amoremio
08.06.06, 13:43
Ranking polskich kompleksów
Michał Stangret 08-06-2006, ostatnia aktualizacja 08-06-2006 11:57
Przyznajmy szczerze: jesteśmy fajnym narodem, ale zakompleksionym. Co zrobić,
żeby nie wstydzić się za siebie i rodaków? Poznajmy nasze wady i przestańmy
się ich wypierać! Pomogą socjologowie, którzy ułożyli ranking 10 największych
polskich kompleksów narodowych
Od tego się wszystko zaczyna: brak pewności siebie. - Dobrze ją widać, gdy
Polak znajdzie się w towarzystwie osób z zagranicy. Nie jesteśmy pewni swojej
wartości, co budzi nieufność w stosunku do innych. Myślimy, że wszyscy chcą
nas oszukać, zdominować i wykorzystać - mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska,
szefowa Instytutu Spraw Publicznych. I kompleks gotowy. Widać to też na
naszym polskim podwórku: ciągle oskarżamy się o najgorsze rzeczy, jesteśmy
wobec siebie podejrzliwi. Według pani profesor to wszystko jest winą
zapóźnienia cywilizacyjnego - najpierw były zabory, potem była wojna, a
następnie komunizm. Byliśmy zamknięci na wszystko co obce. Ale będzie
lepiej: - Młodzi wyjeżdżają za granicę na uczelnie, do pracy i widzą, że ich
tam chcą, doceniają - przekonuje nasza rozmówczyni.
Takim optymistą co do przyszłości nie jest już socjolog prof. Andrzej
Zybertowicz, specjalista od tajnych służb z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w
Toruniu. Uchodzi on za twórcę pojęcia "układ": - U naszych rodaków kompleksy
niższości mieszają się z megalomanią. Chcemy, by cudzoziemcy nas chwalili,
ale gdy to robią, nie do końca im wierzymy. Chcemy być dumni ze swojej
przeszłości, ale wielu rodaków uwielbia w sposób negatywny porównywać Polaków
z innymi narodami - deklaruje Zybertowicz. Czy faktycznie lubimy się tak
umartwiać? - A jak mam się nie wstydzić!? Jeżdżąc po Europie, widzę, jak się
zachowują moi rodacy - to brudasy i cwaniacy, którzy myślą tylko, jak tu coś
zakombinować. Wtedy przestaję mówić po polsku - opowiada 33-letnia Iza
Krajewska, ekonomistka z Warszawy.
Ludzi, którzy mają kompleks polskości, jest cała masa. Pokazują to badania: w
rankingu najbardziej dumnych z siebie narodów stworzonym przez National
Opinion Research Center przy Uniwersytecie w Chicago Polska zajęła dopiero
29. miejsce. Przed nami były m.in. Wenezuela (2), RPA (5) i Węgry (11) oraz
Słoweńcy (20), Rosjanie (21), a także Czesi (24). Co gorsza, wyszło, że
wolelibyśmy być obywatelami innego kraju i nie lubimy się chwalić przed
obcymi tym, skąd pochodzimy!
Socjologowie są zgodni, że takie myślenie to wynik naszych narodowych
kompleksów. Jak mamy się ich pozbyć? - Musimy w końcu zrozumieć, że mamy też
fajne cechy. Ale żeby to zrobić, trzeba najpierw zdać sobie sprawę ze swoich
wad, a nie ciągle się ich wypierać - radzą naukowcy.
Nasze narodowe kompleksy - TOP 10.
1. Autokompleks ...czyli dlaczego Polak, który nie ma co włożyć do garnka,
musi mieć samochód lepszy od tego, jaki ma sąsiad?
Prof. Krzysztof Łęcki, socjolog: - Nie ma racjonalnego wytłumaczenia,
dlaczego w nie najbogatszej Polsce po ulicach jeżdżą lepsze auta niż w
bogatej Danii. W Finlandii pod siedzibą znanej firmy parking codziennie
zapełnia się rowerami. My tak nie potrafimy. To co, że na kredyt, że lodówka
pusta, samochód muszę mieć lepszy niż sąsiad. Psychoanalitycy mówią, że auto
to symbol fallusa, ale czy naszych rodaków natura tak skąpo obdarzyła, by
musieli to sobie rekompensować wielkością aut?
2. Kompleks pochodzenia ...czyli dlaczego Polak, który sam jest nikim, mówi,
że jest kimś, "bo jego dziadek był kimś"?
Prof. Krzysztof Łęcki: - Uwielbiamy chwalić się naszymi przodkami. Znałem
człowieka, który swoje rozbudowane drzewo genealogiczne pokazywał na
wszelkich imprezach i nudził, że pradziadek był kasztelanem liwskim. Nie
szkodzi, że ojciec był zwykłym tokarzem, a on też nie jest nikim szczególnym.
3. Kompleks rolnika ...czyli dlaczego się denerwujemy, gdy w którejś z
zagranicznych encyklopedii Polska zostaje zilustrowana zdjęciem wsi?
Dr Marek Szopski, socjolog: - Bo nasze zasługi i rola w świecie były większe
kiedyś niż dziś. Wyznacznikiem postępu nie jest rozwój rolnictwa, więc gdy
Polskę przedstawia się jako kraj rolniczy, dostajemy białej gorączki.
Myślimy, że chcą z nas zrobić zacofańców. A moglibyśmy przecież myśleć
pozytywnie: pokazują nas jako kraj ekologiczny. Moglibyśmy nawet z tego
czerpać spore korzyści.
4. Kompleks polskich dróg ...czyli inaczej: kompleks braku autostrad i nie
więcej niż jednej linii metra
Dr Marek Szopski: - Jako jedyny duży kraj w Europie mamy tylko jedną linię
metra, najgorsze drogi i brak autostrad. No cóż, politycy są przecież tacy
jak reszta Polaków. Nie potrafimy zadbać o nasze dobro publiczne. U nas
bardziej się liczy dobro prywatne, każdy dba o własny interes.
5. Kompleks piłki nożnej ...czyli dlaczego Polacy nie potrafią się pogodzić z
tym, że w piłkę nożną wygrywać nie potrafią?
Dr Marek Szopski: - Wciąż żyjemy zwycięstwami naszej reprezentacji sprzed
lat. Tak jak Grunwald i Wiedeń stanowią dla nas dowód, że jednak potrafimy
wygrać, a my lubimy sobie pomarzyć. Jednak piłka to sport zespołowy, a tu
Polacy nie są najlepsi. Piłkarz musi zrezygnować z własnych ambicji, z
egoizmu, a jeśli jego zespół wygra, musi podzielić się z drużyną smakiem
zwycięstwa.
6. Kompleks wszystkowiedzenia ...czyli jak to się dzieje, że każdy Polak ma
wyrobioną opinię na każdy temat i zawsze wie lepiej?
Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny: - Nie dość, że wszystko wiemy,
to myślimy, że inni nic nie wiedzą. W Polsce byle rolnik może pouczać
ministra rolnictwa, a każdy ma receptę na rządzenie krajem. Tu coś
usłyszeliśmy, tam coś przeczytaliśmy i już nam się wydaje, że wiemy tak dużo,
że możemy naprawić ten zły świat.
7. Kompleks układu ...czyli dlaczego zawsze gdzieś znajdziemy jakiś układ,
który jest wszystkiemu winny?
Prof. Janusz Czapiński: - Lubimy szukać w innych ludziach przyczyn swoich
klęsk. Najlepiej szukać winnych ukrytych, którzy czają się pod pojęciami
wirtualnymi, jak np. "układ". Są niewyczerpywalni i zawsze będzie można
zwalać na nich winę.
8. Kompleks archeologa ...czyli dlaczego dla Polaków ważniejsze jest to, co
było, niż to, co będzie?
Prof. Janusz Czapiński: - Jak nie znajdujemy w teraźniejszości powodów do
dumy, a przyszłość też nie jawi się optymistycznie, to odgrzebujemy z książki
historycznej "Cud nad Wisłą" i humor nam się poprawia. To naturalny odruch
obronny. Inaczej zadręczyli byśmy się brakiem sukcesów narodowych.
9. Kompleks odmieńca ...czyli dlaczego Polacy nie lubią odmieńców?
Prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny: - Polacy nie lubią ludzi, którzy
myślą inaczej. Odmieniec, który się znajdzie w Polsce, szybko staje się
kozłem ofiarnym, idzie na pierwszy ogień krytyki społecznej. Dlaczego? To
wyniesienie wrogości i krytyki poza własną grupę. Krytykując innych,
pokazujemy, jacy to jesteśmy szlachetni, i w ten sposób wybielamy nas samych.
10. Kompleks wybrańca losu ...czyli dlaczego Polacy mimo wszystko uważają
siebie za naród wybrany
Prof. Zbigniew Nęcki: - Mamy poczucie mesjanizmu i dążenia do zbawienia
świata. Wierzymy, że Polska to "przedmurze Chrześcijaństwa", a nasz naród
jest "Chrystusem narodów". Nic dziwnego - przetrwaliśmy ciężkie czasy,
zabory, okupację, komunizm i wydaje nam się, że skoro mimo tylu przeciwieństw
losu wciąż żyjemy, to pewnie mamy jeszcze jakąś misję do wykonania na tym
świecie.