leszeksmieszek
10.01.17, 07:05
Po śmierci Kiszczaka, mianowanego przez Michnika na "człowieka honoru", teraz już można samemu mianować się na "człowieka honoru". Udowodnił to Kijowski Mateusz, który na przesłuchaniu u "Stokroty" przyznał sobie ten tytuł. Kandydatów na ten zaszczytny tytuł jest więcej, np. Frasyniuk Władysław, który "ciężką" pracą z kierowcy stał się oligarchą, choć niektórzy określają tę "ciężką" pracę inaczej.
Więcej tu: michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3830