Dodaj do ulubionych

Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac???

28.06.09, 00:02
Mam problem z bulkami podpachowymi =(
Przeczytalam kilka watkow z Lobby [niestety wszystkie ktore znalazlam juz
zarchiwizowane] i z nich wynika, ze moje bulki juz powinny byly zniknac!
Czegos tu najwyrazniej nie rozumiem...


Poltora roku temu temu trafilam na Stanikomanie i Lobby, zaczelam szukac
swojego wlasciwego rozmiaru stanika i z 75C i w porywach 75D [75D bylo bardzo
niebezpieczne... podniesienie rak do gory grozilo wypadnieciem piersi
dolem...] przeszlam do 28G. Duzo czasu minelo zanim przyswoilam sobie te
smutna prawde, ze mam waleczki podpachowe. Widac je i w staniku i bez stanika
Obserwuj wątek
    • agafka88 Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.06.09, 00:21
      Hej, nie każdy kawałek tłuszczu pod pachą to buła podpachowa. Zauważ, że nawet
      mężczyźni i małe dzieci mają tłuszczyk przy pachach. Być może to, co zostało pod
      Twoimi pachami to po prostu ten naturalny tłuszczyk.

      A jeżeli nie jesteś pewna, czy staniki są ok, to możesz wysłać zdjęcia do galerii.
    • pierwszalitera Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.06.09, 00:22
      A jesteś pewna, że twoje wyobrażenie o znikaniu bułek podpachowych jest realistyczne? Pod pachą nikt nie jest absolutnie gładki, bo inaczej nie ruszylibyśmy ręką. Mamy tam ścięgna, które pokryte są warstewką tłuszczu i tyle. Poza tym ludziom różnie tłuszcz się na ciele rozkłada, niektórzy mogą go mieć tam odrobinkę więcej i to nie zawsze jest zabłąkana pierś. I nie kieruj się wyfotoszopowanymi zdjęciami modelek, tam się te bułeczki pod pachą po prostu retuszuje. Jeżeli nie masz dostępu do galerii, to możesz na Balkonetce pooglądać sobie biusty w stanikach i porównać, czy twoje bułki, to faktycznie bułki. Może nie ma się czym martwić.
    • uartig_varulv Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.06.09, 02:29
      agafko88 i pierwszalitero
      • wiedzma_29 Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.06.09, 08:50
        Ech, mam to samo...
        Moje bułki są znacznie większe niż na tym zdjęciu, i nie zniknęły niestety, ani
        nawet nie zmniejszyły się znacznie, mimo ponad roku noszenia właściwego
        rozmiaru, wygarniania i masowania... Dochodzę do smutnego wniosku, że taka już
        niestety moja uroda - jestem troszkę przy kości (65 kg / 162 cm) i takie fałdki
        ciałka mam w niejednym miejscu ;) Pociesza mnie to, że przynajmniej buł
        naplecnych się pozbyłam :)
      • wera9954 Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.10.09, 15:10
        Ja mam znacznie większe fałdki tłuszczu pod pachą niż na tym zdjęciu. Próbowałam
        z nimi walczyć przez rok i nic, jak były tak są i nawet się nie pomniejszyły.
        Taka moja uroda, zaakceptowałam je.
        • jul-kaa Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.10.09, 15:45
          Bułki to w ogóle dziwne zjawisko - ja mam kilkadziesiąt kilogramów nadwagi, a
          pod pachą nie mam ani pół bułki, mimo zaniżania obwodu nawet o prawie 20cm. Nie
          wiem, jak to możliwe. Na plecach podobnie - przy szerokim, porządnym obwodzie
          też płasko. Cuda na kiju i dowód na to, że nie ma reguły na buły :P
    • eriu Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.06.09, 11:01
      Też ciągle mam bułki, mimo że dobrze dobrane staniki noszę już od ponad roku.
      Moje bułki widziała także Effuniak i nawet podała je za przykład na zjeździe
      bydgoskim, więc są zdiagnozowane okiem eksperta ;). Myślę, że muszę kupić nowy,
      większy stanik, chociaż tak robię co pewien czas regularnie i po takim zakupie
      trochę się zmniejszają. Dlatego nigdy nie kupuję staników "akurat dobrych".
      Szkoda mi pieniędzy i rosnących bułek.
      • sheena777 zła migracja czyli buły zrobione przez dobre stani 20.07.09, 10:55
        nie wiedziałam gdzie to wpisać, mam nadzieję że ten wątek jest ok.
        ja mam ostatnio coraz większy problem, zaczynałam od 65G, teraz
        zmigrowałam i noszę 65HH. mam niestety coraz bardziej utrwalone buły
        w tylnej częsci podpachowej, to znaczy z przodu nic nie widać, ale
        jak załozę ciasniejszą bluzkę, to z tyłu wylewają się 2 balerony
        podkreślone wcinającą się krawędzią stanika :( nie musze chyba
        mówić, ze wygląda to tragicznie.

        nie ma bata, żeby to przeszło do miseczki, mam teorię, że te buły
        zrobiły i utrwalają te cholerne wysokie i szerokie fiszbiny, plus
        wysokie zabudowanie pod pachą. mój obwód pod biustem bez ściskania
        to 73cm, pod samą pachą obwód wynosi 82cm, więc jest to róznica
        10cm! boczki stanika biegną przecież wertykalnie i konstrukcja nie
        uwzglednia tej różnicy. gdy nosiłam 65G górna krawędź boczka była
        umiejscowiona 11-13cm pod pachą, przy 65HH ta odległość wynosi
        zaledwie 5-6cm, jak więc wrzynająca się krawęź ma nie robić buły?

        juz sama nie wiem, czy nie lepsze byłoby jednak noszenie
        luźniejszych obwodów, przedwczoraj chłop mi sie przyglądał i ze
        zgrozą stwierdził, że mam permanentnego siniaka pod pachą od stanika.
        przyjrzałam się i z przerzażeniem stwierdziłam że ma rację, mam
        sinawy ślad oraz odciśniętą bułę, która jest trwale widoczna pomimo
        braku stanika. dziewczyny co robić??? może któraś z was miała
        podobny problem i poradziła sobie z nim?

