ajsnbana

29.03.06, 14:40
W drodze
Slonsko ajsnbana = tysz bardzo
królhucki/chorzofski temat :

-----------------------

W 1847 roku Śląsk stał się ważnym środkowoeuropejskim węzłem kolejowym

Dr Barbara Klich-Kluczewska 02-03-2006 , ostatnia aktualizacja 02-03-2006
11:34


Na Górnym Śląsku przed I wojną światową jeden kilometr dróg bitych przypadał
na 2,3 km kw. W tym samym czasie w Królestwie Polskim odpowiednio 1 km - na
14 km kw.!


Bite drogi

Na początku XIX wieku na Górnym Śląsku były jedynie zaczątki dróg bitych.
Najważniejszym biegnącym wówczas przez ziemie górnośląskie traktem była droga
z Wrocławia do Krakowa przez Opole. W latach 20. dotarły tutaj nowinki
techniczne w postaci angielskiego pomysłu na nowoczesne drogi z wałowanego
tłucznia lub układanych kamieni. Takie rozwiązanie nieco łagodziło
uciążliwość podróży dyliżansem czy wozem, który nie tonął już w błocie i nie
tracił kół. Szybko nadrabiano zaległości i w przededniu I wojny światowej
jeden kilometr dróg bitych przypadał na 2,3 km kw. W tym samym czasie w
Królestwie Polskim odpowiednio 1 km przypadał na 14 km kw., więc w momencie
połączenia części Górnego Śląska z II Rzeczpospolitą dysproporcje w rozwoju
sieci komunikacyjnej były ogromne. Po II wojnie światowej władze nadal
uznawały, że Śląsk ma wystarczającą liczbę dróg, więc w odróżnieniu od Polski
wschodniej i centralnej nie wymaga żadnych inwestycji.

Kolej

W 1847 roku Śląsk stał się ważnym środkowoeuropejskim węzłem kolejowym

Codzienność szarego górnośląskiego chłopa czy robotnika, który podróżując
polegał zwykle na własnych nogach, zmieniła się dopiero za sprawą jednego z
najważniejszych wynalazków XIX wieku: kolei żelaznej. Kolej dotarła na Górny
Śląsk w latach 40. Pierwszy pociąg tzw. kolei górnośląskiej ruszył w 1842 r.
ze stacji Wrocław do stacji Święta Katarzyna. Dopiero trzy lata później
otwarto linię do Gliwic, a następnie Świętochłowic i wreszcie w 1846 r. do
Mysłowic. W 1847 r. oddano linię kolejową łączącą Śląsk z Krakowem, co
umożliwiło połączenie z koleją warszawsko-wiedeńską. W ten sposób Śląsk stał
się ważnym środkowoeuropejskim węzłem kolejowym.

Podróż ze Świętochłowic do śląskiego „centrum świata”, czyli Wrocławia,
zajmowała pociągiem osobowym prawie 5,5 godziny. Można było także wybrać się
w podróż pociągiem towarowym, który prowadził dodatkowo wagony 2. i 3. klasy
(pociąg taki nazywano bumelcugiem) . Wiązało to się z dłuższą o dwie godziny
podróżą i koniecznością nocnego postoju w Opolu. Z czasem pojawił się także
droższy pociąg pospieszny.

Aby nie zmarznąć podczas podróży koleją, należało ubrać się ciepło i
zaopatrzyć w koce. Ogrzewanie w wagonach pojawiło się bowiem dopiero z
czasem: najpierw w postaci grzejników wypełnionych gorącą woda, następnie
piecyków na węgiel, wreszcie - centralnego ogrzewania poprowadzonego z
parowozu. Wieczorami wagony lepszych klas oświetlano świecami i lampami
olejowymi.

Do momentu upaństwowienia śląskich kolei i rozwoju linii lokalnych, kolej
była powiązana z tradycyjnymi środkami lokomocji. Do położonej najczęściej za
miastem stacji należało dotrzeć dorożką, konnym omnibusem lub piechotą, jak
to najczęściej czynili robotnicy. Wstawali oni bardzo wcześnie, czasem o 3 w
nocy, by pieszo dotrzeć do najbliższej stacji i zdążyć na odpowiedni pociąg.
Dopiero w latach 80. kolej zaczęła docierać do mniejszych śląskich
miasteczek.

Kto przybył z Wrocławia do Gliwic pod koniec XIX wieku, mógł przesiąść się do
nowiutkiego tramwaju, który w 1894 roku połączył główne miasta Górnego Śląska
(m.in. Bytom, Zabrze, Gliwice). Wagoniki początkowo ciągnęły parowozy
dostosowane do poruszania się w mieście, ale robiły tak dużo hałasu, że na
skutek protestów mieszkańców zostały bardzo szybko zastąpione w granicach
miast przez konie. Wkrótce za sprawą elektryfikacji zniknęły i konie, i
parowozy. Tramwaj, mimo że wcale nie taki tani, stał się ogromnie popularnym
środkiem transportu. Słynął z punktualności i uprzejmych konduktorów. W 1900
roku tramwaje górnośląskie przewiozły ponad 7,5 miliona pasażerów.

W 1922 roku granica pomiędzy II Rzecząpospolitą a Niemcami przecięła tory
tramwajowe czyli krwiobieg śląskich miast w siedmiu punktach: na trasach
Bytom - Królewska Huta, Bytom - Świętochłowice, Szombierki - Chebzie, Bytom -
Piekary, Zabrze - Chebzie, Bobrek - Biskupice (dwukrotnie).


miasta.gazeta.pl/katowice/1,72055,3191252.html

    • rico-chorzow Re: ajsnbana 30.03.06, 10:27
      Fajne,ale nie nowość,poszukaj o analfebetyźmie do 1939:) w Polsce i w
      Sląsku,albo jakimi przyczynami było niepowstanie Uniwersytetu Sląskiego w 1949
      roku:)
Pełna wersja