemki - też powinno być dobrze, bo poda mi rozmiar 65G.
Jeśli kupuję u Angielki mam wątpliwości. Na jednych stanikach to 80G będzie
przeliczone prawidłowo na 30F, na innych (częściej) na 30G.
A jeśli stanik był produkowany na rynek brytyjski? Może to 30G to faktycznie
brytyjskie 30G?
Tak samo jest ze stanikami brytyjskimi kupowanymi gdzieś w Europie. Wiemy, że
na metce te przeliczenia bywają różne.
Co robić? prosić o zdjęcie metki? Sugerować się rozmiarem "rodzimym" dla
producenta? Jak poprosić Hiszpankę o zdjęcia, jeśli ona pisze, że nie zna
angielskiego (ja hiszpańskiego też nie...)
Jak sobie radzicie?