pozdro dla Bruna!

16.03.06, 01:40
Wciepuja sam info Bruna-Notgelda o KrólHucie
(niy wjym czy jusz bolo), bo ciekawe :

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=26212038&v=2&s=0
pozdro dla Bruna!

--------------------------

• Królewska Huta
broneknotgeld 08.07.05, 21:13 + odpowiedz


Notgeldy królewskiej Huty

Gdy w sierpniu 1914 r doszło do wybuchu I wojny światowej, na terenie całych
ówczesnych Niemiec momentalnie odczuto dotkliwy brak pieniądza kruszcowego.
Monety złote i srebrne, obejmujące nominały od ½ do 20 marek pochowane zostały
na czarną godzinę, zwłaszcza w rejonach przygranicznych. Władze państwowe już
zresztą nieco wcześniej zawiesiły wymienialność marki niemieckiej na złoto i
wszelkimi sposobami starały się ściągnąć z obiegu monety złote o nominałach 10
i 20 marek, aby wydatnie zwiększyć rezerwy tego kruszcu w skarbcu.
Poczynania te dotkliwie odczuwała ludność, gdyż tym samym bardzo utrudnione
zostało robienie codziennych zakupów, a przecież naturalną koleją rzeczy,
każdy chciał w tym czasie zwiększyć zapasy żywności możliwe do dłuższego
przechowywania w domu. Aby więc zaradzić zaistniałym trudnościom, władze
samorządowe i większe zakłady przemysłowe w wielu miejscowościach zdecydowały
się na wydanie własnego pieniądza zastępczego, choć nie było to w pełni
legalne.
Wśród miast które wprowadziły na swoim terenie walory tego typu była też
Królewska Huta. Okazało się to tu wręcz niezbędne, gdyż miejscowość liczyła
już
wtedy ponad 70 tysięcy mieszkańców. Podstawą ich utrzymania był głównie
przemysł, bo przecież miasto rozwinęło się z osady przy powstałej już w XVIII
wieku kopalni „Król” i uruchomionej na początku XIX wieku huty „Królewskiej”.
Tak więc dokładnie 6 sierpnia 1914 roku magistrat wprowadził do obiegu bony o
najbardziej potrzebnych wtedy nominałach 1, 2 i 5 marek. Miały one postać
niewielkich, kolorowych kartoników, z jednostronnym czarnym nadrukiem
określającym nominał, emitenta i datę ważności (01.IX.1914). jako pewnego
rodzaju urzędowe zabezpieczenie stosowano pieczęć magistracką (w kolorze
niebieskim lub fioletowym) oraz odręczny podpis, lub faksymile podpisu osoby
odpowiedzialnej za tę emisję. Były to pieniądze krótkoterminowe, podlegające
później wykupowi przez kasę miejską na określonych warunkach. Zapewne
mieszkańcy Królewskiej Huty posługiwali się nimi nieco dłużej, może nawet do
listopada, gdy nasycono rynek legalnymi banknotami o niskich nominałach.
Kolejne miejskie pieniądze typu papierowych bonów, pojawiły się tu dopiero z
końcem 1916 roku, gdy okazało się już oczywistym to, że Niemcy nie były
przygotowane do prowadzenia długotrwałej wojny. Brąz i nikiel, z których
produkowano drobne monety zdawkowe, stały się wtedy deficytowymi materiałami
strategicznymi. Dokładnie z dniem 9.XII.1916 roku wprowadzono do obiegu
kolejną
emisję magistracką, tym razem o nominałach 25 fenigów i 1/2 marki. Znowu
wykonano je na kartonikach z jednostronnym, czarnym nadrukiem określającym
nominał, emitenta i okres ważności (do 1.II.1917). Zabezpieczeniem była na
nich sucha pieczęć magistracka oraz faksymile dwóch podpisów. Walory skupione
potem przez kasę miejską unieważniano prostokątną pieczęcią z
napisem „Ungultig”.
W ich miejsce, w przeciągu roku weszły cztery kolejne edycje bonów o
identycznych nominałach, lecz różnych datach ważności. Wykonywano je tym razem
na znacznie mniejszych, białych lub kolorowych kartonikach, zawsze z czarnym
nadrukiem i kolorowym poddrukiem z gwiazdek i centralnie umieszczonym herbem
miasta, z datą 1869 (rok uzyskania praw miejskich). Na rewersach tych walorów
(czystych lub z gwiazdkowym nadrukiem) spotyka się pieczęć unieważniającą
(identyczną do wcześniej opisanej), co świadczyło o ich wykupie. Praktycznie
trzymiesięczny okres ważności między innymi miał na celu utrudnienie
działalności fałszerzom, choć zyskiwała też na tym kasa miejska, bo jednak nie
wszystkie bony wykupiono lub wymieniono na nowe edycje.
Wiosną 1918 roku zaprzestano wydawania nominału 25 fenigów i od tego momentu
(dokładnie od 30.III.1918 r), przez pewien czas ukazywały się już tylko
półmarkówki. Nawet zakończenie wojny nie przerwało tych praktyk. Do połowy
1920 roku wydano w sumie 7 różnych walorów o tym nominale, różniących się
datami ważności, choć nie tylko. Pierwszy walor wydrukowano na niebieskim
kartoniku, a kolejne już na białym papierze ze znakami wodnymi. Wszystkie
miały nadruki dwustronne. Awersy miały te same elementy, co edycje
wcześniejsze, a rewersy zawierały nominał i herb lub nawet tylko sam nominał.
Dla wyraźnego odróżnienia poszczególnych edycji stosowano odmienną
kolorystykę herbu.
Bezpośrednio po wojnie puszczono też w obieg notgeld miejski o stosunkowo
wysokim nominale 5 marek, ponieważ w tym czasie władze zwierzchnie wręcz
zachęcały większe miasta do emisji lokalnego pieniądza. Pamiętajmy o tym, że
zakończenie działań wojennych to zarazem początek rewolucji na terenie
Niemiec,
w efekcie czego lokalnie odczuwany był znowu wyraźny niedobór środków
płatniczych. Nominał 5 marek wprowadzony został oficjalnie do obiegu z dniem
10.XI.1918r, a jego datę ważności określono na 15.XII.1918 r. Do szerszej
emisji wysokonominałowych miejskich banknotów zastępczych wtedy już nie
doszło,
gdyż Królewska Huta została też współwystawcą i gwarantem lokalnego pieniądza,
przeznaczonego dla potrzeb całego GOPu. Zresztą , w ramach tej inicjatywy
ukazały się nie tylko walory: 5, 10, 20 marek, ale również 25 fenigów. Gdy zaś
ten ostatni, niskonomnałowy bon został z obiegu wycofany, to zaradzono temu
kolejną edycją magistracką. Stało się to dokładnie 1.IX. 1920 roku. Na tej
dwudziestopięciofenigówce nie określono już daty ważności (miała moc płatniczą
do odwołania, jak głosi nadruk na rewersie).
Właściwie na tym kończył się pewien etap emisji samorządowych Królewskiej
Huty.
Kolejne pieniądze miejskie, które tu się ukazały, związane były bezpośrednio z
wydarzeniami politycznymi przebiegającymi na terenie Górnego Śląska. W
pierwszej kolejności dotyczyło to przeprowadzonego tu plebiscytu, ponieważ
notgeldy szeroko zostały wtedy wykorzystane do celów propagandowych.
Również w Królewskiej Hucie ukazał się wtedy ciekawy bon o nominale 25
fenigów,
z napisami dwujęzycznymi. Obydwie jego strony w sensie graficznym były
identyczne. Przedstawiały szyb kopalniany na tle wschodzącego słońca,
obramowany dodatkowo kominami fabrycznymi. Tekst na jednej ze stron był w
języku polskim, a na drugiej w niemieckim. Oficjalna data emisji określona
była
na 20.III.1921, a ważne były do końca tego roku.
Podobnie w czasie III powstania śląskiego doszło tu do edycji całej serii
banknotów powstańczych. Warto nadmienić, że w tym czasie władze Republiki
Weimarskiej celowo ograniczały przepływ gotówki na tereny opanowane przez
powstańców. Dotkliwy brak pieniądza miał stanowić pewien element walki z
insurgentami. Już w czasie działań bojowych pojawiły się więc powstańcze
banknoty zastępcze, co było dobrym sposobem na ograniczenie dotkliwie
odczuwanego niedoboru gotówki.
Duże miasta były jednak cernowane przez wojska powstańcze i tak się też stało
z
Królewską Hutą. Po początkowym opanowaniu terenu przez powstańców, późniejszym
wycofaniu się i blokowaniu miasta, doszło tu jednak rychło do szeregu
antypolskich rozruchów. W efekcie czego, powstańcy śląscy uzyskali moralny
argument do ponownego wkroczenia do miasta. Co prawda nie zajęli całego
obszaru, bo samo centrum pozostało jednak w rękach wojsk Komisji
Plebiscytowej.
Te wydarzenia zaowocowały pojawieniem się notgeldów powstańczych o nominałach:
1, 3, 5, 20 marek. Ich datę ważności określono na 30.VI.1921 r. Oczywiście
były
to również banknoty w wersji dwujęzycznej. Ciekawe jest to, że drukowano je w
Katowicach, a nie na miejscu. Dwa wyższe nominały opatrzono
    • fyrlok Re: pozdro dla Bruna! 16.03.06, 01:41
      Dwa wyższe nominały opatrzono pieczęciami
      miejskimi (5 marek – zwykła pieczęć w czerwonym tuszu, 20 marek – sucha pieczęć
      tłoczona).
      Emisja tych pieniędzy była pomocna w realizacji różnych wydatków powstańczych,
      zarazem też dawała pewne zyski miastu. Pamiętajmy o tym, że jeszcze w czasie I
      wojny światowej w Niemczech pojawiły s
      • fyrlok Re: pozdro dla Bruna! 16.03.06, 01:47
        > Duże miasta były jednak cernowane przez wojska powstańcze i tak się też stało
        > z Królewską Hutą.

        Bruno - co to znaczy "cernowane",
        piyrszy ros slysza ? Abo literówka ?
        • broneknotgeld Fyrlok 16.03.06, 19:43
          Cernować znaczy tela co łotoczyć.
          • broneknotgeld Re: Fyrlok 16.03.06, 19:45
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=33794836&a=38627594
            Hehe - dziynki za Twoj wpis.
Pełna wersja