Dodaj do ulubionych

zloty - nie żart !

01.04.09, 19:24
Dziewczyny informuję, że zlot we Wrocławiu kończy moją włóczęgę

Kończę też z procederem indywidualnego szycia ślubnych wzorów , no chyba że za
odpowiednim wynagrodzeniem

Rachunek ekonomiczny będzie od dziś moim motywem przewodnim


I TO NIE JEST PRIMA APRILISOWY ŻART

Ewa
Obserwuj wątek
    • besame.mucho Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:33
      Zła kobieto, w ani jedno Twoje słowo przed północą nie uwierzę :D
      • effuniak Besame kochana 01.04.09, 19:44
        to JEST prawda i jutro nie będę "odszczekiwać"
    • idziejoannaoch Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:46
      ale kończy włóczęgę na razie, czy kończy włóczęgę definitywnie?
      • effuniak Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:47
        definitywnie !
        • idziejoannaoch Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:50
          no ładnie... :p
        • jolunia01 Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:50
          To kiedy - NAPRAWDĘ - rusza sklep?! Ja chcę śliczny i doskonały
          stanik!!!
        • elodia Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:55
          skończysz zloty, to ja Ci zlecę, a że to łódź, to nawet spłynę na
          głowę:D

          Daj, spokój - przejęłaś się kąsawiczkami? I te Twoje ukochane mają
          za to dostać? A Tobie też te pomiary potrzebne.
          I nie daj się zastraszyć, bo wleję!:P (kawy)
          Mariska się uśmiechnęła, a skończyło się jak moja babcia mawiała "z
          igraszki będą płaczki":/
          Przytulantus:)
          El
          • effuniak dziękuję Elodio 01.04.09, 19:57
            Dziękuję, że jesteś
            • kotwtrampkach Re: dziękuję Elodio 01.04.09, 20:06
              i dobrze Elodio, ze tak szybko odpowiadasz ;-)
    • szarsz Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 19:58
      A ja całkiem poważnie: mam nadzieję, że to NIE jest żart i w pełni
      popieram. Zloty miały być po to, żeby Ewa nauczyła się na nas, czego
      chcemy, czego oczekujemy, jakie mamy biusty. Nie wierzę, żeby przez
      rok nie nazbierała wystarczająco dużo materiału.

      > Rachunek ekonomiczny będzie od dziś moim motywem przewodnim

      I to też popieram. Przynajmniej dopóki nie staniesz na nogi i
      wszystko nie będzie szło pełną parą.

      Wolę świetnie działającą firmę i sklep, w którym mogę w każdej
      chwili kupić coś dla siebie (lub nie, nie mierzyłam effuniaka, nie
      wiem, jak będą na mnie leżeć) niż niekończące się oczekiwanie i
      pogoń za marzeniami :)

      Całkiem nie prima aprilisowa, sz.
      • effuniak Szarsz 01.04.09, 20:06
        Słuszna uwaga

        A szczerze mówiąc już bym nigdzie nie jeździła bo tracę czas , a jak widać i
        tak jest to źle przyjmowane

        może zresztą jeszcze odwołam spotkania
        Zobaczę jak się sprawy potoczą
        • malagracja Re: Szarsz 01.04.09, 20:10
          To znaczy, ze nie odwolalas tego spotkania..no wiesz..?
        • kotwtrampkach Re: Szarsz 01.04.09, 20:15
          a ja myślałam, ze zlot to dobre miejsce do celów zarobkowych - albo mógłby temu
          też służyć. Czy dzisiaj żeby dziś odnieść sukces trzeba sklep prowadzić przez
          internet?

          • effuniak kotwtrampkach 01.04.09, 20:16
            :)
            • kotwtrampkach Ewo 01.04.09, 20:28
              cieplej w tym wątku, jak się uśmiechasz - nawet jak to tylko dwukropkowo-nawiasowo
        • monika3411 Re: Szarsz 01.04.09, 20:17
          Nie wiem o co chodzi z tym złym przyjmowaniem. Byłam absolutnie
          przekonana, że na zlotach jesteś przyjmowana owacjami na stojąco (co
          najmniej). Widziałam Cię w Internecie we fragmencie "Jak dobrze
          wyglądać nago", który to fragment wstawiła któraś dobra dusza :-)
          Wyglądasz mi na ciepłą kobietę, od której najgorszą prawdę mogę
          usłyszeć prosto w oczy :-) Czytałam o Twoich stanikach same
          zachwyty. Kilka widziałam na zdjęciach na forum i potwierdzam - są
          przepiękne.
          Podziwiam Cię za te wojaże po całej Polsce.
          Podobnie jak Szarsz bardzo chciałabym móc kiedyś kupić Effuniaka w
          sklepie :-) Na razie jest to wzdychanie do nich. Czekam na sklep i
          pewnego dnia na pewno się doczekam :-)
          Życzę Ci wielu pięknych projektów :-)
          • effuniak Monika 01.04.09, 20:22
            nie chodzi o przyjęcia na zlotach tylko o niektóre kąśliwe uwagi pod adresem
            samej idei
            jestem już zmęczona i pewnie gdybym była zimną suką to spływałoby to po mnie a
            tak to po prostu jest mi przykro i tyle
            na zlotach jest zawsze super atmosfera i dzięki tym imprezom poznałam
            fantastyczne kobiety w różnym wieku , które są moim motorem napędowym
            Ot i tyle
            • monika3411 Re: Monika 01.04.09, 20:27
              Kąsliwe uwagi, ehhhh..... Nie rozumiem jednak ludzi :-(
              • terepak Zmęczenie wiosenne? 01.04.09, 21:53
                Mam nadzieję, że szybko minie. Witaminki,"koktail modelek" (banan
                zmiksowany z odrobina mleka),pachnącą kąpiel z solą i łóżeczko przez
                12 godzin:) A potem leniwy poranek, szukanie wiosny i dzień bez
                staników (i myślenia o kąśliwych). Terapię stosować aż do poprawy
                samopoczucia a potem przemyśleć ewentualne odstępstwa od podjętej
                decyzji.
            • myszka.xww Effuniaku 01.04.09, 23:07
              Jakbys byla zimna suka, to nie rozdeptalabym kota gnajac do TV na
              kolejny odcinek JDWN z Toba :P No i panie w programie wyszlyby z
              dąsem, zamiast z bananem na gębie.
              W cichosci ducha zaczelam marzyc, by znalezc sie w programie w
              Twoich lapkach. A co. :)
              Teraz czekam cierpliwie na sklep - bedzie co polecac i pokazywac :)


              Pewiem zlot w Krakowie, i pewna Ewa uswiadomily mi, ze moj biust nie
              jest niczym szokujacym. Pewna Ewa spojrzala fachowym okiem na moj
              biust jak na cos zupelnie normalnego. To bylo bardzo budujace :)

              Mysle o Tobie cieplo i caly czas trzymam kciuki za realizacje Twoich
              planow i marzen. Tez Twoich. :)
        • maith Effuniu 01.04.09, 20:24
          effuniak napisała:

          > A szczerze mówiąc już bym nigdzie nie jeździła bo tracę czas , a
          > jak widać i tak jest to źle przyjmowane

          Chodzi Ci o ten tłum rzucający się na Twoje staniki i zachwycający się potem,
          jak aż bije od Ciebie dobra energia?
          A potem z radością kupujący Twoje staniki? (kto miał szczęście i był na niego
          rozmiar?)
          Nie wiem, o co chodzi, ale wiem, jak jesteś przyjmowana na zlotach :)
          • winter76 Re: Effuniu 01.04.09, 20:25
            Maith,wystarczy poczytać wątek pt "effuniak" Tu nie chodzi o zloty,tylko o cos innego.
        • szarsz Re: Szarsz 01.04.09, 20:42
          effuniak napisała:
          > A szczerze mówiąc już bym nigdzie nie jeździła bo tracę czas , a
          > jak widać i tak jest to źle przyjmowane

          Serio jest to źle przyjmowane?

          A ja w swojej naiwności myślałam, że to nasz egoizm Cię ciągnie na
          zloty. Ja sama cieszyłam się bardzo na Twój przyjazd do Wrocławia
          (wtedy, kiedy się rozchorowałaś i nie mogłaś w końcu przyjechać),
          ale mam też w głowie poukładane priorytety.
          Wolę Ciebie i Twoje dzieła na wyciągnięcie ręki w sklepie :)
          Po prostu.
          • kokainistka Re: Szarsz 01.04.09, 22:48
            dobrze gada, wodki jej polac :)
    • winter76 Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 20:16
      Smutno mi Ewo,że rozważasz zakończenie podróżowania,ale w sumie Cię rozumiem,bo te uwagi niektóre to przykro było czytać i mnie,a przecież to nie ja byłam ich adresatką..
      To ja mam pomysł-25.04 wpadnij do Gdańska bez staników,za to z nastawieniem się na super imprezę :)
      • effuniak winter 01.04.09, 20:17
        tak z pustą ręką ???????????
        nie uchodzi :)
        • boziaj nie martw się, jakies effuniaki na zlocie będą 01.04.09, 20:22
          ja przyniosę swoją upolowaną agafkę, aadrianka pewnie też effuniaka
          przyniesie, moze ktoś cos jeszcze w bieliźniarce znajdzie ;))
          bedzie fajnie :D
        • winter76 Re: winter 01.04.09, 20:22
          No wiesz?Chyba bez flaszki się u nas nie zamierzałaś pokazać? :)
          • boziaj Re: winter 01.04.09, 20:24
            winter błagam Cie, ja tam chłopu mówię ze my na zlocie to tylko
            staniki i woda mineralna dla ochłody
            a Ty tu takie rzeczy na otwartym forum wypisujesz, jeszcze mnie nie
            pusci ;)
            • winter76 Re: winter 01.04.09, 20:28
              Panie chłopie Boziaj-oświadczam uroczyście,że pić i jeść będę tylko ja,a Twoja Kobita zostanie przeze mnie dopuszczona tylko do wody mineralnej niegazowanej!!!Gazowanej Jej nawet nie pozwolę wypić,co by bąbelki Jej nie zaszumiały zbytnio w główce :)))
              • boziaj Re: winter 01.04.09, 20:31
                hmm, dziekuję za dobre chęci i mam nadzieje ze nie jestes
                zbytnio "pamietliwa" ;P
                • winter76 Re: winter 01.04.09, 20:34
                  ha,pamięć to ja mam świetną :) Żeś się teraz wkopała hi hi
                  • boziaj Re: winter 01.04.09, 20:36
                    to mam przynajmniej nadzieje, ze po winku tracisz czujność ;P
                    • winter76 Re: winter 01.04.09, 20:41
                      Tyż nie trafiłaś,ale bez obaw,jakoś się dogadamy :)
        • aadrianka Ewo 01.04.09, 21:00
          Przywieź pół litra, a zabalujemy:)
          A tak poważnie - jeśli nie chcesz rozdrabniać się zlotowo,
          zrozumiemy. Ale i tak zapraszamy do Gdańska. Na imprezę:)
          • malagracja Re: Ewo 01.04.09, 21:25
            Czekam na oferty innych miast, ktore beda zapraszaly Effuniak na impreze :P
          • kulki Re: Ewo 01.04.09, 21:38
            a ja się cichutko przyznam, że naprawdę liczyłam, że uda mi się jednak zdobyć
            effuniaka

            ale Ewo rozumiem Cię doskonale - i rozgoryczenie, i zmęczenie
    • mauzonka Ewa, a ja byłam święcie przekonana 01.04.09, 20:19
      Byłam swięcie przekonana, że z rachunkiem ekonomicznym liczyłaś się od początku... Sorry za brutalne słowo, ale szycie staników za friko to jest oznaka ekhm... małego rozumku:)

      Przy Twoich umiejętnościach powinnaś brać za swoje wyroby najnormalniejszą i porządną kasę. I chyba każda z nas chętniej powita sklep z cenami rzędu 150-200 zł i dostawą w ciągu tygodnia niż obecny system tajnych kolejek i tajnych cen:p
      • kotwtrampkach Re: porządna kasa 01.04.09, 20:25
        oj, mauzonka, mauzonka, Ty sobie kopiesz grób

        ;-)
      • inez69 Re: Ewa, a ja byłam święcie przekonana 01.04.09, 20:41
        A to te staniki nie były platne? Ja byłam pewna, że kazda z
        dziewczyn go kupiła za grubą kasę. Serio.
        Nawet się zastanawiałam ile takie staniki kosztują.
        • maith Re: Ewa, a ja byłam święcie przekonana 04.04.09, 02:05
          Były płatne, chyba że o czymś nie wiem. Nawet cena była podawana w którymś z
          wątków effuniakowych.
      • brykanty Re: Ewa, a ja byłam święcie przekonana 01.04.09, 20:44
        Ekhem, ale dla mnie na przykład 150-200 zł to jednak za dużo. :( Zastrzegam, że mówię tylko za siebie, ale przypuszczam, że nie jestem jedyna.
        No i cena była od początku jawna - miało być 100 zł za stanik i tak sama płaciłam.
        • szarsz Re: Ewa, a ja byłam święcie przekonana 01.04.09, 20:53
          brykanty napisała:
          > Ekhem, ale dla mnie na przykład 150-200 zł to jednak za dużo. :(
          > Zastrzegam, że mówię tylko za siebie, ale przypuszczam, że nie
          > jestem jedyna.

          Ja dam. Pod warunkiem, że stanik będzie (prawie)idealny. Ładny
          wygodny, świetnie kształtujący biust, dobrej jakości i trwały. Czyli
          lepszy niż brytyjczyki, za które płacę około 120-150 złotych.

          > No i cena była od początku jawna - miało być 100 zł
          > za stanik i tak sama płaciłam.

          Za stanik codzienny. Ale przypominam sobie, że miały być też staniki
          lususowe, droższe, z lepszych materiałów, z kryształkami
          Svarovskiego na przykład.
    • butters77 Ewko, spokojnie:) 01.04.09, 20:27
      Oczywiście w kwestii "włóczęgi" postąpisz, jak uważasz - ale ja napiszę Ci tylko
      jedno: nigdy nie podejmuj żadnej decyzji ani pod wpływem garści zachwytów, ani
      pod wpływem garści gorzkich słów:) Po prostu usiądź wygodnie, zaparz sobie
      herbatkę i zastanów się spokojnie, co chciałabyś dalej robić. I KONIEC:) Nie
      musisz na forum składać żadnych deklaracji, ani formułować stanowczych sądów pod
      wpływem jednej gorącej dyskusji. Po prostu przemyśl spokojnie, jak swój biznes
      zorganizować, żeby działał i przynosił Ci korzyści;) A my - jako wielkie fanki
      Twojej sztuki - będziemy Ci kibicować:)
      • monika3411 Amen 01.04.09, 20:29
        Święte słowa. Fan Klub kibicuje wiernie, choć nie zawsze głośno :-)
      • anetaw2 Re: Ewko, spokojnie:) 02.04.09, 08:36
        >nigdy nie podejmuj żadnej decyzji ani pod wpływem garści zachwytów, ani
        pod wpływem garści gorzkich słów:)>
        święte słowa, to musi byc Twoja decyzja podje ta po rozważeniu wszystkich za i
        przeciw. A jak będziesz w zgodzie z sama sobą to i zmęczenie minie i wieksza
        ochota do pracy nadjedzie. Trzymam kciuki i popieram każda Twoja decyzje:-)
      • quleczka podpisuje sie rekami i nogami :) 02.04.09, 11:07
        Ewa, wierze, ze wymyslisz to tak, zebys i Ty czula sie dobrze i zeby wierne
        fanki nie zostaly zawiedzione i predzej czy pozniej mogly kupic Twoje boskie
        staniki :)
    • koza-1985 Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 20:31
      :)
      no trochę szkoda, bo Ewo urocza jesteś, ale w pełni rozumiem i popieram.
      w każdym razie zawsze można przyjechac zwiedzać Kraków czy inny Poznań bez
      stanikowej misji i wygarniania nam ;)
      a głosami mało przychylnymi się nie przejmuj, cokolwiek byś nie robiła
      zawsze będzie ktoś niezadowolony
    • jolka-pol-ka a ja rozumiem 01.04.09, 20:57
      aż za dobrze Ewy decyzję.
      Swego czasu zjeździłam weekendowo - zawodowo pół Polski, taszcząc
      ciężką walizę. I też miałam taki moment, że powiedziałam DOŚĆ!
      Dość męczących podrózy, 10 godzin na nogach, zdziebko zdartego
      gardła, nocowania w obcych miejscach i zarabiania pieniędzy w ten
      sposób. Zamieniłam to na stacjonarne oświecanie przez pisanie. Poza
      tym Rodzina też ma swoje prawa, prawda?
      Szyj Ewuniu w swoim zaciszu, a my i tak wszystko kupimy. Na zlotach,
      internetowo, na piechotę i pocztą, każda zainteresowana znajdzie
      sposób. Ot co!
      Ale BARDZO było miło Cię poznać :))
    • szarsz Za warkoczyki i do pionu :) 01.04.09, 21:19
      Ewa, my chcemy nosić Twoje staniki.
      Ale ważny jest też standard obsługi klienta.

      Ja wierzę w to, że możesz robić co lubisz, projektować i szyć to, na
      co masz ochotę, tylko pracę sobie musisz zorganizować i na tym
      przyzwoicie lub nieprzyzwoicie zarobić. Albo zatrudnić kogoś, kto to
      zrobi. Ustalić priorytety, czyli co chcesz robić. Tak od środka i z
      głębi serducha.

      Nie stanę w rocznej kolejce po effuniaka, ale będę wierną klientką,
      kupującą co najmniej kilka staników rocznie, jeśli one BĘDĄ.
      • set_ka1 A ja sie ciesze ze mialam szczescie poznac Ewe:))) 01.04.09, 21:29
        A ja sie ciesze ze mialam szczescie poznac Ewe:))) Jestes ciepla i
        pelna pasji kobietka. Taka niepozorna a wielka sercem. Dzieki
        spotkaniu z Toba wciagnelam sie na dobre w LB. Czytam rozne
        komentarze i sama chyba juz dawno zrobilabym to samo (bo ile
        czlowiek jest w stanie zniesc). Ale mam nadzieje ze dane mi bedzie
        kupic kiedy effuniaczka;) Poswiecasz wiesz wiele ale sa osoby ktore
        z calego serca to doceniaja. pozdrawiam:))
      • butters77 Podpisuję się ręcami i nogiema!:) n/t 01.04.09, 21:31

    • polta Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 21:33
      Ewo,
      na zlocie w Warszawie (na przykład) widziałam w pokoju, w którym urzędowałaś
      około 20 dziewczyn non stop. Zmieniały się tylko twarze, a wszystkie były
      uśmiechnięte i przymierzały staniki z nadzieją, że coś znajdą. Sama też
      promieniałaś pomagając w dobieraniu.
      Nie rezygnuj z tego z powodu kilku kąśliwych uwag na tle wielu zachwytów. I to
      nie tylko z powodu znalezienia biustonosza idealnego i jego urody, ale chociażby
      świadomości, że jest ktoś, kto się problemem zajął na poważnie i tego, że możemy
      oczekiwać własnych effuniaków w bliższej lub trochę dalszej przyszłości.
      Że czekać warto wiemy od tych, które się już doczekały. Ja się przekonałam, gdy
      upolowałam na zlocie effuniaka i nie zamienię się za nic.
      Bez zlotu pewnie długo by mi zajęło zdecydowanie się na złożenie zamówienia, a
      teraz już wiem, o co chodziło dziewczynom, które effuniaki miały i całkowicie
      zdanie podzielam.
      Przez zlot masz jedną klientkę więcej, a nie byłam osamotniona, a to już jest
      argument ekonomiczny ;)
      I tak btw: mój facet Cię wielbi (choć sam na stanik nie czeka ;)). Za to widział
      mój zachwyt. To, że przestałam marudzić na paskudne fiszbiny, czy zabudowanie. O
      zachwycie w oczach po obejrzeniu nabiustnym chyba nie muszę wspominać. ;) A
      skoro bezstanikowi faceci też Cię podziwiają to coś w tym jest ;)

      Argument zarobkowy całkowicie rozumiem, ale skoro na zlotach też się "uczysz",
      wygląda na to, że dają Ci dużo satysfakcji, to czy nie da się tego jakoś
      zorganizować? Możesz chociażby podnieść ceny staników zakupionych na zlocie.
      Wyjdziesz na swoje, a osoby kupujące staniki bez kolejki odpowiednio więcej
      zapłacą. Lub coś innego, ale rozwiązanie jakieś jest na pewno.

      I przez Ciebie napisałam najdłuższy post odkąd jestem na forum ;)

      Ależ się rozpisałam.
    • magdalaena1977 Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 21:54
      Ja bym chętnie powitała element rachunku ekonomicznego i jakiejś zorganizowanej
      działalności.
      Bo łudziłam się, że już masz jeden dopracowany model, naszyłaś całą rozmiarówkę
      i na zlocie w Warszawie będziesz go normalnie sprzedawać (zmyliło mnie zwłaszcza
      ogłoszenie "każda z Was będzie mogła kupić effuniaka"). Tak jak paryżanka
      sprzedawała swoje biu-biu.
      Nie oczekiwałam luksusów na poziomie szycia na miarę.
      Zmierzyłam madzioreck w rozmiarze 85J (fajny, ale miski za duże) i z
      rozczarowaniem stwierdziłam to jedyne 85.
      Zapłaciłabym spokojnie 100 - 150 zł za ten stanik, gdybym miała całą rozmiarówkę
      do wyboru.
      A dużo więcej (200 - 250 zł) byłabym gotowa dać za specjalny stanik szyty na
      miarę z uwzględnieniem indywidualnych upodobań.
      Mam koleżankę, która byłaby gotowa pojechać z Warszawy do Łodzi, gdybyś uszyła
      jej stanik dopasowany do jej kształtów.

      IMHO zlot był świetną okazją i dla nas i dla sprzedających. Sklepów
      stacjonarnych jest mało, a kupując przez internet za każde przymierzenie trzeba
      płacić 5 czy 10 zł. Na zlocie mogłam mierzyć do upadłego i dlatego zakupy mi się
      opłaciły.
      A sprzedające miały dużo zdeterminowanych klientek, reklamę i pomoc brafitterek
      z Lobby.

      Więc może opłacałoby Ci się jeździć i sprzedawać konkretne uszyte wcześniej
      staniki ? Bez szycia na miarę, ale za to z fittingiem gratis ?
      A jednocześnie może opłacałoby się np. przyjmować miarę od warszawskich klientek
      raz na dwa tygodnie ?
      Są tacy lekarze, którzy przyjmują raz w miesiącu w innym mieście.
      • kotwtrampkach Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 22:36
        magdalaena1977 napisała:
        > Są tacy lekarze, którzy przyjmują raz w miesiącu w innym mieście.

        Effuniak jako Doktor Fiszbina
        Doktor Stanikologii i Właściwej Wielkości Miseczek
        Psycholog Stanikowy
        ;-)
    • turzyca I bardzo dobrze! 01.04.09, 21:56
      Jesli to tylko nie oznacza, ze wracasz do projektowania skorupek A-D. ;)

      Ale jesli to oznacza, ze Twoj sklep ruszy bez pelnej rozmiarowki, zebys miala
      fundusze na dalsza dzialalnosc, a nie tkwila w taki niedochodowym zawieszeniu,
      to ja tylko bede sie cieszyc. Nawet jesli sama sie znajde powyzej magicznej
      granicy masowosci, bo bede wierzyc, ze dzieki temu szybciej uda Ci sie
      dopracowac calosc.
      Tym bardziej, ze moim zdaniem powinnas kuc zelazo poki gorace i kobiety sie
      interesuja ta "gorseciarka z JDWN". Drugiej takiej okazji nie bedzie.


      Jesli staniki na specjalne zamowienie beda szyte tylko w ramach eksluzywnej
      oferty "Ewa Anna Michalak" a mnie najdzie, ze jednak biore slub, to uznam, ze
      naprawde idealny wyglad przy absolutnej wygodzie w tym jednym, jedynym dniu jest
      wart tej ceny.



      Ale mam nadzieje, ze jak juz sie finansowo poukladasz, to jednak znow zaczniesz
      jezdzic na zloty. Bo naprawde bardzo milo jest Cie co jakis czas zobaczyc. I ja
      bym Cie chciala na kolejnym warszawskim zlocie widziec. Nie dlatego ze jestes
      "Effuniakiem - genialna projektantka" ale dlatego ze jestes "Ewa -
      przesympatyczna forumka". :)
      • lucja-w Re: I bardzo dobrze! 01.04.09, 22:07
        Ale jesli to oznacza, ze Twoj sklep ruszy bez pelnej rozmiarowki, zebys miala
        > fundusze na dalsza dzialalnosc, a nie tkwila w taki niedochodowym zawieszeniu,
        > to ja tylko bede sie cieszyc. Nawet jesli sama sie znajde powyzej magicznej
        > granicy masowosci, bo bede wierzyc, ze dzieki temu szybciej uda Ci sie
        > dopracowac calosc.
        > Tym bardziej, ze moim zdaniem powinnas kuc zelazo poki gorace i kobiety sie
        > interesuja ta "gorseciarka z JDWN". Drugiej takiej okazji nie bedzie.Ale mam
        nadzieje, ze jak juz sie finansowo poukladasz, to jednak znow zaczniesz
        > jezdzic na zloty. Bo naprawde bardzo milo jest Cie co jakis czas zobaczyc. I ja
        > bym Cie chciala na kolejnym warszawskim zlocie widziec. Nie dlatego ze jestes
        > "Effuniakiem - genialna projektantka" ale dlatego ze jestes "Ewa -
        > przesympatyczna forumka". :)



        OOOOO Tak!!!!! No właśnie z klawiatury mi to wyjęłaś Turzyco!!!!!:-)
        Ja wprawdzie mało się tu udzielam (taka jakaś nieśmiała jestem) ale czytam dużo
        i tak naprawdę to mam wrażenie że Effunia musi sobie to wszystko spokojnie
        poukładać.
        A my cierpliwie poczekamy, i mam nadzieję że będę mogła Ją na jakimś zlocie
        poznać ( jak tylko odchowam trochę moją trójcę...:-), bo ogłądając JDWN w TVN
        bardzo mi sie wydała kochana- nawet na tym pierwszym ocinku, co to po niektórym
        się nie podobał, odniosłam wrażenie że to naprawdę pzremiła, ciepła kobieta i do
        tego wie co robi.
        Ewuniu. Życzę powodzenia cokolwiek postanowisz:-)
        >
        • elodia Re: A mnie się wydaje 01.04.09, 22:49
          że taką decyzję Efcia powinna podjąć prędzej czy później. Ale
          SAMA!!! Nie pod presją pań, które chcą Effuniaka zaraz i teraz.
          Tylko wtedy gdy sama uzna, że jej wiedza jest pełna i wystarczająca
          do projektowania i szycia biustonoszy we wszystkich potrzebnych
          rozmiarach!!! A kiedy to nastąpi, to ona sama będzie wiedziała
          najlepiej!
          Jeśli zrobi to teraz pod naciskiem szczypanek i zachciewajek, to
          może w przyszłości wyjść jej to bokiem, bo okaże się, że to jednak
          było za mało!
          To się tak prosto mówi - och, chyba rok wystarczy. A czy wystarczy
          czy nie, to nie wie nikt prócz niej!!!

          Effcia, szurnij się do Bydzi, albo Turuniska, damy Ci z Buttersem
          mocnego buziska, gorzoł polejemy, sercem ogrzejemy i durne (pod
          naciskiem) decyzje ze łba wybijemy:)
          Całym sercem przy Tobie wrażliwiątko Ty moje przecudne:))))
          El

          (Najgorsze w tym jest to, że mam rację w tym co piszę wyżej, ale...
          wbrew rozumowi... na Twoim miejscu będąc, też bym tak zrobiła:/ No
          chyba, że ktoś mądry by mnie to wybił z głowy - PODEJMOWANIE
          WAŻNYCH, KLUCZOWYCH DECYZJI POD NACISKIEM)

          Eeee, pewnie Butters by mnie wlała, blisko jest zaraza jedna:DDD
          Buttersico masz też całusa:)

          Ściskam w pasie i gdzie da się:)
          El
          • butters77 Re: A mnie się wydaje 01.04.09, 23:35
            > Effcia, szurnij się do Bydzi, albo Turuniska, damy Ci z Buttersem
            > mocnego buziska, gorzoł polejemy, sercem ogrzejemy

            O, to, to:)
    • maheda Nie dziwię się wcale 01.04.09, 22:47
      Powodzenia, Effuniaku.
    • madzioreck Re: zloty - nie żart ! 01.04.09, 23:11
      Ewuś, to nie jest głupi pomysł. Mam tylko nadzieję, że ta decyzja nie była
      podjęta na skutek czytania różnych komentarzy, tylko na skutek przemyslenia
      tematu, co będzie dobre dla rozwoju Twojej firmy. Powodzenia :)
    • nanah Effuniaku! 01.04.09, 23:32
      Miałam przyjemność zobaczyć Cię na zlocie w Warszawie i fantastyczna osoba z
      Ciebie:) Do tego nie mam wątpliwości, że robisz staniki-cudeńka.
      Ewo, czy Ty się jednak przypadkiem w perfekcjonizmie nie zagoniłaś za daleko?
      Twoje staniki już są wspaniałe, piękne i można byłoby je sprzedawać masowo i
      dobrze na tym zarobić:) Z czasem z pewnością byłabyś w stanie pewne rzeczy
      udoskonalić. Mogę się mylić, ale odniosłam wrażenie, że wyruszyłaś w pogoń za
      stanikiem idealnym i (co gorsza) zadowalaniem wszystkich, ale to wszystkich
      klientek. Szkoda, żebyś się nam miała zbyt mocno głosami krytyki przejmować i
      rezygnować.
      Z pół roku temu po zachwytach na forum i zobaczeniu zdjęć, to ja już oczami
      wyobraźni widziałam Twoje staniki w Bravissimo i wierne klientki nie tylko w
      Polsce:) Jestem przekonana, że masz na to potencjał i z całego serca Ci tego
      życzę! Jeśli Ciebie myślenie w kategoriach rachunku ekonomicznego w jakiś sposób
      krępuje, to od czego są menedżerowie?
      • sekretariat_effuniak Re: Effuniaku! 02.04.09, 00:12
        nanah napisała:

        > Jeśli Ciebie myślenie w kategoriach rachunku ekonomicznego w jakiś sposó
        > b
        > krępuje, to od czego są menedżerowie?

        Od tego są SEKRETARIATY :D
        • nanah Re: Effuniaku! 02.04.09, 00:40
          Ach, Drogi Sekretariacie, jakże mogło mi to umknąć:P
        • turzyca Re: Effuniaku! 02.04.09, 14:05
          > Od tego są SEKRETARIATY :D
          >

          Nie chce Ci psuc nastroju, ale na moje sekretariaty to sa od zapewniania pelnego
          komfortu psychicznego pracy, przeganiania natretow, ustawiania kolejek i takich
          tam. A od stania z biczykiem i poganiania, planow finansowych, negocjowania i
          takich tam sa wlasnie menedzerowie.
          Moze Ewie przydalaby sie kolejna osoba, tak wlasnie od stania z batem nad glowa
          i pytania sie "no jak to, jeszcze ten plandz 60H nie zrobiony"? Zeby Ewa miala
          ten impuls mobilizacyjny. Ale jednoczesnie zeby to byla osoba i od ochrzaniania
          szwalni, ze "prosze pani, na takich warunkach to my wspolpracowac nie bedziemy"
          i rozmow z producentami tkanin "owszem, ale moze jednak pod katem przyszlej
          wspolpracy byliby panstwo sklonni udzielic rabatu" i innych wyczerpujacych
          czynnosci. A Ewa mialaby potem palcem pokazac - tego 1000 metrow, tego 500, tego
          nie bierzemy w ogole. Dzieki temu Ewa moglaby sie skoncentrowac na jednym, a nie
          trwonic energie na wszystko.
          • kotwtrampkach manager 02.04.09, 21:12
            zróbmy konkurs na menagera dla effuniak!!!
            Tylko jedno słowo Ewo, wybierzemy CI najlepszego menagera pod słońcem:-D
            • zazulla Re: manager 03.04.09, 09:01
              Najlepiej jesli osoba nie bylaby zwiazana z Ewa emocjonalnie, a na forum to
              chyba niemozliwe.
              • anna-pia Re: manager 04.04.09, 01:20
                zazulla napisała:

                > Najlepiej jesli osoba nie bylaby zwiazana z Ewa emocjonalnie, a na forum to
                > chyba niemozliwe.
                >

                Możliwe. Szkoda, że nie mieszkam w Łodzi, bo zdecydowanie podpisuję się pod tym,
                co napisała Mauzonka i Turzyca, a pilnowanie Ewy nie zajęłoby mi całego tygodnia.
                IMO Ewa marnuje potencjał na samodzielne szycie, zamiast ograniczyć się do
                projektowania.
    • megiddo0 i uwazam ze bardzo dobrze 02.04.09, 00:10
      nie dziwie sie ze reagujesz na niektore komentarze w ten sposob,
      dziwie sie dziewczynom ktore te komentarze pisza!
      ale szkoda zeby tak przesympatyczna osoba musiala sobie szarpac
      nerwy nimi:)
      mam nadzieje ze wszystko swietnie ci sie ulozy
      podziwiam cie ze i tak wytrzymalas tak dlugo jezdzac na tyle zlotow:)
      nawet jesli zrezygnujesz ze zlotu wroclawskiego na pewno bedziesz
      miala mnostwo wroclawskich klientek;)
      trzymam kciuki za twoja dzialalnosc i nie moge sie doczekac otwarcia
      sklepu (oczywiscie takze z powodow egoistycznych;)
    • nathd Re: zloty - nie żart ! 02.04.09, 00:19
      Czy koniec z włóczęgą oznacza, że sklep niedługo będzie czynny?
    • secka Re: zloty - nie żart ! 02.04.09, 00:24
      Popieram w 100% :P Fakt, nie miałam okazji Ewy poznać osobiście, byłam tylko na
      zlocie w Poznaniu gdzie przymierzyłam jeden stanik i musiałam iść, więc patrze
      na tą sytuacje w sumie na chłodno. Ale stanik, który mierzyłam był po prostu
      boski i od tamtego czasu (a było to jakos w wakacje) z niecierpliwością czekam
      na sklep. Ja rozumiem, że Lobby to same fajne babki i na zlotach pewnie jest
      świetna atmosfera, ale ja przynajmniej (i jak widze dość liczne, nieśmiało
      podnoszące głowy forumki) liczyłam, że będzie do sklep z prawdziwego zdarzenia i
      w wakacje myślałam, że jego otwarcie nastąpi szybko. Pewnie i miło jest szyć
      staniki na każdą pannę osobiści, nazywać modele imonami forumek, ale ja tego
      osobiście nie rozumiem. I w pełni popieram szarsz, mauzonkę i pierwsząliterę.
      Przecież na takich stanikach będzie i powinno się dobrze zarabiać! A tak to,
      tylko niewielka część forumek ma dostęp do staników, a reszta zaczyna już powoli
      tracić nadzieję. Nie mówię tego w złej wierze, i wątpie, że te poprzednie
      komentarze z tego wątku czy tego prima aprilisowego były pisane jako 'kąśliwe
      uwagi'. Być może uwagi nieco mniej pochlebne Ewie są na forum niepoprawne
      politycznie, ale żeby zaraz kąśliwe?

      Nadal chodząca w niedopasowanych brytyjczykach Secka. ;p
      • sylviacokolada zloty - nie żart ! 02.04.09, 09:02
        Postaram sie nie rozpisac. Oglądałam zdjęcia biustonoszy effuniak
        tylko w galerii i myslałam, ze umrę przed kompem z zazdrosci, ze są
        dziewczyny ktore je maja! Są sliczne! Gdyby był sklep to kupiłabym
        napewno kilka (nie na raz ale co jakis czas napewno). Cena 100zł za
        biustonosz szyty na zamowienie ? Smieszna. Kupuje brytyjczyki i
        zaden nie tylko super teraz nie pasuje co jeszcze uroda mnie nie
        powala;( a kazdy 100+

        CO JEST ZŁEGO W ZARABIANIU PIENIĘDZY?

        I CO JEST ZŁEGO W TYM ŻE KTOS MOZE ZAROBIC PIENIADZE WYKONUJĄC
        SWIETNIE I Z PASJA SWOJĄ PRACĘ?

        Krytyka nie omija nikogo na swiecie. Niestety.

        Biustonosze effuniak na kilometr pachną pieniędzmi!!!
        Sklep to fantastyczny pomysł (oczywiście z opcja internetowa;)
    • charissa jeszcze się taki nie urodził ... 02.04.09, 09:03
      Ewo,

      nie miałam okazji Cię poznać osobiście, bo na zlotach nie bywałam jeszcze.
      Nie mam Twojego stanika (jeszcze).
      Jednak tyle osób zadowolonych to musi coś znaczyć.

      Kiedy zaczęłam czytać pierwsze posty tego wątku to od razu mi się nasunęło:"
      jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził".

      A głosy niekonstruktywnej krytyki wygłaszają z reguły ludzie z zawiści, którzy
      sami do niczego nie doszli, nic nie umieją.

      Ewo rób co uważasz za słuszne, nic wbrew sobie. Ale nie na złość tym co głośno
      krzyczą, nie dając niczego od siebie.
      • jolunia01 Re: jeszcze się taki nie urodził ... 02.04.09, 09:35
        Zgadzam się z charissą. Widziałam Panią Ewę w Warszawie na zlocie,
        przymierzyłam ze trzy biustonosze, bo chciałam żeby były na mnie
        dobre, chociaż nie były w moim rozmiarze. Cud się nie zdarzył. Ale
        Pani Ewa rzuciwszy okiem od razu wiedziała, co jest nie tak i to mi
        wytłumaczyła. Czekam na regularną produkcję i sklep, chociaż nie
        tracę nadziei na ujrzenie autorki tych cudów i jej kolejnych
        cudeniek w naturze na jakimś spotkaniu, kiedy już mi sie
        ustabilizuje nowy rozmiar biustu. Mogę jeszcze poczekać, chociaż
        teraz, kiedy wiem, jak piękne mogą być biustonosze, to czekanie jest
        trudne.
        Pani Ewo, proszę nie brać do serca emocjonalnych przytyków różnych
        osób, naprawdę nie da się zadowolić wszystkich.
      • ucayali Re: jeszcze się taki nie urodził ... 02.04.09, 11:11
        Charissa dobrze napisała. Rób swoje i nie oglądaj się na krytykujących. Nie chcę, żeby to zabrzmiało złośliwie, bo nie taki jest mój zamiar, ale jak ktoś ma pomysł, jak firma powinna wyglądać, to niech założy swoją. I choć wiele głosów krytyki wypływa z życzliwości, to ja rozumiem, że masz czasem dość - nawet mnie niektóre uwagi irytują, więc mogę sobie tylko wyobrazić, jak Ty się możesz czuć.

        Co do zlotów - czy gdybyś zamiast na zlot w sobotę pojechała na wycieczkę, zakupy do centrum handlowego albo piknik, to też by ktoś zaczął krytykować? Że staników w tym czasie nie szyjesz? Przecież to bez sensu. A jeździsz jako lobbystka i brafitterka, dobierasz i radzisz, dyskutujesz. I powiem tyle: zwyczajnie Ci się należy za wszystko, co zrobiłaś, zobaczyć uśmiech i radość dziewczyny w Twoim staniku :) I JDWN też Ci się należało, zrobiłaś coś fajnego i powinnaś być z tego dumna!

        Jeśli uważasz, że jeżdżenie na zloty Cię trochę zmęczyło, masz jakieś plany albo zwyczajnie chcesz odpocząć, to trzeba to uszanować. Ale nie rób tego, bo komuś się to nie podoba. A jak chcesz, to zrobimy w tej sprawie głosowanie ;)

        Cokolwiek zdecydujesz, będzie dobrze. Bo to będzie Twoja własna decyzja.
        • kulki szerzenie wiedzy w TV to nie powód do wstydu! 02.04.09, 11:32
          już pisałam w poprzednim wątku, ale napiszę - tzw. "gwiazdowanie" ma ogromną wartość EDUKACYJNĄ i zwiększa liczbę dobrze ostanikowanych kobiet

          ja bym chciała widzieć więcej takiej klasy brafitterek i częściej w mediach

          to może następnym razem jak pójdę do fitness clubu, choć kilka kobiet na sali będzie miało biustonosze trzymające się na swoim miejscu, a nie z zapięciem na łopatkach
    • stary_dywanik Re: zloty - nie żart ! 02.04.09, 10:47
      effuniak napisała:

      > Kończę też z procederem indywidualnego szycia ślubnych wzorów , no
      chyba że za
      > odpowiednim wynagrodzeniem

      A ciotki mowily, zeby ze slubem nie zwlekac...
    • tfu.tfu Effuniaku Najdroższa! 02.04.09, 10:53
      Ty wiesz, że ja Cię uwielbiam, co postanowisz to będzie, niech będzie dobrze dla
      Ciebie!!!
      (ścisk ścisk ścisk)
      ja cierpliwie poczekam na sklep i na mój wymarzony plandżyk ;) a Ty rób tak,
      żeby nie zejść z przepracowania!
      (a jak pisała Elodia, resztę wiesz ;) należy puścić na wiatr i a samej wystawić
      sie na słońce i powdychać trochę wiosny :))
    • sylwiastka Popieram! 02.04.09, 11:30
      Ja się bardzo cieszę z tej decyzji! Przybliża to coraz bardziej do otwarcie
      sklepu. Na początku możesz zacząć od małej liczby modeli (np. tylko half-cupy i
      plunge na piance), w miseczkach, które masz opracowane. Uszyj pierwszą partię i
      zacznij sprzedawać. Zdobędziesz fundusze i będziesz mogła dalej projektować na
      bardziej problematyczne biusty. Dopiero później rozszerz wybór wzorów. Wg mnie
      najważniejszy jest wybó fasonów, aby każda mogła znaleźć coś dla siebie
      (popatrz, więcej fasonów i rozmiarów = więcej ostanikowanych biustów = więcej
      zadowolonych klientek = więcej kasy = szczęśliwsza Ewa). Oczywiście nie
      sprowadzam tego tylko do finansów, jednak musisz być bezpieczna w tej kwestii
      aby spokojnie rozszerzać działalność.
      Wracając do menadżera, niestety sekretariat go/jej nie zastąpi. Potrzebujesz i
      księgowej i sekretariatu i menadżera i to nie w jednej osobie, ale w trzech!
      • bruxelka11 Re: Popieram! 02.04.09, 12:18
        Czytam wątek i czytam....i wkońcu nie wiem, czy Ewa gdzieś obiecała,
        że zamiat zlotów będzie sklep? Czy już same się tak nakręciłyśmy?
        Buuuuuuuuu :(((
      • nieco8 Re: Popieram! 02.04.09, 12:52
        Wczoraj porozmawiałam sobie o tobie Ewo z moim mężem, który jakby nie patrzeć
        jest po zarządzaniu i powiedział dokładnie to, co napisała Sylwiastka. Nie
        możesz być projektantką, krawcową, managerem, księgową i handlowcem w jednym, bo
        nie dasz rady, dopadnie cię frustracja i może nawet odechce ci się robić to co
        lubisz najbardziej, czyli pewnie projektować i szyć. Skup się na tym co kochasz
        i pozwól innym cię wspomóc.
        Tak sobie myślę, że największym problemem w rozkręceniu biznesu są pieniądze, a
        ty pewnie ich potrzebujesz sporo, żeby zatrudnić krawcowe, kupić maszyny,
        znaleźć jakiś większy lokal i kupić materiały. Teraz jest dobry czas by je
        zarabiać. Wykorzystaj popularność jaką dają ci występy w JDWN i zaistniej w
        branży, bo taka szansa może się nie powtórzyć. Zgadzam się z głosami, które
        sugerują, żebyś zaczęła na większą skalę szyć te modele i rozmiary, które masz
        dopracowane, w ten sposób zdobędziesz kapitał na poszerzenie działalności i
        możliwość spokojnej pracy nad doskonaleniem projektów bez obaw o sprawy bytowe.
        Nie przejmuj się tak bardzo nami i głosami, które z pewnością się pojawią, że
        nie znajdą nic dla siebie w twojej kolekcji, tak to już jest, nie od razu Rzym
        zbudowano i jeszcze można poczekać na idealny stanik, skoro się żyło bez niego
        tyle lat. Bądź trochę samolubna, pomyśl o sobie a nie o zaspokojeniu pragnienia
        posiadania idealnego stanika przez każdą lobbystkę, bo w ten sposób zostaniesz
        świętą, ale czy o to chodzi... Ja nie będę ci miała tego samolubstwa za złe:)
        • nanah Dotacje 02.04.09, 12:59
          Oprócz menedżera mam jeszcze inną sugestię - czy myślałaś Effuniaku o tym, żeby
          postarać się o dotacje z EU na rozkręcenie działalności? Osobiście się na tym
          nie znam, ale moja dobra znajoma zajmuje się pisaniem wniosków i mówi, że
          pieniędzy do dostania jest sporo. Mogę się jej zapytać, a jeśli chcesz,
          skontaktować ją z Tobą. Podejrzewam, że Twoje projekty można by podciągnąć pod
          innowacyjność.
          Moment na rozkręcenie biznesu jest niepowtarzalny - na fali popularności Lobby i
          JDWN, ponadto ponoć nie ma to jak zainwestować w czasach kryzysu i zarabiać tuż
          po. Szkoda, żeby Twój potencjał się zmarnował (a widzę, że już odczuwasz
          frustrację i zmęczenie).
          • beniutka_bo Re: Dotacje 02.04.09, 13:14
            Kobieta z własną działalnością gospodarczą-to też jest jeden z ważnych czynników
            przy dotacjach,chyba,ze mi na studiach głupot do łba nakładli.
            Poza tym-z czasem-nowe miejsca pracy dla osób o raczej mało obleganym
            zawodzie-krawiec?Bo teraz większość chińszczyzną trąci.
          • 987ania Re: Dotacje 02.04.09, 13:26
            Niestety z tymi funduszami wcale nie jest tak łatwo i niestety z tego
            co wiem to nie o taką innowacyjność chodzi :(
            • nanah Re: Dotacje 02.04.09, 13:52
              Ok, zaznaczam, że ja się niestety zupełnie na tym nie znam:) Jednak powiedzenie
              "nie jest tak łatwo" jest bardzo względne. Pewnie nie jest tak, że pieniądze
              można dostać od ręki. Ale przecież warto się i za taką możliwością
              dofinansowania rozejrzeć, prawda? Może jakiś specjalista od funduszy mógłby
              jednak Ewie pomóc.
          • pana.cotta Re: Dotacje 02.04.09, 16:04
            dotacje z UE o swietny pomysl :)
          • imp18 Re: Dotacje 02.04.09, 18:47
            Dotacje mają jedną poważną wadę - długo się na nie czeka, trzeba troche się namęczyć i nie masz gwarancji, że dostaniesz kasę :) Ja teraz jestem w trakcie ... w styczniu się zapisaliśmy ... przez 3 miesiące trwają szkolenia (21dni ale rozłożone w czasie) - do czerwca i potem pisanie biznesplanu i potem jakieś oczekiwanie i dopiero wiadomo czy dostaniemy kasę czy nie :)

            Są również dotacje na rozwój przedsiębiorstawa - nie wiem jak w tym wypadku to wygląda .. może wystarczy napisać biznesplan i obejdzie sie bez szkoleń..

            Ale szczerze to ja nie rozumiem ogólnie tego wszystkiego ... oczywiście nie wnikam w sytuację finansową, ale gdybym miała przepis i umiejętności na złoty biznes - taki jak ma Ewa to ja bym nawet kredyt wzięła, bo ryzyko prawie zerowe, że nie wyjdzie :)

            A do rozpoczęcia prowadzenia sklepu internetowego aż tak wiele nie trzeba. Chyba, że cały czas mowa o stacjonarnym to już inna sprawa ... ale ja bym zaczęła od internetowego nawet z 2 modelami byle by już było :) a z czasem zwiększać asortyment i "pomocników" w szyciu :P
            • kulki no to 1% podatku!! 03.04.09, 08:43
              i nie mówcie mi, że Ewa nie jest organizacją pożytku publicznego!

              ;)
              • imp18 lol ... nie wiem czy publicznego, ale napewno.. 03.04.09, 09:01
                pożytku biuściastego :)
              • jolunia01 Re: no to 1% podatku!! 03.04.09, 09:10
                JESTEM ZA!!! To naprawdę świetny pomysł. Dopiero będę się rozliczać.
                Jeśli się nie zdąży do 30 kwietnia, albo z jakichś przyczyń Effuniak
                nie może być OPP załóżmy własną organizację. I już w przyszłym roku
                będziemy mogły uświadamiać więcej osób.
                • kwiatek04 Re: no to 1% podatku!! 03.04.09, 11:29
                  Tylko, zeby przekazac 1% podatku Effuniak musialaby znalezc sie na liscie
                  organizacji pozytku publicznego :) Trzeba by najpierw zalozyc taka organizacje,
                  stowarzyszenie i dopiero pozniej wpisac ja na liste. Sama procedura stworzenia
                  organizacji troche potrwa, ale sam pomysl super ;) Tylko ze ja jako pracujaca w
                  Grecji i zwolniona z podatku nie moglabym go przekazac ;)
                  • imp18 Re: no to 1% podatku!! 03.04.09, 21:11
                    ehmm pomijając już fakt, że żeby można było być OPP trzeba najpierw wpłacić chyba jakieś 500zł wpisowego gdzies tam i takie tam :) zresztą co to tak naprawdę jest ten 1%...
            • pana.cotta Re: Dotacje 03.04.09, 20:13
              Moj chlopak i jego kumpel bardzo szybko dostali dotację :)
              Szkolenia byly, ale jak juz dostali kase. ale fakt, ze oni sie o kokosy nie
              ubiegali :)
              • imp18 Re: Dotacje 03.04.09, 21:09
                może ubiegali się z urzędu pracy (czy jakiegoś tam:P) to wtedy chyba max 20 tys jest , a w innych dotacjach można do 40 dostać i dodatkowo przez pół roku pomostowe na opłaty (teraz wynosi ono ok 1000zł) także jeżeli ktoś ma czas i cierpliwość to warto :)
                • biedrona_a Re: Dotacje 03.04.09, 21:49
                  No ja właśnie też kończę teraz szkolenie a od przyszłego tygodnia piszę biznes plan. Tylko konkurencja duża i sporo papierkologii. Ale 40 tys piechotą nie chodzi, więc warto :)
              • 987ania Re: Dotacje 04.04.09, 01:54
                Podaj województwo i program z jakiego się starali.
        • butters77 To jasne:) 02.04.09, 13:48
          > Zgadzam się z głosami, które
          > sugerują, żebyś zaczęła na większą skalę szyć te modele i rozmiary, które masz
          > dopracowane, w ten sposób zdobędziesz kapitał na poszerzenie działalności i
          > możliwość spokojnej pracy nad doskonaleniem projektów bez obaw o sprawy bytowe
          > .

          Ale o to apelujemy już od miesięcy! Ewo, uwierz, że naprawdę każda z nas
          wolałaby teraz poczekać kilka tygodni (czy nawet miesięcy!), na otwarcie sklepu
          - i wtedy kupić sobie jakiś stanik - niż te same tygodnie/ miesiące spędzić w
          nieformalnej kolejce zamówień, bez gwarancji na cokolwiek.

          Nie myl, Ewko, pojedynczych wypowiedzi z oczekiwaniami całego Lobby - to jasne,
          że zawsze zdarzy się ktoś, kto napisze: "proooszę, uszyj mi na jutro ślubny
          stanik" albo "chcę niebieski z muszelką, na sobotę!";) Ale dla nas jako
          społeczności - i jako grupy docelowej Twoich produktów - znacznie ważniejsze
          jest to, żeby sprzedaż ruszyła w sposób ZORGANIZOWANY, żeby oferta rozwijała się
          KONSEKWENTNIE - nawet, jeśli na początku będzie obejmowała tylko kilka rozmiarów
          w jednym modelu. Wiedząc, że jest jakiś plan, że start sklepu staje się realny,
          będziemy czekać cierpliwie - i przyjmować do wiadomości, że zamówienia
          indywidualne zostaly zawieszone. Potrzeba tylko TWOJEJ WŁASNEJ konsekwencji i
          Twojej własnej asertywności, żeby odmawiać impulsywnym klientkom:)

          Sama wiesz, Ewo, że ja też czekam na biustonosz od Ciebie od kilku miesięcy - i
          oficjalnie ogłaszam, że mogę czekać jeszcze pół roku, jeśli poświęcisz się
          organizacji sklepu (nawet małego, z wąską rozmiarówką na początek) - zamiast
          realizować przypadkowe zamówienia od sasa do lasa. Naprawdę, jestem pewna, że to
          jest rozwiązanie najlepsze dla nas wszystkich.
          • kotwtrampkach effuniaku kochany ;-) 02.04.09, 21:14
            butters77 napisała:

            > oficjalnie ogłaszam, że mogę czekać jeszcze pół roku, jeśli poświęcisz się
            > organizacji sklepu (nawet małego, z wąską rozmiarówką na początek)

            ja się podpisuję ;-) też poczekam.

            Nawet jak zignorujesz tworzenie sklepu i przyjdzie mi trwać w kolejce - będę
            czekać! Choćby i pół roku kolejne ;-) a co mi tam. 4 lata chodziłam w koszmarnie
            niewygodnych stanikach, od roku chodze w niewygodnych, wcześniej z 10 lat
            nosiłam takie sobie rozciągliwce zszywane po bokach. WYtrzymam.

            i oficjalnie ogłaszam, ze jak jednak otworzysz sklep
            (z 10 rozmiarami choćby i trzema wzorami) i znajdą się osoby na które nie będą
            to idealnie dopasowane staniki (a znajdą się takie, jak są niedopasowane
            panache, freye, mileny itd itp)
            będę bronić jak lew Twojego dobrego imienia!!
            (i wiem, ze nie tylko ja:-) )
            :-)
            • kuraiko Re: effuniaku kochany ;-) 02.04.09, 23:50
              ale mówimy o stacjonarnym czy internetowym??
              mnie i wiele forumek stacjonarny raczej nie ratuje :( pamiętam, że
              była mowa o tym, że ma być w Łodzi. do Łodzi z mojego miasta
              masakryczny i drogi dojazd, więc nawet przy okazji wycieczki trudno
              by było wpaść do sklepu.
              a internetowy to sama wygoda ;)
              jeśliby miał być stacjonarny, to ja nie widzę żadnych przeszkód,
              żeby miał być i internetowy.
    • melamina Re: zloty - nie żart ! 02.04.09, 14:13
      Ewa!
      Nie czytam innych postów, więc nie wiem co Ci piszą forumowiczki.
      Ja Ci powiem tak: do diabła z objazdówką, pupa w troki i do roboty!
      Zrobiłaś nam (i sobie) zajebistą reklamę!
      Mam wyraźnie większy napływ "świeżej krwi" niż przed "Nago" i nie raz i nie dwa
      pada pytanie, czy mam bieliznę pani Ewy Michalak i czy będę miała, jak już
      będzie można ją kupić.
      Więc nie rozdrabniaj się, tylko jak najszybciej uruchamiaj produkcję i ruszaj ze
      sklepem.
      Szkoda przegapić ten moment!
      Ściskam kciuki bardzo mocno.
      • antyka Re: zloty - nie żart ! 02.04.09, 16:57
        Ewa,
        ja mialam przyjemnosc Cie spotkac,
        chociaz bylo troche nerwowo z powodu mojej corki, ktora sie nagle
        rozdarla, ze chce do domu, do tatusia,
        dlatego tak sie szybko zmylam.

        Ewa, szyjesz PIEEEEKNE staniki.
        Przepiekne. I dla mnie to jasne, ze musisz na nich zarabiac,
        moim zdaniem powinnas wkrotce zostac bardzo bogata osoba.
        Z czego calego serca Ci zycze!!!

        PS. Ogladalam urywki programu JDWN - kamera Cie lubi moim zdaniem.
        Wygladasz super!
    • justyna-8 Re: zloty - nie żart ! 02.04.09, 22:02
      Ewo, znam Cię tylko z telewizji. No i z forum oczywiście. Ale
      wydajesz mi się przemiłą osobą. Nic złego na Twój temat nie
      czytałam, ale to chyba dlatego, że nie wchodziłam na wątki Effuniak
      aby się nie denerwować, że i tak nie mogę mieć tych cudnych
      stniczków.
      Mam nadzieję, że teraz jak będziesz miała więcej czasu, to ruszy
      Twój sklep internetowy. No i życzę Ci powodzenia.
      • bruxelka11 Re: zloty - nie żart ! 03.04.09, 10:16
        Ewo niestety nie miałam okazji nigdy mierzyć Twoich staników [do
        kolejki rocznej nie wpisałam się jeszcze, na zlot WARarszawski
        dotarłam po pracy jak już wszyscy sie pakowali i sprzątali :( ],
        znam Cię więc tylko z Forum i TV :) I nieustatnie marzę o bieliźnie
        od ciebie. Nie wiem co się wydarzyło i co zraniło
        straszliwie...Wydaje mi się, że większość negatywnych wypowiedzi na
        Forum wynika z tego, że dziewczyny czekają na stanik marki Effuniak
        a po nim ani widu ani słychu. :( Niespełnione długo nadzieje,
        beznadziejne oczekiwanie (przecież z tego co czytałam dziewczyny
        czekają w kolejce po kilka miesięcy i nie wiedzą kiedy przyjdzie
        termin realizacji ich zamówienia) musi rodzić frustracje, która może
        sie objawić kąśliwymi uwagami. Każdy inny sklep z bielizną obrywa o
        wiele mocniej od Forumek, za nawet kilkudniowe opóźnienie realizacji
        zamówienia, czy kiepską komunikację.
        Bardzo chciałabym, żebyś jednak uczestnicyla w Zlotach! Bez Ciebie
        Zloty byłyby smutne. Ale też chciałabym żeby wkońcu zaistniał sklep.
        Nie każdy ma szanse przyjśc na Zlot, czy przyjechac do Łodzi, żeby
        kupić bieliznę bez tej upiornej kolejki.
        Przepraszam jeśli kogoś uraziłam tym postem.
        Kocham Cię Effuniaku, ale póki co platonicznie :(
        • victoria08 effuniak, zgadzam sie:) 03.04.09, 22:25
          ogarnij to sobie na spokojnie, tez myslalam ze db byloby dla Ciebie i Twoich
          klientek jakbys ruszyla z organizacja sprzedazy w sklepie tego co masz,
          zorganizowala sobie szycie sklep sprzedaz i potem po kolei sobie dopracowywala
          rozmiarowke.
          bo te zapisy w kolejkach po pol roku dopominanie sie, nieodbieranie telefonow to
          ani dla nas ani dla Ciebie nie sa mile.
          no i jak sama piszesz ekonomicznie to sie nie oplaca. a zeby biznes rozkrecic to
          kasa potrzebna badzmy szczere.

          co do dotacji ktoras tu pisala - dla oficjalnie bezrobotnych sa prostsze i
          szybsze dotacje na start z urzedow pracy:)

          pozdrawiam serdecznie Ewo i sorki jesli urazilam slowami w galerii. poznalam Cie
          na zywo i wiem ze jestes ciepla zywiolową osobą.
          jednoczesnie mysle ze poswiecanie sie nie ma sensu. spelniaj swoja misję
          jednoczesnie tak zeby Ci sie to oplacalo:) wtedy wszyscy beda zadowoleni i Ty tez:)
          zreszta zrobisz jak uwazasz:) ja na gdanski zlot nawet juz nic nie zamawialam;)
          jesli przyjade do dla Ciebie, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka