Gość: antyklient
IP: *.no6.org.uk
30.12.13, 09:29
Robie wbite ze starymi do Avansa lecim przez sklep na poziomie lodówek już zostalismy przechwyceni przez dwuch sklepikowców którzy wiedzą lepiej od nas co chcemy kupić, szybko spławilismy ich, przy stoisku z lapopami i telewizorami nie było lepiej, nawet spokojnie nie można w tym sklepie się rozglądnąć czy się zastanowić nad zakupem bo ekspedient zaraz wie lepiej ode mnie co chce i nie ma oporów wcisnąć mi tego co zalega i się nie chce sprzedać. Przez tą natarczywość ten sklep tylko traci klientów. Upychają bo końcówka roku i wchodzą początkiem następnego nowe modele czyli starocie polecą cenowo troszkę. NIGDY WIĘCEJ TAM NIE WEJDĘ.