Dodaj do ulubionych

Sylwester w restauracji kameleon

03.01.13, 13:21
Ach co to był za bal !!!

Drodzy czytelnicy chciałbym podzielić się z wami wrażeniami z sylwestra w restauracji Kameleon . Otóż początkowo zapowiadało się wszystko jak w bajce . Po wejściu przywitała nas miła pani w szatni następnie idąc na sale spotkaliśmy miłe panie przebrane za koty które wręczyły nam pojemniczki z tajemniczo wyglądającą zieloną cieczą z którymi to udaliśmy się do wskazanego nam stolika. Przy stoliku rozgorzała dyskusja cóż też mogą zawierać te tajemnicze puchary z płynem o kolorze rozcieńczonego petryga i jak się później okazało o smaku rozcieńczonego Ludwika . Moja małżonka zrezygnował ze spożycia tegoż drinka zasłaniając się problemami wątrobowymi ja natomiast zdecydowałem się spożyć obydwa bo dawał się w nich wyczuć posmak alkoholu a moja wątroba nie takie rzeczy widziała . Teraz przyszedł czas na gorący posiłek który szybko i sprawnie został podany przez wcześniej wspomniane panie przebrane za koty i tu zaskoczenie . Po niezbyt udanym drinku obiad był wyśmienity pięknie podany i bardzo smaczny . Nie darmo mówi się że do serca mężczyzny trafia się przez żołądek . Obiad tak mi smakował że zaproponowałem obsłudze gotowości do wstąpienia w związek małżeński z osoba która go przyrządzała . Niestety mój plan legł w gruzach z dwóch powodów spotkał się bowiem z głębokim niezrozumienie ze strony mojej żony no i kucharz okazał się być mężczyzną co też w znacznym stopniu ostudziło mój wcześniejszy zapał . Kontynuując najedzony do syta naprawdę dobrym obiadkiem jak typowy Polak w duchu pomyślałem „ no cóż teraz bym coś wypił zaru….ł i radia posłuchał…”. I myślę sobie że dobrym człowiekiem musze być gdyż moje marzenia zaczęły się spełniać jedno po drugim . Współbiesiadownicy ochoczo chwycili za flaszki i zaczęli nimi polewać w tempie powiedziałbym dość niepokojącym . Spojrzawszy na żonę zrezygnowałem z realizacji drugiego marzenia bo pomyślałem że nie ma co drażnić lwa jak śpi spokojnie najedzony. Ale zostało marzenie numer trzy , otóż z drugiego końca sali do uszu naszych zaczęły dobiegać dziwne dźwięki przypominające frezarkę z wybitym łożyskiem głównym i gdzieś w oddali pokrzykujących ludzi jakby rozpaczliwie wołających pomoc . Wszystkie głowy zwróciły się w tamtą stronę po sali przeszedł szmer przerażenia bardziej wrażliwe kobiety zaczęły wtulać się w mocne ramiona swoich partnerów. Dała się wyczuć atmosfera grozy i przerażenia pogłębiająca się z każdą chwila kiedy przeraźliwy łoskot połączony z piskiem i okrzykami dobiegał do naszych uszu . Gdzieś na sali zemdlała kobieta , ktoś krzyknął ratujcie dzieci starsza pani przy stoliku obok krzyczała że to kara za grzechy Tuska i jego bandy za to że Rydzyka wydymali z platformy cyfrowej. I wtedy ….. i wtedy stało się coś czego nikt się nie spodziewał cos co przerosło nasze najśmielsze oczekiwania ……na sale wszedł kierownik lokalu i powiedział słowa które do dzisiaj słyszę w uszach „ ….SZANOWNI PAŃSTWO ORKIESTRA ZAPRASZA DO WSPÓLNEJ ZABAWY….” Wcześniejsze przerażenie zamieniło się w milczenie powiązane z niedowierzaniem dały się słyszeć odgłosy szczęk z trzaskiem opadających na posadzkę. Po chwili co odważniejsi goście zaczęli nieśmiało zaglądać w ciemną czeluść z której dochodziły te przeraźliwe dźwięki i ku naszemu zdziwieni z przerażeniem stwierdziliśmy że słowa kierownika były prawdziwe , tam naprawdę stała grupa młodych chłopaków i podrygująca dziewczynka próbując robić coś co tylko w ich mniemaniu nazywało się muzyką .W naszej ocenie to było cos czego nie dało się słuchać a już nie daj Boże tańczyć . Wtedy pomyślałem sobie spokojnie stary nie ma badziewiastych zespołów i brzydkich kobiet to kwestia ilości wina . Niestety nie było takiej ilości wina po której mógłbym słuchać tych talentów , Po solówkach gościa na gitarze zepsuły mi się trzonowe zęby a słuchając piosenek wykonanych w języku angielskim nauczyłem się setek nowych słów dotąd mi nie znanych.
PANIE KIEROWNIKU DYREKTORZE DLACZEGO NAM PAN TO ZROBIŁ . A MOGŁO BYĆ TAK PIĘKNIE , BO WSZYSTKO NAPRAWDE BYŁO SUPER JEDZENIE OBSŁUGA WYSTRÓJ ITD. ALE NIESTETY ZESPÓŁ ZEPSUŁ TO WSZYSTKO I SPOWODOWAŁ ŻE LUDZIE WYCHODZILI NIEZADOWOLENI. SZKODA .
Obserwuj wątek
    • Gość: wacek Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 15:45
      Święta prawda zajebiście opisana tak było
    • Gość: tooba Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.mtm-info.pl 03.01.13, 16:22
      buahahahahahahahaaaaaaaaaaa
      jankuwdzbanku , zaj...efany tekst - aż mi łzy popłynęły .....
      • Gość: ja Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 17:12
        Proszę niech ktoś poda nazwę tego zespołu bo robię weselę i nie chce na nich trafić, żeby stypa nie wyszła:)
        • Gość: don Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 21:28
          Co do nazwy zespołu to sie nie przedstawił ale ja myślę że coś w rodzaju " Ślady zębów na kaszance ", " 14 sznytów King Konga " , " Zgwałcili mi tatę " , " Sto Twarzy Grzybiarzy " lub coś w tym stylu
    • Gość: ja Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 19:54
      mam dwa pytania : dlaczego panie były przebrane za koty??? i jak nazywał się ten wspaniały zespól:)???
      • Gość: mis Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.13, 20:19
        Nie wiem dlaczego panie były przebrane za koty widać tak szef im kazał . A co do nazwy zespołu to sie nie przedstawił ale ja myślę że coś w rodzaju " Ślady zębów na kaszance ", " 14 sznytów King Konga " , " Zgwałcili mi tatę " , " Sto Twarzy Grzybiarzy " lub coś w tym stylu . Na pewno pochodzili z New Dęba City
    • Gość: lucyfer_xxx Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.stimo.net 03.01.13, 22:02
      To Fakt !!! Mieszkam nieopodal kameleona i kapela wyła tak potwornie że pies mi się na łańcuchu powiesił
      • Gość: anna Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.13, 06:25
        U mnie w piwnicy zgniły ziemniaki a u sąsiada kury przestały się nieśc
    • Gość: Mieczysław Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.13, 07:50
      A mówi się że muzyka łagodzi obyczaje .
      • Gość: kula Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.ip.netia.com.pl 04.01.13, 15:45
        Niestety było ponizej oczekiwan a kasa byla duza.........
        • Gość: Uczestnik Balu... Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.13, 19:40
          Co racja to racja, cały Bal Sylwestrowy popsuła "kapela", która miałem wrażenie, że nie wie co ma grać ponieważ po danum utworze pojawiała się konsternacja, wymiana poglądów i w końcu zaczynali "coś" grać - ale chyba tylko oni wiedzieli co to za kawałek ponieważ wsłuchując się w dźwięk ciężko było to zweryfikoać. Na domiar złego przerwy w graniu pod żadnym względem nie były zgrane z podawaniem ciepłych posiłków. Reasumując kapela do bani, która przez blisko pół zabawy przesiedziała przy stoliku.
    • Gość: Basaltis Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.01.13, 19:46
      Witam.
      Tak dobrego tekstu nie czytałem od dawna,gratulacje!!! Po prostu dało się wczuć Pana przeżycia.
      Pozdrawiam:)
    • Gość: retrun Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.13, 22:32
      Wreszcie cos ciekawego do poczytania a nie ciągle te stolce lechowskiego:)
    • Gość: atos Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: 94.42.173.* 09.01.13, 16:44
      Zespół?,......to jakaś zbieranina przypadkowych ,podwórkowych grajków ,,,ech szkoda tylko ludzi...znowu dali sie nabrać.
      • Gość: bolo Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.tktelekom.pl 09.01.13, 16:57
        nazwa zespołu była podana, ale ktoś usunął... hmm
    • ja-tarzan Re: Sylwester w restauracji kameleon 09.01.13, 19:39
      Gdyby nie współczucie w związku z niemiłą niespodzianką w tak wyjątkowy wieczór, to napisałbym ... "jak dobrze, że tam byłeś", bo wtedy nie mógłbym przeczytać jakże ciekawej relacji ;)
      • Gość: cola Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.13, 17:00
        biedny janie współczuje
    • Gość: Benia Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.flash-net.pl 10.01.13, 18:56
      Czytając ten tekst ubawiłam się do łez i przeżyłam deya vu. Spędziłam tam " miłego sylwestra" 7 lat temu z 20 osobową ekipą znajomych. Wszystko wyglądało identycznie, tylko kotów nie było. Widać nic się nie zmieniło. POZDRAWIAM GORĄCO.
      • Gość: r Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.play-internet.pl 12.01.13, 16:43
        Bylam na weselu u znajomych i gral tam ten zespol i byli rewelacyjni. Moze to wina akustyki kameleonie
        • Gość: klon Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.13, 21:20
          A jak się tamten zespól nazywał bo ten nasz sie nie przedstawił ale ja myślę że coś w rodzaju " Ślady zębów na kaszance ", " 14 sznytów King Konga " , " Zgwałcili mi tatę " , " Sto Twarzy Grzybiarzy " lub coś w tym stylu .
      • Gość: ela Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.13, 07:47
        no w tym roku się nie udało
        • Gość: bolo i inni od tbg Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: 94.42.173.* 18.01.13, 19:16
          O.K najlepsze dni tej knajpy, jak i tego zespołu RAKTAJM . JUŻ dawno mineły. [JAK skasujecie ten post ,to napisze 50 nowych] , łatwo zagrać kiepsko i a trudno do tego sie przyznać ,lepiej zrobić wszystko ażeby kasować posty z waszą nazwą kapeli .a skasowano już 5 postow,z niezadowolonymi klientami po balu sylwestrowym,dlaczego nikt nie narzeka na ;USC,PROGRES,GALERIE,ECHO,DRIMS, ITP .BO zagrali na swoim poziomie.
          • Gość: władek Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 07:16
            nie można gościu kasować tego postu bo nie po to ludzie zapłacili kasę żeby takiego gówna słuchać
          • Gość: Gadziu Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 16:20
            Oj beno beniu a może beny?
    • Gość: Andres Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 19.01.13, 19:45
      Zespół który grał na Sylwestra w Kameleonie to RAGTIME.

      Ten post był usunięty już 2 razy - nic to nie da, smród za tym marnym graniem będzie się długo ciągnął.

      Jeśli skasujecie ten post wpiszę podobnie jak kolega 50 kolejnych, niech potencjalni Klienci wiedzą z kim mają do czynienia.
      • Gość: marta Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 07:24
        świeta racja kolego
        • lechovski51 Re: Sylwester w restauracji kameleon 20.01.13, 09:07
          a nie ciągle te stolce lechowskiego

          No ale co ja moge, ze sie uwertura nie spodobala. Repertuar mielismy, tylko nocy zabraklo, zeby sie rozwinac. Bedzie lepiej. W przyszlym miesiacu zaczynamy proby, zeby w nastepnego Sylwestra wszystko juz bylo jak trzeba.
          Jak na pewno wiecie z innych watkow, muzykalnosc u mnie duza jest, tylko palce od PISania paszkwili nienawistnych ulegly ideologicznej deformacji, to i nie dziwne, ze jak jeszcze w biale czasem sie uda trafic, to czarne praktycznie nieuzywane zostaja.
          Pozdrawiam tancujacych.
    • Gość: Jarek Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.13, 19:24
      Dopiero teraz zauważyłem ten temat, ale fakt - zespół, lekko mówiąc, nie zachęcał do zabawy :( Jedzenie świetne, ale pobawić, nie pobawiliśmy.
      • Gość: sabina Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.grupadomex.com.pl 08.02.13, 11:44
        o,zespół schodzi na psy,coś rzeczywiście jest na rzeczy,może niech zaczną sie przyglądać starszym kapelą ,możę umiejętności za mało,może chęci,mam nadzieje że właściciel już tych panów nie zatrudni bo lubiłam do lokalu przychodzić.
        • Gość: rodzic Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 16:31
          Dlaczego w ostatniej chwili podnosicie cenę wynajmu lokalu z 1200 na 1500? Nie podoba mi się takie zachowanie właściciela lokalu.
    • Gość: Gorcek Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: 94.42.173.* 08.02.13, 23:01
      Był sobie bardzo brzydki gej.
      Na nieszczęście nie mógł nikogo poderwać ze względu na swój wygląd, więc szukał innego sposobu zaspokojenia się.
      Pewnego dnia przechodzi obok wystawy, na której leży dojarka.
      Zastanowił się, po czym stwierdził, że to nie taki zły pomysł wykorzystać ją w trochę inny sposób.
      Zadowolony wrócił z dojarką do domu, usiadł na fotelu, podłączył dojarkę...
      Było mu wspaniale, orgazm za orgazmem.
      Po pewnym czasie wszystko zaczęło go boleć, więc szuka wyłącznika, ale z przerażeniem stwierdza, ze wyłącznika nie ma!
      Zrozpaczony dzwoni do producenta:
      Panie, kupiłem od was dojarkę! Jak się ją wyłącza ?
      Proszę Pana, to najnowszy model duński.
      Wyłącza się automatycznie po 25 litrach!
      • Gość: to ye lepsze Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: 94.42.173.* 11.02.13, 08:07
        Facet chodził po supermarkecie i zauważył, że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszedł do niej, a ona powitała go ciepło. Był zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć, skąd ją zna.
        - Czy my się znamy? - zapytał więc.
        - Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci - odpowiedziała.
        Teraz jego myśli cofnęły się do czasu, kiedy jeden jedyny raz nie był wierny swojej żonie, i odpowiedział:
        - To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego, z którą ostro kochałem się na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili się, stojąc wokół, dopóki twój chłopak nie przywalił mi kijem w tyłek?
        Ona spojrzała mu w oczy i odpowiedziała spokojnie:
        - Nie, jestem nauczycielką pańskiego syna.
        • Gość: matka Re: Sylwester w restauracji kameleon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.13, 08:59
          Ponoć klamki już były uszkodzone a swoja drogą, to gdzie Pan kupuje te klamki po 4 stówy? Zdzierstwo i tyle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka