Dodaj do ulubionych

Li Parie, Warszawa, 30 maja

22.05.09, 14:32
Przede wszystkim witam przelotem jeszcze po dłuższej nieobecności, jeszcze
trochę się będę ogarniała, ale spróbuję wrócić możliwie szybko ;)
Póki co - ogłoszenie.
W sklepie Li Parie, 30 maja, będę od 13 do 18, w ogóle zapowiada się, że będę
w Li Parie w czerwcu w takich samych godzinach, we wszystkie czwartki i
soboty, za wyjątkiem Bożego Ciała.
Mam nadzieję, że w centrum Warszawy powstanie sklep z brafittingiem z
prawdziwego zdarzenia i szeroką ofertą! :-)
Obserwuj wątek
    • ametyst89 Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 22.05.09, 19:06
      O to ja chętnie skorzystam z jakiegoś czwartku :)
      Miłą zapowiedź :)
    • clarisse a będą wreszcie "obwodziki" 60? n/t 22.05.09, 21:37

      • maheda Re: a będą wreszcie "obwodziki" 60? 22.05.09, 23:22
        Już jak byłam ostatnio, to były obwody 60.
        Nie wiem, czy teraz będą, ale niewątpliwie zostanie złożone na 60tki zamówienie
        i się wcześniej czy później pojawią.
        • nanah Obwody 60 i obsługa:) 23.05.09, 07:52
          Byłam wczoraj przelotem w Li Parie i widziałam sporo 60:)
          Cudownie, że będziesz Mahedo często w tym sklepie - miejsce ma potencjał, już
          mają duży wybór i może panie się od Ciebie dobierania biustonoszy nauczą.
          Wczoraj przymierzałam tango II, (niekompatybilne jednak ze mną - fiszbiny są za
          szerokie) i dzielna pani ekspedientka (widać, że już nieco przeszkolona) bez
          pytania włożyła mi ręce pod stanik i zaczęła wygarniać. Zrobiłam to już dobrze
          sama, w odpowiednim pochyle, ale pani wzięła mnie z zaskoczenia:) Prawdę mówiąc,
          mogła zapytać, czy sobie życzę macanie. Ok, po tym zabiegu pani mówi: "no
          idealny stanik, co pani mówi. Idealny wg zasad brafittingu" :) Niestety idealny
          nie był, bo fiszbiny nadal celowały w plecy i na dole brakowały ok. 2 cm, żeby
          zetknęły się z podstawą piersi.
        • clarisse Dzięki, ale to dziwne... 23.05.09, 10:04
          Dzięki, Mahedo.

          Ale to dziwne, bo jak byłaś ostatnio, specjalnie dzwoniłam do Li Parie, i dowiedziałam się przez telefon, że na razie takich obwodzików (tak się rozmawiająca ze mną osoba wyraziła) nie ma, że owszem są zamówione.

          No to nie rozumiem :)
    • make_up_not_war Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 23.05.09, 10:36
      ojej świetna okazja żeby się wybrać i dać ostanikować koleżankę prawdziwej
      legendzie. tylko muszę ją trochę 'odwstydzić' ' bo twierdzi że ma takie małe...
      blablabla ;)
    • magdalaena1977 Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 23.05.09, 13:58
      maheda napisała:

      > będę w Li Parie w czerwcu w takich samych godzinach, we wszystkie
      > czwartki i soboty, za wyjątkiem Bożego Ciała.
      To super. Ja sama jestem raczej dobrze zbrafittowana, ale dla obsługi sklepu
      chyba właśnie taki długi kontakt z mahedą jest potrzebny
    • panna-marchewka Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 23.05.09, 19:52
      O, to naprawdę super! Miałam zahaczyć o Li Parie poprzednio, kiedy byłaś, ale mi
      się nie udało. Może tym razem :)
      A przyda mi się pomoc fachowca, bo nie wiem, czy sama robię wszystko tak, jak
      trzeba.
    • tfu.tfu Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 24.05.09, 14:24
      o, to może mi się uda uścisnąć osobiście :D
    • jul-kaa Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 24.05.09, 18:18
      Byłam (znów).
      Właścicielka jest bardzo miła i dość dobrze zorientowana, stanowczo "ma potencjał".
      Pozostałe panie - mniej.
      Jeśli można, to napiszę, czego warto je nauczyć:
      - Jeśli ktoś prosi o rozmiar 32G, nie podaje mu się 30G i 34G argumentując, że
      "to okoliczne rozmiary".
      - Jeśli klientka prosi o 36J, to panie nie powinny przynosić 38FF mówiąc:
      "proszę koniecznie założyć, to takie wielkie miski!" (dodam, że pani wyjątkowo
      się uparła i odpuściła dopiero wtedy, kiedy dałam jej do ręki własny stanik 36J
      i pokazałam, jak "wielkich" misek potrzebuję hehehe)
      - Panie nie powinny bez pytania(!) i uprzedzenia(!!) wkładać rąk do biustonosza
      i wygarniać, przesuwać itp. Dla mnie takie zachowanie jest nie do przyjęcia!
      - Kiedy przychodzą dwie klientki, jedna z 60DD, druga 80J, to podawanie im obu
      stanikow 75FF jest dość zabawne...
      - Panie powinny jednak przestać używać określeń "ogromny rozmiar", "ogromne miski".

      Sklep faktycznie ma potencjał, ale nie przysłałabym tam NIKOGO nieuświadomionego
      lub wahającego się...
    • pasmois Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 25.05.09, 11:23
      maheda napisała:
      > Mam nadzieję, że w centrum Warszawy powstanie sklep z brafittingiem z
      > prawdziwego zdarzenia i szeroką ofertą! :-)
      >

      Mam się obrazić czy co? :)
      • maheda Że powstanie KOLEJNY sklep :) 26.05.09, 16:13
        Przepraszam :) Absolutnie nie masz się obrażać! Zakazuję! ;-)
        • pasmois Re: Że powstanie KOLEJNY sklep :) 26.05.09, 16:44
          maheda napisała:

          > Przepraszam :) Absolutnie nie masz się obrażać! Zakazuję! ;-)
          >
          No ja nie z tych co się obrażają od razu :).
    • wishiwereflat strasznie się cieszę... 26.05.09, 16:09
      ...bo nie mam jeszcze dobrego stanika. Dopiero niedawno tutaj trafiłam i jeszcze
      się dokształcam, więc bardzo się cieszę, że w sklepie stacjonarnym będzie
      Ekspertka. Mam nadzieje, że pomożecie mi się dobrze ostanikować i dołączyć do
      grona szczęśliwycych biustów :)

      A mogę zapytać gdzie ten sklep się znajduję?
      • moniach_1 Re: strasznie się cieszę... 26.05.09, 17:17
        Chmielna 15
    • ametyst89 Oby coś to dało ;) 26.05.09, 17:20
      Bo tamtejsze ekspedientki nadal wierzą w jedyne słuszne rozmiary, poza
      właścicielką ;)
      • ametyst89 Jest duża poprawa :) 28.05.09, 17:44
        Dzisiaj byłam z koleżankami.
        Powtórzę swą wypowiedź z LMB.
        Skusiła mnie wiadomość o dostawie i szczerze mówiąc nie żałuję. Sklep mam blisko
        miejsca zamieszkania, więc tym bardziej kusi. Obecna była Pani Maria, więc to
        też zadziałało na moje nastawienie wobec zakupów ;) Obsługiwała mnie właśnie ona
        i dziewczyna, która była na dniu próbnym (hah sama bym się zatrudniła, mając
        taką szefową, jakby co to jestem chętna ;)) Z przymierzalni słyszałam całkiem
        nieźle wszechobecny brafitting, sama dostałam szybko wszystkie modele, które
        mogłyby pasować (nabywając w ten oto sposób boskie Cleo Robyn 60F). Właścicielkę
        bym ozłociła (powtarzam się), jest nawet otwarta na sugestie dotyczące innych
        marek (Curvy Kate), być może ekspedientka, z którą miałam do czynienia wcześniej
        miała zły dzień, albo potrzebuje jeszcze trochę czasu. Wrażenia kompletnie
        odwrotne do przedwczorajszych - jak najlepsze. Sklep ma wielki potencjał i jest
        na bardzo dobrej drodze do zakwalifikowania się do Dobrych Sklepów.
        Dziękuję, wrócę ;)
        • li-parie podziękowania za miłe słowa :-) 29.05.09, 16:54
          To mnie naprawdę zachęca do pracy - dobrze działa pozytywna
          motywacja na mnie i osoby ze mną pracujące...
          Zyczę każdej z was, żeby miały przyjemność spotykać takie "cieplaki"
          jak Pani... to była prawdziwa przyjemność spotkać osobę z tak dobrą
          energią i ciepłem w oczach...od razu mam głowę pełną pomysłów i
          wiele mogę zaproponować
          "najszczęśliwsza na świecie włścicielka Li Parie - Jola"
          • maheda No i o to właśnie chodzi! 29.05.09, 16:57
            Do zobaczenia jutro :)
            • li-parie Re: No i o to właśnie chodzi! 29.05.09, 17:10
              Oj fajnie, fajnie :-) - powolutku, małymi kroczkami, stworzymy
              rewelacyjne miejsce z bielizną w centrum Warszawy. Przed nami
              jeszcze dużo pracy...
              Maria! - bardzo dziękuję Ci za wspólną pracę, obydwie bardzo dobrze
              czujemy o co chodzi w bieliźnie, dużo się napracujemy, ale mam już
              drobne sukcesy... Do zobaczenia jutro :-)
          • ametyst89 Argh pomyłeczka :P 29.05.09, 21:41
            Przepraszam, pokręciłam imiona (mea culpa, mea culpa).
            A więc Pani Jolu dziękuję za umilenie mi zakupów ;)
            Na pewno wrócę :)
            Pozdrawiam serdecznie.
          • 987ania li-parie 31.05.09, 14:58
            Czy stoisko, które jest na placu Szembeka, również należy do Pani?
            Jeśli tak, to czy tu można liczyć na profesjonalny bra-fitting? Jakiś czas temu
            pani przyłożyła mi miski stanika do bluzki i stwierdziła, że będzie dobre...
            • maheda nie od razu Kraków zbudowano 31.05.09, 15:15
              Na razie sklep na Chmielnej, potem dalej.
    • clarisse Chciałam podziękować :) 30.05.09, 21:30
      ... pani Joli (chyba to była pani Jola...) i Mahedzie za dobranie mi biustonosza :)

      Rzeczywiście panie sprzedawczynie są w sklepie przemiłe. Co do kompetencji, nie miałam okazji wszystkich przetestować ;) Pani wybierająca dla mnie biustonosze rozpoczęła od zmierzenia mnie pod biustem i w biuście. Nie ingerowała w moje zakładanie biustonosza - może dlatego, że mój noszony stanik Arabelka 65J sugerował, ze coś tam wiem na ten temat ;) Myślę - mam nadzieję - że klientkom mniej doświadczonym / z początkowo ewidentnie źle dobranym stanikiem panie proponują więcej pomocy :) Bardzo mnie ujęło, że pani nie wchodziła bez pytania do przymierzalni, tylko pytała przez drzwi, jak mi leży podany model.

      Na moje 68 pod biustem miałam możliwość zmierzyć
      - Confetti 30J, 30K, 30JJ (ten ostatni rozmiar miseczki był najbliższy, ale generalnie Confetti dziwnie leżało)
      - Polyannę 30J (ładnie wyglądała, ale była na granicy bułkowania, poza tym wymagałaby skrócenia ramiączek, żeby podnieść biust, co przy jej konstrucji nie bardzo było wykonalne)
      - Tango II 28JJ... okazało się, tak jak się obawiałam :D zatwierdzonym przez Mahedę strzałem w dziesiątkę :) Ramiączka panie skróciły mi na miejscu - wygląda na to, że muszę to robić sobie we wszystkich stanikach, bo nawet przy maksymalnym ściągnięciu biust mam za nisko :(

      Najbardziej mi żal, że nie było (już) Panache Cleo w moich okolicach rozmiarowych - podobno wielkomiseczkowiec, ściśliwiec, wąskofiszbinowiec ... pięknie się zapowiada :)

      Lokalizacja jest dobra, panie są przemiłe i wydają się mieć rozeznanie (i - jak zauważyła obsługująca mnie pani - zyskują stopniowo rozeznanie, co kupować z jakich rozmiarów, bo poszczególne modele leżą lepiej lub gorzej w różnych zakresach rozmiarowych, co okazuje się dopiero na biustach), profesjonalna bra-fitterka odwiedza, drobne poprawki przy kupnie są bezpłatne (osobiście nie do końca wierzę np. w skracanie obwodów, ale już skrócenie ramiączek okazało się przydatne). Na pewno będę zaglądać do tego sklepu (i zapewne wydzwaniać z pytaniem, co jest).

      Hmm... ten post chyba powinien być w wątku sklepu, ale nie mogę znaleźć. Tzn. są wątki zbliżone, o bra-fittingu w Li Parie i z prośbą o zajrzenie tam jeszcze w starej lokalizacji, ale stricte sklepowego nie widzę. :/
    • ametyst89 Niedługo to będzie moje ulubione miejsce ;) 30.05.09, 22:41
      Nie dość, że blisko to wprost uwielbiam tamtejszy wystrój - już się nad nim
      rozwodziłam. Wpadłam po pracy i zdążyłam na obmierzenie przez Legendę
      brafittingu, zwane również Guru wygarniania, czyli Mahedę, która uświadomiła mi,
      że mam więcej biustu niż miałam :P Przez prawie dwa lata na lobby wygarniałam za
      mało *spuszcza głowę ze wstydem*. Co więcej! Przyszłam do domu i uświadomiłam
      sobie, że jednak innych instruowałam dobrze, tylko u siebie uznałam, że nie ma
      co wygarniać. Dzięki Ci droga Mahedo za zszokowanie mnie nowym 60F/FF (i raz
      nawet G) ;)
      Zdaje mi się, że byłam ostatnim klientem (uwielbiam was kobiety!), przepraszam
      za to Panią Jolę za moje rozgoszczenie się, bodajże szampan w ogóle dodatkowo
      rozwiązał mi język (tak, zwalmy na alkohol ;)) Odwiedzę Twój sklep jeszcze
      nieraz, bo mnie ciągnie, o!
      Mahedo myśl o lasce :P
      Jolu sklep jest na bardzo dobrej drodze. Bardzo, bardzo.
      • daretoprovoke ceny 31.05.09, 19:40
        Dziewczyny, jakie sa przedzialy cenowe stanikow?
        wybieram sie na zakupy,ale zupelnie nie wiem czego sie spodziewac?
        200?300?

        Mahedo, chcialam jeszce sie dowiedziec kiedy mozna Cie lapac w sklepie, zeby byc
        pewna zakupu tego,c o najlepsze?
        • maheda Re: ceny 31.05.09, 23:16
          Raczej 200 niż 300, są też poniżej 200.
          Jestem w czwartki i soboty w czerwcu (poza Bożym Ciałem), ale
          personel sklepu jest coraz lepszy w brafittingu i niedługo mnie
          dościgną, jak Paniom będzie tak dobrze dalej szło :-)))
    • kasia_grubasia Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 03.06.09, 18:17
      Byłam dzisiaj i porównuję do tego, co było miesiąc temu:

      Mahedo, świetna robota, ekspedientki już teraz mają dużą wiedzę, a co dopiero po
      czerwcowych szkoleniach dwa razy w tygodniu. Mam nadzieję, że twój trud został
      adekwatnie wynagrodzony :)

      Pani Jolu, zaproszenie Mahedy to był strzał w dziesiątkę, teraz jest u pani
      brafitting z prawdziwego zdarzenia. I dziękuję za całkiem spory wybór 60-tek
      Samanty, którą sobie bardzo cenię za fasony i wzornictwo. Mam już na oku pewne
      cudo, chyba wpadnę po nie jutro. Pozdrawiam :)
    • roza_am Li Parie - zapraszam do Stanikowej Mapy :) 19.06.09, 14:10
      Chyba już czas na dodanie Li Parie do Stanikowej Mapy :)
      Poproszę o przesłanie danych sklepu na adres stanikowamapa@gmail.com

      {nazwa sklepu]
      typ sklepu: sklep stacjonarny/internetowy
      Godziny otwarcia
      Asortyment (marki staników)
      Rozmiary (obwód minimalny i maksymalny, miseczka minimalna i maksymalna;
      rozmiarówka polska/brytyjska)
      Adres
      Kontakt (tel., e-mail, www)

      Dziękuję, Roza_am
      • li-parie Re: Li Parie - zapraszam do Stanikowej Mapy :) 26.06.09, 09:52
        A dziękuję za dołączenie do szanownego grona stanikowej mapy.
        Zaraz prześlę wszystkie dane na adres mailowy
        pozdrowionka
        Jola Lewicka
        Li Parie
    • kasiadj07 Re: Jeszcze dużo do zrobienia... 26.06.09, 00:31
      Nie podzielam zachwytu przedmówczyń. Nie wiem, jak było na początku,
      ale byłam wczoraj i obsługa średnio mi się podobała. Bardzo drażniły
      "obwodziki, rozmiarki", chłodna uprzejmość i fakt, że czekałam
      rozebrana w przymierzalni 10 minut bo Pani o mnie zapomniała...
      Ekspedientka jakoś radziła sobie z przeliczaniem rozmiarów, ale ja
      wiedziałam, czego szukam, osoba początkująca mogłaby poczuć się
      zagubiona. Natomiast kiedy na jednym ze staników uwidoczniła się
      typowa freyowa zmarcha, Pani stwierdziła, że to moja wina, bo się
      garbię. O dziwo, w innym modelu problem zniknął. I na każdy problem
      proponowała przeróbki.
      Byłam świadkiem także sytuacji, w której najwyraźniej nieuświadomiona
      klientka poprosiła o 70E, bo taki nosi w felinie. Pani ekspedientka
      pomyliła felinę z freyą, nie potrafiła wyjaśnić, jak się przelicza
      miski w brytyjczykach, zaplątała się, skutkiem tego było stanowcze
      żądanie klientki o tylko i wyłącznie 70E.
      Pomimo niefachowej obsługi zasiliłam kasę sklepu sporą sumką. Na
      szczęście sama już potrafię rozpoznać, który model jest dla mnie
      odpowiedni.
      Podsumowując, sklep ma potencjał, duży wybór marek i modeli stawia go
      w czołówce warszawskich sklepów. Jednak dla mnie ważny jest też
      klimat i fachowość, i jeśli mam wydać 250zł na stanik, to pójdę tam,
      gdzie oprócz asortymentu będę w centrum zainteresowania. Jak na razie
      wybieram konkurencję.
      • nelyen Re: Jeszcze dużo do zrobienia... 26.06.09, 01:44
        nie wiem jak reszta obsługi, ale pani kierowniczka jest zdecydowanie
        sensowną osobą i zna się na dobieraniu już całkiem nieźle:) za co
        wielkie Ci dzięki Mahedo:D
        sklep bardzo polecam osobom już uświadomionym, bo ma naprawdę szeroki
        asortyment i spory wybór rozmiarów. nieuświadomionym polecam natomiast
        Abrakadabrę, ze względu na super fachową i sympatyczną panią Anię,
        która pokaże i wytłumaczy dokładnie wszelkie tajniki zakładania
        stanika;)
        • leiree Re: Jeszcze dużo do zrobienia... 01.07.09, 00:57
          Droga Mahedo!
          Odwiedziłam LiPARIE w poprzednią sobotę (20 czerwca), nie mając jeszcze dobrego
          rozmiaru. Myślałam że taki mam :] (Sklep polecony przez koleżanki, poprzednio
          uświadomione przez p. Hanię, więc już wiedziały czego chcą..)
          Poprosiłam o "moje" 75E, na co pani sprzedawczyni, po spojrzeniu na mnie,
          powiedziała: no z 74A to mamy trochę.. :O
          W końcu zmierzyłam jakiś 75E - bułkował, nawet ja -nieuświadomiona- wiedziałam,
          że tak być nie powinno, ale pani sprzedawczyni orzekła, że "przecież pani się
          tak zawsze nie prostuje!". Szok.

          Na szczęście wpadłam w Twoje, Mahego, dłonie :] Ja i moja - ciężarna - siostra :]
          Wyszłyśmy obydwie zachwycone - ja po transformacji z 75E na 32FF i 30G :] Sis
          uświadomiona, że w ciąży trzeba szczególnie zwracać uwagę na odpowiedni rozmiar
          stanika :)

          Na razie wysyłam kolejne koleżanki, i pewnie z częścią z nich jeszcze do Pani
          wrócę w lipcu :)

          pozdrawiam serdecznie i powodzenia w kształceniu sprzedawczyń! (szkoda byłoby
          takiego wyboru, gdyby wciąż nie wiedziały o co chodzi)
          • leiree Re: Jeszcze dużo do zrobienia... 01.07.09, 00:58
            miało być oczywiscie "z 75A cos mamy.." a nie "z 74A" ;]
      • leiree Do trzech razy sztuka czyli 2 miłe godziny w LP :) 28.07.09, 17:44
        W sobotę zawitałam na Chmielną po raz trzeci.
        Pierwszy wizyta to ostanikowanie mnie i mojej Siostry,
        druga to wybiegnięcie ze sklepu z powodu niekompetentnej obsługi
        trzecia - ostanikowanie Mamy i Ciotki, dzięki pomocy Mahedy i...? I jeszcze
        jednej Pani, czy to była Właścicielka?
        Spędziłyśmy w sklepie ponad dwie godziny i było super :)
        Namierzyły się moje kobiety dużo, a panie były bardzo cierpliwe i nie widać było
        po nich znużenia (które miało prawo po takim czasie wystąpić).
        Efekt?
        Zakupione w sumie przez nas 4 biustonosze, 1 majteczki i 2 piżamki :]
        Bardzo dobre wrażenia, kobiety w końcu mają biusty na swoich miejscach (nie na
        brzuchach) :)
        Pozdrawiam serdecznie i dziękujemy za pomoc - po raz kolejny!

        Leiree (sobotnia klientela: blondynka + ciężarna siostra + mama + ciotka ze
        Szwecji ;] )
        • leiree + karmniki! 28.07.09, 17:46
          ach, i jeszcze jedno - krawcowa współpracująca ze sklepem podobno przerabia
          biustonosze na karmniki!
          superinformacja dla mam i ciężarnych :)
    • maheda LIPIEC w LiParie :-) 29.06.09, 18:41
      Chcę tylko ogłosić, że jeszcze dodatkowo w lipcu będę w Li Parie na Chmielnej
      15, we wszystkie czwartki, piątki i soboty. Będę w godzinach około 12-18 każdego
      z tych dni.
      Niektóre Panie z tego sklepu są już naprawdę świetne w brafittingu!
      Jednak będę tam obecna po to, żeby bardzo dobre były absolutnie wszystkie.
      No i też po to, żeby popracować jako brafitterka - po prostu uwielbiam tę pracę,
      co (mam nadzieję) widać :-)
      • jul-kaa Re: LIPIEC w LiParie :-) 29.06.09, 19:02
        Mahedo, paniom przydałyby się dodatkowe lekcje z naprawdę dużych biustów z
        okolic 36J i więcej. Nie wiem, czy ktoś przeczytał mój wpis sprzed tygodnia (w
        wątku "WARSZAWA - brafitting, Li PARIE, 16 maja" - wyszłyśmy z mamą
        zdegustowane. Znowu! Nie jesteśmy mutantami, a tak się poczułyśmy...
        • maheda Jeszcze nie czytałam 29.06.09, 19:16
          Ja mam więcej ;)
          Problem z biustami w naszym rozmiarze jest też niestety taki, że staników dla
          nas zwyczajnie prawie wcale nie ma :(
          A jak już są, to okazuje się przeważnie, że mamy "niewymiarowe ramiona", bo się
          wrzynają boki miseczek w ramiona :(

          Mam nadzieję, że pod koniec lipca takich problemów, jak opisałaś w tamtym
          poście, już nie będzie.

          Pozdrawiam serdecznie życząc serdecznie zarówno Wam jak i sobie, żeby producenci
          szybko poszerzyli w górę rozmiarówkę...
          • jul-kaa Re: Jeszcze nie czytałam 29.06.09, 19:23
            To wszystko prawda, co piszesz, ale w takim wypadku dziewczyny z Peachfield
            jasno mówią, że cos nie leży dobrze, a panie z LiParie wmawiają, że jest super.
            I to tak żałośnie wygląda, kiedy KONIECZNIE chcą coś sprzedać...
            • maheda Wszystkiego się trzeba nauczyć... 29.06.09, 19:34
              I myślę, że tylko czas może tutaj pomóc.
              :)
        • li-parie Re: LIPIEC w LiParie :-) 02.07.09, 13:14
          Witam,

          przepraszam za kłopoty z dobraniem dla Pań bielizny,
          będziemy starały się rozwijać i zgromadzić optymalną ofertę na
          porządany przez Panie rozmiar 36J.

          Widziały Panie, że oferta z sklepie jest dość duża, zrobiłyśmy duże
          zamówienie, w trakcie pracy okazało się że niektóre modele np. model
          Harmony ( 5 kolorów) z Panache do rozmiaru 34 F leżey super, a
          większe miski i obwody leżą źle. Freya układa się rewelacyjnie, ale
          są osoby, którym przeszkadzają wrzynające się "pachy".
          Przy zamówieniu żaden producent, nie informuje na jakie rozmiary co
          powinniśmy zamawiać. Uczymy się pracując z klientkami.

          Dziękuję za uwagi,
          porozmawiam z dziewczynami odn. uwag.

          Będziemy wprowadzać sukcesywnie nowe firmy
          proszę zaglądać
          pozdrawiam
          Jola



          • jul-kaa Re: LIPIEC w LiParie :-) 02.07.09, 14:47
            Pani Jolu, oferta rzeczywiscie jest niemała i to nie ofercie mialysmy chyba duzo
            do zarzucenia. Freya na jednych układa się dobrze, na innych fatalnie - taki los.
            Zarzucic mozna wiele paniom z obslugi, swoje uwagi już opisałam, ale
            malobiusciaste nie maja lepiej, ostatnio jedna wyszla z przekonaniem, ze "jest
            płaska i że w dniu ślubu też bedzie, o ile nie kupi GĄBECZKI".
            Nie tędy droga...
            Pani podejscie do klientek jest naprawde dobre, ale niestety panie z obslugi
            mnie juz skutecznie odstraszyly. A dalam im 4 szanse!
      • koppola LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 02.07.09, 07:14
        Witam,

        ostatnio byłam na Chmielnej z zamiarem kupna stanika, ale najwyraźniej ominęłam
        Li Parie (choć z myślą o tym sklepie tam się wybrałam). Mam pytanie odnośnie
        bardotek - czy dostanę takową w rozmiarze 65 G w kolorze białym, śmietankwoym
        lub jasnobeżowym? Mam dość specjalistek, kiedy wciskają mi 70 E i wmawiają, że
        przesadzam z rozmiarem (ale wrzynania się w część biustu nie komentują lub
        mówią, że to mięsko to moja uroda...). Na szczęście znalazłam w Jovicie
        sympatyczną i kompetentną sprzedawczynię, która widząc moje arbuziątka
        absolutnie zabroniła mi kupowania bardotki szerszej pod biustem i mniejszej w
        obwodzie.

        pozdrawiam, czekam na odpowiedź i mam nadzieję do zobaczenia w lipcu,
        nieco zdesperowana Koppola
        • li-parie Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 02.07.09, 12:52
          Witam i zapraszam na Chmielną 15 ( w tym miejscu wcześniej były bardzo
          ładne pluszaki-Misie)
          Dziś robimy dostawę bardotek, postaram się dopilnować, żeby był Pani
          rozmiar 65G w kolorze surowego jedwabiu( ekri)

          Zapraszam
          właścicielka sklepu
          Jola
          • bobralus Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 02.07.09, 13:13
            czy w sklepie jest szersza oferta kostiumow niz wynikaloby to ze strony www?
          • koppola Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 02.07.09, 23:23
            Witam,

            będę mogła go przymierzyć dopiero po 12 lipca (obecnie jestem na urlopie, poza
            Warszawą). Jeśli to problem - zrozumiem.
            • bobralus Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 03.07.09, 22:05
              Bylam dzis po kostium kapielowy i jestem w szoku! Przyszłam, proszę o 65F, pani
              Maria powiedziala, ze dobre moga byc na mnie tez 70E, wiec wyladowalam z dwoma
              kostiumami w przymierzalni (jeden 65F drugi 70E), zaden mi nie pasowal ze
              wzgledu na wzor itd, nie wiem, czy byl dobry, bo Pani Maria nawet mnie nie
              obejrzala, tylko zajela sie inna klientka, druga ekspedientka zajela sie mna po
              jakis 10 minutach i ponownie spytalam czy ma cos 70E lub 65F. Pani zaczela mi
              znosic cale stosy kostiumow, wszystkie jej zdaniem lezaly cudownie, tylko ja
              jakos zaczelam odczuwac dawno zapomniany "cyckoscisk", zobaczylam dwa staniki z
              ciekawosci i oczom nie uwierzyłam - jeden 38D a drugi 40C! Wkurzylam sie,
              ubralam, pani sie pyta: "I jak dobre, te kostiumiki?", odpowiedzialam, ze nie
              mialy byc prawa dobre w rozmiarze 40C, na co pani z mina niewiniatka (zupelnie
              jakby to nie ona przynosila mi te kostiumy), odpowiedziala: "No tak, tak,
              faktycznie". Calej rozmowie towarzyszyła Pani Maria, która w zaden sposob nie
              zareagowała. Jestem oburzona i niniejszym stwierdzam, ze panie ekspedientki
              wcale nie sa niedouczone i nieswiadome, tylko maja polecenie sluzbowe, aby
              wciskac kit komu sie tylko da, bo i tak nie ma nic do stracenia, a nuz ktos
              zostawi 300zlotych. Przepraszam bardzo, ale musialyby miec inteligencje
              szympansa, zeby po kilku miesiacach i serii szkolen nie zalapac tak prostej rzeczy.
              • maheda Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 03.07.09, 22:25
                Szczerze - kompletnie nie zarejestrowałam żadnej wypowiedzi typu "38D
                lub 40C", a zazwyczaj rejestruję je, bo bezustannie dziwią mnie te
                kurioza rodem nie wiadomo skąd - nie wiem, kto wymyślił, żeby dodawać
                miseczki do oznaczeń konfekcyjnych.
                • jul-kaa Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 03.07.09, 22:40
                  Mahedo, ja czegoś nie rozumiem. Dlaczego Ty tak bronisz tego sklepu? w dodatku w
                  sytuacjach oczywistej niekompetencji? Ja sie czuje oszukana. Wszystkie
                  pietnujemy niekompetentne sprzedawczynie, a Ty czytajac kolejna wypowiedz
                  swiadczaca o ignorancji (i braku dobrej woli - moim zdaniem) powtarzasz, ze
                  panie sie musza nauczyc itp.
                  Jest iles sklepow, ktore juz sie znalazly na czarnej liscie, a makabrycznie
                  drogiemu LiParie dajemy szanse tylko dlatego, ze Ty go w firmujesz swoim
                  autorytetem. Z boku może to wyglądać naprawdę nieładnie...
                  Rozumiem, że z nimi współpracujesz, ale dlaczego to Ty, nie właścicielka
                  odpowiada na zarzuty (zwlaszca w wątku dotyczącym rzekomej promocji)...?
                  • bobralus Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 03.07.09, 22:58
                    Dla mnie bardziej kuriozalne jest wciskanie ludziom rozmiarów z kosmosu, jeszcze
                    chwila, a do B bym pewnie doszla. Ale sie pocieszylam, bo ja akurat "gąbeczek"
                    nie potrzebuję:P
              • bobralus Re: LIPIEC i LiParie - pytanie do mahedy 03.07.09, 22:27
                Przepraszam za taki ostry post, ale ja w sytuacji, kiedy ciagle powtarzaja sie
                "doniesienia", ze panie daja zle rozmiary, a na to sa wciaz tylko odpowiedzi, ze
                hihi, panie wciaz sie ucza, dajmy im szansę, szczerze mowiąc, nie rozumiem, jak
                to się dzieje wciaz i wciaz od paru miesiecy. Zwlaszcza, ze ja nie prosilam o
                brafitting tylko o stanik rozmiar 70E lub 65F. To tak jakbym prosiła w sklepie
                monopolowym o wino, dostała wodkę i jeszcze pani ekspedientka by udawala, ze nie
                wie, o co mi chodzi.
    • biograd Re: Li Parie, Warszawa, 4 lipca 04.07.09, 22:39
      Witam,

      Chciałabym bardzo podziękować za dzisiejszy bra-fitting, było fantastycznie,
      wygodnie i profesjonalnie! A Panie przemiłe, pogodne i naprawdę pomocne.
      Dziękuję za poświęcenie mi czasu i uwagi, zwłaszcza, że stać mnie było tylko na
      jeden gorset. Ale za to jaki! Czy mogłabym poprosić o zdjęcia z sesji foto, jak
      ja wyglądam w tym gorsecie? :)
      Bardzo proszę o przesłanie ich na: annaizabella@gmail.com

      Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkie miłe Panie!
      Ania

    • madee Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 06.07.09, 17:26
      Wybrałam się do LiParie w sobotę w ramach poznawania warszawskich sklepów z nową
      dla mnie bielizną (w tym lepszym rozmiarze:). Skusiła mnie przede wszystkim
      wizja doboru stanika przez "guru stanikowe" czyli Mahedę:)
      Trafiłam na właścicielkę sieci LiParie. Pani Maria miała się pojawić później
      (niestety nie miałam szczęścia spotkać Jej tym razem).
      Pierwsze wrażenie - mnóstwo bielizny i kostiumów w różnych rozmiarach i kolorach
      "po 100 sztuk z modelu, pełna rozmiarówka" zgodnie z wypowiedzią właścicielki -
      Pani Joli, jak wnioskuję. Kolorowy zawrót głowy po prostu, zwłaszcza dla osoby,
      która z trudnością trafiała na 80-85D o względnie seksownym wyglądzie :)
      Faktycznie ze znalezieniem rozmiaru dla mnie nie było większych problemów, z
      tego co widziałam w obwodach powyżej 32 chyba byłoby trudniej. Ceny zawyżone
      (przypuszczam, że lokalizacja wymusza jednak wyższe ceny), np. Panache
      kosztujące gdzie indziej po ok. 150 zł były tu po 180zł. Brak dołów do
      biustonoszy, na prośbę o stringi w rozmiarze 12 dostałam 16 (a zaniżony to
      raczej nie był rozmiar) - dla mnie brak dołów wielki minus, bo ja kompleciara
      jestem:)
      Co do fachowości - nie wypowiadam się o ekspedientkach, ale właścicielka
      faktycznie ma pojęcie o brafittingu (jak na moje laickie ucho), pomogła mi
      nauczyć się właściwego zakładania biustonosza, interesuje się tematem, chyba też
      sama projektuje bieliznę, kulturalna i nie wpycha się bez pytania do
      przymierzalni tylko pyta z zewnątrz "i jak ten model/rozmiar?" itd. Bardzo na plus.
      Na minus zaliczę oceny mojego wyglądu w przymierzanych modelach- wg Niej
      wszystko leżało na mnie "rewelacyjnie", robiło "śliczne jabłuszka" (np. Panache
      Cleo Harry, który jest uroczym staniczkiem, i bardzo bym go chciała mieć, ale
      jakoś mnie spłaszcza...). Wiem, że większość sprzedawców tak postępuje, ale
      jakoś mnie to zirytowało... W końcu mój pierwszy kontakt w sprawie doboru
      ustanowił poprzeczkę dość wysoko :) W związku z tym, że przed dokonaniem zakupu
      chciałam usłyszeć też opinię Mahedy, czekałam na Jej pojawienie się - niestety
      nie udało mi się tym razem:)
      Podsumowując - ogólnie sklep mi się podoba ze względu na wybór, rozmiarówkę,
      miłą atmosferę i fachową właścicielkę, która przykłada wagę do wykształcenia
      ekspedientek. Są też negatywy, o których pisałam wyżej. Zależy mi na opinii
      Mahedy, więc wrócę tam na pewno.
      • bobralus Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 07.07.09, 09:07
        Cieszę się, że trafiłaś lepiej ode mnie, wierzę, że właścicielka może znać się
        na rzeczy, jednak nie bardzo rozumiem, opierając się na całej Twojej wypowiedzi,
        na podstawie jakiego faktu wysnułaś wnioski, że właścielka: "przykłada wagę do
        wykształcenia ekspedientek"? Przecież obsługiwała Cię właścicielka, a nie
        ekspedientka.
        • madee Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 07.07.09, 09:28
          NIe musiałam wysnuwać wniosków, ponieważ właścicielka sama powiedziała, że to
          dla niej ważne, stąd jej współpraca z p. Marią.
          A to że ekspedientki oporne... cóż... nie każdy ma predyspozycje do tej pracy
          zapewne:)
          • bobralus Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 07.07.09, 10:06
            Ja jednak pozostane przy opinii, że lepiej czyjeś zamiary oceniać po efektach, a
            nie deklaracjach, których już na tym forum padło multum (zresztą co innego
            miałaby mówić właścicielka sklepu, której zależy na dobrej opinii i sprzedaniu
            towaru?). Jeżeli panie nie mają predyspozycji do prawidlowego odczytywania
            literek na metkach (nie mówiąc już o brafittingu), to ja osobiscie poszukałabym
            innych pracownic, zwłaszcza, że sklep aspiruje do luksusowego i FACHOWEGO sklepu
            z bielizna, który chce się cieszyć zaufaniem biuściastych.
            • madee Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 16:28
              Wychodzę z założenia, że jeżeli się chce zarobić, pewne deklaracje zwyczajnie
              muszą mieć przełożenie na rzeczywistość. Jakoś nie podejrzewam Pani Joli o to,
              że prowadzi sklep dla samej przyjemności prowadzenia sklepu. Każdy kto ma własny
              biznes chce zarobić.
              W naszym przypadku (biuściastych babek) wysoka jakość obsługi ma pierwszorzędne
              znaczenie. Nie wyobrażam sobie, że właścicielka, która czyta to forum, wypowiada
              się na nim, odpowiada na ataki i zarzuty, nawiązuje współpracę z "guru"
              stanikowym, i sama dwoi się i troi żeby pomóc klientkom, nie miała świadomości o
              istocie pewnych czynników i nie chciała mieć naprawdę intratnego
              przedsięwzięcia. A to że ekspedientki są oporne... Cóż. Są osoby, które
              zwyczajnie nie mają chęci/przekonania do wysokiej jakości świadczonej przez
              siebie pracy (powody są różne, zazwyczaj są to kwestie osobowościowe i
              finansowe). Po takiej nieudanej wizycie w LiParie możemy jedynie poinformować
              właścicielkę jak wyglądała ta wizyta. Zakładając, że jest to osoba
              przedsiębiorcza wykorzysta tę wiedzę we właściwy sposób w celu poprawienia
              obsługi i wizerunku swojego sklepu. W przeciwnym wypadku klientek będzie coraz
              mniej a zyski niewielkie - taka jest smutna prawda.
              • joankb Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 18:35
                A ja nie wiem :))
                Może sklep bardziej nastawia się na "ekskluzywność", wysokie ceny - i klientki z
                ulicy, przyzwyczajone wszak do takiej obsługi??? Może biuściaste to tylko
                dodatek, a zarabia się naprawdę na kim innym?
                • jul-kaa Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 18:55
                  joankb napisała:

                  > A ja nie wiem :))
                  > Może sklep bardziej nastawia się na "ekskluzywność", wysokie ceny - i klientki
                  > z
                  > ulicy, przyzwyczajone wszak do takiej obsługi??? Może biuściaste to tylko
                  > dodatek, a zarabia się naprawdę na kim innym?

                  A Maheda, akcja dobierania biustonoszy i wypowiedzi na Lobby? Po co niby? Ja już
                  nie rozumiem, może właścicielka nie ma serca ani zmusić pań do nauki, ani ich
                  zwolnić?
                  Poza tym moim zdaniem zły brafitting jest gorszy od zupełnego jego braku...
                  • madee Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 20:21
                    jul-kaa napisała:
                    > A Maheda, akcja dobierania biustonoszy i wypowiedzi na Lobby? Po co niby? Ja ju
                    > ż
                    > nie rozumiem, może właścicielka nie ma serca ani zmusić pań do nauki, ani ich
                    > zwolnić?
                    > Poza tym moim zdaniem zły brafitting jest gorszy od zupełnego jego braku...


                    Też mi się tak wydaje. Tak a propo dzisiaj miałam ciekawe uwagi od Pani
                    Ekspedientki w innym eksluzywnym warszawskim sklepie:)
                    Jul-kaa - miałyśmy przyjemość spotkać się na Koszykowej.
                    Pozdrawiam serdecznie :) (jak tam Pani nawrócona?:)
                    • jul-kaa Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 20:34
                      madee napisała:

                      > Też mi się tak wydaje. Tak a propo dzisiaj miałam ciekawe uwagi od Pani
                      > Ekspedientki w innym eksluzywnym warszawskim sklepie:)
                      > Jul-kaa - miałyśmy przyjemość spotkać się na Koszykowej.
                      > Pozdrawiam serdecznie :) (jak tam Pani nawrócona?:)

                      madee-> To Ty ta niezdecydowana od spadochroniarza? ;))
                      Co w końcu wybrałaś?
                      Pani nawrócona zachwycona :)
                      Napisz koniecznie, jakie uwagi (w wątku o ekspedientkach :))
                      • madee Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 20:43
                        jul-kaa napisała:

                        > madee-> To Ty ta niezdecydowana od spadochroniarza? ;))

                        Dokładnie to ja:) Spadochroniarza do dzisiaj nie mogę odżałować :D

                        > Co w końcu wybrałaś?

                        Arizkę i tę białą Masqueradkę (isis się zwie) - pięęęękny biuścik robi.

                        > Pani nawrócona zachwycona :)

                        A ma już coś kolejnego? Bo ja to się od zakupów oderwać nie mogę, i wszystkie
                        sklepy już chyba odwiedziłam, żeby ocenić co gdzie itd.;)

                        > Napisz koniecznie, jakie uwagi (w wątku o ekspedientkach :))

                        No właśnie szukam właściwego wątku i znaleźć nie mogę, jakaś ślepa jestem.

                        (sorry za offtopica)
                        • jul-kaa Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 20:50
                          Najgłupsze teksty ekspedientek są tu:

                          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,89261267,89261267,Najglupsze_teksty_ekspedientek_cz_3.html?wv.x=2
                          > Arizkę i tę białą Masqueradkę (isis się zwie) - pięęęękny biuścik robi.

                          Maskaradki prawie zawsze robią piękny biuścik :)
                          Moja znajoma jeszcze chyba nie ma nic nowego, albo ja nic o tym nie wiem :)
                          kończmy offtop, jak chcesz to priv albo offtopy
                          (forum.gazeta.pl/forum/f,86228,STANIKOWE_OFFTOPY.html)
                • kocio-kocio Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 18:59
                  E tam.
                  Nie wszystkie biuściaste "sępią" na stanikach.
                  Są takie, które dadzą i pięć stów za coś co im się spodoba.
                  Więc do żaden argument.
                  • madee Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.07.09, 20:17
                    To prawda, ja np. jestem w stanie zapłacić ileś tam jak mi się spodoba, zresztą
                    generalnie wydaję sporo na bieliznę. Ale jeżeli w tym sklepie dany biustonosz
                    kosztuje 20% drożej niż kilka ulic dalej to....
          • nanah Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 07.07.09, 10:08
            Pracuję niedaleko Li Parie, więc kilkakrotnie wpadałam do sklepu w nadziei przymierzenia i kupienia jakiejś Masqueradki.
            Pierwszy raz, gdy obsługiwała mnie Pani Jola (zaraz po otwarciu sklepu) był zachęcający. Właścicielka istotnie miła, chcąca się rozwijać otwarta na nowości.
            W Li Parie pracuje jeszcze jedna Pani, która w moim odczuciu zna się na brafittingu (niestety nie znam imienia) - dobrze doradzała któregoś razu Samancie jak szyć staniki.
            Natomiast dwie kolejne panie, z którymi miałam przyjemność, to już niestety liga pań z przeciętnego bieliźniaka. Na przykład taka pani w blond-czarnych pasemkach obsługiwała mnie ostatnio. Najpierw nie mogła zapamiętać, o jaki rozmiar prosiłam. Później mierząc Elizę wykłócała się ze mną, jak to dobrze leży (fiszbiny leżały jakieś 3 cm pod podstawą piersi) i bez pytania pchała się z łapami do układania mi piersi w staniku (wiele to oczywiście nie pomogło). Do tego, gdy zwróciłam jej uwagę, że jednak stanik wcale dobrze nie leży, stała się opryskliwa i jakby się na mnie obraziła:)
            Niewiele lepiej było w kabinie obok, gdzie jakaś córka przyprowadziła swoją mamę na oglądanie lepszych staników. Oczywiście, klientka nie łatwa, bo całe życie nosiła Triumphy i nie była przekonana do zmian ("no wcale te staniki dobrze nie leżą), ale przy odrobinie cierpliwości a przede wszystkim właściwego brafittingu, dałoby się ją dobrze ostanikować. Niestety, pani ekspedientka również na uwagi krytyczne zareagowała obrażeniem się, co jest zachowaniem nieprofesjonalnym i odstraszającym klientów.
            Mahedo, nie przemawia do mnie argument, że panie się uczą i należy im dać szansę. Z całym szacunkiem, ale ja po dwóch tygodniach na lobby (hobbystycznie) byłam już zorientowana w nazwach (pani miała kłopot z przypomnieniem sobie, jak się modele staników nazywają), rozmiarach i stanikowej teorii. Ekspedientki szkolone są przez Ciebie już od 3 miesięcy bodajże, do tego mają kilka godzin dziennie praktyki i niezrozumiała jest dla mnie niekompetencja i brak kultury opisanej powyżej pani.
            To plus ceny z kosmosu (rozumiem, że lokal drogi, ale niekoniecznie chcę z tego powodu przepłacać) oraz nachalne wciskanie staników, które źle leżą, zniechęciły mnie na razie do Li Parie.
            Mam nadzieję, że miła i kompetentna skądinąd Pani Jola zwróci na nasze krytyczne opinie uwagę, bo póki co część potencjalnych klientek jest odstraszana. Szkoda.
            • agnesta Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 07.07.09, 10:23
              Byłam w Li parie dwa razy. Jedna z pań "uświadomiła" mnie, że buły
              podpachowe robią się od spania na plecach, bo biust się wtedy
              rozjeżdza. Hmm ... czy to prawda ?
              Za drugim razem mierzyłam Cleo Robyn (wtedy nie wiedziałam, że to
              Robyn) spytałam jaki to model, a pani uparcie twierdziła, że to po
              prostu Cleo i nie ma innej nazwy.
              Generalnie sklep fajny z potencjałem ... tylko te ceny ... Robyn w
              innych sklepach kosztuje ok. 140 zł w Li Parie 179. Rozumiem, że
              Chmielna kosztuje ale aż taka różnica ?
              • mefistofelia Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 08.07.09, 18:14
                > Byłam w Li parie dwa razy. Jedna z pań "uświadomiła" mnie, że buły
                > podpachowe robią się od spania na plecach, bo biust się wtedy
                > rozjeżdza. Hmm ... czy to prawda ?

                Tak. A biust obwisa od siedzenia na krześle.
                • jul-kaa Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 08.07.09, 18:52
                  mefistofelia napisała:

                  > Tak. A biust obwisa od siedzenia na krześle.

                  Nie tylko! Od stania, biegania, w ogóle od przebywania w pozycji pionowej :))
              • agnesta Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 09.07.09, 09:50
                no właśnie ... wiem, że buły robią się od za małych staników,
                dlatego napisałam uświadomiła w cudzysłowie.
                Mogłam zapytać skąd pani ma takie infomacje :)
                • bobralus Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 09.07.09, 10:52
                  Dla porównania: ostatnio byłam Peachfield, jedna z ekspedientek najwyraźniej
                  była pierwszy dzień w pracy, bo nie wiedziała, jak obsługiwać kasę i gdzie są
                  torebki do pakowania, jednak znała się na rozmiarówce doskonale, wiedziała gdzie
                  szukać jakiego modelu, co jest w asortymencie jaki rozmiar nalezy zaproponować,
                  gdy rozmiar nie pasuje i z jakiego powodu nie pasuje. Pani mnie nie obsługiwała,
                  ale czekajac ponad pol godziny na swoja "kolej", a potem słysząc rozmowy
                  dobiegajace z przebieralni obok, właśnie takie odniosłam wrażenie. Panie w Li
                  Parie najwyraźniej myślą, że można sobie taki "pierwszy dzień w pracy"
                  przedłużyć do kwartału i usprawiedliwiać tym swoją niekompetencję w sprawach
                  merytorycznych. Nie mówiąc już o, moim zdaniem, jawnej złej woli, bo jak inaczej
                  nazwać przynoszenie biustonoszy w diametralnie innym rozmiarze, nawet o tym nie
                  informując?
            • grenlandia33 Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 08.07.09, 12:11
              Widze pewniem postep. Swoja pierwsza wizyte w Li Parie opisywalam w
              innym watku i wtedy byla o totalna porazka( podawanie innego
              rozmiaru niz prosilam bez poinformowania mnie o tym, zachwycanie sie
              stanikiem za malym o dobre dwa rozmiary, wchodzenie do przymierzalni
              bez pytania i malo delikatne proby ukladania mi biustu w staniku
              rowniez bez uprzedzenia).

              Bylam tam w zeszlym tygodniu, obslugiwala mnie dosc mloda Pani w
              okularach. Zmiany widac duze.

              -dostawalam rozmiary o ktore prosilam, jesli inny z powodu braku
              pozadanego bylam o tym wyraznie informowana-na zasadzie "moze
              sprobujemy".
              -za kazdym razem Pani pytala czy moze wejsc, czy moze pomoc wygarnac
              biust, byla delikatna.
              -pokazala mi jak zgarniac bulki z tylu na plecach pod obwod-czego do
              tej pory nie robilam wygarniajac tylko spod pachy.

              Na maly minus-zostal odruch pierwszego komentarza na kazdy mierzony
              stanik -o widze ze bardzo dobrze lezy -ale po spokojnym pokazaniu -
              no nie, nie lezy dobrze bo bulkuje gora, nie bylo focha, nie bylo
              brniecia w zaparte, nie bylo przekonywania-a po co pani na lato
              takie zabudowne miseczki lepiej niech wiecej odkrywaja-to cytat z
              poprzedniej wizyty kiedy probowano wsadzic moje 30FF w 65E Ewy
              Bien:), bylo spokojne przyznanie: faktycznie przyniose wieksza
              miseczke lub niestety wiekszej nie ma.

              Oby tak dalej i bedzie naprawde dobry sklep.

              Do wszystkich Pan Ekspedientek-nie bojcie sie powiedziec ze stanik
              zle lezy, to wlasnie tym przekonuje do siebie konkurencja, to
              sprawia, ze jesli nawet wyjde z niczym-bo nic akurat nie lezalo
              dobrze, wroce. Jesli natomiast wyjde ze zle dobranym a nawet tylko
              troche niepasujacym biustonoszem za ciezkie pieniadze wiecej nie
              przyjde i bede sie czula rozczarowana i oszukana.

              W podumowaniu -sama na pewno tam bede zaglada, swiezo uswiadomione
              kolezanki na razie skieruje do konkurencji gdzie bede pewna ze wyjda
              w perfekcyjnie dobranym biustonoszu
              -
              • leiree Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 08.07.09, 16:08
                Dziś byłam tam drugi raz, i niestety nie jest dobrze.
                Rano odwiedziłam z mamą Abrakadabrę (chciałam ją ostanikować ale niestety nie
                było rozmiaru idealnego; czekamy na dostawę), potem skierowałyśmy się na
                Chmielną, głównie z nastawieniem na kostiumy.

                Ekspedientki dwie - jedna ciemna z krótkimi włosami, druga z grzywką, długie
                włosy, balejaż jasno-ciemny ;]
                BARDZO nam się nie podobało.
                Brak jakiejkolwiek pomocy, niby pytała nas pani "czy wszystko dobrze" ale widać
                że nie umiała pomóc fachowo, nie próbowała nawet (może to i dobrze?...). Dość
                niechętnie czegokolwiek szukała. W pewnym momencie obydwie sprzedawczynie
                zaczęły rozmawiać przez telefony (rozmowy prywatne) i kompletnie olały to, że
                potrzebujemy innego rozmiaru.
                Kiedy mama mierzyła stanik od kostiumi 34G to pani stwierdziła że "na szczęście
                ma oczko mniej" i dostałyśmy 34F... a chyba powinno być jeszcze 34FF prawda?
                Wyszłyśmy zdegustowane i bardzo rozczarowane.

                Naprawdę, mahedo, sporo pracy przed Tobą, i nie wiem czy wystarczy lipiec aby
                choć zakamuflować ten brak kompetencji i widoczny brak chęci do nauki... :|
                Jeśli się nie uda, to żal dla właścicielki inwestować w ten sklep, bo potencjał
                przecież ma ogromny.
            • chattetoutenoire Re: Niekompetentne ekspedientki w Li Parie 08.07.09, 22:14
              Hm, to ja dodam swoje wrażenia, niestety również negatywne:/. Byłam z miesiąc temu i do tej pory nie odważyłam się wrócić. Sklep podobałby mi się ze względu na ogromny wybór wzorów, kolorów, firm itd... niestety wyżej i niżej wymieniane panie skutecznie odstraszają.
              Do pani właścicielki zastrzeżenia niewielkie. Prosiłabym tylko nie podkreślać, że mam "maleństwa" 28DD/E. Parę lat temu wybiegłabym po prostu z płaczem z przymierzalni po takim określaniu mnie. Zastanawiam sie czy gdybym przymierzała majtki ustłyszałabym, że mam ogromniaste pupsko...
              Za to pozostałe panie ekspedientki to niestety porażka. Mną na szczęście się nie zajmowały, ale na nieszczęście wzięły się we dwie za moją przyjaciółkę biuściastą, która potrzebuje czegoś w okolicach 28GG/H. Dostała do przymierzenia pandorę 30G i pani powiedziała jej, że: zwęzi się obwód, przeszyje ramiączka bliżej, obniży materiał pod pachami, odpruje koronkę, która drapała i chyba jeszcze wymieni fiszbiny na trochę krótsze i stanik będzie leżał OK. Dodam, że stanik nie miał szans na nią pasować, bo mostka się by nie dało wbić między piersi. Przyjaciółka na samym początku zaznaczyła, że jej piersi są bardzo blisko siebie osadzone i wszystkie mostki mierzonych do tej pory staników są za szerokie i/lub za wysokie. I prosiła o coś co ma szansę nie kaleczyć jej biustu. Z innymi stanikami była ta sama śpiewka, że po milionie przeróbek będzie świetnie, a szans na to nie było, bo mostek za szeroki i za wysoki.
              Widziałam jak się przyjaciółka zagotowała w sobie na takie propozycje i ona już nie wróci. Powiedziała, że ze względu na obsługę woli inny sklep w centrum. Ja się jeszcze zastanawiam, bo wybór w LiParie jest bajeczny, ale jak czytam, że od miesiąca nic się nie zmienia, to czekam na rozwój wypadków i będę wspierała póki co inne warszawskie sklepy z bielizną.
              I dodatkowa prośba do Mahedy, żeby nauczyła panie ekspedientki, że polska rozmiarówka nie różni się od brytyjskiej jedynie wystepowaniem podwójnych literek, bo przez dłuższą chwilę męczyłam się z jedną panią, że brytyjskie 28GG nie ma w polskim odpowiednika 60I tylko gdzieś w drugiej połowie alfabetu conajmniej w okolicach 60M. Na to ona zaczęła mi wmawiać, że gadam głupoty, nie znam się, bo ja to pewnie uważam, że DD czy FF to jest połówka rozmiaru...:/ Szlag mnie trafił.
              Dziękuję za uwagę.
              • maheda Rozmiarówka polska a brytyjska - praktyka 09.07.09, 21:37
                chattetoutenoire napisała:

                > I dodatkowa prośba do Mahedy, żeby nauczyła panie ekspedientki, że
                polska rozmi
                > arówka nie różni się od brytyjskiej jedynie wystepowaniem
                podwójnych literek, b
                > o przez dłuższą chwilę męczyłam się z jedną panią, że brytyjskie
                28GG nie ma w
                > polskim odpowiednika 60I tylko gdzieś w drugiej połowie alfabetu
                conajmniej w o
                > kolicach 60M.

                I tak, i nie. Teoretycznie masz rację, ale w praktyce staniki wielu
                polskich producentów, którzy poczynili już starania o rozszerzenie
                rozmiarówki, różnią się, i to nieraz w sposób znaczny, od teorii.
                I tak na przykład staniki Dalii mają większe miseczki do brytyjskich
                w okolicach D, mniej więcej podobne do brytyjskich w okolicach F i G,
                w końcu miseczka L w Dalii odpowiada mniej więcej brytyjskiemu J.
                W Gorsenii miseczka M jest natomiast zdecydowanie większa od
                brytyjskiej K.

                Bądź tu mądry i pisz wiersze...
                • chattetoutenoire Re: Rozmiarówka polska a brytyjska 10.07.09, 10:35
                  No tak, też to zauważyłam. Nie twierdzę, że w niektórych firmach 60I byłoby OK na moją przyjaciółkę. Tylko ww pani uznała ten przelicznik za obowiązujący wszędzie, a za jego podstawę podała, że istnieje miseczka DD a potem miseczka FF brytyjska, i dlatego brytyjskie DD=polskie E, potem E=F, F=G, FF=H, G=I. I tak mi próbowała wytłumaczyć, że ma rację, a ja jestem głupia i w ogóle o brytyjskiej rozmiarówce nie słyszałam. Dodam, że była to ta osławiona pani z pasemkami ciemnymi i jasnymi. Gdyby powiedziała to samo co Ty Mahedo, to bym jej przytaknęła i jeszcze wspominałabym ją z szacunkiem, że wie która firma jaką ma rozmiarówkę dokładnie. Niestety im dłużej rozmawiałyśmy (a całej rozmowy przytoczyć nie sposób) tym bardziej się zastanawiałam co ta kobieta właściwie robi w sklepie z bielizną...
                  Dodam tylko, że nie mam tak kiepskiego zdania o innych paniach ekspedientkach ze sklepu. Chociaż też przynosiły za małe biustonosze (polskie) na przyjaciółkę, to przynajmniej to zauważały.
    • selvermane Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 10.07.09, 11:10
      No coz, ja w LiParie byłam z koleżanką do pierwszego dopasowania i chyba dobrze,
      że z nią poszłam.

      Panie, nie pamiętam które dokładnie (moja pamięć do twarzy jest wątpliwej
      jakości), były wstępnie sympatyczne, ale...

      * jedna na prośbę o Harmony 32J przekonywała mnie, że Harmony jest do G. Lekko
      mnie to zdziwiło, bo mam 32H i 32JJ... Po prośbie o danie do łapy pokazała mi...
      Hestię. Hestia na lewo od wejścia do drugiego pomieszczenia, Harmony na prawo.
      Drobna różnica niby, ale jakaż znacząca.

      * POTWORNY BAŁAGAN NA WIESZACZKACH. Ranyjulek i wszyscy swieci i patroni. Żeby
      36E znalezc dla kolezanki trzeba bylo 1. zdjac caly klab Harmony z wieszaczka
      (na oko, 30 sztuk) i 2. przerzucic po jednej ogladajac metki. Wyraźny brak
      sensownego systemu sortowania. Mozna sie zalamac.

      * Panie nie patrza co podaja. Kolezanka zmierzyla Linen (chyba...), odnosze i
      prosze miske wiecej. Pani mi podaje... Panache Verone. Poukladanie towaru
      kolorami najwyrazniej nie sluzy latwemu rozroznianiu modeli

      * Panie nie wiedza co to fullcup. Serio serio. Kolezanka, z ktora bylam, jak sie
      ja uda namowic, to sama napisze, co mysli, ale jezeli klientka probuje ktorys z
      rzedu balkonik i mowi, ze ramiaczka jej sie wrzynaja (efekt odpiłowanych rąk
      przy byle ruchu rękami do przodu) i opadaja, bo ma spadziste ramiona, to może by
      jej dać coś, co ma ramiączka wszyte bliżej środka, nie? Ja zasugerowałam Harmony
      FC, bo i tez koronek etc, i ramiączka ma właśnie nieodcinające... No i się
      okazało, że panie nie wiedzą co to. Aż pożałowałam, że nie mam mojego katalogu
      Bravissimo w plecaku. Ale mam nadzieję, że przekazałam prawidłowo o co chodzi.

      * I znow, jak m. bedzie chciala, to sama napisze, co ona o tym mysli, ale jezeli
      klientka mowi, ze BOLI i UCISKA i ze pracuje z rekami do przodu (informatyk) i
      nie wytrzyma 8 godzin z takim ucisnieciem na froncie ramion, to, przepraszam,
      cholera mnie trafia jak slysze, ze pocierpiec trzeba (nie zacytuje doslownie, bo
      mi w uszach zaszumialo z wscieklosci) i ze tak juz jest, ze uciska. No nie no.
      Powiedzialam dosc zdecydowanie, ze mozemy zapamietac model, ale kupic to nie.

      * i znow cos, co m. moze opisac albo nie, ale czynienie uwag krytycznych na
      temat budowy klientki i pouczanie, co ma ze soba zrobic, jest IMO bardzo nie na
      miejscu

      I wyszlysmy. Nie kupujac nic. Bo nie bylo, mimo wielkiej oferty, nic pasujacego.

      Paniom (wlascicielce?) zalecam zrobienie jakiegos systemu sortowania stanikow na
      wieszaczkach, bo klientki pozasypiaja w przymierzalniach. Musialam sama pomagac
      w szukaniu Harmony dla kolezanki w wielkich megastosach. Douczenie sie z tego,
      ze istnieje cos poza balkonkami i plunge tez by sie przydalo.

      Ogolnie: sklep dla uswiadomionych i wiedzacych co chca. I BARDZO upartych.

      A, wizyta byla jakos na poczatku lipca.
      • nanah Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 10.07.09, 14:26
        No nie, z Twojego posta wyłania się skandaliczne zachowanie ekspedientek.
        Komentarze na temat budowy klientek są po prostu poniżej jakiegokolwiek poziomu.
        Do tego przebitkę cenową mają zbyt dużą (na marginesie - może to kwestia mojego
        ciągle jeszcze studenckiego budżetu, a może wychowania, ale nie wyobrażam sobie
        płacić np. za Hestię 219 zł, jeżeli Masqueradki można mieć z Dopasowanej czy
        Peachfieldu za mniej)
        • nelyen Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 10.07.09, 16:09
          zaczynam wątpić, czy te ekspedientki da się "ucywilizować". jak a razie
          skutecznie odstręczają od wizyty w tym sklepie. chciałam tam zabrać
          mamę, ale boję się, że takie podejście sprzedawczyń może ją skutecznie
          zniechęcić:/
          na miejscu pani Joli zastanowiłabym się nad wymianą personelu
    • aga-pek Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 13.07.09, 10:20
      Witam,

      czy w sklepie jest dostępne body panache porcelain ? Będę w Warszawie w sobotę,
      czy w soboty sklep jest otwarty? Rozmiasr biustonosza 34ff, body w kolorze białym.

      pozdrawiam,
      • malinowapestka Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 13.07.09, 13:59
        jest otwarty :)
        • malinowapestka Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 14.07.09, 15:04
          byłam dziś po raz drugi - chciałam sprawdzić, czy pojawił się może cleo george
          30H. nie było. obsługiwała mnie pani w czarnych włosach. dała mi kilka innych
          rozmiarów do przymierzenia. powiedziałam, że byłam ostatnio i obsługiwała mnie
          przemiła kobieta (pani maheda) i doradziła, że 30H będzie dobre. 30h nie było,
          pani dała mi jakieś GG. mówiła, że ona wzięła z tego samego rodzaju trochę
          większy rozmiar i wszystko, wszędzie jej się rozchodziło. słuchałam jej z
          wielkimi bułami pod szyją.. stwierdziła, że jest ok, chociaż górą i bokami
          wszystko mi wychodziło. po mojej pierwszej wizycie byłam wniebowzięta - dostałam
          się w ręce mahedy, ale po dzisiejszej wizycie stwierdziłam, że chyba już tam nie
          wrócę.. a szkoda..
          • li-parie Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 14.07.09, 17:29
            Po pierwsze poinformowałam Panią, że nie mamy 30H i nie starałam się
            też na siłę Pani sprzedać "jakiś GG" Czemu Pani nie napisała, że
            wykonałam telefon do Panache i ustalałam czy jest jeszcze ten rozmiar
            na stanach magazynowych. Nie powiedziałam też że jest
            dobrze,biustonosz był za mały...na pewno powinna mieć Panie 30H.
            Proszę mi takie uwagi na przyszłość od razu powiedzieć...
            Chciałam być pomocna.... Pani to odbiera jakoś dziwnie

            • malinowapestka Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 14.07.09, 17:41
              takie były moje odczucia. nie będę się z panią kłócić, bo nie ma to
              najmniejszego sensu..
            • paulinago Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 28.07.09, 18:54
              Tak sobie czytam i zastanawiam się, ile z niezadowolonych Pań asertywnie mówi ekspedientkom, do których ma zastrzeżenia od razu, co im się nie podoba. Jak czytam wątki taki jak ten, albo cyklu najgłupsze teksty etc., to czasem mam wrażenie, że te najbardziej narzekające tak naprawdę najmniej potrzebujące pomocy, chodzą czasem do sklepów dla rozrywki, albo żeby swoje frustracje wylać - bo przecież one wiedza... Ja tam czasem w opisywanych sytuacjach widzę sadyzm, ewentualnie masochizm, a nie lobbowanie. Nie chce nikogo bronić, li parie odwiedzę niebawem jak będę u siostry, natomiast mam wrażenie, że przecież można te swoje odczucia (negatywne czy pozytywne) "na miejscu" ekspedientkom wyartykułować - mam wrażenie, że wszyscy byliby bardziej zadowoleni. A snucie jakichś teorii spiskowych, że to dziwne że ktoś (maheda) kogoś (ekspedientki) broni, wydaje mi się po prostu paranoidalne. Przecież nie ma przymusu kupowania. Swoją drogą bardzo ciekawe dlaczego opinie są AŻ tak bardzo spolaryzowane.
    • drzazga1 Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 29.07.09, 23:26
      No, rzeczywiscie, opinie o sklepie bardzo spolaryzowane - chyba
      zaleza, na kogo z obslugi sie trafi.

      Proponuje zebrac grupke kilku uswiadomionych i raczej doswiadczonych
      stanikowo dziewczyn i pojsc do LiParie w roli "mystery shoppera":).

      Dziewczyny udaja, ze sie nie znaja nawzajem, udaja, ze sie nie znaja
      na bra-fittingu (jak sie znajdzie na te okazje w jakies nie
      wyrzucone przez przeoczenie 75B czy 80DD w "ciezszych";))
      przypadkach, to tym lepiej) wchodza do sklepu w krotkim odstepie
      czasu - chodzi o to, zeby przetestowac kompetencje wszystkich
      ekspedientek i oznajmiaja, ze chca staniki kupic.
      Powstalby wtedy dosc miarodajny obraz i zarazem wiadomo by bylo, na
      co wlascicielka powinna zwrocic uwage.

      To co, idziemy?;)
      • nelyen Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 29.07.09, 23:38
        takie zabawy są średnio fair, zwłaszcza jak przyjdzie jedna z drugą
        dziewczyna powie "poproszę stanik na mnie", jak jej coś nie podpasuje
        nie puści pary z ust, wścieknie się, obrazi na sklep i wyjdzie.
        ostatnio trafiłam na bardzo miłą panią, skorą do pomocy, więc muszę
        sklep pochwalić, panie się uczą (wnioskując po tej jednej, reszty
        jeszcze nie znam) i lepiej pomóżmy im w nauce a nie bawmy się w
        podchody. ten sklep od innych warszawskich różni się bardzo - to duży
        sklep ze sporym asortymentem, ekspedientek jest kilka, 3 czy 4,
        przebieralnie są 3, ludzi przy kasie chcących zapłacić czy mających
        jakieś pytania jest sporo. no nie rozdwoją się kobitki, nie ma siły.
        nie ma co liczyć na super-ekstra indywidualne podejście jakie
        prezentuje np. pani Ania z abrakadabry. jak komuś tego brakuje to
        niech wpada w czasie kiedy jest tam Maheda, którą niniejszym bardzo
        pozdrawiam:)
        • drzazga1 Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 30.07.09, 00:43
          Ale dlaczego nie fair?
          Zaznaczylam - osoby testujace bylyby doswiadczone stanikowo, wiec
          potrafilyby rozpoznac niekompetencje. I niby dlaczego nie mialyby
          puscis pary z ust? Wrecz przeciwnie, one wiedzialyby jak powinien
          wygladac dobrze dobrany stanik, wiec gdyby cos lezalo zle -
          powiedzialyby od razu i poprosily o inny model wskazujac co w
          mierzonym wlasnie jest nie tak. Spokojnie i rzeczowo, nie dajac przy
          tym wcisnac sobie niepasujacego stanika.

          Przy spelnieniu powyzszych warunkow mialybysmy w miare obiektywna
          opinie o sklepie - bardzo by sie przydala chocby wlascicielce, ktora
          nie jest w stanie sprawdzic sprawdzic wszystkich osob z personelu w
          akcji.

          Nie proponowalam klasycznych dzialan "mystery shopping", gdzie
          testujacy specjalnie odgrywa trudnego, kaprysnego i czesto niemilego
          klienta po to, zeby przetestowac personel.

          Testowac nalezaloby nie tylko wybor modeli i rozmiarow, ale przede
          wszystkim kompetencje personelu - a zdaje sie o kompetentna obsluge
          nam chodzi? Wlascicielka wiedzialaby, kto z podwladnych potrzebuje
          dalszego szkolenia, bo jak wynika z postow - to jest chyab
          najwiekszy problem.

          Zeby pomoc - trzeba wiedziec, co wymaga dopracowania.
          Nie chodzi o to, zeby kazdej klientce asystowala ekspedientka przez
          caly czas - a o to, zeby ekspedientki umialy pomoc osobom
          niezorientowanym, ktore tej pomocy naprawde potrzebuja.

          Jesli uwazasz, ze powinnysmy jakos pomoc paniom z LiParie - to wg
          Ciebie jak?
          A kierowanie wszytskich szukajacych pomocy do Mahedy - rozumiem, ze
          ona umie sie rozdwajac, a nawet wiecej?;)

          Poki co w tym watku jest sporo glosow niezadowolonych, z konkretnymi
          zarzutami pod adresem niedoszkolonego (badz niereformowalnego...)
          personelu. Jak wyobrazasz sobie stworzenie w takich warunkach
          miejsca, gdzie kobiety mialybyby przychodzic po pomoc w dobraniu
          stanika?
          • selvermane Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 30.07.09, 09:11
            No, ja bym tam w zwykły (bezmahedowy ;>) dzien nie wyslala dziewczyny, ktora
            potrzebuje wsparcia merytorycznego. Jezeli mi panie potrafily dac na prosbe o
            wiekszy rozmiar inny model (odróżniam jeszcze Freye od Panache - po metce...) a
            potem wmawialy, ze Harmony jest do G (...a to była Hestia...) to co powiedza
            osobie, ktora nie wie tak dokladnie czego szuka?
            • drzazga1 Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 31.07.09, 17:45
              No, pomylic Hestie z Harmony to duza sztuka;)

              Cos mi sie wydaje, ze sie do LiParie wybiore, tak z ciekawosci -
              choc, gdyby mi sie przy okazji udalo cos fajnego wyszukac to kupie z
              checia, tym bardziej, ze jest fachowiec od przerobek (pani
              gorseciarka, rozumie, ciagle urzeduje?)

              Acha, Maheda wlasnie napisala, ze jej wizyty w LiParie skonczyly
              sie, personel przeszkolony...
    • maheda Szkolenie w Li Parie na Chmielnej zakończone 06.08.09, 04:57
      Miałam napisać wcześniej, ale wreszcie - przeprasazm za opóźnienie! - piszę teraz.

      Szkolenie w Li Parie zaczęło się różnymi ścięciami na linii nowa wiedza/stara wiedza, zakończyło się z bardzo pozytywnym efektem dla obu stron, jak myślę.

      Pod koniec szkolenia już mogłam tylko przytakiwać na dobierane przez dziewczyny staniki, nic dodać, nic ująć! Naprawdę, odwaliły kawał dobrej roboty.
      Czym innym jest przecież nauka brafittingu w momencie, jeśli nie ma się o nim zielonego pojęcia, a czym innym - jeśli dobierało się wcześniej staniki inaczej, nieraz przez wiele lat.
      Zresztą - sklep był zorientowany na brafitting (na ówczesne możliwości) już wcześniej, bo przeróbki typu zwężanie obwodu, gdy nie było szerszej oferty bieliźnianej, były tam na porządku dziennym.

      Wg mnie sklep obecnie całkiem spokojnie może oferować brafitting na najwyższym w Polsce poziomie. Miks wiedzy, którą im przekazałam, z usługami gorseciarskimi oraz dotychczasowym doświadczeniem wg mnie stawia sklep w bezwzględnej czołówce krajowej.
      O ile wiem - nigdzie indziej nie zostaną klientce np. podcięte wrzynające się w pachy miseczki w stanikach o rozmiarach miseczek H+. Widziałam w ten sposób przerabiane staniki - gdybym nie wiedziała, że jest przerobiony, nie miałabym o podcięciu zielonego pojęcia.
      Sklep oferuje również przerabianie zwykłych staników na staniki do karmienia, co dziewczyny z forum robiły samodzielnie już dawniej.
      W razie potrzeby zwężane są obwody czy też skracane ramiączka, co w wielu modelach jest konieczne już przy zakupie.

      Ze względu na to, że przed majem b.r. sklepy Li Parie handlowały polskimi markami, jest tam także masa towaru typu 80B czy 90C. Jeśli mogę pozwolić sobie na niedyskrecję w tym zakresie - nowe staniki w tych rozmiarach nie są już od kilku miesięcy zamawiane, ale to, co jest na sklepie, trzeba oczywiście sprzedać, i myślę, że świetnie to rozumiecie.
      Jeśli więc idziecie do tego sklepu, i stwierdzicie, że macie 80C, istnieje możliwość wręczenia Wam dokładnie tego rozmiaru w kilkunastu modelach, z propozycją zwężenia, jeśli wyrazicie niezadowolenie ze zbyt luźnego obwodu.

      Jeśli jednak poprosicie o dobranie Wam rozmiaru, to ekspedientki przedstawią Wam bardzo szeroką ofertę, od profesjonalnego brafittingu na stanikach o szerokiej rozmiarówce poczynając, po zaoferowanie różnych przeróbek, jeśli wyrazicie niezadowolenie z dobranych staników (nigdy nie wiadomo, z jaką klientką ma się do czynienia).

      Sama się też wiele nauczyłam zarówno od p. Joli, jak i od dziewczyn, i to zarówno sztuczek z zakresu układania bielizny, jak i całkiem pozabieliźnianych. DZIĘKUJĘ i ściskam mocno!
      • kura17 Maheda? 06.08.09, 10:52
        ale jak sie ma Twoje chwalenie profesjonalnego brafittingu w sklepie, ze
        skargami w tym watku, na brafitting wlasnie? z czasow calkiem niedawnych? jakos
        to nie pasuje, a w watku nikt na zarzuty klientek nie odpowiada?
        • bobralus Re: Maheda? 07.08.09, 11:46
          Chyba nigdy nie uzyskamy odpowiedzi na te pytania. Wyglada mi to na zaklinanie
          rzeczywistosci - zadnego problemu nie ma i nie bylo, nikt sie nie skarzy, panie
          wcale nie przynosza zlych rozmiarów nawet o tym nie informujac itd. itp., wiec
          nie ma najmniejszej ptorzeby odpowiedania na te dziwaczne posty dotyczace
          nienajlepszych wrazen po wizycie w sklepie. Nie tylko poziom uslug, ale i
          podejscie wlascicielki/ekspedientek oraz konsultantki (bo chyba tak mozna
          okreslic jej role) budzi moje zastrzezenia.
    • mefistofelia Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 07.08.09, 15:55
      Byłam kilka dni temu w LiParie i jestem bardzo zadowolona z obsługi.
      Nie korzystałam z brafittingu, a staniki do przymierzania wyszukałam
      sobie sama. Panie to uszanowały i nie pytały się mnie co krok czy w
      czymś mi pomóc, więc czułam się w sklepie swobodnie.
      Jedna z brafitterek zaopiekowała się mną jak już byłam w
      przymierzalni. Przyniosła mi szukany przeze mnie rozmiar z magazynu
      i bardzo profesjonalnie doradziła dzięki czemu nie kupiłam za małego
      biustonosza (a mam już trochę doświadczenia i z reguły potrafię
      ocenić jak dany stanik na mnie leży):)
      Nie było zachwycania się kiepsko leżącymi stanikami i wkładania rąk
      do misek stanika bez uprzedniego zapytania klientki, co nie
      podobało mi się w czasie jednej z wcześnejszych wizyt na początku
      funkcjonowania sklepu.
      Było miło, rzeczowo i profesjonalnie. Teraz już bez wahania mogę
      polecić wizytę w LiParie.

      Jedyną wadą są oczywiście ceny. Na szczęście trochę znośniejsze gdy
      posiada się kartę stałego klienta z 7% rabatem.
      • listizy Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 08.08.09, 23:33
        Li Parie to dla mnie nieporozumienie. Wręcz gigantyczne. Chciałam kupić jasny
        stanik - skończyło się na tym, że sama doszkalałam jedną z dziewcząt (sic!). W
        stolicy dla wielkobiuściastych istnieje jedynie Abrakadabra.
    • brrruja Re: Li Parie, Warszawa, 30 maja 25.09.09, 01:49
      Byłam całkiem niedawno (jestem na początku drogi uśwadamiania) i oduczucia dość różne ;)

      Na plus zaliczam tak krytykowaną obsługę (być może "trafiło" mi się): pani ekspedientka była bardzo miła, skonsultowała w tabelce moje rozmiary (chciała mnie mierzyć, ale powiedziałam, że zrobilam to sama) i zaczęła szukać asortymentu w podnaym przeze mnie przeedziale cenowym. Była taktowna, bardzo rozgadana (nieco roztrzepana ;)) i wyrozumiała. Zgłaszałam jej swoje uwagi, wciąż marudziłam, a ona tylko donosiła kolejne staniki. Szło nam tak nieźle, że nawet zaproponowała upust na droższy stanik, z czego jednak nie skorzystałam.

      Mimo, iż pani była sympatyczna, odniosłam wrażenie, że jeszcze się nie odnajduje w tym zawodzie (co chwila podkreślała, że się uczy) i chyba nie mogła sie oprzeć, żeby powiedzieć "och, jak cudnie" (moje uwagi jednak do niej docierały).
      Na minus również ceny, zrozumiałe z powodu lokalzacji, ale zawsze można wybrac się do konkurencji ;)
      Wybór wydaje sie duży, ja mimo wszystko czułam się nieco zagubiona i cieszę się, że pai od razu zaproponowała mi pomoc.

      Do sklepu trafiłam przez przypadek i być może jeszcze sie wbiorę, jak będę potrzebowała kupić (bądź przmierzyć ;)) konkretny model, nie zważając na cenę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka