Dodaj do ulubionych

Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :)

10.10.08, 01:55
Dawniej unikałam lobbowania, kiedy dziewczyna w złym staniku była otoczona
koleżankami (wiadomo, te z mniejszymi problemami wymądrzyłyby się zbiorowo, że
przecież się można udusić).

A ostatnio nie wytrzymałam i podjęłam temat, jak zobaczyłam, że
ta dziewczyna naprawdę... miała na sobie stanik.

Zaczęłam, a tu...
-Tak, faktycznie, powinnaś mieć węższy obwód
-Czytałam ostatnio cały artykuł na ten temat
-I większą miseczkę, bo to się przelicza
-bo podobno większość kobiet nosi źle dobrane staniki

Zatem chyba przekroczyłyśmy pewien poziom uświadomienia społeczeństwa, kiedy
rozpoczęcie rozmowy w przypadkowej grupie kobiet daje szansę na wsparcie, bo
już tak wiele kobiet o tym czytało/słyszało/widziało w TV. Ale może to dopiero
początek tak poważnych zmian...
Obserwuj wątek
    • ametyst89 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 05:07
      Nie może być :D Z taką reakcją to się jeszcze nie spotkałam. Wciąż raczej ciemno
      w moich okolicach. Ostatnio mówię dziewczynie, że można powiedzieć czy ma dobry
      stanik, patrząc głównie na obwód.
      -Ale ja mam dobry rozmiar.
      Po czym odwraca się do mnie tyłem, a tam obwód prawie na karku. Oczywiście
      mityczne 75B ;) Dziewczyna w 60-tkach powinna chodzić, ale coooo tam...

      Z tego co mówisz i tak wszystko zmierza ku lepszemu :)
      • effuniak Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 05:31
        Byłam wczoraj u lekarza , przesympatycznej pani profesor i nie zdzierżyłam
        ujrzawszy jak zapięcie stanika ma grubo ponad miejscem gdzie powinno być -
        rozpoczęłam agitację
        A tu niespodzianka :)
        Pani wiedziała o czym mówię bo widziała migawkę w TV a ponadto obie z córka od
        dawna borykają się z problemem niemniej jednak nie wiedzą gdzie można nabyć
        odpowiednio dopasowany stanik

        i tak jestem po niedzieli umówiona na pomiary tudzież przymiarki :))

        Ale nie to jest najważniejsze.
        Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że rzeczywiście nasza kampania zatacza
        coraz szersze kręgi co znacząco ułatwia rozpoczęcie rozmowy z całkiem obcymi
        kobietkami
        • plica Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 07:23
          na wakacjach gadalam z kolegą. powiedzialam, ze teraz internetowa aktywnosc przenioslam tez na stanikowe fora. a on "tak, wiem, teraz dobieranie dobrego rozmiaru stanika jest bardzo modne" to bylo z 2 miesiace temu.
          cieszy mnie taka moda :)
          • mi.qa Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 07:49
            Niestey niektórzy sa głusi chociazby krzyczano im prawie w ucho.
            Uswiadamiam i przekonuję swoja siostre która nosi 85b a powinna 75h.
            Niestety woli nosić niewygodny biustonosz ze szkoda dla zdrowia i
            urode bo noszenie rozmiaru jaki wyliczyłyśmu tu na lobby to obciach.
            Mozna sie pochlastac. wiem, że nic na siłe. Zabieraz ja nastepnym
            razem do sklepu, wcisne w biustonosz prawidłowy, zapłace za niego i
            niech mi tylko złe słowo powie po miesiacu to sie poddam
            Uswiadamiam za to kolezanki w UK które maja dostep do dobrej
            bielizny i nie sa tego swiadome. Wysyłam linka równiez na
            małobiuściaste.
            Czekam na reakcje
        • ocisza Effuniak 10.10.08, 07:56
          No toż mnie powaliłaś. Jakby dobrze posprawdzać maile, to by wyszło, że od
          trzech miesięcy usiłuję się z Tobą umówić na przymiarki i dla mnie nie udało Ci
          się znaleźć czasu. Chlip, chlip...
          • effuniak Re: Effuniak 10.10.08, 08:40
            Ty mie tu nie chlip boś dziewoja uświadomiona :)

            pisz mi zara maila i ślij lotem błyskawicy:)
            • effuniak Re: Effuniak 10.10.08, 08:41
              sie znaczy Ocisza :)
              • ocisza Re: Effuniak 10.10.08, 11:40
                O rany. Teraz to po puszczeniu tego maila co 5 minut zaglądam na pocztę :-P Nici
                z roboty dzisiaj ;-)
        • ja_joanna a jak? 10.10.08, 17:38
          Effuniaku, jak się zaczyna takie rozmowy, żeby zainteresować, a nie urazić?
          Zawsze mnie to zastanawia... Bo jak już się zacznie to ok, ale jak wejść na ten
          temat? Jak Tobie się udało? Wiadomo, że masz dodatkowe argumenty, bo sama
          szyjesz staniki, ale z drugiej strony wtedy to by mogło być potraktowane jako
          reklamę, prawda?
          • effuniak Re: a jak? 10.10.08, 18:05
            Pani doktor odwróciła sie plecami żeby coś wziąć ze stolika obok i zobaczyłam
            przesunięte w górę zapięcie stanika i po prostu powiedziałam że ma zdecydowanie
            za luźny stanik i pewnie w związku z tym za małe miseczki . A ponieważ pani juz
            co nieco wiedziała i nawet poszukiwała stacjonarnie lepszych staników więc
            rozmowa potoczyła sie całkiem gładko
            Ale nie zawsze tak jest
            Czasem trafiam na straszny opór materii ale i tak mi to nie przeszkadza w
            dalszej agitacji
            Uważam, ze tak po prostu trzeba
        • asiabudyn11 co do Pań dr i nie tylko 18.02.09, 10:10
          Moja "przygoda" z Lobby zaczęła się odwrotnie: gdy byłam u lekarza "z okazji
          przeziębienia" pani dr. dosłownie "strzeliła sobie" z wiszącej na karku gumki od
          mego stanika (jak nastolatek!).
          Nic nie mówiła. Ale i tak trudno było nie zrozumieć aluzji...
          ***
          Co do tematu stanikowego jako krępującego:
          1) Pomyślałam sobie co by było gdyby pani dr zamiast dokonać takiej "sztuczki"
          np. wprost zaczęła mi agitować na temat Lobby. Doszłam do wniosku, że nie
          odniosło by to w stosunku do mnie skutku. Bo albo był nieuważnie jej słuchała,
          albo (co b. prawdopodobne) pokierowała by mną przekora. Taka jak to określa moja
          babcia: "na złość mamie odmrożę sobie stopy"

          A że tego pani dr nie zrobiła to teraz mogę sobie myśleć jaka to jestem fajna,
          że sama sobie Lobby znalazłam (choć stało się to przypadkowo zupełnie) i że sama
          dokonałam odkrycia (a nie że ktoś Lobby przede mną odkrył).

          Być może tak reagują niechętne lobbowaniu panie.

          2) O stanikach nie mogę otwarcie porozmawiać z moją własna przyjaciółką (choć o
          wielu bardziej-wydawało by się wstydliwych tematach-mogę), więc nie dziwię się w
          ogóle obcym osobom trudno jest ten temat przełknąć.
          Nie chodzi tu o skojarzenie: stanik-o tym się nie gada, ale coś innego: może
          kompleksy.
          Być może ktoś kto widzi np. na tablicy przyklejoną piersiówkę i przechodzi
          tamtędy z kolegami obawia się, że koledzy "wejdą" na temat biustów i po prostu
          będę tę koleżankę lustrować wzrokiem pod kątem jej biustu a wolałaby tego uniknąć.

          Z tą moją przyjaciółką to jest tak, że sama mi otwarcie powiedziała, że ma
          kompleks na punkcie biustu dopiero gdy przesłałam jej link do galerii
          prawdziwych biustów (co jak sama wspomniała, bardzo jej ulżyło). Przejawia się
          to np. w tym, że na zakupy po np. torebkę mogę z nią śmiało iść. Ale gdy tylko
          powiedziałam (to było za czasów, gdy Triumph święcił triumf w mojej szafie), że
          szukam stanika to było gorzej. Owszem chodziła za mną po sklepach, ale
          powtarzała ciągle "ja też chcę mieć biust" "czemu wszystkie te rzeczy są dla
          mnie za duże?". Teraz już sama wiem, że lepiej jej nie "dołować" chodzeniem po
          sklepach z bielizną.
          A może macie jakieś propozycje jak do niej dotrzeć żeby ją wyleczyć z
          kompleksów? Muszę dodać, że ona tak jak ja: woli sądzić, że sama coś odkryła niż
          mieć świadomość, że ktoś jej rozwiązanie podał na tacy. I na prawdę chcę z nią
          także o stanikach rozmawiać bez obawy, że coś ją zaboli.

          Nie namawiałam jej na nic, ale od czasu do czasu przesyłałam linki czy w ogóle
          wspominałam, że siedzę na forum o biuście i sądzę, że na jakiś czas muszę dać
          spokój rozmowom z nią na ten temat, bo na pewno słowa "stanik" w moich ustach ma
          dość.

          A jakbym jeszcze jej dodała, że ja zaliczam się do małych biustów na forum to
          już w ogóle by się zdołowała, bo ja dla niej stanowię wzór dużego biustu.

          Natomiast oczywiście rozumiem, że takim kompleksom można położyć kres.
          Szczególnie na Lobby. Chciałam tylko przybliżyć Wam możliwe motywy zachowań
          takich osób, podkreślić, że może chodzić o kompleksy a nie pruderyjność.

          P.S. A nowe "Cosmopolitan" twardo donosi, że duży biust wymaga szerokich
          ramiączek i (chyba) pełnego zakrycia piersi.
          • maith Asiabudyn11 22.02.09, 03:23
            Wiesz, pamiętam jak moja małobiuściasta koleżanka zgrzytała zębami, jak jej
            powiedziałam, że wreszcie znalazłam rozwiązanie moich biuściastych problemów -
            LB. Coby nie zgrzytała, to nie poruszałam tego tematu. Aż kiedyś po dyskusji, że
            małobiuściastych to też dotyczy (tak tak, musiałyśmy do tego dotrzeć) zapytałam
            ją z głupia frant, ile ma pod biustem (pod, nie w biuście). Okazało się, że
            malutka, szczuplutka kobietka nosiła 80-tki. No to jej wytłumaczyłam, jak to
            działa i wiesz co usłyszałam? "Czemu mi tego wcześniej nie powiedziałaś?"
            Teraz to jest prościej, wystarczy, że powiesz, że spotkałaś takie super
            dziewczyny na internetowym forum. I że te z lobby małobiuściastych opisywały,
            jak po migracji ich prawdziwe biusty były tak samo duże, jak wcześniej w
            puszapach i że niektóre przyznały się, że skakały przed lustrem, zadzierając
            bluzkę i powtarzając "i to mój biust, mój własny biust:)". Jak koleżanka powie,
            że to niemożliwe, to odpowiedz "Ja tam nie wiem, ale rady dla biuściastych
            sprawdziłam sama i działają, dokładnie tak, jak dziewczyny tam pisały" :)
    • joankb Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 07:57
      Wyższy, wyższy. Ostatnio na 6 babek tylko dwie nie słyszały w ogóle nic...
      Brakuje nam "wykreowania mody", wtedy ulegną ten najbardziej oporne. Bo obciach
      to będzie noszenie niedobranego 75B :))
    • alex_k Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 07:57
      Ostatnio kilka razy zdarzylo mi sie być świadkiem rozmowy,
      zaczynającej sie od: Słyszałam, że teraz są jakieś specjalne zasady
      dobierania stanika, tylko gdzie to sprawdzić jakie... ? Duzo lepiej
      się uświadamia kogos, kto sam podejmuje temat.
      Niestety nadal są kobitki, głuche i ślepe, którym wygodniej wierzyć,
      że te nowe jest be, np ktoś na forum Allegro wysnuł teorię
      wyjaśniajacą fakt, że przy noszeniu dobrego stanika zmniejsza się
      obwód. Podobno, wskutek za małego obwodu kobiety oddychaja brzuchem,
      więc zanikają im mięśnie pod żebrami :-)
      www.allegro.pl/phorum/read.php?f=260&i=569693&t=569693
      • kuraiko Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 16:46
        ja i tak zazwyczaj oddycham przeponą, więc to głupi argument ;)
        • ganbaja Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 16:51
          Ja też oddycham przeponą :-)
    • mi.qa Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 08:07
      Ostatnio na babskim spotkaniu zaczełam uswiadamiać koleznaki i musze
      powiedzieć, że pozytywnie byłam zaskoczona. Duzo pytały i chetnie
      słuchały. Odesłałam na lobby wszystkie. One coś juz słyszały tylko
      nie wiedziały w którym to kosciele dzwoni. teraz juz wiedza gdzie
      szukac pomocy. Mysle, że jest duzo lepiej ale tak na prawde duzo
      zalezy od otwartości osoby z która sie rozmawia
      • schaetzchen Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 08:24
        No, to krzepiące co piszecie :)
        Byłam wczoraj w galerii centrum, chcialam kupić coś do spania (dział bieliżniany). Wybrałam sobie fuksjową koszulkę i majtki i idę z tym do kasy. Pani kasjerka: "a stanika do kompletu pani nie kupi?". Odpowiedziałam że nie kupię, bo nie ma mojego rozmiaru 65H. Pani oszacowała mój "mikry" biuścik z wyższością, ale nie próbowała mi wciskać 85b ;) Może to też postęp? ;)
    • nunia01 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 08:15
      A ja się zabrałam za uświadamianie rehabilitanta:) jak mi z jednym dobrze
      pójdzie to się wezmę za wszystkich czterech z tej przychodni.
      I łapie od razu, w telewizorni widział i w związku z zawodem wykonywanym od razu
      to do niego przemówiło. Spadłam mu jak z nieba:)
      • mi.qa Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 08:21
        Cos dla mojej tesciowej. Mnie nie chce słuchac , ze kregosłup moze
        ja bolec również od żle dobranego biustonosza ( a ma kobitka co
        nosić). może gdyby usłyszała od rehabilitanta to by cos zmieniło.
        • paskudek1 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 09:57
          o cholerka:) niech mi tylko ktos powie jak trafic do lekarza siostry?:))) bo jak jej temat podrzucam, artykuły podsyłam to nic, zero odzewu. A raz zapytała "co się tak czepiasz moich staników?" Co prawda biusciasta to ona nie jest ale moze lepiej dobrany stanik też by coś zmienił w ty jej zmasakrowanym kręgosłumep:(
    • diuszesa Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 09:35
      Myślę, że faktycznie coś się ruszyło. Nieraz przychodzą babki do
      sklepu i mówią, że coś tam czytały bądź słyszały. Ba, zdarzył się
      nawet pan, który przyszedł ze swoją dziewczyną. No i słyszę: Daj
      spokój,jak z tego nie ma 70D to nie wciskaj się na siłę w 75B. Ona
      na to: Ale ten jest ładny! A on wtedy: Ale niedopasowany, ten obwód
      jest za lużny,a miska za mała. Weż se taki, co ci cycków nie
      zepchnie pod pachy. :00 W końcu nie wytrzymałam i zapytałam, skąd
      on czerpie takie informacje, a pan na to: W jakiejś babskiej gazecie
      czytałem, że kobiety w Polsce noszą za duże obwody i za małe
      miseczki :OO Pochwaliłam pana..:-)
      Drugą stroną medalu jest jednak to, że niektóre kobiety nie umieją
      rozsądnie korzystać z tych informacji. Są takie klientki, które
      twierdzą, że się znają, bo o tym czytały, ale nie potrafią sobie
      dobrać stanika - nie potrafią na przykład realnie ocenić, czy
      miseczka nie jest za mała, chociaż wiedzą, że nie powinna bułkować
      czy wrzynać się w krawędź piersi. Tak bardzo przyzwyczajone są do
      widoku ściśniętej piersi, że dla nich to normalne. Gdy nieraz
      tłumaczę o wygarnianiu i potrząsaniu, to nie chcą słuchać i mówią:
      tak, tak, wiem, ja tak zawsze robię. Dopiero po wejsciu do
      przymierzalni okazuje się, że pierś jest w ogóle niewygarnięta, bo
      wygarnianie odbywało się na górze piersi dwoma palcami.
      Takie sytuacje mają miejsce przy jednoczesnym zadeklarowaniu swojej
      wiedzy. Jest też sporo kobiet, które same przyznają, że coś tam
      czytały, ale w ogóle nie wiedzą, jak się do tego zabrać.
      No i jeszcze problem stary jak świat - braki w asortymencie. Są
      kobiety, które wiedzą,że powinny nosić inny rozmiar, ale nie kupują
      go, bo chcą czegoś ładnego.
      Wiadomo, że same informacje nie wystarczą. Tu potrzebne sa przede
      wszystkim obrazki i zdjęcia. I przede wszystkim kompetentna,
      uświadomiona obsługa.
      No i jeszcze problem stary jak świat - braki w asortymencie. Są
      kobiety, które wiedzą,że powinny nosić inny rozmiar, ale nie kupują
      go, bo chcą czegoś ładnego.
      Nadal jeszcze mało kobiet pyta o "inne" rozmiary (a mieszkam w dużym
      mieście), kobiety rzadko pytają o miseczki F, G, o innych dalszych
      nie wspomnę. Ale całe szczęście coraz częściej zdarza mi się słyszeć
      pytanie o 70C, D, E. To też jest znak, że coś idzie do przodu.
      • mefistofelia Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 13:35
        >Drugą stroną medalu jest jednak to, że niektóre kobiety nie umieją
        >rozsądnie korzystać z tych informacji. Są takie klientki, które
        >twierdzą, że się znają, bo o tym czytały, ale nie potrafią sobie
        >dobrać stanika - nie potrafią na przykład realnie ocenić, czy
        >miseczka nie jest za mała, chociaż wiedzą, że nie powinna bułkować >czy wrzynać
        się w krawędź piersi.

        otoz to. czytajac ten fragment przypomnialam sobie siebie sama jak dawno dawno
        temu natrafilam na lobby, z czystej ciekawosci troche poczytalam, piersiowke
        przeanalizowalam, stanik ocenilam i co stwierdzilam? no oczywiscie... 75C lezy
        perfekcyjnie :)
      • maith Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 22:38
        Diuszeso, super że i z punktu widzenia sklepu widać różnice :)

        Co do przekonania, że "wszystko wygarnęłam" to niestety i na forum mamy z tym
        problem. Bo głupio pisać "Ale czy jesteś pewna? Przeczytaj to, to i tamto i
        sprawdź jeszcze raz". Czasem pomaga ocena zdjęć w galerii, a czasem dziewczyna
        sama dotrze do tego, gdzie jest błąd.

        Drugi charakterystyczny problem przedstawia ta rozmowa:
        -Tak tak, sprawdzałam te wąskie obwody i mi ciasno. Wolę moje 75B
        -A jakie masz wymiary?
        -68/90, ale w mniejszych obwodach mi ciasno, już wiem, mierzyłam
        -A jakie rozmiary mierzyłaś?
        -no 65C, bo przecież wiem, że trzeba powiększyć miseczkę.

        Natomiast bardzo pocieszające jest to, że jak już ustali się, gdzie dziewczyna
        popełniła błąd, to wtedy już można jej łatwo pomóc.
        W tym wypadku wyjaśnieniem, że miseczka nic nie znaczy i wytłumaczeniem, że 65C
        jest na 82 cm w biuście, nie na 90 :)
    • ptaszyna12 a gdy pewnego dnia... 10.10.08, 09:45
      .. w większości sklepów będzie ogrooomny wybór,gdy nawet w sieciówkach typu h&m
      będzie można ujrzeć stanik 60h lub 75j, gdy już nie będzie koleżanek, mam i
      sióstr, które można uświadamiać, jako że będą już uświadomione i ostanikowane,
      gdy nie będzie już można zabijać czasu w kolejkach, lustrując bieliznę innych
      kobiet podjeżdżającą w górę pleców, gdyż obwód u wszystkich kobiet będzie
      prawidłowy....



      Co się stanie z tym forum?? Co będę czytać przy śniadaniu??? :(
      • paskudek1 Re: a gdy pewnego dnia... 10.10.08, 10:10
        nie bój żaby:) to tak jak w piosence "w Polskę dizemy drodzy panowie" itd. tam też jest taki tekści "gdyby nam kiedyś tego zabrakło.... nie... nie zabraknie".
        Ja od wczoraj chodzę zadowolona bo jedna koleżanka skomplementowała mnie "jakie masz ładne piersi" a to tak na prawdę fines big w rozmiarze 65I i obcisły golfik:) NIE POWSTRZYMAŁAM SIĘ i zaczęłam akcję. Mam nadzieję ze weszła i na forum i na stanikomanię. Drugą tez ruszyłam ale była oporniejsza. Trochę wierzyła, trochę nie, węszyła kaieś lobby ale... producentów:) albo oszukaństwo z iterkami. Ale mam nadzieję że wejdzie na linki bo tez jej wysłałam.
    • kura17 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 10:35
      Dziewczyny, a co my zrobimy, jak juz nie bedzie kogo uswiadamiac??? :)
      albo jak ktos podejdzie i zacznie Maith (lub ktorejkolwiek z nas) zagladac w
      dekolt i na plecz, sprawdzajac, czy obwod ciasny i miseczka nie za mala?... :)

      ja swoja mame wzielam podstepem (79 cm pod biustem, 100 w biuscie, "ja sie nigdy
      w 70 nie zmieszcze!"). dalam jej pomierzyc moje staniki (32g, jeden dobrzy dla
      mnie, jeden za maly), nic nie mowiac o rozmiarze. ten za maly na mnie pasowal na
      nia swietnie! nie mogla sie nachwalic...
      ... a jak uslyszala, jaki to obwod, to nie chciala wierzyc... i nagle zaczela
      szukac wylewajacych sie waleczkow na plecach :))
      no i teraz mam jej szukac "tych" stanikow w sieci :)
      • aleks2539 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 11:05
        Ja wczoraj uświadomiłam mamę (coś o tym słyszała :) ) i z 75B
        zrobiło jej się 70G :) No i moją siostrę. Kilka razy mnie wyśmiała,
        podawała swoje wymiary ale za cholerę mi to nie pasowało. Okazało
        się że miara jest ucięta i zaczyna się od 10 cm :)))) No i tak z 75b
        zrobiło jej się 65G :) Oczywiście nadal mi nie wierzy :)
      • ganbaja Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 16:32
        Tak sobie myślę, że jak już nie będzie kogo uświadamiać i kogo lobbować
        to...weźmiemy się za producentów odzieży i obuwia. To też jest wyzwanie !
      • turzyca Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 11.10.08, 17:29
        kura17 napisała:

        > Dziewczyny, a co my zrobimy, jak juz nie bedzie kogo uswiadamiac??? :)

        Na swiecie sa ponad trzy miliardy kobiet. Myslicie, ze tak szybko nam pojdzie?
    • butters77 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 11:51
      Bardzo uskrzydlająca historia:) Oby jak najwięcej z nas trafiało na taki "trochę
      już przygotowany" grunt:)

      Ale szum medialny wokół "właściwego doboru stanika" ma też swoją ciemną stronę -
      niektóre firmy zaczynają posługiwać się tym hasłem, nie mając żadnego
      uzasadnienia dla swoich przechwałek. Niezorientowanej osobie łatwo jest zatem
      się wtedy - bo po obejrzeniu krótkiego materiału w telewizji, w którym mówią, że
      "trzeba starannie dobrać stanik", może trafić do przypadkowego sklepu, gdzie
      usłyszy od ekspedientki:
      "Owszem, trzeba bardzo starannie! Ja zawsze tak mówiłam! A teraz niech pani
      przymierzy 80E, bo 75F nie mam - ale proszę starannie założyć, będzie dobrze
      leżało!".

      Dlatego tak ważne jest, żebyśmy zachowały czujność i krytyczne nastawienie. Sama
      niedawno widziałam wystawę sklepową z naklejonym napisem: "Dobierzemy stanik na
      każdy biust! Nawet do F!".
      • ametyst89 "Nawet do F" 10.10.08, 11:57
        > niedawno widziałam wystawę sklepową z naklejonym napisem: "Dobierzemy stanik na
        > każdy biust! Nawet do F!".

        Ehh kocham takie sklepy. Pewnie z mojego 60DD/E/F spokojnie zrobili by 75A albo
        nawrócili mnie do 70B :P Zresztą jaką ja się rozmiarówką posługuję, przepraszam,
        podali by mi A albo małe B :D
        • justinehh Re: "Nawet do F" 10.10.08, 12:34
          Na Chmielnej jest sklep z wielkim napisem "miseczki od A do G" ale
          na wieszakach najwięcej 80D ...
          Moja matka strzeliła niedawno tekst- bo ja sobie przyłożyłam twój
          stanik,to była miska h, jakbyś mi taki kupiła w internecie...
          Tylko że to był obwód 65 a matka ma pod biustem jakieś 90 cm. Jak ją
          chciałam zaprowadzić na mierzenie, to się obruszyła, że nie ma
          pieniędzy na zakupy. A niedawno rzuciła tekst, że po co ci tyle
          staników, ja chodzę w dwóch i jest dobrze...
      • kasica_k Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 12:53
        butters77 napisała:

        > Ale szum medialny wokół "właściwego doboru stanika" ma też swoją ciemną stronę
        > -
        > niektóre firmy zaczynają posługiwać się tym hasłem, nie mając żadnego
        > uzasadnienia dla swoich przechwałek.
        [...]
        > Dlatego tak ważne jest, żebyśmy zachowały czujność i krytyczne nastawienie. Sam
        > a
        > niedawno widziałam wystawę sklepową z naklejonym napisem: "Dobierzemy stanik na
        > każdy biust! Nawet do F!".

        Otóż to, pod szum każdy by się chciał podczepić :) To oczywiście korzystne, że szum jest, tylko uważać trzeba, żeby efektów nie popsuły nam "firmy do D" (albo i do F), deklarujące się, że dobiorą stanik dla każdego i według tych modnych "nowych zasad". A zasady są stare jak świat, tylko asortyment za nimi nie nadążał i nadal z tym nadążaniem nie jest najlepiej.
        • ametyst89 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 13:01
          I przez to mnóstwo nieuświadomionych zboczy z właściwej ścieżki.

          (Sektą zaleciało :P)
        • joankb Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 13:14
          Najgorzej jest z nadążaniem w niższych rejonach cenowych, a takich, tańszych
          staników, będzie szukać spora część kobiet.
        • irena.earl Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 22.02.09, 02:00
          > > "Dobierzemy stanik na
          > > każdy biust! Nawet do F!".

          W Palmersie widziałam napis: "Miseczki aż do D"
    • waiting_for Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 17:23
      tłumaczę dziś mamie stanikową wiedzę (jak zawsze przy jakiejś okazji), a mama "tak, tak, widziałam w tv" :D
      ha! dzięki lobbystkom w tvn'ie nie jestem już dla mojej matki kosmitką ;)
    • plecionka Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 17:29
      No, nie wiem, wsrod moich znajomych (studentki uniwersytetu) zadna nie przyznaje sie do bycia "uswiadomiona". Wczoraj przed zajeciami rozdalam "piersiowki" w grupie, niby wiekszosc przynajmniej zaczela czytac, ale jakiegos wiekszego zainteresowania nie wykazaly. Uslyszalam za to, zebym sie z tym tak nie obnosila bo to intymny temat i moge kogos urazic. A ja tylko chcialam sie podzielic moim cudownym odkryciem z innymi...
      • wariamiktoria Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 19:26
        Ja dzisiaj również porozdawałam i porozkładałam piersiówki w strategicznych
        miejscach na uczelni. A temat intymny? Cóż, choroba to rzeczywiście temat
        intymny a wiele z tych dziewczyn ma początki lub niedługo będzie miało kłopotów
        z kręgosłupem. Estetyka to temat niby też intymny bo de gustibus es non
        disputandum, ale przecież o nowym tuszu do rzęs, czy lakierze do paznokci też
        się zdarza porozmawiać więc gdzie ta intymność? Ja staram się mówić, że nie
        zaszkodzi się dowiedzieć. Przecież mogę trafić na szczęściarę, która nie widząc
        o tym nosi rzeczywiście dobrany stanik, ale może skoro dla niej to naturalne to
        nigdy o tym nie mówiła i może ma kogoś w otoczeniu kto potrzebuje pomocy w
        doborze. A zmierzenie się to nie jest bolesny zabieg.
        • zmijunia.lbn Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 12.10.08, 19:46
          wariamiktoria napisała:

          > Ja dzisiaj również porozdawałam i porozkładałam piersiówki w strategicznych
          > miejscach na uczelni.

          Taak, a potem mi brat mówi, że na uczelni pełno "tych waszych ulotek".. :D
          • plecionka Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 12.10.08, 20:40
            I prawidlowo:)
            Sama tez porozkladam w roznych miejscach i poprzyczepiam na tablicach, ale raczej ogranicze sie tylko do Wydzialu Filologicznego, Instytutu Zoologii i Centrum Jezykowego (po calej uczelnii nie mam czasu biegac). Chociaz, moze sie rozejrze i jednak znajdzie sie ktos sklonny pomoc. Przeciez nie moze byc tak, ze wszystkie moje znajome sa oporne na stanikowe uswiadomienie:)
          • wariamiktoria Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 12.10.08, 22:16
            Twój brat razem ze mną pomagał je rozkładać i jego reakcja na pierwszą partię
            ulotek była: dlaczego tak późno?
            Co nie zmienia faktu, że temat staników wychodzi mu już uszami skoro front nt
            spotyka w domu i na uczelni.
      • maith Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 22:24
        Plecionko, to chyba efekt traktowania kobiet latami jako istot głupszych i
        niepoważnych. Teraz niektóre kobiety wierzą, że jak przyznają się, że noszą
        stanik, czy (o rety!) mają piersi, to stracą to co uzyskały, np. dostawszy się
        na uniwersytet - przestaną być traktowane jak poważne studentki a spotkają się z
        niepoważnymi żarcikami.
        Tylko że rozwiązaniem nie jest tu udawanie, że się piersi nie ma, a obśmiewanie
        facecików, którzy na hasło biust przestają myśleć i obnażają własną głupotę.
        • plecionka Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 12.10.08, 19:00
          Tez uwazam, ze udawanie, ze sie biustu nie ma i w zwiazku z tym nie warto o tym mowic jest glupie. I nie mam zamiaru ukrywac swoich piersi pod jakimis pokutnymi worami, zeby tylko nie bylo widac, ze sa. Jedna piersiowke powiesilam na tablicy dla studentow na wprost windy. Jak znikinie, powiesze nastepna. A potem kolejna:)
    • smallfemme Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 22:32
      Byłam zszokowana gdy koleżanka z równoległej klasy powiedziała że już tu zaglądała, ale się nie wczytała dobrze... Teraz noszę zawsze aze sobą piersiówki i rozdaję znajomym bez powodu, podtykając albo pokazując przy okazji ;) Ta koleżanka akurat była zainteresowana, ale przyjaciółka zbiła ją z tropu "tłumacząc" mi, że tyle lat nosiłam tkaie staniki i było ok. Może przez to, że dziewczyna zdążyła rozsmarowac sobie biust po całej klatce... Niestety wiele dziewczyn nie wierzy dopóki ich się nie wciśnie na siłę w stanik..
      • ariadna007 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 10.10.08, 22:55
        wiem o czym mówisz :( wczoraj właśnie dwie moje kumpele mnie
        wyśmiały, że im kity wciskam. Fakt bułek nie miały ale zapięcie na
        plecach niczym Jaś Wędrowniczek im latało. Jedna nawet stwierdziła,
        że ona tak specjalnie robi bo nie lubi jak zapięcie jest niżej!!!
        specjalnie ramiączka luzuje!!
        przykre jest to, że ona ma duże piękne piersi, które jak na razie
        trzymają jej stanik. strach pomyśleć co będzie za 5 lub 10 lat!!
        ale oczywiście nie wytrzymam i wyślę jej zaraz na mejla parę linków.
        niech ma! :)
        • smallfemme Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 11.10.08, 19:04
          moje niechętne uwirzyły dopiero, gdy zobaczyły mnie biegającą w normalnym miękkim staniku na wfie, następnym krokiem było założenie wąskiego stanika :D
    • edytaf5 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 11.10.08, 21:00
      Ja kiedys zagadalam kolezanke i stwierdzila, ze wie o czym mowie, bo ogladala
      program "Jak dobrze wygladac nago". Ale jakos specjalnie sie nie
      zainteresowala... Ostatnio przeslalam jej strone lobby, to stwierdzila, ze teraz
      nie ma czasu, bo...szukala kurtki dla coreczki na allegro... Jak widac sa tacy
      ludzie, ktorzy wiedza o co chodzi, ale nie przeszkadza im az tak bardzo stary
      stanik, zeby go wymienic...

      Za to jakies 2 tyg temu w pracy podeszla do mnie jedna pani i spytala czy moge
      jej dac kartke i dlugopis. Kiedy ich szukalam, ona powiedziala, ze znalazla w
      gazecie zasady dobierania stanika i chciala spisac. No to u mnie zapalila sie
      czerwona lampeczka ;) Zaczelam mowic o tym, ze ja tez czegos takiego szukalam w
      necie i powiedzialam, zeby zajrzala na lobby :) Mam nadzieje, ze to zrobila, ale
      nie bylo okazji spytac jej o to, bo ostatnio jak byla u mnie to wspominala, ze
      ma meza w szpitalu, wiec troszke glupio bylo mi pytac w takich okolicznosciach...
    • the_mariska Google prawdę ci powie :) 11.10.08, 21:12
      Pod TYM linkiem możemy
      obejrzeć sobie, co Google wiedziało 7 lat temu :) Spytałam się tego naszego
      Googla sprzed siedmiu lat "jak dobrać stanik?", zwrócił mi 10 odpowiedzi...
      WSZYSTKIE NIE NA TEMAT. 7 lat temu problem dobierania bielizny nie istniał w
      polskim internecie.

      Dla porównania, obecnie Gugiel na to samo pytanie wyrzuca 14.300 odpowiedzi, w
      dodatku na temat, a połowa wyników z 1 strony to linki do 'naszych' stron. Swoją
      drogą, przyznać się, która z was to Monache? :)
      • joankb Re: Google prawdę ci powie :) 12.10.08, 19:56
        Monache to stylance z LMB. Sklepik netowy i w Warszawie w toku, na razie Panache
        Superbra, ale namawiamy i namawiamy na inne też marki.
    • sineira Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 11.10.08, 21:43
      Coraz więcej spotykam uświadomionych, nawet ostatnio na delegacji będąc
      rozmawiałam sobie miło o stanikach - to akurat przez moich drogich kolegów z
      pracy, którzy są uświadomieni i wszędzie mnie reklamują jako "tą co się zna na
      biustonoszach":D
      BTW ledwie się rozsiedliśmy na galerii, kolega trącił mnie łokciem i, wskazując
      jakąś niewiastę, wyszeptał ze zgrozą "no patrz, co ona ma na plecach!". No...
      zapięcie na karku miała. A pod obwodem zapasową parę piersi. I to kolega
      pierwszy wypatrzył, nie ja!
      Parę godzin później drodzy koledzy z uznaniem oglądali kelnerki w knajpie i
      chwalili, że mają dobrze dobrane staniki. A kelnerki miały się czym pochwalić,
      aż zaczęłam odczuwać kompleks małego biustu;)
      W ogóle coraz więcej widać dobrze dobranych staników. Ruch się zaczął w narodzie!
      Z innej beczki - szczerze mówiąc pojąć nie mogę tego, że niektóre kobiety wciąż
      nie potrafią rozmawiać o bieliźnie. Co jest w tym takiego cholernie wstydliwego?
      Chyba bardziej wstydliwą rzeczą jest zapięcie tudzież obwód wyłażący ponad dekolt!
    • magdusia78 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 15.10.08, 00:24
      dzis w metrze stałam obok dziewczyny analizującej właśnie fakturę z figleaves. Buzia mi się uśmiechała.
      Pozdrawiam, jeśli to przeczytasz.
      • kasica_k Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 15.10.08, 10:45
        A ja wczoraj na portierni w firmie widziałam przesyłkę z Bellissimy. Nie do mnie :-)
    • nunia01 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 15.10.08, 14:16
      Swoją drogą to ciekawe z tą intymnością stanika.
      Ludzie sobie opowiadają szczegóły przebytych operacji, gryp żołądkowych,
      gastroskopii i nie wiem czego jeszcze. W telewizorze latają od lat podpaski ze
      skrzydełkami i reklamuje się środki na potencję tudzież hemoroidy czy zgagę. W
      radu możemy usłyszeć o specyfiku, który "od pawia na wybawia" czy o płynie do
      higieny intymnej. A ty nagle intymne staja się staniki.
      Poplątanie z pomieszaniem.
      Też mam taka jedna sztukę, która konfidencjonalnie poinformowała przedstawianą
      mi swoją znajomą, że ja nie mam żadnych oporów, "bo nawet o stanikach otwarcie
      rozmawiam". Się zdziwiłam.
      No fakt, że mało jest tematów, które budzą moje 'opory', ale akurat biedne
      staniki jako przykład?
      • h4szi Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 15.10.08, 16:41
        U mnie w mieście nadal b. rzadko spotykam uświadomione kobietki :(
        Ale już niedługo :)
        Co do intymności stanika (fajne sformułowanie)to ja musiałam się przełamać. O
        stanikach nawet z mamą jakoś nie rozmawiałam. Kolejnym krokiem było rozmawianie
        z kumpelami, potem mierzenie (to dopiero było trudne żeby KOGOŚ mierzyć). Teraz
        już nie mam oporów ale pamiętam, że inni mogą je nadal mieć :)
      • smallfemme Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 15.10.08, 17:14
        Myślę, że sympatycnzy, zabawna i wciągająca reklama staników mogłaby to zmienić. Bo właśnie media kształtują w najwięksyzm zakresie współczesny światopogląd. Reklamy podpasek też na początku spotykały się z powszechnym oburzeniem, sądzę, że staniki wcale by się tak szybko nie przyjęły-szczególnie typu Arabelki-delikatne,przezroczyste. Zauważcie, że gdy się pokazuje goliznę to unika się tematów stanika. Koronkowe majtki się zdażają, ale staniki najwyżej w charakterze zakrywających wszystko topów. Trudno się przełamać i pokazać komuś, że się ma brodawki, jeśli sie nie jest mężczyzną wcinającym mentosy.
    • szarsz Wizyta u lekarza (kobiety) internisty :) 31.10.08, 13:15
      - proszę się rozebrać do połowy...
      - A skąd wy wszystkie bierzecie te staniki???????????
      - ??? - na moje uprzejme zdziwienie dopowiedziała:
      - już druga dzisiaj w identycznym (mam na sobie czarną pollyannę). Jest jakiś sklep z tym?

      - no jest, na Ruskiej...


      Pozdrawiam właścielkę pollyanny, która była dziś na badaniach z medycyny pracy :D
    • arwena-g Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 31.10.08, 13:25
      Na kompletnym zadupiu, w sklepie typu mydło i powidło obsługiwała mnie
      dziewczyna na pewno w dobrze dobranym staniku, no oko tak 70H-J a może więcej.
      Wyglądała świetnie, ale nie miałam śmiałości spytać, czy może z Lobby.
      • margo13ak uświadomienie ortopedy ;-) 01.11.08, 09:46
        Mój mąż jest ortopedą - po ostatnich 8 miesiącach mojego kupowania i dobierania
        staników w rozmiarze 75H (czytam Lobby właśnie od 8 miesięcy - od kiedy ciąża
        zmusiła mnie do rewizji poglądów - skończyła mi się rozmiarówka, 80G polskie to
        było mało...) nieco mu chyba wpadło w uszy. I ma porównanie - mój kręgosłup w
        pierwszej ciąży i teraz - kiedy przez całą ciążę kręgosłup bolał mnie DWA razy -
        jak chodziłam w topie, zamiast stanika... Najwyraźniej wyciągnął własne wnioski
        :-). Ostatnio wrócił po dyżurze i pochwalił się, że powiedział znajomej
        pacjentce, żeby dobrała prawidłowo stanik, to przestanie mieć zespół bólowy
        barku... Wysłał ją do Satine (był tam ze mną na dobieraniu stanika). Czy
        skorzystała - nie wiem...
        Cóż, mąż uświadomił się przy okazji ;-)
    • wolffie Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 18.02.09, 01:04
      pewnym symptomem wyższego poziomu uświadomienia społeczeństwa
      jest moje własne uświadomienie - czyli osoby która od zawsze chodziła bez
      biustonosza i się tą częścią garderoby nie interesowała w ogóle (przyczyna: w
      biustonoszu było mi zawsze niewygodnie)
      chociaż pewien impuls do uświadomienia miałam - w ostatnich miesiącach przed
      uświadomieniem zauważyłam w moim biuście pewne niekorzystne zmiany - zaczął
      obwisać i nie wyglądał już tak dobrze - ech teraz wiem, że sobie sama go zepsułam
      • jolunia01 Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 18.02.09, 10:42
        wolffie napisała:

        > pewnym symptomem wyższego poziomu uświadomienia społeczeństwa
        > jest moje własne uświadomienie - czyli osoby która od zawsze
        > chodziła bez biustonosza i się tą częścią garderoby nie
        > interesowała w ogóle (przyczyna: w biustonoszu było mi zawsze
        > niewygodnie)

        Do wieku się nie przyznam, do głupoty (ze wstydem) przyznaję się.
        Też mi było przez wiele lat niewygodnie. Owszem, naszałam - bo
        nosiłam, to za wiele powiedziane - biustonosze, ale wtedy, kiedy
        musiałam ze względów zawodowych. W inne dni łaziłam bez. Przez to co
        prawda biust mam z przodu (nie zdążył wywędrować na plecy), ale
        grawitacja swoje zrobiła.
        Czytam to forum od jakiegos czasu i nawet sobie nabyłam 3 "inne"
        biustonosze, czy naprawdę dobre nie wiem, ale sama nie potrafię tego
        ocenić (mam nadzieje, że tylko chwilowo nie potrafię). W każdym
        razie biust mam wyżej i dołem nie wyłazi.
        • anka.matusewicz Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 21.02.09, 23:54
          Jak tu ktoś napisał o tym, wiele kobiet niby wie, co i jak, ale jak już wchodzą na przymiarkę, okazuje się, że tak nie do końca. Brałam niedawno udział w dyskusji o biustonoszach VS na pewnym dużym babskim litewskim forum (nie rozumiem, jak te skorupki VS mogą być aż tak popularne?). Kobieta narzekała, że ją obcierają fiszbiny w puszapie. Na to inna wkleiła zdjęcie takiego stanika ze stronki VS, gdzie gołym okiem widać jak fiszbina wbija się w tkankę po piersi bokach i wyjaśniła, ze jeśli tak ma, to nic dziwnego, powinna nosić takie staniki, gdzie fiszbiny obejmują całą pierś.
          Już się ucieszyłam, że będę miała wsparcie na forum :) ale niestety dodała za chwilę, że ona sama ma biust aż C (!) stąd zna to smutne doświadczenie poszukiwania staników w swoim rozmiarze...
          Moim marzeniem nie jest, żeby każda kobieta wiedziała wszystko o dobieraniu odpowiedniego rozmiaru (kurczę, ja mam problem nawet z dobraniem rozmiaru spodni...), ale żeby w każdym sklepie z bielizną pracowała kompetentna ekspedientka chętna do pomocy. KOMPETENTNEJ pomocy :)
    • turzyca Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 18.02.09, 01:35
      A mi sie ostatnio zdarzylo cos podobnego - w rozmowie pociagowej napomknelam o
      lobby i okazalo sie, ze rozmowczyni zna i bywa, choc raczej po sasiedzku. Bardzo
      mile uczucie. :)
    • bluemacia Re: Wyższy poziom uświadomienia społeczeństwa? :) 18.02.09, 09:02
      Na moją prowincję też zawitała pewna świadomość. Mam jeden
      bieliźniak, który ma mnóstwo modeli różnych firm i hobbystycznie
      pytam tam od miesięcy o obwód 65. Średnio z raz na miesiąc.
      Oczywiście nie ma, ale wczoraj "Pani Znająca się na stanikach"
      wreszcie powiedziała, że nie sprowadzają, bo nie ma zainteresowania.
      Uważam to za postęp, gdyż wreszcie dotarło do niej, że w ogóle takie
      rozmiary są. Do tej pory uparcie twierdziła, że takich nie ma, ona
      się zna, bo w branży od lat ;) Może i ja doczekam się blisko sklepu
      stacjonarnego.

      bluemacia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka