Dodaj do ulubionych

Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? DOWOD!

15.04.09, 19:53
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1749044,2,1.html
Jedna z forumek udostepnila swoje zdjecia sprzed kuracji stanikowej :)

Pierwsze dwa zdjecia zostaly zrobione w maju 2007 (zwykly stroj kapielowy i
Freya Drew z miseczkami na fiszbinie). Ostatnie zdjecie jest aktualne (Eloni
Occassions Basque). Modelka twierdzi, ze od tamtej pory zbytnio nie schudla
(wagowo).

Dziewczyny i co myslicie? Warto inwestowac w bielizne? Jesli brakuje Wam
argumentow do przekonania kolezanki, mamy, siostry - pokazcie te fotke.
Obserwuj wątek
    • akna Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:02
      Niezłe niezłe, aczkolwiek boję się komentarzy - ja nie chcę mieć
      takich dużych cycków ;-)
      • limonka_01 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:11
        akna napisała:

        > Niezłe niezłe, aczkolwiek boję się komentarzy - ja nie chcę mieć
        > takich dużych cycków ;-)

        Odpowiedź: wolisz duży brzuch i brak talii?
        • akna Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:26
          Dziękuję za kontrargumet ;-)
    • martvica Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:17
      Wooooow... opadła mi szczęka. Świetny przykład, chociaż mogę się założyć że
      padną hasła 'to nie ta sama osoba' albo 'na pewno miała operację' ;)
      • imp18 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:53
        hmmm może i tak, ale na fotkach widać, że ma biust tylko masakrycznie spłaszczony i rozsmarowany :) no ale z drugiej strony ja już nie patrze na to tak jak osoba "nieuświadomiona" :)
    • kuraiko Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:25
      dobry przykład, ale ja u siebie już nie wierzę w migrację :P
      • derenka Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:36
        Extra! To 1sze zdjęcie to po prostu jest z sytuacja, gdzie piersi są tak
        obwisłe, ze az lezą na brzuchu wspoltworzac go wizualnie niestety.Ostatnie
        zdj-rewelka!!gratulacje
      • martvica Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:38
        U mnie migracja była niewielka, ale też nigdy nie nosiłam drastycznie złych
        staników.
        martviczka.fotosik.pl/albumy/554992-16.html
        Tu rozmiar za duże w obwodzie i miska też ciut za mała, nie pamiętam czy to
        Avowe (znaczy z Avy) 75C czy D. Trochę się spłaszczałam ;)
        Nie zmigrowałam jakoś specjalnie, ale ze dwa cm mi w tym biuście przybyło :)
        • kuraiko Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 23:34
          no właśnie moje też nie miały szczególnie za małych misek i za
          szerokich obwodów, nie nosiłam push-upów, może to dlatego...
          ale nie wierzę, żeby nawet "effuniak" mi coś powiększył ;)
    • la_parisiene Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:36
      Mnie dzisiaj w przekonywaniu rodziny pomogły filmiki z Effuniakiem :)
      Ale nadal nie umiem namówić do ścisłego obwodu :(
    • aksanti W O W! : D 15.04.09, 20:50
      Z A M A R Ł A M. . . . .

      Niestety do moich małobiuściastych (mama, koleżanki)to nie przemówi- albo stwierdzą- 'dobrze, że nie mamy takich dużych/problematycznych biustów..'
      ale ja się tym zajmę, że pójdą grzecznie na bra-fitting;p
      -----
      Ja + poczta gazetowa/ to się gryzie;P
    • magdalaena1977 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 20:53
      co za horror to pierwsze zdjęcie !

      ale przykłady pokazują też , jak ważny jest dobór odpowiedniego stroju
      kąpielowego. A konia z rzędem temu, kto znajdzie strój uszyty tak jak gorset na
      trzecim zdjęciu. - tj. jednoczęściowy, z wyodrębnionymi miseczkami i fiszbinami.

      A modelka jest ta sama, bo pieprzyki się zgadzają.
      • malagracja Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 21:01
        Srój kąpielowy "Effuniak" (moze kiedys :P marze :P )
      • limonka_01 gorset Elomi 15.04.09, 21:11
        magdalaena1977 napisała:

        > kąpielowego. A konia z rzędem temu, kto znajdzie strój uszyty tak jak gorset na
        > trzecim zdjęciu. - tj. jednoczęściowy, z wyodrębnionymi miseczkami


        Proszę bardzo:
        w polskim Biel.com
        www.biel.com.pl/offer/polgorsety/elomi_(goddess)_serena_8202
        lub brytyjskiej Clara-olivia.com
        www.clara-olivia.com/productDetails.asp?productID=627
        na eBay też bywają
        • mrb62 Re: gorset Elomi 15.04.09, 23:25
          Ale Magdalence chodziło chyba o strój plażowy uszyty podobnie jak gorset, a nie
          o gorset jako taki...
          • magdalaena1977 Re: gorset Elomi 16.04.09, 15:48
            zdecydowanie strój kąpielowy
        • lirio Re: gorset Elomi 16.04.09, 09:21
          limonka_01 napisała:

          > magdalaena1977 napisała:
          >
          > > kąpielowego. A konia z rzędem temu, kto znajdzie strój uszyty
          tak jak gor
          > set na
          > > trzecim zdjęciu. - tj. jednoczęściowy, z wyodrębnionymi
          miseczkami

          Mam taki strój kąpielowy! muszę zrobić zdjęcie. Nie uwierzysz z
          jakiej firmy - kupiłam za 35zł na allegro nówkę triumpha. Jakaś
          wyprzedaż niemickich zasobów. Kolor ma okrutnie paskudny - extra
          różowy ;), ale miseczki są super nie pamiętam rozmiarówki ale
          kupiłam chyba rozm. odzieżowy 40 z miską E. Do tego ma regulowane
          ramiączka. Dla mnie cudo.
          Jest jeszcze coś takiego:
          www.allegro.pl/item591236586_triumph_a_touch_of_africa_ow_braz_48c_z_gorsetem.html
          Jak wywaliłam z dzikim zadowoleniem wszystkie staniki triumpha, tak
          tego się nie pozbędę ;)
      • m.mada Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 21:13
        Może nie zupełnie tak jak gorset, ale mają wyodrębnioną część stanikową:
        www.bravissimo.com/products/swimwear/swimsuits/fantasie/halterneck-swimsuits/fsc1-details.aspx
        www.bravissimo.com/products/swimwear/swimsuits/panache/swimsuits/ps11-details.aspx?colour=Black%2fFuchsia
        www.bravissimo.com/products/swimwear/swimsuits/kalyani/halterneck-swimsuits/ks33-details.aspx
        wiem, że są też stroje z wbudowanym stanikiem, ale teraz nie mogłam znaleźć
        • magdalaena1977 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 15:52
          m.mada napisała:

          > Może nie zupełnie tak jak gorset, ale mają wyodrębnioną część stanikową: (...)
          > wiem, że są też stroje z wbudowanym stanikiem, ale teraz nie mogłam znaleźć
          Znam te modele, ale prawie robi wielką różnicę. Bo większość z nich ma te
          miseczki wszyte w materiał opinający ciało - i materiał ma tendencję do
          napinania się i niwelowania różnicy między biustem a brzuchem. Tak jak Freya na
          drugim zdjęciu.
          Tak jak np. Grace czy Panache Illusions, które mam.

          Ten wygląda bardziej obiecująco, ale takiego kroju jak w gorsecie nie ma :-(
          www.bravissimo.com/products/swimwear/swimsuits/ballet/control-swimsuits/bw05-details.aspx
      • marciasek Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 12:08
        no a brytyjskie stroje frei, panache, fantasie i innych firm? Przecież one
        właśnie mają miseczki na fiszbinach i co więcej są nawet dostępne w Polsce...
    • urkye Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 21:20
      Chyba kojarzę modelkę... ;) Niezła różnica:D Wydaje się, jakby ostatnie zdjęcie
      było robione po operacji plastycznej;)) Chociaż jeszcze lepsze byłoby porównanie
      w stanikach-wiadomo jak spłaszczają stroje jednoczęściowe;)
      Co do pytania: jasne, że warto inwestować w bieliznę! :D Co prawda dysponuję
      mniejszym rozmiarowo biustem niż modelka, ale tez zauważyłam duuuużą poprawę u
      siebie:)
    • bathilda Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 21:45
      Mój mąż powiedział, że to ściema i że żaden facet nie uwierzy że to ta sama
      kobieta i że nie przeszła żadnych operacji plastycznych.

      Fantastyczny przykład dlaczego jednak najlepsza inwestycja to inwestycja w siebie ;)
      • kuraiko Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 23:51
        hmmm a jednak pomyślałam i moim zdaniem bardziej adekwatne byłoby
        porównanie w stanikach, a nie w strojach ;) no bo te stroje nie
        porównywalne, zwłaszcza pierwszy. co do drugiego to w ogóle fiszbin
        nie widać (aż nie mogę uwierzyć że tam są). w każdym razie większość
        z nas jakby założyła prosty strój bez wyodrębnionej części na biust
        pewnie wyglądałaby podobnie, czyli moim zdaniem gorzej niż nawet w
        nie do końca dobranym staniku. a faceci to się nie znają, dla mnie
        logiczne, że w takim stroju jak pierwszy cudów nigdy nie będzie i
        nawet w tamtym okresie nawet w starym staniku dziewczyna ze zdjęcia
        wyglądałaby o wiele lepiej.
    • joannea Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 22:54
      tez kojarze modelke ;) i chwala Jej za to, ze przygotowala takie zestawienie.
      Wrazenie jest powalajace, i bankowo nawrocil legiony ;)
    • daslicht Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 15.04.09, 23:22
      A jaki rozmiar nosi modelka? Jak jej przemigrowało?
    • madzioreck Oooooo :) 15.04.09, 23:58
      No nie da się ukryć, że robi wrażenie... tylko czy nie posypią się zaraz
      komentarze, ze to jakiś fotoszop ;)
      • arkac123 Re: Oooooo :) 16.04.09, 08:40
        Mój mąż jest widocznie bardzo uświadomiony, bo spojrzał na zdjęcia i stwierdził, że to normalne i oczywiste przy różnych rodzajach bielizny;).
    • mauzonka Niesamowite porównanie! 16.04.09, 09:29
      Jestem pod MEGA-wrażeniem tego zestawienia. Zajegenialne narzędzie stanikowego uświadomienia. Swoją drogą, gorset z ostatniego zdjęcia leży wyjatkowo korzystnie!
    • myszanka_88 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 10:11
      Powalająca zmiana! Nawet jeśli efekt utrzymywałby się tylko w gorsecie, to warty
      jest każdych pieniędzy. :)
      • fraulein logicznie i anallitycznie 16.04.09, 10:16
        jako historyczka badajaca na codzien zrodla historyczne powiem tak. zeby ta
        przemiana była wiarygodna trzecie zdjecie powinno byc wykonane w kostiumie
        kapielowym. te trzy zdjecia nie pokazuja przemiany dziewczyny, tylko co dobry
        gorset potrafi zrobic z niezgrabna kobieta. jako biusciasta historyczka
        protestuje przeciwko takiemu manipulowaniu zrodlami :)
        • emka71 Historycy wszystkiego się czepią... 16.04.09, 10:48
          Nikt nie chce w tej notce udowadniać, że poprawiło się ciało jako takie, w takim
          stopniu, jak widać.

          Wyraźnie jest napisane - że warto nosić dobrą bieliznę - nic ponad to :)
          Niewątpliwie zdjęcia wykazują, że warto.

          Pierwsze dwa zdjęcia w ogóle z rozjechanym i zniszczonym biustem (popatrz, na
          pierwszym zdjęciu pod pachą widać, że biust tej dziewczyny biegnie sobie dalej
          radośnie fałdką w kierunku łopatek), ostatnie zdjęcie z biustem już w jakimś
          stopniu naprawionym (ale rzecz jasna - nie wiadomo, w jakim stopniu).
          No i do tego: pierwsze zdjęcie właściwie bez bielizny, drugie - z biustem
          podtrzymanym miernie, trzecie - z właściwie dobranym rozmiarem miseczki i chyba
          dość dobrym obwodem, bo biust się trzyma na miejscu.

          Więc wykazano, że dobra bielizna zmienia nasz wygląd - nawet dla kobiet o bardzo
          zniszczonych biustach - a w to te kobiety przeważnie nie chcą wierzyć, mówiąc
          "eeetam, mi to już tylko operacja może pomóc".
          To jest nieprawda i dobrze dobrana bielizna robi cuda - jak widać :)

          Jakoś kobiety nie mają żadnych wahań, nakładając sobie na twarz spore warstwy
          kolorowych kosmetyków, mających doraźnie poprawić ich wygląd, nie mają oporów
          przed farbowaniem włosów, za to mają opory przed noszeniem odpowiedniej
          bielizny, wykręcając się "taka już jestem i nie ma co się oszukiwać".
          Dla mnie to nielogiczne.
          • dwa_przecinki Re: Historycy wszystkiego się czepią... 16.04.09, 11:03
            > Więc wykazano, że dobra bielizna zmienia nasz wygląd - nawet dla kobiet o
            bardzo zniszczonych biustach - a w to te kobiety przeważnie nie chcą wierzyć, mówiąc
            > "eeetam, mi to już tylko operacja może pomóc".
            > To jest nieprawda i dobrze dobrana bielizna robi cuda - jak widać :)

            > Jakoś kobiety nie mają żadnych wahań, nakładając sobie na twarz spore warstwy
            kolorowych kosmetyków, mających doraźnie poprawić ich wygląd, nie mają oporów
            przed farbowaniem włosów, za to mają opory przed noszeniem odpowiedniej
            bielizny, wykręcając się "taka już jestem i nie ma co się oszukiwać".
            > Dla mnie to nielogiczne.

            dokleić to do wątku z perełkami!!
          • kuraiko ale przecież nikt nie nosi kostiumu jako bielizny! 16.04.09, 23:14
            tak jak pisałam wcześniej - większość z nas by w takim kostiumie jak
            pierwszy wyglądała fatalnie. dlatego to porównanie nie jest
            miarodajne.
            • maheda Ale dlaczego miałby ktoś tak chodzić? 16.04.09, 23:17
              Tu chodzi TYLKO i wyłącznie o pokazanie na zdjęciu, ze można dobrze wyglądać
              nawet z bardzo zniszczonym biustem.
              Dlatego porównanie jest bardzo miarodajne.
        • joannea Re: logicznie i anallitycznie 16.04.09, 11:36
          jako historyczka badajaca na codzien wizualne reprezentacje powiem tak: to nie
          ma byc dokumentacja naukowa migracji ani innych takich, ale przyklad na to, jak
          dobrze dobrana bielizna zmienia sylwetke. Jako byly dziennikarz dodam, ze to
          naprawde dobrze opracowany material dla przecietnego "ogladacza". Przeciez nikt
          nie potraktuje tych fot jako materialu naukowego ;)
          • felisdomestica Re: logicznie i anallitycznie 16.04.09, 12:14
            Jako biolog naukowiec powiem tak: aby wykazać zmianę figury należałoby sfotografować modelkę dokładnie w tym samym stroju i dodatkowo zważyć i zmierzyć, aby wykluczyć schudnięcie. Te zdjęcia mogą udokumentować jedynie, że dobrana bielizna zmienia wygląd, ale udowodnią, że modeluje na stałe figurę. W komentarzach pojawiły się uwagi o migracji, więc część forumek zrozumiała to jako ilustrację wpływu dobrej bielizny na zmianę (poprawę) figury. A tego te zdjęcia nie udowodnią :-).
            A różnica, tak czy inaczej, jest szokująca...wygląd w gorsecie wspaniały!
    • anulka_00 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 10:50
      OOOO rany. W szoku jestem że zmiany są aż takie. Naprawde niebo a
      ziemia. To zdjęcie na prawdę przekonuje :)
      • fraulein Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 13:07
        Mnie nie przekonuje. Albo powinny byc dwa zdjecia w kostiumie: stare i nowe,
        albo zdjecia w zlym i dobrym gorsecie. A tak to jak porownywac malucha z
        mercedesem zeby pokazac ze lepiej kupic mercedesa
        • ania.kar Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 13:17
          Tylko, że niektóre kobiety nie zdają sobie sprawy z tego, że bielizna może coś u
          nich jeszcze poprawić i twierdzą, że duży biust musi wisieć, bo tylko młody czy
          sztuczny sterczy. Nigdy nie miały dobrej bielizny i te zdjęcia może właśnie
          takie osoby przekonają, tak jak to już pisała 'emka71'
        • emka71 W sumie nie musi :) n/t 16.04.09, 13:47
        • pierwszalitera Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 13:55
          fraulein napisała:

          > Mnie nie przekonuje. Albo powinny byc dwa zdjecia w kostiumie: stare i nowe,
          > albo zdjecia w zlym i dobrym gorsecie. A tak to jak porownywac malucha z
          > mercedesem zeby pokazac ze lepiej kupic mercedesa

          Ale to chyba logiczne, że lepiej mieć mercedesa? Właśnie o to chodzi. Być może w środku siedzi ta sama kobieta, z tym samym ciałem, tego na podstawie zdjęć nie da się stwierdzić, ale mercedes (bieliźniany) jest o wiele lepszą oprawą od malucha. Oczywiście w jednym i drugim da się przemieszczać, ale w mercedesie robi się lepsze wrażenie. ;-)
          • kotwtrampkach Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 21:58
            pierwszalitera napisała:
            > Oczywiście w jednym i drugim da się przemieszczać, ale w mercedesie rob
            > i się lepsze wrażenie. ;-)

            tak, tak, tak!
            :-)
          • selvermane Re: Mnie nie przekonuje. 25.04.09, 15:52
            Popatrzyłam i wg mnie to te zdjecia przekazuja "przestancie nosic na codzien pod
            bluzki kostiumy kapielowe" albo "a ja plywam w gorsecie". Jak boniedydy. Trzeba
            pamietac, ze w sieci po jakims czasie kazda fotka zaczyna zyc niezaleznie od
            celu, w jakim ja zrobiono.

            Jakby na fotce nr 3 byl dopasowany, fiszbinowaty i podtrzymujacy kostium
            kapielowy to by to mialo sens serii. A tak to moja reakcja na pierwszy rzut oka
            byla "slicznie, slicznie, tylko co, plywanie trzeba rzucic?"

            (jak wreszcie znajde wwym. kostium to pstrykne sobie fotke w nim i w aktualnie
            posiadanym przyplaszczaczu adidasa, ale na razie nie zdolalam zlokalizowac
            czegos odpowiedniego)
            • agafka88 Re: Mnie nie przekonuje. 25.04.09, 16:30
              elvermane napisała:

              >
              > Jakby na fotce nr 3 byl dopasowany, fiszbinowaty i podtrzymujacy kostium
              > kapielowy to by to mialo sens serii.

              Tu masz porównianie innej modelki w przypłaszczaczu i w dobrym kostiumie.
              kliknij dalej, to będzie więcej zdjęć:
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1754935,2,3.html
              A tu dowod na migrację:
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1760777,2,1.html
              • wwwwiedzma Re: Mnie nie przekonuje. 25.04.09, 21:20
                Kurcze, te zdjęcia nawrócą każdego! Porównanie jest niesamowite, tzn. nie ma
                żadnego porównania! ;)
        • anetaw2 Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 14:07
          >Albo powinny byc dwa zdjecia w kostiumie: stare i nowe,
          albo zdjecia w zlym i dobrym gorsecie.>

          tez tak myślę, choć przyznam że mimo rożnych strojów i tak widać różnice w
          kondycji biustu
        • agafka88 Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 14:16
          fraulein napisała:

          > Mnie nie przekonuje. Albo powinny byc dwa zdjecia w kostiumie: stare i nowe,
          > albo zdjecia w zlym i dobrym gorsecie. A tak to jak porownywac malucha z
          > mercedesem zeby pokazac ze lepiej kupic mercedesa

          Nie rozumiesz, że właśnie o to chodzi? Pokazujemy malucha (złą bieliznę) i
          mercedesa (dobrą bielizną) i zachęcamy do zakupu mercedesa (dobrej bielizny)
          • emka71 W sumie im mniej kobiet w mercach... 16.04.09, 14:20
            ...tym większy budzą one podziw wśród płci męskiej!

            Czy my aby nie powinnyśmy zamknąć forum oraz własne buzie, żeby przestać
            zachęcać kobiety w maluszkach do przesiadki na mercedesy? :D
            • agafka88 Re: W sumie im mniej kobiet w mercach... 16.04.09, 14:26
              też się ad tym zastanawiałam :D
            • ava.adore Re: W sumie im mniej kobiet w mercach... 16.04.09, 14:28
              Nie powinnyśmy. Kobiety jeżdżą w mercach dla własnej wygody, a nie żeby się za nimi jak najwięcej facetów oglądało, więc nie przeszkadza im, że pół miasta też jeździ w mercach. Ba, miasto, w którym połowa kobiet jeździ w mercach musi być o wiele fajniejszym miejscem od miasta, w którym mercami przemieszczają się tylko biusty silikonowe/młode i jędre/zasamochodowane przez faceta, nespa? ;)))

              A poprawa w wyglądzie modelki po prostu wstrząsająca. Bomba i tyle :)
              • fraulein spokojnie 16.04.09, 15:06
                Koleżanki spokojnie. Mi chodzi o to, że w gorsecie widać różnicę w stosunku do
                kostiumu kąpielowego, który z piersi robi placki. I to żadna sztuka, nawet ślepy
                różnice zobaczy. Jeśli modelka pokazałaby różnice w kostiumie kiedyś i dziś, jak
                migrował jej biust w ciągu tych dwóch lat to bym się nie czepiała. A nie chodzi
                o jazdę mercedesem, tylko wygląd dwóch zupełnie innych klas, wielkości itp, itd.
                Jak zobaczę zdjęcie modelki w gorsecie i w kostiumie zrobione tego samego dnia,
                to też będę się zachwycać, że lepiej mieć piersi w miskach niż przylizane lajkrą :)
                • emka71 cóż 16.04.09, 15:20
                  > Jeśli modelka pokazałaby różnice w kostiumie kiedyś i dziś, jak
                  > migrował jej biust w ciągu tych dwóch lat to bym się nie czepiała.

                  Zdjęcia nie miały na celu pokazania migracji, tylko różnicy w wyglądzie dwa lata
                  temu w źle dobranych ciuchach i obecnie, czyli dwa lata później, w dobrze
                  dobranym staniku. Nie gorsecie, bo ten gorset nie opina modelki, tylko trochę
                  jej odstaje od skóry, ale właśnie w staniku.
                  Kobieta dwa lata temu wyglądała przeważnie jak po lewej, w zielonym stroju,
                  obecnie przeważnie wygląda jak po prawej.

                  > Jak zobaczę zdjęcie modelki w gorsecie i w kostiumie zrobione tego samego
                  > dnia, to też będę się zachwycać, że lepiej mieć piersi w miskach niż
                  > przylizane lajkrą :)

                  No to pech - nie zobaczysz.
                  :) Modelka miała gorset na sobie tylko przez tę chwilę do zdjęć.
                  • mam_to_w_nosie Re: cóż 16.04.09, 15:39
                    emka71 napisała:

                    > Kobieta dwa lata temu wyglądała przeważnie jak po lewej, w zielonym stroju,
                    > obecnie przeważnie wygląda jak po prawej.

                    Hmm, nie byłabym taka pewna, jakby jej wtedy założyć zamiast rozsmarowującego
                    kostiumu stanik lub gorset (nawet źle dobrany, ale z wyodrębnionymi miskami)
                    to nie wyglądałaby jak w tym kostiumie. Pewnie wyglądałaby gorzej niż obecnie,
                    ale nie tak dramatycznie. I odwrotnie, jakby jej teraz założyć ten sam kostium,
                    to też by biust nie wyglądał tak pięknie jak w gorsecie tylko zostałby skutecznie
                    "rozplaskany" przez lycre.
                    • emka71 Re: cóż 16.04.09, 16:10
                      mam_to_w_nosie napisała:

                      > jakby jej wtedy założyć zamiast rozsmarowującego
                      > kostiumu stanik lub gorset (nawet źle dobrany, ale z wyodrębnionymi miskami)
                      > to nie wyglądałaby jak w tym kostiumie. Pewnie wyglądałaby gorzej niż obecnie,
                      > ale nie tak dramatycznie.

                      Pytanie do Ciebie za piętnaście punktów - gorset w jakim rozmiarze mogłaby sobie
                      założyć ta kobieta dwa lata temu, mieszkając w Polsce?

                      To, co dla Ciebie TERAZ jest oczywiste, wcale nie było takie oczywiste WTEDY...
                      • mam_to_w_nosie Re: cóż 16.04.09, 20:34
                        Nie wiem w jakim rozmiarze, pewnie w niedopasowanym albo w żadnym, co nie zmienia
                        faktu, że na zdjęciach porównane są elementy nieporównywalne.
                        • emka71 Re: cóż 16.04.09, 20:47
                          Owszem, porównywana jest TA SAMA kobieta, w różnych rzeczach na sobie.
                          Wg mnie jest to wystarczająco porównywalne.
                          Widać jak na dłoni, że noszenie odpowiedniej bielizny bardzo poprawiło jej wygląd.

                          To, że ktoś chciałby zobaczyć dowód zupełnie czego innego, nie zaprzecza
                          prawdziwości potwierdzenia tezy z pierwszego postu. :-)

                          EOT z mojej strony.
                          • kuraiko zapytam (znowu...) 16.04.09, 23:20
                            a widziałaś jakąkolwiek kobietą noszącą na co dzień tego typu strój
                            kąpielowy jako bieliznę?
                            bo tu moim zdaniem "odpowiednia bielizna" występuje jako
                            przeciwwstawienie dla zwykłego nieatracyjnego kostiumu kąpielowego.
                            co ma piernik do wiatraka. kostium kąpielowy to nie jest to samo co
                            stanik.
                            dziewczyny mają rację w tym co piszą wyżej.

                            ja bym raczej to określiła jako porównanie "jaki krój lepiej nosić",
                            i że lepiej wybierać strój o kroju podobnym do tego gorsetu niż
                            bezfiszbinowca bez miejsca na biust. a nie "noszenie odpowiedniej
                            bielizny"
                            • maheda Re: zapytam (znowu...) 16.04.09, 23:22
                              kuraiko napisała:

                              > ja bym raczej to określiła jako porównanie "jaki krój lepiej nosić",
                              > i że lepiej wybierać strój o kroju podobnym do tego gorsetu niż
                              > bezfiszbinowca bez miejsca na biust. a nie "noszenie odpowiedniej
                              > bielizny"

                              Nikt Ci nie broni założyć wątek pod tym właśnie tytułem, z własnymi zdjęciami i
                              przemyśleniami :-)

                              Osobiście jestem bardzo ciekawa Twojego materiału, mam nadzieję, że szybko się
                              pojawi :-)
                            • agafka88 Re: zapytam (znowu...) 16.04.09, 23:25
                              kuraiko napisała:

                              > ja bym raczej to określiła jako porównanie "jaki krój lepiej nosić",
                              > i że lepiej wybierać strój o kroju podobnym do tego gorsetu niż
                              > bezfiszbinowca bez miejsca na biust. a nie "noszenie odpowiedniej
                              > bielizny"

                              Nie wiem czy zauważyłaś, ale drugi z kostiumów MA fiszbiny
                            • limonka_01 nie masz się co czepiać 16.04.09, 23:58
                              Jeżeli mamy być aż tak drobiazgowi, to wyobraź sobie, że pierwsza fotka jest bez
                              ubrania lub w niedobranym staniku, aby pokazać jaki był punkt startowy w czasach
                              gdy lobby raczkowało, a sklepy nie kwapiły sie z zamawianiem sensownych
                              rozmiarów. Zdjęcie środkowe to pierwsze eksperymenty. Zdjęcie trzecie, to blisko
                              optymalnego rozwiazania.

                              BTW. A Ty Kuraiko masz swoje zdjęcia z początku drogi stanikowej, ze środka i
                              teraz? Są w tej samej bieliźnie. Nie? To NIE KRYTYKUJ INNYCH.
                              • kuraiko Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 00:54
                                sorry, ale nigdy by mi nie przyszło do głowy porównywać zdjęcia w
                                fatalnym kostiumie kąpielowym ze zdjęciem w dobrze dobranym staniku.
                                jak tego nie rozumiecie i nie pojmujecie, że takie porównanie jest
                                bezsensowne to mi bardzo przykro :P
                                i to wcale nie ja pisałam, że dobrze by było aby były w tej samej
                                bieliźnie, tylko że w tym samym rodzaju, tzn albo same stroje albo
                                same gorsety/staniki.
                                i ja tu nie "krytykuję" autorki zdjęć, ale sposób podania tych zdjęć
                                i to co niby mają obrazować.
                                co innego jakby była pokazana osoba w t-shircie bez stanika, a potem
                                w tym gorsecie - to rozumiem. nota bene to luźna bluzka nie
                                spłaszcza tak jak kostium kąpielowy takiego typu jak ten pierwszy.
                                (bo do jasnej ch..... też nosiłam taki jeszcze w zeszłym roku aż
                                stwierdziłam, że dłużej tak się nie pokażę publicznie. ale i tak
                                moje niedobrane staniki wyglądały o wiele lepiej niż ten kostium)


                                jeśli nadal nie rozumiecie o co lata, to widzę tu wielkie klapki na
                                oczach i totalny mur
                                • eponak Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 01:18
                                  Brawo kuraiko :P Przeczytaj tytuł jaki został nadany pierwszemu postowi i
                                  pomyśl: o jaką to dobrą bieliznę chodzi i która ma być tą złą... Ewentualne
                                  dodatkowe zmiany in plus w czasie dwóch lat noszenia dobrze dobranej bielizny to
                                  dodatek, który został sam z siebie roztrząśnięty przez wypowiadające się. A ile
                                  kobiet nosi takie ubrania jak na zdjęciu nr 1 i 2, bo uważa że nie ma co
                                  pokazać, bo ich biust tak już ma i nie da się z nim nic zrobić? Że po
                                  wykarmieniu dzieci, po okresie młodzieńczym muszą się z tym pogodzić? Ewolucja
                                  tutaj to nie migracja, a dbałość o noszone ubrania. Chyba proste?
                                  • kuraiko Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 01:38
                                    no właśnie myślę i myślę i jakoś nie może mi wejść do tego tępego
                                    łba, że wiele kobiet nosi na codzień strój kąpielowy, bo jeśli
                                    prześledziłam tok rozumowania niektórych osób, to "źle dobrana
                                    bielizna" to te nieszczęsne dwa stroje kąpielowe. owszem, są źle
                                    dobrane, ale to nie jest bielizna, jaką nosi się na codzień, tylko
                                    strój kąpielowy używany przez przeciętną polkę kilka razy w miesiącu
                                    (albo rzadziej).
                                    "ile kobiet nosi takie ubrania" - ubrania czy stroje kąpielowe?
                                    jeśli stroje, to zapewne wiele, ja sama taki nosiłam, no ale mimo że
                                    mój biust wyglądał źle, to w staniku wyglądał o wiele lepiej ;) to
                                    przecież normalne. ubrania? nie wiem o jakie ubrania chodzi -
                                    spłaszczające klatkę piersiową? z lycry?
                                    aha i zachodzę w głowę ile to kobiet wybierze jako alternatywę
                                    noszenie gorsetu na basen :DDDDDDD

                                    nie mogę znaleźć powiązań między zdjęciami. pokazywane osobno w
                                    innym kontekście są znakomitą ilustracją - jakich strojów nie
                                    powinny nosić kobiety z dużym biustem, jak wygląda się w dobrze
                                    dobranym staniku/gorsecie. ale co łączy pierwsze i trzecie zdjęcie
                                    to nie wiem, bo one nie stanowią dla siebie żadnej alternatywy.
                                    zwłaszcza jeśli dodamy do tego podkreślany kilka razy fakt, że nie
                                    chodzi tu o migrację itp.
                                    • agafka88 Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 01:52
                                      kuraiko napisała:


                                      > "ile kobiet nosi takie ubrania" - ubrania czy stroje kąpielowe?
                                      > jeśli stroje, to zapewne wiele, ja sama taki nosiłam, no ale mimo że
                                      > mój biust wyglądał źle, to w staniku wyglądał o wiele lepiej ;) to
                                      > przecież normalne. ubrania? nie wiem o jakie ubrania chodzi -
                                      > spłaszczające klatkę piersiową? z lycry?

                                      Kuraiko, kostium kąpielowy to TEŻ bielizna. I mogę Ci zaświadczyć, że podobne efekty do tego kostiumu (masakryczne spłaszczanie) dają na dużych i barzo dużych biustach zwykłe staniki, które noszą kobiety na co dzień - obserwuję to co 2 tygodnie na cyklicznym dopasowaniu w Lublinie - własnie takie staniki dużo kobiet nosi - bez fiszbin, elastyczne, masakrycznie spłaszczające biust. Tak więc gdybyś miała trochę więcej doświadczenia w "biustach na żywo", to wiedziałabyś, że niestety to zdjęcie przedstawia to, co realnie kobiety robią z biustem. Tak więc wyobraź sobie proszę zamiast lycrowego kostiumu bez fiszbin lycrowy/elastyczny stanik bez fiszbin i przestań roztrząsać ten wątek.

                                      Jedna z pań wczorajszego dopasowania była zdziwiona, że naprawdę może mieć biust z podniesiony przodu, oddzielone od siebie piersi, które nie leżą na brzuchu i że ujawnia się talia. Gdybym mogła zrobić jej zdjęcia przed i po, to zobaczyłabyś dokładnie taki obrazek jak pokazane tu zdjęcia. Te zdjęcia mogą pomóc komuś, poza tym uszanuj to, że ktoś zechciał się pokazać publicznie, żeby uświadamiać nowe osoby.

                                      Jeżeli uważasz, że zdjęcia są złe, to jak słusznie powiedziały dziewczyny, daj swoje zdjęcia w dobrym i złym staniku, to wtedy ocenimy przemianę.
                                      • kuraiko Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 02:55
                                        "Jeżeli uważasz, że zdjęcia są złe, to jak słusznie powiedziały
                                        dziewczyny, daj swoje zdjęcia w dobrym i złym staniku, to wtedy
                                        ocenimy przemianę. "

                                        ale te zdjęcia są anonimowe :PPP poza tym na mnie raczej by nie było
                                        widać przemiany w stanikach. co innego w stroju kąpielowym bez
                                        fiszbin i staniku - porównywalnie do tych mimo że biust mniejszy

                                        ok już się nie kłócę "o złote gacie" bo to naprawdę nie ma sensu.
                                        wyraziłam swoje zdanie i go nie zmienię, nie widzę
                                        potrzeby "pokazywania swoich zdjęć", bo to nie chodzi o same
                                        zdjęcia, ale o ich zestawienie i komentarz.
                                        • eponak Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 03:09
                                          Jeden z tych strojów ma fiszbiny.
                                          Zestawienie ma mówić: warto dobierać swoją bieliznę. Komentarz wiele osób
                                          dorobiło sobie we własnym zakresie. Komentarz z pierwszego postu - czytelny. I
                                          rozumiem, że Ciebie nie przekonuje potrzeba noszenia dobrej bielizny :) Co kto
                                          lubi ;)
                                    • eponak Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 02:30
                                      Cholera, chwilowa niedyspozycja forum skasowała mi odpowiedź :D

                                      Efekt stroju kąpielowego możesz zobaczyć nie tylko u kobiet ubranych w rzeczony
                                      strój, ale i noszących stanik. Szczególnie u starszych, albo takich które
                                      karmiły l/lub mają duży biust. Z miejsca zrobiłabym sobie zdjęcie w tzw
                                      "sportowym" staniku, który dawał mi efekt zdjęcia nr 1 (ma fiszbiny i jest
                                      stanikiem), ale niestety po pół roku noszenia dobrej bielizny efekt nie jest już
                                      tak spektakularny jak wtedy. Mam zapewne młodszy od Twojego biust, bezdzietny,
                                      bezporodowy, a pełno było na nim rozstępów i jak tylko się zaczynał tak prawie
                                      natychmiast się kończył. Takie dwa płaskie placki, jak u kobiet z jakiegoś
                                      plemiona. Nosiłam również tzw lepsze staniki (usztywniane, ale bez gąbki), które
                                      jako tako podtrzymywały biust. Ale w miękkich wszystko się mi wylewało mimo
                                      obecności fiszbiny - były dramatycznie za krótkie, więc tłuszcz się po prostu
                                      przez nie przelewał w stronę brzucha.
                                      Co więcej - ten strój kąpielowy niekoniecznie musi przypłaszczać pierś lycrą, po
                                      prostu siła natury ściąga ją do brzucha. I uważam, że strój kąpielowy należy
                                      wybierać równie starannie, jak stanik. Zdjęcie nr 2 to strój z wbudowanym
                                      stanikiem - efekt niewiele lepszy niż nr 1. Dobór stroju kąpielowego dla
                                      zniszczonego i cięższego biustu to problem, do którego trzeba podejść jak do
                                      doboru stanika. Są osoby, które nie kupią przecież dwuczęściowego (niby lepsze
                                      podtrzymanie biustu), tylko szukają jednoczęściowego. I podtrzymanie też może
                                      być, ale to np kwestia czegoś na plecach (zamiast wyciętych głęboko), co będzie
                                      spełniać funkcje obwodu.
                                      Przesłanie jest chyba proste: trzeba wszystko dobierać uważnie, bo czy stanik
                                      czy strój kąpielowy można skończyć jak na zdjęciu 1 i 2. I naprawdę, jeśli
                                      uważasz ze w biustonoszach problemu takiego nie ma, to malutko widziałaś. A
                                      gorset o ile wiem miał miękkie fiszbiny (nie stalowe) i odstaje na brzuchu, więc
                                      go nie przypłaszcza spektakularnie.
                                      Co jeszcze - w wątkach rozmiarowych niedowiarków przekonujemy mówiąc, że lepszy
                                      stanik to też lepszy wygląd i samopoczucie. I to zestawienie świetnie obrazuje.
                                      Uważasz, że ta dziewczyna w takim stroju kąpielowym czuła się seksownie i
                                      pięknie? A wierz mi, że ona taka jest i dzięki dobrym ubraniom to widać
                                      wyraźniej. Przekaz ma być taki: trzeba starannie i dobrze wybierać to, co
                                      nosimy, żeby nie zrobić sobie krzywdę. To nie jest namowa do noszenia gorsetów
                                      na basen...
                                      • kuraiko Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 03:08
                                        "I naprawdę, jeśli
                                        uważasz ze w biustonoszach problemu takiego nie ma, to malutko
                                        widziałaś" - sorry, nie mam okazji oglądania wielu kobiet w
                                        bieliźnie, do galerii jak wiadomo wstępu nie mam, więc nie wiem
                                        jakie najczęściej występują błędy w dobieraniu biustonosza.
                                        chodziło mi jednak o stanik na fiszbinach "w miarę dobrany", a nie
                                        tragedię z obwodem na karku bez fiszbin. też nosiłam szmatkę bez
                                        fiszbin i biust wyglądał nieciekawie. w stroju a la zdjęcie nr 1 też
                                        nie czułam się seksownie.
                                        oczywiście, biust zlewający się z brzuchem, jednopierś - to często
                                        widać chociażby na ulicy. jednak taka argumentacja, że w ubraniu
                                        wygląda podobnie jak w stroju, do końca do mnie nie trafia.
                                        bo chciałabym zauważyć, ale NIE JA JEDNA napisałam, że takie
                                        porównywanie zdjęć nie do końca jest trafne, co oznacza, że nie
                                        wszystkie dziewczyny "kupują" taką metamorfozę. i jak widać nie
                                        każdy facet jest na tyle "prosty" że myśli że to niemożliwe, żeby
                                        była to ta sama osoba. część osób to "kupi" część powie "ok ale to
                                        kostiumy kąpielowe, a to gorset, nawet jeśli biust wygląda na
                                        niebotycznie ładniejszy, to jest przecież logiczne".

                                        myślę, że do mnie to właśnie nie trafia dlatego, bo jak wspominałam
                                        nosiłam podobny strój i jak założyłam na niego bluzkę przed pójściem
                                        na basen, to byłam totalnie płaska. za to w normalnym staniku płaska
                                        nie byłam, nawet w takiej szmacie bez fiszbin... mimo, że nie
                                        wyglądałam super. i chyba wcale nie jestem jakimś szczególnym
                                        wyjątkiem.

                                        "Mam zapewne młodszy od Twojego biust, bezdzietny,
                                        > bezporodowy" - poczułam się jak stara baba :/
                                        • eponak Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 03:21
                                          Pytanie tylko na ile w miarę poprawnie miałaś dobraną tą szmatę. U mnie sztywne
                                          miseczki lepiej trzymały pierś. No i miałam obwód o jakieś 5 cm za szeroki. Czy
                                          Ty naprawdę uważasz, że jak nie miałaś takiego efektu to zestawienie jest
                                          nieprzekonywujące? Popatrz się lepiej czasem na piersi kobiet, które doszły do
                                          wniosku, że nie warto w siebie inwestować - nawet w staniku mają "to coś".
                                          Zarzutem niewiarków jest to, że zmiana była spektakularna u tej osoby. A u nich
                                          już taka nie była i temu do nich nie trafia. A mówię - że nawet z fiszbinami nie
                                          ma gwarancji że biust będzie lepszy niż zdjęcie nr 1 i 2. I argumentacja u mnie
                                          jest taka, ze nie w ubraniu, a w staniku wyglądać można podobnie jak w tym
                                          stroju. Amen :) Na ulicy widujesz zlewanie się z brzuchem piersi (jak w stroju
                                          kąpielowym), więc nie powinnaś tego negować, że w staniku takiego efektu uzyskać
                                          nie można. No, chyba że te kobiety chodzą w strojach kąpielowych po ulicy :D
                                          To, że część osób sobie ubzdurała że to ma być dowód na migrację to ich sprawa.
                                          To ma być dowód na potrzebę dobierania starannie stroju. W tym szczególnie
                                          bielizny (kąpielowej również).

                                          "Mam zapewne młodszy od Twojego biust, bezdzietny,
                                          > > bezporodowy" - poczułam się jak stara baba :/

                                          To nie moja wina :) Jestem młodsza od Ciebie, to źle? A już zrobiłam sobie taką
                                          krzywdę jak noszenie staników z efektem płynących piersi. I mój wiek im nie
                                          pomógł. Ani nawet jedynie 20 cm róznicy między obwodami (wtedy miałam tylko
                                          tyle). Czyli: taką krzywdę można sobie zrobić w każdym wieku i przy każdym
                                          rozmiarze biustu i do każdego ten przekaz może trafić. O ile oczywiście chce i
                                          zrozumie, co autor miał na myśli.
                                          • kuraiko Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 03:33
                                            eponak ----> tyle, że ja nie wiem ile masz lat ;) o to tak
                                            zabrzmiało, jakby mój biust mógł być po nie wiadomo jakich
                                            przejściach :D a ta szmatka, oj nie była dobrana, a przestałam takie
                                            po domu nosić mniej więcej rok temu. ale poza domem nosiłam padded i
                                            było lepiej (rozumiesz, taka logika którą mi mama wtłukła kiedyś do
                                            głowy, że w domu nie ma potrzeby :/)

                                            ze strojami masz rację, to powinno być napisane w pierwszym poście,
                                            wtedy byłaby jasność. wiesz, tak właśnie, że "powinno się dobierać
                                            strój, to biust będzie wyglądał jak na zdjęciu nr 3, mimo że w tym
                                            momencie to jest akurat gorset, ale można zakupić kostium który daje
                                            podobny efekt. i w drugą stronę - jeśli twój biust wygląda w
                                            staniku, który nosisz na co dzień jak na zdjęciach nr 1 i 2, to
                                            zobacz jak na zdjęciu nr 3 wygląda dobrze dobrana bielizna".
                                            taki koment byłby ok
                                            • eponak Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 03:43
                                              Ale ja wiem ile w przybliżeniu masz lat i jestem całkowicie pewna, że jestem
                                              młodsza. I nie mówiłam o Twoim biuscie, a o moim. Osoby młodsze niż Ty też są w
                                              stanie zrobić sobie efekt nr 1 czy nr 2, więc do tego nie trzeba mieć nie
                                              wiadomo ilu krzyżyków na karku i to nie jest tylko efekt występujący u starych
                                              babć, którą bynajmniej anonimka nie jest. I ja też nie, skoro jestem od Ciebie
                                              młodsza :D

                                              I to o czym piszesz w akapicie nr 2 - świadoma Lobbystka jest w stanie chyba
                                              wywnioskować. Zestawienie zostało wrzucone przede wszystkim na LB i do galerii,
                                              więc nie jest reklamą, pod którą trzeba by napisać coś więcej, żeby nieznająca
                                              tematu osoba mogła zrozumieć istotę sprawy. A zazulla uznała pewnie, że
                                              załapiemy o co chodzi i w jednym zdaniu ujęła sens całego zestawienia bez
                                              stosownego komentarza.
                                        • turzyca Re: nie masz się co czepiać 17.04.09, 10:43
                                          sorry, nie mam okazji oglądania wielu kobiet w
                                          > bieliźnie

                                          To zacznij chodzic na basen. Ja naprawde najgorzej dobrana bielizne widze na
                                          basenie i az mnie biust boli, jak widze, jak kobiety maja zmasakrowane przez
                                          staniki biusty - staniki maja za male miseczki i funkcjonuja jako rodzaj bandaza
                                          z wypustkami, w efekcie z piersi tez robi sie pas z dwiema wypustkami. W sumie
                                          to one w lycrowych bezmiseczkowych kostiumach maja lepsze warunki dla biustu niz
                                          w stanikach...
                                          Takich koszmarow w galerii nie znajdziesz.
                    • kotwtrampkach Re: cóż 16.04.09, 22:01
                      mam_to_w_nosie napisała:
                      > jakby jej wtedy założyć zamiast rozsmarowującego
                      > kostiumu stanik lub gorset (nawet źle dobrany, ale z wyodrębnionymi miskami)
                      > to nie wyglądałaby jak w tym kostiumie. Pewnie wyglądałaby gorzej niż obecnie,
                      > ale nie tak dramatycznie.

                      NO właśnie o to chodzi!!! Jakby wtedy zamiast kiepskiego kostiumu założyła TAKI
                      gorsecik, to wyglądałaby super!
                      Tak właśnie bielizna zmienia nasz wygląd ;-)
                    • turzyca Re: cóż 17.04.09, 10:37
                      I odwrotnie, jakby jej teraz założyć ten sam kostium,
                      > to też by biust nie wyglądał tak pięknie jak w gorsecie tylko zostałby skuteczn
                      > ie
                      > "rozplaskany" przez lycre.

                      No coz, zostaje nam tylko poprosic modelke o zalozenie testowego kostiumu
                      lycrowego i tego drugiego i ofotografowanie sie na potrzeby nauki. Jesli biust
                      sie znaczaco poprawil, to i w lycrze bedzie roznica - moj biust nie daje sie
                      zepchnac na brzuch, owszem jest przyplaszczony, ale trzyma poziom. :)

                      A ze warto nosic dobrze dobrana bielizne, to inna sprawa i tu to widac jak na
                      dloni. :)
                      • maheda Re: cóż 17.04.09, 10:46
                        turzyca napisała:

                        > No coz, zostaje nam tylko poprosic modelke o zalozenie testowego kostiumu
                        > lycrowego i tego drugiego i ofotografowanie sie na potrzeby nauki.

                        Myślisz, że modelka przez DWA LATA trzymała takie kompletnie niedopasowane
                        szmaty w szufladzie? ;-)
                        Poza tym - czemu by takie porównanie miało służyć? To jest temat na ZUPEŁNIE
                        INNY wątek.

                        W tym wątku Zazu z modelką chciały pokazać, że POPRAWNIE DOBRANA BIELIZNA
                        uniesie i podtrzyma nawet najbardziej zniszczony biust, pokazały to - amen :)
                        • felisdomestica Re: cóż 17.04.09, 11:05
                          maheda napisała:

                          > Myślisz, że modelka przez DWA LATA trzymała takie kompletnie niedopasowane
                          > szmaty w szufladzie? ;-)
                          > Poza tym - czemu by takie porównanie miało służyć?

                          To porównanie miałoby udowodnić, że BIUST się poprawił. Co sugerował pierwszy post w tym wątku. Zazulla napisała wyraźnie o "KURACJI STANIKOWEJ", co sugeruje, ze dobrze dobrana bielizna poprawia kondycję biustu.
                          >
                          > W tym wątku Zazu z modelką chciały pokazać, że POPRAWNIE DOBRANA BIELIZNA
                          > uniesie i podtrzyma nawet najbardziej zniszczony biust, pokazały to - amen :)
                          jak wyżej: napisane było że poprawnie dobrana bielizna "KURUJE" biust. Co byloby do udowodnienia gdyby modelka pokazala się w tym samym lub podobnym kostiumie. I tylko o to chodzi w tej dyskusji. NIkt nie neguje, że dobra bielizna poprawia wygląd.

                          Chodzi o to, żeby przekonywać rzetelnie, nie uciekając się do takich manipulacji, nawet jeśli ona była niezamierzona. Nikt nie neguje, że modelka wygląda lepiej i że warto kupować dobrą bieliznę,
                          • maheda Re: cóż 17.04.09, 11:15
                            felisdomestica napisała:

                            > Zazulla napisała wyraźnie o "KURACJI STANIKOWEJ", co sugeruje,
                            > ze dobrze dobrana bielizna poprawia kondycję biustu.

                            Kuracja stanikowa - oznacza kurację stanikami. Staniki - jak niepowszechnie
                            wiadomo - służą podtrzymaniu biustu.
                            Na obwisły biust lekiem jest dobrze dobrany (bo nie byle jaki) stanik.
                            Efekt zastosowania kuracji widać na zdjęciu - dobrze dobrany stanik spowodował
                            znaczną poprawę wyglądu sylwetki.
                            Jeśli zrozumiałaś coś więcej - nie jest to wina autorki postu przecież :)
                            Imputowałaś sobie treści niewypowiedziane i schluss.

                            > Chodzi o to, żeby przekonywać rzetelnie, nie uciekając się do takich
                            > manipulacji, nawet jeśli ona była niezamierzona. Nikt nie neguje, że
                            > modelka wygląda lepiej i że warto kupować dobrą bieliznę,

                            No właśnie po to jest ta notka - żeby nie można było temu zaprzeczyć.
                            Nic więcej, nic mniej.
                            A to ze względu na to, że kobiety z tak bardzo zniszczonymi biustami prawie
                            zawsze mówią "MOJEMU biustowi, to już NIC nie pomoże". Otóż widać, że pomoże. I
                            dla nich jest to zestawienie.
                            • felisdomestica Re: cóż 17.04.09, 11:45
                              maheda napisała:
                              >Efekt zastosowania kuracji widać na zdjęciu - dobrze dobrany stanik >spowodował znaczną poprawę wyglądu sylwetki.
                              >Jeśli zrozumiałaś coś więcej - nie jest to wina autorki postu >przecież :) Imputowałaś sobie treści niewypowiedziane i schluss.

                              najwyraźniej inaczej rozumiemy słowo "kuracja" :-).
                              • maheda Re: cóż 17.04.09, 12:07
                                felisdomestica napisała:

                                > najwyraźniej inaczej rozumiemy słowo "kuracja" :-).

                                Ja rozumiem jako "leczenie".
                                W tym wypadku oczywiście chodzi o leczenie objawowe, a nie o leczenie przyczynowe.
                              • pierwszalitera Re: cóż 17.04.09, 13:10
                                felisdomestica napisała:

                                > najwyraźniej inaczej rozumiemy słowo "kuracja" :-).

                                Zamiast cieszyć się powalającym efektem, który jakby nie było, jest też osiągnięciem całego Lobby. Rzeczą pozytywną, z której należy się cieszyć, która może być powodem do dumy całego forum, którą można pokazywać na zewnątrz i krzyczeć: popatrzcie co potrafimy, czyż nie jesteśmy wspaniałe? Zamiast tego bawimy się w wynajdywanie wszystkich możliwych negatywnych interpretacji (ale zawsze logicznych, bo logika ponad wszystko), kłócimy się o poprawną definicję przypadkowo użytych, zupełnie wymiennych słów i ściągamy się same w dół. Zakrakać do idealnej, perfekcyjnej i poprawnej śmierci. ;-) Jeżeli robimy tak w życiu codziennym, to nie powinnyśmy się dziwić, że nikt naszych suckesów nie zauważa, skoro nam samym one też są zawsze niewystarczające. Ale to już zupełnie inna dyskusja. ;-)
                                • agafka88 Re: cóż 17.04.09, 13:19
                                  pierwszalitera napisała:

                                  > felisdomestica napisała:
                                  >
                                  > > najwyraźniej inaczej rozumiemy słowo "kuracja" :-).
                                  >
                                  > Zamiast cieszyć się powalającym efektem, który jakby nie było, jest też osiągni
                                  > ęciem całego Lobby. Rzeczą pozytywną, z której należy się cieszyć, która może b
                                  > yć powodem do dumy całego forum, którą można pokazywać na zewnątrz i krzyczeć:
                                  > popatrzcie co potrafimy, czyż nie jesteśmy wspaniałe? Zamiast tego bawimy się w
                                  > wynajdywanie wszystkich możliwych negatywnych interpretacji (ale zawsze logicz
                                  > nych, bo logika ponad wszystko), kłócimy się o poprawną definicję przypadkowo
                                  > użytych, zupełnie wymiennych słów i ściągamy się same w dół. Zakrakać do idealn
                                  > ej, perfekcyjnej i poprawnej śmierci. ;-) Jeżeli robimy tak w życiu codziennym
                                  > , to nie powinnyśmy się dziwić, że nikt naszych suckesów nie zauważa, skoro nam
                                  > samym one też są zawsze niewystarczające. Ale to już zupełnie inna dyskusja.
                                  > ;-)

                                  Z przyjemnością podpiszę się pod całą Twoją wypowiedzią, sama lepiej bym tego
                                  nie ujęła.
                                • a_girl Re: cóż 17.04.09, 15:54
                                  O to to! Święte słowa pani dobrodziejki! Te zdjęcia robią taką reklamę dla forum
                                  i wszystkiego, co tu przekazujemy, że bania mała. Wiszą na głównej, pokazują
                                  dokładnie, jak świetnie może wyglądać zniszczony biust w dobrej bieliźnie (a to
                                  wcale NIE JEST oczywiste dla wielu kobiet, noszących źle dobrane staniki), są
                                  wyjątkowo przekonujące. Ja nie wiem, po co to marudzenie i czepialstwo.
                          • agafka88 Re: cóż 17.04.09, 11:40
                            felisdomestica napisała:

                            >
                            > Chodzi o to, żeby przekonywać rzetelnie, nie uciekając się do takich manipulacj
                            > i, nawet jeśli ona była niezamierzona.

                            Sorry, ale jak widać większość osób zrozumiała, a część dorobiła sobie spiskowe
                            teorie. Teraz zakładając każdy wątek trzeba się zastanawiać, jak na jego temat
                            mogą fantazjować inni?

                            masakraaaaaaaa, tyle ludzi już tu pisało, że nikt tu nie przedstawia dowodu na
                            migracje, tylko na to ze kazdy MOZE WYGLĄDAĆ DOBRZE W DOBRANEJ BIELIZNIE. tyle!!!!!!

                        • turzyca Re: cóż 17.04.09, 23:21
                          > Myślisz, że modelka przez DWA LATA trzymała takie kompletnie niedopasowane
                          > szmaty w szufladzie? ;-)

                          Nie mysle. :) Dlatego pisze o "testowym kostiumie lycrowym" - zakladanym na
                          potrzeby testu, li tylko i wylacznie. :) Moze byc w przymierzalni jakiegos
                          sklepu sportowego.
                          A mialoby sluzyc pokazaniu trwalych zmian w konsystencji biustu - i to
                          oczywiscie temat na inny watek. Ale sie nie upieram, tak tylko rzucilam. Mi tam
                          starczy, ze ta modelka nie tylko znalazla swojego bieliznianego mercedesa, ale
                          tez na zawsze porzucila bieliznianego malucha. :) I ze dzieki lobby taki proces
                          obejmuje coraz wiecej kobiet. :)
                      • wwwwiedzma Re: cóż 17.04.09, 21:55
                        Mnie te zdjęcia upewniają w konieczności dalszych zakupów, ale podoba mi się
                        pomysł zdjęć porównawczych "teraz" w tamtych kostiumach. To by pomogło ocenić
                        zmiany.
                        Dodam, że choć sama mam biust mniejszy od modelki (30 G), to już przy noszeniu
                        dobranych staników od sierpnia 2008r., widzę znaczącą poprawę jędrności i
                        "uniesienia" biustu.
                        • agafka88 Re: cóż 17.04.09, 22:03
                          wwwwiedzma napisała:

                          > Mnie te zdjęcia upewniają w konieczności dalszych zakupów, ale podoba mi się
                          > pomysł zdjęć porównawczych "teraz" w tamtych kostiumach.

                          Niestety to nie jest możliwe, bo modelka kostiumów już nie ma (i chyba nic
                          dziwnego ;))
                          • wwwwiedzma Re: cóż 20.04.09, 22:14
                            A, wcale się nie dziwię, że się takich cudeniek pozbyła.
                            Więc zostaje się cieszyć, że warto inwestować w bieliznę, a na dowód naukowy
                            liczyć już nie możemy (w zasadzie i po co?).
                            Idę się podzielić tą wiedzą z Moim Najlepszym z Mężów, bo głupoty gada, że mam
                            za dużo staników i za dużo na nie wydaję...
                            Jak może być za dużo?!...
                      • lavella Re: cóż 23.04.09, 13:24
                        turzyca napisała:

                        > I odwrotnie, jakby jej teraz założyć ten sam kostium,
                        > > to też by biust nie wyglądał tak pięknie jak w gorsecie tylko zostałby
                        skutecznie "rozplaskany" przez lycre.
                        >
                        > No coz, zostaje nam tylko poprosic modelke o zalozenie testowego kostiumu
                        > lycrowego i tego drugiego i ofotografowanie sie na potrzeby nauki. Jesli biust
                        > sie znaczaco poprawil, to i w lycrze bedzie roznica - moj biust nie daje sie
                        > zepchnac na brzuch, owszem jest przyplaszczony, ale trzyma poziom. :)
                        >

                        Modelka sie obfotografowała, i róznica jest widoczna.
                        Ciekawa jestem dlaczego właściwie to zdjęcie wcześniej się tu nie pojawiło...
                        Proszę:
                        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1760777,5,1,32195.html
                        Jest róznica? Jest :)


                        Może teraz róznica między pierwszym kostiumem a gorsetem nie jest aż tak bardzo
                        wstrząsająca, ale mimo wszystko i tak wystarczy by udowodnić, że opłaca się
                        nosić odpowiednią bieliznę (biustonosze, gorsety, kostiumy kapielowe z pewnością
                        również :)) - zarówno dla korzyści doraxnych, jak i tych długofalowych :)
                        • turzyca Re: cóż 23.04.09, 13:29
                          > Ciekawa jestem dlaczego właściwie to zdjęcie wcześniej się tu nie pojawiło...

                          Prawdopodobnie modelka musiala przeszukac strych, zeby znalezc te stara szmate.
                          ;) Ja bym jej w kazdym razie w szafie nie trzymala.
                        • joankb Re: cóż 23.04.09, 21:15
                          Za to komplet zdjęć jest bardziej wstrząsający. Udowadnia, że poprawa stanu
                          biustu jest na tyle trwała (nie znika po zdjęciu stanika), że nawet beznadziejny
                          kostium nie jest w stanie tego zniszczyć.
              • wolffie Re: W sumie im mniej kobiet w mercach... 16.04.09, 16:11
                ava.adore napisała:

                > Nie powinnyśmy. Kobiety jeżdżą w mercach dla własnej wygody, a nie żeby się za
                > nimi jak najwięcej facetów oglądało, więc nie przeszkadza im, że pół miasta też
                > jeździ w mercach. Ba, miasto, w którym połowa kobiet jeździ w mercach musi być
                > o wiele fajniejszym miejscem od miasta, w którym mercami przemieszczają się ty
                > lko biusty silikonowe/młode i jędre/zasamochodowane przez faceta, nespa? ;)))

                Ale fajnie powiedziane :))

                I choćby różnicy w realnym wyglądzie (tzn bez bielizny) w modelce nie było nawet
                żadnej, to i tak widać, jakże wyraźnie, że opłaca się dobrze dobraną bieliznę
                nosić - 'co było do udowodnienia'

                A ja i tak wiem z własnego doświadczenia, że realna różnica po pewnym okresie
                noszenia dobrze dobranej bielizny jest. I każdy na sobie się przekona. Bo żeby
                innym udowodnić to musiałoby być zdjęcie nago przed, zdjęcie nago po, mnóstwo
                innych warunków po drodze.
                Gratuluję autorce zdjęć.
                Ja żałuję, że żadnych zdjęć przed sobie nie zrobiłam.
                Ale kto by się spodziewał, że taka zmiana nastąpi ;)))
        • mam_to_w_nosie Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 15:34
          Muszę się niestety zgodzić z fraulein. Żadna sztuka porównywać zdjęcie w kostiumie
          i dobrze dobranym gorsecie. Pokażcie mi kostium, który nie rozpłaszczy biustu,
          nawet te z wbudowanymi fiszbinami to robię (vide drugie zdjęcie).

          Zatem porównanie powinno obejmować albo zdjęcie sprzed lat w kostiumie
          i teraz w podobnym kostiumie, żeby pokazać zmianę kondycji samego biustu,
          albo zdjęcie w źle dobranym i dobrze dobranym gorsecie, żeby pokazać efekt
          modelowania osiągany dzięki dobrze dobranej bieliźnie.

          Nie wiem, może dla innych nie ma to znaczenia, ale mnie to zdjęcie przekonuje
          jedynie, że kostiumy z lycry rozmsarowują biust na brzuchu, a gorsety
          z wyodrębnioną miską nie ;)
          • kotwtrampkach Re: Mnie nie przekonuje. 16.04.09, 22:04
            przecież nikt nie pisał, ze zmieniła się kondycja biustu - ale że warto
            inwestować w bieliznę, bo i efekt jest spektakularny!
            A jeżeli ktoś potrzebuje więcej porównań kiepski/dobry stanik, zdjęcia są na
            stanikomani, choć już nie takie wyraziste:-)
          • ja_joanna Re: Mnie nie przekonuje. 17.04.09, 13:24
            mam_to_w_nosie, zwróć jednak uwagę, że ten środkowy kostium nie zapina się na
            plecach, więc nie bardzo jest możliwość podtrzymywania biustu, mimo wbudowanych
            fiszbin. Istnieją jednak kostiumy jednoczęściowe, które mają wbudowane i obwód i
            fiszbiny -> tak jak i gorset, i przy nich efekt na pewno byłby lepszy.
            • mam_to_w_nosie Re: Mnie nie przekonuje. 17.04.09, 14:34
              No i właśnie o to mi chodzi, nie zapina się, jest z lycry, zatem NIE bardzo jest
              możliwość odpowiedniego podtrzymania biustu, dlatego właśnie te zdjęcia
              są nieporównywalne. I tylko to mam na myśli.
              • kk345 Odpuść, co? :) n/t 17.04.09, 14:48
                • mam_to_w_nosie Re: Odpuść, co? :) n/t 17.04.09, 21:15
                  Nie mam zamiaru więcej pisać, szkoda czasu i klawiatury ;)
                  Jak kogoś to porównanie przekonuje to świetnie, mnie nie.
                  Efekt spektakularny, tylko metoda trochę naciągana.
          • turzyca Re: Mnie nie przekonuje. 17.04.09, 18:35
            Ale to drugie zdjecie jest kiepski kostium, bez konstrukcji stanikowej w srodku,
            tylko z lekko wyodrebniona miska. A sa dostepne porzadne kostiumy z calkiem
            przyzwoita konstrukcja stanikowa i moglyby byc tym trzecim zdjeciem.
    • palacsinta Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 15:50
      Odrobinę pogubiłam się w dyskusji: dowodem czego mają być te zdjęcia? Bo jeśli tego, że kobieta w dobrze dobranej bieliźnie wygląda proporcjonalniej, korzystniej i zaczyna się prostować, to w porządku. Natomiast jeśli tego, że można sobie na dużą skalę przemieszczać tkankę tłuszczową z jednego miejsca, w którym jest niemile widziana, do drugiego, w którym jest mile widziana i do tego w tym nowym miejscu stanie się ona jędrniejsza, to trochę mi to zalatuje wsuwaniem Rozalki do pieca na trzy Zdrowaśki;) Zresztą ten biust już na początku był duży, trzeba go było tylko odpowiednio odziać.
      • pierwszalitera Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 17:53
        palacsinta napisała:

        > Odrobinę pogubiłam się w dyskusji: dowodem czego mają być te zdjęcia? Bo jeśli
        > tego, że kobieta w dobrze dobranej bieliźnie wygląda proporcjonalniej, korzystn
        > iej i zaczyna się prostować, to w porządku.

        Zdjęcia miały być odpowiedzią na pytanie: Dlaczego warto inwestować w dobrą bieliznę? Modelka na pierwszym zdjęciu wygląda niekorzystnie, a na ostatnim świetnie, właśnie dzięki dobrze dobranej bieliźnie. Co było do udowodnienia. ;-) Moim zdaniem ewentualna (hipotetyczna) migracja i poprawa kondycji samego biustu nie gra żadnej roli.
    • czikita1515 Mnie tez nie przekonuje :P 16.04.09, 18:24
      I zgadzam sie z fraulein

      Zstawienie : zly stanik i dobry stanik, albo zly kostium i dobry
      kostium mialoby sens.

      Dla mnie to tak , jakby z malucha przesiac sie nie do merca, ale do
      helikoptera ;-) Inny typ, nie ma co porownywac. Choc, oczywiscie,
      cieszymy sie wspolnie z modelka ze tak swietnie wyglada w dobrym
      gorsecie.
      • fraulein zdejmie gorset 16.04.09, 18:59
        zalozy stary kostium i znow beda placki. Ja tez sie zachwycam swoim
        biustem w dopasowanych stanikach. Ale czasem sie zastanawiam na ile
        ten "dopasowany" biust jest naturalny i czy przypadkiem nie cofnelam
        sie do czasow gorsetow.
        • klymenystra Re: zdejmie gorset 16.04.09, 19:09
          Chyba jednak nadal nie zrozumialas, o co chodzi w tym watku - nikt nie twierdzi,
          ze w kostiumie byloby lepiej - po prostu WYGLAD BIUSTU I SYLWETKI ZALEZY OD
          BIELIZNY DLATEGO WARTO W NIA INWESTOWAC.
        • eponak Re: zdejmie gorset 16.04.09, 19:10
          Cóż, niekoniecznie znowu będą placki. Mój biust młody i bezdzietny miałam
          baaaardzo zniszczony. Uprawiałam sport w czasach liceum i gimnazjum i nosiłam
          tzw staniki sportowe. I miałam w nich placki - w staniku lub bez. Pewnie w wieku
          16 lat spokojnie przechodziłam test ołówka, piórnika etc. A teraz noszę głownie
          miękkie staniki i w nich biust zawędrował mi wyżej. Po zdjęciu stanika też jest
          wysoko - bo się ujędrnił. I uważam, że w miękkich stanikach mój biust jest jak
          najbardziej naturalny, a wsparcie daje mu obwód, a nie jakaś gorsetowa
          konstrukcja. I litości, odczepcie się z niewiarą. Tej dziewczynie na pewno
          poprawiła się kondycja biustu, a zdjęcie ma pokazać, że nosząc dopasowaną i
          dobrą bieliznę poprawiamy swój wygląd BARDZO ZAUWAŻALNIE. To nie dowód na
          migrację! A jak dla mnie - to zostało udowodnione. Zauważ, że gorset odstaje na
          brzuchu (tj nie opina go), a miski podobno mają miękkie fiszbiny. Więc efekt z
          ostatniego zdjęcia to nie jest tylko i wyłącznie zasługa ściśnięcia się w tali i
          założenia stalowej konstrukcji na biust....
        • onion68 Re: zdejmie gorset 16.04.09, 19:12
          W tym roku kończę 41 lat, wykarmiłam dwoje dzieci, kilkakrotnie przytyłam i
          schudłam - i potwierdzam, że warto, warto, warto!
          U mnie zmiana nie jest tak drastyczna jeżeli chodzi o czasy przed uświadomieniem
          i po, ale bez wątpienia biust w nowych stanikach wygląda o niebo lepiej, a cała
          sylwetka smuklej. Prawdę mówiąc, wydaje mi się, że bez stanika on też lepiej
          wygląda.
          I także mam skojarzenie z czasami gorsetowymi, ale odbieram je pozytywnie. Lubię
          wrażenie ucisku od obwodu, czuję się taka... elegancka i zdyscyplinowana :-)
          Same biustonosze w porównaniu do Triumphów są prześliczne, wzrost komfortu życia
          aż niewiarygodny, zważywszy na fakt, że to "tylko" bielizna.
        • maheda Zachowujecie się jak stare ciotki 16.04.09, 19:37
          co to siedzą na kanapie i zrzędzą...

          Każda z nas po zmyciu z twarzy dobrze zrobionego makijażu będzie wyglądała dużo
          gorzej, niż bez niego.

          Czy jest to powód, żeby sobie tego makijażu nie robić? :-)
          • tfu.tfu Re: Zachowujecie się jak stare ciotki 17.04.09, 20:26
            hehehe, Mahedo! ja Cię uwielbiam :D
          • malagracja Re: Zachowujecie się jak stare ciotki 19.04.09, 19:40
            > Każda z nas po zmyciu z twarzy dobrze zrobionego makijażu będzie wyglądała dużo
            > gorzej, niż bez niego.

            Czuje się urażona :-)

            Ale zgadzam sie z Toba :-)
          • la_vella Re: Zachowujecie się jak stare ciotki 23.04.09, 20:39
            maheda napisała:

            > co to siedzą na kanapie i zrzędzą...
            >
            > Każda z nas po zmyciu z twarzy dobrze zrobionego makijażu
            > będzie wyglądała dużo gorzej, niż bez niego.
            >
            > Czy jest to powód, żeby sobie tego makijażu nie robić? :-)
            >


            Bo widzisz, tutaj się posplatały trzy wątki:

            1. Z dobrym makijażem wyglądasz lepiej niż ze złym.

            2. Po dwóch latach dobrego makijażu twoja twarz będzie wyglądała lepiej nawet bez makijażu.

            3. Po dwóch latach dobrego makijażu twoja twarz będzie lepiej wyglądała z dobrym makijażem niż ze złym.

            :D

            Zazulla miała chyba na myśli punkt 1., zdjęcie z topicu jest świetną ilustracją punktu 3., a dodatkowe zdjęcie modelki (to: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1760777,5,1,32195.html ) udowadnia punkt 2.
        • a_girl Re: zdejmie gorset 16.04.09, 22:44
          Ja nie rozumiem porównania do czasów gorsetów. Że niby, jak biust się rozjeżdża
          i włazi pod pachy w jakimś rozmiarze zupełnie z sufitu (typu 100C) to
          naturalnie, a jak się nosi stanik dopasowany do biustu, to nienaturalnie? Cycki
          mają w swej naturze zwisanie i dlatego zwisać powinny, a dobry stanik godzi w
          prawa fizyki, zaprzeczając takiemu stanowi rzeczy, czy jak? :D

          Nie bardzo rozumiem, co ma wynikać z tego, że jak kobieta z fotki zdejmie
          stanik, to jej biust nie wygląda tak dobrze, jak w staniku. Czy fakt, że
          wyglądam gorzej z nieułożonymi kudełkami i bez makijażu, niż uczesana i
          umalowana oznacza, iż mam zaprzestać tych zabiegów pielęgnacyjnych i latać cały
          czas jako mnie natura zaplanowała? ;) Przy czym makijaż oraz papiloty, nie da
          się ukryć, nie mają żadnych korzyści zdrowotnych ani nie powodują trwałej
          poprawy wyglądu.

          Dobry stanik natomiast poprawia wygląd i doraźnie (w większym stopniu), i na
          stałe (w mniejszym stopniu) i nie tylko nie zagraża zdrowiu (jak gorsety), ale
          ma na nie pozytywny wpływ (odciąża kręgosłup i pomaga prostować plecy). W tej
          sytuacji ja naprawdę nie wiem, PO CO się zastanawiać nad kwestią naturalności
          czy zacofania ;)

          Co do zdjęć. Zawarty w nich przekaz jest prosty - w dobrym staniku nawet
          zniszczony biust wygląda dobrze. Nie piszemy tu artykułu do Nature, tylko
          obrazujemy osobom niezorientowanym tezę, która stanowi esencję tego forum - taką
          mianowicie, że warto nosić dobry rozmiar. Moja mama ma biust podobny do pani na
          zdjęciu, nosi wyżej wspomniany rozmiar 100C i NIE WIERZY, że jej biust może
          wyglądać inaczej niż wygląda, w staniku, czy bez stanika. To zdjęcie pokazuje
          jej, że jednak MOŻE wyglądać inaczej. Mnie tam więcej nie trzeba ;)
        • quleczka Re: zdejmie gorset 19.04.09, 18:40
          to zdjecie nie mialo chyba na celu pokazania migracji tylko tego jak dobrze
          dobrana bielizna lub kostium moga zmienic wyglad figury

          fotoforum.gazeta.pl/a/31979.html
          czy jakby ubrala taki stroj do zdjecia zamiast gorsetu to by bylo lepiej? jestem
          niemal lepwna, ze efekt byloby rownie spektakularny

          chyba nie chodzi o to by zawsze i za wszelak cene byc naturalna i pokazywac to,
          ze biust nie jest idealnie jedrny, cera nie jest promienna, wlosy siwieja i tak
          dalej

          po cos wymyslono staniki makijaz i farby do wlosow - by maskowac pewne rzeczy,
          ktore nie sa naszymi atutami i eksponowac inne, ktore nimi sa :)

          jak ktos chce byc zawsze w 100% naturalny to droga wolna :)
    • juannita Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 20:11
      No dobrze, nie schudla, ale cwiczyla brzuszki i byla na wakacjach (jest opalona) :)
      Biust biustem, ale na ostatnim zdjeciu rowniez dol brzucha rowniez jest bardziej
      plaski. No wiec cwiczyla brzuszki czy to efekt gorsetu?

      A pytam przez zboczenie osobiste na punkcie brzucha:)
      • limonka_01 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 20:25
        Od brzuszków jeszcze sie żaden biust podniósł ;)

        Nie mniej jednak, ćwicząc brzuszki można na tyle wzmocnić mięsnie, aby przestac
        się garbić i wówczas biust faktycznie może byc lepiej wyeksponowany.

        Tu nie mamy z takim przypadkiem do czynienia, bo nasza modelka nie garbi się.
        Spektakularny poprawa wizerunku jest efektem dobrej bielizny.
        • juannita Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 22:44
          Ale tak jak napisalam, interesuja mnie sprawa brzucha:) W podniesienie biustu
          dobrym stanikiem nie watpie, bo sama nosze i widze efekty, choc nie tak
          spektakularne.
          Podniesienie biustu oczywiscie poprawia wyglad, ale bardzo przepraszam,
          niekoniecznie gwarantuje plaski brzuch. Prosze nie mieszac groszku z marchewka :)
          Sama mam wade postawy (hiperlordoze) i od lat walcze z brzuchem i dlatego z
          ciekawosci zastanawiam sie, czy dziewczyna zaczela cwiczyc brzuszki, bo poczula
          sie zmotywowana do walki o figure, czy tez moze prawodlowo dobrany stanik na
          bardzo ciezki biust sprawil, ze moze zaczela miec lepsza posture, czy to tylko
          splaszczajacy efekt gorsetu.
          Bardzo prosze o czytanie ze zrozumieniem, nie neguje efektu stanika!
      • joankb Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 20:29
        A może ćwiczyła brzuszki, bo doszła do wniosku, że warto? Może poczuła się w
        nowej bieliźnie na tyle ekstra, że i z brzuszkiem chciało się coś zrobić?
        Nie macie pojęcia ile kobiet nie robi nic - bo wychodzi z założenia, że "i tak
        nic nie pomoże"
        Ile z nas doszło do wniosku, że "biust już mam fajny, może by schudnąć troszkę,
        może poćwiczyć?" I to też jest efekt lepszej bielizny.
        Lawina zaczyna się od jednego kamyka...
        • malagracja Jakie to madre co napisalas :) n/t 19.04.09, 19:42

    • rennya Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 16.04.09, 21:01
      mrrr... a ja czekam na antośkoy gorset:D
      utwierdzona w przekonaniu zostałam:)
      • ankakaszanka fotka na głównej 17.04.09, 11:43
        napisałam już to raz... ale mi się wkleiło w jakimś dziwnym miejscu... chyba
        nigdy nie zrozumiem jak te drzewka postowe działaja...

        napisałam tylko, że fotka jest już na głównej stronie gazety w fotoforum
        • agafka88 Re: fotka na głównej 17.04.09, 11:52
          ankakaszanka napisała:


          > napisałam tylko, że fotka jest już na głównej stronie gazety w fotoforum

          No to zaraz będzie jeszcze większa awantura...
    • maith Przecież nr 3 wygląda podobnie jak kostiumy Panach 17.04.09, 14:18
      Przecież nr 3 wygląda podobnie jak kostiumy Panache - czy żeby
      zamknąć bezsensowną dyskusję modelka mogłaby dodać zdjęcie w
      aktualnym kostiumie kąpielowym? Bo niektórzy jakoś tego nie widzą.

      Te zdjęcia pokazują 2 rzeczy jednocześnie i nie da się ich oddzielić
      - i lepszy wygląd modelki i lepszą bieliznę. Ta dziewczyna nie robiła
      badań naukowych, tylko zdziwiła się, jak teraz wygląda w porównaniu
      do wcześniejszych zdjęć.
      Że JEDNAK MOŻNA. W co te 2 lata temu pewnie trudno jej było uwierzyć.
      • maheda Maith - jak zwykle w samo sedno... 18.04.09, 08:42
        maith napisała:

        > Te zdjęcia pokazują 2 rzeczy jednocześnie i nie da się ich oddzielić
        > - i lepszy wygląd modelki i lepszą bieliznę. Ta dziewczyna nie robiła
        > badań naukowych, tylko zdziwiła się, jak teraz wygląda w porównaniu
        > do wcześniejszych zdjęć.
        > Że JEDNAK MOŻNA. W co te 2 lata temu pewnie trudno jej było uwierzyć.

        Brawo, brawo, brawo :-)))))))
    • paskudek1 Re: Dlaczego warto inwestowac w dobra bielizne? D 21.04.09, 15:01
      wiecie co, te zdjęcia wydają się same krzyczeć co i jak z tymi stanikami, bielizna itd. Podałam linka siostrze, i do tej ewolucji i do tych w kostiumach Panache. I co? I guzik, siostra na pcozątku nie zauważyła ŻADNEJ róznicy w zdjęciach w czarnych kostiumach kąpielowych. Dopiero na moja wyraxną sugestię, że na zdjęciu po prawej biust leży ba brzuchu stwierziła, że "no fakt, nie neguję że kostium jest wazny". Co do ewolucji to upierała się że modelka wyraxnie schudła. Okazuje się, że nawet tak spektakularne zdjęcia nie zawsze dają efekt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka