16.01.13, 17:06
temu nasi rodacy poderwali sie do kolejnej walki z zaborcami o wolną Polskę.Powstancy Styczniowi byli otoczeni w II Rzeczpospolitej powszechnym szacunkiem i podziwem.Dzisiaj nasze elity polityczne nie zdołały nawet uczcić tą rocznicę uchwałą Sejmu.Znowu jak kiedyś jesteśmy podzieleni na "białych" i "czerwonych"...
www.youtube.com/watch?v=FkUptqGEwaA
Obserwuj wątek
    • Gość: Biało-czerwoni Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 17.01.13, 00:59
      Może to właśnie Wy chcecie podzielić nas na "białych" i "czerwonych"...
      A my jesteśmy biało-czerwoni". Tak po prostu!
      • lechowski51 Re: 150 lat 17.01.13, 15:02
        My-Wy....a Wy jesteście biało-czerwoni!.Czyli kto?.
        • Gość: Biało-czerwoni Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 17.01.13, 19:49
          Kto? Po prostu - Polacy!
          • lechowski51 Re: 150 lat 17.01.13, 21:06
            ...a My?
            • Gość: Biało-czerwoni Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 17.01.13, 21:20
              Chyba sobie już odpowiedziałeś:
              "Znowu jak kiedyś jesteśmy podzieleni na "białych" i "czerwonych."

              A my jesteśmy wciąż po prostu biało-czerwoni. I zapraszamy!
              • lechowski51 Re: 150 lat 18.01.13, 10:43
                W Tarnobrzegu na przeciwko UM stoi pomnik jednego z powstańców hr.Tarnowskiego.Tak bitwę w ktorej zginął opisuje Paweł Popiel;

                Sześć tygodni zupełnie wystarczyło, aby zorganizować, wyćwiczyć (choćby z grubsza) i uzbroić tzw. korpus Jordana. Główny oddział miał prowadzić mój syn, Jan. Już kilka tygodni bawił to w Chorzelowie, to w innych miejscowościach, ucząc i organizując tę zbieraninę, którą miał prowadzić na nieprzyjaciela karnego i wyćwiczonego. Rząd austriacki niejasną i niezrozumiałą odgrywał tu rolę. Niby ścigał powstańców, kazał do nich dać ognia, kiedy Wisłę przechodzili, ale patrzał przez szpary na gromadzenie ludzi, sprowadzanie broni, itd. Pojechałem w połowie czerwca z żoną do Chorzelowa pożegnać Jana. Moja żona zawsze była pełna męstwa, choć całą sprawę uważała za szkodliwą i szaloną. Błogosławiliśmy mu oboje; trudno powiedzieć, z jakim uczuciem. W nocy z 19 na 20 czerwca ruszyła wyprawa; Wisłę przeszedł korpus brodem. Uformowany jako tako, ruszył ku Komorowu. Tam spotkano oddział rosyjski, skoncentrowany głównie w stodole. Mój syn Jan, chcąc ten punkt zdobyć, a zaprawić młodego żołnierza, prosi Jordana, by pozwolił uderzyć bagnetem; ochotników kilkadziesiąt staje, idą do ataku. Rosjanie zza płotu sypnęli z karabinów, i z tych, którzy dotarli do stodoły, padło mnóstwo — Jabłonowski, Brockhausen. Juliusza Tarnowskiego[i], stojącego obok mojego syna, położył z rewolweru Jeremief, porucznik komenderujący oddziałem; porwał go Jaś z drugim żołnierzem i unieśli umierającego. Rozpoczął się bój nierówny wojska regularnego z ochotniczym; mniejszość, natchniona, z zapałem ginęła, większość w rozsypce dążyła w odwrocie ku Wiśle. Stracił konia Brodzki, kapitan austriacki, ledwo z tyfusu powstały, i bezsilny czeka śmierci albo niewoli. Jaś go spotyka, zsiada ze swego konia i oddaje mu go; sam piechotą. Opuszczony, po dwóch nocach bezsennych, twardym snem zalega na trawie. W parę godzin żołnierze rosyjscy obdzierają, żyjących dobijają. Budzi się, a nad nim stoi żołnierz, zamierzający się kolbą w jego głowę. Dobywa z kieszeni imperiałów dziesięć i ruble w pularesie, daje żołnierzowi, który mówi mu: „budiesz żyw’ i woła na kolegów, że ten już umarły i obrany. Jaś tak był zmęczony, że obrócił się na drugą stronę i twardo zasnął. Dopiero chłód nocny go zbudził; doszedł do chałupy, w której pożywiony kazał się doprowadzić do Oleśnicy, gdzie mieszkał mój przyjaciel Zaborowski.

                ..a tak wygładało powstanie w dziełach historyków,pisarzy i ludzi bliskich mi ideowo jak Popławski;
                historiaswiata.com.pl/wpis/176/
                • Gość: Biało-czerwoni Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 18.01.13, 22:33
                  I co z tego? Kolejne przegrane powstanie. Tysiące ofiar, cierpienia, wywózki... Zmarnowane ludzkie istnienia... I jeszcze te wrony... Chyba zabrakło wyobraźni...

                  A Ty nawet tu stosujesz technikę "kopiuj i wklej". I ani słowa komentarza! Nic od siebie? Czy naprawdę uważasz, że nikt oprócz Ciebie nie umie czytać i nie potrafi znaleźć w Internecie tego, co go interesuje? Jest fajnie, znowu rozrzucasz ulotki!
    • Gość: optymista realista Re: 150 lat IP: *.smsiarkowiec.pl 18.01.13, 10:47
      zlikwidować jeszcze trochę szkół, pociąć programy nauczania, ograniczyć ilość godzin przedmiotów humanistycznych, nauczycieli na zieloną trawkę najlepiej bez prawa do zasiłku, i nie będzie ani białych ani czerwonych ani biało-czerwonych, a święta państwowe obchodzić będziemy na dyskotekach albo mordobiciu (bo taniej)
    • Gość: HIstoryk Co nieco prawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 11:24
      Celem Powstania Styczniowego było nie tylko odzyskanie niepodległości, ale także zniewolenie narodów Zachodniej Rusi (północno-zachodniego i południowo-zachodniego krańca Imperium Rosyjskiego)
      Polska dzisiejsza propaganda zwana "historyczną" milczy na temat dążeń przywódców powstania do odzyskania granic Rzeczpospolitej Polskiej z roku 1772, czyli do zagarnięcia części ziem litewskich, białoruskich oraz małoruskich (dawnej Rusi Kijowskiej). Na pierwszym planie wyeksponowany jest patriotyzm Polaków, który całkowicie przysłania historyczną prawdę.
      Działania wojenne miały miejsce głównie w północno-zachodniej części Imperium Rosyjskiego, czyli na terenie dzisiejszej Litwy i Białorusi. Dochodziło również do sporadycznych potyczek na południowo-zachodnim krańcu Rosji, czyli na obszarze tak zwanej Małorosji, gdzie jednak miejscowa ludność rzadko przystawała do powstańców. Więcej zwolenników powstanie miało wśród litewskiej i białoruskiej szlachty poddanej Rzeczypospolitej, ale byli to w większości spolonizowani katolicy, którzy zapomnieli o swoich narodowych korzeniach. Dlatego też nie można mówić o szerokim poparciu mieszkańców polskich Kresów dla Powstania Styczniowego.

      Dochodziło do sytuacji wręcz odwrotnych: chłopi udzielali informacji oddziałom rosyjskim i niejednokrotnie ginęli w walce z Polakami, którzy łupili miejscową ludność z zapasów na zimę.

      Największym błędem buntowników było to, że w swojej walce posunęli się za daleko i chcieli ogołocić również ziemie, na których ludność pochodzenia polskiego stanowiła mniejszość. Daleko nie wszyscy byli zainteresowani tym ruchem “wolnościowym”, a “bojownicy o wolność” wcale nie walczyli o wolność dla każdego. Dla prawosławnych chłopów innych narodowości powstanie oznaczało niewolę u katolickiej szlachty. Jeśli przyjrzeć się im dokładniej, wolnościowe hasła wyraźnie blakną.






      • lechowski51 Re: Co nieco prawdy 18.01.13, 11:37
        Jak upowski propagandzisto kopiujesz z jakiejś antypolskiej gadzinówki to podaj żródło!
        www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz%2Fpowstanie-styczniowe-nowa-ideologia-w-informacyjnej-wojnie-przeciwko-rosji
    • Gość: wypominki Re: 150 lat IP: *.smsiarkowiec.pl 18.01.13, 12:39
      Kiedy 22 stycznia 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe Tymczasowy Rząd Narodowy, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Czerwonych, wydał dekrety, w których znosił przywileje stanowe i wprowadzał, w trybie natychmiastowym, uwłaszczenie. Właścicielom obiecano odszkodowanie, które mieli płacić nie chłopi, ale przyszłe odrodzone państwo polskie. Zapowiadano również nadanie trzech mórg ziemi bezrolnym, którzy wezmą udział w powstaniu styczniowym. Jednak, szczególnie początkowo, wieś zachowywała dużą rezerwę wobec powstania. Po pierwsze nie wszędzie zapowiedź reform dotarła, po drugie chłopi woleliby dostać ziemię legalnie, od państwa, a nie od iluzorycznej władzy powstańczej. Dlatego na południu Polski wieś była przeciwna powstaniu styczniowemu. Napady chłopów na dwory i współdziałanie z władzami carskimi zmuszały władze powstańcze do represji w stosunku do wsi. Dużo lepiej sytuacja wyglądała na Podlasiu, na Mazowszu, w południowej części Lubelszczyzny oraz na Kielecczyźnie, gdzie udział chłopów był znaczny. Szczególnie zintensyfikowano działania uwłaszczeniowe gdy władzę dyktatorską nad powstaniem styczniowym w październiku 1863 roku przejął Romuald Traugutt. Uważał on, że "powstanie bez ludu jest tylko wojskową demonstracją" wydał więc specjalny dekret powołujący organy kontrolujące realizację uwłaszczenia. W ich skład weszli także chłopi. Dekret wprowadzał wysokie kary, z karą śmierci włącznie, za sabotowanie uwłaszczenia.
      Działania Romualda Traugutta nie mogły uratować powstania styczniowego. Sytuacja przedstawiała się beznadziejnie. Decydujący cios zadała władza carska, która 2 marca 1864 roku wydała ukaz regulujący kwestię włościańską w Królestwie Polskim. Właściciele ziemscy mieli otrzymać rekompensatę z budżetu państwa, a chłopi mieli jedynie uiszczać podatek gruntowy. Uwłaszczenie przeprowadzono na dużo korzystniejszych zasadach niż w Rosji. Władze carskie nie mogły zaoferować gorszych warunków niż Rząd Narodowy. Chłopi uzyskali więc to na czym im najbardziej zależało - ziemię i odwrócili się od powstania, a nawet zaczęli działać na jego szkodę. Władze rosyjskie bowiem uzależniały realizację ukazu uwłaszczeniowego od zakończenia walk i likwidacji oddziałów partyzanckich.
      Chłopi polscy po prostu nie wierzyli polskiej szlachcie, stąd też wcześniejsza rabacja galicyjska. Zresztą gdy powstanie 1848 zakończyło się porażką, władze pruskie zadecydowały o dokończeniu reformy uwłaszczeniowej, a gubernator cesarski Franz Stadion, ubiegając Polaków ogłosił, bez porozumienia z Wiedniem, dekret o zniesieniu pańszczyzny. Dekret zatwierdzony został później z wsteczną datą. W ten sposób utrwalił się wśród chłopów obraz dobrego cesarza pruskiego i austriackiego i złej polskiej szlachty.
      PUENTA: POLACY ZAWSZE STRACĄ, GDY BĘDĄ SKŁÓCENI, PODZIELENI.
      • gladysek Re: 150 lat 18.01.13, 12:47
        A czy jest ktos kogo to interesuje ? To byl lokalny zryw ktory poza represjami nie wniosl nic dobrego. No chyba ze za sukces uznac to ze dzis tacy lechowscy moga miec temat do smedzenia na forum. Jest sporo wazniejszych problemow z ktorymi boryka sie "waleczna "Polska a ktore sa poklosiem wszystkich "sukcesow" narodowych.
        • lechowski51 Re: 150 lat 18.01.13, 12:56
          To po co nikita Zydzi ciągle smęcą o np.Powstaniu Machabeuszów?.Przecież są ważniejsze dla nich sprawy jak choćby zbieranie pomidorów w kibucach.
    • Gość: HIstoryk Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 13:26
      Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą twierdzić, że powstania w historii Polski musiały wybuchać - mimo klęsk, które przyniosły. Ta legenda powstańcza niebezpiecznie łączy się z myśleniem, że wszyscy nas opuścili, nikt nam nie pomógł. Skwapliwie zapominamy, że nie tylko nasz naród walczył z bronią w ręku o wolność.Innym udawało się wygrywać.Nam nigdy. To szkodliwe, polsko centryczne, nieładne myślenie. Rozmiłowanie się w klęsce i pretensja do świata jest według mnie jedną z przyczyn emigracji, która jest polskim zwyczajem, co najmniej, od 200 lat. Niezależnie od tego, czy w Polsce jest lepie, czy gorzej, nasze myślenie o przegranych powstaniach i braku zrozumienia Polski przez świat, zdaje się przekonywać nas, że jesteśmy pechowym narodem. Nikt nie chce należeć do takiego narodu, nie chce, żeby jego dzieci żyły w kraju, który ma zawsze przegrywać. Najbardziej szkodliwy jest zatem nasz pesymizm historyczny. Oczywiście nie można gloryfikować powstań, należy je rzetelnie badać i wyciągać mądre wnioski.
      Do dzisiaj myślenie historyczne w Polsce jest wybiórcze.Lubimy być cierpiącą ofiarą ale dzisiaj takiej ofiary nawet nikomu nie chce się kopnąć a co dopiero współczuć
      • lechowski51 Re: Nawet nie chcą kopnąć. 18.01.13, 13:42
        Prosiłem Cie upowski propagandysto o to,że jak kopiujesz to podaj odnośnik.Ty nie dosc ze kopiujesz to wstretnie dla swojej antypolskiej narracji manipulujesz.Z wypowiedzi Łubieńskiego wycięłaś zdanie;

        PAP: Jakie przesłanie powinno płynąć z obchodów 150-lecia Powstania Styczniowego?

        Tomasz Łubieński: Budujący był fakt przyjęcia przez Sejm przez aklamację uchwały o uczczeniu 150. rocznicy wybuchu powstania. Niezależnie od jego krytyki, zryw z 1863 r. jest szalenie ważny dla polskiej historii i mentalności.
        dzieje.pl/aktualnosci/lubienski-prawo-polakow-do-wolnosci-w-1863-r-nie-moglo-zrownowazyc-sily-carskiej-armii
        • Gość: HIstoryk Re: Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 14:29
          Dla Ciebie to i tak nie ma znaczenia.I tak z tego nic nie rozumiesz.Masz jakiś feler na zwojach prawdopodobnie czwartym w Twoim przypadku ostatnim.
        • Gość: wypominki Re: Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.smsiarkowiec.pl 18.01.13, 14:33
          ale to prawda, martyrologia, mesjanizm i to ciągłe skłócenie to taki koktajl od którego już się można porzygać
          • lechowski51 Re: Nawet nie chcą kopnąć. 18.01.13, 14:45
            Dlatego w Fajnej Polsce Fajnopolacy POwinni sie Fajnie bawić a nie uczyć sie historii i wiedzieć oraz pamietać o tych co zginęli aby Fajnopolacy mogli sie Fajnie bawić.
            Kiedyś II Rzeczpospolita powstancom Powstania Styczniowego dała stopnie oficerskie.Powstancy oraz wdowy po nich otrzymali nieduże ale dożywotnie emerytury.Byli zapraszani na uroczystości panstwowe i byli podziwiani przez wspołczesną młodzież.
            Dzisiaj Ci co walczyli o wolną Polskę nazywani śą "solidaruchami" lub oszołomami,często żyja w zapomnieniu na głodowych emeryturach a ich prześladowcy są ekspertami w "zaprzyjaznionych telewizjach",kierują polskimi firmami i...kpią sobie z byłych roboli,którzy odważyli się kiedyś sprzeciwić ich totalitarnym rządom.
            • Gość: wypominki Re: Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.smsiarkowiec.pl 18.01.13, 15:49
              coś ci się pomyrdało
              • Gość: HIstoryk Re: Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 16:40
                Nic mu się nie pomerdało. Lechowskiemu włączył się trzeci zwój-ten od papieru toaletowego.
            • Gość: Jeszcze40lat Re: Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 19.01.13, 00:49
              Po pierwsze, Rzeczpospolita ma jeszcze 40 lat, aby wzorem II RP uhonorować bohaterów "Solidarności" stopniami oficerskimi, a wdowy stosownymi emeryturami (sic!)
              Po-drugie, zdajesz się sugerować, że owi bohaterzy "Solidarności" nie kierowali sie szlachetnymi pobudkami, lecz "chęcią zostania ekspertami w "zaprzyjaznionych telewizjach" i "kierowania polskimi firmami".
              Po-trzecie, tak do końca to nie wiadomo, kto sobie kpi z byłych roboli. Bo przecież własnymi ręcamy..!
              • lechowski51 Re: Nawet nie chcą kopnąć. 19.01.13, 10:18
                Chciałbym Cie historyku z Bożej łaski poinformować,ze II Rzeczpospolita trwała 21 lat a III Rzeczpospolita chyba już 24 lata.Nasi dziadowie w tym czasie nie zapomnieli o powstańcach Powstania Styczniowego,wygrali wojne z bolszewikami,zorganizowali organy panstwa,ktore powstały z trzech zaborów,powołały do zycia polskie uniwersytety,powstal polski pieniądz,wybudowali COP i port w Gdyni,robilismy jako nieliczni na świecie sztuczna synteze beznzyny,byliśmy wśrod 5 krajow na swiecie produkujacych bombowce klasy Łoś.Do dziś na świecie uczy się wg. odkryć lwowskiej szkoły matematycznej.Teraz porównaj to do "osiągnięć" III Rzeczpospolitej....
                ...na poczatek moge Ci pomóc.Zlikwidowano polskie stocznie,75% bankow w rekach kapitału obcego.Nie produkuje sie w POlsce naszego samochodu,motocykla,rowerow.....No i oczywiście nie mamy pieniedzy aby pomoc tym co stracili prace walczac z komunistycznym terrorem aby godnie zyli w wolnej Polsce.
                • Gość: Historyk. To wszystko prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 11:35
                  To wszystko prawda co piszesz Lechowski o II Rzeczypospolitej.Jest dużo w tym imitacji.
                  Owszem mieliśmy sukcesy ale na skalę laboratoryjną,tak było z benzyną,COP był w powijakach,samoloty -pojedyncze egzemplarze. Żaden nie sprawdził się w II WŚ.
                  Polskie uniwersytety to byłe austrjackie uniwersytety o dużym dorobku naukowym za CK Austrii czyli UJ Kraków i UJK Lwów.Szkoła matematyczna Banacha to twór tych uczelni owszem znana w Polsce.A za granica to jedynie odczyt na Międzynarodowym Kongresie Matematycznym w Oslo w 1936.

                  Zapomniałeś tylko dodać,że przez te 21 lat II RP narobiła sobie zajadłych wrogów wśród sąsiadów jak Czesi,Litwini i odnowiliśmy wrogość wobec Rosjan i Niemców.
                  Zapomniałeś dodać ,że narobiliśmy sobie wrogów wśród wszystkich mniejszości zamieszkałych II RP to jest Litwinów,Białorusinów,Żydów,Ukraińców,Niemców a w ostatnich latach II RP także Czechów.
                  Te mniejszości brutalnie prześladowano w II RP.Inaczej mówiąc wszyscy nas nie lubili.

                  Nawet w handlu zagranicznym za wszystko musieliśmy płacić przed dostawą.O pożyczkach to tylko mogliśmy sobie pomarzyć.
                  A jakie mieliśmy sojusze w które tak wierzyliśmy.Jedynie z Watykanem był przestrzegany.Wyssali nas krew na żywca nie robiąc żadnej dziury.

                  A ta rozdmuchana bańka mydlana prysła 1 września 1939r.Mocarstwo padło.Wodzowie jak na wodzów przystało prysneli za granicę gdzie żyli długo i szczęśliwie za udanie wywiezione narodowe skarby w tym złoto i precjoza.Teraz wnukowie wodzów wrócili po ziemie,pałace i fabryki.Odzyskali prawie wszystko kosztem narodu.Naród jak zwykle został z ręka w nocniku czyli dalej będzie klepał biedę ,która za II RP była podstawową w naszym kraju.
                  Wygrał jak zwykle Watykan.Odzyskali wszystko i jeszcze więcej.Dalej żłopią krew narodu adziurki nie zrobili.
                  • lechowski51 Re: To wszystko prawda 19.01.13, 12:19
                    Przepisałeś to upowski historyku z notatnika Lektora PZPR?!.I po raz setny informuje Cie,ze z kimś jak Ty,głoszącym tak podłe kłamstwa nie rozmawiam a w realnym świecie nie siadam do stołu.
                    • Gość: HIstoryk Re: To wszystko prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 12:33
                      Wybacz Lechowski ja z tobą nie toczę żadnej dyskusji.Prostuje tylko przedstawione przez ciebie w krzywym zwierciadle fakty historyczne i to nie dla ciebie,ponieważ i tak nie zrozumiesz lecz dla innych dyskutujących na tym forum.
                      Nikomu jak widzisz nie udało się zaprzeczyć podawanym przez moją skromną osobę faktów.
                      Oczywiście oprócz wyzwisk z twojej strony w dość szerokim arsenale.Ale to "przywilej" ludzi prymitywnych nie posiadających żadnych argumentów i bardziej niż skromnej wiedzy.
                    • Gość: Zkimśtakim Re: To wszystko prawda IP: *.rzeszow.hypnet.pl 19.01.13, 22:52
                      "upowski historyk", "przepisałeś z notatnika Lektora PZPR", "z kimś takim jak Ty nie rozmawiam" i "nie siadam do stołu".
                      I to są wszystkie twoje argumenty. "Zabójcze", że tak powiem. A jakie "przekonywujące". A poziom znacznie poniżej owego skompromitowanego "Notatnika Lektora PZPR".
                • Gość: Jeszczetylko40lat Re: Nawet nie chcą kopnąć. IP: *.rzeszow.hypnet.pl 19.01.13, 22:36
                  "No i oczywiście nie mamy pieniedzy aby pomoc tym co stracili prace walczac z komunistycznym terrorem aby godnie zyli w wolnej Polsce."

                  Chyba zartujesz, pieniądze dla tych, którzy stracili pracę 30 lat temu? Zapytaj senatora Romaszewskiego, jak te pieniądze wydębić z budżetu państwa.
    • Gość: nerwowy Re: 150 lat IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.13, 17:51
      No! najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że Bredzisław I rezydent Polski inaugurując oficjalne obchody 150 rocznicy Powstania Styczniowego w swoim przemówieniu w Pałacu Namiestnikowskim ani razu nie zająknął się przeciwko komu był ten bohaterski zryw Polaków.

      Swoja drogą jako historyk musiał sie bardzo natrudzić, żeby walnąć takie przemowienie bez słowa Rosja, czy zaborcy. Takie słowa po prostu namiestnikowi nie przechodzą przez gardło.
      Obawa przed urażeniem Fiutina przekracza granice absurdu.



      • lechowski51 Re: 150 lat 19.01.13, 13:35
        O Powstaniu Styczniowym...rockowo.
        www.rp.pl/artykul/61991,971461-Historia-rockiem-pisana.html
        • lechowski51 Re: 150 lat 19.01.13, 13:51
          ...a dla tych,ktorzy interesija sie historią ciekawa rozmowa z prof.Nowakiem.

          To rodzi pytanie o identyfikację narodową sprzed 150 lat. Na ile szlachta, mieszczanie, chłopi czuli się Polakami?

          Znaczna część szlachty zawdzięcza nowoczesną świadomość narodową tradycji I Rzeczypospolitej i niedocenianemu dziedzictwu Komisji Edukacji Narodowej. To było ponad 100 tys. świetnie wykształconych w szkołach KEN patriotów, którzy przekazali te tradycje następnym pokoleniom.

          Bo ci ludzie mieli własne dzieci i wychowywali je w tym duchu?

          Tak, to była potężna elita. To było także ponad 100 tys. abonentów rozmaitych czasopism, co było nieporównywalne do reszty imperium. Po Kongresie Wiedeńskim w imperium cara Aleksandra więcej ludzi umiało czytać po polsku niż po rosyjsku. To dziedzictwo trwało także dzięki działalności ks. Adama Jerzego Czartoryskiego na ziemiach litewsko-ruskich jako kuratora, dbającego do 1824 roku o to, by utrzymać polski system szkolny, i to na najwyższym poziomie, dzięki uniwersytetowi w Wilnie czy Liceum Krzemienieckiemu.

          Kres temu położyły represje po Powstaniu Listopadowym.

          Tamto powstanie było reakcją na wzrost rosyjskiego nacjonalizmu. Rosyjskie elity były po kongresie wiedeńskim zaniepokojone i rozwścieczone: „Jak to, my pobiliśmy Polaków, a oni teraz mają konstytucję, a my nie, oni mają swe małe wojsko i car ich nawet lubi?! Tak nie może być. Rozdeptać ich! To nasze prawo zwycięzców, silniejszych, starszych braci".
          www.rp.pl/artykul/971449,971482-Kto-chce-ginac-za-Lomze-.html?p=1
          • Gość: Historyk Prawie wynarodowieni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 18:00
            Bzdury jak zwykle Lechowski wypisujesz.Prawda jest trochę inna.Pod zaborem rosyjskim było najwięcej analfabetów w rodzinach tak katolickich jak też prawosławnych zamieszkałych na terenie zaboru.Jedynym narodem zamieszkałym pod tym zaborem posiadającym wykształcenie czyli posiadali sztukę pisania i czytania oraz liczenia posiadali Żydzi.Każdy Żyd opanował tą trudną sztukę poprzez szkołę przy bożnicy.Natomiast Polacy,Litwini,Białorusini i Ukraińcy zamieszkali pod zaborem mieli ograniczony dostęp do szkolnictwa od podstawowego poczynając.Owszem były szkoły powszechne jak też gimnazja.Na wysokim poziomie stał Uniwersytet w Wilnie w okresie zaborów zwany Cesarskim.Po Powstaniu Listopadowym zlikwidowany.Na jego bazie powstał Uniwersytet Kijowski,do którego też przewieziono biblotekę z Krzemieńca.Tam ale już dobrowolnie przeniosła się cała kadra uniwersytecka.Do powstania listopadowego uczono w języku polskim tam gdzie zamieszkiwali Polacy.Po powstaniu wszędzie był J.rosyjski.Polacy mieli mocno ograniczony dostęp do nauczania na każdym poziomie a katolickich chłopów pozbawiono tej możliwości całkowicie.A to co wypisujesz to owszem ale tylko do Powstania Listopadowego.Car widząc wielkie zacofanie edukacyjne w tym regionie kazał pobudować Uniwersytet w Warszawie zwany dzisiaj Warszawskim.
            A o patriotach w zaborze rosyjskim lepiej nie pisz.Polacy jako jedyny naród na zachodzie imperium rosyjskiego poddał się całkowitej rusycyfikacji. Tylko chłopi jako tutejsi nawet o tym nie wiedząc zachowali polski język w mowie,pieśni i zwyczajach.Pod zaborem rosyjskim byliśmy dobrymi ruskimi.
            Inaczej było w zaborze pruskim i na Galicji.Tu każdy musiał chodzić do szkoły na poziomie 4 klas.Okupanci pobudowali szkoły,które jeszcze funkcjonują do dzisiaj a w okresie II RP byli niejednokrotnie jedynymi murowanymi budynkami na wsi.Galicja posiadał pełną autonomię w zakresie edukacji.I tu coś nadzwyczajnego.W Krakowie i Lwowie mający możliwość wyboru języka porozumiewano się na poziomie podstawowym rozmawiano po niemiecku.Cały handel funkcjonował w systemie niemieckim.W większości kościołów w miastach kazania były po niemiecku.Taki to był fenomen tamtych czasów.
            A że czytali Mickiewicza,Słowackiego czy Sienkiewicza to prawda.Ale w zaborze rosyjskim głównie w polskich "dobrych" domach czytano klasyków rosyjskich.
            Natomiast na Galicji i zaborze pruskim nasi wieszcze nie cieszyli się zbytnią popularnością.
      • Gość: kris Re: 150 lat IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 19.01.13, 13:35
        Lechowski pisze:".No i oczywiście nie mamy pieniedzy aby pomoc tym co stracili prace walczac z komunistycznym terrorem aby godnie zyli w wolnej Polsce."
        Jak to nie mamy? Senator PIS Zb. Romaszewski dostał 214 tys. odszkodowania za walkę z komuną. Dostał bo żył w ubóstwie po 5 kadencjach w Senacie.
        • gladysek Re: 150 lat 19.01.13, 14:16
          lechowski, miazdzy cie wiedza historyka a nazywanie go (jej) banderowcem niczego nie zmienia. To co pisze fistoryk to fakty, ale najsmutniejsze to to ze nie potrafisz sie do nich rzeczowo odniesc a za jedyny autorytet uznajesz Nowaka, tego ktory na etacie radia maryja judzi polaka na polaka.
          Powinienes rozwazyc przejscie na forumowa emeryture albo zaczac uzywac te same lekarstwa ktore zalecasz swoim oponentom.
          • lechowski51 Re: 150 lat 19.01.13, 22:22
            Mylisz nikita profesorow Nowaków.Ten z tego wywiadu jest najwybitniejszym polskim historykiem zajmujacym sie Rosją.Twoj banderowski "historyk" moze mu nosić zeszyty anie wypowiadac sie w temacie Rosji.
            • Gość: Historyk Re: 150 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.13, 23:41
              Lechowski zapewne mówi o historyku Andrzeju Nowaku profesorze UJ o bardzo mocnych poglądach konserwatywnych.Były Członek Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich 2005 roku.Ikona historyczna PiS-u.
              Autor wielu publikacji stosunków polsko -rosyjskich od rozbiorów do czasów obecnych.Najlepsza praca to" Między carem a rewolucją. Studium politycznej wyobraźni i postaw Wielkiej Emigracji wobec Rosji 1831-1849".
              Niektóre opracowania np sztandarowa praca Profesora" Jak rozbić rosyjskie imperium?" przepełniona jest naiwnością polityczną i patrzenie na Rosję jako równorzędnego przeciwnika.
              Posiada silne tendencje chciejstwa historycznego widzianego ze strony polskiej.
              Dobre opracowanie " Od imperium do imperium".
              Większość prac na zamówienie polityczne tj" Ojczyzna Ocalona"," Krzyż polski. Patriotyzm i męczeństwo"," Strachy i Lachy. Przemiany polskiej pamięci"
              Mieszanie i zaangażowanie polityczne znacznie umniejsza znaczenie jego prac.Poważnie można traktować jedynie z początku kariery naukowej profesora.

              • lechowski51 Re: 150 lat 20.01.13, 10:30
                Jak abnegat recenzuje wybitnego historyka to przerasta to Kabaret Palikota.
                • Gość: Historyk Re: 150 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.13, 10:46
                  Wybitny to może nie jest.Może by takim był jak by prowadził rzetelne badania historyczne.
                  Ale jak się nagina historię do aktualnego zapotrzebowania politycznego to pachnie mi"rzetelnymi" historykami komunizmu a takich mieliśmy multum.Teraz dokładnie to samo tylko w drugą stronę nagina się fakty by było wygodnie i wzniośle.
                  • lechowski51 Re: 150 lat 20.01.13, 13:50
                    O "historykach inaczej" i historii Polski widzianej przez gloryfikatorów UPA i innych nikitopodobnych..
                    januszwojciechowski.salon24.pl/480326,jedyna-sluszna-walka-to-jest-walka-z-pis-em
                    • lechowski51 Re: 150 lat 20.01.13, 13:54
                      ...i jeszcze takie przemyślenie jakie znalazłem na Salonie 24

                      W III Rzeczpospolitej toczy się z okazji różnych rocznic dyskusja wokół polskiej irredenty i coraz częściej i agresywniej pojawiają się opinie, że czas skończyć z pielęgnowaniem własnych klęsk. Ludzie ci – politycy, dziennikarze, przedstawiciele świata kultury, celebryci – znają historię polskich powstań chyba z komiksów, wypowiadają się jednak w sposób kategoryczny, że dość już tej martyrologii. Otóż indywidua te nie zdają zapewne sobie sprawy, że tak naprawdę mówią o sobie. Potępianie w czambuł czczenia polskich bohaterów sprawy narodowej i przegranych powstań nie łączy się wszak nawet z krokodylimi łzami nad ich ofiarą i cierpieniem. Jest to jasna deklaracja, że są tchórzami i jakby trzeba było bronić ojczyzny, jakby przyszło „jak zawsze o honor się bić”, to na nich nie można liczyć. Niektórzy nawet – jak popularna pisarka – formułują to wprost: „Jakby było jakieś zagrożenie, natychmiast spieprzam z Polski”
                      • Gość: Salonowiec Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 21.01.13, 00:20
                        Piszesz:
                        "...i jeszcze takie przemyślenie jakie znalazłem na Salonie 24."
                        No, no! Udzielasz się w Salonie 24? Szkopuł tylko w tym, że lechowskiego tam nie uświadczysz, nawet lechowskiego51.
                        Jeśli zaś poczuję potrzebę odpowiedzieć na tekst red. Gelberga, sam do niego napiszę.
                        A może napiszesz o swoich przemyśleniach. Chętnie odpowiem!
                • Gość: Ignorantczyabnegat Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 21.01.13, 00:06
                  Piszesz:
                  "Jak abnegat recenzuje wybitnego historyka to przerasta to Kabaret Palikota."
                  Obawiam sie, że słowo "abnegat" jest Ci jakby obce (nie tylko zresztą ono). Pewnie chodziło Ci o ignoranta, ale czasem pamięć nie sługa..., gdzieś dzwoniło...
                  O Kabarecie zaś Palikota, jako żywo, nie słyszałem. Ciekawe, ile Twój narodowo-konserwatywny kabaret ma miejsc w Sejmie?
                  Gwoli jasności definicja pojęcia "abnegat":
                  "To słowo pochodzenia łacińskiego (łac. abnegatio = ‘odmowa, wyparcie się’), którym określa się kogoś niedbającego o swój wygląd zewnętrzny (polskim odpowiednikiem tego słowa jest flejtuch), także: nieprzywiązującego większej wagi do dóbr materialnych, a nie (jak czasem mylnie się uważa) kogoś, kto neguje jakieś powszechnie szanowane wartości czy sprawy (np. tradycję, historię): Wojtek to prawdziwy abnegat – mógłby cały rok chodzić w jednym swetrze; Dzisiejsza młodzież to w większości abnegaci – nie ma dla nich żadnych świętości."
                  • lechowski51 Re: 150 lat 21.01.13, 08:12
                    Jak miałem 16 lat też byłem zafascynowany Słownikiem Wyrazów Obcych...
                    • lechowski51 Re: 150 lat 21.01.13, 14:25
                      W Fajnej Polsce fajnopolacy nie zaprzątają sobie takimi bzdurami pamieci.Ważne,że sie fajnie bawimy i pamietamy o Jedwabnem i pogromie w Kielcach!
                      fakty.interia.pl/polska/news/tns-polska-tylko-19-proc-polakow-zna-rok-wybuchu-powstania,1885163
                      • Gość: Historyk Nieodwracalne korzyści z powstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 15:00
                        A uwłaszczenie chłopów, przeprowadzone chytrze przez carat, pozbawiło żołnierzy w oddziałach powstańczych i złamało ostatecznie hegemonię szlachty.
                        Nie nadeszła żadna pomoc z zagranicy, liczono zwłaszcza na pomoc z Francji. Mocarstwazachodnie poprzestały na wydaniu bardzo ogólnych deklaracji dyplomatycznych, uważając polskie powstanie za wewnętrzną sprawę Imperium Rosyjskiego.
                        Pozbyliśmy się więc pasoZyta Rzeczypospolitej czyli szlachty.
                        Największym sukcesem powstania było uczłowieczenie chłopa przez Cara.
                        To car z niewoli wyrwał chłopów w zaborze rosyjskim i za to powinniśmy być mu wdzięczni.
                        • lechowski51 Re: Nieodwracalne korzyści z powstania 21.01.13, 15:36
                          Znowu idiotko skopiowałaś te "mondrosci" z notatnika sotniowego?!
                          • Gość: Historyk Re: Nieodwracalne korzyści z powstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 16:42
                            Prawda boli.
                            • lechowski51 Re: Nieodwracalne korzyści z powstania 21.01.13, 18:42
                              upowski propagandysta pisze;
                              Pozbyliśmy się więc pasoZyta Rzeczypospolitej czyli szlachty.
                              Największym sukcesem powstania było uczłowieczenie chłopa przez Cara.
                              To car z niewoli wyrwał chłopów w zaborze rosyjskim i za to powinniśmy być mu wdzięczni

                              Zapomniałaś ukraiński nieuku podać ze uwłaszczenie chłopow w zaborze austriackim i pruskim nastapiło w 1848.Wg.Doncowa "pasożytami" na Wołyniu i Podolu byli Polacy i Zydzi a w XIX wieku mieliście pasożytow szlachtę,ktora nie udało wam sie wymordować.
                              • Gość: Historyk Re: Nieodwracalne korzyści z powstania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 18:57
                                Jak sobie dobrze przypominam to Powstanie Styczniowe było pod zaborem rosyjskim czyli jak wolisz w granicach Rosji.Dla chłopów pod zaborem rosyjskim Car był wybawcą z niewoli szlacheckiej.Zniesienie pańszczyzny pod zaborem rosyjskim było wielkim sukcesem Cara a nie powstańców.Poczytaj sobie mój post wyżej "co nieco prawdy" tam ukryte cele powstania wyraźnie pokazane.
                                • Gość: fiś Re: Nieodwracalne korzyści z powstania IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.13, 19:01
                                  Nie dyskutuj z idiotą. Sprowadzi Cię do swojego poziomu a następnie pokona doswiadczeniem.
                                  (gdzieś widziałem taką stopkę)
                                  • Gość: Żydzresztąteż Re: Nieodwracalne korzyści z powstania IP: *.rzeszow.hypnet.pl 21.01.13, 21:21
                                    Pozdrów lechowskiego51 i Nikitę z Toronto, Żyda zresztą...
                              • Gość: bekalosz Re: Nieodwracalne korzyści z powstania IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 21.01.13, 19:02
                                Żal mi Was drodzy internauci! Szczególnie historyka i jemu podobnym (chyba szkolonych na WUML-u) Pamiętajcie ze na naukę nigdy nie jest za późno, w zaciszu domowym przemyślcie to sobie. A jutro przyjdźcie pod pomnik Juliusza Tarnowskiego o 17 podumać o Powstaniu Styczniowym. Możecie odwiedzić grób Stanisława Zderskiego na Miechocińskim cmentarzu i zapalić znicz w hołdzie temu bohaterskiemu kowalowi. A tak dla informacji w Kaplicy Zamkowej o 11 Będzie odprawiona Msza Św. pod przewodnictwem J.E. Biskupa Nitkiewicza a później wspomnienia i występy artystyczne.W Domu Kultury prezentacja Zeszytów historycznych o Powstaniu o 17,30. Tak, i jeszcze okazalej, jest w całej Polsce,jeszcze ona nie zginęła puki mu żyjemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • Gość: Historyk Wielki sukces chłopów z woli Cara. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 19:11
                                  Czy nie jest zwycięstwem wyzwolenie setek tysięcy chłopów z pańszczyzny/darmowa praca chłopa dla pana-szlachcica/.To jest wielki sukces chłopów z woli Cara.Cara okupanta.
                                  • Gość: bekalosz Re: Wielki sukces chłopów z woli Cara. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 21.01.13, 19:18
                                    "historyk"- poczytaj Odezwę Rządu Narodowego wzywającego do powstania!
                                    • Gość: Historyk Puste słowa czyli odezwy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.13, 19:49
                                      Odezwy.Było w naszej historii ich wiele.Każdy kto miał jakiś interes zrobić interes w Polsce a potrzebne było mięso armatnie to pisali odezwy do narodu lub do poszczególnych grup społecznych.Mamy odezwy,Cara,Cesarzy Niemiec,Cesarzy Austrii a także Napoleona.To te z tych większych.
                                      Były też odezwy w próżnię tzw Uniwersał Połaniecki skierowany do chłopów,którzy nie umieli czytać,pisać i cokolwiek zrozumieć.Każde powstanie to także wielkie słowa a wielkie to znaczy puste nie mające jakiekolwiek zaczepienia w ówczesnej rzeczywistości.
                                    • gladysek Re: Wielki sukces chłopów z woli Cara. 22.01.13, 00:18
                                      bekalosz , rzad o ktorym piszesz zostal utworzony na kilka godzIn przed wybuchem powstania a obiecanki jakie skierowano do chlopstwa nie mialy zadnych szans na realizacje. To byl wylacznie chwyt propagandowy majacy jak pisze historyk zapewnic wystarczajaca ilosc miesa armatniego.
                                      Nie probuj sie z historykiem, nie masz zadnych szans.
                      • Gość: Trwajchwilo Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.01.13, 01:38
                        A co to ma do ignorantów i abnegatów (o których zresztą żadnego, jak widać, pojęcia nie masz, jako że od 16. roku życia Słownika Wyrazów obcych nie używasz?) I chwalisz sie tym. Niestety!
                        Domyślam się, że, ot tak po prostu, "fajnie bawisz się". Trwaj chwilo..., jak myślisz, z czego to? Z ignorancji?
                    • Gość: Tensam Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.01.13, 01:29
                      Ale gdzieś Ci zginęła!
                      • lechowski51 Re: 150 lat 22.01.13, 18:53
                        O Powstaniu Styczniowym tutaj rozmawiamy a nie o słownikach....
                        • Gość: Tensam Re: 150 lat IP: *.rzeszow.hypnet.pl 22.01.13, 22:48
                          Nawet jak się rozmawia o Powstaniu Styczniowym warto odróżniać ignoranta od abnegata, a tu słownik wyrazów obcych może okazać się być bardzo przydatny. Nawet Tobie, a może szczególnie!
    • Gość: Historyk Watykan poczuł na własnej skórze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.13, 12:13
      Strach Kościoła przed powstaniem;
      A "Młody napisał:
      "Dlaczego Watykan tak mocno wystraszył się powstania Styczniowego.
      W tym czasie we Włoszech trwała walka narodowo wyzwoleńcza spod okupacji francuskiej a konkretnie Burbonów.
      Niekwestionowanym przywódcą był Garibaldi,który to z grupą około 1200 ochotników/także Polacy Langiewicz[ dyktator powstania styczniowego], Żychliński i około 30 innych/ tzw Czerwonych Koszul po zwycięskim pochodzie przez Sardynię i Sycylię opanował prawie całe Włochy łącznie z Rzymem.
      Watykanu i Papieża bronili Francuzi.
      Najgorsze dla Watykanu i Papieża były dekrety wydane przez Garibaldiego a to o nadaniu ziemi uczestnikom walk o wyzwolenie, o podziale ziemi gminnej między chłopów, o zniesieniu dziesięciny na rzecz kościoła.O zniesieniu świętopietrza czyli opłaty na rzecz Watykanu,o podziale wśród chłopów majątków ziemskich kościoła na terenie całych Włoch.
      Dekrety te wprowadził w życie i nie było od nich odwrotu w terminie późniejszym kiedy to uwięziono Galibardiego.

      Watykan tak był wystraszony,że do swojej obrony wyposażył 1000 osobowy oddział zbrojny złożony z Francuzów i płacił im wysoki żołd jako żołnierzom najemnym za ochronę Watykanu.

      A tutaj dochodzą wieści,że Polacy pod zaborami szykują coś podobnego i interesy Kościoła zostaną zagrożone w tym regionie.Stąd nakaz Watykanu o bezwzględnym podporządkowaniu Polaków katolików cesarzom trzech zaborów.
      A za wdzięczność Rosjanom za stłumienie Powstania Styczniowego Kościół za swoje pieniądze w Częstochowie postawił na błoniach klasztoru NMP ponad naturalny monument Cara Aleksandra II.Na czterech ścianach pomnika rozmieszczono poddańcze inskrypcje w języku rosyjskim i polskim.Ściana lewa zawierała napis rosyjski Dekret 19 lutego 1864 – niech ten dzień zostanie na wieczną pamięć chłopom Królestwa jako dzień ponownego ich dobrobytu, zaś prawa jego polski odpowiednik.
      Monument ten przy udziale wielu biskupów katolickich został odsłonięty w rocznicę urodzin Aleksandra II czyli 18 kwietnia 1889 r.
      Wszystkie pielgrzymki do klasztoru NMP musiały złożyć hołd Carowi a dopiero później mogły się udać do klasztoru.
      • lechowski51 Re: Watykan poczuł na własnej skórze. 23.01.13, 17:52
        Dyskutujesz upowski kłamco sam ze soba?!.Pogadaj z sotniowym moze zna jakiegos lekarza.
        Dla Polakow o pomnikach rosyjskiego okupanta;
        naszglos.civitaschristiana.pl/index.php?type=artykul&rok=2009&str=21&nr=2
        • lechowski51 Re: Watykan poczuł na własnej skórze. 27.01.13, 20:47
          Dla michnikowej załganej szmaty żołnierze Kedywu to też zapewne terroryści!.Bo oczywiście rodzice Komorowskiej i Michnika z UB to bojownicy o pokój i demokrację...
          niezalezna.pl/37780-gazeta-wyborcza-nazwala-powstancow-styczniowych-terrorystami
    • Gość: Historyk Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.13, 23:31
      Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście.Zawsze brali nas gołymi rękoma a było tego kilkaset tysięcy.Zawsze przerabiali nas kiedy chcieli i jak chcieli z reguły na g....Zawsze traktowali nas jak pachołków.My w swojej uniżoności spełnialiśmy nawet najbardziej skryte marzenia Rosjan.
      Do dzisiaj bardziej niż boimy się Rosjan i nie tylko.Strach ten jest paraliżujący.Od czasu do czasu ujadamy w stronę Rosjan jak typowe kundle,oczywiście z własnego podwórka. Tak samo boimy się Ukraińców,Białorusinów i Litwinów.Od czasu zajadle odszczekujemy jak prawdziwy kundel uwiązany na łańcuchu na własnym podwórzu.
      Teraz zaś zaczynamy specjalizować merdać ogonem przed nowymi panami.Merdami przed Niemcami,Anglikami,Francuzami,Izraelem.Narzekamy i mamy żal do Duńczyków,Holendrów,którzy traktują nas jak bezdomne psy i przepędzają nas ze swoich miast.
      • lechowski51 Re: Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście. 28.01.13, 10:00
        Piszesz oczywiście o Ukraińcach upowskim prowokatorze...
      • Gość: Historyk Re: Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 10:10
        Lechowski a jak myślisz czy inne narody tak wiernie służyli Rosjanom.Owszem byli pod okupacją rosyjską ale nigdy nie byli uniżonymi sługami.Na to to tylko nas było stać.To tylko my wszystkiego i wszystkich się boimy.Tak bojaźliwych narodów w Europie jak my jeszcze nie ma.Z bojaźni i uniżoności zrobiliśmy swoją cnotę narodową.A w płaczliwości nie mamy równych w świecie.
        Prawie zawodowa płaczka wśród narodów.
        • lechowski51 Re: Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście. 28.01.13, 10:49
          Pisząc My-myślisz Ukraińcy!
          • Gość: Historyk Re: Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.13, 11:37
            Ależ Lechowski.Z myśleniem nawet mi się nie śni zbliżyć do Twojego poziomu myślenia.Oczywiście jeżeli posiadasz taką funkcję mózgową.Twoje dotychczasowe wypowiedzi temu mocno zaprzeczają.
            • Gość: bekalosz Re: Rosjanie zawsze mieli do nas szczęście. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 28.01.13, 16:29
              historyk a to znasz "uczył Marcin Marcina ...................."
    • Gość: Kowal Re: 150 lat IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.13, 23:28
      Jak do tej pory w naszym mieście nikt nic nie wie i nie informuje o zbliżających się uroczystych obchodach 150. rocznicy bitwy pod Komorowem. www.prezydent.pl/rocznica-powstania-styczniowego/planowane-uroczystosci/art,150.html
      • Gość: ? Re: 150 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.13, 13:05
        Hmm może dlatego, że ludzie mają dość gloryfikowania porażek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka