Dodaj do ulubionych

Ciąża i karmienie piersią a kwestie stanikowe

14.01.09, 11:08
W tym wątku będę opisywać różne kwestie dotyczące ciąży i laktacji oraz
związane z tym dylematy stanikowe. Poruszę też problematykę związaną z
powiększaniem, pomniejszaniem piersi i wpływem tych zabiegów na ewentualną
późniejszą laktację, bo dostaję takie pytania od różnych forumek mailem.
Przedstawię się:) jestem CDL-em
i pracuję w tym zawodzie.

Zapraszam do współtworzenia tego wątku ze mną. Ewentualnie do wypowiedzenia
się, czy taki ma mieć tu miejsce.
--
Jeśli nie możesz sobie znaleźć drugiej połowy znajdź sobie dwie ćwiartki (mazia)
Obserwuj wątek
    • margo13ak Re: Ciąża i karmienie piersią a kwestie stanikowe 14.01.09, 11:15
      bluebebe napisała:

      > W tym wątku będę opisywać różne kwestie dotyczące ciąży i laktacji oraz
      > związane z tym dylematy stanikowe. Poruszę też problematykę związaną z
      > powiększaniem, pomniejszaniem piersi i wpływem tych zabiegów na ewentualną
      > późniejszą laktację, bo dostaję takie pytania od różnych forumek mailem.
      > Przedstawię się:) jestem CDL-em
      > i pracuję w tym zawodzie.
      >
      > Zapraszam do współtworzenia tego wątku ze mną. Ewentualnie do wypowiedzenia
      > się, czy taki ma mieć tu miejsce.


      Dla mnie - rewelacja. Jestem w temacie, bo karmię obecnie drugiego ssaka
      (3m-ce). Na pewno będę śledzić, jeśli będę miała z czym - przyłączę się do
      tworzenia.
    • bluebebe Ciąża - co się dzieje z biustem? 14.01.09, 11:23
      Czy w ciąży zawsze rośnie biust?

      Biust składa się z tkani gruczołowej - która odpowiedzialna jest za produkcję
      mleka i z tkanki tłuszczowej, która w największej mierze odpowiedzialna jest za
      wielkość biustu. Generalnie - w ciąży dochodzi do odkładania się większej ilości
      tłuszczu (z niego tworzone jest w skrócie mleko - tak najprościej), więc
      generalnie można rzec, że w większości przypadków w ciąży rośnie i biust i
      obwód. Obwód - związany z powiększającym się brzuchem, u kobiet u których
      umiejscowiony jest wyżej, będzie to bardziej zauważalne.
      Jeśli kobieta w trakcie trwania całej ciąży nie dostrzega żadnych zmian ze
      strony piersi - wyglądają tak samo, nic nie rosną to MOŻE ale NIE MUSI to
      świadczyć o niedorozwoju tkanki gruczołowej, a co za tym idzie o problemach z
      karmieniem.

      ILE staników będę potrzebowała na czas ciąży?

      Na czas ciąży - licząc ją od pozytywnego testu do rozwiązania z całą pewnością
      jeden stanik nam nie wystarczy:) Jeśli chodzi o obwód to doskonale sprawdzą się
      przedłużki do staników a jeśli o miski to...loteria:)
      Zależeć to będzie w dużej mierze od przyrostu tkanki tłuszczowej, czyli od
      ogólnego przybierania na wadze. Nie ma reguły.

      Co będzie z moimi piersiami po karmieniu?

      Celowo stawiam to pytanie tutaj, bo niewiele kobiet zdaje sobie sprawę z tego,
      że do największych zmian w obrębie piersi dochodzi już w ciąży, a nie w trakcie
      karmienia.
      W związku z tym prawidłowo dobrany biustonosz jest już obligatoryjny od
      pozytywnego testu:) (jeśli nie było go wcześniej!). Taka droga: dobrze, w ciąży
      jakoś przebieduję w koszulkach, a dopiero w trakcie karmienia kupię sobie
      porządny stanik" może nas rozczarować co do efektów końcowych:)
      • mmmarion Re: Ciąża - co się dzieje z biustem? 14.01.09, 11:39
        Temat świetny! właśnie szukam takich informacji (po pozytywnym teście:D:D:D )
        zadałam też pytanie dot. doboru stanika w wątku "Staniki do karmienia - karmniki
        ;)", czy mam je przekleić tutaj?
      • ma.ya Re: Ciąża - co się dzieje z biustem? 15.01.09, 15:53
        > Nie ma reguły.
        No własnie, w każdej ciąży miałam inaczej, w ostatniej wzrost
        rozmmiaru w biuście o 14 cm

        > Co będzie z moimi piersiami po karmieniu?
        Warto też wspomnieć, że po zakończeniu karmienia piersi się robią
        puste i smętnie zwisają jak skarpetki, ale dobry stanik (zmieniamy
        wraz ze zmianą rozmiaru w odwrotnym kierunku czyli w dół) i nieco
        ćiwczeń przywraca im jędrność.
    • bluebebe Po porodzie - pierwsze 6 tygodni 14.01.09, 11:37
      Pierwsze 6 tygodni, połóg nazywamy również czasem nieustabilizowanej laktacji.
      Co to oznacza?
      To oznacza, że produkcja mleka nie jest jeszcze dostosowana do potrzeb dziecka i
      piersi mogą "wariować". Są dni, że mleka wydaje się dużo, a są dni że piersi
      wydają się "puste". Nie ma to w istocie przełożenia na faktyczną ilość mleka,
      ale nie zajmujemy się tu tą kwestią od strony laktacji tylko od strony bielizny:)
      Co wtedy?

      Zacznijmy od tego, że kobieta z drobniejszym biustem może bardziej dostrzegać te
      wahania. Bardziej dotkliwie przejść nawał, bo pojemność jej gruczołu jest
      zwyczajnie mniejsza. Kobieta z większym biustem może w ogóle nie dostrzec
      nawału, a wahania wielkości piersi mogą być mniej zauważalne, ze względu na
      większą elastyczność w pojemności gruczołu:)
      Tu warto aby forumki wpisały jak to było u nich.

      Uważam, że można rozważyć staniki w dwóch rozmiarach: Z WIĘKSZĄ I MNIEJSZĄ
      miseczką o jeden rozmiar na czas nieustablilizowanej laktacji. I w zależności,
      czy mamy dzień "pustych piersi", czy "pełnych piersi" nosić adekwatnie mniejszą
      miskę lub większą przy takim samym obwodzie.

      STANIK za mały.
      To prawdziwy horror dla karmiących piersi. Wewnątrz gruczołu umiejscowione są
      kanaliki mleczne, przez które płynie mleko. Są głęboko w piersi, ale też blisko
      pod skórą. Warto wiedzieć, że jakikolwiek UCISK MECHANICZNY może doprowadzić do
      zatkania przewodu mlecznego i idących za tym powikłań.
      Szczególnie zwracam uwagę na:
      - miski wbijające się w pierś krawędzią,
      - za małe miski, zgniatające biust,
      - pasek podtrzymujący miskę po odpięciu ramiączka czasem jest on bardzo gruby w
      misce i przecina dosłownie pierś na pół od spodu.

      STANIK ZA DUŻY

      Nie daje należytego podtrzymania piersiom. Ulegają one grawitacji i może dziać
      się w nich podobnie jak w przypadku:

      STANIK Z ROZCIĄGLIWEGO MATERIAŁU

      Dominują na polskim rynku staniki dla karmiących z bawełny. Już średniej
      wielkości biust, wypełniony mlekiem, na którego działa siła grawitacji może być
      poddany zjawisku podobnemu do URAZU MECHANICZNEGO. A co za tym idzie - mogą się
      pojawić zatory, często od spodu.
      NA czas karmienia proponuję staniki nieelastyczne, z uwzględnieniem wahań w
      trakcie nieustabilizowanej laktacji, można nosić raz mniejszy raz większy.


      O tak, by to wyglądało mniej więcej.
      • margo13ak Re: Po porodzie - pierwsze 6 tygodni 14.01.09, 12:46
        bluebebe napisała:

        > Zacznijmy od tego, że kobieta z drobniejszym biustem może bardziej dostrzegać t
        > e
        > wahania. Bardziej dotkliwie przejść nawał, bo pojemność jej gruczołu jest
        > zwyczajnie mniejsza. Kobieta z większym biustem może w ogóle nie dostrzec
        > nawału, a wahania wielkości piersi mogą być mniej zauważalne, ze względu na
        > większą elastyczność w pojemności gruczołu:)
        > Tu warto aby forumki wpisały jak to było u nich.

        Coś w tym jest. Nie wiem, czy to reguła, ale z mojego doświadczenia wynika, że pierwsza laktacja jest najmocniej odczuwalna, przy drugiej (drugie dziecko), nie dość, że nie zauważyłam nawału, to jeszcze piersi mniej bolały w ogóle... chociaż wahania wielkości są jednak mocno zauważalne. Co do rozmiaru - przed ciążą dobrane intuicyjnie (niefachowo) 80E/F kontynentalne na (mierzone normalnie) 84/104; w ciąży w trzecim miesiącu po gruntownej rewizji rozmiaru 34GG/H brytyjskie przy ciasnym 86/114 (naprawdę duży skok). Czyli należałoby zaliczyć mnie do kobiet z większym biustem raczej ;-)


        > Uważam, że można rozważyć staniki w dwóch rozmiarach: Z WIĘKSZĄ I MNIEJSZĄ
        > miseczką o jeden rozmiar na czas nieustablilizowanej laktacji. I w zależności,
        > czy mamy dzień "pustych piersi", czy "pełnych piersi" nosić adekwatnie mniejszą
        > miskę lub większą przy takim samym obwodzie.

        Ciężko, choć teoretycznie możliwe, trudne choćby dlatego, że szybkość zmiany rozmiaru jest raczej nieprzewidywalna i w moich rejonach rozmiarowych jestem zdana na zwykłe staniki do przeróbki... Nie sądziłam, że w takim tempie będzie mi spadał rozmiar obwodu - po dwóch tygodniach po porodzie miałam 77 pod i 110 w biuście (Melissa 80K), po kolejnych dwóch 75/108 (Panache Profile 36G podszyty, Fantasie Belle 32J podszyty), za miesiąc 75/110 (Kalyani NCh 34HH skrócony, Arabella PH 32J podszyty), a obecnie 74/112 z tendencją wzrostową... noszę odrobinę jednak za duże tango II jade 32K (po gruntownej przeróbce obniżającej i karmikotransformacyjnej) - podjeżdża, choć nieznacznie. I musi być za duże - mniejsze gniecie, tango ma okropną szeroką michę, ale na szybko nic lepszego nie udało mi się kupić...
        Dla mnie ciekawym odkryciem jest fakt, że w ciąży byłam rozmiarowo "podtabelkowa", czyli potrzebowałam mniejszej miseczki, niż by wynikało z wymiarów, a obecnie wypełniła się górna część piersi, a efekt - jestem "nadtabelkowa", potrzebuję co najmniej 32JJ do 32K przy 74/112... W zasadzie to pewnie potrzebuję już obwód 65... ale jeszcze się z tym nie pogodziłam do końca ;-) i nie miałam okazji zmierzyć, czy w ogóle się przy tym obwodzie zmieszczę w jakąkolwiek miseczkę...

        > STANIK za mały.
        > To prawdziwy horror dla karmiących piersi. Wewnątrz gruczołu umiejscowione są
        > kanaliki mleczne, przez które płynie mleko. Są głęboko w piersi, ale też blisko
        > pod skórą. Warto wiedzieć, że jakikolwiek UCISK MECHANICZNY może doprowadzić do
        > zatkania przewodu mlecznego i idących za tym powikłań.
        > Szczególnie zwracam uwagę na:
        > - miski wbijające się w pierś krawędzią,
        > - za małe miski, zgniatające biust,

        Tango, mimo, że za duże, uciska w wyniku tendencji kierowania biustu pod pachę... jeden zastój już za mną i był to pierwszy zastój w moim życiu, taki porządny, z gorączką :-(, mimo, że pierwszą córkę karmiłam rok w złych stanikach i spałam w topach, a nie w staniku.


        > - pasek podtrzymujący miskę po odpięciu ramiączka czasem jest on bardzo gruby
        > w
        > misce i przecina dosłownie pierś na pół od spodu.

        Przy przeróbkach na karmniki w stanikach szerokofiszbinowych (Belle, Natural Charm, Tango) uzyskałam ciekawy efekt - ponieważ sama przymierzałam, gdzie wszyć w miseczkę koniec trzymającej ramiączko gumy, wszyłam w miejsce, gdzie przy fiszbinie kończyła się moja pierś (a fiszbina szła sobie dalej łukiem na plecy). Efekt - stanik zaczynał nieco lepiej zbierać z boków... boki zbierała gumka, lekko, oczywiście, ale zauważalnie. W konsekwencji biust miał lepszy kształt i (chcę w to wierzyć), nie uciekał tak chętnie pod pachy...


        > STANIK ZA DUŻY
        >
        > Nie daje należytego podtrzymania piersiom. Ulegają one grawitacji i może dziać
        > się w nich podobnie jak w przypadku:
        >
        > STANIK Z ROZCIĄGLIWEGO MATERIAŁU
        >
        > Dominują na polskim rynku staniki dla karmiących z bawełny. Już średniej
        > wielkości biust, wypełniony mlekiem, na którego działa siła grawitacji może być
        > poddany zjawisku podobnemu do URAZU MECHANICZNEGO. A co za tym idzie - mogą się
        > pojawić zatory, często od spodu.
        > NA czas karmienia proponuję staniki nieelastyczne, z uwzględnieniem wahań w
        > trakcie nieustabilizowanej laktacji, można nosić raz mniejszy raz większy.

        A co byś powiedziała na mały kompromis? Mój najwygodniejszy karmnik to szary Natural Charm Kalyani, w rozmiarze 34HH - nie da się ukryć, że miseczki są w nim bawełniane i nieco jednak rozciągliwe - przynajmniej nie gniotą tak upiornie jak inne. Obwód to osobna historia - skrócony, a i tak koniecznie do podszycia. Jednak się w nim mieszczę i nawet trzymał, co trzeba - probierzem jest dla mnie stan mojego kręgosłupa pod koniec dnia...
    • pitupitu10 bluebebe, a może blog? n/t 14.01.09, 12:21
      • bluebebe pitupitu 14.01.09, 12:33
        Nie umiem:/
        Blog dobrze wygląda jak jest też graficznie ładnie zaprojektowany. Ma obrazki,
        wykresy(?). Tu, na forum liczy się tylko słowo pisane:)
        • turzyca A moze jednak? 14.01.09, 12:39
          Bo w blogu bedziesz miala notki i komentarze pod spodem i bedzie przejrzyscie.
          Tu Twoje propozycje, zeby opisywac wlasne doswiadczenia, skoncza sie strasznym
          balaganem w watku - pare takich eksperymentow sie juz nam przytrafilo.
          Blog moze byc klasycznie pisany, naprawde nie wszedzie musza byc fajerwerki. No
          chyba ze chcesz sciagnac amatorki kFiaTuSzkuFF... ;) Blox jest latwy w obsludze,
          jakis przyzwoity szablon podstawowy i dasz rade.
    • bluebebe FISZBINY w karmnikach 14.01.09, 12:28
      Fiszbinom zadedykuję osobny post.

      Przeglądnęłam oferty bielizny dla kobiet w ciąży i dla mam karmiących i poza
      stanikami z bawełny dominują staniki bez fiszbin.

      BEZFISZBINOWY KARMINIK?

      Tak, owszem będzie jedynym słusznym rozwiązaniem w trakcie laktacji wielu
      kobiet. Warto wiedzieć, że kanaliki mleczne, które gdy tylko zostaną poddane
      uciskowi mogą się zwyczajnie zaczopować znajdują się u wielu kobiet NIE TYLKO w
      samej piersi. Mogą znajdować się pod piersią, pod pachą. jako ciekawostkę
      napiszę, że kanaliki wyprowadzające mleko, które zwykle znajdują się na szczycie
      brodawki mogą mieć też miejsce na otoczce, a nawet "gdzieś" na piersi! W związku
      z tym fiszbina, która ma swoją lokalizację dookoła piersi, i globalnie zalecamy
      żeby dopasowywać "U" fiszbin ściśle do swojego typu biustu to od razu widać, że
      fiszbina MOŻE uciskać kanalik mleczny.
      Błędem jednak wydaje mi się rutynowe zalecanie staników bez fiszbin wszystkim
      karmiącym. Jak z nacinaniem krocza, robi się je w wielu szpitalach bez względu
      na to, czy jest wskazanie czy nie. Warto spróbować stanika z fiszbinami, jeśli
      nie w trakcie nieustabilizowanej laktacji to na pewno po jej osiągnięciu.
      Aby teoretycznie "odsunąć" trochę fiszbinę od piersi warto rozważyć biustononosz
      Z SZERSZYMI fiszbinami.
      To warto, aby wpisały się forumki które nosiły karmniki fiszbinowe i takie u
      których noszenie fiszbin wpływało na zatykanie kanalików (zatory) i zobaczymy
      jak to statystycznie się rozkłada.
      • anna-pia Re: FISZBINY w karmnikach 14.01.09, 17:18
        bluebebe napisała:

        > To warto, aby wpisały się forumki które nosiły karmniki fiszbinowe i takie u
        > których noszenie fiszbin wpływało na zatykanie kanalików (zatory) i zobaczymy
        > jak to statystycznie się rozkłada.
        >
        >

        Bluebebe, podstawowy warunek: stanik musiałby mieć _prawidłowy_ rozmiar. Jeśli
        zamiast 70G z fiszbinami nosiłabym 80E bez fiszbin, to byłby koszmar (kręgosłup
        bolący od ciężkiego biustu). Jeszcze gorszym koszmarem byłoby 80E z fiszbinami
        uciskającymi biust.
      • ma.ya Re: FISZBINY w karmnikach 15.01.09, 15:49
        Mój głos w dyskusji: używam tylko z fiszbinami przerobione własnymi
        łapkami (Freya Arabella i Pollyanna, Pananche Tango II i Melissa)i
        fiszbiny niczego mi nie uciskają, a rozmiar słuszny (32 JJ, K lub 34
        J) i ujścia kanalików mam z jednej strony nie tylko w brodawce, ale
        także w otoczce, a z drugiej pod pachą (w pierwszych dniach
        karmienia robi mi sie nawet tam taka kulka wypełniona mlekiem).
        Zadnych zatorów nie miałam.
    • anna-pia wątek o stanikach do karmienia 14.01.09, 17:13
      wklejam linka, jest tam sporo informacji nie tylko o samych stanikach, również o
      tym, kiedy dobierać stanik do karmienia, jak zmienia się biust w czasie ciąży i
      co wtedy robić ze stanikami
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=83756747

      bluebebe, świetny pomysł z wątkiem :)
    • kasica_k Dzięki za ten wątek, bluebebe 15.01.09, 14:08
      Bardzo dobrze, że jest, i to prowadzony przez fachowca :)

      Planuję w najbliższym czasie napisać notkę na temat karmników. Na pewno będę
      korzystała ze zgromadzonych tu informacji. I tu mam prośbę do bluebebe: gdy
      notka już będzie gotowa, zapraszam Cię gorąco do komentarzy, potrzebna będzie
      Twoja krytyka, uzupełnienia, uwagi, może pojawią się jakieś pytania. Liczę na
      Ciebie :) (i na inne doświadczone w kwestii karmienia forumki też).

      I też namawiam Cię do założenia bloga :) Są szablony do wyboru, a ilustracje nie
      zawsze są potrzebne. A jeśli są, to jest trochę przyjaznych narzędzi do ich
      robienia. Blog ma tę zaletę, że informacje są zebrane w jednym miejscu, można do
      niego wygodnie odsyłać, jest czytelny dla każdego. Oczywiście zrobisz, jak
      będziesz wolała, ale bardzo zachęcam :)
    • gos.w Re: Ciąża i karmienie piersią a kwestie stanikowe 17.01.09, 15:00
      Super!
      Ja co prawda narazie nie planuje potomstwa, ale powiem o czym chetnie bym
      poczytala, bo mnie to interesuje po prostu:)

      cos o pielegnacji biustu w ciazy i w czasie karmienia, czy i jak sie przygotowac
      (moze nawet wczesniej), jakich konkretnie zmian sie spodziewac, w jakie rozmiary
      celowac (troche juz bylo o tym) moze jakis przeglad karmnikow, recenzje itp.

      pozdrawiam i dziekuje za ten wates
    • bluebebe Zawieszam tymczasowo, bo... 17.01.09, 15:06
      Na blog chyba się nie zdecyduję. Chyba, że ktoś by go tworzył graficznie, a ja
      bym pisała teksty (?).
      Poza tym ja ideę bloga chyba trochę inaczej pojmuję. Bo ma dla mnie sens w czymś
      co może nigdy nie mieć końca, jak Stanikomania. Ja chciałam opisać kilka
      (kilkanaście?) tematów i na tym zakończyć. Ewentualnie w ramach jednego wątku
      odpowiedzieć na pytania, jeśli się pojawią.
      Można chyba na razie wyciąć (?) Jak się odważę z blogiem, to dam znać.
      Dziękuję za zainteresowanie i komentarze!
      • kasica_k Wpadnij 17.01.09, 16:39
        na Stanikomanię, co? :)
    • kasica_k Notka na Stanikomanii o biuście karmiącym 17.01.09, 16:36
      i karmnikach - stanikomania.blox.pl/2009/01/Biust-karmiacy-biust-wymagajacy.html

      Zapraszam ekspertkę i mamy do komentowania, bo na pewno nie zdołałam tam ująć wszystkiego, co powinnam.
    • biedrona_a Re: Ciąża i karmienie piersią a kwestie stanikowe 17.01.09, 17:09
      Wątek super, mam nadzieję, za niedługo ujrzę w końcu dwie kreski na teście i będę mogła zacząć interesować się karmnikami, laktacją i w ogóle ;)
    • ebony80 a ja mam pytanie na "po" 17.01.09, 18:29
      teraz jeszcze karmie, bobas ma juz 7m. ale powoli przymierzam sie
      na razie myslami do nowego ostanikowania na okres juz po karmieniu.
      I tu moje pytanie jak dlugo po karmieniu a moze jak szybko po
      zakonczeniu karmienia mozna dobrac sobie stanik tak by stanik byl
      dobrze dobrany? wlasciwie chodzi mi o to czy jest jakas regula ze
      np biust po zakonczeniu karmienia w ciagu np 2 tygodni czy miesiaca
      sie stabilizuje i juz nie zmienia laktacyjnie - ze tak to nazwe :-)
      • szarsz Re: a ja mam pytanie na "po" 18.01.09, 12:58
        u mnie to trwało jakiś rok - półtora. Biust się zmieniał i podnosił,
        także dzieki dobrym stanikom. W trakcie karmienia nosiłam jeszcze
        bezfiszbinowca :(
        • ebony80 Re: a ja mam pytanie na "po" 19.01.09, 21:17
          to w takim razie co ile zmienialas staniki podczas tych
          transformacji? kurcze myslalam ze trwa to krócej :-/
          • bluebebe Re: a ja mam pytanie na "po" 19.01.09, 21:55
            Bardzo różnie. Do tego dochodzą kwestie wahań wagi.
            Zwykle po około pół roku można powiedzieć że biust się ponownie wypełnia. Ale
            spektrum tego jak będzie jest doprawdy szerokie. Począwszy od tego, że rozmiar
            może pozostać taki sam skończywszy na tym, że może zmaleć o kilka misek.
            Oto ja: zaczynałam z biustem karmiącym 32FF i jestem teraz 3 miesiące po
            odstawieniu od piersi z biustem 32DD. I tak jest od 3 miesięcy. Idę na LMB;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka