Dodaj do ulubionych

Szubienica

28.12.17, 22:54
"Jako pierwsi prezentujemy fotografie szczątków konstrukcji szubienicy, na której w podziemiach mokotowskiego aresztu stracono m. in. gen. Emila Fieldorfa „Nila”. Niezwykłe znalezisko przez lata znajdowało się pod podłogą siłowni, z której korzystali więzienni strażnicy. Metalowe elementy wrzucone były do dołu, gdzie opadali skazańcy, a zapadnia była zamurowana.
Mówimy o relikwiach. To przecież dokładnie w tym miejscu straciło życie wielu wybitnych Polaków — mówi Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Na Rakowieckiej 37 powstaje placówka, która kryje w swoich murach jeszcze wiele tajemnic. To tutaj w latach powojennych przetrzymywano, gnębiono i zabijano wielu Żołnierzy Wyklętych. Zazwyczaj mordowano ich strzałem w tył głowy, ale akurat generała Emila Fieldorfa „Nila” komuniści postanowili dodatkowo pognębić i odebrać mu honor wieszając go na szubienicy jak pospolitego przestępcę. Stało się to 24 lutego 1953 roku. Jego zwłoki przewieziono najprawdopodobniej na „Łączkę”, dotychczas jeszcze nie został odnaleziony.
Po pierwsze, nie bardzo wyobrażam sobie ową szubienicę i zasadę jej działania...
Po drugie, nie bardzo rozumiem, dlaczego strzał w tył głowy jest bardziej godny od szubienicy. :-(
Po trzecie, zastanawiam się właśnie, czy Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL nie jest przypadkiem spokrewniony z Krystyną Pawłowicz?

wpolityce.pl/historia/373876-tylko-u-nas-na-rakowieckiej-odnaleziono-szubienice-na-ktorej-stracono-gen-fieldorfa-zobacz-zdjecia
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka