Dodaj do ulubionych

Przypadki św. kom.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 17:30
Jeszcze nigdy nie byłem i mam nadzieję że już nigdy więcej nie będę na tak
durnym przedstawieniu!!! Nie wiem kto na to wpadł, ale po prostu to było DNO
!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Figo-fago Re: Przypadki św. kom. IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.08, 19:37
      Jeśli nie byłeś to skąd wiesz że to dno? Reżyserem przedstawienia
      jest Marek Tomasik tak jak jest napisane na plakatach .Ja tez nie
      byłem a szkoda że to przedstawienie płatne ,bo bym się wybrał .Zbyt
      mało w naszym miasteczku jest rozrywki kulturalnej . Nawet jeśli
      jest mniej popularna to pewnie są na nia amatorzy .Pewnie Twoim
      zdaniem jedyna rozrywka to przewracanie budek telefonicznych w
      pijanym amoku?
      • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:30
        Przedstawienie nie było płatne, tylko biletowane, bilety ZADARMO można było
        odebrać w portierni OKSiRu, ale wielu jak widać nie chciało się nawet sobie
        wziąść biletów. Gratuluje
    • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: 83.238.144.* 29.09.08, 20:18
      Ja też żałuję że byłam. Nuda, poziom dopracowania przypominający
      jakieś pierwsze próby, całość bez ładu i składu. Ewidentny brak
      koncepcji. Jak napisano na portalu naszego miasta, to był bełkot, a
      nie przedstawienie teatralne. Komuś się pomyliły pijackie zwidy z
      rzeczywistością.
      • Gość: muniek Re: Przypadki św. kom. IP: *.swc.vectranet.pl 29.09.08, 21:04
        Nie byłem, więc nie oceniam, ale wiem, że za wstęp raczej nie kasowali. A nie wybrałem się dlatego, że miało to związek z tymi durnymi "rzeźbami" zrobionymi z komputerów, co już wcześniej pojawiały się w Świeciu. Nie mniej cieszę się, że coś się w mieście dzieje i, że są ludzie, którzy widzą w tym swoją pasję.
        • Gość: jarsem Re: Przypadki św. kom. IP: 212.160.87.* 30.09.08, 06:49
          e, tam
          ludzie swoje wizje maja
          Wy tez - dlatego krytykujecie, bo sie z Waszymi nie zgadza

          i dobrze
          o to chodzi o to chodzi

          moze z tego wszystkiego si espotkacie i sami jakis spektakl. performance wyjdzie ?
          • Gość: Ajron Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.08, 09:38
            Jesteście tempakami, którzy nie dorośli do wyższej sztuki. Dla mnie
            to było świetne przedstawienie.
            • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: 83.238.144.* 30.09.08, 10:08
              Tak. "A łyżka na to ..." :)
              Wyższą sztukę (sztukę się stopniuje?) to możesz sobie uprawiać u
              siebie w domu, smarując się fekaliami i paradując przed lustrem. To
              był spektakl dla mieszkańców tego miasta, a nie grupki narkomanów,
              którzy w każdym gó...e doszukają się sztuki ("wyższej" na dodatek,
              jak nam uświadomiłeś).
              Nie dorabiaj ideologii do czegoś tak bezładnego i niezdarnie
              wykonanego. Jeśli sam nie możesz uwierzyć, że to co oglądałeś było
              beznadziejne w swojej formie i wymowie, to spytaj o opinie większych
              znawców tej dziedziny sztuki, których kilkoro można było spotkać na
              widowni. Ich miny po zakończeniu przedstawienia, mówiły wszystko na
              ten temat.
              • Gość: swed [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 11:12
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: J@l św. komuyter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 11:32
                  Marek Tomasik jest wielki, a wy jełopy na poziomie Klanu
                  • Gość: gizd Re: św. komuyter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 12:01
                    Nikt nie jest wielki-to raz!
                    Byłem równiez na tym spektaklu.Nie podobało mi sie.Wyszedłem po 30
                    minutach,czyli gdzies tak pod koniec.Aktorzy-dno moim
                    zdaniem.Chociazby dlatego ze mają kłopoty,i to duże, z
                    dykcją.Zresztą jacy aktorzy?hm??
                    Smieszny A.Hałabuda,który pojawił sie jako klakier chyba.Wymuszone
                    oklaski(patrz-klakier),żenada,rozczarowanie,nuda,komicznosc całej
                    sytuacji-to tak w skrócie.
                    Nie zycze sobie zeby ktos mnie nazywał jełopem!
                    Nie będe obrazał nikogo(rezyser,aktorzy,itp)
                    Mam swoje zdanie i juz!
                    NIE PODOBAŁO MI SIĘ.
                    i mam to gdzies ze za chwile ktos mi tu napisze ze "sie nie znam
                    na sztuce".
                    Ot co...

                    • Gość: J@l Re: św. komuter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 13:06
                      Skoro wyszedłeś po 30 minutach, to skąd wiesz o tych "klakierach"
                      klaszczących po zakończeniu widowiska, któregoe nie zrozumiałeś?
                      • Gość: gizd Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 13:15
                        wyszedłem bo nie mogłem juz tego ogladac.wszedłem akurat gdy
                        zapaliło sie swiatło i ..nastała zrozumiała cisza.
                      • Gość: Vera Re: św. komuter IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 13:22
                        Może stąd, że wszyscy którzy byli na tym "spektaklu", opowiadają
                        sobie (i innym) to wydarzenie jak najlepszy żart ostatniego roku? :)
                        • Gość: J@l Re: św. komuter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 16:03
                          Czy wy nie rozumieniec, że o to właśnie chodziło. Żebyście teraz
                          rozmawiali i podniecali sie tym prtzedstawieniem. Efekt artystyczny
                          został osiagnięty. Daliście się sprowokować.
                          • Gość: Vera Re: św. komuter IP: 83.238.144.* 01.10.08, 16:30
                            Nie, my "nie rozumieniec". :P
                            A co to jest "efekt artystyczny"?
                            Zanim coś napiszesz, to najpierw odróżnij podniecanie się od
                            obśmiewania. :P
                          • Gość: Vera Re: św. komuter IP: 83.238.144.* 01.10.08, 16:50
                            I jeszcze jedno. Jeśli to żałosne przedstawienie miało przynieść
                            szacunek, bądź też jakąś chwałę autorowi czy wykonawcom, to niestety
                            skutek jest całkowicie odwrotny. O ile większość ludzi od dawna
                            pukała się niedwuznacznie w czoło, słysząc nazwisko
                            tego "scenarzysty, rzeźbiarza i ilustratora Wprost", o tyle teraz,
                            to jedynie spuszczają z politowaniem głowę. Jego szydzenie z
                            wszelkich świeckich działań jest niczym w porównaniu do tego, na
                            jakie pośmiewisko wystawił siebie i aktorów tej "sztuki". Efekt
                            został osiągnięty. "Prawdziwi artyści" pokazali nam na co ich stać.
                            Prawdę mówiąc, spodziewałam się czegoś przynajmniej dobrego, a
                            wyszło żenująco beznadziejnie.
                            • Gość: Pyskata Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 17:15
                              Jeśli chodzi o przedstawienie to miałam w nim grać ale na całe szczęście zrezygnowałam na miesiąc przed premierą. Całą winę za niepowodzenie przedstawienia moim zdaniem ponosi słaby a wręcz beznadziejny scenariusz. Historia nudna może jakiś sens był ale zniknął zupełnie pod grubą warstwą pseudofilozoficznych wywodów i bełkotów które może zrozumieć tylko i wyłącznie sam pokręcony autor. Nawet aktorzy (czyli moje koleżanki; a jeśli chodzi o sławka to bez znaczenia czy przedstawienie sens ma czy nie byle by zostało napisane przez Marka-jego wielkiego boga) którzy przygotowywali się do przedstawienia od kilku miesięcy przyznawali że nie więdzą o czym jest przedstawienie. Nic więc dziwnego że ich gra uznana była za słabą skoro nie mogli sie wczuć w role bo nie wiedzieli o czym to jest. Co do tak marnego scenariusza to oni i tak byli dobrzy. Sam Marek Tomasik uważa się oczywiście za WIELKIEGO ARTYSTĘ dlatego wątpie aby to przedstawienie było jego swoistą prowokacją. Scenariusz przygotowywał przecież całe dwa lata. hmm... a na koniec to prosze tego przedstawienia nie utożsamiać z Teatrem "Świecie" ponieważ oprócz "wypożyczonych" aktorów nie miał on z nami nic wspólnego. Pokazaliśmy przecież wcześniej na co nas stać. i scenariusz dobry i gra dobra mimo że troszke zestresowana. Jeszcze raz moim zdaniem za nieudany spektakl całą winę ponosi tylko i wyłącznie reżyser.
                              • Gość: Trąbka-bąbka Re: św. komuter IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.08, 17:22
                                Miejcie litość dla mojego kolegi .Jedyne co mu w życiu wyszło to
                                eksplozja we własnym domu w czasach kiedy to i karabin był i granaty
                                się znalazły do wywalczenia sprawiedliwości dziejowej. A Ty Pyskata
                                jesteś Pyskata i konfident .Pewnie z zazdrości że nie zagrałaś tak
                                piszesz i robisz ferment a gdybyś grała to och , ech i tyle.
                                • Gość: J@l Re: św. komuter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 09:31
                                  Jestem pewien, że gdyby wystawili typowe przedstawienie skończyłoby
                                  się na pięciu postach. A wy będzieci o tym dyskutowac jeszcze przez
                                  miesiąc. To jest najlepszy dowód na wielkość Marka. Ten człowiek
                                  rzeczywiście ma coś do powiedzenia.
                                  • Gość: Vera Re: św. komuter IP: 83.238.144.* 02.10.08, 11:24
                                    Nudny jesteś. Jeśli Ty (On) wyznajesz zasadę, że nie ważne czy mówi
                                    się dobrze czy źle, ale ważne że się mowi, to życzę powodzenia. :)
                                    Czy Ty może jesteś tym pieskiem, o którym wspominała "Pyskata",
                                    który chodzi za nim krok w krok i powtarza "Jesteś wielki, Marku"?
                                    To by wszystko tłumaczyło, niewolniku umysłowy. :P
                                    • Gość: J@l Re: św. komuter IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 12:10
                                      Powinno być - Jesteś Wielki Marku!
                                      • Gość: maja Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 12:28
                                        Może winą 'nie udanego' przedstawienia, było to, że aktorzy jak napisała
                                        'Pyskata' nie rozumieli o czym grają? A skoro nie rozumieli, to po co się w to
                                        angażowali?
                                        A po co się czepiacie amatorskiej gry, braku dykcji skoro na zaproszeniach było
                                        wyraźnie napisane 'teatr 'Świecie'', a Ci którzy chcą wiedzieć to wiedzą, że to
                                        amatorski, początkujący teatr.
                                        M. T. w roli reżysera. Również jak wół napisane na plakatach, skoro ludziom nie
                                        pasuje jego styl bycia to po co pojawili się na przedstawieniu?
                                        I A. H. w roli 'klakiera' zrobił to co uważał za słuszne, a że większość
                                        forumowiczów nie darzy go sympatią i cokolwiek zrobi jest złe to już pozostawię
                                        bez komentarza. Skoro Wam nie pasuje, to siedźcie w domu i rozwijajcie się na
                                        swój sposób, albo i nie.
                                        Myśle, że znalazła się garstka osób, która zrozumiała sens przedstawienia i o to
                                        chodziło.
                                        • Gość: gizd Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:23
                                          To prosze bardzo oswieć nas Majo.O czym był ten bełkot?No o czym?
                                          Co z tego zrozumiałas?Jaki "Teatr Swiecie"?Co to jest?

                                          Nie zanm odpowiedzi na zadne z tych pytan.Moze Ty je znasz?
                                          Chodze,własciwie, jezdze do teatru i to nie tylko w Toruniu czy
                                          Bydgoszczy.Trochę juz zobaczyłem w soim zyciu.Ja nie twierdze ze to
                                          co sie zdarzyło było złe bo nie jestem krytykiem ale jako widz mam
                                          prawo przedstawic swój punkt widzenia.Nie rozumiem dlaczego
                                          niektórzy od razu sie oburzają?? Przecież to MÓJ PUNKT WIDZENIA!
                                          M.T rezyser??Od kiedy?przeciez nie zły z niego grafik!To fakt!Ale
                                          do cholery nie rezyser!Ubzdurał sobie ze nim jest po prostu! Chore
                                          to!Niech tylko sobie nie wyobraza ze jest ptakiem i potrafi latac
                                          bo.........zle to sie skonczy:-)
                                          "A.H w roli klakiera zrobił to co uważał za słuszne".....
                                          ...Boze...ja czekam na moment kiedy wejdzie panu rezyserowi w dupe!
                                          Przeciez to tez bedzie SŁUSZNE :-)

                                          "większość forumowiczów nie darzy go sympatią i cokolwiek zrobi
                                          jest złe"

                                          Skoro wiekszosc forumowiczów nie darzy go sympatią to cos w tym
                                          musi byc..nie uwazasz???Tak "za nic" sie człowieka przeciez nie nie
                                          darzy sympatią,prawda??Ale to jest problem A.H a nie nasz.
                                          "i cokolwiek zrobi jest złe"
                                          To juz jest wiekszy problem.Skoro facet który cokolwiek zrobi i
                                          zawsze jest to złe to albo powinien sie leczyc albo sobie dac spokój
                                          z "cokolwiek robieniem".
                                          No sorry ale tak mi logicznie wychodzi!
                                          "Skoro Wam nie pasuje, to siedźcie w domu i rozwijajcie się na
                                          swój sposób, albo i nie."
                                          Jak to?? przeciez nie moge siedziec w domu i pisac o sztuce
                                          teatralnej nie bedąc na niej!Dlatego poszedłem zeby na niej byc!
                                          Dlatego teraz pisze bo na niej byłem(całe 30 minut)
                                          Co to znaczy "rozwijac sie na swój sposób albo dac sobie spokój"???
                                          Prosze o interpretacje.


                                          "Myśle, że znalazła się garstka osób, która zrozumiała sens
                                          przedstawienia i o to chodziło."

                                          No to skoro robi sie przedstawienie/a dla garstki osób to po
                                          cholere zapraszac i trąbic o tym po całym miescie!Lepiej zebrac ta
                                          garstke gdzies tam......i dla nich wystawic tem spektakl, a nie
                                          stawiac na bacznosc OKSiR i całe miasteczko nasze!
                                          Garstka ludzi to jak dla mnie to jakies od 5 do 10 osób...czyli
                                          co? aktorzy ,rezyser i obsługa......tak?Ech no to faktycznie
                                          rewelacja!:-)

                                          czekam na ripostę!

                                          pozdrawiam.


                                          • Gość: marek tomasik Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:43
                                            :)
                                            tak sie sklada, ze to byla proba generalna. Bo sie troche z czasem
                                            zeslizgnelo. Calosc niezrozumiala, bo sie technicznie rozsunely
                                            sciezka dzwiekowa i wizualna. No i wyszla sieczka.
                                            To nie teatr zawodowy, tylko amatorski - z wszystkimi tego
                                            konsekwencjami.
                                            Jednak troche to bedziemy jeszcze dopracowywac, a tak naprawde
                                            dopiero robic we wlasciwy sposob.
                                            Co do przedstawien - zrobilem ich kilkanascie. Sobie wpisz do googli
                                            moze i poczytaj, chech. Od tego zaczynalem. Dawno temu. Pewnie z
                                            tysiac.

                                            I ciesze sie, ze jezdzisz do teatrow. ja juz nie jezdze, bo nie
                                            umiem.
                                            Bo teatr troche inny mi sie wydaje/marzy w kontekscie wspolczesnosci.

                                            pozdrawiam :-/
                                            • Gość: Vera Re: św. komuter IP: 83.238.144.* 02.10.08, 14:32
                                              A od kiedy to próby (nawet generalne) się biletuje i reklamuje na
                                              plakatach? Jeśli się "ześlizgnęliście" z czasem, to nie lepiej
                                              byłoby wystawić to wtedy, kiedy bylibyście gotowi? W stosunku do
                                              czego się z tym czasem "ześlizgnęliście"?
                                              Tłumaczenia nt. czasu i poniższe, zawoalowane prostactwo aktorów,
                                              jest wyjątkowo mocno ciągniete za uszy. Nikt Wam nie przywiózł ich
                                              na plan tego dnia i kazał odegrać sztukę. Znaliście ich, i z tego co
                                              słyszałam, prób było sporo.
                                              W mojej opinii zawiódł kierowca, który nie zrezygnował z przejażdżki
                                              wiedząc, że ma łyse opony. Jadąc z nadmierną prędkością wypadł z
                                              drogi, i zwala winę na opony a nie na swój brak odpowiedzialności.
                                              • Gość: Kret Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 14:50
                                                Chciałbym zaznaczyć że do dyspozycji na próby mieliśmy czas pomiędzy
                                                zakończeniem zajęc szkolnych, a kinem :-), rzeczywiście to jest mnóstwo czasu,
                                                dodając jeszcze wszelkie zajęcia szkolne, które musza się odbyć poza szkoła, np.
                                                klasówka z geografii. Problem lezy gdzie indziej, nie w tym że to amatorzy, ze
                                                brzydkie, że ble i że po co, problem jest taki, że Nasi aktorzy udźwigneli to
                                                przedstawienie, sama sztuka jest bardzo dobra, ośrodek się spisał tak dobrze jak
                                                tylko mozna było, a ludziom wydaje się, że to wszystko było niepotrzebne, bo oni
                                                zrobiliby to lepiej, znaleźliby lepszą sztukę, i lepiej wogóle wszystkoby
                                                zrobili. Jeżeli Ktokolwiek uważa że zrobiłby to lepiej, to niech zrobi, niech
                                                tak rozpocznie i skończy tą dyskusję.
                                                • Gość: Vera Re: św. komuter IP: 83.238.144.* 02.10.08, 15:19
                                                  Moje pytanie o czas zrozumiałeś wyjątkowo nielogicznie. Czas w
                                                  konktekście poprzedniego pytania, oznaczał okres od momentu podjęcia
                                                  decyzji i rozpoczęcia prób, do momentu właściwego występu przed
                                                  publicznością. Rzuciłeś kolejnym pokrętnym tłumaczeniem, które nie
                                                  ma żadnego związku z wytłumaczeniem Marka.
                                                  Jeśli mieliście mało czasu na pojedyncze próby, to naturalnym jest,
                                                  że zwiększa się ilość tych prób (wydłuża okres, w którym te próby
                                                  występują). To całkiem prosto przekłada się na lepsze przygotowanie,
                                                  i nie ma żadnego powodu, żeby się później z braku czasu tłumaczyć.
                                                  • Gość: Kret Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 17:37
                                                    Otóż nie, nie masz racji, wydłużenie okresu przygotowawczego nic nie zmienia, to
                                                    co moze coś zmienić to zintensyfikowanie tego okresu. Uswiadomie, bo może brak
                                                    wiedzy tutaj ma znaczenie. Aktor zawodowy, a co za tym zespół przygotowywujący
                                                    się do przedstawienia ma do dyspozycji miejsce (scenę), czas za który ma
                                                    płacony, oraz budżet na różnego rodzaju udogodnienia techniczne które mają być
                                                    zastosowane w przedstawieniu. Przy przedstawieniu mamy ludzi od świateł, od
                                                    dźwięku, muzyków charakteryzatorów, scenografów i panie sprzątaczki, które
                                                    wiedzą że pracują w teatrze, a nie w ..... domu kultury :-)
                                                    Dla naszych aktorów, muzyków itd, to co zrobili jest pasją, którą wydarli z
                                                    objęć czasu przeznaczanego na zdobywanie środków do zycia (w przyszłości lub
                                                    teraz), (no może poza Adamem, bo on był w pracy)Ci ludzi zaangażowali się
                                                    ponieważ mieli wizję, i ją zrealizowali, to wymaga więcej wyrzeczeń i wysiłku
                                                    niż napisanie posta na forum, z perspektywy, "ale zrobiliście dno, co za
                                                    g....wno, zupełnie bez sensu".
                                                    Nie proszę o bałwochwalstwo, o poklask, ale skoncentrujcie się na tym PO co, a
                                                    to że "jak" nie wyszło tak jak trzeba, to zapraszam do pomocy, do
                                                    konstruktywnego krytycyzmu, do dialogu do Fa Fa Fa ...
                                                    Chciałbym aby chociaż ktoś potrafił mi tutaj udowodnić, że to przedstawienie
                                                    było słabe, bo:
                                                    tekst był słaby
                                                    zamysł plastyczny był słaby
                                                    scenografia była słaba
                                                    muzyka była gów...
                                                    światła do bani
                                                    gra aktorów nieprzystająca
                                                    etc.
                                                    A tymczasem ciągłe krytyki sa na poziomie, Klaudia mi się nie podoba, bo ma za
                                                    długie nogi i na pewno jest gupia, Slawek miotal sie po scenie bo nic nie
                                                    rozumie i łazi za Markiem, to mi się nie podoba, a tamto tez mi się nie podoba.

                                                    Siła tego przedstawienia nie tkwi w tym co się wam podoba, bo większości ludzi
                                                    podoba się np. "M jak miłość" z bardzo zawodową Katarzyną Cichopek, i klonami
                                                    Mroczkami - to jest wartość obiektywna. Powiem tak Pani Kasia Klaudi do pięt nie
                                                    dorasta, bo jest niska, gruba i ma zwały celulitu, a gra jak tokiyo hotel.
                                                    W przedsatwieniu wyszły błędy nie aktorów, ale obsługi technicznej, która miała
                                                    2 próby, więc nie piepr.... mi o czasie. rozciągnięcie tego było nie możliwe, bo
                                                    scena w domu kultury służy do wielu, naprawde wielu rzeczy, i na kwestie
                                                    techniczne naprade nie było czasu.
                                                    Czekam na coś naprawdę konstruktywnego.
                                                  • Gość: Pyskata Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 15:18
                                                    widzisz gdyby przeczytał wszystkie komentarze doszukałbyś sie argumentów. więc podam Ci je jeszcze raz: przedstawienie było nudne, nie było w nim akcji, fabuła była słaba gdyby nie tłumaczenie autora (przekazywane z ust do ust a nie rozumiane) to wątpie aby ktokolwiek wiedział o czym ono jest. było ono nie zrozumiane niejasne nasycone pseudofilozoficznymi bzdurami które po przemyśleniu są bez sensu. jedynie ładnie i mądrze brzmią. nic więcej.
                                                  • Gość: gizd Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 13:21
                                                    No wiec jesli chcesz to proszę:
                                                    1.tekst był słaby,grafomaństwo i jeszce raz grafomaństwo.Bez zadnego
                                                    składu i sensu.(jak dla mnie oczywiescie)
                                                    2.muzyka była gów.... - zgadza sie!nie podobała mi sie.zresztą
                                                    nie mówmy o muzyce bo zdaje sie nikt z was nie jest muzykiem prawda?
                                                    czy sie myle?
                                                    3.świetła do bani - tak.no stary mozna było to naprawde lepiej
                                                    zrobic mając tak dużż przestrzeń i mozliwosci tejze sceny.
                                                    4.O grze aktorów juz sie kiedys tam wypowiadałem wiec nie bede znów
                                                    o tym pisac(beznadziejna dykcja,brak kontroli oddech etc...)

                                                    he he he. Prosisz o konstruktywna krytyke a tym czasem
                                                    sam "jezdzisz" na Kasi Cichopek!!Załosne to naprawde żałosne.
                                                    Obsługa techniczna faktycznie była do niczego ale nie dlatego ze
                                                    były tylko 2 próby( co jest kłamstwem )tylko to są po prostu
                                                    amatorzy!Tak jest prawda.Czy moze uważacie się za zawodowców hm??
                                                • Gość: Pyskata Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 15:27
                                                  z tego co ja wiem to próby były także w czasie lekcji z czego nie którzy aktorzy mieli mase problemów. gó... prawda że mieliście mało czasu bo czasu było dużo. kilka miesięcy. i nikt z wyzej piszących n ie mówił że zrobiłby by to lepiej a przedstawienia są po to żeby je później komentować i ewentualnie wyciągać wnioski które autor chciał nam przekazać ale tego przedstawienia sie to nie tyczy niestety
                                              • Gość: Klaudia Synak Re: św. komuter IP: *.swc.vectranet.pl 02.10.08, 18:01
                                                gó... prawda doskonale rozumieliśmy scenariusz...z Markiem i Sławkiem często na
                                                jego temat rozmawialiśmy...do "Vera" - jestes po prostu śmieszna... nikt Cie
                                                nie zapraszał na przedstawienie..."było żałosne blebleble" sama jesteś
                                                żałosna-nie zwróciłam uwagi,żeby na którymkolwiek z plakatów było napisane ,że
                                                mamy wielkie doświadczenie i zagramy cudownie...to są nasze pierwsze spektakle i
                                                co za dzwiota ,że nie potrafiliśmy się obsługiwać mikroportami-nie umieliśmy
                                                skoro używaliśmy ich po raz pierwszy kilka prób przed samym występem...nie będę
                                                się tłumaczyć...nie masz co robić,to pisz komentarze na jakiejś tam stronie w
                                                internecie...nie zostałaś zaproszona,to powtórzę MOGŁAŚ NIE PRZYCHODZIĆ...a
                                                teraz się wielce wypowiadasz o swoich za i przeciw jakby cokolwiek to zmieniało
                                                lub kogokolwiek to obchodziło...świata tym przedstawieniem ratować nie
                                                chcieliśmy,jedynie robić co lubimy a WAM WSZYSTKIM GÓ... DO TEGO .następnym
                                                razem zostawcie zamiast siebie puste miejsca na sali widowiskowej...nikogo to
                                                nie obejdzie...a od Marka sie odpier...lcie jest świetny a to,jak o nim myślicie
                                                i tak gó.. go obchodzi...i tyle...pfff
                                                • Gość: Vera Re: św. komuter IP: 83.238.144.* 02.10.08, 18:10
                                                  Dziękujemy za powyższy, przewspaniały popis, Klaudio Synak.
                                                  Z takim podejściem wróżę Ci fenomenalna karierę w teatrze, pracy czy
                                                  po prostu dalszym życiu. Nie dziwię Ci się, że tak kiepsko zagrałaś.
                                                  Ty po prostu jesteś denna. :P
                                                  • Gość: Kermit Re: do Very IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 12:09
                                                    Zazdrościś Klaudi urody. To fajna laska, a ty jesteś pewnie roztytą
                                                    tufta z tandetna trwałą. Moim zadniem klaudia fajnie grała.
                                            • Gość: Adam Trykowski Re: św. komuter IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.08, 06:38
                                              Brawo Marku,
                                              znow Ci sie udalo namieszac :-)
                                              Aktorzy i Technicy ze Swiecia, Glowki w gore!
                                              Belkotem sie nie przejmujcie. Tu nie padlo ani jedno krytyczne slowo.
                                              Odwaga, Pracowitosc i Wytrwalosc - widac w tym miasteczku male znaczenie maja.

                                              Swieciacy poprawcie Dresy
                                              • Gość: Vera Re: św. komuter IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.08, 10:50
                                                Jeśli tak wyjątkowo nieudane zdarzenie ma być
                                                nazywane "namieszaniem", to zapewne masz rację. Tyle tylko, że to
                                                żadnej chluby nikomu nie przynosi, a jedynie kpiny z człowieka
                                                przesączonego megalomanią, i z młodych ludzi, którym (jak widać po
                                                kilku powyższych wypowiedziach młodzieży), tenże nawciskał bzdur do
                                                głów.
                                                Adaś, nie wciągaj tyle, bo jak widać powoduje to poważne problemy z
                                                odbiorem rzeczywistości.
                                          • Gość: maja Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 22:59
                                            do 'gizd'
                                            majo-jajo. jak ma Cię oświecić to sobie mocniejsze żarówki kup, bo ja Ci mogę co
                                            nie które rzeczy ewentaulnie wytłumaczyć.
                                            nie zrozumiałeś bełkotu to czemu ja mam Ci go wytłumaczyć skoro i tak
                                            nie zrozumiesz? a 'teatr Świecie' mój drogi to działający od jakiegoś czasu
                                            młody, amatorski teatr w Świeciu.
                                            Bardzo dobrze, że przedstawiasz 'SWÓJ PUNKT WIDZENIA' tylko ja komentowałam
                                            wypowiedzi wszytskich forumowiczów a nie Twoje.
                                            M.T. reżyserem od dziś, chociażby. Podobno wszystkiego trzeba w życiu spróbować,
                                            zobaczyć jak to jest, a ewentaulnie później stwierdzić że to nie dla mnie.
                                            A.H. jak będzie uważał, że to jest słuszne to pewnie reżyserowi w dupe wejdzie,
                                            skoro Ci 'logicznie wychodzi' to znaczy, że jesteś nie logiczny, ale coż bywa.
                                            może poprostu ludziom czas trudno jest tolerować, że ktoś ma inne poglądy? że
                                            powie kilka słow prawdy za dużo?
                                            I jak widać lepiej dla Ciebie było by siedzieć w domu i o 'sztuce' nie pisać bo
                                            straciłeś jak ważne dla Ciebie 30 minut.
                                            Wg życzenia interpretuje: "rozwijac sie na swój sposób albo dac sobie spokój"
                                            obejrzeć kolejny odcinek 'mody na sukces', pożreć się na forum lub pójść to
                                            wszystko przespać.
                                            Czy ktoś tu stawiał OKSiR na nogi? I jak znaleźć garstkę ludzi 'gdzieś tam'?
                                            Skoro ludziom tak bardzo to przeszkadzało to po co marnowali czas i pieniądze
                                            skoro mogli później przeczytać jak było i albo żałować albo nie żałować.
                                            pozdrawiam, ale środkowym palcem :].
                                • Gość: Pyskata Re: św. komuter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 15:18
                                  widzisz nie grałam bo nie chciałam. a nie chciałam z wyżej wymienionych powodów i nie żaden konfident tylko jasno wyrażam swoje zdanie mam do tego prawo. i czego mam niby zazdrścić?? niewypału??
                  • Gość: Kret Re: św. komuyter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:52
                    Marek ma 181 cm :-) Czy nie jest wielki?
              • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 13:45
                A czego można oczekiwać gdy do dyspozycji ma się uczniów szkoły średniej, którzy
                zamiast lektur czytają "ściągi" i streszczenia, albo nawet tego nie czytają,
                którzy mają problem z wyartykułowaniem swoich przemyśleń. A Ci znawcy sztuki to
                niby kto? Nazwiska proszę :-) Z kilkoma z nich chyba rozmawiałem i powiedzieli tak:
                Uczniów trzeba zmusić do oglądania tego typu rzeczy, zeby lizneli sztuki, nawet
                jeżeli jest wykonastwo amatorskie, to i tak więcej z tego można wynieśc niż z
                picia i biadolenia przy kontuarze z piwem, albo biegania za toczącą się
                piłeczką. Polecam zamiast Chodzenia na przedstawienia, chodzenie na mecze piłki
                nożnej Klubu sportowego Wda, a następnie miłe spożywnie 5% roztworu alkoholu ze
                sfermentowanego chmielu.
                • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: 83.238.144.* 02.10.08, 14:12
                  Dziwisz się, że ludzie korzystają z innych rozrywek, skoro nikt im
                  nic lepszego nie potrafi zaproponować? Nie powiesz mi chyba, że
                  chciałbyś zmienić tym beznadziejnym _jednym_ przedstawieniem
                  mentalność społeczeństwa tego miasteczka?
                  Na pewno grono z którym współpracowaliście, będzie Tobie wdzięczne
                  za tę opinię, która wyartykułowałeś na początku. Zwalanie winy na
                  innych, jest przecież takie typowe dla genialnych artystów. ;) Po co
                  więc zrobiliście z nimi to przedstawienie? Nie było widać na
                  początku, że się do tego nie nadają? Odkryliście do dopiero po
                  właściwym występie, czy zwyczajowo zostawiliście sobie to jako
                  argument do tłumaczenia się ze swojej nieudolności. Powodzenia w
                  dobieraniu kolejnych osób do gry. Sądzę, że po tym wszystkim nie
                  będziecie się mogli opędzić od chętnych. ;-)
                  • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 14:34
                    Problem w tym że w Świeciu nie ma zawodowych aktorów, wybraliśmy bardzo dobrych
                    amatorskich aktorów, a na zawodowych naszego ośrodka chyba nie stać. A czy to
                    przedstawienie było rozrywką? Nie. Rozrywka to mecz piłki noznej KS Wda Świecie.
                    A mentalności tego "miasteczka" nie chcę zmieniac, bo mam gdzieś jego
                    mentalność, to jest zadanie nauczycieli w szkole, nie moje. Jednoczesnie nie
                    zamierzam zwalać na nikogo winy, najwyżej sam na siebie :-) Bo to co się
                    rozmyło, jest akurat moją winą. Osobiście uważam, że Klaudia i Sławek zagrali
                    dobrze, czy sztukę rozumieją czy nie, to już jest bez znaczenia. A na pytanie,
                    po co zrobiliśmy z nimi przedstawienie, odpowiem, bo warto było, bo to
                    przedstawienie, bardzo tych młodych ludzi rozwinęło, i sądzę że obudziło w nich
                    wiele pozytywnych rzeczy, które zaprocentują w dokonywaniu przez nich wyborów.
                    warto było bo nikt jak zwykle nic nie rozumie i się pyta po co. Wiele rozwiązań
                    które w przedstawieniu się pokazało od strony technicznej było półśrodkami i te
                    półśrodki było widać. Ale tego skąd to wynika nie zamierzam komentować.
                    Prawda jest taka że kazdy ma wybór, i może myślec co chce, młodzi ludzie dzięki
                    takim przedstawieniom mogą się nauczyć czegoś co w szkole jest po prostu
                    pomijane bo np. nie ma tego w programie, albo nauczyciel ma okreslone
                    preferencje merytoryczne, czy moją winą jest że program nauki jest taki a nie
                    inny? Kto młodym ludziom ma pokazać alternetywe, wybór, mozliwość. Kto ma im
                    powiedzieć że coś można?
                    • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: 83.238.144.* 02.10.08, 15:08
                      Pozwól, że przyczepię się do tego stwierdzenia: "czy sztukę
                      rozumieją czy nie, to już jest bez znaczenia". Mylisz się i to
                      bardzo, i aż dziw bierze że tego nie pojmujesz. Jak można dobrze
                      zagrać, nie rozumiejąc scenariusza i swojej roli? Pomijam już
                      osobiste możliwości i umiejętności, ale to co napisałeś jest tak
                      irracjonalne, że doskonale tłumaczy klapę tego przedstawienia.
                      Wybacz, ale na Twoim miejscu, z takim podejściem do najważniejszego
                      elementu spektaklu jakim jest gra aktorska, wstydziłabym się wogóle
                      wspominać o braku ich doświadczenia!
                      Szkoda słów. Jestem przekonana, że po powyższych wyjaśnieniach
                      wszyscy zainteresowani wyciagneli już odpowiednie wnioski z tej
                      dyskusji.
                      • Gość: Rurabomber Re: Przypadki św. kom. IP: *.ip.netia.com.pl 02.10.08, 18:03
                        Ten Kret to sie chyba przez przypadek kleju nawdychał "Lepiło".
                        • Gość: hałabuda Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 23:14
                          drobne wyjaśnienie. reżyser/twórca spotkał mnie dzień wcześniej i za drobną opłatą zaproponował abym na koniec wydarzenia trochę poklaskał i kwiaty wręczył ( na które ponoć cały zespół się zrzucał ).
                          zarobiłem trochę i co!
                          chciałem też do teatru się zapisać ale Ten sam co wspomniałem na początku powiedział że za gruby jestem!
                          kto wspiera teatr!
                          kto tworzy teatr!
                          Kto to jest teatr?
                          prawdopodobnie w całą historię zamieszana jest loża masońska a kością niezgody między reżyserem a aktorką były włosy. miał być róż a nie black.
                          dzięki Adam za dźwięk i tobie Leszku za to że w odpowiednim momencie zapaliłeś światła
                          • Gość: Kl Re: Przypadki św. kom. IP: *.swc.vectranet.pl 03.10.08, 11:19

                            to Hałabudy-tsaaaaa
                          • Gość: Kl Re: Przypadki św. kom. IP: *.swc.vectranet.pl 03.10.08, 11:20

                            mialo byc "do Halabudy"
                        • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 17:48
                          To nie było przez przypadek :-p, nawdychałem się celowo, klej uprzedni, tzw
                          butapren zakupiłem w sklepie sportowym przy ul. Klasztornej, wycisnąłem tubkę do
                          woreczka plastikowego i tak się posztachałem przez chwile siedząc w brami na
                          ulicy Kopernika
                      • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 18:03
                        Vera Pytanie czy poznałas kiedyś jakiegoś aktora? Ja miałem z kilkoma
                        przyjemność i wierz że nie rozumieli tego co grają, oni mają zrozumieć REZYSERA,
                        nie to co grają, często i gęsto wielu rzeczy nie rozumieją. Aktorzy to kuglarze,
                        mają umiejętnosc udawania, im ktoś lepiej udaje, tym lepszym jest aktorem,
                        ludzie wyznuci z wartości poza tym, ze umieją udawać, np. są tacy którzy
                        świetnie udają że coś wiedzą, i na koniec okazuje się że to taka gra, to
                        przyjmowanie, odpowiednich postaw, tików i min, a ich wiedza kończy się na
                        udawaniu tego że coś wiedzą. Powtórze jewszcze raz, aktorzy nie muszą rozumieć,
                        muszą mieć tylko umiejętność udawania. Jezeli aktor coś zaczyna rozumieć to
                        zazwyczaj staje się reżyserem. Reżyser natomiast nie musi umieć udawać, on musi
                        rozumieć i mieć wizję, którą będzie potrafił przekazac aktorom. Aktor ma być
                        pustym naczyniem, wypełnionym przez reżysera. Tak jak uczeń przez nauczyciela,
                        katolik przez księdza, astronauta przez kosmos, cisza przez muzykę i szklanka
                        przez wódkę. Ty piszesz że aktorzy są do bani, nie nie są do bani, są jak czyste
                        kartki, są wspanili i otwarci. Oni nie muszą wiedzieć po co, wystarczy że to
                        czują i potrafią udawać że to właśnie tak ma być. Mnie przekonali, oszukali że
                        sa kimś innym, a z tego co czytam was również oszukali, więc się im świetnie udało.
                        A teatr Świecie na szczudła, dalej pnijcie się w górę do chmur, udawajcie że
                        dotykacie słońca, że bóg ogarnia was swoim absolutem, swym wyraźnym przekazem z
                        trójkątnego i wszechwiedzącego oka jaźni wyższej. Dotykajcie piękna, do którego
                        poprzyklejali jakieś brudne łachmany frustracji, niespełnienia tego że to nie
                        ja, że tam w górze, na tych przedłużeniach kończyn nie ma nic, tylko zimne
                        powietrze, a im wyżej tym bardziej zimno, i trudniej oddychać. Wznieście na
                        apolińskim śnie, marzeniu o doskonałości którą jesteśćie sami w sobie , dla
                        siebie, przez siebie i doskonalcie się w swym delirycznym stanie, aby oderwać
                        się od tej brudnej, parszywej ziemi, pełnej robactwa i prawdy o nas samych.
                        Polecam
    • Gość: xx Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 12:47
      سياسية نشطة مهدت لقيام ثورة
      • Gość: gangsta Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 15:36
        Joł, chciałbym pozdrowić tutaj moich ziomali z dzielni. Pozdro, umc umc.
        • Gość: FAZI Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.08, 12:59
          Nie jestem znawcą teatru.Tym bardziej "świeckiego".Byłem na
          przedstawieniu.Wszystkie przemyslenia na jego temat zostawiam
          sobie.Ewentualnie dziele się z kimś "na żywo".Nie będe tu o nich
          pisał,bo nie i juz!Włsciwie żałuje ze teraz to tu piszę bo nie
          chciałem tego robić,gdyż NIE JESTEM ZNAWCĄ!
          • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 15:01
            Fazi ale weź coś napisz :-) Tak od serca, głębokiego i przemyślanego, są
            przecież rzeczy na których się znasz prawda, może o tym napisz ?
            Pozdrawiam
    • Gość: gizd Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 14:11
      i Klaudia S i Jola R. pokazały na co je stac he he he....
      po prostu załamka..gó...arstwo i głupota..
      Artystki..pfuuuu!!!
      • Gość: E.K. Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 09:44
        Marka spotkało to, czego doświadczają wszyscy wielcy. Wyprzedził
        swoje czasy. Stąd to niezrozumienie sztuki, która w przyszłości może
        być uznana za arcydzieło. Nie ma również nic dziwnego w tym, że On
        grafik pisze dramaty. Leonardo daVinci był malarzem, filozofem,
        rzeźbiarzem, architektem itd.
        • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 13:08
          Tak mu mów, a zapewne niedługo sam się ochrzci bogiem, albo
          przynajmniej zacznie kandydowac na burmistrza. ;) Megalomania jako
          cecha osobnicza, jest dosc powszechnie spotykana. Ale przekonanie o
          genialności kogoś innego, szczególnie w takich przypadkach, nosi już
          znamiona amoku albo chorobliwego, sekciarskiego wręcz uwielbienia.
          Przy tym, co pokazuje nam ten Twój ubóstwiany idol, powyższa
          wypowiedź wskazuje na dużą podatność na sterowalność, oraz brak
          osobistej umiejętności oceny faktów. Takie cechy posiadają dzieci w
          wieku 5-15 lat. Proponuje więc zastanowić się nad sobą, albo wrócić
          do wątku za jakieś 5 lat, kiedy pozbędziesz sie tej osobliwej
          emancypacji. :)
          • Gość: gizd Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 12:57
            Boze...... to jakas paranoja.... czy wyscie ogłupieli???
            Amatorski teatrzyk, bardziej amatorski Marek i tyle szumu o tym??
            no szkoda gadac..
          • Gość: Kret Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 14:59
            Dzisja tj. 9 X 2009 w tvp bydgoszcz o godzinie 19 25 emisja materiału o
            przedstawieniu.
            Poza tym Chciałbym w swoim i Marka imieniu zaprosić "Vera" (ją-jego) do cafe
            kultura, będziemy pić alkohol :-)
            • Gość: Karla Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 08:24
              Właśnie tylko to potraficie robić "pić alkohol".
              • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 09:38
                Nawet nie chciało mi się o tym pisać, skoro sami nie są tego
                świadomi. Upić się i zgrywać artystów przed dzieciakami, to jedyne
                co potrafią. :) Nie jest tajemnicą, że nikt inny nie chce ich już
                słuchać.
                • Gość: Jola R. Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 10:52
                  Mylisz się. Ja mogę słuchać Marka godzinami. To najmądrzejszy
                  człowiek jakiego spotkałam. Wielki artysta. Nie wiem Vera czy wiesz,
                  ale Marek jest ilustratorem Wprost.
                  • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: *.adsl.inetia.pl 10.10.08, 17:24
                    Wiem, że Marek Tomasik jest ilustratorem Wprost. Wiem, bo chwali się
                    tym na każdym kroku. Na plakacie zapraszającym na spektakl także. :)
                    Wszędzie to wciska, nawet tam gdzie nie ma to żadnego znaczenia.
                    Jest z tym tak śmieszny, jak dziecko opowiadające wszystkim, że
                    dostało świadectwo z czerwonym paskiem. Z tego "jestem ilustratorem
                    Wprost" śmieją się wszyscy, którzy go znają. A on ciągle i wszędzie
                    to powtarza. Jak katarynka. Widocznie jest to jedyne jego
                    osiągnięcie życiowe, którym może się pochwalić. :)
                    Wracajac do istoty Twojej wypowiedzi. Od kiedy praca dla wydawnictwa
                    z dużego miasta jest synonimem mądrości? :) Tobie także tak
                    namieszał w głowie, że podałaś to jako argument? Szkoda mi Was,
                    dzieciaki. Naprawdę szkoda.
                    • Gość: Kaja Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 16:11
                      Co to znaczy, że Marek Tomasik jest ilustratorem Wprost?
                      • Gość: gizd Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 14:47
                        ha ha ha ha .....bo WPROST o tym mówi!!!!!!!ha ha ha !!
                        • Gość: Kaja Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.08, 15:35
                          Znaczy się - wielki artysta
                          • Gość: artur.k Re: Przypadki św. kom. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 10:41
                            WPROST to takie pismo,tygonik....
    • Gość: Roman Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.08, 14:24
      To prawda tylko to robią bez zarzutu - piją piwsko.
    • Gość: :))) Re: Przypadki św. kom. IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.08, 16:04
      jesteście wszyscy śmieszni.....

      "chowacie" się za internetem a wątpie że kto ktokolwiek zdobył się
      na odwage i powiedział reżyserowi i aktorom swoje zastrzeżenia do
      ich spektaklu

      wszyscy czepiacie się tego co niby wam się nie podobało (o aktorów
      chodzi) a zapomieliście o ich poprzednim spektaklu, który był
      świetny:))


      pozdrowienia dla komentujących:PPP

      • Gość: J@l Re: Przypadki św. kom. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.08, 16:55
        Wypraszam sobie. Ja ich hwaliłam pod niebiosa.
      • Gość: Vera Re: Przypadki św. kom. IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.08, 19:57
        Spójrz pod jakim tytułem toczy się ta dyskusja. Kogo obchodzi jakiś
        poprzedni spektakl, skoro tu sie dyskutuje o tym konkretnym,
        czyli "Przypadki św. komputera"? Wszystko co powiedziano na temat
        gry aktorów w tym spektaklu, tyczyło się tego, a nie innego
        przedstawienia. Jeśli tyczyć się będzie dysputa na temat pierwszego
        śniegu, który spadnie nadchodzącej zimy, to nic nas nie będzie
        obchodzić śnieg zeszłoroczny, tylko tegoroczny. :) Zrozumiałeś teraz
        o czym jest ta rozmowa? :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka