Dodaj do ulubionych

Historyczne nazwy

02.12.04, 17:18
Czy - dywagując oczywiście teoretycznie - istnieje możliwość przywrócenia
historycznych nazw dotycznących naszego miasta? I tak:
- całe miasto przemianowane byłoby na Królewską Hutę;
- Chorzów Stary na Chorzów (bez żadnych przymiotników);
- Chorzów Batory (nazwa dzielnicy wywodząca się od ulicy???) na Hajduki (mogą
być Wielkie, ale czy koniecznie?);
- Chorzów Drugi na... NO WŁAŚNIE!!! Jaką nazwę dać tej dzielnicy? Pnioki
odnoszą się tylko do jednego osiedla, ale może by tę nazwę rozciągnąć na całą
dzielnicę? Czytałem gdzieś, że nazwa ta jest bardzo stara;
- może znaleźlibyśmy też jakąś nazwę własną dla śródmieścia/centrum czyli
obecnego Chorzowa Pierwszego (pewnie ten kto wymyślał nazwy dla dzielnic
wzorował się na nazwach ulic w Nowym Jorku - np. na rogu Czterdziestej
Dziewiątej i Siedemdziesiątej Szóstej :-) Zdaję sobie sprawę, że z
administracyjnego punktu widzenia "cyfry" te są właściwe, ale to brzmi?).

Co o tym sądzicie? Może macie jakieś propozycje, które należy
rozpropagować? :-)
Obserwuj wątek
    • drozdp Re: Historyczne nazwy 02.12.04, 21:13
      Jak to myśli chorzowian biegną tym samym torem. Dokładnie taki sam pomysł
      przyszedł mi do głowy.
      Anegdota głosi, ze bogaci pamponie (gospodzarze rolni) z Chorzowa zgodzili sie
      na połączenie z zadłużona Królewska Hutą pod warunkiem zachowania historycznej
      nazwy Chorzów - wsi istniejącej co najmniej od 13 wieku.
      Chorzów Batory to oczywiście od Huty Batory. Jestem jak najbardziej za
      przywróceniem dzielnicom miasta ich historycznych nazw, Królewska Huta dla
      dzielnicy centralnej, Hajduki Wielkie dla Chorzowa Batorego. Koniecznie ze
      wzgloędu na Ruch Hajduki Wielkie. Z tzw. Chorzowem Drugim mam też problem.
      Nazwa Chorzów Stary się przyjeła, zamieszkała w wicach, więc niech zostanie.
      Nie wróżę powodzenia zmiany nazwy miasta, bo tę decyzję podejmują w Warszawie -
      a oni tam na Śląsk i Slązaków maja alergię. Ostatnio tak zmienili ustawę o
      mniejszościach narodowych, by nie uznać narodowości śląskiej.
      • eichendorff Re: Historyczne nazwy 08.12.04, 14:58
        drozdp napisał:

        > Anegdota głosi, ze bogaci pamponie (gospodzarze rolni) z Chorzowa zgodzili
        > sie na połączenie z zadłużona Królewska Hutą pod warunkiem zachowania
        > historycznej nazwy Chorzów - wsi istniejącej co najmniej od 13 wieku.

        Biorąc pod uwagę ówczesne tło historyczne daleki byłbym by wierzyć w tę
        anegdotę.

        Od 1900 roku w radzie miejskiej pojawiały się co jakiś czas postulaty włączenia
        okolicznych miejscowości do Królewskiej Huty. W 1907 r. przybył nawet w tej
        sprawie prezydent rejencji opolskiej, któremu przedłożono plany rozciągnięcia
        granic miejskich na wsie Chorzów, Chropaczów, Lipiny, Nowe Hajduki, Łagiewniki,
        Świętochłowice i Bismarkhütte. Prawdopodobnie z powodu protestu przedstawicieli
        tych miejscowości, pomysł ten upadł. Powrócono do niego już po I wojnie i
        włączeniu miasta do RP, ale znów nie przyniosło to skutku (wrzesień 1923).
        Argumentowano te postulaty "głodem mieszkaniowym" w mieście (59% mieszkań
        jednoizbowych z kuchnią, 20% dwuizbowych, 7% jednoizbowych bez kuchni, 7%
        wieloizbowych) oraz dużą gęstością zaludnienia (około 13 tys. osób na 1 km
        kwadratowy).
        29 listopada 1928 roku rada miejska stosując politykę faktów dokonanych podjęła
        uchwałę o przyłączeniu do Królewskiej Huty dwóch gmin: Nowych Hajduk i Chorzowa
        (roszczenia w stosunku do innych "łakomych kąsków" odłożono na później by nie
        wystraszyć władz). Nowe Hajduki (obecnie rejon "przedłużonej Wolności") nie
        sprzeciwiły się temu postępowaniu władz miasta. Natomiast Chorzów
        zaprotestował!!! Była to dość bogata wieś należąca do powiatu katowickiego (w
        roku 1930 powiększona dodatkowo o inną wieś: Maciejkowice). Włodarze gminni
        obawiali się, że po włączeniu do miasta stracą swoją autonomię i - przede
        wszystkim - źródła finansowania (jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi pewnie
        o kasę). Sprawa ciągnęła sie aż 6 lat.
        Jak pisze Jerczyński, w swej "Historii narodu śląskiego", to władze województwa
        (w osobie - pożal się Boże - wojewody Grażyńskiego) wpadły na pomysł by
        zlikwidować to najbardziej "niemieckie gniazdo" po tej stronie granicy (czyli
        Królewską Hutę) i przez połączenie jej z wsią Chorzów zmienić jego nazwę. Nazwa
        miasta wywodziła się od ...Huty "Królewskiej", która swoją nazwę zawdzięcza
        kopalni "Król", a ta z kolei została tak nazwana na cześć pruskiego króla
        Fryderyka (biorącego zresztą udział w rozbiorach I RP). Nazwa miasta była więc
        dla ówczesnych (w przypadku obecnych, byłoby chyba podobnie) władz centralnych
        i wojewódzkich, solą w oku. Dodatkowo oliwy do ognia dodawał fakt, że w
        Królewkiej Hucie istniało największe po tej części granicy poparcie dla Niemiec
        (75% - niektóre źródła podają 85% - mieszkańców głosowało w plebiscycie za
        przynaleznością do Niemiec). Jest tu jednak tylko część prawdy: wieś Chorzów
        sama zgłosiła się "pod opiekę" władz wojewódzkich. Grażyński upiekł więc na
        jednym ogniu dwie pieczenie. Zgodził się na przyłączenie wsi do miasta, ale pod
        warunkiem, że zostanie zmieniona jego nazwa. Ponieważ - jak można było się
        domyślić - władze miasta nie chciały się na to zgodzić dokonano rozwiązania
        władz miejskich i powołano zarząd komisaryczny (to moje przypuszczenia na
        podstawie "Historii Chorzowa" Jana Drabiny: autor nie podaje powodu rozwiązania
        rady miejskiej, ale znając politykę Grażyńskiego, można przypuszczać, że
        sprzeciw władz miasta wobec zmiany jego nazwy był dla wojewody tylko pretekstem
        by rozprawić się wreszcie z niepokorną radą i umieścić tu "swoich ludzi").
        Można się również domyślać, że:
        1. mieszkańcy miasta (a także władze) przyzwyczajeni do swojej nazwy (znanej
        zresztą w "świecie"), nie chcieli przyjąć nowej, gdyż - podobnie jak obecnie
        niektórzy uczestnicy tego forum - uważali, że jest to "jedynie słuszna",
        historyczna nazwa, której nie można "przehandlować" za ileś tam hektarów (1627)
        nowych terytoriów;
        2. mieszkańcy wsi pomimo swojego przywiązania do nazwy Chorzów, zdawali sobie
        sprawę, że nikt jej nie zna i upłynie wiele lat zanim zostanie rozpoznawana w
        świecie; natomiast nazwa Królewska Huta to była już bardzo znana i
        ceniona "marka", która dawała poczucie dumy, honoru i szacunku jej mieszkańcom;
        dlaczego więc mieliby jej nie chcieć?
        Sprawa skończyła się ostatecznie uchwałą - kontorolowanego już wówczas przez
        Grażyńskiego - Sejmu Śląskiego z dnia 16 maja 1934r., która włączała Nowe
        Hajduki i Chorzów do miasta, ale jednocześnie zmieniała jego nazwę.
        Potwierdzeniem moich wcześniejszych przypuszczeń jest fakt, że podczas tego
        posiedzenia (Sejmu Śląskiego) padały różne propozycje nazwy miasta: "Wielki
        Chorzów", "Hutnice", "Huta Sobieski", "Grażyn" (ta ostatnia chyba na cześć
        wojewody), a gdyby głównym powodem zmiany nazwy miał być sprzeciw mieszkańców
        wsi Chorzów, nikt nie dyskutowałby nad innymi projektami.

        > Nie wróżę powodzenia zmiany nazwy miasta, bo tę decyzję podejmują w
        Warszawie -
        > a oni tam na Śląsk i Slązaków maja alergię. Ostatnio tak zmienili ustawę o
        > mniejszościach narodowych, by nie uznać narodowości śląskiej.

        Ja niestety również "cienko" to widzę :-(
        Ale podyskutować na ten temat chyba warto? :-)

        P.S. Gdyby w 1907 lub 1923 r. rozszerzono Chorzów o wymienione powyżej
        miejscowości to byłoby to OLBRZYMIE jak na ówczesne czasy miasto. Katowice w
        tamtych czasach to - przepraszam za wyrażenie - "zadupie" bo Królewska Huta i
        bez tych terenów była większa. Dopiero później zaczęto przyłączać do Katowic:
        Dąb, Bogucice, Szopienice, Ligotę etc.

        Gdzie więc teraz byłaby stolica Śląska gdyby tamte próby powiększenia
        Królewskiej Huty doprowadzono do "szczęśliwego zakończenia"?
        • eichendorff Errata 08.12.04, 15:01
          eichendorff napisał:

          > P.S. Gdyby w 1907 lub 1923 r. rozszerzono Chorzów o wymienione powyżej
          > miejscowości (..)

          Powinno być oczywiście: Gdyby w 1907 lub 1923 r. rozszerzono Królewską Hutę o
          wymienione powyżej miejscowości (...) :-)

          Pozdrawiam!
        • rico-chorzow Re: Historyczne nazwy 17.05.05, 00:26
          Eichi,zapoznaję Cię z opinią starego chorzowskiego pamponia,którą słyszałem w
          60-tch latach:Pooloki som dziywki a podwoodoki i ba...ty;taką opinię miał ten
          bardzo stary Chorzowianin.
    • jens11 Re: Historyczne nazwy 03.12.04, 14:54
      Bezsens nazwy "Chorzów Batory" kłuje po prostu w oczy. Wielkie Hajduki
      przemianowano swego czasu na Bismarckhuette. Ponieważ litera "B" występowała w
      logo firmy, w II RP postanowiono zmienić nazwę na coś na "B" właśnie. I wybrano
      Batorego, który ze Śląskiem i Królewską Hutą miał wspólnego dokładnie tyle, ile
      np. formumowy Gorol7 z rozsądkiem. Za to trzeba by wziąć się na początek
      (Batorego, nie Gorola7, choć kto wie...). A myśl dobra.
      Pozdrawiam
      Jens11
      • rico-chorzow Re: Historyczne nazwy 03.12.04, 15:59
        jens11 napisał:

        > Bezsens nazwy "Chorzów Batory" kłuje po prostu w oczy. Wielkie Hajduki
        > przemianowano swego czasu na Bismarckhuette. Ponieważ litera "B" występowała
        w
        > logo firmy, w II RP postanowiono zmienić nazwę na coś na "B" właśnie. I
        wybrano
        >
        > Batorego, który ze Śląskiem i Królewską Hutą miał wspólnego dokładnie tyle,
        ile
        >
        > np. formumowy Gorol7 z rozsądkiem. Za to trzeba by wziąć się na początek
        > (Batorego, nie Gorola7, choć kto wie...). A myśl dobra.
        > Pozdrawiam
        > Jens11


        Nazwa dzielnicy Chorzów Batory jest przejętą od owej huty,z kolei nazwa
        huta "Batory",była Bismarckhütte,nie chcąc tracić znanego w świecie logo,"B" z
        królewską koroną pruską,została zastąpiona nazwiskiem węgierskiego króla
        Polski,podobnie z Königshütte,król pruski poszedł,przyszedł Kościuszko,logo
        zostało.
        • drozdp Re: Historyczne nazwy 08.12.04, 19:36
          Pisząc o zmianie nazwy Krulewska Huta na Chorzów podałem, że to anegdota,
          zresztą w Starym Chorzowie do dziś popularna, a nie prawda historyczna. Tak
          samo jak ta anegdota o kapliczce przy Kościuszki - Plac Piastowski mowiąca, że
          powstała ona w miejscu w którym odpoczywał król Jan III Sobieski idąc z
          odsieczą wiedeńska, przekazywana jest w formie ustnej, ale nie znalalem nigdzie
          jej potwierdzenia.
          • rico-chorzow Re: Historyczne nazwy 08.12.04, 21:13
            Właściwie,chciałem się już śmiać:Wielka Wieś Chorzów przygarnęła małe miasto
            Wielką Królewską Hutę,z Sobieskim znam innę anegdotę - tu my Beńdzim a tam
            Czeladź -,więc w ilu miejscach był ten Sobieski,oprócz tego,że musiał prosić o
            zezwolenie przejazdu swoich wojsk przez Sląsk,który do niego nie należał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka