Gość: semper fidelis TBG
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
12.02.14, 08:26
Znikoma szkodliwość czynu: Gdy pracodawca nie płaci składek
Łamanie praw pracowniczych oraz niepłacenie składek na ubezpieczenia społeczne zostało uznane przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu za czyn o znikomej szkodliwości społecznej – pisze „Rzeczpospolita”. Klub Sportowy Siarka w Tarnobrzegu w latach 1999-2001 nie odprowadził do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składek dla ponad dwustu osób, a zaległości z tego tytułu sięgnęły 0,5 mln zł.
Sąd pierwszej instancji uniewinnił byłego prezesa i dyrektora KS Siarka od zarzutów. Prokuratura domagała się jednak warunkowego umorzenia sprawy. Takie rozwiązanie oznaczałoby, że były prezes KS Siarka, a obecnie prezydent miasta Jan Dziubiński musiałby zrezygnować ze swojego stanowiska. Sąd okręgowy podtrzymał orzeczenie sądu pierwszej instancji, a w uzasadnieniu podał, że czyn znamionował się niską szkodliwością społeczną. Zdaniem prokuratury jest to niebezpieczny precedens, gdyż ten sam sąd w pięciu podobnych sprawach, ale o mniejszym zakresie sprawach wydał wyroki skazujące. Uzasadnienie, że składki zostały zapłacone po interwencji prokuratury nie zwalnia z odpowiedzialności za niedopełnienie obowiązków płatnika składek.
Niepłacenie składek przez płatnika narusza podstawowe prawa pracownicze i w związku z tym sprawą zainteresował się rzecznik praw obywatelskich. Może on wnieść o kasację wyroku. Podkreśla skutki nie przekazywania na czas składek, które transferowane dalej są do otwartych funduszy emerytalnych.
Zdaniem specjalistów prawa karnego zapłata składki po interwencji prokuratury może wpłynąć jedynie na wymiar kary, a nie na jej orzeczenie. Podzielają oni opinię prokuratury, że bardziej stosowne w tej sprawie byłoby warunkowe umorzenie sprawy. O znikomej szkodliwości czynu trudno mówić, jeśli na starty narażone było 200 osób. Poza tym pracownicy wobec płatnika mają relatywnie słabszą pozycję w dochodzeniu zapłaty składek, stroną raczej jest tutaj ZUS. Wyrok uniewinniający wydany przez sąd w Tarnobrzegu jest prawomocny.
Źródło: „Rzeczpospolita”