keophir
17.08.14, 20:47
Jedno mam pytanie. Czy na naszej lokalnej siłowni Panie, tzw "instruktorki" robią coś poza siedzeniem w tej swojej dziupli, gadaniem z panami, jedzeniem, czytaniem i robieniem wielu innych rzeczy? Zawsze miałem wrażenie, że osoby cieszące się tytułem "Instruktor" powinny dbać o nowe osoby będące na siłowni. Wskazaniu rad na temat zmiany sylwetki, pokazaniu ćwiczeń i ich poprawnej techniki i tego typu rzeczy. Natomiast Panie siedzące w okopach nie są nawet skore śledzić wzrokiem tego co się dzieje na siłowni. Jedynie Pan Andrzej Rękas w jakiś sposób angażuje się z salą, ale ktoś poza Panem Andrzej nawet wzorkiem nie spojrzy. Szczególnie te dwie młode - Pani Magda i ta nowa, do której łyse koksy lgną jak pszczółki do miodu.
PS: Adepci sztuk sylwetkowych - zacznijcie odkładać ciężary, koła i sprzęt na wyznaczone miejsce. Wynikiem tego jest to, że ktoś mający ściśle czasowo trening nie może odnaleźć wybranych obciążników, gdyż koło 15 kilowe jest na jednym końcu sali, a drugie koło 15 kilowe na drugim końcu sali...