wislocki12
20.03.18, 11:12
"Polska polityka musi być inna: pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność – mówiła premier Beata Szydło (55 l.) w listopadzie 2015 r. I podkreśliła, że tymi zasadami jej ekipa będzie się kierować. Po dwóch latach widać, jak władza jest oderwana od rzeczywistości. Rządzący nie mają pojęcia, co to znaczy przeżyć za 2-3 tys. zł na rękę! A tyle najczęściej zarabiają Polacy.
Rząd zapewnia, że gospodarka się rozwija i płace rosną. A taka jest prawda: 6 milionów pracujących zarabia nie więcej niż wynosi średnia pensja – czyli ok. 4,4 tys. zł brutto (tak wynika z danych GUS za 2016 r.). To aż 66 wszystkich zatrudnionych. 1,6 mln musi utrzymać się za płace minimalną.
(...)
Tak zarabia się w Polsce:
- sprzątaczka w Łodzi – 1200 zł
- kasjerka w sklepie spożywczym w Lublinie – 1500 zł
- kelnerka we Wrocławiu – 1600 zł
- pracownik naukowy na uczelni wyższej-dokumentalista w Lublinie – 1730 zł
- krawcowa we Wrocławiu – 1740 zł
- sprzątaczka na Śląsku – 1800 zł
- listonosz we Wrocławiu – 1900 zł
- przedszkolanka w prywatnym przedszkolu we Wrocławiu – 1950 zł
- kelnerka na Śląsku– 2000 zł
- ekspedientka we Wrocławiu – 2000 zł
- magazynier w Łodzi – 2000–2700 zł
- pracownica w kiosku z gazetami w Łodzi – 2000 zł
- przedszkolanka na Śląsku – 2100 zł
- pielęgniarka we Wrocławiu – 2150 zł
- kasjerka w markecie w Krakowie – 2200 zł."
www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/wladza-powinna-to-przeczytac-nim-przyzna-sobie-podwyzki/l3lndqs