        nie chcę sobie trwale zdeformować boków, więc chodze po domu w
        rozciągniętej, za małej amelce 65G i zapinam na najluźniejszą
        haftkę, ale przezciez chyba nie o to chodzi... :(
        • jagodkajagodka Re: zła migracja czyli buły zrobione przez dobre 20.07.09, 13:12
          Ja mam to samo:(
          Fakt,że krócej noszę dobrze dobrane staniki- raptem 3 mies.
          Ale masuję, wygarniam i nadal jest tak samo. Zero migracji-to pół biedy. Gorzej,
          że odkąd noszę ciaśniejsze obwody (ale jeszcze nie duszące), to buły na plecach
          są wielkie.W letniej, jasnej bluzce wygląda to wstrętnie. Szczęśliwie wybieram
          się na stanikowe zakupy do polecanego przez loobystki sklepu, to może jak
          stacjonarnie coś pomierzę, wybiorę jakiś stanik bardziej ze mną kompatybilny...
          • irenka65f Re: zła migracja czyli buły zrobione przez dobre 20.07.09, 14:39
            No właśnie obserwuję coś podobnego u siebie. Noszę dobre staniki ponad 2
            miesiące. Piersi "urosły" o 1 literkę. W przedniej części pachy nie widzę już
            buł. Może, po prostu, zakrywa je bardziej zabudowany biustonosz. Za to w tylnej
            części pachy i na samych bokach pleców wisi sadło. Mieści się ono dokładnie
            powyżej obwodu, za miseczką i bocznie od ramiączka z tyłu. Nie mogę tego zapchać
            do miseczki bo tam już jej nie ma. Czy jest szansa, że to przemieści się do przodu?
            • kuraiko Re: zła migracja czyli buły zrobione przez dobre 28.10.09, 02:07
              ja też mam fałdki na plecach :( ale to nie może przecież być pierś, ale tłuszcz
              :((( nie widać tylko w za luźnych obwodach, które w ogóle nie trzymają biustu :(
              • black_halo Re: zła migracja czyli buły zrobione przez dobre 28.10.09, 15:30
                Mam identycznie w ciasniejszym staniku. Pod biustem mam 85 cm i w
                aragonie 80FF jest idealnie, za to w georgu 75G z przodu jest pieknie
                ale z tylu wystaja buly, wlasnie na plecach. Jedynie rozwiazanie to
                schudnac. Przez wieksza ilosc tluszczyku na plecam trzeba bardziej
                zanizac obwod i jednoczesnie ten ciasniejszy obwod masakruje plecy.
        • azymut17 Re: zła migracja czyli buły zrobione przez dobre 20.07.09, 14:28
          sheena777 napisała:
          > boczki stanika biegną przecież wertykalnie i konstrukcja nie
          > uwzglednia tej różnicy.

          Nie wiem, czy to, co napiszę w czymś pomoże, gdyż doświadczenia mam z miseczkami
          E-FF, ale do rzeczy: w mojej Fantasie Mariette boczki uwzględniały tę różnicę.
          Widoczne to było kiedy schudłam 5 kg i stanik stał się za luźny. O ile mogłam go
          nosić na najwęższej haftce i nie jeździł, to górne części gumki obwodu, między
          końcem fiszbiny a wszyciem ramiączka z tyłu, odstawały od ciała. Możliwe, że
          stanik się po prostu szmatławie rozciągnął, ale opcja pierwsza jest bardziej
          optymistyczna :-)
        • drzazga1 Szukac, kombinowac, nie poddawac sie 06.11.09, 03:16
          sheena777 napisała:


          >
          > juz sama nie wiem, czy nie lepsze byłoby jednak noszenie
          > luźniejszych obwodów, przedwczoraj chłop mi sie przyglądał i ze
          > zgrozą stwierdził, że mam permanentnego siniaka pod pachą od
          stanika.
          > przyjrzałam się i z przerzażeniem stwierdziłam że ma rację, mam
          > sinawy ślad oraz odciśniętą bułę, która jest trwale widoczna
          pomimo braku stanika. dziewczyny co robić??? może któraś z was miała
          > podobny problem i poradziła sobie z nim?

          Co do bul - ja nie mam obsesji, nie wszystko co sie uwypukla to
          zblakana piers, jak zauwazyla kiedys przytomnie Pierwszalitera - pod
          pacha musimy miec troche luznej skory i ciala zeby ruszac reka.

          Co innego since i buly od zlych konstrukcji stanikow. Temat kiedys
          walkowalysmy w watku o konstrukcjach, znakomita wiekszosc stanikow z
          miskami powyzej H jest skonstruowana ZLE. Zbyt szerokie i wysokie, a
          przy tym za plytki miski i za krotkie (bo szyte ze zbyt
          rozciagliwych materialow - precz z siateczka!) boczki - slynne
          staniki na kobiety o przekroju trojkata po prostu przepychaja czesc
          piersi na boki, a fiszbiny radosnie wwiercaja sie w cialo.

          Ja sobie poradzilam uparcie szukajac wlasciwej konstrukcji, z
          rozpaczy mierzylam wszystko co popadlo i na oko mialo wystarczjaco
          duze miski.

          Efekt:
          dobre rozmiarowo TangoII tudziez Freye rozmaite w rozm. 32HH robily
          mi kuku oraz dwie zezujace rozbieznie bomby na klacie

          Harmony balkonetka najlepiej lezy i sie nosi w rozm. 36FF <rotfl>

          Athena Lepela jest dobra w rozm. 34G, uzywam jej jako prawie-plunge:D

          Maia z Masquerade jest dobra w rozm. 36G i robi mi biust a la rokoko
          zwany tez dekoltem bawarskiej kelnerki

          I moj najukochanszy, najlepszy, niesamowicie wygodny i niewyczuwalny
          na ciele stanik na codzien:
          Pure Bra z Vanity Fair w rozm. 32HH

          Obwod, ktory nie uciska wcale, bo jest dlugi, a trzyma. Miski waskie
          i glebokie. Fiszbiny, choc dosc dlugie nie wierca w ciele. Pachy nie
          sa obcierane, w mostek nic sie nie wbija.

          Po raz pierwszy odkad urosly mi piersi po zdjeciu stanika nie mam
          zadnych sladow na ciele.

          Zreszta przewiduje, ze w niedlugim czasie na forum pojawi sie kilka
          recenzji Pure, bo na krakowskim zlocie (jak donosla zyczliwa forumka
          podpuszczona wczesniej przeze mnei do kupna) kilka kobitek ten
          stanik mierzylo i lezal swietnie:)
    • ciociazlarada Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 27.10.09, 22:05
      Podnoszę ten wątek, ponieważ jest to problem, który dotyczy również i mnie odkąd
      noszę dobrze dobrane staniki (od sierpnia).
      Nie mam dostępu do galerii, ale poszukiwałam odpowiedzi tu i na LMB.
      Wydaje mi się, że moje nowe staniki dobrze leżą, kupowałam je ze sporym zapasem,
      a teraz są akurat w sam raz, w biuście zyskałam 3 cm. Mimo to mam bułki pod
      pachami, a raczej "skrzydełka" z tyłu, tuż nad obwodem - jestem chuda i wiele
      tłuszczu tam nie ma, kiedy ruszam ręką "bułki" znikają. Problem jest taki, że
      100% moich dobrych staników kończy się bardzo wysoko, sprawdzam teraz i w Rio
      ostatnia sprzączka, ta która łączy obwód z ramiączkiem wypada mi dokładnie na
      wysokości końca łopatki.
      Nie da się tego oczywiście wygarnąć w żaden sposób, bo jest mi potrzebne do
      ruszania ręką! Kiedy zakładam stanik pochylona całość biustu ląduje w misce,
      fiszbiny pasują, całość dobrze leży. Oprócz tego mięsa pod pachą, ściśniętego
      ciasnym obwodem.
      Czy ktoś ma podobnie? Czy może ja coś robię źle? Polubić? Czy faktycznie
      istnieje możliwość, że to może się utrwalić jak pisała Sheena w tym wątku?
      • kk345 Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 27.10.09, 22:59
        Czasem przegarnianie piersi na miejsce trwa dłużej, niż 3 miesiące...czasem
        bułki naplecne spowodowane są za luźnym obwodem... a czasem nic nie da się na
        nie poradzić i tyle:-)
        Co do galerii: możesz wysłać swoje zdjęcia do którejś z adminek galerii, zdjęcia
        ukazą się w galerii, ale komentarze zamieszczone zostaną na forum,byś mogła je
        na biezaco śledzić i uczestniczyć w dyskusji:

        forum.gazeta.pl/forum/w,32203,91687524,,Galeria_Stanikow_regulamin.html?v=2sz
      • czarnaa_iness nie zawsze wałek ciałka = pierś 28.10.09, 00:13
        Gdybym ja uznała swoje bułki/wałeczki, które widać mi pod pachami (zwłaszcza w pozycji ręce wzdłuż ciała i w nisko zabudowanych stanikach) za fragment piersi, musiałabym równocześnie uznać, że fragment moich piersi jest owłosiony i że golę się na boku piersi a nie pod pachami.
        Więc wolę twierdzić, że nie jest to pierś, a pacha. No, ale może to tylko moja próżność i małostkowość ;))))

        PS. oto dowód, że nieregularne golenie się ma wpływ na ludzką świadomość ;)
        • kuraiko Re: nie zawsze wałek ciałka = pierś 28.10.09, 02:08
          uhm, racja. gdybym ja chciała "to" przepchać do miseczek, to bym musiała te
          fragmenty skóry, które już zaliczają się do golenia pachy...
          • ciociazlarada Re: nie zawsze wałek ciałka = pierś 28.10.09, 09:51
            Też mi się tak wydaje, niemniej forum nieźle napędza "obsesję bułową":)
            do tego stopnia, że duża już jestem, a mimo to usiłuję wmasować sobie do stanika
            łopatkę - u mnie tak wysoko te staniki się kończą. To co piszecie tutaj o
            "niskozabudowanych stanikach Freyi" trochę mnie przeraża, dla mnie one są bardzo
            wysoko zabudowane (mam na myśli szeroki obwód), gdyby były ciut wyższe,
            odciełyby mi rękę nie tylko z przodu, ale wzdłuż całej pachy!
            Mam straszne opory przed wrzucaniem swoich zdjęć (jakichkolwiek) do sieci, ale
            pomyślę nad tą galerią.
            Wynika z tego, że będę musiała pokochać ten efekt, boję się tylko czy to mi się
            jakoś nie utrwali.
            • czarnaa_iness "niskozabudowane Freye"? 28.10.09, 21:21
              Hm, nie wiem kto tak tu stwierdził:) Ja pisząc o stanikach
              niskozabudowanych miałam na myśli balkonetkowe half-cupy np. niektóre
              Masquerade, i to przy minimalnym zaniżeniu obwodu.
              A według mnie Freye SĄ zabudowane. Na samo wspomnienie boli mnie pod
              pachami, auć. No, ale u mnie problem wynikał (przynajmniej częściowo) z
              kombinacji zaniżony (bardziej niż potrzebuję) obwód + większe (niż
              potrzebuję) miski + maksymalnie skrócone ramiączka (żeby to razem jakoś
              wyglądało;))
              • ciociazlarada Re: "niskozabudowane Freye"? 28.10.09, 22:48
                Nie miałam na myśli zabudowania misek, tylko boczków, czytałam tu na forum takie
                posty, że Freye nie mają bardzo wysokich boczków - dla mnie mają, zwłaszcza Rio,
                Clarissa i Pippa wypadają "paskowo" bardzo wysoko na obwodzie. Ale co tu dużo
                mówić, mam gorset Masquerade Hestia i dla odmiany usiłuje mi przebić pachę
                fiszbiną, muszę nosić go niżej niż powinnam, mimo że rozmiar ten sam co staniki,
                30DD. W tym przedziale Freye nie są nadmiernie zabudowane, wyglądają dokładnie
                tak, jak na zdjęciach reklamowych.
                • czarnaa_iness Re: "niskozabudowane Freye"? 29.10.09, 20:21
                  Hm, jeśli Ci konstrukcja nie odpowiada, to może poeksperymentuj z innymi modelami/markami? Ja sobie freye na razie odpuściłam i zaczęłam szukać gdzie indziej (szczególnie że przerzuciłam się na 32dd a w tym rozmiarze mam więcej opcji stanikowych). W 30DD masz spory wybór staników, które chwalą sobie mniejbiuściaste, np. pour moi?, la senza, keia (ruby) pink, elle macpherson, discover mademoiselle, miękkie gossardy itd. A, no i effuniaki też już są. oczywiście minusem takich eksperymentów jest ustalanie rozmiaru u innego producenta (a rozmiarówka bywa nieprzewidywalna:/) no i odsyłanie czy odsprzedawanie nietrafionych zakupów... Ale jeśli jest Ci bardzo niewygodnie w tym co nosisz - to na Twoim miejscu przynajmniej zastanowiłabym się, w imię maksymalizacji komfortu:)
                  Gdybyś była tym tematem zainteresowana (a nie czytałaś jeszcze), podaję kilka linków propagujących korzystanie z różnorodności oferty;)
                  tnij.org/watek70d,dd
                  tnij.org/pulapkabiusciastosci
                  tnij.org/drobnybiust
                  • ciociazlarada Re: "niskozabudowane Freye"? 30.10.09, 11:54
                    Dzięki za linki. Znam te firmy, przed zmianą stanika na pasujący kupowałam sporo
                    Pour Moi? i Elle na figleaves, oczywiście w nieśmiertelnym rozmiarze 70B:) W
                    Freyach wysoki obwód rzeczywiście mnie drażni, ale poza tym, nie mam im nic do
                    zarzucenia, może ja jestem nienormalna, ale te niskie halfcupiki mi się po
                    prostu nie podobają:), zwłaszcza Keia Pink Fifi czy Opium Pour Moi? mnie
                    otrząsa, a Aragon to już w ogóle, -5 na 1-10. Mam Opulence, bo podobał mi się
                    komplet, ale z radością wielką cisnęłam stanior w kąt i podmieniłam na czarną
                    Mischę zachowując portki i pas. TŻ mówi, że pasuje, czyli jest ok, tu i tu
                    fioletowe:)

                    Drążę temat głównie dlatego, że nie wiem, czy mam zmieniać pasujące i dobrze
                    leżace staniki na rozmiar więcej i wpychać sobie zawzięcie łopatkę do miski, bo
                    może powinnam w imię wygarniania, czy też wszyscy ludzie, jak to ludzie, mają
                    skórę pod pachą.

                    Nie mam dostępu do galerii, zdjęcia które widuję na balkonetce są tak zrobione,
                    że wszystkie dziewczyny stają tak, by skóra pod pachą była naciągnięta, tj. albo
                    z rękami w górze, albo w tyle, bądź też ciasno przy ciele. Wnioskuję więc, że
                    ten problem (który nie jest problemem) jest powszechny tak jak możliwość
                    ruszania ręką we wszystkich kierunkach:)
                    Dzięki raz jeszcze!
                    • czarnaa_iness :) pod ostatnim zdaniem się podpisuję! n/t 30.10.09, 16:22
    • gochalip bułki na plecach 28.10.09, 08:09
      kiedy zaczynałam nosić w miarę dobre stanik bułkę podpachową miałam
      niewielką, natomiast buły na plecach były konkretne.
      Bułki podpachowe weszły ładnie do miski, mam wrażenie, że dzięki
      fiszbinie, która jest teraz w połowie pachy, a nie dużo wcześniej.
      Bułki plecowe powoli migrują. Zwróć uwagę, czy masz dobrze fiszbiny.
      Tylko, że większości dziewczyn rośnie obwód w biuście, a mnie
      maleje. Literka niby się nie zmienia, ale maleje również obwód pod
      biustem. Trochę wydaje mi się to dziwne.
      • ciociazlarada Re: bułki na plecach 28.10.09, 09:57
        gochalip napisała:

        > kiedy zaczynałam nosić w miarę dobre stanik bułkę podpachową miałam
        > niewielką, natomiast buły na plecach były konkretne.
        > Bułki podpachowe weszły ładnie do miski, mam wrażenie, że dzięki
        > fiszbinie, która jest teraz w połowie pachy, a nie dużo wcześniej.
        > Bułki plecowe powoli migrują. Zwróć uwagę, czy masz dobrze fiszbiny.
        > Tylko, że większości dziewczyn rośnie obwód w biuście, a mnie
        > maleje. Literka niby się nie zmienia, ale maleje również obwód pod
        > biustem. Trochę wydaje mi się to dziwne.

        Moje bułki są raczej powiedziałabym na całej długości pachy i kończą się na
        plecach. Widzi mi się, że jest to skóra ściśnięta bardzo wysoko zachodzącym
        obwodem stanika, bo używam tej "buły" do podnoszenia i wyciągania przed siebie
        ręki:) Efekt jest średnio zachwycający... Fiszbiny są akurat, celują w środek
        pachy, mam też jeden stanik Panache, więc widzę rówież jak wyglądają fiszbiny,
        które nie okalają piersi.
      • pierwszalitera Re: bułki na plecach 28.10.09, 14:05
        gochalip napisała:

        > Tylko, że większości dziewczyn rośnie obwód w biuście, a mnie
        > maleje. Literka niby się nie zmienia, ale maleje również obwód pod
        > biustem. Trochę wydaje mi się to dziwne.

        Dlaczego dziwne? Skoro zachowana zostaje różnica między obwodem w biuście i pod biustem, to miseczka zostaje taka sama. A obwód pod biustem może maleć z różnych powodów, można schudnąć na przykład. Albo wypchnąć tłuszczyk ciasnym obwodem w górę, lub w dół. Skoro do miski nie wchodzi, to co się z tym ciałem dzieje? ;-)
    • felisdomestica Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.10.09, 13:49
      Obwód 28 to bardzo wąski obwód. Na jakie realne (!) wymiary nosisz taki stanik? Twoje buły mogą być po prostu wyciskane przez ciasny obwód. Nawet u szczupłych dziewczyn to się zdarza.
      • ciociazlarada Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.10.09, 14:41
        Mogę odpowiedzieć za siebie, jako że podniosłam ten wątek z czeluści forum.
        Zaniżam bardzo niewiele, bo od pasa w góre mam same kości. Na 72/68 na wydechu
        noszę 65. Są przyjemnie ścisłe oprócz jednej Freyi Jeanie (meeega
        rozciągliwiec), i zostawiają zanikające szybko ślady (po fiszbinach i obwodzie).
        • felisdomestica Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.10.09, 14:48
          Bardzo niewiele to jest 70 na 72 po biustem :-). 65 na 72 to już może być znaczące zaniżenie. Szczególnie, że producenci bielizny nie pozostają całkiem głusi na narzekania o rozciągliwych obwodach i jednak modyfikują konstrukcje.
          • ciociazlarada Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 28.10.09, 15:04
            Napisałam "niewiele" bo widziałam i tu na forum, i na sąsiednim dziewczyny,
            które zaniżają o 10-kilkanaście cm, doradzano mi też, żebym nosiła 60, skoro mam
            68 na wydechu. Mam owszem jedną 60, cel reprezentacyjny i model dawno
            nieprodukowany, więc brałam co było: muszę nosić z przedłużką, bo bez wytrzymuję
            max. kilkanaście minut. Mam tylko Freye i jednego nieudanego Masquerade, oceniam
            je na przyjemnie gumiaste - tj. siedzą na miejscu, ale nie ściskają ponad miarę.
            A to, że włażą prawie na łopatki, to niestety będę musiała chyba pokochać:(,
            biust mam z natury bliżej brody niż łokcia.
          • kuraiko Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 29.10.09, 00:29
            felis --> ale to jest 68 ciasno :) i wtedy to 65 to jest małe zaniżenie :)
    • donerkasia Re: Dlaczego bulki podpachowe nie chca zniknac??? 30.10.09, 10:43
      mnie się wydaje (choć może się mylę, bo dość rzadko czytam lobby - nie jestem w
      stanie przebrnąć przez tak rozwinięte wątki, że za sprawą tego forum popadamy w
      skrajności.
      mam dwie córki - 2,5 oraz 4 lata. do czasu dojrzewania jeszcze daleko,
      ale....one też mają "podpachowe bułki". czy to znaczy, że noszą zły stanik? :P
      oczywiście nie! bo to po prostu nasza fizjologia! nasze ciało!
      ktoś wymyślił, że bułki podpachowe robią się od źle dobranych staników - i na
      pewno jest w tym cześć prawdy. na pewno przyczyniamy się do ich jakości i
      ilości, ale to nie znaczy, że w ogóle ma ich nie być...
      i żeby nie było, moje dzieci nie należą do grubasów - starsza przy wzroście
      110cm waży 15kg, młodsza przy wzroście 100cm waży 13kg.
      tak więc, jak nie powinnyśmy popadać w skrajność przy dobieraniu zbyt ciasnych
      obwodów, tak nie powinnyśmy załamywać się z powodu "bułek pod pachami" :)
      • luincir Moze cos w tym jest? 04.11.09, 17:29
        Moje buły podpachowe to właściwie buły nadpachowe. Żeby miska je objęła, musi sięgać powyżej pachy, co owocuje piłowaniem pachy, bo miska musi sięgać do samego zgięcia ramienia. Niestety, bułki kończą się bardziej na zewnątrz ciała, niż miejsce na moim ramieniu, w którym jeszcze mogłoby się oprzeć ramiączko - przez co ramiączka muszę mieć ustawione po skosie w stronę szyi, żeby nie spadły. Długo nosiłam Freye, naciągnięte miską na obojczyk, żeby te bułki zgarniać. Minęły dwa lata i choć część bułki zniknęła, to większość trzyma się dzielnie. Kiedy napnę mięśnie, czuję, że w bułce siedzi ścięgno. Miska wbija się w te ścięgna, co boli.
        Obecnie nie noszę już staników Frei, tylko halfcupy z innych firm a bułkę "przytrzymuję" ramiączkiem. Przy poruszaniu rękami część ciałka ucieka spod ramiączka, ale przynajmniej mogę tymi rękami poruszać.
        Załączam rysunek poglądowy (przepraszam za jakość, ale tablet zdechł a w dodatku niechcący zapisałam jako jpg).
        img513.imageshack.us/img513/3325/24820502.jpg
        • czarnaa_iness Re: Moze cos w tym jest? 04.11.09, 23:10
          W Twoim rysunku podoba mi się zwłaszcza smutna mordka właścicielki
          bułek:) A co do treści - mogę się pod tym podpisać, bo u mnie tak
          samo: ścięgno w środku, na zewnątrz na skórze (jak pisałam wyżej)
          mieszki włosowe - z tym zastrzeżeniem, że u mnie występuje to niżej,
          bardziej podpachowo czy okołopachowo niż nadpachowo;))
          Uważam, że te "bułki" to nie jest zagubiona tkanka piersi, tylko
          tłuszczyk i skóra pokrywające ścięgna, czyli element normalnej
          budowy. Też zrezygnowałam z naciągania pod pachę stanika, żeby
          przytrzymywać te kawałki ciała (bo bolało i obcierało), dałam sobie
          spokój z Freyami i szukam w innych firmach (z różnym skutkiem, ech,
          taki urok eksperymentów).
          Jakich firm halfcupy nosisz, mogłabyś coś mi polecić?
          • ciociazlarada Re: Moze cos w tym jest? 05.11.09, 00:23

            > spokój z Freyami i szukam w innych firmach (z różnym skutkiem, ech,
            > taki urok eksperymentów).
            > Jakich firm halfcupy nosisz, mogłabyś coś mi polecić?

            Nie chcę Cię straszyć, ale Freya wypuściła świetny halfcup, Libby. Mam i jestem
            zakochana, robi super kształt i nie odcina rąk. I niestety Freya mi nie płaci za
            reklamę:(
            • luincir Re: Moze cos w tym jest? 05.11.09, 11:39
              Hmmm, wzorniczo mi nie podchodzi, więc poczekam, aż wypuszczą coś innego w tym kroju ;-) Obecnie noszę maskaradkową Maię i Fifi Kei Pink, z żadnej z nich nie wypływam bokami, podpasował mi też effuniak plunge, chociaż tu trochę tej bułki jednak wystaje z boku, czym już nie zamierzam się przejmować, ale większe nadzieję wiążę z zapowiadanymi effuniakowymi halfcupami. W moim przypadku to po prostu najsensowniejszy krój, bo owa bułka wypada w nim ponad miseczką i nie jest ani cięta ani spychana na bok, a miska nie musi być za wysoka i z za szerokimi fiszbinami, bo nie musi jej obejmować i może prawidłowo okalać pierś właściwą. Obecnie marzę o fioletowej Fauve Indii no i chciałabym sobie dopasować naprawdę komfortową miękką balkonetkę na co dzień (bo jednak half cup to nie jest ten sam support), ale jeszcze nie mam wizji, jak musiałaby wyglądać, przypuszczam, że ten krój jest u mnie po prostu generatorem paradoksów ;-)
              • czarnaa_iness Re: Moze cos w tym jest? 06.11.09, 01:39
                luincir, dzięki za opis stanu posiadania i pożądania:) U mnie podobnie, tzn.:

                > Obecnie noszę maskaradkową Maię i Fifi Kei Pink, z żadnej z nich nie
                > wypływam bokami
                Ja noszę z maskaradek Minervę i Aragona i bardzo sobie chwalę (no, Minerva ma trochę za luźny obwód, ale jest za to wygodna i robi piękny profil; Aragon - wiadomo, robi dekolt. Fifi rozważam, na razie nie jestem zdecydowana bo nie znoszę w ubiorze pomarańczowego:/ I wizualnie mnie nie zachwyca, no ale wieść gminna niesie:) że stanik wart zdobycia...

                > podpasował mi też effuniak plunge
                Ja czekam w tej chwili na morskiego, dopiero się okaże jak będzie.

                >ale większe nadzieję wiążę z zapowiadanymi effuniakowymi halfcupami
                Oj, tak:))

                > Obecnie marzę o fioletowej Fauve Indii no i chciałabym sobie dopasować naprawdę
                > komfortową miękką balkonetkę na co dzień
                Ooo tak, też marzę o Indii. Szczególnie że mogłam w realu pomacać i popodziwiać :) Z tym że czaję się na magentę, bo za cenę katalogową nie kupię. No i balkonetka... Też potrzebuję jakiegoś miękkiego stanika na co dzień, do chodzenia po domu, sprzątania itp., a poza tym pod golfy i zimowe swetry. Tylko kto go wyprodukuje? :/

                Aaaa, i byłabym zapomniała, zaliczyłam też halfcupowe rozczarowanie:( Nie podchodzi mi Discover Mademoiselle - ma za szerokie fiszbiny:(( Kupiłam 3 modele ze starszych kolekcji, na dniach dodam recenzje w katalogu lmb.
                Jeszcze jedno - potencjał wg mnie ma Elle Macpherson, ale po dwóch próbach wychodzi na to że najwyraźniej (przynajmniej w części modeli) wypadam z rozmiarówki. Chlip.
            • czarnaa_iness Re: Moze cos w tym jest? 06.11.09, 01:19
              ciociazlarada, dzięki za podpowiedź:) Obejrzałam tę Libby w katalogu lb
              no i niestety, nie mój klimat, kratki ani folkowe kwiatki _zupełnie_ mi
              nie podchodzą. A szkoda, kto wie, może by mi podpasowała i znów freya
              zamieszkałaby w mojej szufladzie..
              A co do reklamy, hmm, nie wiem, może napisz do nich i zgłoś się na
              ambasadorkę marki;PP
              • ciociazlarada Libby OT 06.11.09, 11:49
                Te kwiatki układają się w wariant słynnego "wzoru w pierwotniaki", który mi
                bardzo odpowiada:), no i jest bez pianki, więc zewnętrzna i wewnętrzna warstwa
                tworzą całość (widziałam na balkonetce, że niektóre halfy marszczą się na
                zewnątrz) Wczoraj mieliśmy na obiedzie ważnego pana prosto z konferencji, więc
                wyskoczyłam w Libby i sporym dekolcie, widziałam że konwersacja jakoś kuleje jak
                nachylam się po zupkę;) Nawet TŻ w końcu zauważył, że "coś Ci się stało z
                biustem, to od tych nowych staników?" Jestem w szoku i do tej pory zbieram
                szczękę z podłogi, bo zawsze uważałam, że mam biust przeciętny z tendecją do
                małego, a tutaj nagle takie dwa wiadra na węgiel mi wyrosły...
    • myff Realne bułki czy realny perfekcjonizm? 03.11.09, 19:27
      Ja też po wałkuję te buły naplecne. Od sierpnie noszę naprawde dobrze dobrane
      staniki, od sierpnia wreszcie umiem poprawnie wygarnąć i dostaję szału na widok
      moich pleców/pach. To w końcu są bułki, czy moje dodatkowe 5kg? Co rano i parę
      razy dziennie walczę z nimi, próbuję je upchnąć, gotowa jestem kupować za duże
      staniki, byle zniknęły- tzn. im większy, lepiej dobrany stanik tym one chyba
      mniejsze, ale nie znikają całkiem. Są, drwią ze mnie wręcz!XD jestem
      perfekcjonistką, jestem chora na myśl, że robię to źle- źle wygarniam, bo może
      źle wygarniam, a może tego nie da się wygarnąć? Nawet gdy zdejmują stanik, gdy
      budzę się rano, oglądam się w lustrze, to je widzę, wystarczy, że ręce są przy
      bokach. Szału dostaję na ten widok, to jak to jest, chudnąc, czy trenować
      wygarnianie wyczynowe?
      • ciociazlarada Re: Realne bułki czy realny perfekcjonizm? 05.11.09, 00:21
        Ja po przeczytaniu tego wątku i kilku innych położyłam lachę na moich bułkach. W
        staniku mi dobrze, biust na miejscu - trudno, żebym se organizowała ekstra
        rozrywkę po każdym podniesieniu ręki powyżej 45 stopni od korpusu. Pokochałam
        swoje skrzydła, może kiedyś na nich polecę:)
        • ganbaja Re: Realne bułki czy realny perfekcjonizm? 05.11.09, 11:52
          Rotfl :-)
          Pamiętam jak kiedyś pewna nowa forumka wysłała zdjęcia do galerii, prezentując pierwszy nowy stanik. I zapytała czy to co ma z tyłu na plecach pod pachami to są skrzydła :-)
          Płakałam ze śmiechu.
          Ale prawdę mówiąc sama jestem posiadaczką dorodnych skrzydeł i nic a nic nie da się z tym począć bo wygarniam od 3 lat i chyba już cudownego efektu nie osiągnę.
    • derenka a mnie się wydaje... 05.11.09, 12:33
      że nie zawsze to są typowe buły, i znaczna część kobiet właśnie myli je ze
      zwykłą fałdką skóry, która po prostu tam jest :) ja ją też mam i jakoś
      niespecjalnie się tym przejmuję, ważne,że mój biust odżył w dobrze dobranych
      stanikach.Być może w miarę migracji same znikną, a jeśli nie, to nie będę
      płakać. Aha i jeszcze jedno, na dowód tego co piszę przypatrzcie się na zdjęcia
      modelek ze zdjec katalogowych, niektore z nich też maja podpachowe bułki, lub
      fałdkę skóry(bo juz nie wiem jak lepiej), np. w opiniach "znam to" freya eleanor
      znam.to/recenzje/5101/Freya-Eleanor
      widac wyraznie, że pod podparta reka na biodrze pacha nie ma buły, a przy
      opuszczonej jest :0 ja mam dokladnie tak samo :) wiec mysle ze to calkiem
      naturalne i niestraszne, bo nawet photoshopa nie uzyli w tym miejscu (w
      odroznieniu od innych) ;P
    • kicia031 jeszcze o bulkach 06.11.09, 14:05
      Taka rada z mojego doswiadczenia: bulki moga byc dowodem na to, ze
      macie pod pacha dodatkowy gruczol sutkowy, ktory okazjonalnie się
      powieksza – u mnie niestety po 45 miesiacach karmienia piersia jest
      powiekszony na stale.
      Można to wykryc podczas usg = zjawisko nie jest rzadkie – i wtedy
      trzba uważać, by stanik nie uciskal takiego dodatkowego gruczolu.
      • czarnaa_iness ło matko 06.11.09, 22:32
        nie przypuszczałabym że takie rzeczy istnieją. chyba czas zrobić to
        pierwsze usg w końcu...
        • ciociazlarada Re: ło matko 06.11.09, 22:56
          Ja nic nie chcę mówić, ale dziś w nocy śniło mi się, że miałam trzeci cycek,
          dużo mniejszy, z przodu i z prawej powyżej swoich legalnych dwóch piersi, taka w
          sumie sama brodawka, we śnie martwiłam się, że się brzeg effuniaka o niego
          obciera. Winę zwalam na gości, których mieliśmy: dobry obiad i dużo wina, ale
          obsesja biusto-bułko-forumowa też pewnie odgrywa tu poczesną rolę...
          • kicia031 Re: ło matko 07.11.09, 13:57
            Bardzo wiele kobiet ma dodatkowe sutki, albo dodatkowe gruczoly,
            zwykle na brzuchu, albo wlasnie pod pacha.

            Moja kolezanka miala dodatkowy gruczol pod pacha, ktory po ciazy tak
            sie powiekszyl, ze musiala sie poddac operacji - spoko by ta
            dodatkowa piers wypelnila miseczka 70C
    • drzazga1 Dobra, to ja sie przyznam;> 07.11.09, 21:07
      W jakich rozmiarach mam pasujace staniki to juz wyzej wymienilam:
      34HH, 34G, 36G, 36FF. Zazanaczam, ze zadnego z nich nie podszywalam,
      nie przerabialam, bo nie bylo potrzeby.

      Moj regularny rozmiar to 32HH. Regularny: w tym rozmiarze pasuja na
      mnie staniki ocenione przez wiekszosc uzytkowniczek na forum
      jako "standardowa miska, standardowy obwod", ten wlasnie rozmiar
      mialam dobrany juz po "migracji".
      Pisze w cudzyslowie, bo w ciagu bodajze 3 miesiecy przeszlam z 75G
      europejskiego poprzez 34G i 32H brytyjskie do 32HH wlasnie, czyli po
      prostu w tym czasie po prostu uczylam sie stopniowo ukladac cycki w
      miskach, bo na pewno az tyle pod obwodem czy pacha nie mialam
      zablakanych a stanik byl dobrany przyszlosciowo, tzn. bardzo ciasny
      obwod, lekkie luzy w miskach.
      Luzy w miskach wypelnily sie w przeciagu 3 tygodni mniej wiecej i na
      tym w zasadzie stanelo.

      W zasadzie... w zasadzie to jakbym wedlug regul brafittingu dalej
      wygarniala i nosila mocno zanizony obwod, 32 w scisliwcach to pewnie
      doszlabym do 32J. Co najmniej.

      Tylko PO CO?

      Nie czuje az takiej wielkiej potrzeby likwidacji wszelkich mini
      wypiekow polcukierniczych i skrzydelek zeby przez nia fundowac sobie
      stanikowa udreke. Nie zarabiam cialem jako modelka:D A jaka to
      udreka moga opowiedziec wszystkie forumowiczki noszace J+
      brytyjskie - w tych okolicach rozmiarowych, poki co, nie produkuje
      sie dobrze skonstruowanych, czyli przede wszystkim wygodnych
      stanikow, a ja nie posiadam ciagot masochistycznych.

      Chcialabym tez miec nieco wiecej modeli stanikow do wyboru niz
      TangoII w roznych kolorach - zreszta akurat TangaII nie znosze np.
      za koszmarnie plastikowa tkanine. Dodatkowo moj biust jest raczej
      waskofiszbinowy, a J+ waskofiszbinowe znalezc to jak w Totka trafic
      szostke. Podobno ludzie trafiaja...

      Dlatego ja wiecej wygarniac nie bede. Mam wygodny i doskonale
      ukladajacy sie stanik, zakladam go rano, a owszem, dokladnie, w
      pochyle ukladajac piersi w miskach i zapominam o nim do wieczora.
      Z zadnym sieganiem na plecy i wmasowywaniem ciala stamtad do misek
      nie bede sie wyglupiac i juz.

      Z heretyckim pozdrowieniem;)
      • pernille1 wygarniac czy nie wygarniac? 26.11.09, 03:07
        aaaa ja jestem zalamana. Wlasnie przymierzylam freya rio 32 h i wydaje sie za
        male, co oznacza ze standardowe 32hh moze byc dla mnie za male.
        Ja juz nie chce miec wieszej miski!!!! :( Wydaje mi sie ze mam tłuszczyk na
        plecach i bułki podpachwowe i opadły biust ( na dole jest w miare ok tylko tyle
        ze strsznie opadniety- prawie do łokcia, bez stanika), ale ja juz nie chce miec
        wieszego biustu i dlatego NIE WIEM CZY WYGARNIAC CZY NIE??Czy myslicie ze jak
        wybiore sie do sklepu stacjonarnego z bra-fitingiem to ktos mi doradzi
        obiektywnie (rozumiejac ze nie chce miec juz wiekszego biustu) co poczac??
        Czy to nie lezy w kompetencjach bra-fitterek?
        Zeby takowy sklep odwiedzic musze sobie zrobic wycieczke do Warszawy i czytalam
        opinie o sklepach i najlepiej z tego co ja czytalam to Abrakadabra wygodzi tylko
        czy tam ktos mi cos doradzic odnosnie mojego problemu - wygarniac czy nie
        wygarniac? :)
        Bede bardzo wdzieczna za wszelkie porady
    • myff Kochaj albo zrzuć 07.11.09, 22:34
      dopadłam dziś stanik o wąskim, "niskim" obwodzie, z okrutnie rozciągliwymi
      ramiączkami i co? okazało się, że przynajmniej w moim przypadku, to nie ciasny i
      "wysoki" obwód wypycha i wyciska część tłuszczyku między ramię a ramiączko tylko
      tak już mam. chyba nie znajdę w sobie dość motywacji, żeby te bułki wcierać pod
      pachę, z pod pachy, pod ramiączko, a z pod ramiączka do miski. nie wiem czy to
      fizycznie wykonalne, a po co mam się frustrować? piękne modelki jak widać na
      zdjęciach też mają bułeczki pod pachami, choć to raczej ścięgno, bo dziś sama
      macałam się po pachach i ruszałam ręką i rzeczywiście, tam coś jest pod tym
      kawałkiem skóry. w przeciwieństwie do tego na plecach. ja tam mam tłuszcz.


      a tak przy okazji, mały OT widziałam jakiś czas temu fragmenty programu JDWN
      (czy jakoś tak:P) z udziałem Effuniak, i tam na sam koniec lektor słowem
      komentarza wspomniał o migracji tłuszczu. tyle, że chodziło o gorsety
      korygujące, spłaszczające brzuchy, wcinające talię. i pan lektor powiedział, że
      regularne noszenie takiego gorsetu daje efekt migracji i innego rozłożenia
      tłuszczu; nikomu niczego nie ujmując panie tam występujące, w znakomitej
      większości miały spore brzuszki i ja się zastanawiam dokąd z czasem zmigruje ten
      tłuszcz? w piersi? nogi? pośladki? nie daje mi to spokoju:)
      • jul-kaa Re: Kochaj albo zrzuć 07.11.09, 23:32
        myff napisała:

        > ja się zastanawiam dokąd z czasem zmigruje te
        > n
        > tłuszcz? w piersi? nogi? pośladki? nie daje mi to spokoju:)

        Ja mam brzuch więcej, niż spory i zawsze miałam taki cichy plan, że przemieszczę
        ten brzuszny tłuszcz na pośladki, których mi natura poskąpiła :))) A tak serio
        to myślę, że np. można tłuszcz z talii przenieść trochę niżej - uzyskując wcięcie :)
      • ciociazlarada Gorset a migracja 08.11.09, 00:14
        Nie mam pojęcia co dzieje się z tłuszczem pod wpływem noszenia gorsetu, ale
        długotrwałe noszenie (mam tu oczywiście na myśli 10h dziennie w odpowiednio
        ciasnym gorsecie ze stalowymi fiszbinami) znacząco wpływa na fatalną kondycję
        mieśni brzucha, do tego stopnia, że prowadzi do ich stopniowego zaniku. A
        tłuszcz pewnie jakoś bardziej równomiernie się rozprowadza...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka